 |
Suplement do wątku "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-06-2010 11:31 | Jacek.J (0 punktów) | Suplement do wątku "Świadkowie Jehowy i ich poglądy"
3 na 7 | Witam wszystkich! Czuję sie troszkę przymuszony skomentować wątek "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" ponieważ ja jestem ŚJ i uważam że główna myśl tego wątku jest irracjonalna. Otóż największym zagrożeniem nie są ani ŚJ ani Katolicy jak twierdzi autor tego wątku tylko radykalizm ludzi którzy chcą zamknąć światopoglądy różnych grup kulturowych we własnym ciasnym rozumie wyznaczając im z góry przydzielone - według własnego wydaje mi się- miejsca. Tak robili Stalin, Hitler i im podobni.
poza tym wiele wypowiedzi w tym dziale w których wywoływana jest nazwa "Świadkowie Jehowy" nasza społeczność jest określana według najczęściej oszczerczych opinii niezgodnych z prawdą. ale to jest już normą na wszelakich forach. dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki
Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | kognitywista (3391 punktów) | Odp: suplement do wątku "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" | >dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w >rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z >pierwszej ręki
Jeśli ŚJ różnią się między sobą poglądami tak, jak to jest np. w przypadku katolików, to Twoje wypowiedzi nijak nie będą reprezentatywne dla środowiska (o ile w ogóle można takowe uzyskać).
|
|
5 na 7 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Witaj.
Mam do ciebie krótkie pytanie:
Czy, twoim zdaniem, ktoś, kto nie jest Świadkiem Jehowy jest równie dobrym człowiekiem jak ktoś, kto nim jest?
|
|
 | 2 na 2 | Jacek.J (27 punktów) | >Witaj. >Mam do ciebie krótkie pytanie: >Czy, twoim zdaniem, ktoś, kto nie jest Świadkiem Jehowy jest równie dobrym człowiekiem jak ktoś, kto nim jest?
Oczywiście że tak. Często ludzie zarzucają nam że my głosimy iż tylko ŚJ będą wybawieni co jest nieprawdą. My mamy pewność że ŚJ na pewno będą wybawieni -choć niekoniecznie wszyscy. Sama przynależność do społeczności ŚJ nie gwarantuje wybawienia. Natomiast czy z innych wyznań też Bóg wybawi dobrych ludzi? Zakładamy że tak! Z całą pewnością nie możemy stwierdzać że poza ŚJ nikt inny nie będzie wybawiony bo to jest decyzja samego Boga, a my nie możemy decydować kogo Bóg ma wybawić naszym zdaniem, a kogo nie.
|
|
|  | 1 na 1 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>>Czy, twoim zdaniem, ktoś, kto nie jest Świadkiem Jehowy jest równie dobrym człowiekiem jak ktoś, kto nim jest?
> Zakładamy że tak! Z całą pewnością nie możemy stwierdzać że poza ŚJ nikt inny nie będzie wybawiony bo to jest decyzja samego Boga, a my nie możemy decydować kogo Bóg ma wybawić naszym zdaniem, a kogo nie.
Pytanie brzmiało:"czy jest równie dobrym człowiekiem", a nie czy będzie wybawiony.
Łukaszewicz.
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | do Jacek.J Często ludzie zarzucają nam że my głosimy iż tylko ŚJ będą wybawieni co jest nieprawdą. od świadków, których spotykałem słyszałem dokładnie coś przeciwnego upierali się, że tylko oni znają prawdę i z nich będą wybrani ludzie do wybawienia. Nijak się ma ta odpowiedź do głoszonych słów przez ŚJ. My mamy pewność że ŚJ na pewno będą wybawieni -choć nie koniecznie wszyscy. Sama przynależność do społeczności ŚJ nie gwarantuje wybawienia. Natomiast czy z innych wyznań też Bóg wybawi dobrych ludzi? Zakładamy że tak! Z całą pewnością nie możemy stwierdzać że poza ŚJ nikt inny nie będzie wybawiony bo to jest decyzja samego Boga, a my nie możemy decydować kogo Bóg ma wybawić naszym zdaniem, a kogo nie. od świadków słyszałem, że tylko 100 tys osób będzie wybawiona, a wiadomo, że ta lista jest uzupełniana od kilkudziesięciu lat. Więc mało dusz zostało do wybawienia, nieprawdaż ?
|
|
| |  | -1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | > do Jacek.J> Często ludzie zarzucają nam że my głosimy iż tylko ŚJ będą wybawieni co jest nieprawdą.od świadków, których spotykałem słyszałem dokładnie coś przeciwnego upierali się, że tylko oni znają prawdę i z nich będą wybrani ludzie do wybawienia. Nijak się ma ta odpowiedź do głoszonych słów przez ŚJ.Tu masz oficjalne stanowisko ŚJ w tej sprawie Strażnica z 01.11. 2008Czy Świadkowie Jehowy uważają, że tylko oni zostaną wybawieni? Świadkowie Jehowy są przekonani, iż znaleźli religię prawdziwą. W przeciwnym razie by ją zmienili. Podobnie jak członkowie innych wyznań, żywią nadzieję na wybawienie. Wiedzą jednak, że nie mają prawa rozstrzygać, kto tego dostąpi. Sędzią jest Bóg i to On o tym decyduje (Izajasza 33:22). Słowo Boże wyjaśnia, że ci, którzy chcą uzyskać wybawienie, nie mogą tego jedynie pragnąć, ale muszą współpracować z Wybawcą. Zilustrujmy to przykładem. Przypuśćmy, że turysta zgubił się na odludziu. Zdesperowany, szuka drogi powrotnej. Przeżyje czy zginie? Wszystko zależy od tego, jak zareaguje na niesioną mu pomoc. Może dumnie ją odrzucić albo pokornie z niej skorzystać i ocaleć. Analogicznie ocaleni zostaną ci, którzy współpracują z Wybawcą ludzkości, Jehową Bogiem. Wybawienie to dar od Niego, ale nie wszyscy je osiągną. Syn Boży, Jezus, powiedział: "Nie każdy, kto do mnie mówi: ‚Panie, Panie', wejdzie do królestwa niebios, lecz tylko ten, kto wykonuje wolę mego Ojca, który jest w niebiosach" (Mateusza 7:21). Świadkowie Jehowy wierzą, że Bóg ocali tylko tych, którzy okazują wiarę w okup złożony przez Jezusa i ściśle trzymają się jego nauk (Dzieje 4:10-12). Rozważmy trzy istotne biblijne wymagania dotyczące wybawienia. 1) "Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość" - rzekł Jezus swym naśladowcom (Jana 13:35). Przykład Jezusa, który oddał życie za ludzkość, podkreśla znaczenie miłości. Nieodzownym warunkiem wybawienia jest więc okazywanie miłości bliźnim. 2) "Dałem im poznać twoje imię" - powiedział Jezus w modlitwie do Ojca (Jana 17:26). Jezus wiedział, jaką wagę Bóg Jehowa przywiązuje do własnego imienia. Modlił się, by zostało uświęcone (Mateusza 6:9). W związku z tym musimy je znać i uznawać za ważne i święte. Podobnie jak to czynił Jezus, osoby zabiegające o wybawienie muszą się posługiwać imieniem Bożym. Powinny także zapoznawać z nim innych oraz mówić ludziom o przymiotach Boga (Mateusza 28:19, 20). Tylko ci, którzy wzywają imienia Bożego, będą wybawieni (Rzymian 10:13). 3) "Moje królestwo nie jest częścią tego świata" - oznajmił Jezus Poncjuszowi Piłatowi (Jana 18:36). Dzisiaj tylko nieliczni wierzą w Królestwo Boże - rząd, w którym Jezus jest Królem. Większość pokłada ufność w człowieczych organizacjach. Jednak wybawione zostaną tylko osoby lojalne wobec tego Królestwa i uczące drugich, jak oswobodzi ono wszystkich wiernych ludzi (Mateusza 4:17). Po zapoznaniu się z niektórymi warunkami wybawienia uczniowie Jezusa spytali: "Któż więc może zostać wybawiony?". Jezus odpowiedział: "To, co niemożliwe u ludzi, jest możliwe u Boga" (Łukasza 18:18-30). Świadkowie Jehowy sumiennie starają się spełniać powyższe wymagania nieodzowne do uzyskania wybawienia. Usilnie pomagają też w tym innym ludziom. Nie wiem z kim tak naprawdę rozmawiałeś ale jeśli mówili ci coś innego niż to co piszę w tym artykule to byli jacyś podejrzani ludzie, albo za szybko z nimi rozmawiałeś i przez to nie dokładnie  > My mamy pewność że ŚJ na pewno będą wybawieni -choć nie koniecznie wszyscy. Sama przynależność do społeczności ŚJ nie gwarantuje wybawienia. Natomiast czy z innych wyznań też Bóg wybawi dobrych ludzi? Zakładamy że tak! Z całą pewnością nie możemy stwierdzać że poza ŚJ nikt inny nie będzie wybawiony bo to jest decyzja samego Boga, a my nie możemy decydować kogo Bóg ma wybawić naszym zdaniem, a kogo nie.od świadków słyszałem, że tylko 100 tys osób będzie wybawiona, a wiadomo, że ta lista jest uzupełniana od kilkudziesięciu lat. Więc mało dusz zostało do wybawienia, nieprawdaż ?za pewne chodzi ci o 144000 wybranych z ludzi - i nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie". teraz jestem już bardziej pewny że po prostu za szybko ich słuchałeś i przez to niedokładnie
|
|
| | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | za pewne chodzi ci o 144000 wybranych z ludzi - i nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie". teraz jestem już bardziej pewny że po prostu za szybko ich słuchałeś i przez to niedokładnie Nie nie na pewno dobrze słuchałem i przez 3 lata miałem z nimi do czynienia. Zbór Zabrze woj. śląskie. To mi pachnie tym samym co u katolików, co innego piszą, głoszą, a zupełnie inaczej postępują.
|
|
| | | |  | | Jacek.J (27 punktów) | > za pewne chodzi ci o 144000 wybranych z ludzi - i nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie". teraz jestem już bardziej pewny że po prostu za szybko ich słuchałeś i przez to niedokładnie Nie nie na pewno dobrze słuchałem i przez 3 lata miałem z nimi do czynienia. Zbór Zabrze woj. śląskie. To mi pachnie tym samym co u katolików, co innego piszą, głoszą, a zupełnie inaczej postępują.coś kręcisz? w Zabrzu jest kilkanaście zborów
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | coś kręcisz? w Zabrzu jest kilkanaście zborów
Co z tego, że jest kilkanaście, kilkaset zborów w Zabrzu ? Co to ma wspólnego z moją odpowiedzią ?
|
|
| | |  | 9 na 9 | liliac (147340 punktów) | > nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie".Rzyć czy żyć?
|
|
| | | |  | 12 na 12 | Meretseger (61860 punktów) | > >nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie".> Rzyć czy żyć?  Jedni mają rzyć w niebie (ciekawe, gdzie jest reszta), inni niebo w rzyci. Takie życie
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | > >nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie".> Rzyć czy żyć?  'Żyć' to czasownik, wiadomo co znaczy, natomiast 'rzyć' to ordynarne, staropolskie i zachowane w wielu dialektach określenie odbytu. Trudno byłoby nie tylko przypuścić, ale nawet wyobrazić sobie, że ktoś ma rzyć w niebie.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | liliac (147340 punktów) | > >>nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie".> >Rzyć czy żyć?  > 'Żyć' to czasownik, wiadomo co znaczy, natomiast 'rzyć' to ordynarne, staropolskie i zachowane w wielu dialektach określenie odbytu. Trudno byłoby nie tylko przypuścić, ale nawet wyobrazić sobie, że ktoś ma rzyć w niebie.> Wiem, Vytautasie, co to rzyć, dlatego z pewnym zdziwieniem pytałam  To jeden z tych pięknych przykładów, które pokazują, że ortografia jest naprawdę istotna
|
|
| | | | |  | 2 na 4 | pavvel (8272 punktów) | >Trudno byłoby nie tylko przypuścić, ale nawet wyobrazić sobie, że ktoś ma rzyć w niebie.
Przypuszczasz, że do nieba bez rzyci biorą?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >>Trudno byłoby nie tylko przypuścić, ale nawet wyobrazić sobie, że ktoś ma rzyć w niebie. >Przypuszczasz, że do nieba bez rzyci biorą? Tylko o Przenajświętszej Panience w dogmacie o wniebowzięciu napisane jest, że została wzięta do nieba z duszą i ciałem, a więc także z rzycią. Co do reszty zbawionych -- nie wiem. Wydawało mi się że chwały niebieskiej dostępują tylko dusze nieśmiertelne. Bezcielestne, zatem bezrzyćne. Jeszcze jedna tajemnica wiary.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> za pewne chodzi ci o 144000 wybranych z ludzi - i nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie". teraz jestem już bardziej pewny że po prostu za szybko ich słuchałeś i przez to niedokładnie Świadek Jehowy o nicku Miłujący Prawdę twierdził, że owe 144000 to ci, którzy poznali prawdę (o, pardon - Prawdę), a Prawdę mogą poznać tylko ci, którzy uwierzą w to, co mówią Świadkowie Jehowy. A i to nie wszyscy, tylko wybrani, bo Świadków Jehowy (znających Prawdę) jest na świecie kilka milionów. Miejsca nie będzie nawet dla "swoich", nie tylko dla innowierców, heretyków i ateistów. Może jakoś uzgodnijcie swoje zeznania?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | > >za pewne chodzi ci o 144000 wybranych z ludzi - i nie chodzi tu tylko o ŚJ którzy mają rzyć w "niebie". teraz jestem już bardziej pewny że po prostu za szybko ich słuchałeś i przez to niedokładnie > Świadek Jehowy o nicku Miłujący Prawdę twierdził, że owe 144000 to ci, którzy poznali prawdę (o, pardon - Prawdę), a Prawdę mogą poznać tylko ci, którzy uwierzą w to, co mówią Świadkowie Jehowy. A i to nie wszyscy, tylko wybrani, bo Świadków Jehowy (znających Prawdę) jest na świecie kilka milionów. Miejsca nie będzie nawet dla "swoich", nie tylko dla innowierców, heretyków i ateistów. Może jakoś uzgodnijcie swoje zeznania?Ale tu to akurat Jacek J pisze prawdę.  Według WTS - 144 tysiące to Ci, którzy będą współkrólować w niebie wraz z Chrystusem i będą paść ogromną rzeszę zamieszkującą ziemię.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Ale tu to akurat Jacek J pisze prawdę. Według WTS - 144 tysiące to Ci, którzy będą współkrólować w niebie wraz z Chrystusem i będą paść ogromną rzeszę zamieszkującą ziemię.  To będą w końcu kim? Vicekrólami czy pastuchami bydła? Nic już nie rozumiem.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>... Nic już nie rozumiem. Nie szkodzi. Nie trzeba. TO się bierze na wiarę, nie na rozum.
