Racjonalista - Strona głównaDo treści
Piorun, a telefon komórkowy - prawdy i mity

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
27-07-2012 20:18Matix (5786 punktów)Piorun, a telefon komórkowy - prawdy i mity
Ocena 7 na 7
No więc dziś w wiadomościach na TVP powiedzieli coś o tym, że nie można używać telefonu komórkowego podczas burzy. Nie wiem co i jak dokładnie powiedzieli, bo przekazała mi to moja mamuśka, okropnie zdolna do idiotycznych przesądów typu gromnice i inne zabobony. Zawsze podczas burzy nachalnie mi nakazuje wyłączenie telefonu z czego mam ubaw. No więc pytam jej kto tak powiedział w tych wiadomościach, jakiś profesor fizyki? Ona na to, że policjant... ech... nie chcę tutaj obrażać policjantów absolutnie, ale odpowiedziałem jej: "a co jakiś tam policjant ledwo po liceum może wiedzieć o tak złożonej sprawie jak powstawanie i droga piorunów?" Oczywiście nie oczekiwałem odpowiedzi. Nie ważne.

Jakkolwiek, jednak w internecie można się doczytać tak skrajnych wypowiedzi, że człowiek normalnie może zgłupieć od ich czytania i że muszę spytać nikogo innego jak racjonalistów na forum, szczególnie że jest tu parę osób, które mają kompetencje do wypowiadania się w podobnych sprawach. Błagam, chciałbym się dowiedzieć jakichś rzeczowych i prawdziwych faktów,uprzejmie prosiłbym o nie wypowiadanie się o tym jeśli ktoś naprawdę nie wie, nie jest pewny itp. Nie chcę, żeby powstało coś w rodzaju tych wszystkich tematów znalezionych w google gdzie mam wrażenie jakby wypowiadali się jacyś dwunastolatkowie...

Proszę mi powiedzieć jak urządzenie o tak marginalnie małej mocy jak telefon komórkowy może w jakikolwiek sposób wpływać na powstawanie lub sposób zachowania się tak potężnego i tak wielkoskalowego w stosunku do telefonu zjawiska jakim jest wyładowanie atmosferyczne? Rozumiem, że linie prowadzące prąd już nie mają wpływu choć płynie w nich prąd nieporównywalnie większy niż w komórce i są... wszędzie? A może chodzi o skrajnie małe promieniowanie mikrofalowe które każda komórka wysyła co jakiś czas do nadajnika? Więc do mają mikrofale do ładunków elektrostatycznych? Wiem, że może to być trywialny temat, no ale jednak wolałbym się upewnić, no bo skoro w szanujących się wiadomościach publicznej TV padają pewne wypowiedzi to sam już nie wiem.

Pozdrawiam.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Proszę mi powiedzieć jak urządzenie o tak marginalnie małej mocy jak telefon komórkowy może w
>jakikolwiek sposób wpływać na powstawanie lub sposób zachowania się tak potężnego i tak
>wielkoskalowego w stosunku do telefonu zjawiska jakim jest wyładowanie atmosferyczne? Rozumiem, że

Pole elektromagnetyczne wypromienowane przez antenę może tworzyć miejsca o większej jonizacji. Tzw. kanały, przez które rezystancja utrudniająca rozładowanie potencjału nagromadzonego w chmurze burzowej jest mniejsza.
Osobiście myślę, że to są bzdury. Ciekaw jestem jak jest naprawdę.
28-07-2012 20:13 
 Ocena 2 na 2
Jacholek (5699 punktów)

>Pole elektromagnetyczne wypromienowane przez antenę może tworzyć miejsca o większej >jonizacji.
To promieniowanie nie ma żadnej zdolności jonizacyjnej - kwanty tego promieniowania mają zbyt małą do tego energię ! Absorpcja (znikoma) tych fal może jedynie podnosić temperaturę, czyli ewentualnie podgrzewać neurony przy intensywnym użytkowaniu. Nota bene z tego tytułu (domniemana) szkodliwość dla człowieka jest wielce kontrowersyjna. No ale obowiązuje zasada przezorności. O to też pewnie i chodziło w przypadku użytkowaniu telefonu w czasie burzy; nie wiemy czy niebezpieczne ale na wszelki wypadek...
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
> Wiem, że może to być trywialny temat, no ale jednak wolałbym się upewnić, no bo skoro w
>szanujących się wiadomościach publicznej TV padają pewne wypowiedzi to sam już nie wiem.
-To że telefon "ściąga" piorun to kit. Tyle, ludzi rozmawia obecnie przez telefony, że byłoby dziwne jakby akurat te osoby pioruny omijały. Natomiast jest możliwe, że jak już "Cię piorun strzeli" w momencie gdy rozmawiasz, masz telefon przy uchu, to zagrożenie dla życia jest większe, bo wtedy piorun wnika w głąb ciała. Samo posiadanie przy sobie w tym paskudnym momencie rzeczy z elementami metalowymi pogarsza skutki uderzenia.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
domator (287 punktów)
To i wiele innych, ciekawych rzeczy z wiarygodnego źródła:

