 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2011 19:16 | Antikatol (28 punktów) | Bierzmowanie-udawanie
18 na 18 | Witam. Mam 14 lat i własnie nadszedł czas na przygotowanie mnie do "świętego" sakramentu bierzmowania. I naprawdę nie pojmuje faktu po co są książeczki do podpisów księdza po mszy. Zawsze zdawało mi się że mimo wszystko obecność we mszy jest jako tako moją sprawą moim sumieniem, oczywiście moja katechetka (zresztą nieźle opętana) twierdzi że oczywiście mam rację ale na pytanie "w takim razie po co są te podpisy" nadal unika odpowiedzi. Z tych oto powodów zdecydowałem w ogóle nie uczestniczyć w bierzmowaniu, ani w lekcjach religii. Nawet rezygnacja z religii była problemem dla mojej katechetki która uparcie twierdzi że to jest mój wybór tak oczywiście mhhh, akurat, ale kłody człowiekowi pod nogi rzuca, a to zgoda rodziców-proszę bardzo, ale poproszę rodzica na rozmowę i tak to mniej więcej wygląda. Stwierdziłem że bierzmowanie jest mi tak potrzebne do życia jak stary eternit jakoś przetrwam bez, a jeśli mam się użerać z jakąś "oświeconą" katechetką tracić czas i nerwy to w takim razie z pocałowaniem ręki dziękuje. Pozdrawiam wszystkich nastolatków w podobnym zgryzie. Dzięki za uwagę. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | maruda (5550 punktów) | > Nawet rezygnacja z religii była problemem dla mojej katechetki
Jaka rezygnacja, poproś wychowawczynię o pokazanie oświadczenia że rodzice zgadzają się na twoje lekcje religii, to nie rezygnacja jest potrzebna a zgoda na uczestnictwo. Bez takiej zgody nie powinieneś się pokazywać na tych lekcjach. To jak to katechetka załatwi bez twojej pomocy to niech nie będzie twoim problemem. Zawsze możesz zgubić czy zapomnieć dostarczyć jej pismo do rodziców.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
 | | Antikatol (28 punktów) | Jak najbardziej się zgadzam ale niestety w naszym kraju jest dokładnie na odwrót  trzeba miec zgode na nie uczestniczenie i to jest w tym wszystkim najbardziej pogmatwane
|
|
|  | 6 na 8 | maruda (5550 punktów) | >Jak najbardziej się zgadzam ale niestety w naszym kraju jest dokładnie na odwrót
Nieznajomość prawa szkodzi. Wiedząc jakie masz prawa i wiedząc że je masz stajesz się równoprawnym partnerem do rozmów. To jedna z lepszych dróg do zbudowania własnego kręgosłupa i pokazania światu że coś znaczysz.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
|  | 5 na 5 | Chlodwig (10939 punktów) | > Jak najbardziej się zgadzam ale niestety w naszym kraju jest dokładnie na odwrót trzeba miec zgode na nie uczestniczenie i to jest w tym wszystkim najbardziej pogmatwaneA wiesz co to asertywność? Nie jesteś już dzieckiem.
|
|
| |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | > A wiesz co to asertywność? Nie jesteś już dzieckiem.> 14 lat to też jeszcze nie dorosły ....
|
|
| | |  | 2 na 2 | Chlodwig (10939 punktów) | Dziecko też nie.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | zupełna (2507 punktów) | >Dziecko też nie. Zależy od charakteru, płci i wychowania.
|
|
| | | | |  | | marcin1902 (3438 punktów) | > >Dziecko też nie. >Zależy od charakteru, płci i wychowania.
Wszystko ok, ale płci bym w to nie mieszał.
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
| | | | | |  | | zupełna (2507 punktów) | >> >Dziecko też nie. >>Zależy od charakteru, płci i wychowania. >Wszystko ok, ale płci bym w to nie mieszał. >< hr>"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki Wprawdzie dorosłość to nie to samo co dojrzałość, ale dziewczynki nieco wcześniej rozpoczynają hormonalną ścieżkę.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | > Wprawdzie dorosłość to nie to samo co dojrzałość, ale dziewczynki nieco wcześniej rozpoczynają hormonalną ścieżkę.Czuję się dyskryminowany jako mężczyzna. 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
| | | | | | | |  | | zupełna (2507 punktów) | > >Wprawdzie dorosłość to nie to samo co dojrzałość, ale dziewczynki nieco wcześniej rozpoczynają hormonalną ścieżkę.> Czuję się dyskryminowany jako mężczyzna. Błagam, nie sprowadzaj sprawy hormonów do poziomu dyskryminacji. Menopauza tez wcześniej od andropauzy. Zaraz wyjdzie ,że skandal i niesprawiedliwość
|
|
| | | | | | | | |  | | marcin1902 (3438 punktów) | > Błagam, nie sprowadzaj sprawy hormonów do poziomu dyskryminacji. Menopauza tez wcześniej od andropauzy. Zaraz wyjdzie ,że skandal i niesprawiedliwość  Dobra, to wychodzi na "zero"  . Czuję się teraz kryminowany (?) 
