 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-08-2011 10:22 | erzsebet (108 punktów) | odnowa w duchu świętym
4 na 4 | Słyszeliście kiedyś o czymś takim? Mój niedoszły jeszcze teść jeździ na spotkania odnowy w duchu świętym i muszę przyznać, że to działa jak sekta... Właściwie to Kościół jest sektą, bo nie widzę wyraźnej granicy między nim a innymi. Myślę, że stąd jest o krok od Opus Dei. Te spotkania mające umocnić ich w duchu św. moim zdaniem źle wpływają na ich psychikę (sądzą, że widzą jezusa itp.). A Wy jakie macie zdanie na ten temat? Świadome manipulowanie owieczkami przez kosćioł czy zwykła fanaberia? Dla tych co nie wiedzą, co to jest link: www.odnowa.orgja jestem przerażona: źle się dzieje w państwie polskim | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | Nasza Pani Prezydent Hanna Gronkiewicz Waltz uczestniczy w Odnowie i Duch Święty jej pomaga. Warszawa buduje się na potęgę! Stadion, metro, Most Północny, Trasa Toruńska (do Ojca Dyrektora (?), i pomniejsze inwestycje. A jak prezydentem (Warszawy)był śp. Lech Kaczyński to ni chu chu. Wszystko stało! I jak tu nie wierzyć w Odnowę w Duchu Świętym!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | Czy to nie są ci, co w trakcie spotkań modlitewnych co jakiś czas zaczynają "mówić różnymi językami", tzn. zbiorowo głośno gulgoczą przez kilkadziesiąt sekund? Parę lat temu miałem możliwość odsłuchania kasety z nagraniem takiego spotkania, byłem zszokowany i przerażony tym, co z ludźmi może robić wiara religijna. Ale może to jeszcze jakaś inna grupa?
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | To są oni, najgorsze jest to, co robią z dziećmi. W normalnym społeczeństwie branie nieletnich na takie naćpane spirytualnia powinno być karalne.
|
|
|  | 1 na 1 | rysiek (4593 punktów) | A więc jednak... To może być kłopotliwe dla ich bliskich.
|
|
| |  | 2 na 2 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jeśli chodzi o dzieci, to MUSI być kłopotliwe dla ich bliskich. Niestety...
|
|
 | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Czy to nie są ci, co w trakcie spotkań modlitewnych co jakiś czas zaczynają "mówić różnymi językami", tzn. zbiorowo głośno gulgoczą Gronkiewicz Waltz zna francuski i angielski i trochę rera, ale nie gulgocze!
Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość, z nich największa jest miłość.
|
|
|  | | rysiek (4593 punktów) | Skąd wiesz? Może nie otrzymała tego "daru"?, albo ma "dar tłumaczenia" tego co inni wygulgoczą?, albo "dar" wyczuwania czy czyjś "gulgot" jest autentyczny, czy oszukańczy?
|
|
10 na 10 | Meretseger (61860 punktów) | >Mój niedoszły jeszcze teść To znaczy, że jego syn jest Twoim, że się tak wyrażę, niedoszłym jeszcze mężem. Trochę to nie na temat, ale uważaj, by się kiedyś nie okazało, że między wronami musisz tak samo krakać. Przed uczynieniem niedoszłego teścia doszłym teściem dokładnie ustal, czego mają religijni teściowie (i być może mąż) od Ciebie nie wymagać.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Słuszna uwaga! Też mi to przyszło do głowy, ale bałem się wystąpić z tym pierwszy, bowiem "serce nie sługa"... Ale "Odnowa w Duchu Swiętym" to skrajny fanatyzm i naprawdę warto się zastanowić, na ile ojciec ma wpływ na przyszłego męża. Jeśli ma duży, cóż...
|
|
 | 2 na 2 | Scarabaeus (2198 punktów) | > Przed uczynieniem niedoszłego teścia doszłym teściem dokładnie ustal, czego mają religijni teściowie (i być może mąż) od Ciebie nie wymagać.