|
|
| | | | | |  | | Myflowers (2721 punktów) | > >Ale tu to akurat Jacek J pisze prawdę. Według WTS - 144 tysiące to Ci, którzy będą współkrólować w niebie wraz z Chrystusem i będą paść ogromną rzeszę zamieszkującą ziemię.  > To będą w końcu kim? Vicekrólami czy pastuchami bydła? Nic już nie rozumiem.> Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.No cóż, Jezus powiedział "paś owieczki moje", chyba do Piotra.Zatem, czy nie jest Ci wszystko jedno kto Cię pasie? Wicekról czy inny pastuch? P.S. Jacek J. napisał grzeczny post, nikomu nie ubliżył - za to nasi kochani "racjonaliści" mieszają go z błotem. Za jedną literówkę, która mogła przytrafić się każdemu. i to tylko dlatego, ze się doczepić do czegoś innego nie mogli.Zupełnie, jakbyście się z Frondą na głowy pomieniali. Albo - co jest bardzo prawdopodobne dla mnie - pozostawali wśród grona zakamuflowanych katolików. PRL wsadzała ich do kicia, bo odmawiali pełnienia służby wojskowej.A co Wy robicie , racjonaliści? I gdzie jest ten Wasz "racjonalizm"? Mnie się zdawało, ze racjonalista to człowiek, który żyje według własnych zasad, ale daje i żyć innym. Mojej koleżanki( ŚJ zresztą) syn w szkole długi czas otrzymywał obniżoną ocenę ze sprawowania, bo nie chodził na religię. wychowawczyni, która jednocześnie uczyła go matematyki - zawsze obniżała mu, zaznaczam, bez żadnego powodu, oceny ze sprawdzianów.No cóż, użyłam obrzydliwego szantażu - znając preferencje tej pani, powiedziałam jej, że jeżeli nie zakończy swojego "nawracania" dzieciaka - na każdym słupie znajdzie się opis jej skłonności lesbijskiej. Podziałało.Zaznaczam, ze nie mam żadnych "obiekcji", jeżeli chodzi o czyjeś preferencje, ale w tym wypadku uznałam, że trzeba zastosować drugi koniec kija. I jeszcze jedno - nigdy nikt z moich znajomych ŚJ nie starał się mnie nawrócić, w przeciwieństwie do pewnej żarliwej katoliczki, od której to znajomości w końcu zwiałam, mając już dosyć opowiadania o św. Faustynie i jak to ona , jeżeli sie do niej zwrócę, wyjedna mi łaskę wiary. Ufff.... rozpisałam się, a teraz czekam na Wasze minusy, moi wy "racjonaliści".
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
18 na 18 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Tak robili Stalin, Hitler i im podobni. Jak to jest, że religianci potrafią przegrać dyskusję tylko ją zaczynając?
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
 | | immune.ltd (1783 punktów) | O tym samym pomyślałem jak przeczytałem ten wątek. Zdziwiłem się, że członek sekty religijnej szuka zrozumienia na tym forum
|
|
|  | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >O tym samym pomyślałem jak przeczytałem ten wątek. Zdziwiłem się, że członek sekty religijnej szuka zrozumienia na tym forum O czym pomyślałeś? Aby Cię inni mogli zrozumieć, powinieneś był zostawić owo 'to samo'. Pokazałoby się na zielono i byłoby wiadomo, do czego się odnosisz. Nazywanie religij innych niż ta jedynie słuszna sektą, to aroganckie wyzwisko. Dyskusja nie polega na obrażaniu adwersarza, tylko wskazywaniu, gdzie się myli i jakie jest twoje zdanie na ten temat.
|
|
 | | Jacek.J (27 punktów) | > >Tak robili Stalin, Hitler i im podobni.> Jak to jest, że religianci potrafią przegrać dyskusję tylko ją zaczynając?> Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości.> -- Winston Churchill Jak komuś brakuje argumentów zasłania się jakimś prawem Gdwina ewentualnie prawem piekłasiewicza z koziej wólki jak swego czasu twierdził książę Bogusław Radziwiłł
|
|
|  | Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > Jak komuś brakuje argumentów zasłania się jakimś prawem Gdwina ewentualnie prawem piekłasiewicza z koziej wólki jak swego czasu twierdził książę Bogusław Radziwiłł Słuchaj, zarozumialcze. Przychodzisz tutaj, obrażasz mnie w pierwszej wypowiedzi, odpowiadasz pogardliwie, nie rozumiesz podstawowych pojęć i oczekujesz, że będę mówił, że deszcz pada, kiedy plujesz mi w twarz?
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
| Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Czy prawdą jest, że nie wolno Wam rozmawiać z osobami wykluczonymi ze zboru? Jeżeli to prawda, to co to ma na celu?
Adam
|
|
 | | Jacek.J (27 punktów) | >Czy prawdą jest, że nie wolno Wam rozmawiać z osobami wykluczonymi ze zboru? >Jeżeli to prawda, to co to ma na celu? >Adam
prawda. Ma to na celu m.in ochronę zboru przed ewentualnymi odstępczymi poglądami głoszonymi przez wykluczonego jak i zdopingowanie takiej osoby do przemyślenia swojej sytuacji w celu zawrócenia ze złej drogi. Nie jest to wymyślone przez ŚJ tylko jest to nakaz biblijny.
1Kor 5:9 Napisałem wam w liście, żebyście przestali się zadawać z rozpustnikami, 10 nie mając na myśli ogólnie rozpustników tego świata albo chciwców i zdzierców lub bałwochwalców. W przeciwnym razie musielibyście po prostu opuścić świat. 11 Ale teraz piszę wam, żebyście przestali się zadawać z każdym, kto jest zwany bratem, a jest rozpustnikiem albo chciwcem, albo bałwochwalcą, albo człowiekiem rzucającym obelgi, albo pijakiem, albo zdziercą - żebyście z takim nawet nie jadali. 12 Bo cóż mi do sądzenia tych na zewnątrz? Czy nie wy sądzicie tych wewnątrz, 13 podczas gdy tych na zewnątrz sądzi Bóg? "Usuńcie niegodziwego spośród siebie".
|
|
|  | 3 na 3 | maruda (5550 punktów) | Wj 21, 20-21 " 20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. "
W Księdze jest napisane że posiadanie niewolników jest dobre. To ja już nie wiem, czy jest dobre, czy nie.
Albo inaczej, czy tam jest prawda, cała prawda i tylko prawda. Bo albo wszystko co tam zapisano trzeba przestrzegać do dzisiaj, albo robimy wycinanki i wybieramy tylko to co nam pasuje.
|
|
| |  | -1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >Wj 21, 20-21 >" 20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę, tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze, gdyż są jego własnością. " >W Księdze jest napisane że posiadanie niewolników jest dobre. To ja już nie wiem, czy jest dobre, czy nie. >Albo inaczej, czy tam jest prawda, cała prawda i tylko prawda. Bo albo wszystko co tam zapisano trzeba przestrzegać do dzisiaj, albo robimy wycinanki i wybieramy tylko to co nam pasuje.
coś takiego właśnie nazywam myśleniem ciasnego rozumu. niewolnictwo było powszechne i uznawane w czasach feudalnych. to ludziom odpowiadało więc było na to powszechne przyzwolenie. dziś czasy się zmieniły choć nie do końca. nie ma w prawdzie oficjalnego niewolnictwa, ale jest ono ukryte. zakłady pracy w których zmusza się ludzi do pracy np. po dwanaście godzin za głodowe pensję jest współczesną formą niewolnictwa. ten werset można odnieść do taki właśnie właścicieli wykorzystujących ludzi w potrzebie do pracy.
|
|
| | |  | 2 na 2 | maruda (5550 punktów) | Powtórzę pytanie: Czy wszystkie ustępy, zdania, słowa w Biblii są święte, czy tylko wybrane. Tak wiem że ŚJ korzystają tyko z wybranych ksiąg, ale czy w nich wszystko jest niepodważalne i dosłowne.
Wątek o niewolnictwie był tylko przykładem.
|
|
| | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Właśnie - dołączam się do pytania. Jeden nakaz Biblii polegający na ostracyzmie wobec waszych heretyków jest dla was ok, ale podany ustęp o niewolnikach już nie. W tym momencie bardzo łatwo dostrzec, iż któryś z was uważa się za boga, albo proroka.
|
|
| | |  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | Miłującemu do pięt nie dorastasz, to nawet komplement nie jest.
|
|
|  | | Vytautas (4394 punktów) | >>Czy prawdą jest, że nie wolno Wam rozmawiać z osobami wykluczonymi ze zboru? >>Jeżeli to prawda, to co to ma na celu? >>Adam >prawda. Ma to na celu m.in ochronę zboru przed ewentualnymi odstępczymi poglądami głoszonymi przez wykluczonego jak i zdopingowanie takiej osoby do przemyślenia swojej sytuacji w celu zawrócenia ze złej drogi. Nie jest to wymyślone przez ŚJ tylko jest to nakaz biblijny.
Zatem dyskutując tu z nami grzeszysz. Nie boisz się gniewu Jehowy?
|
|
| |  | | Meretseger (61860 punktów) |
> Zatem dyskutując tu z nami grzeszysz. Nie boisz się gniewu Jehowy? My nie jesteśmy wykluczeni. My jesteśmy niewiernymi, których należy nawracać. Z nami może rozmawiać.
|
|
9 na 9 | TyDraniu (6569 punktów) | >chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki
Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie?
|
|
 | -1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >>chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki >Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie?
teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. wiec w przyjecie jej trzeba wierzyć w oparciu o prawdopodobieństwo, a to stawia teorię ewolucji i jej zwolenników na równi z religią. innymi słowy TE to "religia" która istnieje bo ma swoich wyznawców którzy wierzą w jej tezy. A ja mam już swoją religię dlatego nie akceptuję TE.
|
|
|  | 5 na 5 | TyDraniu (6569 punktów) | >>Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie? >teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią.
To podobnie jak teoria Kopernika. Rozumiem, że według ciebie Słońce krąży wokół Ziemi?
|
|
| |  | 3 na 3 | lukaszewicz (5674 punktów) |
>>teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. >To podobnie jak teoria Kopernika. Rozumiem, że według ciebie Słońce krąży wokół Ziemi?
Przecież to widać. Łukaszewicz.
|
|
| |  | -1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >>>Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie? >>teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. >To podobnie jak teoria Kopernika. Rozumiem, że według ciebie Słońce krąży wokół Ziemi?
Kopernik nie teoretyzował. Był pewien tego co głosił bo opierał to na niezbitych dowodach.
|
|
| | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>>>Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie? >>>teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. >>To podobnie jak teoria Kopernika. Rozumiem, że według ciebie Słońce krąży wokół Ziemi? >Kopernik nie teoretyzował. Był pewien tego co głosił bo opierał to na niezbitych dowodach. >
Chyba nie do końca rozumiesz pojęcie teorii naukowej.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) |
>Chyba nie do końca rozumiesz pojęcie teorii naukowej.
Jaki ładny eufemizm "nie do końca".
A w ogóle to pewno, Kopernik dysponował dowodami, przecie wszyscy widzą, że Słońce stoi a Ziemia biega wokół niego po idealnym okręgu.
Żadnego teoretyzowania.
|
|
| | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | >>Chyba nie do końca rozumiesz pojęcie teorii naukowej. >Jaki ładny eufemizm "nie do końca". >A w ogóle to pewno, Kopernik dysponował dowodami, przecie wszyscy widzą, że Słońce stoi a Ziemia biega wokół niego po idealnym okręgu. >Żadnego teoretyzowania.
Bo to takie smutne jest. Zżymałam się trochę, czytając ostatniego Dawkinsa, że taka momentami potworna łopatologia, że podstawy, że aż nudne, a tymczasem dla niektórych te podstawy wciąż są nazbyt trudne i skomplikowane. Nie smutne?
|
|
| | | | | |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Smutne, dlatego długo zastanawiał się czy napisać taką książkę. Wie, równie dobrze jak my, iż ludzie odrzucają rzeczywistość dla podtrzymania wizji stawiających ich ponad i pod tym, czym są naprawdę. Gdyby nie było eskapistycznego raju w obietnicach chrześcijaństwa, nie ostałby się nawet 1% chrześcijan.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Michał (2046 punktów) | >Kopernik nie teoretyzował. Był pewien tego co głosił bo opierał to na niezbitych dowodach.
Był pewien pewności swojej teorii, ponieważ wspierały ją fakty. Podobnie fakty wspierają teorię ewolucji.
Przy okazji, może wyjaśnisz dlaczego Słońce i gwiazdy w rzeczywistości nie znajdują się w "przestworzu", gdzie stworzył je Bóg według książki, którą uważasz za prawdziwą. Czyż Bóg nie dostał pomieszania zmysłów stwarzając najpierw światło (dzień i noc), a długo później Słońce i gwiazdy (które jedynie rządziły dniem i nocą). Czyżby Bóg nie wiedział o tym, że światło dnia pochodzi od Słońca?
Powiedz mi jak to jest, wierzyć w tak ewidentnie fałszywe fragmenty i twierdzić, że są one prawdą?
|
|
|  | 3 na 3 | webmaster (moderator) | >teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. wiec w przyjecie jej trzeba wierzyć w oparciu o prawdopodobieństwo, a to stawia teorię ewolucji i jej zwolenników na równi z religią. Jeżeli zamierzasz powtarzać tego typu farmazony, to nie wróżę ci długiej obecności na tym forum..
|
|
|  | 2 na 2 | Michał (2046 punktów) | >teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią.
Teoria ewolucji jest tylko teorią, a proces ewolucji jest obserwowalnym i nieustannie obserwowanym procesem. Wszystkie fakty obserwacyjne ewolucji w działaniu, ślady ewolucji w żyjących organizmach oraz ślady kopalne świadczą o zachodzeniu tego procesu w przeszłości i teraz.
Mało tego, istnieją fakty jednoznacznie wskazujące na posiadanie przez wszystkie organizmy wspólnego przodka w przeszłości. Dowody na to są niezbite.
> wiec w przyjecie jej trzeba wierzyć w oparciu o prawdopodobieństwo, a to stawia teorię ewolucji i jej zwolenników na równi z religią. innymi słowy TE to "religia" która istnieje bo ma swoich wyznawców którzy wierzą w jej tezy.
