Racjonalista - Strona głównaDo treści
Hall jak Giertych

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
05-03-2009 12:10Mariusz Agnosiewicz (moderator)Hall jak Giertych
Cytat:
MEN szykuje nam w przyszłym roku poważne zmiany. Znowu dramatycznie obcięto liczbę godzin w gimnazjum. Przedmioty artystyczne - muzyka czy plastyka - a więc te, które najbardziej aktywizują prawą półkulę mózgu, zostały zredukowane o 50 proc. (o ile się nie mylę), język polski, którego uczę "obcięto" o nieco ponad 10 proc. (dokładając przy tym wymagań), ale uwaga zajęcia WIEDZY O SPOŁECZEŃSTWIE ZAJMĄ 30 PROC. MNIEJ CZASU. Tym samym religia, której jako chyba jedynej "nie ruszono", będzie miała dokładnie 3 razy więcej godzin do dyspozycji niż WOS!
Proponowane zmiany spowodują niedopuszczalne spłycenie wiedzy (nauczyciel od 1 września będzie "gonił" w poczuciu winy, że i tak nie zdąży), ograniczenie twórczego myślenia (redukcja przedmiotów artystycznych), i co najgorsze jasno ukazują, że szkoła minister Hall, niestety! jest dalej szkołą Giertycha, nastawioną na wypuszczanie owieczek, nie obywateli!
Łączę ukłony
dr Wojciech Śmieja

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Zgroza. Ja już się załamałem jak wprowadzono 2 godziny religii tygodniowo zamiast jednej, na koszt jednej godziny języka obcego. Co można robić 2h tygodniowo na religii, nie mam pojęcia.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
05-03-2009 13:56 
 Ocena 9 na 9
szperacz (2861 punktów)
> Co można robić 2h tygodniowo na religii, nie mam pojęcia.

Na przykład: można rysować trójkąty z okiem w środku, otoczone promieniami. Potem można te rysunki upiększać, kolorować, dekorować koronami. Można również całymi godzinami przed nimi klęczęć i się do nich modlić. Można jeszcze, gdy już te obrazki będą święte i będą czynić cuda, obnosić w procesjach po dowolnym terenie. Dodatkowo, można zdać sprawozdanie z tych obrzędów na maturze. Oj, chyba tych dwóch godzin tygodniowo będzie mało.
ścibiklin (6 punktów)
W "dzierewniach" tez nie oświadczymy stałych łącz internetowych mimo, że parametry techniczne są (ani bibliotek z nowymi książkami). Radio ma-RYJA i telewizja ma zasięg chyba nawet w Sokolnikach i mateczniku. "Idźcie rządzący, ja Was uczyć każę".
Układają jeszcze w szkołach naszych origami? Dodatkowo akceptowalne zaświadczenia zdrowotne na w-f i ocenianie plagiatów w płatnych szkołach. A na końcu pijacki dens-makabre przyszłej inteligencji razem z nauczycielami.
05-03-2009 14:22 
 Ocena 3 na 3
Adamiak (36436 punktów)
>Można jeszcze, gdy już te obrazki będą święte i będą czynić cuda, obnosić w procesjach po dowolnym terenie...

...Antarktyda...?
05-03-2009 15:22 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>...Antarktyda...?

To nie jest głupi pomysł. Zimno tam (studzenie zapędów) i od ludzi daleko, a pingwiny i tak się nawrócić nie dadzą.
Masz łeb, Jurku, masz.

fides ex necessitate esse non debet
05-03-2009 15:01 
 Ocena 6 na 6
Ela Grabarczyk-Ponimasz (5614 punktów)
>> Co można robić 2h tygodniowo na religii, nie mam pojęcia.
>Na przykład: można rysować trójkąty z okiem w środku, otoczone promieniami. Potem można te rysunki upiększać, kolorować, dekorować koronami. Można również całymi godzinami przed nimi klęczęć i się do nich modlić. Można jeszcze, gdy już te obrazki będą święte i będą czynić cuda, obnosić w procesjach po dowolnym terenie. Dodatkowo, można zdać sprawozdanie z tych obrzędów na maturze. Oj, chyba tych dwóch godzin tygodniowo będzie mało.

A pamiętacie jeszcze taki przedmiot w szkole jak ZPT? Tak się to za moich czasów nazywało. No i na tych zajęciach praktyczno-technicznych uczyliśmy się robić kanapki, na drutach, pismo techniczne - w zależności od fantazji prowadzącego. Kanapki miały być ładne i smaczne, a czapki i szaliki robione na drutach kolorowe i równe. Pomyślcie o tych świętych obrazkach na ZPT! Sprawdzanie skuteczności, który lepiej robi cuda, doświadczenia w pracowni pod tytułem, czy brzydkie obrazki robią brzydkie cuda... itp. Uczeń, który wykona najskuteczniejszy w czynieniu cudów obrazek - automatyczna szóstka ze wszystkich przedmiotów.
Ileż to stwarza możliwości


postępuj tak, byś mógł chcieć, aby zasada twego postępowania była prawem powszechnym
05-03-2009 16:56 
 Ocena 4 na 4
szperacz (2861 punktów)
>A pamiętacie jeszcze taki przedmiot w szkole jak ZPT? Tak się to za moich czasów nazywało.