"...nie warto o tym dziś gadać, cały ten dzień to jest zdrada..." Pablopavo i Ludziki
|
|
| | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | >Dziecko też nie. Jednak pokazuje że potrafi korzystac z rozumu, więc dojrzewa a to oznaka że dziecinstwo minęło. Witam w dorosłym życiu, ale nie zazdroszczę.
|
|
| Paweł Lis (110 punktów) | ja tam do bierzmowania poszedłem dla świętego spokoju. a z religii się wypisałem w tym roku, i xiąc nie robił żadnych problemów. Mówię że chcę się wypisać, dał mi oświadczenie i powiedział żebym dał je wychowawczyni. Naprawdę miło z jego strony  a co do "zgody na uczęszczanie", jak to argumentować? bo w szkole pewnie zrobią wielkie oczy i sprawa stanie w miejscu, a taki "myk" by się przydał kilku kolegom  bo dla mnie to logiczne, ale w szkole jednak logiczne jest że trzeba się wypisać, bo wszyscy są zapisani.
|
|
 | 9 na 9 | TyDraniu (6569 punktów) | > a co do "zgody na uczęszczanie", jak to argumentować? bo w szkole pewnie zrobią wielkie oczy i sprawa stanie w miejscu, a taki "myk" by się przydał kilku kolegom  > bo dla mnie to logiczne, ale w szkole jednak logiczne jest że trzeba się wypisać, bo wszyscy są zapisani.Cytat:Rozporządzenie Ministra Edukacji Narodowej w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach
Na podstawie art. 12 ust. 2 ustawy z dnia 7 września 1991r. o systemie oświaty (Dz. U. z 1996 r. Nr 67, poz. 329 i Nr 106, poz. 496, z 1997 r. Nr 28, poz. 153 i Nr 141, poz. 943 oraz z 1998 r. Nr 117, poz. 759 i Nr 162, poz. 1126) zarządza się, co następuje:
§1. 1. W publicznych przedszkolach organizuje się, w ramach planu zajęć przedszkolnych, naukę religii na życzenie rodziców (opiekunów prawnych). W publicznych szkołach podstawowych, gimnazjach, ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych, zwanych dalej "szkołami", organizuje się w ramach planu zajęć szkolnych naukę religii i etyki: 1) w szkołach podstawowych i gimnazjach - na życzenie rodziców (opiekunów prawnych), 2) w szkołach ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych - na życzenie bądź rodziców (opiekunów prawnych), bądź samych uczniów; po osiągnięciu pełnoletności o pobieraniu religii i etyki decydują sami uczniowie, 2. Życzenie, o którym mowa w ust. 1, jest wyrażane w najprostszej formie oświadczenia, które nie musi być ponawiane w kolejnym roku szkolnym, może natomiast zostać zmienione. 3. Uczestniczenie lub nieuczestniczenie w przedszkolnej albo szkolnej nauce religii lub etyki nie może być powodem dyskryminacji przez kogokolwiek i w jakiejkolwiek formie.
|
|
|  | | Paweł Lis (110 punktów) | Dzięki, wydrukowałem to i jeszcze z konstytucji wygrzebałem Art. 53, też wydrukuję cały. A nic się od tamtej pory (ustawa) nie zmieniło? Nie wymyślili żadnego domniemania zgody itp? Mama mi o czymś takim wspominała (pracuje w szkole podstawowej) EDIT: już znalazłem www.racjonalista.pl/kk.php/s,2596dobrze myślałem, że to przez TK nie przejdzie
|
|
 | 5 na 5 |
 | | rafal7 (138 punktów) | >ja tam do bierzmowania poszedłem dla świętego spokoju.
"Dla świętego spokoju" to chyba nie ma sensu. Albo się w coś wierzy, albo nie. A jak nie jest się pewnym, to lepiej dać sobie trochę czasu, pogadać z kimś, poczytać...
|
|
4 na 4 | pawel9308 (104 punktów) | Chodzenie na religie jest nie obowiązkowe czyli jeśli nie podpiszą twoi rodzice zgody nie musisz na nią chodzić. Katecheci próbują przechytrzyć polskie prawo i żądają pisemnej rezygnacji z tej lekcji co jest złamaniem regulamin, ponieważ oni tą rezygnacje wysyłają do parafii. Czyli upubliczniają nasze przekonania religijne co jest złamaniem Konstytucji RP.