Gdyby to było prawdą, poniższe usprawiedliwienie byłoby uzasadnione: > A ja mam już swoją religię dlatego nie akceptuję TE.
Ewolucja jest jednak przedmiotem badań naukowych, a nie przedmiotem wiary. Za ewolucją stoi ogrom faktów, w tym niezbite. Za Twoją religią stoi jedynie wiara jej wyznawców...
Możesz się usprawiedliwiać jak chcesz, negować fakty, żeby nie dopuszczać do siebie ewolucji, ponieważ fakty mówiące o historii ewolucyjnej są niezgodne z elementami Twojej wiary. I to jest jedyny powód odrzucenia przez Ciebie ewolucji. Odrzucasz możliwość, że wierzysz w fikcję!
|
|
|  | 1 na 1 Jarosław Ziółkowski (972 punktów) (zablokowany) | > teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. Mylisz pojęcie teorii z pojęciem hipotezy. Dokształć się.
Można zawsze liczyć, że Amerykanie postąpią we właściwy sposób. Oczywiście po tym, jak wyczerpią wszelkie inne możliwości. -- Winston Churchill
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Czy geny w twoich komórkach są przypuszczeniem?
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>teoria ewolucji jest jak sama nazwa wskazuje tylko teorią. Tylko i aż. Czy rozumiesz pojęcie "teoria naukowa"? Wiesz, czym się charakteryzuje teoria naukowa? >wiec w przyjecie jej trzeba wierzyć w oparciu o prawdopodobieństwo Nic podobnego. Bardzo dobrze opisuje przebieg ewolucji, a na ewolucję jest dowodów aż nadto. >a to stawia teorię ewolucji i jej zwolenników na równi z religią. Nie rozbawiaj mnie. Fizykę kwantową też? Bo argumentujecie, że "nikt nie zaobserwował ewolucji". A widziałeś kiedyś przynajmniej elektron? Też uważasz, że elektrony nie istnieją? >innymi słowy TE to "religia" która istnieje bo ma swoich wyznawców którzy wierzą w jej tezy. Pogląd mało oryginalny, w dodatku błędny. >A ja mam już swoją religię dlatego nie akceptuję TE. Wolna wola... EOT
|
|
|  | | darlove (2804 punktów) | Teoria ewolucji była jeszcze "teorią" w czasach Darwina. Od pewnego momentu po Darwinie jest potwierdzonym na miliony sposobów PRAWEM NATURY, religijny wyrobniku. Nazwa "teoria" jest pozostałością historyczną. To tak, jak z teorią względności, albo teorią kwantów. Obawiam się, że sama nazwa jeszcze niczego nie wskazuje.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | | scorpionxxl (1 punktów) | >>chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki >Czy akceptujesz teorię ewolucji i dlaczego nie? ???? Na początku chce zaznaczyć że nie jestem ŚJ. Ale zastanawia mnie te bezsensowne pytanie zadane człowiekowi wierzącemu. A tak naprawdę to zadałeś je poto żeby mieć co chłopakowi zarzucić, choć tak do końca to twoje przykłady są bez sensu i widzę że na temat ewolucji to Ty sam nie masz wiele dopowiedzenia zahaczyłeś temat gdyż uważasz się za zwolennika tej teorii ale radze zajrzeć do książki i trochę po czytać a nie wypisywać brednie wierz że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele.
z poważaniem scorpion
|
|
|  | | darlove (2804 punktów) | A ty, chłopcze, naucz się języka polskiego, bo wstyd.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
|  | 2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | > Na początku chce zaznaczyć że nie jestem ŚJ.Dziękuję ci więc, że zarejestrowałeś się na tym portalu tylko po to, żeby skomentować moją krótką wypowiedź. > Ale zastanawia mnie te bezsensowne pytanie zadane człowiekowi wierzącemu.Bardzo słusznie! Pytania powinny zmuszać do zastanowienia się. > A tak naprawdę to zadałeś je poto żeby mieć co chłopakowi zarzucić,Ależ skąd  . Nie mam chłopakowi nic do zarzucenia, oprócz tego, że pomylił znaczenie słów "teoria" i "hipoteza". Tylko tyle, jest to zresztą łatwe do naprawienia. > choć tak do końca to twoje przykłady są bez sensuJakie znowu przykłady??? I dlaczego są bez sensu? > i widzę że na temat ewolucji to Ty sam nie masz wiele dopowiedzeniaOsobiście za gorszą uważam sytuację odwrotną: gdy ktoś ma wiele do powiedzenia na temat, na którym się nie zna  . > zahaczyłeś temat gdyż uważasz się za zwolennika tej teoriiA nie jestem? Myślałem, że jak ktoś uważa się za zwolennika jakiejś teorii, to po prostu jest jej zwolennikiem...? > ale radze zajrzeć do książki i trochę po czytać a nie wypisywać brednieTo może polecisz mi jakąś książkę... na po czątek?  > wierz że gdzieś dzwoni ale nie wiesz w którym kościele.Nie muszę wierzyć, że dzwoni. Słyszę.
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Czy możliwy jest ślub Świadka/kini Jehowy z innowiercą/czynią i pozostawanie oraz akceptacja obojga we wspólnocie ŚJ- co się bezpośrednio wiąże z tym, że na przykład z dwojga ich dzieci jedno wychowywane by było w wierze ŚJ, a drugie w innej wierze lub obydwoje dzieci w innej wierze? Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
 | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | Ludzie, przestańcie. Mało Wam było MP? Znów chcecie się naczytać cytatów z Biblii?
|
|
|  | 2 na 2 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Ludzie, przestańcie. Mało Wam było MP? Znów chcecie się naczytać cytatów z Biblii? Wątek był w miarę grzeczny. Zobaczymy, jak będzie z odpowiedziami na pytania. Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
|  | 4 na 4 | lotrek (14275 punktów) | > Ludzie, przestańcie. Mało Wam było MP? Znów chcecie się naczytać cytatów z Biblii?Droga Meretseger, nie grozi nam to....raz że autora wątku gdzieś wywiało a dwa, jesteśmy specjalistami od zmieniania tematu wątków. Jeszcze kilka postów i mało kto będzie pamiętał o co tak naprawdę chodzi...co zresztą w niczym nam nie będzie przeszkadzać  .
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
 | 2 na 2 | Vytautas (4394 punktów) | >Czy możliwy jest ślub Świadka/kini Jehowy z innowiercą/czynią i pozostawanie oraz akceptacja obojga we wspólnocie ŚJ- co się bezpośrednio wiąże z tym, że na przykład z dwojga ich dzieci jedno wychowywane by było w wierze ŚJ, a drugie w innej wierze lub obydwoje dzieci w innej wierze? Świadkiem Jehowy nie jestem, ale byłem przez nich dość intensywnie 'nawracany' i wtedy pytałem owych misjonarzy także o to. To w katolicyzmie małżeństwo jest sakramentem, więc obrzędem religijnym, u nich nie. Za zawarcie małżeństwa uważają to, co się dzieje w USC, czyli tzw. ślub cywilny. Indoktrynacja religijna dzieci przez rodziców oczywiście istnieje, ale nie jest obowiązkiem rodziców. O wstąpieniu do zboru (chrzcie) decyduje człowiek już dorosły i tylko za siebie.
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Bym jednak prosił o odpowiedź ŚJ, jeśli można. Pozdrawiam
Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >Czy możliwy jest ślub Świadka/kini Jehowy z innowiercą/czynią i pozostawanie oraz akceptacja obojga we wspólnocie ŚJ
jest to akceptowane w społeczności ŚJ aczkolwiek niechętnie
- co się bezpośrednio wiąże z tym, że na przykład z dwojga ich dzieci jedno wychowywane by było w wierze ŚJ, a drugie w innej wierze lub obydwoje dzieci w innej wierze? >Pozdrawiam
o wychowaniu dziecka decyduje ojciec bez względu jakiego jest wyznania. jeśli matka jest ŚJ musi przyjąć decyzję o wychowaniu dzieci męża np katolika. jeśli ojciec zabroni matce zabierać dzieci do sali królestwa ona musi się podporządkować. ale każdy człowiek ma prawo do głoszenia prawd biblijnych. jest to prawo Boże i taka matka może sama uczyć dzieci w domu z biblii nawet w brew woli męża po kryjomu.
Dzieje Apos 5:29 Piotr i inni apostołowie, odpowiadając, rzekli: "Musimy być bardziej posłuszni Bogu jako władcy niż ludziom.
> Jednakże wraz z lepszym poznaniem budowy i zjawisk mikroświata okazało się, że pole magnetyczne nie jest realnie istniejącym obiektem, a tylko teoretycznym tworem ułatwiającym opis zjawisk dokonujących się w zmiennym polu elektrycznym.
|
|
2 na 2 | Pasia (367 punktów) | Kiedy klika się na nick JacekJ. pojawia się informacja, że nie znaleziono takiego użytkownika, więc chyba ten pan się wyrejestrował z naszego forum. Szkoda, bo mogło być ciekawie.
|
|
6 na 6 | TyDraniu (6569 punktów) | Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to?
Odpowiedz "tak" lub "nie".
|
|
 | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | >Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to? >Odpowiedz "tak" lub "nie".
Odpowiem za niego. Ci skrajni członkowie sekty ŚJ nie dopuszczają nawet myśli o transfuzji krwi, oczywiście w imię swojego Boga. Argumentacja ich wyprowadzi z równowagi każdego i już np. w Skandynawii robią z nimi porządek w szpitalach i zakładają procesy z urzędu w przypadku czynnego oporu i braku zgody na taki zabieg.
|
|
 | -2 na 2 | Jacek.J (27 punktów) | >Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to? >Odpowiedz "tak" lub "nie".
Nie. uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK.
|
|
|  | 6 na 6 | liliac (147340 punktów) | > >Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to?> >Odpowiedz "tak" lub "nie".> Nie.> uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK.Uwielbiam sytuacje, gdy "autorytety" religijne wypowiadają się w sprawach medycyny. Tfu!!! PS Na szczęście zawieszenie praw rodzicielskich nie jest aż tak skomplikowaną procedurą
|
|
| |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | Uwielbiam sytuacje, gdy "autorytety" religijne wypowiadają się w sprawach medycyny. Tfu!!! Tak to godne pożałowania sytuacje. A jakie karkołomne nieudolne próby uzasadnienia przy tym się pojawiają hahahha
|
|
|  | 2 na 2 | Adam Gliniany (398 punktów) | >>Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to? >>Odpowiedz "tak" lub "nie". >Nie. >uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK. To teraz ja mówię "sprawdzam." Udowodnij, że dzisiejsza medycyna dysponuje alternatywnymi metodami będącymi w stanie zastąpić TK.
|
|
| |  | | maruda (5550 punktów) | >To teraz ja mówię "sprawdzam." Udowodnij, że dzisiejsza medycyna dysponuje alternatywnymi metodami będącymi w stanie zastąpić TK.
Jk 5, 14-15 " 14 Choruje ktoś wśród was? Niech sprowadzi kapłanów Kościoła, by się modlili nad nim i namaścili go olejem w imię Pana. 15 A modlitwa pełna wiary będzie dla chorego ratunkiem i Pan go podźwignie, a jeśliby popełnił grzechy, będą mu odpuszczone. "
Aaaa, przepraszam, miała być medycyna.
|
|
| |  | | Jacek.J (27 punktów) |
>To teraz ja mówię "sprawdzam." Udowodnij, że dzisiejsza medycyna dysponuje alternatywnymi metodami będącymi w stanie zastąpić TK.
Chyba najbardziej rozpowszechnionym i najczęściej używanym płynem zastępczym, stosowanym w nagłych wypadkach, jest zwykły roztwór fizjologiczny (0,9% roztwór soli). Łatwo go przygotować, nie jest drogi, odznacza się trwałością i nie wywołuje zmian chemicznych w krwi ludzkiej. Inny to płyn Hartmanna, czyli roztwór Ringera z dodatkiem mleczanu - roztwór krystaloidalny, z powodzeniem stosowany przy leczeniu rozległych oparzeń oraz podczas operacji, w których pacjenci tracą do 66 procent objętości płynu w łożysku naczyniowym. Kolejna możliwość to zastąpienie utraconej krwi środkami koloidalnymi. Jednym z nich jest dekstran - wielocukier o dużej wartości w zabiegach operacyjnych oraz w leczeniu oparzeń i wstrząsu. Łączy się go niekiedy z buforowanym roztworem soli, żeby wykorzystać najlepsze właściwości obydwu. W różnych sytuacjach chirurgicznych z dobrym wynikiem stosuje się też Haemaccel i hydroksyetylowaną skrobię (HES), które zwiększają objętość osocza. Każdy z tych płynów ma swoje wady i zalety. Jednakże o postępowaniu w nagłych wypadkach czytamy w czasopiśmie Anaesthesia: "W razie ostrej utraty krwi z początku nie jest tak ważny staranny dobór płynu - byle nie był on wyraźnie szkodliwy. Dopiero po wypełnieniu łożyska naczyniowego bierze się pod uwagę konkretne potrzeby danego przypadku". Czy to znaczy, że wspomniane płyny stosuje się tylko w stanach nagłych? Bynajmniej. Chirurdzy z wydziału lekarskiego Uniwersytetu Stanu Kentucky piszą o "wszelkich dużych operacjach": "Każdy ze stu pacjentów stracił podczas zabiegu ponad 1000 ml krwi, a otrzymał dwa do trzech razy tyle płynu Hartmanna. Brak krwi w leczeniu uzupełniającym objętość nie miał wpływu na śmiertelność ani zachorowalność pooperacyjną. (...) Wbrew zakorzenionej tradycji, iż jedynym skutecznym środkiem na utratę krwi jest także krew, w wielu ośrodkach zyskało sobie prawo obywatelstwa całkowite lub częściowe zastępowanie jej roztworami soli". Choć przekonania religijne nie pozwalają Świadkom Jehowy na przyjmowanie krwi, nie mają oni zastrzeżeń co do środków krwiozastępczych. Z punktu widzenia lekarza preparaty te są więc korzystne, gdyż można je u tych pacjentów stosować. Ale mają też wiele innych zalet. "Niebiologiczne środki krwiozastępcze", pisze profesor E. A. Moffitt z Kanady, "można produkować w dużych ilościach i przechowywać przez długi czas. (...) Zaletą preparatów zastępczych osocza jest brak niebezpieczeństw związanych z transfuzją: infekcji wirusowych i bakteryjnych, powikłań poprzetoczeniowych oraz uczulenia czynnikiem Rh". Środki te mają jeszcze inną godną uwagi zaletę. Konserwowana krew ludzka musi zawierać związki chemiczne zapobiegające krzepnięciu. Po przetoczeniu mogą one osłabić naturalną krzepliwość krwi biorcy i jeszcze nasilić krwawienie. Jak zaznaczył kardiochirurg dr Melvin Platt, unika się tego, gdy zamiast krwi konserwowanej chory otrzymuje "substancję obojętną", na przykład płyn Ringera z mleczanem.
