Racjonalista - Strona głównaDo treści
Antykoncepcja -> aborcja ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
28-02-2009 08:22osko (291 punktów)Antykoncepcja -> aborcja ?
Słuchając wczoraj Radia Maryja, natrafiłem na wykład o oborcji i antykoncepcji. Dowiedziałem się między innymi że prezerwatywy nie chronią przed aids, a antykoncepcja w większości przypadków prowadzi do aborcji. Na wielu katolickich stronach można zlaleźć tę opinię, popartą rzekomo badaniami, np tutaj:
www.opoka.(*)eka/I/IC/aborcja_edynburg.html
Tylko czy to prawda?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

28-02-2009 08:50
 Ocena 19 na 19
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Jest to typowa manipulacja.
1 Jeżeli skuteczność środka antykoncepcyjnego wynosi 0,1% to znaczy , że na 1000 kobiet jedna zajdzie w ciążę, Natomiast wśród kobiet nie stosujących antykoncepcji wskaźnik wynosi 85% czyli na 1000 kobiet 850 będzie w ciąży.
Jeżeli ta jedna z 1000 stosująca antykoncepcję usunie ciążę to będzie 100% kobiet usuwających ciążę , natomiast jeżeli 100 kobiet z 1000 nie stosujących antykoncepcji usunie ciążę to będzie tylko nie całe 12%.
Na dodatek wśród kobiet nie używających środków antykoncepcyjnych są kobiety które chcą mieć dzieci natomiast wśród kobiet stosujących środki antykoncepcyjne nie ma takich kobiet.
I tak dalej.....
Kościół jest zaprawiony w kłamstwach i manipulacji i nie ma żadnych oporów przy podawaniu kłamstw. Praktykuje to od 2000 lat.
28-02-2009 10:14 
 Ocena 8 na 8
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>Jest to typowa manipulacja.

Wkleję raz jeszcze Alicjo moje wyliczenia, które robiłam w innym wątku, bo widzę, że temat wraca. Widać czasem trzeba powtórzyć raz jeszcze:

Cytat:
Mamy dwie grupy po 100 kobiet. Grupa A prez rok nie stosuje antykoncepcji. Grupa B przez rok stosuje antykoncepcję (na przykład hormonalną, powiedzmy minitabletkę, jednoskładnikową). Po roku, wg wskaźnika Perla w grupie A mamy 85 ciąż. W grupie B - 3 ciąże. Technicznie rzecz biorąc kobiety z grupy A mogą dokonać 85 aborcji. Z grupy B - trzech aborcji. Ile z nich to zrobi, nie wiem. Ale w liczbach bezwzględnych różnica jest duża, statystykę natomiast można czytać inaczej:
jeśli w grupie A 3 kobiety dokonają aborcji, mamy odsetek 3,529 %
jesli w grupie B 3 kobiety dokonają aborcji, mamy odsetek 100 %

Opierając sią na takich wynikach faktycznie można twierdzić, że odsetek aborcji u kobiet niestosujących antykoncepcji, jest znacząco (!) niższy niż u stosujących...


Tak więc jest to klasyczna wręcz manipulacja statystyką.


postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
01-03-2009 16:13 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
>Jest to typowa manipulacja.
>1 Jeżeli skuteczność środka antykoncepcyjnego wynosi 0,1% to znaczy , że na 1000 kobiet jedna zajdzie w ciążę, Natomiast wśród kobiet nie stosujących antykoncepcji wskaźnik wynosi 85% czyli na 1000 kobiet 850 będzie w ciąży.
>Jeżeli ta jedna z 1000 stosująca antykoncepcję usunie ciążę to będzie 100% kobiet usuwających ciążę , natomiast jeżeli 100 kobiet z 1000 nie stosujących antykoncepcji usunie ciążę to będzie tylko nie całe 12%.

Coś mi się tu nie zgadza. Ja liczyłem zupełnie inaczej. Skuteczność 0,1% to bardzo mała skuteczność. Taki środek zapobiegnie ciąży w jednym przypadku na tysiąc. A zatem ciąża wystąpi u 999 kobiet. Czy się mylę?
Tylko jedna kobieta zaszłaby w ciążę przy skuteczności środka na poziomie 99,9%. Czyż nie?
01-03-2009 17:06 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Oczywiście, że chodziło mi o prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. I wtedy 0,1% znaczy , że na 1000 kobiet jedna będzie w ciąży.
Czy teraz wszystko się zgadza?
Inaczej byłby to rewelacyjny środek w leczeniu niepłodności.
szperacz (2861 punktów)
>Oczywiście, że chodziło mi o prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. I wtedy 0,1% znaczy , że na 1000 kobiet jedna będzie w ciąży.
>Czy teraz wszystko się zgadza?

Chodziło mi o to, aby język giętki zapisał wszystko, co pomyślała głowa.
Pabloss (4221 punktów)
A dla mnie najlepsze są porady seksualne w Radiu Maryja jakie mozna posłuchać np: na youtube. Gwarantuję, że ochota na bara bara mija błyskawicznie, stąd też jest to najlepsza forma antykoncepcji.
28-02-2009 13:25 
 Ocena 4 na 4
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>A dla mnie najlepsze są porady seksualne w radiu maryja jakie mozna posłuchać np: na youtube. Gwarantuję, że ochota na bara bara mija błyskawicznie, stąd też jest to najlepsza forma antykoncepcji.

