Racjonalista - Strona głównaDo treści
Powrót widma

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
27-02-2009 14:22diogenes (42753 punktów)Powrót widma
wiadomosci(*)24,wiadomosc.html?ticaid=17946

Jak wyobrażacie sobie powrót komuny?
Jak wyglądałby kongres zjednoczeniowy aktualnych - wszystkich równie niekompetentnych - partii w jedno ciało Polską Zjednoczona Megapartię?
Co byłoby dalej?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Pracki (436 punktów)
Autmatycznie link jest niepoprawnie generowany, skopiujcie sobie to w pasek adresu przeglądarki
wiadomosci.wp.pl/kat,1329,title,Dokad-idziesz-Polsko-Komuno-wroc!,wid,10892124,wiadomosc.html?ticaid=17946

A co do powrotu komuny to ona nie wróci, nie ma takiej możliwości. Dziś każdy trzymany jest za gębę przez różnego rodzaju organizacje. Kiedyś gdy wróg był stosunkowo skonkretyzowany walka była łatwiejsza, dziś jest tyle zagrożeń, że tak naprawdę przestaliśmy je sobie uświadamiać. A poza tym kto pójdzie na strajk jeśli ma kredyt za studia, mieszkanie, samochód i plazmę do spłacenia??


www.moherowo.pl
27-02-2009 14:48 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>A co do powrotu komuny to ona nie wróci, nie ma takiej możliwości.

Historia w Polsce okrągłym stołem się toczy.

>A poza tym kto pójdzie na strajk jeśli ma kredyt...

Na początek nąstapi kredytów odpuszczenie.
27-02-2009 17:20 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Powrót komuny w pierwotnej formie nie jest możliwy. Inne czasy, inne otoczenie, inny świat.
Kontrrewolucję komunistyczną mieliśmy przez dwa lata za rządów PiS.
Tym którym się wydaje , że jest to partia prawicowa zwracam uwagę, że Kaczyńscy postulowali nacjonalizację strategicznych gałęzi przemysłu(sprywatyzowane w/g nich w sposób złodziejski, wstrzymali wszelką prywatyzację).
Sposób sprawowania władzy też dążył w tym kierunku.
Centralizm, zatrzymanie przekazywania zadań samorządom, sposób rządzenia.
To, że oparli się na Rydzyku nie zmienia faktu , że była to kontrrewolucja zarówno gdy weźmie się się pod uwagę przywództwo jak i elektorat.
Styl władzy Kaczyńskich był bardzo zbliżony do stylu władzy Gomułki.
Tyle, że "badylarze i prywaciarze" zostali zastąpieni "układem".
Metody inwigilacji wszystkich i wszędzie. Prowokacje, pokazowe sądy, zastraszanie obywateli a nawet aresztowania bladym świtem, były cechą rządów za czasów Gomółki.
W rządzie Kaczyńskiego znalazło się dużo osób "zasłużonych" za czasów komuny szczególnie w policji, w prokuraturze, w sadach, w wojsku a tępieni byli bojownicy o wolność.

Największą nienawiść u Kaczyńskich wzbudzają właśnie twórcy okrągłego stołu. Jednakową nienawiścią darzą zarówno Jaruzelskiego i Kiszczaka jak i przede wszystkim Michnika , Wałęsę..

Demokracją Kaczyńscy się nie przejmowali. Gdyby porządzili dłużej wprowadziliby cenzurę co zresztą usiłowali zrobić na szczęście bez powodzenia.
Dzielenie społeczeństwa na tych świetlanych i tych wrogich " tu my a tam ZOMO"
Taki sam ksenofobiczny sposób prowadzenia polityki zagranicznej, irracjonalna nienawiść do Niemców (do Niemców dołączyła u Kaczyńskiego dodatkowo Rosja).
Przyjaźń L.Kaczyńskiego z watażką z Gruzji, też o czymś świadczy. W Gruzji kapitalizmu nie ma.

