 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-07-2012 20:45 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Detektor/emiter zapachów
1 na 1 | Dla moich skośnookich sąsiadów z mieszkania piętro niżej nadeszła właśnie pora przyrządzania codziennego, wieczornego posiłku. W związku z tym mój aparat węchowy doświadcza kolejnych, absolutnie dla niego nowych wrażeń zapachowych. Dla mojego, europejskiego nosa, który aczkolwiek bywał wystawiony na przeróżne kuchenne zapachy w przeróżnych krajach świata, te dochodzące z kuchni mieszkania poniżej są zawsze wyjątkowo odrażające. Nie mam bladego co oni tam pichcą, a szkoda, bo chciałbym wiedzieć. Być może jestem zatruwany jakimiś szkodliwymi substancjami, a może te kolacje mają jakiś związek z ogłoszeniami o zaginionych kotach i psach? Może skośnookim lokatorom mieszkańcy bloku zawdzięczają spadek szczurzego pogłowia w piwnicach?
Dlaczego tak słabo idzie nauce opracowanie detektorów/analizatorów zapachów, że o emiterach nie wspomnę? Przecież zapach to nic innego jak cząsteczki substancji/materii. Mamy kamery, mamy mikrofony, mamy czujniki ruchu, wagi, spektroskopy i co tam jeszcze, ale najlepszymi detektorami zapachów nadal są psy. Co powoduje, że z zapachami/smakami mamy takie techniczne problemy? A może nie mamy, tylko ja o czymś nie wiem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Marek Matys (39 punktów) |
Dlatego, że zapis obrazu wymaga trzech różnych czujników, mikrofon jednego, a detektor zapachów musiałby być tworem organicznym zawierającym tysiące różnych receptorów dla różnych substancji.
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | > Dla moich skośnookich sąsiadów z mieszkania piętro niżej nadeszła właśnie pora> przyrządzania codziennego, wieczornego posiłku. W związku z tym mój aparat węchowy doświadcza> kolejnych, absolutnie dla niego nowych wrażeń zapachowych.Ciekawe. Nigdy nie czuję u siebie potraw sąsiadów  Czyżby nie jedli? Kings Of The Carnival Creation
|
|
 | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> Ciekawe. Nigdy nie czuję u siebie potraw sąsiadów Czyżby nie jedli?Masz dobrą wentylację. Wyciąga zapachy do przewodów i wyrzuca przez komin. Ja czasem czuję u siebie jakieś smażone kotlety, ale tylko w czasie deszczu.
|
|
|  | 4 na 4 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Ja czasem czuję u siebie jakieś smażone kotlety, ale tylko w czasie deszczu.Ładne zdanie. W formie haiku najlepiej podawać: Czasem czuję u siebie jakieś smażone kotlety, ale tylko w czasie deszczu. 
Jest równym niedowiarstwem podawać w wątpliwość istnienie czarowników, jak przeczyć istnieniu Boga i szatana. Kto w swej wierze uznał jedno, musi uznać i drugie. (Jean Bodin)
|
|
3 na 3 | kogut59 (3090 punktów) | > Nie mam bladego co oni tam pichcą, a szkoda, bo chciałbym wiedzieć. Być może jestem zatruwanyButelka wina i odwiedź sąsiadów przy kolacji na pewno jedzą ...karaluchy grillowane   wiec wino pasuje
|
|
 | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > (...) na pewno jedzą ...karaluchy grillowane  > (...) wiec wino pasujeAle jakie, u licha, wino serwuje się do grillowanych karaluchów? Białe, jak do drobiu? Udek toto ma 6 sztuk, więc byłoby jak znalazł...
|
|
2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | Emitery zapachu to ja miałem w autobusie, ze czterdzieści luda który nie wie jak poprawnie korzystać z prysznica. Oczywiście wszystko przy optymistycznym założeniu, że wie co to prysznic.