W niektórych czasopismach (Gość Niedzielny na przykład - fascynująca lektura, rewelacyjnie podnosi poziom adrenaliny) katolickich można poczytać o zachętach do przedślubnej czystości: historie par decydujących się na czystość, ich straszliwe zmagania z popędem, nakręcanie się na to, co będzie po ślubie. Jest to opisane takim językiem, z takimi szczegółami, że bywa bardziej naturalistyczne od niejednego opowiadania erotycznego. Więc efekt może być odwrotny Ot, takie soft-porno.

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Sakowicz (285 punktów)
>Słuchając wczoraj radia maryja, natrafiłem na wykład o oborcji i antykoncepcji. Dowiedziałem się
>między innymi że prezerwatywy nie chronią przed aids, a antykoncepcja w większości przypadków
>prowadzi do aborcji. Na wielu katolickich stronach można zlaleźć tą opinię, popartą rzekomo
>badaniami, np tutaj:
>www.opoka.(*)eka/I/IC/aborcja_edynburg.html
>Tylko czy to prawda?

Mnie osobiście od dawna frapuje przy okazji antykoncepcji jedna kwestia. Mianowicie jak to jest, że wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić mężczyznom. Wątpie aby antykoncepcja chemiczna była obojętna dla zdrowia. A mimo to panie ją przyjmuja tylko dlatego, że to wygodne dla nich i partnerów. I Jescze jedna kwestia. Odnoszę wrażenie, jak gdyby te wyzwolone kobiety, przyjmujące pigułki, uprawiały seks tylko w okresach płodnych i tylko w jeden sposób. Jakby nie istniało wiele innych rodzajów współżycia. Dla mnie to trochę dziwne.
28-02-2009 11:29 
 Ocena 15 na 15
Pandorra (1289 punktów)
>Mnie osobiście od dawna frapuje przy okazji antykoncepcji jedna kwestia. Mianowicie jak to jest, że wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić męszczyznom.

Otóż te "wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić" przede wszystkim samym sobie, a nie mężczyznom.

>Odnoszę wrażenie, jak gdyby te wyzwolone kobiety, przyjmujące pigułki, uprawiały seks tylko w okresach płodnych i tylko w jeden sposób.

Te wyzwolone (na co, jak widzę, kładziony jest szczególny nacisk) uprawiają seks nie tylko w okresach płodnych, ale nie wierzą w kalendarzyk małżeński i nie mają cierpliwości do obserwacji, pomiarów temperatury i innych zabijających ochotę na seks czynności. Ponadto nadmierne zaufanie do "dni niepłodnych" przyczyniło się do narodzin dużej części społeczeństwa.

>Jakby nie istniało wiele innych rodzajów współżycia. Dla mnie to trochę dziwne.

Ależ istnieją! Boję się tylko, że jeżeli zaczniemy je tu omawiać, zostaniemy oskarżeni o szerzenie, demoralizowanie i inne występki przeciwko moralności publicznej.


Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
Sakowicz (285 punktów)
>>Mnie osobiście od dawna frapuje przy okazji antykoncepcji jedna kwestia. Mianowicie jak to jest, że wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić męszczyznom.
>Otóż te "wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić" przede wszystkim samym sobie, a nie mężczyznom.
>>Odnoszę wrażenie, jak gdyby te wyzwolone kobiety, przyjmujące pigułki, uprawiały seks tylko w okresach płodnych i tylko w jeden sposób.
>Te wyzwolone (na co, jak widzę, kładziony jest szczególny nacisk) uprawiają seks nie tylko w okresach płodnych, ale nie wierzą w kalendarzyk małżeński i nie mają cierpliwości do obserwacji, pomiarów temperatury i innych zabijających ochotę na seks czynności. Ponadto nadmierne zaufanie do "dni niepłodnych" przyczyniło się do narodzin dużej części społeczeństwa.
>>Jakby nie istniało wiele innych rodzajów współżycia. Dla mnie to trochę dziwne.
>Ależ istnieją! Boję się tylko, że jeżeli zaczniemy je tu omawiać, zostaniemy oskarżeni o szerzenie, demoralizowanie i inne występki przeciwko moralności publicznej.
>
Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec


Pigułki hormonalne to ponoć wyzwolenie kobiet. A przecież przenoszą odpowiedzialność za zapobieganie ciąży na kobiety. Zamiast prezerwaty, której mężczyźni nie lubią, niech kobieta się martwi antykoncepcją. Czysty patriarchat
28-02-2009 12:14 
 Ocena 9 na 9
sukulent (2309 punktów)
>Pigułki hormonalne to ponoć wyzwolenie kobiet. A przecież przenoszą odpowiedzialność za zapobieganie ciąży na kobiety. Zamiast prezerwaty, której męszczyźni nie lubią, niech kobieta się martwi antykoncepcją. Czysty patriarchat

A kobiety lubią?