Mamy podobnie z aktem apostazji w innych krajach człowiek 14 letni może normalnie złożyć ten akt bez potrzeby zbierania podpisów śwatków aktu. W polsce ten wiek jest podniesiony do 18 lat i potrzeba do tego 2 śwatków.
|
|
4 na 4 | Menel de Lux (3111 punktów) | Uroczy nick- name  Pozdrawiam.
|
|
13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | Jeśli Twoi rodzice nie wyrazili na piśmie życzenia, byś chodził na religię, to nie musisz chodzić, zgodnie z treścią przytoczonego przez TyDraniu rozporządzenia. Przestrzegam Cię tylko przed pójściem na wojnę z rodzicami. Wybadaj ich, jakie jest ich stanowisko. Jeśli umiarkowane, to możesz ich przekabacić na swoją stronę i nie będą Cię zmuszać. Jeśli są religijni i nie wyobrażają sobie, byś nie uczestniczył w tych praktykach, to na razie się ugnij, a do tematu wróć w liceum. Ja swoją mamę rozmiękczałam od 11 roku życia, po kilku latach (jak już byłam w liceum) poddała się. Wszystko odbyło się po cichu, drobnymi kroczkami, bez awantur i trzaskania drzwiami. Najpierw mama rozpaczała, że poległa wychowawczo, bo nie udało się jej mnie odpowiednio wychować, ale po wytłumaczeniu, że wprost przeciwnie, udało się jej nadzwyczajnie, bo wychowała myślącego samodzielnie, otwartego i tolerancyjnego człowieka, pogodziła się z faktem, że ma w domu ateistkę. Swoją córkę od początku wychowywałam z dala od religii. Obecnie moja siostrzenica ma we mnie sojuszniczkę w swoim odchodzeniu od religii. Też robi to bezszokowo. Podstawowa zasada - nic na siłę, a wszystko da się załatwić.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
3 na 3 | Przemek J. (3008 punktów) | Pozwolą sobie na wtrącenie moich 3 groszy, choć będzie to tylko trochę w temacie.
Mój syn jest rocznikiem, który też w tym roku będzie miał bierzmowanie. I okazało się, że mają jakąś książeczkę, gdzie trzeba zbierać podpisy księdza (co miesiąc), poświadczające udział w jakiejś grupowej indoktrynacji poprzedzonej spowiedzią (co taki nastolatek robi, że co miesiąc musi się spowiadać ?!). Ponieważ kiedyś już przy dzieciach proponowałem szwagrowi, że jeśli potrzebuje podpis księdza, że był u spowiedzi to niech mi da tą kartkę, ja podpiszę, moje dziecko wpadło na "genialny" pomysł. Żeby w tym czasie gdy jest organizowany spęd, chodzi na ściankę, a ja jego kolegom podpiszę odpowiednie świstki.
Pomysł początkowo ogromnie mi się spodobał ale się nie zgodziłem, bo to niewychowawcze uczyć tak kłamać. Chłopcy byli dość pomysłowi i proponowali coraz to ciekawsze rozwiązania, np. oni są niepełnoletni więc osoba dorosła musi podpisać im zgodę przed wejściem na halę do wspinaczki, więc ja będę myślał, że podpisuję im te zgody, a oni będą podsuwać mi "coś".
Oczywiście większość z tych chętnych do urwania się (6 osób) ze spowiedzi i zajęć z księdzem to raczej antyklerykałowie ale na pewno nie ateiści. Jeden, może dwóch, zaczynają myśleć jak agnostycy.
Przy okazji, zaskakuje mnie argumentacja znaczącej liczby rodziców (wszyscy z tych, z którymi rozmawiałem) zmuszających dzieci do bierzmowania: "a co jeśli przyszły mąż (żona) będzie chciał ślub kościelny"? Czy katolicy w ogólne rozumieją o co w tej szopce chodzi, czy to dla nich tylko niezbędny papierek do ślubu kościelnego? (Oczywiście pytanie nie na to forum).
|
|
 | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) | >(co taki nastolatek robi, że co miesiąc musi się spowiadać ?!). Ha! Coś najsmaczniejszego dla tych seksuologicznych fiksatów!