alternatywnych metod jest bardzo dużo nie będę wszystkich opisywał bo musiałbym napisać cala książkę. Dla zainteresowanych tym zagadnieniem proponuję pierwszego napotkanego SJ poprosić o płyę DVD "Strategie alternatywne zamiast transfuzji - proste, bezpieczne, skuteczne" a tymczasem trochę dodatkowych informacji z naszej oficjalnej stronyhttp://www.watchtower.org/p/200608/article_02.htm
|
|
| | |  | 1 na 1 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | |
|
|  | 2 na 2 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Nie. >uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK. Ale powiedzmy, że twoje dziecko po wypadku będzie potrzebowało transfuzji i lekarze załatwią pozbawienie Cie praw rodzicielskich i zrobią mu transfuzję wbrew twojej woli to czy przyjmiesz to dziecko z powrotem do swojej rodziny?
|
|
| |  | | Jacek.J (27 punktów) | >>Nie. >>uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK. >Ale powiedzmy, że twoje dziecko po wypadku będzie potrzebowało transfuzji i lekarze załatwią pozbawienie Cie praw rodzicielskich i zrobią mu transfuzję wbrew twojej woli to czy przyjmiesz to dziecko z powrotem do swojej rodziny?
taka sytuacja nie ma żadnego wpływu na stosunek rodziców do dziecka
|
|
|  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nonsens. Poza tym krwinki nie mają nawet jąder komórkowych. Wasz Jahwe nie miał najmniejszego pojęcia o biologii. Poza tym nie miał mikroskopów. W każdym mięsie jest krew. Tylko albo ją widać, albo nie. Zatem gdy jecie, zakazujecie sobie spożywania krwi którą widać nieuzbrojonym okiem, natomasz połykacie chętnie tę niedostrzegalną. Ale, gdy zabijacie własne dzieci, już nie wdajecie się w niuanse optyczne.
|
|
| |  | | Myflowers (2721 punktów) | >Nonsens. Poza tym krwinki nie mają nawet jąder komórkowych. Wasz Jahwe nie miał najmniejszego pojęcia o biologii. Poza tym nie miał mikroskopów. W każdym mięsie jest krew. Tylko albo ją widać, albo nie. Zatem gdy jecie, zakazujecie sobie spożywania krwi którą widać nieuzbrojonym okiem, natomasz połykacie chętnie tę niedostrzegalną. Ale, gdy zabijacie własne dzieci, już nie wdajecie się w niuanse optyczne.
Powinieneś nabrać wody w usta i milczeć. Twoja hipokryzja wręcz przeraża. Przecież to Ty domagałeś się prawa do zabijania dzieci przez rodziców do któregoś tam tygodnia życia, jako "nie mających świadomości".
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Nonsens. Poza tym krwinki nie mają nawet jąder komórkowych. Wasz Jahwe nie miał najmniejszego pojęcia o biologii. Poza tym nie miał mikroskopów. W każdym mięsie jest krew. Tylko albo ją widać, albo nie. Zatem gdy jecie, zakazujecie sobie spożywania krwi którą widać nieuzbrojonym okiem, natomasz połykacie chętnie tę niedostrzegalną. Ale, gdy zabijacie własne dzieci, już nie wdajecie się w niuanse optyczne. >Powinieneś nabrać wody w usta i milczeć. Twoja hipokryzja wręcz przeraża. Przecież to Ty domagałeś się prawa do zabijania dzieci przez rodziców do któregoś tam tygodnia życia, jako "nie mających świadomości". A może odpowiesz bardziej merytorycznie na postawiony zarzut co do toku myślenia?
Jeszcze raz - co z obecnością krwi w mięsie - oczywiście to fakt. Dodatkowo jest obecna w podrobach, szczególnie mocno ukrwiona jest wątroba. Żaden proces uboju nie usunie krwinek z tych organów.
|
|
| | | |  | | Jacek.J (27 punktów) |
>A może odpowiesz bardziej merytorycznie na postawiony zarzut co do toku myślenia? >Jeszcze raz - co z obecnością krwi w mięsie - oczywiście to fakt. Dodatkowo jest obecna w podrobach, szczególnie mocno ukrwiona jest wątroba. Żaden proces uboju nie usunie krwinek z tych organów.
w zakazie nie spożywania krwi nie chodzi o to by nie spożyć ani jednej czerwonej krwinki tylko krwi jako płynu. Zakaz ten został dany przez Mojżesza i od tamtego czasu Żydzi powszechnie spożywali mięso oczywiście dobrze wykrwawione, ale nie pozbawione całkowicie krwi. I Bóg to dopuszczał
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >I Bóg to dopuszczał Sprawdza co macie na talerzu?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | >>I Bóg to dopuszczał > Sprawdza co macie na talerzu? > Daj spokój. To niedouczone zindoktrynowane głąby. Do nich nic nie dociera. Nawet własnego pisma nie znają. A przecież w w Nowym Testamencie, w ewangelii Marka jest napisane jak byk!!!:
Prawdziwa nieczystość 14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: "Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumiejcie! 15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!". 17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o to przysłowie. 18 Odpowiedział im: "I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala". Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. 20 I mówił dalej: "Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym".
A oni ciągle swoje, że krew jest be. To takie same niedouki i hipokryci jak reszta pseudo- boskich mądrali. howk! marek
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>A może odpowiesz bardziej merytorycznie na postawiony zarzut co do toku myślenia? >>Jeszcze raz - co z obecnością krwi w mięsie - oczywiście to fakt. Dodatkowo jest obecna w podrobach, szczególnie mocno ukrwiona jest wątroba. Żaden proces uboju nie usunie krwinek z tych organów. >w zakazie nie spożywania krwi nie chodzi o to by nie spożyć ani jednej czerwonej krwinki tylko krwi jako płynu. Zakaz ten został dany przez Mojżesza i od tamtego czasu Żydzi powszechnie spożywali mięso oczywiście dobrze wykrwawione, ale nie pozbawione całkowicie krwi. I Bóg to dopuszczał Ale jak merytorycznie uzasadnić taki zakaz, który dopuszcza zjadanie krwi w mięsie (nie da się wykrwawić mięsa w 100%), a w płynie już nie. Poza tym w kaszance krew nie jest już płynem - wtedy można? Czyli można tylko troszkę, a więcej już nie... A gdzie granica? Jeśli troszkę krwi w mięsie wykrwawionym można, to może pół łyżeczki do kanapki również?
Czy nie zauważasz, że taki zakaz wynikał z nieznajomości anatomii, dla pasterzy krew to była krew, a mięsko to było mięsko. Nie znali zależności między nimi. Zakaz wydawał się jasny. Tyle, że taki zakaz wprowadzili ludzie, a nie żadna wszechmocna istota, która wiedziałaby, że krew to wartościowy pokarm, a już na pewno wiedziałaby, że nie da się wykrwawić mięsa.
|
|
|  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | >>Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to? >>Odpowiedz "tak" lub "nie". >Nie. >uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK. A co z chorobami wymagającymi dostarczenia preparatów krwiopochodnych - jak hemofilia?
|
|
| |  | 2 na 2 | Ania... (14138 punktów) | > >>Czy gdyby Twoje dziecko potrzebowało transfuzji krwi, pozwoliłbyś na to?> >>Odpowiedz "tak" lub "nie".> >Nie.> >uzasadnienie. dzisiejsza medycyna z powodzeniem dysponuje alternatywnymi metodami leczenia zastępującymi TK.> A co z chorobami wymagającymi dostarczenia preparatów krwiopochodnych - jak hemofilia?No to? I dalej W przypadku krwotoku hemofilityka - nie dysponując zestawem odpowiednich preparatów krwiozastępczych, np. w dziczy leśnej, uwięzieni po katastrofie samolotu  , ale mając "zdrową" krew w jego grupie np. własną - zgodziłbyś się dziecku podać krew pełną?
|
|
| | |  | 1 na 1 | immune.ltd (1783 punktów) | > W przypadku krwotoku hemofilityka - nie dysponując zestawem odpowiednich preparatów krwiozastępczych, np. w dziczy leśnej, uwięzieni po katastrofie samolotu , ale mając "zdrową" krew w jego grupie np. własną - zgodziłbyś się dziecku podać krew pełną?Jestem ciekaw Pani Aniu jaką uzyska Pani odpowiedź  , ja na podobne pytanie uzyskałem nic ....
|
|
|  | 1 na 1 | marek milczewski (2335 punktów) | to drogi Jacku.J odnieś się do tego:
Z innych podstawowych komponentów krwi (krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek), podobnie jak z osocza, można wyizolować jeszcze mniejsze elementy. Na przykład z krwinek białych uzyskuje się interferony i interleukiny, wykorzystywane podczas leczenia niektórych zakażeń wirusowych oraz nowotworów. Z krwinek płytkowych można wyizolować pewien czynnik mający znaczenie w gojeniu się ran. Trwają prace nad kolejnymi lekami zawierającymi (przynajmniej na razie) wyciągi ze składników krwi. Leczenie za pomocą tych preparatów nie jest transfuzją podstawowych składników; na ogół wykorzystuje się wtedy ich elementy lub frakcje. Czy chrześcijanin powinien wyrazić zgodę na użycie ich podczas leczenia? Tego nie możemy powiedzieć jednoznacznie. Biblia nie podaje szczegółowych informacji, toteż każdy sam musi powziąć decyzję pozwalającą mu zachować czyste sumienie przed Bogiem. Niektórzy odmawiają przyjęcia wszelkich preparatów krwiopochodnych (nawet frakcji, które przejściowo zapewniają odporność bierną). Tak rozumieją przykazanie Boga, by 'powstrzymywać się od krwi'. Biorą też pod uwagę fakt, że Jego prawo dane Izraelowi nakazywało krew zwierzęcia 'wylać na ziemię' (Powtórzonego Prawa 12:22-24). Jakie to ma znaczenie? Otóż przygotowanie gamma-globulin, czynników krzepnięcia krwi lub innych frakcji wiąże się z gromadzeniem i przetwarzaniem krwi. Dlatego niektórzy chrześcijanie nie przyjmują tego rodzaju preparatów, podobnie jak odrzucają transfuzje krwi pełnej bądź jej czterech podstawowych składników. Należy szanować ich postawę, wypływającą ze szczerych pobudek i zgodną z ich sumieniem. Inni chrześcijanie podejmują odmienną decyzję. Oni również nie zgadzają się na przetoczenie krwi pełnej, krwinek czerwonych, krwinek białych, płytek albo osocza. Niemniej pozwalają lekarzowi na leczenie z użyciem jakiejś frakcji wyodrębnionej z tych podstawowych komponentów. Nawet w tej kwestii mogą zachodzić pewne różnice. Na przykład ten czy ów chrześcijanin może przyjąć zastrzyk zawierający gamma-globuliny, lecz odmówić zastosowania zastrzyku z elementami wydzielonymi z krwinek białych lub czerwonych, choć może też wyrazić na to zgodę. Ale co, ogólnie rzecz biorąc, skłania niektórych chrześcijan do wniosku, iż mogą przyjąć frakcje krwi? "Strażnica" z 15 czerwca 2000 r., str. 29-31; "Strażnica" z 15 czerwca 2004 r. str. 29-31 - przedruk z 15 czerwca 2000
Świadkowie Jehowy Odmawiają transfuzji krwi pełnej oraz jej czterech głównych czynników - krwinek czerwonych, osocza, krwinek białych oraz płytek krwi. Jeżeli chdzi o różne frakcje uzyskiwane z tych składników oraz preparaty zawierające takie frakcje, Biblia nie wypowiada się na ich temat. " Przebudźcie się! 08.2006 s. 11-12.
Nie ma zakazu przyjmowania frakcji krwi m.in. Albuminy, czynniki krzepnięcia (wszystkie), Fibrynogenu, Immunoglobuliny (gamma-globuliny), Gastrotrombiny, Hemoglobiny, Interferony, Interleukiny, Kleje tkankowe (fibrynowe), Krioprecypitat, Protrombina, Serotonina, Surowice (anatoksyny), Trombina, (Jak krew może ocalić twoje życie? s.27; Strażnica 15.06.2000; Strażnica 15.06.2004).
Poglądy religijne Świadków nie wykluczają jednak całkowicie używania takich komponentów, jak albuminy, immunoglobuliny i czynniki krzepnięcia krwi. Każdy Świadek musi sam zadecydować, czy zechce je przyjąć. Przebudźcie się! nr 3 z 1983, s.12
przecież to wasze pisma, czyżbyś ich nie czytał?!!!
dlaczego, jak patrzę w lustro, to nie widzę jak mrugam
|
|
1 na 1 | Piotrek_84 (631 punktów) | Odp: Suplement do wątku "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" | >dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki
No więc ja mam następujący problem:
Znam od kilku lat, niestety niezbyt dobrze, pewną świadkową Jehowy w moim wieku. Ja jestem ateistą. Ona o tym wie.
Czy mam u niej szanse?
Czy darować sobie nawet zapraszanie na kawę, bo i tak mnie skreśli z powodu wyznania?
Pozdrawiam.
|
|
 | 4 na 4 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki> No więc ja mam następujący problem:> Znam od kilku lat, niestety niezbyt dobrze, pewną świadkową Jehowy w moim wieku. Ja jestem ateistą. Ona o tym wie.> Czy mam u niej szanse?> Czy darować sobie nawet zapraszanie na kawę, bo i tak mnie skreśli z powodu wyznania?> Pozdrawiam.Ja ci chętnie odpowiem: jeśli ci zależy to próbuj wszystkiego. Ewentualnie nawet daj się skonwertować  być może warto  Adam
|
|
 | 4 na 4 | sztejkat (4743 punktów) | Raczej postaw sobie pytanie: czy ty ją skreślisz?
Nie w sensie przelotnego "puknięcia", bo tu religia ma zero do rzeczy, ale w sensie codziennego życia, rozmów, wartości, zachowań, zobowiązań, kryteriów decyzyjnych itp. Innymi słowy - czy przy Waszych światopoglądach i Waszej w nich elastyczności istnieje możliwość sensownie bezkonfliktowego współżycia bez destruktywnych ustępstw?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
|  | -1 na 1 | Piotrek_84 (631 punktów) | >Innymi słowy - czy przy Waszych światopoglądach i Waszej w nich elastyczności istnieje możliwość sensownie bezkonfliktowego współżycia bez destruktywnych ustępstw?