Ponadto, na kobietę spada odpowiedzialność (fizyczna) za ewentualną nieskuteczną antykoncepcję. Jak mężczyzna (tak na marginesie, tak się to pisze, mężczyzno) źle taką prezerwatywę założy, albo ona pęknie, to w ciążę nie zajdzie, ani dziecka osobiście rodził nie będzie. Jego odpowiedzialność to w najlepszym przypadku wspólne wychowywanie dziecka.
Pigułka daje kontrolę w ręce kobiety. Odpowiedzialność zawsze jest i była jej.

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Sakowicz (285 punktów)

> mężczyzna (tak na marginesie, tak się to pisze, mężczyzno)
>

A byłem pewien, że przez "sz". Moja wina.
28-02-2009 13:18 
 Ocena 3 na 3
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>Pigułki hormonalne to ponoć wyzwolenie kobiet. A przecież przenoszą odpowiedzialność za zapobieganie ciąży na kobiety. Zamiast prezerwaty, której męszczyźni nie lubią, niech kobieta się martwi antykoncepcją. Czysty patriarchat
>A kobiety lubią?
>Ponadto, na kobietę spada odpowiedzialność (fizyczna) za ewentualną nieskuteczną antykoncepcję. Jak mężczyzna (tak na marginesie, tak się to pisze, mężczyzno) źle taką prezerwatywę założy, albo ona pęknie, to w ciążę nie zajdzie, ani dziecka osobiście rodził nie będzie. Jego odpowiedzialność to w najlepszym przypadku wspólne wychowywanie dziecka.
>Pigułka daje kontrolę w ręce kobiety. Odpowiedzialność zawsze jest i była jej.

Właśnie. Po piewsze mogą nie lubić, po drugie po co mają się martwić, czy pęknie, czy nie pęknie, zajdę nie zajdę, kiedy medycyna już dawno ułatwiła kontrolę nad tą kwestią. Jeśli ktoś nie chce mieć dziecka - stosuje antykoncepcję, a nie liczy na łut szczęścia. Wg. wskaźnika Pearla taki hazard nie popłaca (na 100 zachodzi 85 kobiet). Po co niepotrzebnie ryzykować, przeżywać obawy, zamiast po prostu cieszyć się seksem? Seks powinien być radosny, a nie pełen napięcia. Antykoncepcja zaś to umożliwia.

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
Canon (433 punktów)
>Antykoncepcja zaś to umożliwia.

Najtrudniej zrozumieć, że wszystko jest dla ludzi, oraz dać spokój temu co kto robi za zamkniętymi drzwiami sypialni- tam to już księdza nie potrzeba
28-02-2009 17:44 
 Ocena 1 na 1
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>Antykoncepcja zaś to umożliwia.
>Najtrudniej zrozumieć, że wszystko jest dla ludzi, oraz dać spokój temu co kto robi za zamkniętymi drzwiami sypialni- tam to już księdza nie potrzeba

U siebie w domu ma prawo robić, co chce, nawet przy otwrtych drzwiach do sypialni!

postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
28-02-2009 12:59 
 Ocena 5 na 5
jad11 (18783 punktów)

>Te wyzwolone (na co, jak widzę, kładziony jest szczególny nacisk) uprawiają seks nie tylko w okresach płodnych, ale nie wierzą w kalendarzyk małżeński i nie mają cierpliwości do obserwacji, pomiarów temperatury i innych zabijających ochotę na seks czynności. Ponadto nadmierne zaufanie do "dni niepłodnych" przyczyniło się do narodzin dużej części społeczeństwa.

Ta metoda antykoncepcyjna ma swoją fachową nazwę - watykańska ruletka.

"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
28-02-2009 11:53 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Mnie osobiście od dawna frapuje przy okazji antykoncepcji jedna kwestia. Mianowicie jak to jest, że wyzwolone, samodzielne, wyedukowane i racjonalne kobiety faszerują się chemią tylko i wyłącznie po to by dogodzić męszczyznom.
No to masz przechlapane u Pań, naprawdę uważasz, że one seksu nie lubią i uprawiają go z grzeczności, czy też by własny chłop nie chodził gdzieś "po prośbie"?
Pewnie miałeś do czynienia z kobietami, które taktują seks zgodnie z nauczaniem kościoła, jako "obowiązek małżeński"...lecz takim antykoncepcja nie grozi.

>Jakby nie istniało wiele innych rodzajów współżycia. Dla mnie to trochę dziwne.
Dla mnie nie, przecież seks analny, czy oralny a nawet homoseksualny nie grozi ciążą... dlaczego nasze panie posądzasz o taka ignorancję ?


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
28-02-2009 12:03 
 Ocena 2 na 2
Sakowicz (285 punktów)
>No to masz przechlapane u Pań, naprawdę uważasz, że one seksu nie lubią i uprawiają go z grzeczności, czy też by własny chłop nie chodził gdzieś "po prośbie"?
>Pewnie miałeś do czynienia z kobietami, które taktują seks zgodnie z nauczaniem kościoła, jako "obowiązek małżeński"...lecz takim antykoncepcja nie grozi.

