 |
Inicjacja lucyferyczna na wakacjach. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 05-09-2013 12:16 | Asphodelus1 (887 punktów) | Inicjacja lucyferyczna na wakacjach.
3 na 3 | www.fronda(*)ryczna-na-wakacjach,30336.htmlDobre na poprawę humoru. Tym razem atakują diaboliczne salony kosmetyczne. Gdzie ten diaboł się nie ukrywa by na złą drogę biednego katolika nakłonić? Swoją droga ukazuje to jak słabi psychicznie są niektórzy redaktorzy Frondy, jak mała jest ich wiara, że boją się nawet tytułów wycieczek czy punktów ich programu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | H.Kruger (860 punktów) | Mnie zastanawia co innego. Od dziciństwa kojarzę, że co jakiś czas do tematu satanistów się wraca. Wtedy, to oczywiście ksiądz na religii tudzież my, dzieciaki między sobą plotki i inne urban legends. Dorosłem, przestało się o bzdurach ze znajomymi gadać, ale co rusz słyszę - a to tu ksiądz w poradniku pisze jak to rozpoznawać, a to tam straszą a to ówdze ostrzegają.
A tymczasem jakoś w ogóle kurna nie słyszę o odkryciu rzeczywistej grupy takich satanistów! Moze za mało słucham?
BTW. Zdjęcie w tej frondzie jak dla mnie pokazuje rzeczywistą skalę problemu. Pazurki w pentagramy pomalowane. Yeah, to właśnie młodzież, fajny znaczek, namaluj mi też. Albo - to znak satanistów, uuu, mhoczne, ja też chcę! Ale będę emo! I okazuje się, że te lucyferycznie zainicjowane grupy satanistów to właśnie grupki emo albo fani gothic rocka.
Umiejętność odróżniania rzeczywistości od własnych imaginacji oceniam u frondystów bardzo nisko.
|
|
 | 2 na 2 | Asphodelus1 (887 punktów) | >Mnie zastanawia co innego. >Od dziciństwa kojarzę, że co jakiś czas do tematu satanistów się wraca. Wtedy, to oczywiście ksiądz na religii tudzież my, dzieciaki między sobą plotki i inne urban legends. Dorosłem, przestało się o bzdurach ze znajomymi gadać, ale co rusz słyszę - a to tu ksiądz w poradniku pisze jak to rozpoznawać, a to tam straszą a to ówdze ostrzegają. >A tymczasem jakoś w ogóle kurna nie słyszę o odkryciu rzeczywistej grupy takich satanistów! Moze za mało słucham? >BTW. Zdjęcie w tej frondzie jak dla mnie pokazuje rzeczywistą skalę problemu. Pazurki w pentagramy pomalowane. Yeah, to właśnie młodzież, fajny znaczek, namaluj mi też. Albo - to znak satanistów, uuu, mhoczne, ja też chcę! Ale będę emo! >I okazuje się, że te lucyferycznie zainicjowane grupy satanistów to właśnie grupki emo albo fani gothic rocka. >Umiejętność odróżniania rzeczywistości od własnych imaginacji oceniam u frondystów bardzo nisko.
Dla nich, skoro sam tylko symbol jest satanistyczny, to od razu oznacza, ze jego posiadacz czci ten symbol, bądź jest pod jego wpływem. Zatem nie musi być to jakaś zorganizowana grupa. Nie wiem czy byłeś bierzomwany (ja nie) ale o ile dobrze pamiętam to inni dostawali do wypełnienia taki kwestionariusz, gdzie jednym chyba z ponad 100 punktów było takie coś: ''czy nosisz, symbole okultystyczne/czy cie one fascynują?''.
|
|
|  | 1 na 1 | H.Kruger (860 punktów) | Byłem bierzmowany, choć już fałszywie - jak by to ujęli frondyści - bo już nie wierzyłem. Ale wolałem iść ze stadem. Hmmm, pytań kompletnie nie pamiętam, to zbyt dawno byłem. Nosiłem krzyż maltański, ale to się chyba nie liczy  Cóż, podzielam opinię - religianci są mocno przywiązani do symboli, zarówno własnych jak i swych nawiększych wrogów
|
|
| |  | | Asphodelus1 (887 punktów) | Czy byłeś do tego przymuszony szantażem rodziców itp? U mnie tylko w zasadzie chcieli bym to uargumentował i choć do końca się tym nie przekonali, to wygrałem.
