 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-08-2010 14:33 | sebaass (89 punktów) | Zabawna sytuacja
1 na 1 | Witam wszystkich, spotkała mnie ostatnio zabawna sytuacja i postanowiłem się nią podzielić, umieszczam w dziale religia bo ma to związek z KK.Więc od początku. Szedłem ostatnio ze znajomym a jako że w młodych latach obracaliśmy się w światku tzw. metali więc znamy paru "prawdziwych satanistów" czyli takich od przewracania grobów imprez na cmentarzach o północy itp. i jakie było moje zaskoczenie kiedy jeden z tych "prawdziwych" zadał pytanie czy według naszych skromnych osób powinien ochrzcić swoje dziecko Co o tym sądzicie.Pozdrawiam.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Arłukowicz (3162 punktów) |
Przyznam się, że nie mogę jakoś uchwycić sensu tegoż pytania. A może brzmiało ono inaczej ?
|
|
 | | sebaass (89 punktów) | > Przyznam się, że nie mogę jakoś uchwycić sensu tegoż pytania.> A może brzmiało ono inaczej ?  > Brzmiało ono dokładnie tak czy mam ochrzcić dziecko?
|
|
|  | 2 na 2 | Rigoletto (3891 punktów) | > >Przyznam się, że nie mogę jakoś uchwycić sensu tegoż pytania.> >A może brzmiało ono inaczej ?  > >> Brzmiało ono dokładnie tak> czy mam ochrzcić dziecko?Może chodzi o satanistyczny chrzest, np. w krwi czarnego kota  .
|
|
| |  | | sebaass (89 punktów) | > Może chodzi o satanistyczny chrzest, np. w krwi czarnego kota .Właśnie nie, taki prawdziwy kościelny z prawdziwą mszą księdzem ministrantami i święcona wodą Zresztą rodzi to dodatkowe pytania a jak zachował by się ksiądz w tym przypadku czy przyjąć duszyczkę na łono KK i dać jej zbawienie czy skazać na wieczne potępienie
|
|
| | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Może chodzi o satanistyczny chrzest, np. w krwi czarnego kota .> Właśnie nie, taki prawdziwy kościelny z prawdziwą mszą księdzem ministrantami i święcona wodą> Zresztą rodzi to dodatkowe pytania> a jak zachował by się ksiądz w tym przypadkuNo to Twój znajomy ma zamiar powiedzieć księdzu, że jest satanistą? Czy jak? > czy przyjąć duszyczkę na łono KK i dać jej zbawienie czy skazać na wieczne potępienieZdaję się, że ostatnio brak chrztu nie jest równoznaczny z potępieniem.
|
|
| | | |  | | sebaass (89 punktów) | >Zdaję się, że ostatnio brak chrztu nie jest równoznaczny z potępieniem.
O a tego to nie słyszałem to chyba jakieś najnowsze badania jedynie słusznej religii świata
>No to Twój znajomy ma zamiar powiedzieć księdzu, że jest satanistą? Czy jak?
Przedtem jest spowiedź o ile mnie pamięć nie myli i jakieś tam rozmowy z proboszczem, oznacza to że planuje kłamać i wyrzec się wszystkiego w co wierzy WYSPOWIADA SIĘ?????? NAWRÓCI?????
|
|
| | | | |  | | Rigoletto (3891 punktów) | > >Zdaję się, że ostatnio brak chrztu nie jest równoznaczny z potępieniem.> O a tego to nie słyszałem> to chyba jakieś najnowsze badania jedynie słusznej religii świataTak. Nowa interpretacja. > >No to Twój znajomy ma zamiar powiedzieć księdzu, że jest satanistą? Czy jak?> Przedtem jest spowiedź o ile mnie pamięć nie myli i jakieś tam rozmowy> z proboszczem, oznacza to że planuje kłamać i wyrzec się wszystkiego w co wierzy> WYSPOWIADA SIĘ?????? NAWRÓCI?????No, a po co ? Skoro jest satanistą to jak oszuka księdza, to dla niego będzie to chwalebny uczynek  .