A niesz znasz historii jak to po ślubie, ukochana traci nagle ochotę. I biedny mąż ma dylemat. Może i jestem szowinistyczną świnią, ale nie zmienia to faktu, że kobiety traktują seks o wiele bardziej instrumentalnie niż mężczyźni.
I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.
28-02-2009 12:15 
 Ocena 6 na 6
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Miałeś pecha chłopie! Nie załamuj się tylko szukaj dalej! Powodzenia.
28-02-2009 12:17 
 Ocena 5 na 5
sukulent (2309 punktów)
> Wyrosłem już z romantycznej miłości.

I chcesz, żeby Cię tutaj pożałować?

Pozdrawiam


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
Sakowicz (285 punktów)

>I chcesz, żeby Cię tutaj pożałować?

Marzę o tym. Jak mnie nie pożałujecie to się pochlastam.
28-02-2009 13:05 
 Ocena 2 na 2
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)

>A niesz znasz historii jak to po ślubie, ukochana traci nagle ochotę. I biedny mąż ma dylemat. Może i jestem szowinistyczną świnią, ale nie zmienia to faktu, że kobiety traktują seks o wiele bardziej instrumentalnie niż męszczyźni.
>I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.

Wyrazy głębokiego współczucia.


postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
28-02-2009 13:10 
 Ocena 2 na 2
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>A niesz znasz historii jak to po ślubie, ukochana traci nagle ochotę. I biedny mąż ma dylemat. Może i jestem szowinistyczną świnią, ale nie zmienia to faktu, że kobiety traktują seks o wiele bardziej instrumentalnie niż męszczyźni.
>>I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.

Wyrazy głębokiego współczucia. Zarówno z powodu spotkania na swojej drodze kobiet, które nie lubią seksu albo traktują go istrumentalnie (też biedne, bo albo zarażone katolickim wirusem płodnościowym, albo skłonne do hazardu w postaci gry w watykańską ruletkę, a na dodatek wychodzą za mąż za męszczyzn a nie za mężczyzn), jak i wynikłej stąd postawy życiowej.

>
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym



postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
28-02-2009 13:54 
 Ocena 2 na 2
Sakowicz (285 punktów)

>Wyrazy głębokiego współczucia. Zarówno z powodu spotkania na swojej drodze kobiet, które nie lubią seksu albo traktują go istrumentalnie (też biedne, bo albo zarażone katolickim wirusem płodnościowym, albo skłonne do hazardu w postaci gry w watykańską ruletkę, a na dodatek wychodzą za mąż za męszczyzn a nie za mężczyzn), jak i wynikłej stąd postawy życiowej.
>
>>
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym

>
postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym


Te ataki ad personam może by mnie bolały, ale ja nawet żony nie mam. Za dużo jest na świecie "nowoczesnych" singielek, otwartych na przelotne związki, żeby tracić energię i kapitał na małżeństwo. Po co się żenić skoro małżeństwo to więcej strat niż zysków, a seks można mieć za darmo, albo taniej niż w małżeństwie.

I takie pytanko: jak sie edytuje posty, poniwaz tego nieszczęsnego "męszczyznę" chciałem poprawić.
28-02-2009 14:08 
 Ocena 4 na 4
sukulent (2309 punktów)

>Te ataki ad personam (...)

Jakie ataki? Chciałeś pożałowania - jesteś pożałowany. Nie musisz się chlastać

Co zaś do edycji postów, to autor może go edytować do momentu, kiedy ktoś na ten post nie odpowie. Czyli, jeżeli się moderacja nie zlituje - w tym wątku pozostaniesz już męszczyzną ...

Pozdrawiam

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka" )
28-02-2009 14:08 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
> I takie pytanko: jak sie edytuje posty, poniwaz tego nieszczęsnego "męszczyznę" chciałem poprawić.

Zanim wkleisz tekst masz na podglądzie błędy zaznaczone na czerwono.
Edytować możesz klikając pod postem "EDYCJA", ale tylko zanim ktoś na ten post odpowie.

Edycja: masz pod postem - "Edytuj".
28-02-2009 13:11 
 Ocena 7 na 7
jad11 (18783 punktów)

>A niesz znasz historii jak to po ślubie, ukochana traci nagle ochotę. I biedny mąż ma dylemat. Może i jestem szowinistyczną świnią, ale nie zmienia to faktu, że kobiety traktują seks o wiele bardziej instrumentalnie niż męszczyźni.

Mężczyźni.
Seks z kobietą, która nie ma na to ochoty może być przyjemnością tylko dla dewiantów. Jeśli jakaś para ma taki problem to powinna "oprzeć go" o seksuologa a jeżeli to nie pomoże to rozstać się po prostu. Tak czy inaczej żadna antykoncepcja nie jest potrzebna jeśli nie dochodzi do stosunków. Komu żona daje z łaski, litości czy obowiązku temu współczuję.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
28-02-2009 13:23 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Komu żona daje z łaski, litości czy obowiązku temu współczuję.