A co tu jest do ustępowania? Chyba tylko ceremonia ślubna... Na którą się nie zgodzę.
Ale to i tak kompromis. Bo generalnie jestem przeciwny także małżeństwom cywilnym. Ale mogę iść na rękę i kompromisowo się na takie cywilne zgodzić. ^^
|
|
| |  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >A co tu jest do ustępowania?
Modlitwa rano i wieczorem czy nie? Post czy nie post? Dzieci uczymy paciorków czy nie uczymy? Razem na modlitwę w zborze czy nie? Czy życie bez ślubu to grzech czy norma? Stosunek do seksu?
Zapewne bez większego problemu da się wskazać jeszcze więcej punktów życia codziennego w których znajdą się pola do potencjalnych konfliktów, a przynajmniej miejsca w których jedna ze stron będzie musiała ustąpić.
Nie znam niestety zasad według jakich organizują sobie życie codzienne gorliwi (a może chłodni? To pewnie będzie ważne pytanie) Świadkowie Jehowy, więc może w tym miejscu poprosić autora wątku by wskazał potencjalne punkty zgrzytu w życiu codziennym z ateistą w jednym domu i w jednym łóżku.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | |  | | Piotrek_84 (631 punktów) | > Modlitwa rano i wieczorem czy nie?Kto się chce modlić, ten się modli. Nie rozumiem, w czym tu trzeba ustępować? > Post czy nie post?Kto chce pościć, ten pości. Kto nie chce, ten nie pości. Znowu nie widzę problemu. > Dzieci uczymy paciorków czy nie uczymy?Ja się uczyłem i jakoś mi to nie zaszkodziło... Niech się nauczą - będą się miały z czego wyśmiewać jak dorosną i o czym pisać na forach... > Razem na modlitwę w zborze czy nie?Ale dlaczego razem, skoro ja jestem innego wyznania? Każdy chodzi na swoje modlitwy czy też "modlitwy". > Czy życie bez ślubu to grzech czy norma?Pisałem już, że jest rozwiązanie kompromisowe - ślub cywilny. > Stosunek do seksu?Nie rozumiem pytania. > Zapewne bez większego problemu da się wskazać jeszcze więcej punktów życia codziennego w których znajdą się pola do potencjalnych konfliktów, a przynajmniej miejsca w których jedna ze stron będzie musiała ustąpić.Napisałem już, że nikt nie musi w niczym ustępować. Jedynie ślub jest taką sprawą, gdzie trzeba znaleźć kompromis, ponieważ do ślubu trzeba zawsze dwojga. Do modlitw czy postu już nie. Można się modlić i pościć samodzielnie. > więc może w tym miejscu poprosić autora wątku by wskazał potencjalne punkty zgrzytu w życiu codziennym z ateistą w jednym domu i w jednym łóżku.Ale co sugerujesz? Że niby świadkowa Jehowa nie może uprawiać seksu oralnego? Czy że jak?  Brak seksu oralnego to rzeczywiście byłby problem... Z wielu rzeczy mogę zrezygnować, ale to już przesada
|
|
| | | |  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | Widzę, że zakładasz, że rzeczona kobieta będzie zadowolona z życia na zasadzie "każdy sobie rzepkę skrobie". Wówczas rzeczywiście nie ma problemu.
Jeśli jednak tak nie będzie? Jeśli jakimś dziwnym cudem będzie ją interesowało co Ty robisz? Jeśli będzie miała swoje, o zgrozo - sprzeczne z Twoim, zdanie na temat tego co Ty robisz? Jeśli będzie chciała by bycie "razem" nie ograniczało się do rzeczy drobnych ale także zawierało rzeczy ważne, jak na przykład modlitwę?
A jeśli, nie daj boże, Twój grzech będzie ją bolał jak jej własny?
Czy wówczas KTOŚ nie będzie musiał ustępować?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | |  | 1 na 3 | Piotrek_84 (631 punktów) | >Jeśli jednak tak nie będzie? Jeśli jakimś dziwnym cudem będzie ją interesowało co Ty robisz?
No to już ona będzie winna, a nie ja.
>Jeśli będzie miała swoje, o zgrozo - sprzeczne z Twoim, zdanie na temat tego co Ty robisz? Jeśli będzie chciała by bycie "razem" nie ograniczało się do rzeczy drobnych ale także zawierało rzeczy ważne, jak na przykład modlitwę?
Od kiedy to jednym z koniecznych elementów tej religii jest "modlenie się RAZEM"? Nie słyszałem o takim dogmacie.
>A jeśli, nie daj boże, Twój grzech będzie ją bolał jak jej własny?
A jaki niby mój grzech? Ja nie grzeszę. Ja jestem święty człowiek. Nie piję, nie palę, nie kradnę, nie biję... Jestem święty.
P.S. Tylko jak zdechnę, to mnie nie odkopujcie i nie wycinajcie mi kości jak Popiełuszce, ok?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >>(...) >No to już ona będzie winna, a nie ja. >(...)Od kiedy to jednym z koniecznych elementów tej religii jest "modlenie się RAZEM"?(...) >(...)A jaki niby mój grzech? Ja nie grzeszę.(...)
Ludzie decydujący się na poważny związek zazwyczaj chcą się dzielić z partnerem rzeczami ważnymi. Wydaje mi się, że dla wierzących ważną jest modlitwa i ważnym jest też to, co po śmierci czeka ich partnera. W tym sensie więc mogą oni cierpieć, czuć się odrzuconymi czy obawiać się o los partnera trwającego w niewierze. Odrzucenie boga, zaprzeczanie jego prawom jest jednym z najpoważniejszych grzechów zdaje się w każdej religii.
Czytając Twoje odpowiedzi zaczynam rozumieć radę Meretseger. Sądzę, że najlepiej będzie jeśli się do niej zastosujesz.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Dziecko nie chce się modlić gdy jest małe. Będziesz musiał zdecydować. Paciorki za młodu wielu ateistów na starość wciąż pozostawiają w orbicie myślenia chrześcijańskiego, stąd choćby islamofobie i inne zjawiska. Przekonanie (u ateisty) iż chrześcijaństwo jest lepsze od innych religii. Może iść za tym też pogląd o bezsensowności własnej śmiertelności - tak krzywdzić mogą odmawiane za młodu modlitwę osobę, która nawet częściowo (ale niemal nigdy w pełni) z tego wyrośnie. Nawet negacja ma swoje punkty odniesienia. Gdy są one ubogie (tylko paciorki i głównie chrześcijaństwo) negacja może stać się potwierdzeniem.
|
|
 | | immune.ltd (1783 punktów) | Czy darować sobie nawet zapraszanie na kawę, bo i tak mnie skreśli z powodu wyznania? Naprawdę nie zazdroszczę Ci tej sytuacji
|
|
 | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | Kiedyś znałem małżeństwo mieszane, ale nie wiem czy ona była w ŚJ zanim się pobrali. Chyba nie. Jeżeli ona jest z rodziny należącej do ŚJ, to próbuj. Zawsze może się okazać, że nie jest do tego wszystkiego przekonana, tylko bierze w tym udział, bo rodzina itd. Może Ty jej pomożesz przejrzeć na oczy...  Jeżeli się poznacie lepiej i zaczniesz myśleć o poważnym związku, to uważam (o ile mogę Ci doradzać), że nie powinieneś przystępować do ŚJ. No chyba, że w to wszystko uwierzysz.
Thank god, I'm the atheist
|
|
|  | -1 na 3 | Piotrek_84 (631 punktów) | >Jeżeli się poznacie lepiej i zaczniesz myśleć o poważnym związku, to uważam (o ile mogę Ci doradzać), że nie powinieneś przystępować do ŚJ. No chyba, że w to wszystko uwierzysz.
:D
Rozbawiłeś mnie ^^
|
|
 | 11 na 13 | Meretseger (61860 punktów) |
>Znam od kilku lat, niestety niezbyt dobrze, pewną świadkową Jehowy w moim wieku. A to ona nie jest z tych kobiet, co to niby wszystkie takie są? Ja mam radę dla Ciebie - najpierw jej pokaż swoje wypisy o kobietach na forum, a potem zobaczysz, co zrobi. Na wszelki wypadek miej przy sobie woreczek z lodem. Do przykładania na guza.
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >... pokaż swoje wypisy... Powiało medycyną.
|
|
| |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | > >... pokaż swoje wypisy...> Powiało medycyną.Masz całkowitą rację
|
|
|  | -2 na 2 | Piotrek_84 (631 punktów) | >Ja mam radę dla Ciebie - najpierw jej pokaż swoje wypisy o kobietach na forum, a potem zobaczysz, co zrobi. Na wszelki wypadek miej przy sobie woreczek z lodem. Do przykładania na guza.
Oooo no tak, bo przecież według ciebie kobietom WOLNO bić mężczyzn i jest to AKCEPTOWALNE społecznie... ale mężczyźnie to już kobiety walnąć nie wolno...
Widzisz? Potwierdzasz tylko swoim postem cały mój wątek o kobietach.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | > >dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z pierwszej ręki> No więc ja mam następujący problem:> Znam od kilku lat, niestety niezbyt dobrze, pewną świadkową Jehowy w moim wieku. Ja jestem ateistą. Ona o tym wie.> Czy mam u niej szanse?> Czy darować sobie nawet zapraszanie na kawę, bo i tak mnie skreśli z powodu wyznania?> Pozdrawiam. jeśli jej wyznawanie wiary jest "ortodoksyjne" możesz sobie odpuścić. Możesz to poznać po oschłym stosunku do ciebie. Jeśli jest tolerancyjna masz szanse jako ateista jesteś normalnym człowiekiem samodzielnie myślącym czyli w porządku gość.
|
|
|  | | Piotrek_84 (631 punktów) | > jeśli jej wyznawanie wiary jest "ortodoksyjne" możesz sobie odpuścić. Możesz to poznać po oschłym stosunku do ciebie. Jeśli jest tolerancyjna masz szanse jako ateista jesteś normalnym człowiekiem samodzielnie myślącym czyli w porządku gość.No ale czy ona nie będzie się bała reakcji swojej rodziny?
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Pamiętaj, że seks jest fajny na chwilę i jest motywowany tylko i wyłącznie chęcią replikacji genów. Po seksie przychodzi czas na życie. A jakie to życie z kimś, kto cię nie rozumie? Oboje będziecie cierpieć i oddalać się od siebie. No, chyba że chcesz mieć babkę na raz... To wówczas nie ma żadnych przeszkód 
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
 | | Ania... (14138 punktów) | Hmm... jeżeli odpowiada ci osoba, która ma całkowicie odmienne założenia oceny świata, to próbuj. Jeżeli cię skreśli, to chyba nie jest warta zainteresowania...
|
|
4 na 4 | zachaj (5239 punktów) | Chyba pytania były zbyt trudne...
|
|
 | | Piotrek_84 (631 punktów) | >Chyba pytania były zbyt trudne...
Albo jakiś nawiedzony moderator usunął go z forum...
|
|
|  | 2 na 4 | Pasia (367 punktów) | Albo ci z jego kościoła się dowiedzieli i zrobili "nu nu nu".
|
|
| |  | 4 na 4 | zachaj (5239 punktów) | >Albo ci z jego kościoła się dowiedzieli i zrobili "nu nu nu".
Ekskomunikę założyli na łącze...
|
|
| | |  | | Pasia (367 punktów) | ...które jest przecież dziełem szatana!
|
|
|  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >>Chyba pytania były zbyt trudne... >Albo jakiś nawiedzony moderator usunął go z forum...
Nawiedzony ateista ?
|
|
| |  | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tutejsi moderatorzy nie są nawiedzonymi ateistami.
|
|
| | |  | | zachaj (5239 punktów) | > Tutejsi moderatorzy nie są nawiedzonymi ateistami.Ale czy może być nawiedzony ateista ? Trzeba byłoby zastanowić się nad terminem "nawiedzony" a może jego re-definicją ...
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nawiedzony w dosłownym tego słowa znaczeniu nikt nie może być, nie zależnie od tego, czy czuje się ateistą, chrześcijaninem, muzułmaninem etc. Natomiast można być fanatycznym ateistą - na przykład podpalać meczety i kościoły, przeprowadzać zamachy na kler w imię lepszego jutra. Indyjscy maoiści niekiedy przejawiają taką postawę. Ja osobiście uważam, że podpalenie kościoła nic nie da, skoro nadal istnieją ludzie, którzy go potrzebują. Uważam, podobnie jak większość z nas tutaj, że trzeba próbować ludziom tłumaczyć, czym się różni przyjmowanie rzeczywistości w sposób nie dogmatyczny od wiary w gusła na których końcu czeka hotelik nieśmiertelności (i po to przeważnie to wszystko). Dlatego wydaje mi się, iż raczej nie jestem "nawiedzony" podobnie jak większość z nas. Zapewne nie dołączyłbym się do akcji militarnej indyjskich maoistów. Tu jeszcze dochodzi kwestia, czy komunizm napewno jest wolny od elementów religijności (definicja równości człowieka). Jeśli chodzi o moderatorów, którzy ostatnio byli szczególnie aktywni, nazwałbym ich judaistycznymi ateistami, podobnie jak niektórych nazwałem chrześcijańskimi ateistami. Oznacza to ateizm wybiórczy. Bardziej surowy wobec wszystkich religii poza chrześcijaństwem, bądź judaizmem. Zdarzają się też buddyjscy ateiści, uważający, iż kult religijny nie ma sensu, jednakże przyjmujący koncepcję Maji, złudzenia rzeczywistości. Maja to 100% dogmat. Kamień pod naszymi nogami nie jest mniej rzeczywisty niż my sami. Wręcz przeciwnie. W jakimś sensie nasze wrażenie osobowości do pewnego stopnia jest automatyczną wiarą mózgu.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | darlove (2804 punktów) | Niezależnie od wszystkigo "niezależnie" piszemy razem.
Lepiej jest z mądrym zgubić, niż z głupim znaleźć.
|
|
2 na 2 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Witam wszystkich! Świeże mięcho na forum, rrrrrrrrr.
|
|
1 na 1 | orchidea78 (385 punktów) | Wiem, że negują instytucję kościoła i spotykają się na zebraniach w zborach. Tylko,czy naprawdę wierzą, że głosząc tak nachalnie Słowo Boże, uda im się kogoś nawrócić? Byłam kilka razy na Waszych spotkaniach, nie dostrzegłam jakiejś usilnej próby , przekonania mnie do swoich racji.
