Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dlaczego Tusk bał się debatować z Palikotem i kłamał ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
26-08-2011 21:09Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego Tusk bał się debatować z Palikotem i kłamał ?
Ocena 5 na 9
Szanowni Państwo,

Nie gódźmy się na życie w pseudo-demokracji, ustawionej przez "ośrodki badania opinii publicznej" tzw. 'tajemnica_handlowa'-sondażownie i upolitycznionych dziennikarzy, montujących i komentujących wydarzenia pod konkretną, od >20 lat partię władzy PO/PiS/SLD/PSL.

Piszę to na gorąco, po "debacie" Tusk-Pawlak, na którą miała zapraszać stacja polsat, a na dwóch pustych miejscach nie było nikogo, bo w ostatniej chwili Donald Tusk uląkł się opozycji dwóch największych partii pozaparlamentarnych, z których Ruch Palikota przedstawił dziś >ćwierć MILIONA podpisów pod pełnymi listami w całej Polsce, więcej niż zebrał dotąd (albo tego nie ujawnił) cały partyjny beton.

Na koniec Tusk skłamał, że NIC nie wiedział o tym, że wolne miejsca mogli zająć liderzy Ruchu Palikota/Nowej Prawicy, i zwiał. Będzie pozew w trybie wyborczym. Wiem, że dziś do polsatu napłynęły tysiące maili z prośbą o otwarty charakter debaty, przedstawiciele stacji do ostatniej chwili pertraktowali, a gdy Tusk z Pawlakiem zobaczyli przed wejściem do budynku Palikota, uciekli innym wejściem...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Selanos (12869 punktów)
Witam

Jednego nie rozumiem. Przecież już na długo przed debatą, jak był wywiad z tym panem co tą debatę prowadził, była mowa o tym, że zaproszenia są tylko dla obecnych w sejmie kół poselskich, czy jakiegoś innego sejmowego ustrojstwa. Więc o co chodzi panu P.?

Oglądałem wywiad po debacie, z panami Januszami w roli głównej. Na pewno bardziej emocjonujące niż "debata" koalicjantów, Tuska i Pawlaka. Jak pan Palikot powiedział, że trzy lata wierzył w platformę, to chciało mi się śmiać. Przecież to inteligentny facet, przez trzy lata był ślepy? Przez trzy lata należał do partii konserwatywno-liberalnej, przynajmniej oni tak siebie określają, a teraz nagle doznał objawienia i zakłada partię lewicową? Naprawdę liczył na to, że razem z wetami Kaczyńskiego (które były mało skuteczne) platforma "rozwinie skrzydła"? No przepraszam, coś mi tu śmierdzi.

A na koniec: zajrzałem na racjonalista.pl specjalnie dla założonego przez Pana wątku, po tym co powiedział Palikot od razu wiedziałem, że takowy się pojawi

Pozdrawiam
26-08-2011 21:45 
 0 na 2
Christopher CJ Jozwiak (20202 punktów)
(zablokowany)
>A na koniec: zajrzałem na racjonalista.pl specjalnie dla założonego przez Pana wątku, po tym co powiedział Palikot od razu wiedziałem, że takowy się pojawi

Hmmm... to mi schlebia ;p

Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, bo to co było podane w mainstreamie, to 'niecała' prawda o tej dzisiejszej "debacie" - rozstrzygnie sąd w trybie wyborczym - pozew przeciwko Tuskowi w poniedziałek (za kłamstwo).
26-08-2011 22:36 
 Ocena 2 na 4
Selanos (12869 punktów)
>Zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, bo to co było podane w mainstreamie, to 'niecała' prawda o tej dzisiejszej "debacie" - rozstrzygnie sąd w trybie wyborczym - pozew przeciwko Tuskowi w poniedziałek (za kłamstwo).