Pamiętam te czasy. I pamiętam, że nie było wtedy religii w szkołach. Ech...
A lekcja religii często polegała na kopaniu piłki na łące za kościołem. I wszyscy byli zadowoleni.
Było jakoś normalniej.
Pomysł na konkurs skuteczności cudownych obrazków - rewelacyjny.
Ocykan (3528 punktów)
Ale za to w lekturach będzie Bruno Schulz!!!!
05-03-2009 17:00 
 Ocena 1 na 1
ollikm (2038 punktów)
(zablokowany)
Nie martw się. Za parę reform jedyną lekturą obowiązkową będzie zbiór haiku.
05-03-2009 19:32 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
Niektórym jeden koan wystarczy na całe życie.
05-03-2009 21:11 
 Ocena 2 na 2
siarkofrut (2125 punktów)
(zablokowany)
>Ale za to w lekturach będzie Bruno Schulz!!!!

To niewątpliwy plus, Schulz jest więcej warty niż wszystkie Sienkiewicze, Krasińskie i Mickiewicze razem wzięte.

"Nigdy się nie spełniamy. Jesteśmy dwiema otchłaniami - studnią wpatrzoną w niebo."
05-03-2009 22:10 
 Ocena 3 na 3
Sledziu (1058 punktów)
>>Ale za to w lekturach będzie Bruno Schulz!!!!
>To niewątpliwy plus, Schulz jest więcej warty niż wszystkie Sienkiewicze, Krasińskie i Mickiewicze razem wzięte.

Wymienieni przez Ciebie literaci w ogóle niewiele są warci. Sienkiewicz - historyk z bożej łaski, pisarz, który w kraju posiada status głosu narodu, zaś na obczyźnie uchodzi za przeciętnego autora autobusowych czytadeł o rycerzach, pięknych damach i mężnych chrześcijanach. Mickiewicz - twórca nieśmiertelnej poezji, znanej również li tylko w kraju nad Wisłą i nigdzie poza tym. Znamienne, że we Francji, gdzie nasz umiłowany wieszcz spłodził najwięcej swoich dzieł, nie słyszeli o nim nawet wykładowcy Sorbony. Czyżby antypolonizm? Przypadek Krasińskiego przemilczę, bo to już wierszopis nawet u nas kojarzony sporadycznie.

Jeśli chodzi o kwestię religii w szkołach, to kurioza z nią związane są aż nadto liczne i bynajmniej nie zjawiły się wraz z nastaniem ery Giertycha i Hall. Na kpinę zakrawa fakt, że w polskich technikach takiej geografii naucza się przez 2 lata w wymiarze 3 godzin, a katecheza może liczyć na miejsce w siatce zajęć przez lat cztery, w 8-godzinnym wymiarze w całym cyklu nauczania. Gdy tak czasem zachodzę na religię, by troszkę sobie porezonować z księdzem uczącym moją klasę (zapisany, rzecz jasna, nie jestem), dochodzę do wniosku, że pomijając już oczywiste marnotrawstwo czasu wynikające z funkcjonowania katechezy w szkole, materiał na niej realizowany dałoby się zrealizować w przeciągu 1 roku, pozostawiając pole dla fakultetów i indywidualnych działań ucznia.

Pozdrawiam.
metsys (1088 punktów)
Mnie również ręce opadają.
Nie wiem co robić, by zaprzestać otumaniania dzieci kosztem ich wykształcenia.
Najgorzej jest w małych społecznościach. Wśród ludzi z niskim poziomem wykształcenia nie ma najmniejszych szans na walczenie z katolickim wiatrakiem.
Wszak każdy zostanie wynagrodzony po śmierci za podrzucanie bogu następnych owieczek do strzyżenia.
Nie można się jednak poddawać, bo na tym poziomie cywilizacji zbrodnią jest już siedzenie z założonymi rękoma.

jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
Pandorra (1289 punktów)
Ciekawa jestem ile jest tygodniowo godzin w obecnym gimnazjum. Pamiętam, że kiedy chodziłam do liceum, miałam 33 godziny przez 6 dni w tygodniu, w tym niezapomniane 6 godzin matematyki, oraz dwa języki obce przez wszystkie lata.

Nie pytaj co rząd może zrobić dla ciebie. Pytaj jak możesz temu zapobiec
06-03-2009 19:32 
 Ocena 2 na 2
Krzysztof Gajda (116 punktów)
>Ciekawa jestem ile jest tygodniowo godzin w obecnym gimnazjum.

Jestem w liceum więc mogę się tu o liceum wypowiedzieć (z gimnazjum niestety wyrosłem). Jeśli liczyć liczbę godzin w przeciągu trzech lat, to wygląda to mniej więcej tak (jeśli wszystkie uznamy za poziom podstawowy):
- matematyka i polski - po kilkanaście, trudno określić;
- język główny - 9 (3+3+3);
- język dodatkowy - 6 (3+3);
- geografia - 4 (2+2);
- historia - chyba 5 (2+3);
- fizyka - 4 (2+2);
- chemia - 4 (2+2);
- WOS - 2 (w trzeciej klasie);
- przedsiębiorczość - 2 (1+1) !
- PO - 2 (1+1) !
- WK - 1 (w trzeciej klasie);
- WF - 9 (3+3+3)
I uwaga:
- biologia - 3 (2+1)!!!
- religia - 6 (2+2+2) !!!


Dodatkowo trzeba zaznaczyć, że na biologii w I klasie trzeba obrobić dwa podręczniki, w II klasie robi się trzeci, a mowa o ewolucji jest na samiusieńkim końcu, którego nawet pewnie się nie zdąży zacząć przed wakacjami. Moja nauczycielka sama mi przyznała, że o ewolucji wiele nie wie, więc chyba będę musiał sam wziąć sprawy w swoje ręce i poprowadzić kilka lekcji.

Ja mam jedynie takie szczęście, że mam przynajmniej zapał by samemu się edukować z biologii, fizyki i geografii, bo jestem pasjonatem, ale reszta wychodzi ze szkoły nie rozumiejąc ewolucji, a znając na pamięć pół Biblii.

W jakim kraju my żyjemy?

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365