Źle się mówi o Świadkach, ale sądzę, że trzeba zrozumieć i chcieć poznać odmienny punkt widzenia. Trzeba "być otwartym" i poznać coś, zanim się odrzuci.
Z tego co słyszałam, to Świadkowie mają bardzo twarde zasady odnośnie przynależności do ich grupy? Życzę pomyślności !
|
|
 | 2 na 4 | immune.ltd (1783 punktów) | Tylko,czy naprawdę wierzą, że głosząc tak nachalnie Słowo Boże, uda im się kogoś nawrócić?
to jest jeden z najnowocześniejszych tworów religijnych z jakim mamy do czynienia. Istna maszyna biznesowa oparta na wciąganiu nowych klientów (tutaj poznaj tajniki: AMWAY). Szkolenie jest gruntowne i członkowie tej sekty opanowują techniki sprzedaży bezpośredniej tylko w tym przypadku nie sprzedają produktów tylko idee. Byłam kilka razy na Waszych spotkaniach, nie dostrzegłam jakiejś usilnej próby , przekonania mnie do swoich racji.
Zawsze tak robią, nic nachalnie na początku. Jeśli starszy zboru zauważy silną osobowość będzie czekał na stosowany moment. Widocznie tak Cię ocenił. Źle się mówi o Świadkach, ale sądzę, że trzeba zrozumieć i chcieć poznać odmienny punkt widzenia.
Mówi się prawdę. W wielkiej Brytanii porównanie z nimi jest obraźliwe, mimo dużej tolerancji. W Norwegii już np. nie bardzo sobie z nimi radzą oprócz sytuacji typowo związanych z wpływem na łamanie prawa.
Trzeba "być otwartym" i poznać coś, zanim się odrzuci.
tak, ale szczerze odradzam.
Z tego co słyszałam, to Świadkowie mają bardzo twarde zasady odnośnie przynależności do ich grupy?
Naginają je jak tylko się da, liczy się sztuka
|
|
|  | 2 na 2 | orchidea78 (385 punktów) | Był taki moment w moim życiu, że bardzo chciałam gdzieś należeć. Zaliczyłam "Konwiwencję", ale nie dałam rady-kościóół mnie odstręcza. Potem miałam sposobność zobaczyć, jak to jest wśród Jehowych -też nic. To było dawno i nieprawda  Wierzę w mózg i umysł !
|
|
| |  | | immune.ltd (1783 punktów) | Wierzę w mózg i umysł ! Ja z kolei zawsze coś musiałem ! na rozkaz ! a teraz od lat nic nie muszę i też doceniam drugą jasną stronę mocy
|
|
| |  | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Wierzę w mózg i umysł ! A w nogi i chodzenie też wierzysz? Wierzyć lub nie można tylko w jakieś twierdzenie. Wierzyć, to znaczy przyjmować je za prawdziwe nie wymagając dowodu. Czasem zastanawiaj się nad znaczeniem słów, których używasz.
|
|
| | |  | 4 na 4 | orchidea78 (385 punktów) | Moja wypowiedź była nieprecyzyjna, choć dla kogoś, kto lubi "łapać za słówka", każda ogólna wypowiedź, będzie powodem do szukania dziury w całym  . Podałeś zły przykład z chodzeniem-niby zwykła czynność, a jednak bardzo skomplikowana-praca mięśni, napięcie, równowaga, muszą być zsynchronizowane. .
|
|
1 na 1 | ooman (90 punktów) | >Witam wszystkich! >Czuję sie troszkę przymuszony skomentować wątek "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" ponieważ ja >jestem ŚJ i uważam że główna myśl tego wątku jest irracjonalna. Otóż największym zagrożeniem nie są >ani ŚJ ani Katolicy jak twierdzi autor tego wątku tylko radykalizm ludzi którzy chcą zamknąć >światopoglądy różnych grup kulturowych we własnym ciasnym rozumie wyznaczając im z góry przydzielone >- według własnego wydaje mi się- miejsca. Tak robili Stalin, Hitler i im podobni. >poza tym wiele wypowiedzi w tym dziale w których wywoływana jest nazwa "Świadkowie Jehowy" nasza >społeczność jest określana według najczęściej oszczerczych opinii niezgodnych z prawdą. ale to jest >już normą na wszelakich forach. dlatego chętnie odpowiem na różne pytanie skierowane do ŚJ i w >rzeczy samej będą to odpowiedzi nie jako pogłoski (gdzieś ktoś kiedyś powiedział) tylko informacje z >pierwszej ręki >Pozdrawiam. ani Hitler ani stalin nie mieli ciasnych umysłow
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Świadkowie Jehowy to jedna z nielicznych w Polsce religii w których bardzo istotnym czynnikiem jest aktywne nawracanie. I zapewne ten i tylko ten element jest przyczyną negatywnego Was traktowania. Mało kto lubi być przekonywany, że się myli.
Choć ja lubię. Dyskusja bywa intrygująca, może nie tyle ze względów merytorycznych co ze względu na możliwość zajrzenia w zupełnie inaczej postrzegany świat.
Z moich niewielkich doświadczeń z drugiej i trzeciej ręki wynika, że Świadkowie Jehowy to grupa zwarta i bardzo pomocna dla swoich członków. Niestety, podobne cechy ma prawie każda niewielka 'sekta' (love bombing), czemu nie należy się dziwić, bo jest to naturalny sposób zachowania.
Prawdziwą próbą dla dowolnej religii jest przyjrzenie się temu, jak podchodzi do osób, które chcą odeń jawnie odstąpić. Niestety, w kwestii Świadków Jehowy nie mam tu żadnej rzetelnej wiedzy. I to jest pytanie, na które mógłbyś odpowiedzieć, o czym z resztą już wspomniano w jednej z wypowiedzi powyżej.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | | immune.ltd (1783 punktów) | W przypadku odejścia, próby odejścia lub po prostu absencji w zebraniach zboru świadkowie masowo nachodzą i przekonują taką(ie) osoby. Jest to uciążliwe i osoby mało asertywne sobie z tym nie radzą. Wygląda to troszkę jak szkolenie trenerów sprzedaży bezpośredniej. Widzę w tym zjawisku bardzo negatywne skutki.
|
|
|  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Wolałbym by w tej kwestii wypowiedział się autor wątku.
Chyba, że jesteś, byłeś lub znasz osobiście kogoś kto jest "byłym Świadkiem Jehowy".
Tomasz Sztejka
|
|
| |  | 2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | >Wolałbym by w tej kwestii wypowiedział się autor wątku. >Chyba, że jesteś, byłeś lub znasz osobiście kogoś kto jest "byłym Świadkiem Jehowy".
tak mój brat ożenił się z członkinią ŚJ, ale na szczęście już nie należą do tej organizacji. Miałem z tym bardzo duży problem i ponad 3 lata nie przyglądałem się bezczynnie.
|
|
 | 3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Świadkowie Jehowy to jedna z nielicznych w Polsce religii w których bardzo istotnym czynnikiem jest aktywne nawracanie. I zapewne ten i tylko ten element jest przyczyną negatywnego Was traktowania. Z dwojga złego wolę postępowanie jehowitów, niż katolików. Jehowici mówią wyraźnie, kim są i czego chcą. Walczą z otwartą przyłbicą. Postępowanie kościoła katolickiego jest skryte i perfidne. Zdominowanie państwa i środków masowego przekazu -- jakież pobożne są np. seriale w TVP. Zmuszane rodziców do przysięgi, że będą indoktrynować dzieci. Uznawanie każdego ochrzczonego po katolicku za katolika. Przekupywanie naukowców nagrodą Tempeltona itp, itd, itp.
|
|
 | 1 na 1 | michaś (2 punktów) |
> Prawdziwą próbą dla dowolnej religii jest przyjrzenie się temu, jak podchodzi do osób, które chcą odeń jawnie odstąpić. Niestety, w kwestii Świadków Jehowy nie mam tu żadnej rzetelnej wiedzy. I to jest pytanie, na które mógłbyś odpowiedzieć, o czym z resztą już wspomniano w jednej z wypowiedzi powyżej.> Pozdrawiam,> Tomasz SztejkaJeżeli chcesz jawnie odstąpić nie robią żadnych problemów, jedyne co to pytają o powód Twojej decyzji. Piszę z doświadczenia ponieważ sam ŚJ byłem  pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | Tomasz Sztejka >Prawdziwą próbą dla dowolnej religii jest przyjrzenie się temu, jak podchodzi do osób, które chcą odeń jawnie odstąpić. Niestety, w kwestii Świadków Jehowy nie mam tu żadnej rzetelnej wiedzy. I to jest pytanie, na które mógłbyś odpowiedzieć, o czym z resztą już wspomniano w jednej z wypowiedzi powyżej. >Pozdrawiam, > Tomasz Sztejka
musiałbyś sprecyzować pytanie bo na tak ogólne musiałbym dużo pisać a pewnie większość z tego by cię nie interesowała. w skrócie: jeśli ktoś sam odchodzi jest traktowany persona non grata. nie represjonuje się takich osób, nie nęka się ich, nie magluje się ich by wrócili itp. po prostu ignoruje się ich z kilku przyczyn. jedną z nich jest wspomniana wcześniej chęć niedopuszczenia do tego by taka osoba szerzyła jakieś własne odstępcze poglądy i burzyła w ten sposób jedność zboru.
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >Świadkowie Jehowy to jedna z nielicznych w Polsce religii w których bardzo istotnym czynnikiem jest aktywne nawracanie.
Nasza działalność nie polega na nawracaniu. żaden człowiek nie może nawrócić innego człowieka. Może jedynie wpływać poprzez sugestie, nauki na to by dany człowiek wyrobił sobie jakieś poglądy i jedynie sam może się do czegoś na ich podstawie przekonać (nawrócić). dlatego też sam odpowiada za podjęte decyzje i ponosi ich konsekwencje. nasza działalność polega na rozgłaszaniu ewangelii Chrystusa, a to czy ktoś ją przyjmie jest rzeczą wtórną
I zapewne ten i tylko ten element jest przyczyną negatywnego Was traktowania. Mało kto lubi być przekonywany, że się myli.
Przyczyną negatywnego nas traktowania jest demaskowanie kłamstw i obłudy nominalnego chrześcijaństwa, a siła rzeczy katolików przede wszystkim. Jak myślisz? jak by się poczuł twój szew w pracy gdyby miał kontrolę z fiskusa i próbowałby zataić (okłamać) ich w sprawie dochodów firmy a ty byś fikusowi wygarnął cała prawdę o szwindlach szefa? Dlatego w kraju w którym jest podobno 95% katolików wśród ludności nasza działalność jest jak wrzód na tyłku.
>Choć ja lubię. Dyskusja bywa intrygująca, może nie tyle ze względów merytorycznych co ze względu na możliwość zajrzenia w zupełnie inaczej postrzegany świat.
czyli jesteś człowiekiem twardo stąpającym po ziemi mającym własne zasady i światopogląd ale otwarty na ludzi myślących inaczej, szanujący ich i uznającym że inni ludzie mają prawo do myślenie , wierzenia w co sobie chcą. to jak odnoszę wrażenie jesteś na tym forum wyjątkiem. Po kilku przeczytanych tu postach różnych ludzi nabieram przekonania że większość - jeśli nie wszyscy, za wyjątkiem ciebie- są zarozumiałymi intelektualistami co to poza czubkiem własnego nosa nic nie uznają, a wszystko co inne jest dla nich godne pogardy, wiara w Boga w szczególności. ja nazywam takich ludźmi o ciasnych umysłach.
|
|
|  | 2 na 2 | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Przyczyną negatywnego nas traktowania jest demaskowanie kłamstw i obłudy nominalnego chrześcijaństwa(...)
Czyli wykazywanie, że się mylą. No... nazwijmy "mylą" a nie "kłamią", bo delikatniej brzmi.
Zwróciłem uwagę na traktowanie odstępców, bo moim zdaniem to jest miarą zadufania w sobie danego światopoglądu. Katolicy po prostu nie traktują odsŧępców poważenie - ot, durnie a jak przyjdzie co do czego to i tak wróci koza do woza. Świat islamu - teoretycznie zrobi im kęsim.
Moim zdaniem podejście do odstępców pokazuje jak mocna i czysta jest w rzeczywistości "wiara" - na ile opiera się na rzeczywistym, głębokim i niewzruszonym przekonaniu a na ile na instytucji, procedurach, związkach międzyludzkich, rytuałach i manifestowaniu siły.
Jeśli wiara jest czysta, to żadne kontakty nawet z szatanem osobiście jej nie wzruszą. Jeśli musi uciekać, chować się, odpychać czy wręcz zabijać - daje dowód swojego fałszu, pustki i człowieczych korzeni.
"Persona non-grata" to moim zdaniem nie najlepiej świadczące podejście. W zasadzie jest ono obliczem tej samej pychy, obłudy i strachu co u innych religii, tyle, że wyrażonymi nie z pozycji siły, a z pozycji słabszego. Katolicy i Islam to potęgi nie do ruszenia na swoim terenie. ŚJ na żadnym terenie nie osiągnęli tak dominującej pozycji, więc pyszna - a'la katolicka - pogarda będzie zignorowana a islamskie w stylu groźby trafią przed sąd cywilny. Zostaje więc ostracyzm i otorbienie.
Zapytam jeszcze o jeden szczegół: czy postawa "persona-non-grata" wobec odstępcy dotyczy tylko oficjalnego życia zboru, czy też jest zalecana także na stopie towarzyskiej?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 1 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Wszystkie odmiany chrześcijaństwa są misyjne. Kościół w Polsce zakłada (słusznie), iż w sumie w tym kraju niemal wszyscy są pod jego mocnym wpływem. Zatem nawraca w innych krajach. Zobaczcie, co się dzieje w Chinach czy Japonii, jak wzrosła tam liczba katolików. A anglikańska Anglia? Teraz w zasadzie modnie jest być tam katolikiem. Kościół Katolicki i kościoły protestanckie są równie misyjne jak ŚJ.
|
|
| immune.ltd (1783 punktów) | Chyba nie myślisz, że spotkasz tu zrozumienie dla skrajnej organizacji religijnej ?