www.srh.no(*)lightning/lightning_faq.htm#10
27-07-2012 23:31 
 Ocena 3 na 3
Dariusz Jamrozowicz (2363 punktów)
>To i wiele innych, ciekawych rzeczy z wiarygodnego źródła:
>www.srh.no(*)lightning/lightning_faq.htm#10

Ciekawe. Czyli najbezpieczniejszym miejscem jest samochód, nawet w domu nie można być do końca bezpiecznym.
Jeśli ktoś nie wszystko rozumie po angielsku, to tak na wszelki wypadek:
telefon komórkowy - nie ma problemu;
telefon przewodowy - nie używać!!!
_
28-07-2012 00:08 
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)
Jest dużo mitów.
Np. chowanie się w łazience - łazienka to niebezpieczne miejsce, bo tak samo jak po przewodach elektrycznych, tak samo przez wodę i metalowe często rury prąd doskonale wędruje. A więc zmywanie naczyń jest tak samo niebezpieczne, jak bawienie się przewodami.
Samochód jest bezpieczny, samolot też.
28-07-2012 13:40 
 Ocena 1 na 1
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Jest dużo mitów.
>Np. chowanie się w łazience - łazienka to niebezpieczne miejsce, bo tak samo jak po przewodach elektrycznych, tak samo przez wodę i metalowe często rury prąd doskonale wędruje. A więc zmywanie naczyń jest tak samo niebezpieczne, jak bawienie się przewodami.
>Samochód jest bezpieczny, samolot też.

Małe samoloty nie lubią piorunów. Znam jeden przypadek szybowca, któremu piorun stopił metalowe popychacze lotek i pilot chyba musiał skakać na spadochronie.
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>Proszę mi powiedzieć jak urządzenie o tak marginalnie małej mocy jak telefon komórkowy może w
>jakikolwiek sposób wpływać na powstawanie lub sposób zachowania się tak potężnego i tak
>wielkoskalowego w stosunku do telefonu zjawiska jakim jest wyładowanie atmosferyczne?

Nie może (no chyba, że rozpatrujemy wpływ podobny jak trzepot skrzydeł motyla w Brazylii na powstanie huraganu w USA). Policjant nie miał racji, telefon komórkowy nie zwiększa ryzyka porażenia piorunem, podobnie jak posiadanie przy sobie metalowych przedmiotów, baterii itd.

Telefon przewodowy bardziej, ponieważ połączony jest elektrycznie z siecią przewodów więc teoretycznie prąd z pioruna który uderzył kilka kilometrów dalej moze rozprzestrzenić sie w sieci - praktycznie jednak delikatne przewody telefoniczne spalą się wcześniej niż przepłynie po nich duża moc.

Porażenia piorunami zdarzają się na tyle rzadko, że ludzie maja tendencje do wyjaśniania każdego przypadku w kategoriach zdarzeń prawie mistycznych - powstają więc plotki: może zginął dlatego, że miał przy sobie komórkę, albo że wracał właśnie od kochanki lub w kieszeni miał kradzione pieniądze, albo miał sweter z elektryzującego się materiału, albo dlatego że zapalił papierosa itd.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
finerbijk (17282 punktów)
>Porażenia piorunami zdarzają się na tyle rzadko, że ludzie maja tendencje do wyjaśniania każdego przypadku w kategoriach zdarzeń prawie mistycznych
Powiedz to Melvinowi Robertsowi ze Stanów
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>>Porażenia piorunami zdarzają się na tyle rzadko, że ludzie maja tendencje do wyjaśniania każdego przypadku w kategoriach zdarzeń prawie mistycznych
>Powiedz to Melvinowi Robertsowi ze Stanów
>

To JEST przypadek mistyczny

Oj, chyba Melvina Pan Bóg coś tak jakoś kurde nie lubi...

W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
29-07-2012 18:31 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
I to do tego Zeus... Bo chyba nie Neptun, czy Jahwe...
28-07-2012 20:23 
 Ocena 2 na 2
domator (287 punktów)
>Telefon przewodowy bardziej, ponieważ połączony jest elektrycznie z siecią przewodów więc teoretycznie prąd z pioruna który uderzył kilka kilometrów dalej moze rozprzestrzenić sie w sieci - praktycznie jednak delikatne przewody telefoniczne spalą się wcześniej niż przepłynie po nich duża moc.

