Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolickie poczucie winy.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-07-2010 02:32Festenberger (211 punktów)Katolickie poczucie winy.
Ocena 2 na 2
Witam forumowiczów. Dopiero się zarejestrowałem. Przeglądałem pewne katolickie forum i trafiłem na wątek w którym pewien chłopak skarży się na towarzyszące jego życiu poczucie winy i pyta tam czy czasem nie ma ono związku z religią katolicką. Jako że uważam się za doświadczonego w temacie, postanowiłem odpowiedzieć młodemu delikwentowi. Na tamtym forum nie mogę spodziewać się racjonalnej oceny mojej twórczości, więc proszę Was, abyście rzucili okiem w wolnej chwili, jeżeli się znajdzie. Nie uważam się za mistrza pióra (ani klawiatury), tekst nie jest na poziomie Umberto Eco, ale każdy kiedyś jakoś zaczynał.
Postarałem się zarysować model kontrolowania człowieka przez religię katolicką na podstawie poczucia winy. Dałem taką odpowiedź. Proszę ocenić pod kątem przydatności "edukacyjnej."

"Jak następuje proces "przywiązywania owieczek do pasterza"? Ano:
1. Wysyła się nawiedzoną zakonnicę żeby nauczała biedne dzieciaczki katechezy w przedszkolu. Na tej oto katechezie owa nawiedzona zakonnica tłumaczy dzieciaczkom, jakto one przez każdy swój naturalny i życiowy odruch, każdą życiodajną myślą i każdym nawet najmniejszym uczyneczkiem uznanym za religię katolicką za grzech - przybija Jezusicka Psenajświentsego do krzyża przy pomocy grubych jak dębowa kłoda gwoździ. Wystarczy jakaś najmniejsza nieposłuszna myśl, a już Jezusicek Psenajswientsy jest katowany przez pejcze z hakami na końcach, które wyrywają sromotne kawały Psenajswientszej Skóry. Nie potrzeba wielkiego wykształcenia żeby przekażać taką "wiedzę", bo wystarczy nauczyć dzieciaczki "pobożnej" pieśni która brzmi: "To nie gwoździe cię przybiły, lecz mój grzech, to nie ludzie cię skrzywdzili, lecz mój grzech, choć tak dawno to się stało, ty widziałeś mnie".
2. Skąd dzieci mają wiedzieć jak wygląda takie sromotne katowanie Jezusicka? Ano - dzięki "świętym" łobrazkom ukazującym całą scenę z realistyczną dokładnością.
3. Tak mniej więcej to się toczy przez całe życie człowieczka, na poziomie wiedzy "easy".
4. Mniej więcej przed bierzmowaniem w wieku 13-16 lat jeśli młody człowiek zasięgnie bardziej "fachowej" wiedzy z oficjalnego źródła jakim jest kkk (wtajemniczeni wiedzą, że chodzi o katechizm kościoła katolickiego) dowie się, że człowiek ze swojej natury jest grzeszny, więc tylko samym faktem, że urodził się człowiekiem i nie śpi cały przez całą dobę (a jak "wiadomo" - "kiedy człowiek śpi to nie grzeszy"), samą tylko nocną przerwą na pipi katuje niemiłosiernie Jezusicka Swientego, który od wczesnego dzieciństwa tkwi w młodej podświadomości.
5. Dalej jak religia katolicka mówi, że człowiek samym tylko faktem istnienia biczuje Jezusa, to mówi również, że tylko dzięki uczestnictwu w "życiu kościoła" - czyt. cotygodniowe uczęszczanie na mszyczki i składanie "grosika" do koszyczka - może się z tego biczowania wymigać i stać się w jakiś niewyjaśniony sposób matką bolesną obmywającą własnymi (na dodatek krwawymi) łzami mękę jezusicka i zło dokonane przez wszystkich tych głupich grzeszników - biczujących i opluwających Jezuska.
6. W taki oto uproszczony sposób religia katolicka kontroluje człowieka od najmłodszych lat wżerając się za pomocą kwaśnej godzącej w godność człowieka nauki w ludzką podświadomość, która w młodych latach życia jest bardzo, ale to bardzo delikatna i pozbawiona mechanizmu krytykującego. "
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>tekst nie jest na poziomie Umberto Eco, ale każdy

Weź przykład z Eco i wywal wszystkie góralszczyzmy, bo to jest niestrawne. Przy okazji te "sromotne" też wywal. Poza tym jest OK, chociaż ostro.


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
29-07-2010 17:04 
 Ocena 2 na 2
Myflowers (2721 punktów)
>>tekst nie jest na poziomie Umberto Eco, ale każdy
>Weź przykład z Eco i wywal wszystkie góralszczyzmy, bo to jest niestrawne. Przy okazji te "sromotne" też wywal. Poza tym jest OK, chociaż ostro.
>
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.


Co się czepiasz? Tekst jest bardzo fajny. Nie lubisz góralszczyzny?A "sromotne" dlaczego? Bo to archaizm? Też nie lubisz? Newspeak wolisz?
Wiesz co to jest krytyk? No...