>Czy katolicy w ogólne rozumieją o co w tej szopce chodzi, czy to dla nich tylko niezbędny papierek do ślubu kościelnego? (Oczywiście pytanie nie na to forum). Jak nie na to jak na to?! Bogudzięki, że większość katolików jest taka pusta i papierkowa właśnie. Jakby wszyscy byli w neokatechumenacie to dopiero byśmy się mieli z pyszna!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
|  | 10 na 10 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > Bogudzięki, że większość katolików jest taka pusta i papierkowa właśnie. Jakby wszyscy byli w neokatechumenacie to dopiero byśmy się mieli z pyszna!> Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Ja, szczerze mówiąc, nie wiem co gorsze  To chyba odwieczne pytanie  , które nasunął mi Cassirer: lepszy człowiek refleksyjnie czy bezrefleksyjnie uczestniczący w rytuałach? Bezrefleksyjny nie jest wcale mniej "niebezpieczny", bo skoro "zgodził" się na puste rytuały, to i inne głupie pomysły może "łyknąć". Jeśli refleksyjnie, to: - po przemyśleniu je "odrzuci" albo - uwierzy w mitologię (to w zasadzie to samo, co "bezrefleksyjny  albo - jest/będzie hipokrytą i cynikiem wykorzystującym władzę, którą te rytuały dają. Patowa sytuacja  Przy okazji wtrącę swoje trzy autobiograficzne grosze - nie miałem trudnej drogi do swojego ateizmu. Swojemu dziecku natomiast nie będę narzucał, na tyle na ile to możliwe  , żadnego światopoglądu. Niech się będzie zdrowe, ciekawe świata i zdobywa wiedzę o tymże świecie - a jaki -izm lub -yzm sobie wybierze, to jego/jej sprawa  Jako swego rodzaju historię z morałem mogę powiedzieć, że moja dziewczyna, z która jesteśmy razem od kilku lat była, do niedawna jeszcze głęboko wierząca - nie na zasadzie wierności dogmatom, ale raczej pewnym wyobrażeniom o tych dogmatach (rozważała przejście z KRK do protestantów). Toczyliśmy długie dyskusje na temat tego, do jakiej wiary (lub żadnej wiary) powinno być dziecko przypisane po urodzeniu. Z czasem, na szczęście jest to inteligentna osoba, przyjęła słuszność argumentu, że dziecko żadnej wiary od urodzenia nie ma i narzucanie mu czegokolwiek to ograniczanie jego wolności o uprzedmiotawianie - jeśli jeśli jakaś religia każe to robić, to należy się tej religii "przyjrzeć'. Z czasem moja ukochana, bez żadnej indoktrynacji, wyszydzania etc. z mojej strony, zaczęła "opuszczać" co raz więcej niedzielnych mszy, a z czasem przestała na nie uczęszczać, przestała się modlić, pozbyła się krucyfiksów i problemów psychiczno-emocjonalnych, które trapiły ją z powodu niemożności pogodzenia religijnych dyrdymałów z normalnym życiem. Nie wiem czy jest ateistką - dla niej takie definiowanie siebie nie jest aż tak istotne. Ja fascynuję się "wielkimi" i oderwanymi od życia problemami: filozofią, astronomią (na poziomie Discovery Channel, nie fizyki  , poezją, ona bardziej skupia się na "pracy u podstaw" - jest psychoterapeutką. W każdym razie, chodzi mi to, że jestem nie tyle dumny (z niej), co szczęśliwy - niezależnie od tego czy" w głębi ducha" wciąz w "coś" wierzy czy jest agnostyczką czy ateistką - że już się nie męczy i nie stresuje z powodu religii.
|
|
| |  | -4 na 6 | Dyziu (-25 punktów) | Problem chrztu dzieci w wieku dorosłym był znany już w starożytności. Dorosłe "dzieci" jednak miały pretensje do rodziców, iż nie były chrzczone w dzieciństwie gdyż marnowły znaczną część swego życia będąc poza religią i Bogiem. Żal mi Pana, żony, gdyż będąc ochrzczoną utraciła i można powiedzieć wyrzekła się wiary. Po śmierci otworzą jej się oczy i wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów. Lepiej dla niej gdyby rzeczywiście urodziła się w rodzinie pogańskiej i nie była chrzczona.
|
|
| | |  | 6 na 6 | zupełna (2507 punktów) |
>. Po śmierci otworzą jej się oczy i wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów. Dlaczego nawracający katolicy jak nie mają argumentów to natychmiast horrorem straszą?
|
|
| | | |  | 3 na 5 | maruda (5550 punktów) | >> Po śmierci otworzą jej się oczy i wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów. >Dlaczego nawracający katolicy jak nie mają argumentów to natychmiast horrorem straszą?
To prosty test na oszustwo, oszust nie da ci sprawdzić czy sprzedaje dobry towar, chce ci wcisnąć coś na siłę. Skoro tej zmarłej dopiero po śmierci otworzą się oczy i będzie płacz, to ja dopiero po śmierci podejmę ostateczną decyzję. Chcesz Dyziu przyspieszyć moją decyzję bym podjął ją jeszcze za życia to przekup mnie. Tak bym za życia też coś z tego miał. Katolicyzm to taki zwyczajny proceder oszukańczy. Wymaga opodatkowania się jeszcze za życia by po śmierci coś osiągnąć. Ja obiecuję tu i teraz że po śmierci opłacę wszystkie zaległe składki, będę na to miał dużo czasu. O ile twoje bajki Dyziu okażą się prawdziwe, powinieneś się zgodzić na taką uczciwą propozycję.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
| | | | |  | | Dyziu (-25 punktów) | Po śmierci nie ma już decyzji, bo tam nie ma czasu! (Mówiąc kolokwialnie: jest już za późno!) Marudo: nie rozumiesz religii! A ta w wielkim skrócie to: WIARA, nadzieja i miłość.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) | >Po śmierci nie ma już decyzji, bo tam nie ma czasu! (Mówiąc kolokwialnie: jest już za późno!) >Marudo: nie rozumiesz religii! A ta w wielkim skrócie to: WIARA, nadzieja i miłość.