Rewolucja była bezkrwawa. Kontrrewolucja Kaczyńskich padła na nasze szczęście szybko.
Jak historia pokazuje po każdej rewolucji następuje kontrrewolucja.
Mam nadzieję, że kontrrewolucję mamy już za sobą.
a.szubert (411 punktów)
>Tym którym się wydaje , że jest to partia prawicowa zwracam uwagę, że Kaczyńscy postulowali nacjonalizację >strategicznych gałęzi przemysłu(sprywatyzowane w/g nich w sposób złodziejski, wstrzymali wszelką prywatyzację).

Prawda, za wyjątkiem "złodziejskiej prywatyzacji". Ta miała faktycznie miejsce.

>Sposób sprawowania władzy też dążył w tym kierunku.
>Centralizm, zatrzymanie przekazywania zadań samorządom, sposób rządzenia.
>To, że oparli się na Rydzyku nie zmienia faktu , że była to kontrrewolucja zarówno gdy weźmie się się pod uwagę >przywództwo jak i elektorat.
>Styl władzy Kaczyńskich był bardzo zbliżony do stylu władzy Gomułki.

Wszystko to święta prawda. Dodałbym, że najważniejszym motorem napędowym działania Kaczyńskich jest ich gigantyczny kompleks niższości.

>Tyle, że "badylarze i prywaciarze" zostali zastąpieni "układem".

"Układ" niestety istnieje. Jest to owa "grupa trzymająca władzę" o której mówił Rywin.
pl.wikipedia.org/wiki/Afera_Rywina

>Metody inwigilacji wszystkich i wszędzie. Prowokacje, pokazowe sądy, zastraszanie obywateli a nawet aresztowania >bladym świtem, były cechą rządów za czasów Gomółki.

Zgadza się.

>W rządzie Kaczyńskiego znalazło się dużo osób "zasłużonych" za czasów komuny szczególnie w policji, w prokuraturze, >w sadach, w wojsku a tępieni byli bojownicy o wolność.

Ludzi "zasłużonych" za czasów komuny pełno jest we wszystkich partiach.
Nie zapominajmy przy okazji, że przestępczy kartel, relikt po PRL zwany WSI zlikwidował jednak PiS.

>Największą nienawiść u Kaczyńskich wzbudzają właśnie twórcy okrągłego stołu. Jednakową nienawiścią darzą zarówno >Jaruzelskiego i Kiszczaka jak i przede wszystkim Michnika , Wałęsę..

Okrągły stół w momencie jego trwania był prekursorski i konieczny. Parę miesięcy później, po "jedwabnej rewolucji", runięciu berlińskiego muru i zawalenia się całego bloku był już anachronizmem.
Michnik nazwał generałów "ludźmi honoru". ZOMO - wców z "Wujka" nie można było skazać przez 25 lat. Rozkazodawcy nie zostali ukarani. Chronieni są przez "układ". No, bo jak tu ukarać "ludzi honoru".

>Demokracją Kaczyńscy się nie przejmowali. Gdyby porządzili dłużej wprowadziliby cenzurę co zresztą usiłowali zrobić >na szczęście bez powodzenia.
>Dzielenie społeczeństwa na tych świetlanych i tych wrogich " tu my a tam ZOMO"
>Taki sam ksenofobiczny sposób prowadzenia polityki zagranicznej, irracjonalna nienawiść do Niemców (do Niemców >dołączyła u Kaczyńskiego dodatkowo Rosja).
>Przyjaźń L.Kaczyńskiego z watażką z Gruzji, też o czymś świadczy. W Gruzji kapitalizmu nie ma.
>Rewolucja była bezkrwawa. Kontrrewolucja Kaczyńskich padła na nasze szczęście szybko.
>Jak historia pokazuje po każdej rewolucji następuje kontrrewolucja.
>Mam nadzieję, że kontrrewolucję mamy już za sobą.

U schyłku PRL nie było żadnej rewolucji. Fasadę przemalowano, orłu włożono na łepek koronę, ale spod świeżej farby mocno przebija sierp i młot. Dlatego III RP wielu nazywa PRL-bis.
Nawet w sądzie konstytucyjnym są sędziowie umoczeni w konszachty z SB. Dyspozycyjność sądów i prokuratury wobec "grupy trzymającej władzę" nawet ślepy by dojrzał. Gdyby tylko chciał się przyjrzeć.