Swoją drogą, ciekawe... jak dowcipnie to daje a doustnie bierze...hm.
28-02-2009 14:03 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)

>A niesz znasz historii jak to po ślubie, ukochana traci nagle ochotę.
Mam wprawdzie dopiero drugą żonę, ale jakoś nie zauważyłem...może to się przy trzeciej, albo jeszcze następnych objawia...

>I biedny mąż ma dylemat.
Niech sobie poszuka przyjaciółki, która rozumie męskie dylematy, ale już tak na serio..to jak ukochana po ślubie traci naglę ochotę, to przeważnie jest to wina męża.


>Może i jestem szowinistyczną świnią,
Jesteś...

>ale nie zmienia to faktu, że kobiety traktują seks o wiele bardziej instrumentalnie niż męszczyźni.
Przesadzasz a jeśli nawet czasem się to zdarza, to można je z tego leczyć

>I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.
Ja nie...

Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
28-02-2009 16:00 
 Ocena 3 na 3
Pandorra (1289 punktów)
> Wyrosłem już z romantycznej miłości.
Chwalisz się, czy skarżysz?


Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
28-02-2009 18:32 
 Ocena 3 na 3
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.
Wydaje Ci się. Kiedy pokochasz i sam będziesz kochany, to zmieniasz zdanie...
Chyba, że nie jesteś zdolny do uczuć wyższych, do miłości.
To może być frustrujące.
Ja tam jestem romantyczny i wrażliwy - moja żona również. Nie wiemy co to kłamstwo i wyrachowanie, szczerość jest normą.

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
01-03-2009 07:30 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
- Mogę się wtrącić? - zadał Juruś pytanie nie tyle retoryczne, co porannie głupie.
-Możesz - odpowiedział sobie po chwili nie słysząc protestów, co nie było zaskakujące w pustym pokoju.

>>I wiesz naprawdę nie obchodzi mnie czy lubią czy nie. Wyrosłem już z romantycznej miłości.
>Wydaje Ci się. Kiedy pokochasz i sam będziesz kochany, to zmieniasz zdanie...
A mnie się wydaje, że zmieni, ale jedynie w pierwszym przypadku.

>Chyba, że nie jesteś zdolny do uczuć wyższych, do miłości.
>To może być frustrujące.
Owszem, ale jedynie dla romantycznego obserwatora.

>Ja tam jestem romantyczny i wrażliwy - moja żona również. Nie wiemy co to kłamstwo i wyrachowanie, szczerość jest normą.

Pozdrowienia dla gołąbków
Dzzz (38 punktów)
>Słuchając wczoraj radia maryja, natrafiłem na wykład o oborcji i antykoncepcji. Dowiedziałem się
>między innymi że prezerwatywy nie chronią przed aids, a antykoncepcja w większości przypadków
>prowadzi do aborcji. Na wielu katolickich stronach można zlaleźć tą opinię, popartą rzekomo
>badaniami, np tutaj:
>www.opoka.(*)eka/I/IC/aborcja_edynburg.html
>Tylko czy to prawda?

Przede wszystkim audycje nadawane w Radio Maryja, podobnie jak subiektywne, często nieskładne, wypowiedzi duchownego na ambonie podczas mszy odprawianych w polskich kościołach katolicki nie powinny być fundamentem do podważania trywialnych kwestii,udowodnionych naukowo, na rzecz wątpliwości opiewających sferę sacrum człowieka. Radio Maryja poruszając tematy do tej pory w kościele nie podejmowane, uważane za wstydliwe, niemoralne i grzeszne stara się wywrzeć na, z reguły, starszych konserwatystach wrażenie przełomu, tak jak w polityce, gospodarce, technice, również i w instytucji kościoła, która stanowi dla Nich fundament świadomości istnienia.
Ksiądz Rydzyk-dyktatura: garstka światłych ludzi i ogrom nieświadomych produkowanych masowo. To jedyna możliwość na osiągnięcie jawnej świeckiej władzy przez kościół. Stąd sprzeciw antykoncepcji oraz aborcji. Traktując ludzi przedmiotowo chroni przed postępem ideologicznym uznając go za niezgodny z kodeksem dekalogu.
Surfując po internecie, przeglądając czasopisma kobiece z ostatniej dekady można doszukać się nieskończonej liczby faktów i mitów na tematy związane z zapobieganiem ciąży i aborcją.
Podobnie jest z każdą informacją która dotyczy profilaktyki zaprzestania niepojętych do końca przez jednostkę "tez".
Moja odpowiedź jest jednoznaczna. Jeżeli nie jest się gotowym na ciążę zapobiegajmy jej. Te niechciane powodują dzisiejszą postawę, jak również wizerunek młodzieży. Trafny niestety.
Noszenie w łonie, urodzenie a najtrudniejsze-wychowanie i pomoc w ukształtowaniu młodej osobowości niechcianej istoty powoduje patologie a także kryzys społeczny. Niechciane dziecko nie musi ponosić kary życia za ciemnotę i mitomanię wśród nieodpowiedzialnych kochanków.
Canon (433 punktów)
Po pierwsze co mnie zastanawia, czy niektórzy tutaj specjalnie słuchają RM tylko po to by wytykać im manipulacje? Pewnie, wszyscy się zgadzamy, że Rydzyk-Media są jedynie jedną wielką kupą fałszu i niczym więcej, ale bez przesady by tak szpiegować i słuchać tylko po to by jeden, drugi i trzeci potwierdził, że oto wielki O. kłamie po raz kolejny.
Wracając do tematu. Manipulacja jak już było tu powiedziane oczywista i nie ma się z tym co sprzeczać. Natomiast z jednym muszę się połowicznie zgodzić, prezerwatywy nie chronią przed AIDS w 100%, gdyż jak ostatnio czytałem, potwierdziły się badania, że wirus HIV może wedrzeć się do organizmu przez skórę( i nie mówię o jej uszkodzeniu, lecz zdrowym nienaruszonym fragmencie).
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Przez śluzówkę a nie przez skórę o ile dobrze pamiętam (i mamy na myśli te same badania). Co moim zdaniem nie zmienia wiele sytuacji, bo gdy nasienie (z wirusem) jest w stanie dotrzeć do śluzówki pochwy to na ogół także może dotrzeć głębiej.
Canon (433 punktów)
>Przez śluzówkę a nie przez skórę o ile dobrze pamiętam (i mamy na myśli te same badania). Co moim zdaniem nie zmienia wiele sytuacji, bo gdy nasienie (z wirusem) jest w stanie dotrzeć do śluzówki pochwy to na ogół także może dotrzeć głębiej.
>
Może masz rację, ponieważ pi przez drzwi pamiętam tamten artykuł
Pozdrawiam!
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
"Zabawna" manipulacja. Ja osobiście natomiast najbardziej lubię stwierdzenie, że prezerwatywa zawiera pory tak duże, że przenikają przez nie cząsteczki wirusa.
28-02-2009 13:17 
 Ocena 1 na 1
jad11 (18783 punktów)
>"Zabawna" manipulacja. Ja osobiście natomiast najbardziej lubię stwierdzenie, że prezerwatywa zawiera pory tak duże, że przenikają przez nie cząsteczki wirusa.