Jest już za póżno Dyziu , ale tylko u Twojego boga . Znam innych u których nigdy nie jest za póżno . Poza tym osobiście po śmierci mam nadzieje i wiare , że spotkam się z boginią a nie bogiem . Gdybym miał pewnośc , że po śmierci spotkam boga , to nawet umierać by mi sie nie chciało .
Tak to jest Dyziu , gdy nie ma się na ziemi wiary , nadzieji i miłości , to przenosi się te uczucia w zaświaty
|
|
| | | | | | |  | -2 na 2 | Dyziu (-25 punktów) | Poza tym osobiście po śmierci mam nadzieje i wiare , że spotkam się z boginią a nie bogiem . Gdybym miał pewnośc , że po śmierci spotkam boga , to nawet umierać by mi sie nie chciało . Wracaj do podstawówki, tam cię nauczą, że w świecie ducha nie ma przyjemności cielesnych bo i nie ma ciała! Szkoda mi was ateistów, wasz świat jest prymitywny i ubogi. Skoro istnieją tylko atomy i próżnia pogadać z wami można o kolorze albo wadze atomów, reszta jest bezsensem.
|
|
| | | | | | | |  | 4 na 4 | perun (8610 punktów) |
>Wracaj do podstawówki, tam cię nauczą, że w świecie ducha nie ma przyjemności cielesnych bo i nie ma ciała! >Szkoda mi was ateistów, wasz świat jest prymitywny i ubogi. Skoro istnieją tylko atomy i próżnia pogadać z wami można o kolorze albo wadze atomów, reszta jest bezsensem.
Widocznie musiałem być na wagarach gdy na fizyce? , biologii? chemii? , uczono o świecie ducha . Nie przesadzaj Dyziu , mam dosyć dużą wyobrażnie , więc mogę z Tobą pogadać o tym jakiego koloru jest Smok Wawelski , oraz jakiego koloru futro ma Yeti . Możemy też pogadać o tym czy Krasnal ma brode do kolan , czy tylko do pasa . Ale najchętniej to pogadałbym o przewadze postępowania Prometeusza nad postępowaniem Jezusa . Od dawna uważam , że dobra mitologia potrafi uczyć myśleć , a nie wierzyć .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 |
| | | | | | | | | |  | 6 na 6 | perun (8610 punktów) | > Sztuka religijna też potrafi być niczego sobie  Fakt , tylko komu ona służy . Czyż nie równie piękne są greckie amfiteatry , Colosseum , akwedukty , drogi , kanalizacje starożytnych miast , łażnie , biblioteki , akademie ? Często słysze , że gdyby nie religie to nie ogladalibyśmy wspaniałych dzieł , które stworzono z myślą o religii. Myśle , że wtedy oglądalibysme wspaniałe dzieła stworzone przez ludzi dla ludzi .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Czyż nie równie piękne są greckie amfiteatry , Colosseum , akwedukty , drogi , kanalizacje starożytnych miast , łażnie , biblioteki , akademie ?Oczywiście, że bywają równie piękne (chociaż w większości te dzieła użyteczności publicznej bywają zapewne mniej hmm... "okołoerotyczne" niż akurat linkowane Khajuraho  ). > Myśle , że wtedy oglądalibysmy wspaniałe dzieła stworzone przez ludzi dla ludzi .Też tak sądzę i tak właśnie wszelkie dzieła sztuki postrzegam - niezależnie od ewentualnie "religijnego" pochodzenia. PS Zdajesz się być bardzo przywiązany do koncepcji spacji przed znakami przestankowymi...