Całkowicie popieram. Generalnie, często nawet księża podchodzą z bardzo dużą nieufnością do tej formacji.
|
|
2 na 2 | Toma Cruz (390 punktów) | >Słyszeliście kiedyś o czymś takim?
Kiedyś, gdy byłem kościele, miałem okazję zobaczyć ten spektakl na własne oczy: ludzie w "ekstazie" wykrzykiwali: Kochamy cię, Jezu, i inne takie bzdety, ksiądz prowadzący stwierdziła nawet, że czuje, iż podczas tych zabiegów, uzdrowionych zostało kilka osób i to nie z byle czego, bo z nowotworów złośliwych. Pewien znajomy polecał mi takie cuda jeszcze później, lecz stanowczo odmawiałem uczestnictwa w owych dziwotach. Czytałem gdzieś w internecie, że podczas takich "uroczystości" ludzie rzucają swoje kule w ciemne kąty kościoła, wstają z wózków inwalidzkich i tańczą wokół ołtarza. Z całym szacunkiem dla osób niepełnosprawnych, nie źle się uśmiałem wtedy z głupoty autora owego tekstu (wątpię, bym dziś tekst ten potrafił znaleźć).
Dobrze, że nikt nie zaczyna gadać w językach reliktowych, bo prędzej posądziłbym taką gawiedź o stosowanie środków odurzających, niż o reakcję nieistniejącej materii ducha świętego (w sumie, jeśli się nie mylę, to w łacinie brzmi to tak: sanctus Spiritus, drugi człon wyrażenia dość kontrowersyjny).
|
|
 | -4 na 4 Hipek (-29 punktów) (zablokowany) | Moje wpisy często tu są usuwane jako niezgodne z odgórnie wyznaczoną linią portalu. (jedynie słuszną dodam). W każdym razie Odnowa to przykład na współczesny fideizm, czyli oddzielenie wiary od rozumu. Wam ateistom są to jednak zjawiska potrzebne, bo tylko na ich tle możecie się pokazać jako ludzie rozsądni i autentyczni. Potrzebujecie więc fideizmu jak Wisła potrzebuje Cracovii a PiS- SLD
|
|
|  | 5 na 5 | rysiek (4593 punktów) | Niewątpliwie, "oddzielenie od rozumu" jest w omawianym przypadku wyjątkowo silne. Ateista potrzebuje fideizmu, jak zdrowy zarazy.
|
|
|  | 9 na 9 | Meretseger (61860 punktów) | >Potrzebujecie więc fideizmu... ...jak ryba roweru, a pies piątej nogi. >Moje wpisy często tu są usuwane Widocznie jakiś powód jest.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 3 na 3 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Ja najchętniej nie nazywałbym sam siebie ateistą. Teizm jest czymś tak absurdalnym, iż ciężko uwierzyć, iż istnieje. Ale tak jest - 90% ludzkości to obłąkani wierzący w cuda, dość często o krwawych i ograniczających myślenie reperkusjach. W normalnym społeczeństwie istot rozumnych nie powinno być ateizmu, tak samo jak akrasnoludyzmu, aczarnokotoprzechodyzmu etc. Ale zabobon teizmu jest tak powszechny, iż każdy myślący człowiek, który nie jest nihilistą, jest zobowiązany do zajęcia postawy ateistycznej i powtarzania, iż teistyczny bełkot to groźna dla otoczenia bzdura. Co też czynię.
|
|
|  | 2 na 2 | Toma Cruz (390 punktów) | >(jedynie słuszną dodam). Nie tylko słuszną, co też i najrozsądniejszą.
>W każdym razie Odnowa to przykład na współczesny fideizm,
Słyszałem, że ten, kto opiera się jedynie na uczuciach w wierze, ten wierzy nieprawdziwie i niesłusznie z wiarą KRK. Fideizm to ,wedle przekonań wielu teologów, wiara nierozumna (jeśli w ogóle istnieje rozumna, bo już na pewno nie ma rozumowej)
>na ich tle możecie się pokazać jako ludzie rozsądni i autentyczni.