|
|
| | |  | 5 na 5 | H.Kruger (860 punktów) | Nie bardzo. Matka sama była ateistką a ojciec nie bardzo się orientował, jemu się chyba wydawało, ze do kościoła z lenistwa nie chodzę. Tak jak on  Nie miałem wtedy ukształtowanego poglądu. Byłem przekonany, że to bzdura, ale wydawało mi się, że lepiej iść, niż nie iść. Po co mnie mają palcem pokazywać. Tak wtedy myślałem. Z tym sie wiąże zabawna ciekawostka. Na jednej z religgi przed bierzmowaniem ksiądz wyskoczył do mnie z tekstem, że słyszał, iż podobno nie wierzę w Boga i czy to prawda. Naturalnie, zgodnie z przyjęta linią postępowania - że idę do bierzmowania, zaprzeczyłem. Ksiądz był dupowaty, więc temat zostawił i na tym się skończyło. Wtedy po raz pierwszy przekonałem się, że dla kogoś wierzącego moze być obraźliwe, że ja nie wierzę. A konkretnie dla koleżanki i kolegi z klasy, którzy, brutalnie mówiąc, mnie podkapowali ojczulkowi.
|
|
 | 2 na 2 | Kowalski4 (762 punktów) | >A tymczasem jakoś w ogóle kurna nie słyszę o odkryciu rzeczywistej grupy takich satanistów! Moze za mało słucham? Generalnie, tu jest pytanie, kto to jest satanista. Czy osoba, która wyznaje wartości satanistyczne, wzięte z LaVeya, czy to z przydatkiem symboliki na ubraniu, czy nie... Czy może osoba, która morduje koty na czarnych mszach, odprawianych na cmentarzach? Bo pierwszych znajdziesz, bez większego trudu. To filozofia życiowa, może nie przeżywająca szczytu popularności, ale żywa. Drudzy to w gruncie rzeczy chuligani, którzy szukają pretekstu do przestępczej ekscytacji. Bywali tacy, jeszcze w latach 90-tych donoszono o przestępstwach przez nich popełnionych. Ale faktycznie, dawno o nich nie słyszałem, ani nie widziałem odwołujących się do takiej symboliki bazgrołów na murach. Może się przeżyło?
|
|
|  | 3 na 3 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Widzę, że nie ma Pan nawet bladego pojęcia o satanizmie. Świadczy o tym to, że przytacza Pan jedynie przykłady dwóch marginalnych jego nurtów. Tymczasem autentyczny satanizm nie ma ani z jednym, ani z drugim zbyt wiele wspólnego, ponieważ nie jest ani pozą, ani modą, ani zabawą, ale powołaniem, które rozwija się w wyniku osobistego kontaktu z Diabłem.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 3 na 3 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > autentyczny satanizm (...) nie jest ani pozą, ani modą, ani zabawą, > ale powołaniem, które rozwija się w wyniku osobistego kontaktu z Diabłem.
Przepraszam, czy ktoś mógłby - mając sposobność - wygłosić to w telewizji publicznej? Dla samej przyjemności zobaczenia miny Przemka Babiarza, czy innej Kolendy-Zaleskiej? Proooszę...
|
|
| | |  | 9 na 9 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > > autentyczny satanizm (...) nie jest ani pozą, ani modą, ani zabawą,> > ale powołaniem, które rozwija się w wyniku osobistego kontaktu z Diabłem.> Przepraszam, czy ktoś mógłby - mając sposobność - wygłosić to w telewizji publicznej?> Dla samej przyjemności zobaczenia miny Przemka Babiarza, czy innej Kolendy-Zaleskiej?Ja bym najchętniej zobaczył - naturalną rzeczy koleją muszące się pojawić - różne rozłamy, schizmy i herezje w łonie satanizmu na tle tego, czyj satanizm jest bardziej autentyczny  . Jak się tam wzajem Uroczyście Wyklinać będą, że jacyś np. sataniści drezdeńsko-reformowani nie mają niezbędnej sukcesji diabolicznej, a w ogóle są tak naprawdę Opętani przez Boga... 