Przydałaby się kontrrewolucja.
28-02-2009 09:53 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Prawda, za wyjątkiem "złodziejskiej prywatyzacji". Ta miała faktycznie miejsce.
I tak i nie.
Nieprawidłowości przy prywatyzacji oczywiście się zdarzały ale jest to zupełnie zrozumiałe gdy weźmie się pod uwagę skalę tego zjawiska oraz tego , że nikt tego przed nami nie robił.
Należy tez wziąć pod uwagę, że towar można sprzedać po takiej cenie po jakiej znajdziemy kupca.
O wartości przedsiębiorstwa decyduje nie majątek księgowy ale zarząd i zatrudnieni ludzie.
Wyszacowane jednakowo dwa prawie identyczne przedsiębiorstwa po dwóch - trzech latach jedno miało wartość 10 krotnie wyższą a drugie bankrutowało. Czy to które podniosło wartość tak nieprawdopodobnie było sprywatyzowane metodą złodziejską czy może trafił się zdolny menażer. Raczej to drugie.
Losy przedsiębiorstw były bardzo różne, sposoby prywatyzacji też były różne.
Najgorzej wyszły przedsiębiorstwa małe które przejęła załoga.Te mimo że miały największe szanse padały najczęściej i najszybciej.
Duże zakłady zamieniano na spółki akcyjne i sprzedawano pakiety większościowe. Wartość tych przedsiębiorstw też wzrastała dopiero po przejęciu przez większościowego właściciela.
Bardzo trudno oszacować badając dane przedsiębiorstwa czy była to dobra prywatyzacja czy zła.
W moim przekonaniu nawet niedoszacowane przedsiębiorstwa i sprzedaż poniżej wartości była dobra jeżeli przedsiębiorstwo obecnie płaci podatki zatrudnia ludzi.
Natomiast niewątpliwie jakiś błąd zaistniał tam gdzie przedsiębiorstwo bankrutowało i ludzie tracili pracę.

>>Tyle, że "badylarze i prywaciarze" zostali zastąpieni "układem".
>"Układ" niestety istnieje. Jest to owa "grupa trzymająca władzę" o której mówił Rywin.
Układ istnieje ale nie tam gdzie się szuka.
Nieszczęściem Polski jest stosunek Polaków do istniejącego prawa. Brak szacunku do prawa powoduje, że tworzą się układy i układziki ludzi, którzy dysponują władzą i dobrami i ludźmi którzy mają pieniądze ( albo i nie) a chcą mieć więcej. Te układy zawiązują się ponad podziałami partyjnymi, religijnymi itd. Od gminy do rządu.
Niestety okazało się , że do samorządów, wybieraliśmy często ludzi nieuczciwych.
Na to by to zmienić potrzebujemy jeszcze 100 lat demokracji.

>Okrągły stół w momencie jego trwania był prekursorski i konieczny.
>.....
>Michnik nazwał generałów "ludźmi honoru".

Michnik człowiek który był prawdziwą opozycją poprzedniego ustroju ( w przeciwieństwie do opozycji styropianowej ) miał prawo mieć swoje zdanie.
Nie był jednak władcą Polski. O ile pamiętam nie starał się o władzę nawet posłem był tylko raz. A że wpływał na opinię społeczeństwa to znaczy, że był w stanie do swoich racji przekonać społeczeństwo. Widocznie argumenty strony przeciwnej były gorsze.
Mamy wolną prasę i brak cenzury. A tak naprawdę, to nie demonizowałabym Michnika.
Społeczeństwo decydowało w wyborach.

>U schyłku PRL nie było żadnej rewolucji. Fasadę przemalowano, orłu włożono na łepek koronę, ale spod świeżej farby mocno przebija sierp i młot. Dlatego III RP wielu nazywa PRL-bis.
Mówią tak ludzie, którzy tamtych czasów nie pamiętają albo mają złą wolę.
To była bezkrwawa rewolucja lub silna transformacja. Nieważne jak ją zwał.
W moim odczuciu dobra wola zarówno opozycji jak i istniejącej w tedy władzy pozwoliła na bezkrwawe przejście z jednego ustroju w inny.