Wolę inne pejzaże, w których o wiele lepiej wyglądam.
>jak Wisła potrzebuje Cracovii A na co Wisła potrzebuje Cracovii? Nawet jeśli nie będzie Cracovii, to Wisła nadal płynąć będzie, od czegoś innego zależy, czy Wisła jest (np. susza)
>a Pis SLD
Mogę się mylić, bo znawcą polityki nie jestem, ale wydaje się, że oni bardziej się ostatnimi czasy nie potrzebują, niż potrzebują (przepraszam, ale nie wiedziałem, jak ubrać to w słowa, by uchwycić sedno sprawy)
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | > ja jestem przerażona: źle się dzieje w państwie polskimJeżeli widzą Jezusa, to wiedz, że coś się dzieje  Im bardziej społeczeństwo stechnicyzowane, tym bardziej lgnie do jakiejś transowej odskoczni, co widać od wielu lat na zachodzie. Jakaś chyba wrodzona potrzeba zaspokojenia ciekawości innych stanów świadomości, jedni wybierają techno, inni halucynogeny i dopalacze, a inni ducha świętego. > Świadome manipulowanie owieczkami przez kosćioł czy zwykła fanaberia?Każdy diler chwali swój towar. Trzeba uważać, łatwo stracić kontrolę.
|
|
 | | hubin (2274 punktów) | > Im bardziej społeczeństwo stechnicyzowane, tym bardziej lgnie do jakiejś transowej odskoczni, co widać od wielu lat na zachodzie. Jakaś chyba wrodzona potrzeba zaspokojenia ciekawości innych stanów świadomości, jedni wybierają techno, inni halucynogeny i dopalacze, a inni ducha świętego.
Czy ja wiem, nie przepadam za Francją lecz kościoły tam puste w trakcie mszy więcej turystów niż modlących się, meczety pełne ale to imigranci w drugim/trzecim pokoleniu w najlepszym wypadku, trochę ich potraktować dobrobytem to im przejdzie. Generalnie z wyłączeniem Pomrocznej ciemnota jest w odwrocie, co tłumaczyłoby radykalizację skrajnych postaw.
Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
|
|
|  | | finerbijk (17282 punktów) | >Czy ja wiem, nie przepadam za Francją lecz kościoły tam puste Nie pisałem tylko o kościele. W laickiej Francji popularny jest okultyzm, wróżbici i jasnowidze, masoneria, a homeopatię wykłada się na uniwersytetach. Ciemnota tak łatwo nie odpuszcza, tylko zmienia czasami barwy.
|
|
1 na 1 | sate (10 punktów) | To jest wpływ (moda) kościoła protestanckiego, sam kiedyś chodziłem przez parę lat w młodości na spotkania w Odnowę w Duchu, dokładniej Karmelicki Ruch Prorocko Ewangelizacyjny. Generalnie niezłe pranie mózgu, ale muszę przyznać, ze prowadzący miał charyzmę, swego czasu był dla mnie autorytetem. Proponuję obejrzeć dokument, bardzo podobne do tego co przeszedłem, spontaniczne modlitwy, mówienie w językach film.onet.pl/wideo/jesus-camp,1916698,7,klip.html#
|
|
 | 1 na 1 |
 | | rysiek (4593 punktów) | "Ruch" w którym uczestniczyłeś to chyba jednak nie to samo co omawiana "Odnowa", patrz: odnowa.org(*)&layout=blog&id=55&Itemid=134.Wymieniłeś, ważne cechy działania takich ruchów: > (...) niezłe pranie mózgu, (...) prowadzący miał charyzmę, (...) był dla mnie autorytetem.