Wstydzimy się, że mamy takiego przełożonego, który ośmieszył Nasz Radom przed całą Polską i Kurią Biskupią znajdującą się właśnie w Radomiu. (...) My, policjanci, oczywiście boimy się składać prawdziwe zeznania... (z listu policjantów radomskich)
|
|
| | | |  | 3 na 3 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Autentyczni sataniści, tacy jak ja, nie tworzą żadnej struktury organizacyjnej, a to z tego prostego powodu, że źródłem ich identyfikacji czy też tożsamości satanistycznej jest sam Diabeł, z którym utrzymują - za Jego łaską - kontakt, i który ich do satanizmu powołuje, a nie inni ludzie. Nie chcę powiedzieć, że drogi życiowe wyznawców Szatana nie przecinają się czasem, ale relacja z Szatanem jest zbyt osobista, intymna, erotyczna, by miała iść za tym potrzeba gromadzenia się i poddawania jakiemuś zewnętrznemu ładowi organizacyjnemu. Do spółkowania z Diabłem nie są potrzebne tłumy, przeciwnie - największą rozkosz sprawia spółkowanie z Nim w całkowitym ukryciu, co przynosi niewyobrażalną rozkosz i daje doświadczyć zupełnego, upajającego owładnięcia.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Do spółkowania z Diabłem nie są potrzebne tłumy, przeciwnie - największą rozkosz sprawia spółkowanie z Nim w całkowitym ukryciu, co przynosi niewyobrażalną rozkosz
A czy dla... mniej otwartych na ten rodzaj rozkoszy jest może przewidziana opcja z Diablicami?
|
|
| | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Diabeł jest niewypowiedzianie piękny, niezależnie od płci, jaką przyjmuje, a w czasie aktu erotycznego może przyjmować wszelkie formy i postacie, jakie tylko można sobie wyobrazić, a nawet takie, których wyobrazić sobie nie można. Diabeł wzywa do przekraczania wszelkich ludzkich ograniczeń, w tym również ograniczenia płci. W akcie spółkowania Diabeł może przyjmować dowolną płeć, ale największą rozkosz daje w spółkowaniu z Diabłem w zasadzie to, co tylko jest w akcie erotycznym do wyobrażenia obok i jakby poza płcią.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | >Diabeł jest niewypowiedzianie piękny, niezależnie od płci, jaką przyjmuje, a w czasie aktu erotycznego może przyjmować wszelkie formy i postacie, jakie tylko można sobie wyobrazić, a nawet takie, których wyobrazić sobie nie można
Pieprzysz jak Inuit po syberyjskim samogonie
|
|
| | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>Pieprzysz jak Inuit po syberyjskim samogonie
Tego jeszcze z Diabłem nie próbowaliśmy, ale skoro Diabeł może przyjąć wszelką postać, to nic straconego.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Pieprzysz jak Inuit po syberyjskim samogonieI o to chodzi, szarleyu! Dla takich chwil warto jest żyć. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | >Autentyczni sataniści, tacy jak ja, nie tworzą żadnej struktury organizacyjnej, No ale religia niezorganizowana to żadna religia, czyli nawet nie możesz nazwać się prawdziwym satanistą.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> No ale religia niezorganizowana to żadna religia, czyli nawet nie możesz nazwać się prawdziwym satanistą.Religia niezorganizowana to religia tyle że niezorganizowana...  I Unulfo może nazywać się prawdziwym satanistą do woli i tak nie jesteś w stanie zweryfikować prawdziwości tego co mówi. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | |  | | Grey (2102 punktów) | >i tak nie jesteś w stanie zweryfikować prawdziwości tego co mówi. No racja. W przypadku Unulfa może być ciężko.