>Nawet w sądzie konstytucyjnym są sędziowie umoczeni w konszachty z SB. Dyspozycyjność sądów i prokuratury wobec "grupy trzymającej władzę" nawet ślepy by dojrzał. Gdyby tylko chciał się przyjrzeć.

Każdy kto żył w tamtym ustroju jest "umoczony" co nie znaczy , że wszyscy żyjący w tamtym ustroju zasługują na karę śmierci.

Największym idiotyzmem wręcz zbrodnią Kaczyńskich było wpuszczenie Macierewicza do WSI. Zlikwidował sprawnie działający wywiad i kontrwywiad. Odbudowywanie struktur będzie trwało dziesiątki lat. A można było tych ludzi wykorzystać do pracy w nowym ustroju. Ale do tego trzeba odrobiny inteligencji a tego obu braciom brakuje.
Adamiak (36436 punktów)
>Każdy kto żył w tamtym ustroju jest "umoczony"...
Poproszę o sprecyzowanie zwrotu "każdy [...] jest umoczony" oraz ew. uzasadnienie tegoż "umoczenia".
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Oj Adamiak, Adamiak ty chyba czyhasz na wszelkie uogólnienia.
Każdy kto żył w tamtych czasach ( oczywiście ty jesteś wyjątkiem) korzystał z dóbr którymi dysponowało państwo. Od przedszkola do studiów, od pralki, telewizora do mieszkania. Od przydziału/nakazu do pracy .... do awansu w tejże pracy. Każdy biorący (dobrowolnie pod przymusem) w akademiach , pochodach....
Przyznaj się nie śpiewałeś piosenek "ku czci" w przedszkolu?
Pozdrawiam!
28-02-2009 11:16 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>Oj Adamiak, Adamiak ty chyba czyhasz na wszelkie uogólnienia.
Nie wiem, jak to nazwiesz, ale ja po prostu lubię czytać... nie mylić z "czyhaniem"

>Każdy kto żył w tamtych czasach ( oczywiście ty jesteś wyjątkiem)...
Dzięx, jak mówią starszaki.

>...korzystał z dóbr którymi dysponowało państwo. Od przedszkola do studiów, od pralki, telewizora do mieszkania. Od przydziału/nakazu do pracy .... do awansu w tejże pracy.
Mój ojciec- jako prywaciarz- więcej dokładał do tego państwa niż ja brałem.
Pralkę, telewizor kupił za swoje, dom też wybudował sam, za co Gierek ukarał go tzw. "domiarem", podatkiem od wzbogacenia liczonym kilkanaście (chyba) lat wstecz... więc zaś ojciec dołożył do czyjegoś (niejednego) mieszkania.
Edukację "państwową" skończyłem na podstawówce (zapłaconej jw) więc i koszt studiów odpada.

Nie pracowałem w państwowych przedsiębiorstwach (epizody: kilka razy po kilka tygodni) - pracowałem u ojca od 16 roczku życia a później założyłem własną firmę.

>Każdy biorący (dobrowolnie pod przymusem) w akademiach , pochodach....
Pod przymusem nigdy - nie pamiętam takiej "opcji" w moim słowniku.
Ale masz rację - raz wziąłem udział (dobrowolnie) w pochodzie 1 majowym, w grupie "młodzików" sekcji podnoszenia ciężarów WKS "Flota" Gdynia.
Jak to zinterpretujesz?

>Przyznaj się nie śpiewałeś piosenek "ku czci" w przedszkolu?
Nie śpiewałem - nie uczęszczałem do żłobka ni przedszkola.

...aż się sam dziwię, jakim kryształ.
28-02-2009 14:00 
 Ocena 3 na 3
a.szubert (411 punktów)
>I tak i nie.
>Nieprawidłowości przy prywatyzacji oczywiście się zdarzały ale jest to zupełnie zrozumiałe...