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
29-07-2010 18:24 
 Ocena 1 na 1
Ojciec Lesiotr (6102 punktów)
>>>tekst nie jest na poziomie Umberto Eco, ale każdy
>>Weź przykład z Eco i wywal wszystkie góralszczyzmy, bo to jest niestrawne. Przy okazji te "sromotne" też wywal. Poza tym jest OK, chociaż ostro.
>>
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

>Co się czepiasz? Tekst jest bardzo fajny. Nie lubisz góralszczyzny?A "sromotne" dlaczego? Bo to archaizm? Też nie lubisz? Newspeak wolisz?
>Wiesz co to jest krytyk? No...

No wiesz, żeby mi minusa zaraz... chłopak prosił o uwagi nt. tekstu, to napisałem, co uważam - nie nazywaj tego czepianiem, bo sam poprosił. Pseudogóralszczyzna odwraca uwagę od sensu wypowiedzi, a "sromotne" nie pasuje do "kawałki skóry". Poza tym pochwaliłem - więc o co Ci kaman?

Sromotny: "przynoszący hańbę, wstyd".


W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
Myflowers (2721 punktów)

>Sromotny: "przynoszący hańbę, wstyd".
>
Sromota- przestarzałe: zhańbienie, zniesławienie, wstyd.
Najlepiej zapytać autora, czy aby mu się literówka nie przydarzyła. Bo wtedy "sromotnie" oznaczałoby - hańbiąco.
Wyrównałam Ci minus plusem... Niech Ci będzie...A minus był za zbyt autorytatywne wnioski subiektywne. Środki stylistyczne do autora należą bowiem - powiada Pan.


(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
Podolski (83 punktów)
Masz bardzo ciekawe spostrzeżenia, ale wydaje mi się że ton jakiego używasz na pewno nie służy zagubionej osobie gdyż właśnie poczucie winy o którym piszesz nie pozwala przyswoić sobie tekstu jeśli nawet przekazuje wiele ważnych kwestii w tonie szyderczym. Jeśli napisałeś dokładnie tak samo na forum katolickim to wszyscy kompletnie Cię zleją i mają o tyle racji, że nie poparłeś swoich tez w żaden sposób. Ale pierwsze koty za płoty i myślę że każda następna publikacja będzie ewoluowała.

Pozdrawiam
29-07-2010 14:26 
 Ocena 1 na 1
Maximus Decimus Meridius (316 punktów)
>Masz bardzo ciekawe spostrzeżenia, ale wydaje mi się że ton jakiego używasz na pewno nie służy zagubionej osobie gdyż właśnie poczucie winy o którym piszesz nie pozwala przyswoić sobie tekstu jeśli nawet przekazuje wiele ważnych kwestii w tonie szyderczym. Jeśli napisałeś dokładnie tak samo na forum katolickim to wszyscy kompletnie Cię zleją i mają o tyle racji, że nie poparłeś swoich tez w żaden sposób. Ale pierwsze koty za płoty i myślę że każda następna publikacja będzie ewoluowała.
>Pozdrawiam
>

... Witam!
moim zdaniem nie powinniście od razu pochopnie oceniać piszącego ten post. Jeśli cos w nim siedziało na wątrobie, tłumił to wcześniej w sobie i czuł potrzebę jak najszybszego wyplucia tego z siebie, to miał prawo zrobić to w dowolnej konwencji. Widoczne jest bowiem, że tekst pisany był pod wpływem emocji. Choć pewne wskazówki na pewno okażą się dla niego cenne. Sam chcę w przyszłości opublikowac tekst nt mojego odejścia i zmiany światopoglądu, oraz wpływu jaki wywarło na mnie religijne wychowanie.
pozdrawiam wszystkich forumowiczów
cobranix (83 punktów)
>... Witam!
>moim zdaniem nie powinniście od razu pochopnie oceniać piszącego ten post. Jeśli cos w nim siedziało na wątrobie, tłumił to wcześniej w sobie i czuł potrzebę jak najszybszego wyplucia tego z siebie, to miał prawo zrobić to w dowolnej konwencji. Widoczne jest bowiem, że tekst pisany był pod wpływem emocji. Choć pewne wskazówki na pewno okażą się dla niego cenne. Sam chcę w przyszłości opublikowac tekst nt mojego odejścia i zmiany światopoglądu, oraz wpływu jaki wywarło na mnie religijne wychowanie.
>pozdrawiam wszystkich forumowiczów

Ciekawe że mówisz o nie ocenianiu wypowiedzi innych ludzi a sam to robisz . Przekazałem swoje spostrzeżenie w takiej formie jak potrafię.
Swoją drogą jestem bardzo ciekaw Twojej historii i odejścia gdyż sam byłem bardzo gorliwym katolikiem.
Jak napiszesz taki post lub artykuł to wyślij proszę linka.

pozdrawiam
bogo141 (113 punktów)
Cały tekst jest OK. Ale z jednym fragmentem zgodzić się nie mogę. ..."że urodził się człowiekiem i nie śpi cały przez całą dobę (a jak "wiadomo" - "kiedy człowiek śpi to nie grzeszy"), samą tylko nocną przerwą na pipi katuje niemiłosiernie Jezusicka Swientego, ... " . Ja niestety i nocą gdy śpię to też grzeszę . I TO JESZCZE JAK !!!! Uff aż po mnie ciarki przeszły.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365