Albo plemniki. Bo tak też już słyszałem.


"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.
28-02-2009 13:20 
 Ocena 6 na 6
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>>"Zabawna" manipulacja. Ja osobiście natomiast najbardziej lubię stwierdzenie, że prezerwatywa zawiera pory tak duże, że przenikają przez nie cząsteczki wirusa.
>Albo plemniki. Bo tak też już słyszałem.

Wraz z legendą o paniach z kiosku, które sprzedają kinderniespodzianki

>
"Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie." Wuch.



postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
To też słyszałem. Z tym, że z paniami z kiosku to typowa miejska legenda a pory to prawie "oficjalna nauka kościoła". Przynajmniej głoszona serio przez "poważnie" osoby. Zdaje się, że nawet czytałem o niej w książce zatwierdzonej przez MEN jako podręcznik.
01-03-2009 10:00 
 Ocena 2 na 2
stilgar (7322 punktów)
>To też słyszałem. Z tym, że z paniami z kiosku to typowa miejska legenda a pory to prawie "oficjalna nauka kościoła". Przynajmniej głoszona serio przez "poważnie" osoby. Zdaje się, że nawet czytałem o niej w książce zatwierdzonej przez MEN jako podręcznik.
>
Te "pory" to nadinterpretacja właściwości lateksu. Jako polimer, składa się z długich łańcuchów, które tworzą splątaną sieć. Poszczególne łańcuchy są na tyle mocne, że będąc ostrożnym można przecisnąć igłę przez taką powiedzmy prezerwatywę nie naruszając żadnego, ergo, nie robiąc w niej dziury.

No, ale co z tego, że wirusy czy plemniki są zwyczajnie za małe i mają za małą energię, aby mogły punktowo naprzeć na lateks, żeby się przed nimi rozstąpił. Niech ktoś sobie policzy, z jaką siłą może napierać plemnik a z jaką człowiek z igłą...
01-03-2009 11:11 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>...pory to prawie "oficjalna nauka kościoła".
Oficjalnie to nie pory, ale sukienki.

>...plemniki są zwyczajnie za małe i mają za małą energię...
No, ale z Bożą pomocą...

>...z jaką siłą może napierać plemnik a z jaką człowiek z igłą...
Plemnik to też człowiek!- a gdyby kiedyś, w przyszłości, miał krawcem zostać...? (Sprawdzić, czy nie księdzem.)
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>To też słyszałem. Z tym, że z paniami z kiosku to typowa miejska legenda a pory to prawie "oficjalna nauka kościoła". Przynajmniej głoszona serio przez "poważnie" osoby. Zdaje się, że nawet czytałem o niej w książce zatwierdzonej przez MEN jako podręcznik.
>

Panie z kiosku to nie jest legenda! Naprawdę. A skąd wiem, to moja tajemnica

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
czes (4083 punktów)
>Panie z kiosku to nie jest legenda! Naprawdę.
Proszę, wyjaśnij mi co to za legenda o paniach z kiosku.
Domyślam się, że to coś zabawnego, a uwielbiam się śmiać.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Proszę, wyjaśnij mi co to za legenda o paniach z kiosku.
>Domyślam się, że to coś zabawnego, a uwielbiam się śmiać.
Panie (katoliczki)w kioskach igiełką robiły malutkie dziureczki w opakowaniach prezerwatyw.
01-03-2009 15:38 
 Ocena 1 na 1
czes (4083 punktów)
>>Proszę, wyjaśnij mi co to za legenda o paniach z kiosku.
>>Domyślam się, że to coś zabawnego, a uwielbiam się śmiać.
>Panie (katoliczki)w kioskach igiełką robiły malutkie dziureczki w opakowaniach prezerwatyw.