|
|
|  | | sate (10 punktów) | > "Ruch" w którym uczestniczyłeś to chyba jednak nie to samo co omawiana "Odnowa",Byłem potem też kilka razy na spotkaniu prawdziwej "Odnowy w Duchu" w innym mieście, jednak "poziom" KRPE był wyższy
|
|
 | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Tak, to jest podobne do "Odnowy", choć katolicka wersja jest chyba jeszcze gorsza...
|
|
2 na 2 | AdamGr (3037 punktów) | Czym jest owy "Duch Święty" nie wie nikt, łącznie z księdzem. Używając określenia (z dialogu) z "Igraszki z diabłem" : "to jest takie nadmuchane nic". Jest to tak poważny problem interpretacyjny że kiedy się pojawia wszyscy wierzący skrzętnie go omijają, albo milcząc albo coś tam odburkując. Paradoksalne cały ten duch światy mimo że nie wiadomo o co chodzi stał się hasłem przewodnim. Wszyscy wiedza co to jest "odnowa". W czymś tam świętym, jakimś tam sacrum tajemnym. Ludzie lubią tajemniczki, bardzo ważne aby ona była, bo to wyróżnia , sprawia lepszość ogólną, estymę, nobilitacje , oraz adrenalinę. Być może nawet beret lepiej się trzyma.
Konkrety : odnowa taka czy inna , wiąże sie nieodłącznie z imprezą kościelna. Wierny samodzielnie nie może sie odnawiać , gdyż nie wie jak, wiedza to specjaliści,którzy też nie wiedza o co chodzi. Ale do spędu i zbierania pieniędzy ta wiedza sacralna nie jest nikomu do niczego potrzebna.
|
|
3 na 3 | G.Po. (90 punktów) | Witam! Byłem kiedys członkiem studenckiej grupy Odnowy w KK
Za rzeczy niepokojące uważam:
1. Demonizowanie rzeczywistości - podaje się mnóstwo tzw. 'dróg otwarcia się' na złe duchy tj. joga, sztuki walki, ciężka muzyka rockowa ... a nawet Gwiezdne Wojny i Pokemony ... osobom które miały z tym styczność propinuje się modlitwę o uwonienie z pod tego wpływu. Uważam to za szkodliwe. Spotkałem kilka osób które strasznie nerwowo wyrzucały pamiątki z egzotycznych krajów itp. sam nawet wyrzuciłem niektóre licealne książki z nurtu New Age (choć tego to akurat nie żałuję ze względu na ich wątpliwą wartość merytoryczną). Część osób naprawdę myśli że są zniewolone, dręczone przez złe duchy itp. zamiast uznać że są po prostu znerwicowane, uzależnione etc. Wszak 'lepiej' być dręczonym przez diabła niż osobą potrzebującą psychologa.
2. Na wielu rekolekcjach prowadzi się rożnego rodzaju sesje uzdrowienia wewnętrznego. Schemat jest dość prosty - uświadamia się uczestnikom że być może byli: za mało kochani przez rodziców, niechcianymi dziećmi, zranieni przez innych (często jest to prawda) proponuje się jako lekarstwo wybaczanie w imię Jezusa, modlitwę itp. Uważam że wielu uczestników powinno udać się o pomoc do psychologa (nie piszę tego ze złośliwości)
3. Ucieczkę od odpowiedzialności tzn. z postawy: to jest moje życie, podejmuję decyzje i ponoszę konsekwencje (inni również), na Bóg mi powiedział, Bóg chciałbym bym zrobił - a skoro Bóg chciał ... Jest to trochę postawa magiczna tzn wielu ludzi uważa je Bóg działa w ich życiu i że ono się zmienia na dobre, w wielu przypadkach jest to prawda (że się zmienia) ale zmiany tej nie upatrywałbym w Bogu ale w konkretnych dobrych decyzjach jakie podjęli np. wielu studentów przykłada się bardziej do nauki - otrzymuje stypendium, zrywa z nałogami, podejmuje leczenie,
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|