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | perun (8610 punktów) |
> Oczywiście, że bywają równie piękne (chociaż w większości te dzieła użyteczności publicznej bywają zapewne mniej hmm... "okołoerotyczne" niż akurat linkowane Khajuraho )Rzeczywiście , to minus sztuki użytecznej  > PS> Zdajesz się być bardzo przywiązany do koncepcji spacji przed znakami przestankowymi...Staram się . Kiedyś dostałem opieprz , że jej nie używam . To juz nie wiem , czy używać , czy nie
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Staram się . Kiedyś dostałem opieprz , że jej nie używam . To juz nie wiem , czy używać , czy nie  Ależ używaj, używaj. Ale po. Wyobraź sobie, jak dziwnie prezentuje się samotna kropka przeniesiona do następnej linijki, a takie właśnie kwiatki się zdarzają, gdy kropka czy przecinek funkcjonują jako odrębne byty pomiędzy spacjami.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) | > >Staram się . Kiedyś dostałem opieprz , że jej nie używam . To juz nie wiem , czy używać , czy nie  > Ależ używaj, używaj. Ale po.OK. Łapie o co biega
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | Drogi Dyziu, bądź łaskaw choć odrobinę sensu wlać w swoje wynurzenia i przynajmniej spróbować składnie uczestniczyć w konwersacji. Na razie śmiecisz i trudno, byśmy cię poważnie traktowali. Nie bądź trollem.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | perun (8610 punktów) | > >. Po śmierci otworzą jej się oczy i wtedy będzie płacz i zgrzytanie zębów. > Dlaczego nawracający katolicy jak nie mają argumentów to natychmiast horrorem straszą?> To już ponad 1800 lat temu świetnie wyjaśnił Celsus pisząc , ze kto nie ma argumentów , nie potrafi nikogo do siebie przekonać , używa argumentu strachu , jak Jezus za każdym razem gdy mówi ; biada wam , biada  A co do tego zgrzytania zębami . Dobra wiadomość jest taka , że po śmierci będe miał czym zgrzytać
|
|
| | | |  | | Dyziu (-25 punktów) |
>Dlaczego nawracający katolicy jak nie mają argumentów to natychmiast horrorem straszą? Argumentów na co?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | >>Dlaczego nawracający katolicy jak nie mają argumentów to natychmiast horrorem straszą? > Argumentów na co? > Argumentów w dyskusji. Na poparcie czegokolwiek.
|
|
| | | | | |  | | perun (8610 punktów) |
> Argumentów w dyskusji. Na poparcie czegokolwiek.Zauważ zupełna , że kolega używa ciągle argumentów .......wiary
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > >Argumentów w dyskusji. Na poparcie czegokolwiek.> Zauważ zupełna , że kolega używa ciągle argumentów .......wiary  Zauważyłam perun zuważyłam. Włąściwie to nie są argumenty, to obwieszczenia prawdy absolutnej.
|
|
| | | | | | | |  | -1 na 3 | Dyziu (-25 punktów) | > >>Argumentów w dyskusji. Na poparcie czegokolwiek.> > Zauważ zupełna , że kolega używa ciągle argumentów .......wiary  > Zauważyłam perun zuważyłam. Włąściwie to nie są argumenty, to obwieszczenia prawdy absolutnej.>  To są jaja na tym forum a nie poważne dyskusje. Ludzie nie mają pojęcia o nauce KK katolickiego, są dyletantami, a wypowiadają sie jakby wszystkie rozumy zjedli. Jeden nawet twierdzi że na fizyce nie uczyli go o duchu!
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | zupełna (2507 punktów) | > To są jaja na tym forum a nie poważne dyskusje. Ludzie nie mają pojęcia o nauce KK katolickiego, są dyletantami, a wypowiadają sie jakby wszystkie rozumy zjedli. Jeden nawet twierdzi że na fizyce nie uczyli go o duchu! To straszne. To musi byc dla Ciebie Dyziu niepojętym, żeby na fizyce nie uczyli o duchu. Rozumiem ,że Twoja bardzo emocjonalna ocena intelektu i wiedzy forumowiczów wynika z braku umiejetności czytania tekstu ze zrozumieniem. Ja kbyś taką umiejetność posiadł to pewnie byś się zorientował, że ludzie tu mają spore pojecie o nauce jak również o religiach, w tym katolicyzmie. Bądz wolnym człowiekiem. Nie podoba Ci się tu- odejdz. powodzenia
|
|
| | | | | | | | |  | 7 na 7 | liliac (147340 punktów) | >Jeden nawet twierdzi że na fizyce nie uczyli go o duchu!
O widmie mnie na fizyce uczyli, ale o duchu - jako żywo - nie. Czy mógłbyś nam, Dyziu, jakimś podręcznikiem z zakresu fizyki na poziomie podstawowym/gimnazjalnym/licealnym służyć w tej materii?
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | MarcinK (9189 punktów) |
> O widmie mnie na fizyce uczyli, ale o duchu - jako żywo - nie. Czy mógłbyś nam, Dyziu, jakimś podręcznikiem z zakresu fizyki na poziomie podstawowym/gimnazjalnym/licealnym służyć w tej materii?Może Dyziu o tym pisze: Cytat:Temat: Prędkość, droga i czas w ruchu jednostajnym prostoliniowym w oparciu o plan Gniezna z uwzględnieniem kościoła Św. Ducha.