W ciągu niewielu miesięcy (w okresie "przełomu") wielu byłych wysokich funkcjonariuszy MSW nagle okazało się prezesami, dyrektorami, bądź właścicielami firm, zwłaszcza intratnych spółek handlu zagranicznego.
Urban publikował w "NIE" przekręty UOP-u, gdzie byli esbecy, często do spółki z mającymi kontrolować ich działalność "konstruktywnymi" okrągłostołowcami robili machlojki: nielegalne spekulacje funduszami UOP (na działalność tej "służby") na giełdach. Za uzyskane zyski kupowano na nazwiska rodzin "hazardzistów" firmy. Prokuratura albo nie reagowała, albo "dyspozycyjny" prokurator śledztwo przeciwko służbom umarzał "z powodu braku dowodów". Natomiast wielokrotnie próbowano wytyczyć procesy Urbanowi. Za "zdradę tajemnicy państwowej". Tak, jakby powiadomienie w prasie o przestępstwie było zdradą tajemnicy państwowej. To właśnie tę "złodziejską" prywatyzację miałem na myśli.
Ale to już prehistoria.

>Nieszczęściem Polski jest stosunek Polaków do istniejącego prawa. Brak szacunku do prawa powoduje...

Jeśli poprzedni minister sprawiedliwości awansuje do prokuratury generalnej prokuratora odpowiedzialnego za mataczenie i zacieranie śladów w sprawie zabójstwa Olewnika, to jak można takie funkcjonowanie prawa szanować?.

>Michnik człowiek który był prawdziwą opozycją poprzedniego ustroju ( w przeciwieństwie do opozycji styropianowej ) >miał prawo mieć swoje zdanie.

Nie podważam prawa Michnika do własnego zdania. Uznaję jego niepodważalne zasługi w opozycji. Ale nie uznaję go za "nieomylnego".
Znam też innych ludzi z opozycji, niekoniecznie z KOR-u. Czyż oni byli nieprawdziwą opozycją?
Nazywanie "styropianowcami" (wymyślił to Urban) strajkujących w stoczni ludzi, którzy nie wiedzieli, czy wrócą do domów żywi jest dla mnie niesmaczne.

>Mamy wolną prasę i brak cenzury. A tak naprawdę, to nie demonizowałabym Michnika.

Nie demonizuję.
W dokumentach IPN są niepodważalne dowody, iż po zabójstwie G. Przemyka Kiszczak osobiście nadzorował zacieranie śladów i zrzucenie winy za zabójstwo na sanitariuszy z pogotowia ratunkowego. Czy taka osoba zasługuje na miano "człowieka honoru"?
Albo to:
www.galba.(*)rchives/2006/9/19/2339307.html

>Każdy kto żył w tamtym ustroju jest "umoczony" co nie znaczy , że wszyscy żyjący w tamtym ustroju zasługują na karę >śmierci.

"Umoczony" był w różnym stopniu każdy. Nawet pijak leżący pod mostem leżał pod mostem "socjalistycznym". Jednakże nie każdy był usłużny czy dyspozycyjny. Niektórzy są nimi aż do dzisiaj...

>Największym idiotyzmem wręcz zbrodnią Kaczyńskich było wpuszczenie Macierewicza do WSI. Zlikwidował sprawnie >działający wywiad i kontrwywiad.

Raport o WSI jest jednak (w oparciu o dokumenty) jednoznaczny. To był przestępczy kartel.
www.naszdziennik.pl/dodatek/wsi/raport.pdf