Tak z ciekawości: jak się bada czyiś zmysł węchu albo powonienia? Są jakieś elektroniczne metody, jak by to nazwać, sfałszowani smaku albo zapachu?
|
|
 | 4 na 4 | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Tak z ciekawości: jak się bada czyiś zmysł węchu albo powonienia? Są jakieś elektroniczne metody, jak by to nazwać, sfałszowani smaku albo zapachu?Z tego co pamiętam, to zwykle takie problemy rodzą się w mózgu, a nie w nosie.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >Z tego co pamiętam, to zwykle takie problemy (ze zmysłem powonienia - przyp. mój) rodzą się w mózgu, a nie w nosie.
Niekoniecznie - każdy element tzw. drogi węchowej może zostać w jakiś sposób uszkodzony - zarówno śluzówka nosa, w której tkwią zakończenia nerwowe, same nerwy (czyli drogi przewodzenia), a w końcu - jak wspomniałaś - odpowiednie ośrodki centralnego układu nerwowego, czyli mózgu. I może to spowodować zarówno utratę tego zmysłu - całkowitą, bądź częściową, jak i powstawanie zupełnie opacznych wrażeń węchowych. Z tym ostatnim spotkałem się kilka razy u osób, które przebyły solidne infekcje dróg oddechowych na tle wirusowym, ale równie dobrze taka sytuacja może zaistnieć np. w przypadku nowotworów zlokalizowanych w obrębie mózgu.
|
|
| |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | Jeśli chcesz badać elektronicznie, to najlepiej pewnie EEG (mózg) i fMRI (czyli też mózg). Nie wiem, czy da się jakoś inaczej obiektywnie zbadać dochodzenie zapachu do człowieka, niż sprawdzając co dochodzi i jak bardzo dochodzi do procesora doznań, czyli mózgu. Mnie też się zdarzało mieć zaburzone zapachy po jakimś masakrycznym katarze albo uszkodzeniu śluzówki nosa przez opryszczkę, ale podejrzewam, że gdyby chcieć zbadać w jaki sposób te uszkodzenia wpływały na odbieranie zapachu, to trzeba by zbadać co w mózgu nie odbiera, żeby powiedzieć, co nie nadaje. Liliac można zapytać, ona jest w temacie profesjonalna, ja tylko dużo czytam 
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
| |  | | Elka I Ponura (7473 punktów) | > Popatrzcie tylko. Tam napisali, że u palaczy węch jest upośledzony, a ja palę i do tego mam uszkodzoną śluzówkę, a przy tym węch jak bloodhound No ja właśnie też nie rozumiem. To ja wyczuwam wszystkie zioła i dodatki w potrawach, używam najmniej soli w rodzinie, a najbardziej "tępym" na zapachy i smaki jest Pan Ojciec, który palił w życiu krótko, mało i b. dawno. Zagadka.
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
 | 3 na 3 | Kuba K. (3909 punktów) | > Emitery zapachu to ja miałem w autobusie, ze czterdzieści luda który nie wie jak poprawnie korzystać z prysznica. Oczywiście wszystko przy optymistycznym założeniu, że wie co to prysznic.Oj tak - przydałby się u wejścia do autobusu taki detektor zapachów sprzężony z alarmem i podświetlanym napisem o treści "Tego Pana/tej Pani nie obsługujemy"  > Tak z ciekawości: jak się bada czyiś zmysł węchu albo powonienia? Są jakieś elektroniczne metody, jak by to nazwać, sfałszowani smaku albo zapachu?Z tego, co się orientuję, to zmysł powonienia najłatwiej zbadać metodami klasycznymi podając delikwentowi próbki zapachowe różnych substancji, ale to chyba nie są metody jakoś szczególnie standaryzowane.
|
|
4 na 4 | Fizyk (17637 punktów) | > Nie mam bladego co oni tam pichcą, a szkoda, bo chciałbym wiedzieć.