Cel główny: • realizacja ścieżki edukacji regionalnej: "Kościół Św. Ducha w Gnieźnie" • obliczanie prędkości, drogi i czasu w ruchu jednostajnym prostoliniowym
Całość tutaj: www.poznan(*)t&view=article&id=78&Itemid=71
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | i.czaplicka (5782 punktów) |
> O widmie mnie na fizyce uczyli, ale o duchu - jako żywo - nie.Uczyli, uczyli. Na chemii, a potem biochemii i farmakologii
|
|
| | | | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > >O widmie mnie na fizyce uczyli, ale o duchu - jako żywo - nie.> Uczyli, uczyli. Na chemii, a potem biochemii i farmakologii Masz na myśli spiritus (niekoniecznie sanctus)?
|
|
 | -2 na 4 | Dyziu (-25 punktów) | Niestety, Pan nawet nie jest tzw. "niedzielnym katolikiem" nie rozumie pan istoty sakramentu bierzmowanie. Dobrze, że przynajmniej zrozumiał Pan iż fałszowanie podpisów jest niewychowawcze. Otoczenie też widać zabobonne: zbieraj podpisy, bo ślubu nie dostaniesz. Jakoś nikt nie wie że sakrament bierzmowania ma umocnić młodego człowieka na drodze składania świadectwa i świadczenia o Chrystusie. A jak można świadczyć nie przychodząc nawet kilka razy przed sakramentem na krótką "indoktrynację"? Jaki może być wzrost duchowy człowieka, który spowiada się raz w roku? Wspinaczka na pewno w tym nie pomoże.
|
|
|  | 5 na 7 | maruda (5550 punktów) | Przypadkiem, podejrzewam, że niezupełnie celowo dotykasz najważniejszej sprawy. To Kościół jest winien fatalnej wiedzy wiernych na temat własnej religii. To Kościół robi krótko przed sakramentami akcję indoktrynacyjną, ponieważ Kościół zaniedbuje nauki podczas całego roku. To Kościół zamiast uprościć pewne religijne okowy, celowo je komplikuje, po to by zwyczajny wierny miał trudności z jej zrozumieniem. Tak by to kapłani okazywali się mądrzejszymi. Nie trzeba być nawet "niedzielnym katolikiem" by rozumieć pewne sprawy lepiej niż to próbuje przedstawić propaganda.
Księża są satanistami bo ubierają się na czarno.
|
|
| |  | | Dyziu (-25 punktów) | Kościół to...., kościół tamto.... Ja jakoś zrozumiałem co do mnie mówili na katehezie. Dziwne, że inni choć bogaci w tytuły naukowe, to z katechezy dziwnie nic nie mogli pojąć!
|
|
| | |  | 8 na 8 | perun (8610 punktów) | >Kościół to...., kościół tamto.... >Ja jakoś zrozumiałem co do mnie mówili na katehezie. Dziwne, że inni choć bogaci w tytuły naukowe, to z katechezy dziwnie nic nie mogli pojąć! > E tam dziwne Dyziu . Błogosławieni ubodzy duchem albowiem oni Pana oglądać będą . Ci z naukowymi papierami po prostu nie są ubodzy duchem i nie potrafią pojąć katechety.
|
|
| | |  | 1 na 1 | luzer444 (2 punktów) |
A co zrozumiałeś z tej Katechezy? Że możesz obrażać innych którzy myślą inaczej niż Ty i Tobie podobni?, że chrześcijaństwo i katolicyzm to jedyne słuszne religie/filozofie życia? A co z tymi którzy wierzą w "innego boga" niż Twój - bo Twojego nie poznali, gdyż nikt im o nim nie powiedział?
|
|
|  | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | > Pan nawet nie jest tzw. "niedzielnym katolikiem"
Oczywiście. Jestem ateistą.
> nie rozumie pan istoty sakramentu bierzmowanie
Rozumiem lepiej niżby KK chciał, żebym rozumiał. Resztę napisał Maruda w poście #23.
> Jaki może być wzrost duchowy człowieka, który spowiada się raz w roku?
A jaki tego, który robi to co miesiąc? Ja nie widzę korelacji pomiędzy wzrostem duchowym a pluciem w ucho znudzonemu facetowi w sukience. A może jednak jest jakiś związek: jak ktoś nie robi tego w ogóle, to ma do tego jakieś podstawy, być może zrozumiał, że jest odpowiedzialny za swoje czyny i nie zmieni tego "10 zdrowasiek", więc poświęca trochę czasu na autorefleksję, co prowadzi do jego rozwoju.Nieco naciągane, ale wydaje się znacznie bardziej na rzeczy niż rzeczone plucie do ucha.
> Wspinaczka na pewno w tym nie pomoże.