Po co polityka oskarżać o kłamstwo? Lepiej oskarżyć go o prawdę, rzadziej występuje.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>Hmmm... to mi schlebia ;p
A nie powinno. Ma Pan absolutną rację! A poza tym... niestety rację ma tylko ten, kto jest ją w stanie wykazać. Powiem do tego wątku, przynajmniej teraz, jedną nieoczywistą oczywistość. Wybieramy przeciw, a nie za... Jeśli komuś się wydaje, że głosuje w Polsce teraz "ZA", to jest albo pieprzonym hipokrytą, albo pieprzonym frajerem.
Ale z drugiej strony... ostatnio bardzo Panu słodzę... nieprawdaż? W sumie ma Pan tyyyyle punktów za uwagę...

Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..
IllusiveMan (2786 punktów)
Jak wiemy Palikot jest człowiekiem kreatywnym i przy debacie z nim można się naprawdę spodziewać wszystkiego (oczywiście szanuje pana Janusza i nie miałem nic złego na myśli pisząc to zdanie), a Tusk znany jest z tego, że nie lubi trudnych pytań, a przynajmniej od ludzi takich jak Palikot ponieważ przy debacie z Pis'em tematu można się domyślić szybko, a z P. może być trudniej ponieważ on w przeciwieństwie do Pisowców woli rozmawiać o problemach gospodarki i społeczeństwa, a nie o tym kto powinien wylecieć za Smoleńsk .

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
26-08-2011 22:35 
 Ocena-2 na 2
Selanos (12869 punktów)
>a Tusk znany jest z tego, że nie lubi trudnych pytań, a przynajmniej od ludzi takich jak Palikot ponieważ przy debacie z Pis'em tematu można się domyślić szybko

No nie wiem. Pan Kaczyński w przeciwieństwie do pana Tuska ma gadane. Nie tak jak pan Palikot, ale przynajmniej się nie zacina tak jak Tusk i potrafi mówić z sensem. Szkoda że nie potrafi nic zrobić z sensem. Smoleńsk to raczej dziedzina pierwszego wszecheksperta lotnictwa RP, pana Macierewicza.
Manian (950 punktów)
Ach co to była za debata! Tusk kontra Pawlak, konkrety i konkrety. A tak poważnie to jakaś farsa. Tusk chciał się postawić w roli gotowego zawsze i wszędzie, a wyszedł cyrk i zupełny brak merytorycznej debaty. No bo nie można mówić o konkretach, gdy nie ma opozycji, w tym lewicy.

Dziś w TVP Info rozmawiano z przedstawicielami PO, SLD, PiS i PSL o tym kto powinien przystępować do debat i odmawia się tego prawa m. in. Ruchowi Palikota, KNM, oraz Prawicy Marka Jurka. PO i PiS wiadomo liczą na 2 pierwsze miejsca, PSL boi się, że dopuszczając nowe partie sami nie przekroczą progu. Pan Kłopotek twierdzi, że tylko 5 partii ma na to szanse (święta czwórca + PJN). To nie prawda, każdy ma wybór i może zmienić status quo. Nie dajmy się omamić.
Chardin (168 punktów)
Palikot i Korwin rozwaliliby debatę - to, proszę wybaczyć, trolle pozainternetowe. Nie dziwię się, że premier nie chciał z nimi debatować.
26-08-2011 23:51 
 Ocena 1 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Palikot i Korwin rozwaliliby debatę - to, proszę wybaczyć, trolle pozainternetowe. Nie dziwię się, że premier nie chciał z nimi debatować.