Polemika pomiędzy nami nie ma sensu. Zbyt odmiennie oceniamy przeszłość. W PRL przeżyłem prawie trzydzieści lat. Pamiętam siermiężność gomułkowszczyzny, pamiętam "dynamiczną dekadę rozwoju" Gierka, zakończoną na długo przed strajkami 1980 kartkami na cukier. Pamiętam Solidarność i rządy generałów.
Bolszewia okazała się w sferze funkcjonowania niezależnych od władz PRL elit politycznych kataklizmem. Tych elit po prostu nie było. Bycie dobrym opozycjonistą nie czyni jeszcze nikogo dobrym politykiem. Potrzebne będą przynajmniej dwie generacje, aby taka, poprawnie funkcjonująca elita polityczna się wytworzyła.
Wszyscy pamiętający tamten system są, w różnym stopniu, w różną stronę, mniej czy więcej zwichrowani. Spowodowane to jest emocjami, które wykrzywiają optykę.
Bolszewia pozostawiła w kulturze politycznej "spaloną ziemię". Na takim podłożu bardzo dobrze rosną zwłaszcza chwasty. Ile z obecnych partii można do chwastów zaliczyć? Obawiam się, że - jak na razie - wszystkie.
Społeczeństwo powinno spełnić rolę ogrodnika. Plewić chwasty, pielęgnować pożyteczne rośliny. Aby to robić, musi jednak odróżniać chwasty od roślin uprawnych. Robienie z hersztów schyłkowego PRL "ludzi honori" w tej edukacji nie pomoże. Jest tak samo niebezpieczne, jak propaganda Rydzyka czy Gazety Polskiej
28-02-2009 14:43 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Zgadzam się z większością twoich tez. Różnice następują w ocenie bardziej szczegółowej. Uwłaszczali się na majątku państwowym zarówno byli jak i aktualni działacze. Można na to bez trudu znaleźć dowody, że po obu stronach było to samo. Niewątpliwie sprzyjało temu brak odpowiednich uregulowań prawnych.
Jeżeli chodzi o styropianową opozycję to jak dla mnie należą do niej niewątpliwie Kaczyńscy, którzy kręcili się w pobliżu opozycji mając w zapleczu prominentnego ojca.
I myślę , że zgodzisz się ze mną, że różne elementy : awanturnicy, męty i obiboki załapały się pod nazwę "opozycja", a tak naprawdę jedynie dużo krzyczeli wtedy gdy ZOMO nie było w pobliżu.
>Społeczeństwo powinno spełnić rolę ogrodnika. Plewić chwasty, pielęgnować pożyteczne rośliny. Aby to robić, musi jednak odróżniać chwasty od roślin uprawnych.
Jedynym sposobem w jaki społeczeństwo może pełnić rolę ogrodnika są wybory. Niestety nasza ordynacja wyborcza uchwalona przez poprzedników PO i PiSu to mocno uniemożliwia.
Grzebanie się w przeszłości i rozgrzebywanie ran moim zdaniem nie ma sensu.
Każdy ocenia czasy minione przez pryzmat swojego życia. Dla tego tyle jest różnych ocen i żadna nie jest jedynie prawdziwa, ani jedynie fałszywa.
Pozdrawiam.
a.szubert (411 punktów)
Nie masz potrzeby zgadzać się ze mną. Mam nadzieję, że zadekretowana jednomyślność już nam nie zagrozi.
Doskonale, że są różne zdania. Rozchodzi się o to, aby nie oceniać drugiej strony jako wyłącznie "czarną" a swoich jako "anioły". A taką tendencję spotyka się nader często.

>Grzebanie się w przeszłości i rozgrzebywanie ran moim zdaniem nie ma sensu.

Nieznajomość historii naraża jednak na bolesne "powtórki z przeszłości". Poznawać przeszłość niekoniecznie oznacza "grzebać w niej".

Są jeszcze ludzie w Polsce, którym zabito ojca, męża, brata czy syna. Pomysły, aby PZPR uznać za organizację przestępczą, a SB zbrodniczą nosiły faktycznie znamiona polowań na czarownice. Nie każdy partyjny był przestępcą, nie każdy esbek zbrodniarzem. Ale są wśród nich ludzie, którzy mają na rękach ludzką krew. Tych należy wyłapać i postawić przed sądami. Inaczej pojęcia takie jak prawo, praworządność i sprawiedliwość będą pustymi frazesami.

Sama ordynacja, nawet najlepsza, też nie uczyni wyborców mądrzejszymi. Można zadbać i o lepszą ordynację, i o bardziej świadomy, wykształcony elektorat. Tutaj duże pole do popisu ma "czwarta" władza. Byleby nie uprawiała urabiania opinii publicznej. A to jest niestety zjawisko nagminne.
Pozdrawiam
28-02-2009 11:50 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Pracki (436 punktów)
Kaczyńscy to narodowy socjalizm w czystym wydaniu - układy, spiski, wróg za każdym krzakiem itp. itd. Dlatego odnieśli sukces, że odnieśli się w swojej polityce do pierwotnych instynktów i lęków mas. Przyznam, że czasem zdarzy im się coś mądrego powiedzieć, niestety tonie to wszystko w bagnie głupot i hipokryzji...