|
|
| | | | | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
O autentyzmie mojego satanizmu nie mam potrzeby nikogo przekonywać, a to z tego powodu, że istotą autentycznego satanizmu - jak już wspomniałem - jest tylko i wyłącznie osobista relacja z Diabłem. W tej osobistej relacji z Diabłem w pełni wyczerpuje się sens satanizmu, a nie w jego głoszeniu, propagowaniu czy nawoływaniu doń. Diabeł sam wybiera sobie wyznawców. Gdy przyjdzie odpowiednia pora, sam się o nich upomina, sam z nimi spółkuje i naucza ich. Diabeł nie potrzebuje pośredników, proroków, apostołów, bo sam naucza o sobie najpełniej i najpiękniej.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
1 na 1 | Kowalski4 (762 punktów) | > Swoją droga ukazuje to jak słabi psychicznie są niektórzy redaktorzy FrondyJa mam taką tezę, że to byli wyznawcy New Age, którzy nadal wierzą w magię talizmanów i zaklęć, jedynie uznali, że stoi za nimi szatan. Robert Tekieli świetnie tu pasuje
|
|
3 na 3 | Grey (2102 punktów) | Nie lubią konkurencji, oj nie lubią.
|
|
4 na 4 | myprecious (7170 punktów) | Kretynizm ludzi piszących dla Frondy jest dla mnie satanistycznym misterium niezgłębionym 
Jesus shaves!
|
|
4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | Jeżeli ktoś ma namiary na dilera który dostarcza towar redaktorom frondy, to bardzo proszę się podzielić. Chociaż raz chciałbym nadawać na tych samych częstotliwościach co oni, to muszą być niezłe odloty
|
|
3 na 3 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Uważam, że tekst jest całkiem sensowny. Sam kiedyś przeszedłem inicjację lucyferyczną poprzez osobisty kontakt z Szatanem, którego jestem od tej pory wiernym poddanym i sługą. Co więcej istnieją w sztuce, literaturze, filozofii, a nawet w muzyce, liczne przesłanki ku temu, że zapładniającej łaski kontaktu z Szatanem doświadczyło wielu ludzi, a z pewnością więcej niż się zwykło przypuszczać. Osobiście fascynuje mnie ewidentna rola Szatana w życiu i twórczości F. F. Szopena, czemu dałem wyraz zakładając ten wątek: www.racjonalista.pl/forum.php/s,580841Analizując styl kompozycji naszego najwybitniejszego dziewiętnastowiecznego kompozytora łatwo wskazać moment, w którym przypuszczalnie i on doświadczył inicjacji lucyferycznej - stało się to zapewne około roku 1833 (co ciekawe, tej dacie w numerologii odpowiada liczba 6). Później jeszcze wielokrotnie Szopen udowadniał, że jest wiernym sługą Szatana. Dowodów jest bez liku. Oto jeden z najmocniejszych: www.youtube.com/watch?v=EjpG4Eq3syc
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 2 na 2 |
|  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Nie słyszałem, ale potrafię sobie to wyobrazić, znając inne nagrania Piotra Palecznego - ze słyszenia. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | | Jacholek (5699 punktów) |
> www.youtube.com/watch?v=EjpG4Eq3sycCo za wierutna bzdura! Sam gram tego poloneza z dużą przyjemnością nie odczuwając tego absolutnie w sugerowany sposób. No cóż, niektórym wszystko kojarzy się z jednym gdy mają pomieszany umysł tymi historiami lucyferycznymi. To ludzie bywają lepsi i gorsi, jak to w życiu, a szatan to tylko ekstrapolacja - symbol złego człowieka. Protestuję przeciwko kojarzeniu muzyki Chopin'a z czymkolwiek tego typu !