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >Chyba nie myślisz, że spotkasz tu zrozumienie dla skrajnej organizacji religijnej ?
chcesz powiedzieć że na tym forum są sami ograniczeni racjonaliści nie przyjmujący nic poza własnym zrozumieniem świata, a ten dział "religie" służy tylko do zarozumiałego szydzenia sobie z ludzi o innym światopoglądzie?
|
|
|  | 4 na 4 | immune.ltd (1783 punktów) | do: Jacek.J Drogi Panie Jacku nie jest Pan szczery w swoim wątku z forumowiczami. Odpisuje Pan, że nie nachodzicie ludzi odchodzących, że nie jesteście wówczas nachalni. Przykro mi to pisać, ale nijak się to ma do rzeczywistości i cytaty przywoływane są w takim razie nie respektowane. Pisze Pan, że są inne lepsze metody zastępujące transfuzję krwi, a niby jakie ? Ma Pan wykształcenie medyczne ? chcesz powiedzieć że na tym forum są sami ograniczeni racjonaliści nie przyjmujący nic poza własnym zrozumieniem świata, a ten dział "religie" służy tylko do zarozumiałego szydzenia sobie z ludzi o innym światopoglądzie?Nie wydaje mi się, żeby ktoś mienił się racjonalistą i z tego powodu był ograniczony, to nie logiczne stwierdzenie samo w sobie. Chyba, że mówimy o barierach fizycznych. Jeśli piszemy o zrozumieniu świata, to znakomita większość z nas tutaj uważa wszelkie religie za szkodliwe i nie poddaje się indoktrynacji w tym zakresie. Nie chce być źle zrozumiany i na pewno z Pana nie szydzę. Po prostu nie zgadzam się na wkraczanie z cytatami z książki nie wiadomego pochodzenia do mojego domu, szkoły, pracy i nagabywanie w sprawach irracjonalnych. Stąd moje zdumienie i w pierwszej chwili pomyślałem, prowokacja
|
|
| |  | | Jacek.J (27 punktów) | >do: Jacek.J >Drogi Panie Jacku nie jest Pan szczery w swoim wątku z forumowiczami. Odpisuje Pan, że nie nachodzicie ludzi odchodzących, że nie jesteście wówczas nachalni. Przykro mi to pisać, ale nijak się to ma do rzeczywistości i cytaty przywoływane są w takim razie nie respektowane.
trochę to śmiesznie wygląda. twierdzisz że moja wypowiedź mija się z prawdą ale na taką tezę nie przytaczasz żadnych wiarogodnych dowodów. Z tej wypowiedzi wynika że twoja osoba jest autorytetem w tej sprawie i zrozumiałe jest w związku z tym nie musisz przedstawiać dowodów. Z całym szacunkiem ale mało to wiarogodne.
Pisze Pan, że są inne lepsze metody zastępujące transfuzję krwi, a niby jakie ? Ma Pan wykształcenie medyczne ?
Nie muszę mieć wykształcenia medycznego by zażywać leki - a do takich zalicza się TK. posiadam wystarczającą wiedzę w sprawie TK co do jej zagrożeń, powodu jej popularności w leczeniu i metod alternatywnych by świadomie i bez obaw żądać tych że alternatywnych metod leczenia w odniesieniu do TK
|
|
| | |  | 2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | do: Jacek.J trochę to śmiesznie wygląda. twierdzisz że moja wypowiedź mija się z prawdą ale na taką tezę nie przytaczasz żadnych wiarogodnych dowodów. Z tej wypowiedzi wynika że twoja osoba jest autorytetem w tej sprawie i zrozumiałe jest w związku z tym nie musisz przedstawiać dowodów. Z całym szacunkiem ale mało to wiarogodne. Pisałem o tym, że osobiście się z tym spotkałem, to co ma być wiarygodne wygodny cytat, czy osobiste doświadczenia ? śmiesznie to wyglądali SJ wówczas. Nie muszę mieć wykształcenia medycznego by zażywać leki - a do takich zalicza się TK. posiadam wystarczającą wiedzę w sprawie TK co do jej zagrożeń, powodu jej popularności w leczeniu i metod alternatywnych by świadomie i bez obaw żądać tych że alternatywnych metod leczenia w odniesieniu do TK Na szczęście szpital publiczny podlega pod przepisy MZ i w przypadku zagrożenia życia, nie musi pytać o zgodę. W przypadkach innych kierują sprawę na drogę sądową. Nie uginają się przed przekonaniami religijnymi i ratują życie. Ta część Pańskiej odpowiedzi mnie satysfakcjonuje.
|
|
| | | |  | | Jacek.J (27 punktów) | > do: Jacek.J> trochę to śmiesznie wygląda. twierdzisz że moja wypowiedź mija się z prawdą ale na taką tezę nie przytaczasz żadnych wiarogodnych dowodów. Z tej wypowiedzi wynika że twoja osoba jest autorytetem w tej sprawie i zrozumiałe jest w związku z tym nie musisz przedstawiać dowodów. Z całym szacunkiem ale mało to wiarogodne.Pisałem o tym, że osobiście się z tym spotkałem, to co ma być wiarygodne wygodny cytat, czy osobiste doświadczenia ? śmiesznie to wyglądali SJ wówczas.> Nie muszę mieć wykształcenia medycznego by zażywać leki - a do takich zalicza się TK. posiadam wystarczającą wiedzę w sprawie TK co do jej zagrożeń, powodu jej popularności w leczeniu i metod alternatywnych by świadomie i bez obaw żądać tych że alternatywnych metod leczenia w odniesieniu do TKNa szczęście szpital publiczny podlega pod przepisy MZ i w przypadku zagrożenia życia, nie musi pytać o zgodę. W przypadkach innych kierują sprawę na drogę sądową. Nie uginają się przed przekonaniami religijnymi i ratują życie. Ta część Pańskiej odpowiedzi mnie satysfakcjonuje.W naszym kraju jest takie prawo że gdy przyjmują cię do szpitala musisz podpisać zgodę pisemną na leczenie które podejmie taki szpital lub wyszczególnić na co się nie zgadzasz. pełnoletni pacjent zdrowy na umyśle może sobie zastrzec że w razie np SLA stwardnienie zanikowe boczne nie życzy sobie by za wszelką cenę podczytywać mu życie i nikt nie będzie tego robił bo jest coś takiego jak karta praw pacjenta i łamanie praw pacjenta jest równoznacznie z pozwem o olbrzymie odszkodowania. tak że w tym kraju leczy się tylko i wyłącznie za pisemną zgodą pacjenta i tak jak pełnoletni pacjent chce. czasy średniowiecza się już dawno skończyły  przymus leczenie z dopuszczenia prokuratora stosowało się tylko w przydatku nieletnich. w tej chwili już tego się nie stosuje ponieważ są u ŚJ tak zwane regionalne komitety do spraw łączności ze szpitalami i w skrajnych przypadkach rodzice prowadzący ŚJ lekarze i prokurator podejmują wspólną decyzję co do najlepszego leczenia dziecka mianowicie czym leczyć jak, gdzie i u kogo i jak przetransportować pacjenta
|
|
| | | | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | W naszym kraju jest takie prawo że gdy przyjmują cię do szpitala musisz podpisać zgodę pisemną na leczenie które podejmie taki szpital lub wyszczególnić na co się nie zgadzasz. pełnoletni pacjent zdrowy na umyśle może sobie zastrzec że w razie np SLA stwardnienie zanikowe boczne nie życzy sobie by za wszelką cenę podczytywać mu życie i nikt nie będzie tego robił bo jest coś takiego jak karta praw pacjenta i łamanie praw pacjenta jest równoznacznie z pozwem o olbrzymie odszkodowania. tak że w tym kraju leczy się tylko i wyłącznie za pisemną zgodą pacjenta i tak jak pełnoletni pacjent chce. czasy średniowiecza się już dawno skończyły  przymus leczenie z dopuszczenia prokuratora stosowało się tylko w przydatku nieletnich. w tej chwili już tego się nie stosuje ponieważ są u ŚJ tak zwane regionalne komitety do spraw łączności ze szpitalami i w skrajnych przypadkach rodzice prowadzący ŚJ lekarze i prokurator podejmują wspólną decyzję co do najlepszego leczenia dziecka mianowicie czym leczyć jak, gdzie i u kogo i jak przetransportować pacjenta Mam rozumieć, że szpital w przypadku zagrożenia życia nieletniego pacjenta kontaktuje się bezpośrednio z regionalnym komitetem SJ ? Mam rozumieć, że Prokurator podejmuje (współdecyduje) bez uprawnień i należytej wiedzy medycznej decyzję ? Czyli hipotetycznie nieletnia osoba ulega wypadkowi w drodze do szkoły i wtedy: Natychmiast uaktywnia się regionalny komitet SJ, który jest powiadamiany przez obsługę karetki, szpitala ? Po przywiezieniu pacjenta niezbędna dla ratowania życia jest transfuzja krwi i wtedy, co ? Lekarz czeka na przedstawiciela SJ oraz rodziców i wzywa prokuratora ?
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Wybacz, że się wtrącę, ale czy mógłbyś cytować wypowiedzi poprzednika w zalecany sposób:
>(...) wypowiedź poprzednika (....)
Ani wytłuszczenia, ani kursywa, ani wreszcie brak oznaczenia nie ułatwiają śledzenia dyskusji.
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | | | |  | | immune.ltd (1783 punktów) | Wybacz, że się wtrącę, ale czy mógłbyś cytować wypowiedzi poprzednika w zalecany sposób ...) wypowiedź poprzednika (....)Ani wytłuszczenia, ani kursywa, ani wreszcie brak oznaczenia nie ułatwiają śledzenia dyskusji.Nie ma problemu już się poprawiam  , tzn chciałem, ale okazało się, że już tego co napisałem nie mogę edytować. W przyszłości bardziej się postaram
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) |
>Mam rozumieć, że szpital w przypadku zagrożenia życia nieletniego pacjenta kontaktuje się bezpośrednio z regionalnym komitetem SJ ?
Nie. w przypadku zagrożenia życia nieletniego pacjenta bezpośrednio nad swoim dzieckiem czuwa opiekun (rodzic) i ten powiadamia komitet.
>Mam rozumieć, że Prokurator podejmuje (współdecyduje) bez uprawnień i należytej wiedzy medycznej decyzję ?
prokuratora prosi się o decydowanie w leczeniu planowanym nie w nagłych wypadkach.
>Czyli hipotetycznie nieletnia osoba ulega wypadkowi w drodze do szkoły i wtedy: >Natychmiast uaktywnia się regionalny komitet SJ, który jest powiadamiany przez obsługę karetki, szpitala ? Po przywiezieniu pacjenta niezbędna dla ratowania życia jest transfuzja krwi i wtedy, co ? Lekarz czeka na przedstawiciela SJ oraz rodziców i wzywa prokuratora ?
jeszcze raz. Prokurator, rodzice, i komitet do spraw łączności ze szpitalami działają w sytuacjach planowanego leczenia nie w nagłych wypadkach jak wypadek w drodze do szkoły. na ewentualność nagłego zdarzenia ŚJ ma przy sobie przygotowane wcześniej -na wypadek utraty świadomości- pisemne oświadczenie wyjaśniające kwestię TK w którym nie wyraża zgody na TK, ale wyraża zgodę na leczenie alternatywne na przykład transfuzję środków krwiozastępczych.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | immune.ltd (1783 punktów) | Proszę mnie dobrze zrozumieć  . Dla mnie Pana wyjaśnienie nosi znamiona głębokiego fundamentalizmu religijnego. Troszkę mnie to niepokoi. Mimo dobrej woli i chęci zrozumienia jestem uprzedzony co do faktu ! rodzic przedkłada wiarę nad życie dziecka, bliskiego i z fanatycznym oddaniem forsuje to co jest mu narzucone.
|
|
6 na 6 | lotrek (14275 punktów) |
>jestem ŚJ Witaj...mieliśmy tu sympatycznego ŚJ o nicku: miłujący prawdę. Niestety nigdy nie odpowiadał wprost na żadne pytanie, tylko posługiwał się cytatami z Biblii. A najśmieszniejsze i najbardziej irracjonalne było jego twierdzenie, że Biblia została napisana na zamówienie ducha świętego i ten duch zesłał na biblijnych pisarzy natchnienie. Oczywiście na dowód tego twierdzenia posłużył się...cytatem z Biblii.
>nasza społeczność jest określana według najczęściej oszczerczych opinii niezgodnych z prawdą. Masz rację, ale te oszczercze opinie "produkuję" konkurencja, czyli Kościół Katolicki.
>ale to jest już normą na wszelakich forach. Tu Ci to nie grozi, my nie bronimy żadnej religii a Biblia jest jedną z wielu książek, które ludzie napisali i nie stanowi żadnego dowodu na istnienie boga, czy też bogów...więc sam rozumiesz...
"Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
 | 6 na 8 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Wpuścił posta i się wymiksował. Bo dyskutować to oni nie potrafią a przede wszystkim nie chcą. Mogliby zacząć myśleć a to u nich nie wskazane. Albo dyskusja typu Miłującego albo nic.
|
|
|  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Bo dyskutować to oni nie potrafią a przede wszystkim nie chcą. Lubią po swojemu.
>Mogliby zacząć myśleć a to u nich nie wskazane. Skąd ja to znam...?
>Albo dyskusja typu Miłującego albo nic. To też znajome, z lustra wyczytałaś?
|
|
|  | | TyDraniu (6569 punktów) | >Wpuścił posta i się wymiksował.
Można samodzielnie usunąć swoje konto?
|
|
| |  | | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Nie mam, żadnych informacji, by któryś z moderatorów się do tego przyczynił.
|
|
|  | | immune.ltd (1783 punktów) | >Wpuścił posta i się wymiksował. Bo dyskutować to oni nie potrafią a przede wszystkim nie chcą. Mogliby zacząć myśleć a to u nich nie wskazane. >Albo dyskusja typu Miłującego albo nic.
Potrafią dyskutować i naprawdę jak się trafi na specjalistę wyższego stopnia w sprzedawaniu wiary to rozmowa mogła by być interesująca. Jeśli jest dobrze wyszkolony to ma świadomość, że rozmowa o szczegółach, a szczególnie pytania tu zadawane stawiają go od razu na pozycji straconej i nikt z nim nie pójdzie w dyskusję co jest na stronie np 41, albo 44 biblii. Mimo, że jest nieobecny to i tak ma swoich adwersarzy
|
|
 | 1 na 1 | Jacek.J (27 punktów) | >>jestem ŚJ >Witaj...mieliśmy tu sympatycznego ŚJ o nicku: miłujący prawdę. Niestety nigdy nie odpowiadał wprost na żadne pytanie, tylko posługiwał się cytatami z Biblii. A najśmieszniejsze i najbardziej irracjonalne było jego twierdzenie, że Biblia została napisana na zamówienie ducha świętego i ten duch zesłał na biblijnych pisarzy natchnienie. Oczywiście na dowód tego twierdzenia posłużył się...cytatem z Biblii.
temu gościowi " Miłujący Prawdę" depczę od kilku lat po pietach. Mam poważne wątpliwości czy to jest ŚJ. nigdy się wprost nie zdeklarował. A na forach każdy może się podawać za kogo chce i udawać kogo się chce. jeśli to by był prawdziwy ŚJ ujawniłby się z jakiego zboru jest i jak się nazywa, a nie chciał tego zrobić. najwyraźniej ma coś do ukrycia.