Zaproponuj wspólną kolację. Spróbuj im zaimponować flaczkami z majerankiem. Jak impreza się uda, to zapachy pichcenia przestaną Ci przeszkadzać.
|
|
 | | Mortimer (1359 punktów) | Nie chciałbym mieć takich sąsiadów. Strach aż wyobrażać sobie, co przemili skośnoocy pichcą u siebie. Karaluchy grillowane to pewnie nic w porównaniu z innymi daniami serwowanymi na wszelakie posiłki w ciągu dnia. Możesz porozmawiać z nimi i zaproponować, że skoro takie "cudowne" zapachy wzlatują piętro wyżej, to bardzo chciałbyś spróbować ich potraw. Powiedz, że chcesz pierogi. Skośnoocy kucharze z chęcią wypróbują nowy przepis, a Ty dowiesz się (gdy dostaniesz danie) z jakim farszem będą pierogi. Jeśli będzie to mięso/kapusta/owoce/ser to dobrze, ale jeśli zmielony kotek, to nie dobrze. Detektora nie masz, nic na to nie poradzisz.
|
|
3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | > Mamy kamery, mamy mikrofony, mamy czujniki ruchu, wagi, spektroskopy i co tam jeszcze, ale> najlepszymi detektorami zapachów nadal są psy.> Co powoduje, że z zapachami/smakami mamy takie techniczne problemy? A może nie mamy, tylko ja o> czymś nie wiem?[/color]Coś tam już wymyślano. lkb.pl/index.php/analiza-sensoryczna/sztuczny-nos
Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Wreszcie jakaś merytoryczna wypowiedź, dzięki.
Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. (G.B.Shaw)
|
|
|  | 2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > Wreszcie jakaś merytoryczna wypowiedź, dzięki.Kompletne bla-bla-bla. Co taka "czarna skrzynka" robi? Co naprawdę analizuje? A może pod stołem siedzi facet, który niucha to co wstrzyknięto?  Wygląda to na wysoce wyspecjalizowany chromatograf gazowy, który porównuje próbkę ze standardem. Kiedyś znany mi profesor na relację jednej z pań o tym jak w którymś z europejskich laboratoriów testowano żywność powiedział, że on do tego ma swojego psa. Od lat mam do czynienia z perfumami (takimi używanymi w kosmetykach) i widzę, a raczej czuję, że "fragrance houses" mimo że używają skomplikowanych metod analitycznych w swych próbach tworzenia imitacji, często tworzą coś, co z trudem przypomina oryginał. Nawet jeśli przy dłuższym "wwąchiwaniu się" zaczyna dostrzegać się subtelne podobieństwa, to najczęściej "top note", czyli pierwsze wrażenie, jest kompletnie odmienne. A czy ludzki nos jest dużo, dużo lepszy? Niekoniecznie. Kiedyś standardowo dawaliśmy próbki do oceny dość przypadkowym osobom i ... oceny bywały przypadkowe. (W końcu klient w sklepie to też przypadkowa osoba.) Co dla jednego było bardzo podobne, dla innego było zupełnie różne. Dlatego dobry chemik perfumer jest na wagę złota. Jego nos jest tak samo wyjątkowy jak talent Mozarta, a perfumy przez niego komponowane osiągają zawrotne ceny. Ile może być warta perfuma skomponowana w oparciu o chromatogram GC/MS, albo wybrana w demokratycznych wyborach?
|
|
|  | 1 na 1 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | |
|
 | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Coś tam już wymyślano.> lkb.pl/index.php/analiza-sensoryczna/sztuczny-nosPróby robiono już od dawna, a na pewno w czasie wojny wietnamskiej. Niestety, nie mogę tego podlinkować, ale wiele lat temu w moje ręce trafiło kilkanaście archiwalnych numerów pisma wydawanego dla oficerów LWP, zatytułowanego bodajże "Przegląd Techniki Wojskowej" (choć pewien tego tytułu nie jestem). Cały ten przegląd, był jak się wydaje, swoistym wyciągiem z tego, co nasz i radziecki wywiad zdołały ukraść państwom należącym do NATO. W jednym z numerów był artykuł poświęcony amerykańskim próbom zastosowania w dżungli czujników wykrywających obecność grup ludzkich na podstawie analizy powietrza. Fotografia dołączona do artykułu przedstawiała żołnierza US Army taszczącego na plecach solidnych rozmiarów tornister, a w ręku dzierżącego coś, co jako żywo przypominało miotacz płomieni, a miało być specjalną sondą służącą pobieraniu próbek powietrza. Całe to ustrojstwo było wielkie i cholernie nieporęczne, a na dodatek chyba niezbyt skuteczne - podobno wykrywało obecność dużych grup ludzkich z odległości 30, a pojedynczego człowieka z odległości 10 m. Niestety podaję te szczegóły z pamięci, bo wszystkie posiadane przeze mnie pisma trafiły na makulaturę w czasie którejś z przeprowadzek, a szkoda, bo pewnie zabawnie by je było teraz przejrzeć. Amerykanie jednak dali sobie w pewnym momencie spokój z tymi próbami i z powodzeniem zaczęli stosować "żywe czujniki" w postaci specjalnie szkolonych dobermanów.