Oooooo, tak! Teraz przypominam sobie tę sprawę. Spotkałem się z nią jakieś trzydzieści kilka lat temu. I to nie była "legenda". Zawsze sprawdzałem (przez nadmuchanie przed użyciem) zakupione prezerwatywy. Średnio, na dziesięć sztuk, dwie miały dziurkę na samym czubku.
To nie było jednak "zabawne". Można sobie wyobrazić efekt takiej działalności "pani z kiosku" w przypadku nieostrożnego/pechowego, a biednego studenta i jego młodej partnerki.

A "panie z kiosku" to też ofiary popapranej działalności KK.
Nigdy nie pojmę dlaczego KK ma takiego zajoba na punkcie seksu i wszystkiego co z nim związane.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Adamiak (36436 punktów)
>Nigdy nie pojmę dlaczego KK ma takiego zajoba na punkcie seksu i wszystkiego co z nim związane.

Jak to, dlaczego?
Bo lubią
01-03-2009 16:21 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>Bo lubią
Taaaaa, lubią!

I to zapewne upoważnia ich do propagowania (szczególnie w Afryce) popapranych teorii odnośnie prezerwatyw i ich nieskuteczności w zapobieganiu AIDS. To zapewne upoważnia ich do skazywania milionów ludzi na pewną śmierć.
I to w imię ... No właśnie, w imię czego?

Czy normalny człowiek może nie być antyklerykałem?


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
01-03-2009 16:39 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>Bo lubią
>Taaaaa, lubią!
>I to zapewne upoważnia ich do propagowania (szczególnie w Afryce) popapranych teorii odnośnie prezerwatyw i ich nieskuteczności w zapobieganiu AIDS. To zapewne upoważnia ich do skazywania milionów ludzi na pewną śmierć.
>I to w imię ... No właśnie, w imię czego?

Niekoniecznie coś ulubionego lubi się u innych.

>Czy normalny człowiek może nie być antyklerykałem?

Może, jeśli jest niewierzącym księdzem.
Nazwa potoczna: biznesmen.

>
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.


Się mogę podpiąć?
czes (4083 punktów)
>>
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

>Się mogę podpiąć?
Oczywiście!
Pozdrawiam Cię. Czesiek

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
01-03-2009 17:13 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>>>
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.

>>Się mogę podpiąć?
>Oczywiście!
Żeby nie "zabierać" Ci stopki - od dziś pozdrawiasz za nas obu.
(Cholera, jaki ze mnie leń!)

>Pozdrawiam Cię. Czesiek

Pozdrówka od Jurka
czes (4083 punktów)
>Żeby nie "zabierać" Ci stopki - od dziś pozdrawiasz za nas obu.
Z przyjemnością!
Pozdrawiam Cię Jurek. Czesiek

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
01-03-2009 17:48 
 Ocena 1 na 1
Terebint (795 punktów)

>Oooooo, tak! Teraz przypominam sobie tę sprawę. Spotkałem się z nią jakieś trzydzieści kilka lat temu. I to nie była "legenda". Zawsze sprawdzałem (przez nadmuchanie przed użyciem) zakupione prezerwatywy. Średnio, na dziesięć sztuk, dwie miały dziurkę na samym czubku.
>To nie było jednak "zabawne". Można sobie wyobrazić efekt takiej działalności "pani z kiosku" w przypadku nieostrożnego/pechowego, a biednego studenta i jego młodej partnerki.

Szczerze mówiąc, jestem trochę w "szoku". Też o tym słyszałem, ale uważałem, że to taka miejska legenda. Dobrze, że za komuny byłem małoletni, a dziś prezerwatywy można sobie spokojnie kupić w aptece.
01-03-2009 18:40 
 Ocena 3 na 3
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Szczerze mówiąc, jestem trochę w "szoku". Też o tym słyszałem, ale uważałem, że to taka miejska legenda. Dobrze, że za komuny byłem małoletni, a dziś prezerwatywy można sobie spokojnie kupić w aptece.
"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Nigdy nie bądź za pewny. Aptekarka może być katoliczką!
01-03-2009 18:45 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Nigdy nie bądź za pewny. Aptekarka może być katoliczką!
" Przed użyciem, nadmuchać"

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
01-03-2009 19:05 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>>"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Nigdy nie bądź za pewny. Aptekarka może być katoliczką!
>" Przed użyciem, nadmuchać"

Aptekarkę...?

01-03-2009 20:02 
 Ocena 1 na 1
Terebint (795 punktów)
>>>"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Nigdy nie bądź za pewny. Aptekarka może być katoliczką!
>>" Przed użyciem, nadmuchać"
>Aptekarkę...?
>
>
Hehehe. Taka "jazda próbna".
01-03-2009 21:14 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>>" Przed użyciem, nadmuchać"
>Aptekarkę...?
Również!