|
|
|  | 4 na 4 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
Proszę tak żarliwie nie protestować, gdyż może to wzbudzać podejrzenia, że nie jest Pan w tej kwestii całkowicie szczery, a raczej - że jest Pan tu zupełnie nieszczery. Stąd tylko krok do teorii, że ewidentny satanizm u Szopena jest jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic polskiej kultury i sztuki. Szopen był w końcu artystą i pozostawał bardziej niż inni otwarty na różne światy i zaświaty. W dodatku inspirował się twórczością artystów, którzy sami przeszli zapewne inicjację lucyferyczną, choćby Mickiewiczem. Czym innym są "Dziady. Część III" niż tego dowodem? Tymczasem "Dziennik Stuttgardzki" F. F. Szopena zawiera pewne motywy, które odsyłają wprost do "Dziadów", mimo że Szopen nie mógł wówczas znać tego dzieła. Za podobieństwem myśli skrywa się wspólnota doświadczeń. Jej podstawą była, co oczywista, inicjacja lucyferyczna obu artystów.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | | Jacholek (5699 punktów) | > Percepcja muzyki jest bardzo indywidualna, wiele atramentu wylano na ten temat ( www.av1611.org/neutral.html). Jeśli niektórzy, przy jej słuchaniu, mają przeżycia czy skojarzenia sataniczne to już ich indywidualny problem. Proponuję posłuchania, dla relaksu, wariacji Diabelli , które wbrew nazwie nic z diabłem wspólnego nie mają. A może i Beethoven też był skażony wpływami luceferycznymi (?)
|
|
| | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) | > A może i Beethoven też był skażony wpływami lucyferycznymi (?)
Dlaczego skażony? Uszlachetniony!
PS. W ramach licytowania się na interpretacje, to podobno niezrównanym interpretatorem op. 44 był niejaki Miłosz Magin.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 1 na 1 | maceox (6766 punktów) | > Uważam, że tekst jest całkiem sensowny. Sam kiedyś przeszedłem inicjację lucyferyczną poprzez osobisty kontakt z Szatanem, którego jestem od tej pory wiernym poddanym i sługą. Co więcej istnieją w sztuce, literaturze, filozofii, a nawet w muzyce, liczne przesłanki ku temu, że zapładniającej łaski kontaktu z Szatanem doświadczyło wielu ludzi, a z pewnością więcej niż się zwykło przypuszczać.Zastanawiam się, czy - nawiązując do koncepcji Junga - Szatan jest czymś więcej niż cieniem ? > Osobiście fascynuje mnie ewidentna rola Szatana w życiu i twórczości F. F. Szopena [...]Hmmmm, iście szatański jest tryton - tyle, że wszystko zależy od sposobu użycia... Gdyż np. w bluesie może interpretowany po chrześcijańsku (które z natury rzeczy - nieodzowności cienia - zawiera w sobie również oczywiście elementy diabelskie). Dla (prawie) każdej muzyki istotne jest jednak rozwiązanie napięcia... I sądzę, że z osobowością jest podobnie. A tak na serio - że jeszcze dodam - uważasz że istnieje jakiś Szatan poza Twoją psychiką?
|
|
|  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Zastanawiam się, czy - nawiązując do koncepcji Junga - Szatan jest czymś więcej niż cieniem ?Niestety, Jung był bez wątpienia jednym z tych wielkich myślicieli, którzy nigdy nie doznali lucyferycznej inicjacji. Stąd te wszystkie tomiszcza pism i badań, które nie są w zasadzie niczym innym, jak nerwicą - bezpłodnym, a upartym dążeniem do osiągnięcia tego, co nigdy Jungowi nie mogło być dane. Nie twierdzę, że Jung miał jakiś defekt. Po prostu Diabeł wybrał sobie akurat kogoś innego. > Dla (prawie) każdej muzyki istotne jest jednak rozwiązanie napięcia...A ja sądziłem, że jednak jego kumulacja.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | | Grey (2102 punktów) | >Sam kiedyś przeszedłem inicjację lucyferyczną poprzez osobisty kontakt z Szatanem, którego jestem od tej pory wiernym poddanym i sługą. Słabo, bracie. Prawdziwy satanista nie jest poddanym Szatana, tylko jego przyjacielem. Ale może jesteś początkujący.