|
|
| |  | | Kuba K. (3909 punktów) | > O ile dobrze pamiętam, to ta zaawansowana technika opierała się na detekcji składników moczu. W odpowiedzi Wietnamczycy rozwieszali w dżungli worki nasycone moczem.>  Tego akurat nie pamiętałem, ale przypuszczalnie masz rację - dzięki za przypomnienie.
|
|
1 na 1 | coreless (16088 punktów) |
>Co powoduje, że z zapachami/smakami mamy takie techniczne problemy? A może nie mamy, tylko ja o czymś nie wiem?
Możesz mieć nadaktywny układ limbiczny. Stąd (być może) nagłe zainteresowanie zapachami i smakami.
|
|
5 na 5 | Jan Res (4015 punktów) |
>Dla mojego, europejskiego nosa, który aczkolwiek bywał wystawiony na przeróżne kuchenne zapachy w >przeróżnych krajach świata, te dochodzące z kuchni mieszkania poniżej są zawsze wyjątkowo >odrażające. Niemal pewne, że przeraża Cię smród badianu właściwego (illicium verum). Ja też go nie znoszę, bo przypomina smród anyżku (czyli pastisu i ouzo). Może to być także smród pędów bambusa, czy też mieszanka obu. Poczwarki jedwabnika śmierdzą trochę jak eter. Zapach sosu rybnego też może Ci nie odpowiadać, choć dotychczas nie spotkałem nikogo, kogo by on odstręczał.
Muszę jednak przyznać, że najwspanialsza w świecie kuchnia, to kuchnia wietnamska, a szczególnie ta z Hanoi, bo najmniej ostra. W Hue masz w gębie ogień. Sajgończycy przesładzają potrawy. Miałem szczęście ją poznać w Hanoi, w wykonaniu matki mego przyjaciela. Ale ona nigdy tych dwóch pierwszych smrodliwych dodatków nie serwowała. Być może nie zdążyła, bo miesiąc, to zbyt krótki okres, aby poznać wszystkie ich potrawy . Poczwarki jedwabnika są smaczne z ryżem pachnącym, lecz w proporcji: mało poczwarek, dużo ryżu.
Moja rada: spróbuj się wkręcić na ich posiłki. Czekają Cię wspaniałe doznania, jeśli uprzednio poprosisz o umiarkowane stosowanie badianu i bambusa.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Bambus tam może być, ale nic nie przypomina pozostałych zapachów, które w ogóle nie przypominają mi niczego znanego.
Nie czyń bliźniemu tego, co chciałbyś, aby on uczynił tobie. Możliwe, że macie zupełnie różne gusty. (G.B.Shaw)
|
|
|  | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > Bambus tam może być, ale nic nie przypomina pozostałych zapachów, które w ogóle nie przypominają mi niczego znanego.Cóż... Przy odrobinie odwagi i samozaparcia masz okazję poszerzyć swoje horyzonty kulinarne.
|
|
 | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | >Niemal pewne, że przeraża Cię smród badianu właściwego (illicium verum).
Ciekawą przyprawę stosuje się w kuchni hinduskiej. Mam na myśli asafetydę, zwaną też czarcim łajnem. Dodana w niewielkiej ilości do potrawy "wydobywa" jej smak i wzmacnia aromat innych użytych przypraw. Ale, że sama w sobie cuchnie niemożebnie, wystarczy dodać jej ciut za dużo i można całą potrawę wyrzucić do śmieci.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|