Jednak jest coś w Kaczyńskich, na czym powinni się wzorować inni politycy, zwłaszcza lewica - bezkompromisowość i upór w działaniu... Wiem, że w ich przypadku te cechy doprowadziły ich partię do śmieszności, jednak naszej lewicy te cechy bardzo by się przydały. Mam już dość tych światłych "lewicowców", którzy jak tchórze reagują na słuszne postulaty mniej ważnych, ale mądrzejszych członków partii. Dlaczego nasza lewica jak ognia boi się dyskusji z kościołem? Dlaczego nie broni swoich ideałów i historii? PiS ma żałosny dorobek i śmiesznych ludzi, ale broni tego wszystkiego do ostatniej kropli krwi, a SLD zachowuje się jak dziewica w sex shopie - niby ją to pociąga ale udaje niewiniątko...


www.moherowo.pl
Satyr (4285 punktów)

W przytoczonej informacji z Wirtualnej Polski najzabawniejsze są wypowiedzi ludzi, którym propaganda pomieszała komunizm z kapitalizmem. Wmawia się ludowi, że to, co teraz mamy, to jest kapitalizm. Lud widzi, że np. rolnik musi zapłacić karę za nadprodukcję mleka lub jajek (bo tak postanowiła komuna Unijna), i wydaje mu się, że to
w kapitalizmie funkcjonują takie regulacje!

Niestety nie mam nadziei na to, że ludzie zrozumieją, że kapitalizm w Europie skończył się już dawno - bo zamiast czytać książki i publikacje naukowe czyta się głupoty produkowane "na wagę" przez mass media.

Pozdrawiam.

P.S. Megapartia? A widzisz jakąś różnicę między obecnymi w parlamencie partiami? Ja widzę tylko kosmetyczne, nikt z nich nie mówi o prawdziwych problemach, takich jak fakt, że w Polsce człowiek w niewielkim tylko stopniu ma prawo decydować o owocach pracy własnych rąk. Od wielu lat jest to ta sama klika, która z dość regularną częstotliwością zmienia się przy korycie.
27-02-2009 16:20 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>A widzisz jakąś różnicę między obecnymi w parlamencie partiami? Ja widzę tylko kosmetyczne,...

Ja również. Moje typy:
PO to Davidoff,
SLD - może Rexona,
PiS - Red Fire?

W sumie - smród.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
   
Wikipedia podaje:
Nigdzie na świecie nie ma systemu w pełni kapitalistycznego. Kapitalizm jest ograniczany m.in. przez:

* monopole państwowe - prywatne monopole w kapitalizmie (czyli przy wolnym rynku), według jego zwolenników, praktycznie nie występowałyby
* ograniczenia obrotu kapitałowego, np. przez kontrolę państwa nad systemem bankowym
* interwencjonizm i protekcjonizm (cła) państwowy
* nierówne traktowanie podmiotów przez prawo, w szczególności różne opodatkowanie
* różne ograniczenia w wolnym obrocie towarami i usługami
* koncesje, zezwolenia
* władzę biurokracji

No cóż, kapitalizm wydaje się niczym nie różnić od komunizmu

Tzw "czynnik ludzki" sprawia, że każdy teoretyczny system w praktyce się nie sprawdza.

   
Adamiak (36436 punktów)
>Jak wyobrażacie sobie powrót komuny?
Krótko, bo nie lubię długo spać.

>Jak wyglądałby kongres zjednoczeniowy aktualnych - wszystkich równie niekompetentnych - partii w
>jedno ciało Polską Zjednoczona Megapartię?
Obiecująco: sztandary wnieść i skleić.

>Co byłoby dalej?
Poniedziałek.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Jak wyobrażacie sobie powrót komuny?
Lokalnie - jako samodzielne rządy Pi$-u, globalnie - jako obecne posunięcia władz państwowych USA i UE względem prywatnych podmiotów gospodarczych i finansowych.

>Jak wyglądałby kongres zjednoczeniowy aktualnych - wszystkich równie niekompetentnych - partii w jedno ciało Polską Zjednoczona Megapartię?
Może tak?

>Co byłoby dalej?
Lokalnie - IV RP (IV Rozbiór Polski), globalnie - III Wojna Światowa (jeszcze przed nami, ale już u proga).
   

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365