>Masz rację, ale te oszczercze opinie "produkuję" konkurencja, czyli Kościół Katolicki. >>ale to jest już normą na wszelakich forach.
to prawda choć nie tylko i nie zmienia to stanu rzeczy że w śród ludzi krążą nieprawdziwe informację o nas. stąd moja obecność na tym forum.
>Tu Ci to nie grozi, my nie bronimy żadnej religii a Biblia jest jedną z wielu książek, które ludzie napisali i nie stanowi żadnego dowodu na istnienie boga, czy też bogów...więc sam rozumiesz...
na tym forum jest dział "religie " jak mi się wydaje chyba po to by na ten temat rozmawiać. > "Nie wierzysz w Boga? Nie jesteś sam"
|
|
|  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >jeśli to by był prawdziwy ŚJ ujawniłby się z jakiego zboru jest i jak się nazywa, a nie chciał tego zrobić. najwyraźniej ma coś do ukrycia.
Miłujący dość dokładnie pisał skąd jest, a o nazwisko chyba go tu nie pytano po prostu.
|
|
| |  | | Jacek.J (27 punktów) | >>jeśli to by był prawdziwy ŚJ ujawniłby się z jakiego zboru jest i jak się nazywa, a nie chciał tego zrobić. najwyraźniej ma coś do ukrycia. >Miłujący dość dokładnie pisał skąd jest, a o nazwisko chyba go tu nie pytano po prostu.
mnie nie chciał napisać z jakiego zboru jest. mam wielką łatwość sprawdzić czy taki osobnik faktycznie jest w podanym przez siebie zborze.
|
|
| | |  | | liliac (147340 punktów) | >mnie nie chciał napisać z jakiego zboru jest. mam wielką łatwość sprawdzić czy taki osobnik faktycznie jest w podanym przez siebie zborze.
Nie pytałam o konkretny zbór, bo mnie to nie interesowało- chciałam tylko wyeliminować ten, który mieści się dwa domy ode mnie, więc sprawdzałam dzielnicę.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> mnie nie chciał napisać z jakiego zboru jest. mam wielką łatwość sprawdzić czy taki osobnik faktycznie jest w podanym przez siebie zborze.Zapytam go czy pisałeś do niego i odpowiedź zamieszczę w tym wątku. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >mnie nie chciał napisać z jakiego zboru jest.
Może miał powody? Może on też ma dużą łatwość sprawdzania kto jest gdzie i skąd? A może wcale z nim nie korespondujesz? Internet, to wielki ocean... Tak się jednak dziwnie składa, że - podobnie jak Meretseger - bardziej wierzę jemu niż Tobie.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
|  | 2 na 2 | Wolnomyśliciel (7257 punktów) |
> temu gościowi " Miłujący Prawdę" depczę od kilku lat po pietach. Mam poważne wątpliwości czy to jest ŚJ.A ja mam wątpliwości czy Ty jesteś ŚJ. Żaden ŚJ nie użyłby takich słów, jakich Ty używasz pisząc o innym człowieku. Moim zdaniem naczytałeś się o ŚJ i pozujesz jedynie na takiego. Miłującego Prawdę znam z imienia i nazwiska, koresponduję z nim. Jest poważnym, spokojnym człowiekiem. Po wyrzuceniu go z forum przysłał mi trzykrotnie materiały (czasopisma i film "The wonders of creation reveal God's glory"). Niestety, do tej pory nie miałem czasu by obejrzeć i poczytać. Napisałem mu zresztą, żeby nie fatygował się z kolejnymi przesyłkami bo światopogląd mam raczej ugruntowany i nie zajmuje mnie kwestia istnienia bądź nieistnienia Boga. > . jeśli to by był prawdziwy ŚJ ujawniłby się z jakiego zboru jest i jak się nazywa, a nie chciał tego zrobić. najwyraźniej ma coś do ukrycia.W takim razie proponuję byś przedstawił się i napisał o zborze. Proponuję też by zdania rozpoczynać wielką literą...  (Twoja polszczyzna pozostawia wiele do życzenia, w przeciwieństwie do języka Miłującego prawdę). Mam prośbę. Jeśli jesteś ŚJ nie wystawiaj sobie i im złego świadectwa, jeśli nim nie jesteś zaprzestań swoich niecnych praktyk. Pozdrawiam - Zbyszek Bryłowski 
Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć. [Voltaire(?)]
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Nadawałeś się na moderatora Zbyszku, ani chybi. No i masz wiele racji. Miłujący Prawdę wierzył w idiotyzmy, ale na swój sposób starał się zadość uczynić tym idiotyzmom i w ramach tych paradygmatów przejawiał więcej inteligencji i sprytu niż jego oskarżyciel.
|
|
|  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
>temu gościowi " Miłujący Prawdę" depczę od kilku lat po pietach. Mam poważne wątpliwości czy to jest ŚJ. A ja nie. Bardziej wierzę jemu, niż Tobie.
|
|
2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Witam wszystkich!
Boże! Miłujący Prawdę przyznał się do misyjnej klęski i przysłali następnego. Mądrzejszego. Ale tylko nieco.
>Pozdrawiam.
Bóg z Tobą, kolego. Idź z Bogiem, a będzie Ci raźniej. Tylko już nie wracajcie.
Prawdziwa młodość - to przymiot, który zdobywa się z wiekiem.
|
|
| Beatus (2528 punktów) | Cześć, ja mam tylko jedno pytanie, które od dawna do mnie wraca odnośnie ŚJ. Dlaczego nie macie teologii?
|
|
| Rigoletto (3891 punktów) | >Czuję sie troszkę przymuszony skomentować wątek "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" ponieważ ja >jestem ŚJ
A ja z innej beczki. Zawsze mnie ciekawiło skąd się wzięło obraźliwe (chyba jest obraźliwe?) określenie (żeby było jasne nie chcę nikogo obrażać, chodzi mi o to skąd się wzięło to określenie) Świadków Jehowy - "Kociarze"? Na południu Polski (nie wiem czy w całej Polsce) jest ono powszechnie stosowane wobec ŚJ. Czy ktoś wie coś na ten temat?
|
|
 | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | Przypuszczalnie zniekształcone "kacerze" (katarzy), czyli odstępcy od nauk Kościoła Rzymskokatolickiego. Inaczej heretycy, a właściwie czyści. Z niemieckiego Ketzer, greckiego katharos.
|
|
|  | | Rigoletto (3891 punktów) | >Przypuszczalnie zniekształcone "kacerze" (katarzy), czyli odstępcy od nauk Kościoła Rzymskokatolickiego. Inaczej heretycy, a właściwie czyści. Z niemieckiego Ketzer, greckiego katharos.
Jest wiele przesłanek podważających tę hipotezę. Słowo "kacerz" jest dużo starsze od ŚJ, więc dlaczego jego zniekształcona forma miałaby się odnosić tylko do jehowitów, skoro innych "heretyków", którzy pojawili się w Polsce wcześniej, tak się nie określa. W moich stronach poza ŚJ, często spotyka się również Adwentystów Dnia Siódmego, ale nigdy nie słyszałem aby ktoś określał ich mianem "kociarzy". Poza tym w kontekście ŚJ, używane jest również określenie "kocia wiara". Kiedy będąc dzieckiem pytałem moją babcię o tę sprawę, twierdziła, że to określenie wywodzi się od założyciela tego ruchu w Polsce, ale nigdzie nie spotkałem się z nazwiskiem Kot (lub innym "kotopodobnym" nazwiskiem)w kontekscie SJ.
|
|
| |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Jest wiele przesłanek podważających tę hipotezę. Słowo "kacerz" jest dużo starsze od ŚJ, więc dlaczego jego zniekształcona forma miałaby się odnosić tylko do jehowitów, skoro innych "heretyków", którzy pojawili się w Polsce wcześniej, tak się nie określa. Ależ określa się, owszem. Słowo to było w Polsce znane od XVI wieku i stosowane wymiennie z "heretyk". "Kacerzem wyznaniowym - powiada Kuczborski - "ma być miany nie ten, który w wierze pobłądzi, (t. j. zwykły dyssydent), lecz który powagą kościelną wzgardziwszy, bezbożnych zdań upornie broni," i kto "fałszywe zdania w wierze wynajduje."", powiada Zygmunt Gloger w Encyklopedii Staropolskiej. "Kociarzami" lud zwał braci polskich.
|
|
| | |  | | Meretseger (61860 punktów) | Wzmiankowany przez Glogera "Kuczborski" to Jan Kuczborski herbu Ogończyk (ur. ok. 1572, zm. 1624) - biskup chełmiński, scholastyk gnieźnieński, archidiakon poznański, rejent kancelarii koronnej. Chyba wiedział, co mówi...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >>Jest wiele przesłanek podważających tę hipotezę. Słowo "kacerz" jest dużo starsze od ŚJ, więc dlaczego jego zniekształcona forma miałaby się odnosić tylko do jehowitów, skoro innych "heretyków", którzy pojawili się w Polsce wcześniej, tak się nie określa. >Ależ określa się, owszem. Słowo to było w Polsce znane od XVI wieku i stosowane wymiennie z "heretyk".
Nie kwestionuję słowa "kacerz", tylko mam wątpliwości czy słowo"kociarz", pochodzi od słowa "kacerz".
>"Kacerzem wyznaniowym - powiada Kuczborski - "ma być miany nie ten, który w wierze pobłądzi, (t. j. zwykły dyssydent), lecz który powagą kościelną wzgardziwszy, bezbożnych zdań upornie broni," i kto "fałszywe zdania w wierze wynajduje."", powiada Zygmunt Gloger w Encyklopedii Staropolskiej. >"Kociarzami" lud zwał braci polskich.
Jeśli tak to w porządku, dziękuję za informację. Język dziwnymi chodzi torami (vide "Kocia wiara")... Niemniej jednak to ciekawe, dlaczego tylko ŚJ, są obecnie nazywani "Kociarzami" a inni "kacerze" już nie. Być może dlatego, że starsze ugrupowania protestanckie już się "wtopiły" w Polski krajobraz, a inne nowe ruchy niekatolickie mają w Polsce mniejsze znaczenie niż ŚJ.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >Niemniej jednak to ciekawe, dlaczego tylko ŚJ, są obecnie nazywani "Kociarzami" a inni "kacerze" już nie. Być może dlatego, że starsze ugrupowania protestanckie już się "wtopiły" w Polski krajobraz, a inne nowe ruchy niekatolickie mają w Polsce mniejsze znaczenie niż ŚJ. Przypuszczam, że masz rację. Nikt już luteranina "kociarzem" nie nazwie, zresztą samo słowo "kacerz" wyszło już z użycia. Pod koniec XIX i na początku XX w. było jednak wciąż żywe, a w latach międzywojennych, ze względu na policyjne (!) prześladowania o Świadkach było w Polsce głośno. No i zostali "kociarzami", bo to tak swojsko brzmiało, lepiej niż "heretycy"...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Myflowers (2721 punktów) | >>Niemniej jednak to ciekawe, dlaczego tylko ŚJ, są obecnie nazywani "Kociarzami" a inni "kacerze" już nie. Być może dlatego, że starsze ugrupowania protestanckie już się "wtopiły" w Polski krajobraz, a inne nowe ruchy niekatolickie mają w Polsce mniejsze znaczenie niż ŚJ. >Przypuszczam, że masz rację. Nikt już luteranina "kociarzem" nie nazwie, zresztą samo słowo "kacerz" wyszło już z użycia. Pod koniec XIX i na początku XX w. było jednak wciąż żywe, a w latach międzywojennych, ze względu na policyjne (!) prześladowania o Świadkach było w Polsce głośno. No i zostali "kociarzami", bo to tak swojsko brzmiało, lepiej niż "heretycy"... >
Po wojnie jeszcze ta nazwa pokutowała do jakiegoś 49, 50 roku. I to tylko w stosunku do ŚJ. W latach późniejszych ktoś tam sobie jeszcze ze "starych Polaków" nazwę przypomniał.
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| Paolo Monstro (6146 punktów) |
>Czuję sie troszkę przymuszony skomentować wątek "Świadkowie Jehowy i ich poglądy" ponieważ ja >jestem ŚJ i uważam że główna myśl tego wątku jest irracjonalna.
Uważam, że świadkowie Jehowy są pozytywnymi idealistami. Nie jestem świadkiem, ale wg mnie to "dobrzy ludzie". Miałem kilka kontaktów i sam fakt zaangażowania tych ludzi udowadnia, że są to idealiści. Ideały tej gałęzi chrześcijaństwa są trudne do odrzucenia przez żadną z postaw życiowych. Myśle, choć pewnie zbiorę tutaj wiele gromów, że świadkowie Jehowy i racjonaliści dążą do zbliżonych celów, choć w inny sposób. Nie wiadomo kto to jest racjonalista, więc trudno porównać. Nie można tego, tak łatwo, powiedzieć o katolikach - co świadkowie słusznie punktują. Katolicym to monarchia dowodzona przez papieża sterowana własnymi, politycznymi celami.
Sarkastycznie dodam, że pewnie świadkowie przestaliby być tak dobrzy i pozytywni, gdyby dostali w ręce władzę.
|
|
 | 2 na 2 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | Widzę, że jesteś bardzo łatwowierny. Tym, co odróżnia świadków Jehowy od katolików to przede wszystkim wielkość religii. Dla katolików świętością jest papież, a dla świadków Jehowy "Ciało Kierownicze". O ile katolicy w dzisiejszych czasach mogą polemizować z naukami własnego Kościoła, a nawet się z nim nie zgadzać, natomiast świadka Jehowy za krytykę organizacji bądź jej nauk mogą spotkać ostre retorsje zarówno od członków zboru, jak i głównego członu organizacji.
Co do "dobrych ludzi"... w zborach śJ jest ich mniej więcej tyle samo, co w innych społecznościach. A więc skąd takie wrażenie? Świadkowie przeczuleni są na punkcie tego, aby pokazywać "Światu", że są lepsi od innych. O ile świadek Jehowy nadstawi policzek w konfrontacji z człowiekiem "ze świata" (czyli nie należącym do organizacji WTS) to w zborze, za cios odpowie bratu ciosem...
Wiem, bo byłem w tym syfie kilka lat... nie daj się nabrać na powłokę zewnętrzną tego dziwnego tworu...
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|