|
|
|  | | Arłukowicz (3162 punktów) |
> Brzmiało ono dokładnie tak> czy mam ochrzcić dziecko?Tak też myślałem  Kolega satanista, można by mniemać chce pozostawić swemu dziecku, w tej kwestii, swobodny wybór. Nie narzuca swego światopoglądu. To dobrze. Tylko "na miłość boską" czemuż je wpycha w szpony konkurencji !!!
|
|
1 na 1 | Ania... (14138 punktów) | Pytanie moim zdaniem kryło w sobie znaczenie: czy mam ochrzcić dziecko i sprawić tym samym, że zostanie przyjęte do grona "grzecznych dzieci" i stanie się podobne innym dzieciom w jego otoczeniu, przez co nie ja i moje poglądy nie staniemy się przyczyną jego ewentualnego odtrącenia przez te małe stworki, czy też powinienem zachować wierność moim poglądom nawet kosztem określonych - i wcale nie pewnych - konsekwencji, jakie poniesie moje dziecko.
Czemu to pytanie dziwi? Sama noszę je w sobie, a co zrobię jak moje dziecko się pojawi? Nie wiem.
|
|
 | | Arłukowicz (3162 punktów) | >Pytanie moim zdaniem kryło w sobie znaczenie: >czy mam ochrzcić dziecko i sprawić tym samym, że zostanie przyjęte do grona "grzecznych dzieci" i stanie się podobne innym dzieciom w jego otoczeniu, przez co nie ja i moje poglądy nie staniemy się przyczyną jego ewentualnego odtrącenia przez te małe stworki, czy też powinienem zachować wierność moim poglądom nawet kosztem określonych - i wcale nie pewnych - konsekwencji, jakie poniesie moje dziecko. >Czemu to pytanie dziwi? Sama noszę je w sobie, a co zrobię jak moje dziecko się pojawi? Nie wiem.
Tak myśli i postępuje bardzo wielu ludzi, których poglądy w kwestii wiary są biegunowo odległe od katolickich. A jednak, jako, iż ich samych ochrzcono, chrzcą też dzieci swoje, legitymizując tym samym KRK do reprezentowania 95% narodu.
|
|
2 na 2 | rudyment (3233 punktów) | >Co o tym sądzicie.Pozdrawiam. >
Jest takie stare polskie przysłowie: "Nic tak człowieka nie postarza jak dzieci".
Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
|
|
1 na 1 | Ojciec Lesiotr (6102 punktów) | > jakie było moje zaskoczenie kiedy jeden z tych "prawdziwych" zadał >pytanie czy według naszych skromnych osób powinien ochrzcić swoje dziecko
Jeśli jest wierny swoim zasadom, to powinien ochrzcić dziecko. Przecież właśnie w ten sposób odda swoje dziecko we władanie demona zwanego Jahwe czy Bóg Ojciec (w końcu to jest ten Szef, który stworzył Szatana i skazał na śmierć wszystkich ludzi za zjedzenie jakiegoś głupiego owocu, i to On decyduje kto pójdzie do piekła na wieczne męki).
Ochrzcić.
W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.
|
|
| oportunista (1711 punktów) | Oczywiście powinien ochrzcić dzieciaka, Szatan istnieje tylko w połączeniu z Bogiem Chrześcijańskim. Jeśli pozbawić go wiary, nigdy nie pójdzie w ślady ojca.
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | No to jest dość łatwo wytłumaczyć. Bunt przeciwko czemu sam w sobie niekoniecznie jest kwestią przemyśleń. Może być również kwestią podążania za grupą. Jedni ludzie olewają tą religię i robią to konsekwentnie, bo uważają, na podstawie własnych doświadczeń, że to jest pic na wodę. Inni będą sikać na groby, ale jak gwiazdka przyjdzie, to prezentom nie odmówią  Różni to ludzie bywają. Są np. tacy, którzy słuchają wszelkiej najcięższej muzyki na pokaz, żeby popisać się kolegom niby jacy to oni metalowi są, a po cichutku zasuwają jakiegoś lajcikowego rocka.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|