Spróbuj, a się przekonasz jak bardzo taka wspinaczka i regularne stawianie sobie wyzwań rozwija człowieka. Uczy zaufania i odpowiedzialności oraz szacowania własnych możliwości.
|
|
| |  | 1 na 1 | Dyziu (-25 punktów) | >Spróbuj, a się przekonasz jak bardzo taka wspinaczka i regularne stawianie sobie wyzwań rozwija człowieka. Uczy zaufania i odpowiedzialności oraz szacowania własnych możliwości. > Jednak Pan nic nie rozumie. Myli pan warstwę psychiczną człowieka z duchową, rozwój fizyczny nic nie pomoże człowiekowi w zbawieniu jego duszy.
|
|
| | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> rozwój fizyczny nic nie pomoże człowiekowi w zbawieniu jego duszy.Ktoś badania przeprowadział i takie tezy mu wyszły ? A co z tym ; w zdrowym ciele zdrowy duch?
|
|
| | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > rozwój fizyczny nic nie pomoże człowiekowi w zbawieniu jego duszy.Jakiej duszy, Dyziu? Skądeś ty duszę wytrzasnął? Na tym portalu?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | perun (8610 punktów) |
> Jakiej duszy, Dyziu? Skądeś ty duszę wytrzasnął? Na tym portalu?  > Może ze starego żelazka . Pamiętam , że kiedyś był żelazka z dusza , takie teistyczne . Teraz to chyba nawet żelazka są ateistyczne - bez duszy
|
|
3 na 3 | Antikatol (28 punktów) | Dzieki wszystkim i a propo wypowiedzi Przemka J uwazam ze skoro np. ja mialbym szanowac to ze moja partnerka jest katoliczka i chcialaby wziasc slub koscielny to dlaczego nie moze byc na odwrot ze ona uszanowalaby moje przekonania.
|
|
 | 5 na 5 | Przemek J. (3008 punktów) | Oczywiście. Dlaczego głupota, konformizm, bezmyślna akceptacja stereotypów czy jakkolwiek to nazwać miałaby być uprzywilejowana względem myślenia?
Niestety wykształcenie i umiejętność samodzielnego myślenia nie są silnymi stronami naszego społeczeństwa.
|
|
| yumiq (69 punktów) | Hej Antikatol, musisz wzmóc czujność! Prawdopodobnie nauczyciele innych przedmiotów będą się teraz Tobie bardziej przyglądać (szczególnie w przypadku niewielkiego gimnazjum). Trzymaj się (i uważaj na ortografię - he he he).
|
|
2 na 4 | Orvudo (214 punktów) | Cóż, muszę Ci pogratulować tego, że już teraz uznałeś to wszystko za bzdury. Ja jak idiota zbierałem podpisy (aj tam! "Byłem u kuzyna w weekend i podpisał ksiądz z jego parafii" i inne cyrki były), z trzęsącymi kolanami uczęszczałem na spotkania do kościoła (a potem na piwo...), w nerwach pisałem podanie do biskupa... Powinienem chyba oskarżyć parę osób o psychiczne znęcanie się.
Co do wspomnianego w temacie wątku ślubu z osobą wierzącą - jeśli ktoś ma ode mnie wymagać złożenia przysięgi, którą z góry mam w głębokim poważaniu, to ja dziękuję, tak zaślepiony miłością nigdy nie będę.
|
|
 | 6 na 6 | perun (8610 punktów) |
> tak zaślepiony miłością nigdy nie będę.Nigdy nie mów nigdy  Szczególnie gdy mówisz o kobiecie
|
|
| Antikatol (28 punktów) | Każdy kto ma jakiekolwiek wątpliwości co do głupoty wszystkich religii niech sobie posłucha niejakiego Hitchensa
|
|
| kahopi (150 punktów) | >Mam 14 lat i właśnie nadszedł czas na przygotowanie mnie do "świętego" sakramentu bierzmowania.
tzw. "wiek rozeznania", jesteś już dojrzałym emocjonalnie człowiekiem, brak Ci "tylko" doświadczenia ... lecz to wymaga czasu. żaden to "sakrament", a tym bardziej nie "święty".
>po co są te podpisy nadal unika odpowiedzi ...
kościół to instytucja (ja wolę pojęcie firma ... usługowa), potrzebuje formalizmów żeby Cię szantażować i zastraszać choć nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych, o moralnych nie wspominając.
>Z tych oto powodów zdecydowałem w ogóle nie uczestniczyć w bierzmowaniu, ani w lekcjach religii.
mądry krok, tak trzymaj (mnie zmuszono do bierzmowania, nadrobiłem bo jestem apostatą)
>Nawet rezygnacja z religii była problemem dla mojej katechetki która uparcie twierdzi że to jest mój wybór.
zwykłe, małe kłamstwo słabej (obecnie), głupiej religii.
>Stwierdziłem że bierzmowanie jest mi tak potrzebne do życia jak stary eternit ...
stary eternit jest dużo bardziej użyteczny niż ta ... (tfu) religia ... można sobie nim np. szałas zadaszyć ... albo budę dla psa z tego zrobić.
pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|