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
Terebint (795 punktów)

>"Strzeżonego Pan Bóg strzeże" Nigdy nie bądź za pewny. Aptekarka może być katoliczką!

Ale te lepiej wykształcone, chyba nie są takie zabobonne... i złośliwe.
01-03-2009 20:52 
 Ocena 2 na 2
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Ale te lepiej wykształcone, chyba nie są takie zabobonne... i złośliwe.

Skuteczność prezerwatyw:
Od 3-14% w ciągu roku na 100 kobiet zachodzi w ciążę gdy ich partnerzy stosują prezerwatywę
Terebint (795 punktów)
>>Ale te lepiej wykształcone, chyba nie są takie zabobonne... i złośliwe.
>Skuteczność prezerwatyw:
>Od 3-14% w ciągu roku na 100 kobiet zachodzi w ciążę gdy ich partnerzy stosują prezerwatywę

14% to dużo... zbyt dużo...
01-03-2009 21:35 
 Ocena 2 na 2
czes (4083 punktów)
>Skuteczność prezerwatyw:
>Od 3-14% w ciągu roku na 100 kobiet zachodzi w ciążę gdy ich partnerzy stosują prezerwatywę

A mężowie też stosują?


Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Według danych "katolickich ekspertów"?
Chyba, że liczy się także przypadki, gdy się zazwyczaj stosuje prezerwatywy, ale akurat zapomniało.
(Alicja)Duda (25557 punktów)
>Chyba, że liczy się także przypadki, gdy się zazwyczaj stosuje prezerwatywy, ale akurat zapomniało.
Takie są statystyki. O ile dobrze pamiętam to za moich młodych lat zalecano używanie prezerwatyw równocześnie ze środkiem plemnikobójczym.
02-03-2009 14:47 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>>Chyba, że liczy się także przypadki, gdy się zazwyczaj stosuje prezerwatywy, ale akurat zapomniało.
>Takie są statystyki. O ile dobrze pamiętam to za moich młodych lat zalecano używanie prezerwatyw równocześnie ze środkiem plemnikobójczym.

Najważniejszy jest sposób przechowywania prezerwatyw.
Nie zaleca się trzymać w szafce z obuwiem, bo gorsze od kamyka w bucie jest ziarnko piasku w prezerwatywie.
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Pracowałeś w kiosku?
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Pracowałeś w kiosku?

Nie
Ale naprawdę nie mogę powiedzieć.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Pandorra (1289 punktów)
>Tylko czy to prawda?

Jasna sprawa,że to prawda!!! Taka sama jak twierdzenia dotyczące kobiet w ciąży:
- nie obcinasz włosów, bowiem chcesz zapobiec głupocie dziecka
- nie patrzysz na księżyc, by dziecko nie było łyse
- nie słuchasz zapowiedzi przedślubnych, by dziecko nie było głuche
- nie patrzysz na mężczyznę innej rasy, by dziecko nie urodziło się z innym kolorem skóry niż twoja czy męża
Takich "prawd" jest bardzo dużo. Zapomniałam dodać, że bakterie powstają z kurzu, a karmienie piersią zapobiega kolejnej ciąży.

Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
01-03-2009 16:07 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
>Zapomniałam dodać, że bakterie powstają z kurzu, a karmienie piersią zapobiega kolejnej ciąży.

Jednak jakoś tam zapobiega, muszą jednak być spełnione określone warunki.

Karmienie piersią rzeczywiście w dużej mierze zapobiega ciąży, ale tylko wtedy, kiedy dziecko ssie często i bardzo regularnie.
www.edziec(*)edy_jestes_na_nia_gotowa_.html

Karmienie piersią może wpłynąć negatywnie (okresowo) na twoją płodność. Spowodowane jest to głównie przez wysoki poziom prolaktyny utrzymujący się podczas laktacji.
www.acifolik.pl/drugie_dziecko.html
01-03-2009 17:07 
 Ocena 1 na 1
Pandorra (1289 punktów)
>>Zapomniałam dodać, że bakterie powstają z kurzu, a karmienie piersią zapobiega kolejnej ciąży.
>Jednak jakoś tam zapobiega, muszą jednak być spełnione określone warunki.
>Karmienie piersią rzeczywiście w dużej mierze zapobiega ciąży (...)
>Karmienie piersią może wpłynąć negatywnie (okresowo) na twoją płodność..

"w dużej mierze"..."okresowo" - jakoś mało konkretnie. Jeżeli w takiej mierze i tak okresowo jak kalendarzyk małżeński, to faktycznie nad wyraz skuteczna metoda.

Ponadto w tym samym artykule powiedziane jest: Niekiedy zbyt ufa się antykoncepcyjnemu działaniu laktacji . Nie zdefiniowano słowa "niekiedy".


Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
Ocykan (3528 punktów)
Toteż nie napisałem, że zapobiega tylko że jakoś tam zapobiega. A całkowicie pewny środek jest tylko jeden: szklanka wody zamiast.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365