Wg. linka, który podałem gdzieś wyżej, aż 5% zgonów od piorunów to właśnie takie przypadki.
29-07-2012 18:17 
 Ocena 1 na 1
slik (20011 punktów)
>Telefon przewodowy bardziej, ponieważ połączony jest elektrycznie z siecią przewodów więc teoretycznie prąd z pioruna który uderzył kilka kilometrów dalej moze rozprzestrzenić sie w sieci - praktycznie jednak delikatne przewody telefoniczne spalą się wcześniej niż przepłynie po nich duża moc.
Przy tych napięciach i natężeniach przestają obowiązywać zwykłe prawa elektrotechniki. Cienki przewód może przejść w stan plazmy i w takim stanie przewodzić prąd. Zdarzały się takie przypadki np. ze słuchawkami od walkmana, które podczas wyładowania zostawiły całkiem spore ślady po cieniutkich przewodach na ciele ofiary
Wojciech Peisert (505 punktów)
W tychże wiadomościach zalecano także zamknięcie okien i wyłączenie urządzeń elektrycznych. Czyżby piorun chętniej wpadał przez otwarte okno i walił prosto w lodówkę? A może one robią się kuliste?
30-07-2012 09:32 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>W tychże wiadomościach zalecano także zamknięcie okien i wyłączenie urządzeń elektrycznych. Czyżby piorun chętniej wpadał przez otwarte okno i walił prosto w lodówkę? A może one robią się kuliste?
>

Przez otwarte okno deszczu może napadać do komnaty, a wiater witraże może zbić łacno

Urządzenia elektryczne rozsądnie jest odłączyć od sieci (fizycznie - wyciągając wtyczkę!), ponieważ w przypadku uderzenia pioruna przewodami elektrycznymi może popłynąć bardzo duży prąd, który nie tylko uszkodzi np. lodówkę, ale również może uszkodzić człowieka opierającego się o nią... Dodatkowo, w przypadku uderzenia pioruna bardzo blisko (lub np. w piorunochron) powstaje tak duży impuls elektromagnetyczny, że w domowej sieci elektrycznej mogą zaindukować się duże prądy, które uszkodzą podłączone "do prądu" urządzenia i j.w.

Wbrew obiegowej opinii, piorunochron NIE chroni od uderzenia pioruna, a jedynie zmniejsza skutki. Uderzenie w dom bez piorunochronu może spowodować pożar i porażenie ludzi. Uderzenie w dom z piorunochronem spowoduje prawdopodobnie spalenie piorunochronu i instalacji elektrycznej oraz podłączonych urządzeń (albo i wszystkich) - ale ponieważ prąd popłynie w zasadzie kontrolowaną ścieżką piorunochronu, to nic więcej się nie stanie.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
waligóra (961 punktów)
Potwierdzam - we wczorajszych wiadomościach podano iż podczas burzy należy wyłączać telefony komórkowe, ale nie z racji faktu zwiększenia ryzyka uderzenia pioruna ale raczej z faktu ryzyka jego uszkodzenia ( tak to odebrałem - ponieważ nie powiedziano tego wprost ). Zresztą jest faktem powszechnie znanym iż podczas burzy należy odłączyć od sieci wszystkie urządzenia elektryczne, TV również od anteny. Telefon powinien mieć wyjętą baterie - jest to oczywiście akt dużej ( może i nadmiernej ) asekuracji.
Należy pamiętać jednak iż wartości natężeń pól E-M podczas wyładowania są bardzo duże i istnieje nie małe prawdopodobieństwo wyładowań elektrostatycznych lub wtórnych - indukcyjnych. Sam fakt włączonego telefonu podczas wyładowania nie ma wpływu na zwiększenie prawdopodobieństwa uderzenia bezpośredniego, ponieważ istnieje znacznie więcej czynników, które znacząco bardziej wpływają na taki fakt.
Można zresztą przeprowadzić odpowiednie doświadczenie - na kiju o wysokości człowieka można przykleić włączoną komórkę, sam kij umieszczamy w różnych miejscach i czekamy na burze ( w ukryciu oczywiście ) - potem wystarczy policzyć ilość trafień w "cel" i obok. W otwartym polu będzie zapewne więcej trafień, ale raczej z innego powodu, w lesie lub w terenie zabudowanym wyniki trafień pioruna będą raczej niezależne od obecności komórki - gdyby tak jednak nie było to mamy wspaniały patent na zwiększenie skuteczności piorunochronów ( z faktu, iż żadna poważna firma zajmująca się instalacjami odgromowymi tego nie stosuje już coś wynika )


Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365