|
|
|  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
> Słabo, bracie. Prawdziwy satanista nie jest poddanym Szatana, tylko jego przyjacielem. Ale może jesteś początkujący.Po pierwsze, nie mam ani braci, ani sióstr, tylko jednego Pana, czyli Diabła. Po drugie, wiem już, kto tu jest początkujący, a to na pewno nie ja. 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 1 na 1 | Edorea (14 punktów) | > Po pierwsze, nie mam ani braci, ani sióstr, tylko jednego Pana, czyli Diabła. Po drugie, wiem już, kto tu jest początkujący, a to na pewno nie ja.  Ponieważ skłaniam się ku racjonalizmowi nie wierzę w rzeczywiste istnienie Twojego diabła. Co nie znaczy, że nie mogłeś sobie wyobrazić czegoś w rodzaju inicjacji i kontaktu z tego rodzaju jestestwem. IMHO bierzesz swoje marzenia erotyczne za rzeczywistość. Niepokoi mnie to trochę. Kiedyś spotkałam pewną dziewczynę, która była pod wielkim wrażeniem "Gwiezdnych Wojen". Nieco przypominała księżniczkę Leję, szczególnie jak sobie zrobiła precelki z włosów. Niestety dla niej "Gwiezdne Wojny" wyszły z mody, a ekipa, do której się przyłączyła, rozpadła się, chyba też miała poważne problemy rodzinne. Spotkałam ją po paru latach - nawiązała kontakt psychiczny z - och zapomniałam, jak się nazywał, rozmawiała z nim i chciała nam przekazać niezwykle ważne informacje. Ponoć wyraźnie słyszała głos tego palanta. Biedactwo, nikt nie chciał z nią rozmawiać, chociaż być może związane to było z wyczuwalnym powonieniem złym stanem zębów. Zastanawiałam się wtedy, czy słyszany przez nią głos nie jest wynikiem stanu zapalnego w jamie ustnej. A ty, Unulfo, nie miałeś aby jakiś kłopotów, czy też przykrych przeżyć, przed "inicjacją"? I jak Twoje zęby?
|
|
| | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>I jak Twoje zęby?
O to trzeba by zapytać dentystę. Najlepiej tego, który jeszcze żyje. I niech Pani nie broni tak żarliwie tezy, że istnienie Diabła to tylko i wyłącznie chore urojenie mojego umysłu. Może to bowiem budzić pewne podejrzenia, co do prawdziwych Pani intencji, a stąd już tylko krok do teorii, że Pani agresywna retoryka nie ma na celu nic innego, jak właśnie ukrycie prawdy - najoczywistszej prawdy o tym, że Diabeł jednak istnieje. Niech Pani lepiej od razu przyzna, jakie Pani przyświecają intencje i dlaczego Pani zakamuflowani mocodawcy tak bardzo się obawiają, że prawda może wyjść na jaw?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | > Po pierwsze, nie mam ani braci, ani sióstr, tylko jednego Pana, czyli Diabła. Po drugie, wiem już, kto tu jest początkujący, a to na pewno nie ja.  Nie kompromituj się młodszy bracie. (dużo młodszy) Przecież gdybym nie miał racji Diabeł już dawno zemściłby się na mnie za taką poufałość.
|
|
| | |  | 2 na 2 Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>Przecież gdybym nie miał racji Diabeł już dawno zemściłby się na mnie za taką poufałość.
Już się zemścił. Zapomniał Pan przecinka w zdaniu podrzędnie złożonym! Cóż za kompromitacja...
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | >Już się zemścił. Zapomniał Pan przecinka w zdaniu podrzędnie złożonym! Cóż za kompromitacja... Ale straszna zemsta. Aż mnie zamurowało.
|
|
| | | | |  | Unulfo (3273 punktów) (zablokowany) |
>Ale straszna zemsta. Aż mnie zamurowało.
Nie bagatelizujemy, bo tylko potwierdzamy, że ubodło! Nie mazgaić się! Przyjąć pouczenie z honorem i bez zbędnego pyszczenia!
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|