To, że jeden i drugi mówią jasno i trzymają się jednego planu, od razu kwalifikuje ich jako trolli? Palikot mówi cały czas o gospodarce, co mi się podoba, a Korwin-Mikke od dwudziestu lat mówi to samo, mimo tego, że swoimi poglądami nie zdobywa popularności, co u niego szanuje.
26-08-2011 23:53 
 Ocena-3 na 5
Chardin (168 punktów)
Palikot lubi się bawić akcesoriami i flaszeczkami wódki, a Korwin chwali skuteczność Hitlera w budowaniu autostrad. Tym ludziom brakuje społecznej ogłady, są skandalistami.
26-08-2011 23:59 
 Ocena 3 na 5
Selanos (12869 punktów)
>Palikot lubi się bawić akcesoriami i flaszeczkami wódki, a Korwin chwali skuteczność Hitlera w budowaniu autostrad. Tym ludziom brakuje społecznej ogłady, są skandalistami.

Zauważ, że Palikot bawił się akcesoriami dopiero wtedy, kiedy inne metody zwrócenia uwagi na poważny problem nie przyniosły skutku. Nie popieram tego, ale był to w pewnym sensie akt odwagi. Wiadome było, że wszyscy zapamiętają Palikota jako tego od sztucznego członka.

A co, Hitler nie był skuteczny w budowaniu autostrad? Może powinno się zakazać produkcji garbusa, bo przecież to auto powstało na polecenie Hitlera? Pamiętam jak kiedyś chyba Lepper powiedział, że w Polsce bezrobotnych powinno się zatrudniać przy budowie autostrad, tak jak to robiono w hitlerowskich Niemczech. Nieźle mu się za tą wypowiedź oberwało. Tylko zastanówmy się, nie miał czasem racji?

Nic nie jest czarno-białe. Poprawność polityczna to idiotyczny wynalazek.
27-08-2011 00:02 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
> Pamiętam jak kiedyś chyba Lepper powiedział, że w Polsce bezrobotnych powinno się zatrudniać przy budowie autostrad, tak jak to robiono w hitlerowskich Niemczech. Nieźle mu się za tą wypowiedź oberwało. Tylko zastanówmy się, nie miał czasem racji?
>Nic nie jest czarno-białe.
Najlepiej za miskę zupy z brukwii?
27-08-2011 00:04 
 Ocena 1 na 3
Selanos (12869 punktów)
>Najlepiej za miskę zupy z brukwii?

Jeśli sytuacja byłaby tragiczna, to dobra jest i zupa z brukwii.
27-08-2011 00:10 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>Jeśli sytuacja byłaby tragiczna, to dobra jest i zupa z brukwii.
Musiałbyś to powiedzieć tym co budowali autostrady dla Adolfa. Ich sytuacja była z całą pewnością tragiczna.
27-08-2011 00:14 
 Ocena-1 na 1
Selanos (12869 punktów)
>>Jeśli sytuacja byłaby tragiczna, to dobra jest i zupa z brukwii.
>Musiałbyś to powiedzieć tym co budowali autostrady dla Adolfa. Ich sytuacja była z całą pewnością tragiczna.

Tragiczna była zanim Adolf rozpoczął wszelkie roboty publiczne. Budując autostrady mieli przynajmniej jedzenie. Nawet jeśli była to zupa z brukwii.

Roboty publiczne w Rzeszy to jedno, przymusowe to całkiem inna sprawa.
27-08-2011 00:21 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
>Tragiczna była zanim Adolf rozpoczął wszelkie roboty publiczne. Budując autostrady mieli przynajmniej jedzenie. Nawet jeśli była to zupa z brukwii.
>Roboty publiczne w Rzeszy to jedno, przymusowe to całkiem inna sprawa.
W czynie społecznym to trochę pózniej zaczęli budować. Obozy koncentracyjne Adolf stworzył jeszcze przed wybuchem drugiej wojny światowej, tam kierował wszystkich, którzy jego zdaniem, przeszkadzali budować Grosse Reich. W czasie wojny przybyło mu "budowlańców". Uważasz, że jedni i drudzy byli mu wdzięczni za "smaczną" zupkę?
Selanos (12869 punktów)
>W czasie wojny przybyło mu "budowlańców". Uważasz, że jedni i drudzy byli mu wdzięczni za "smaczną" zupkę?

Nie, uważam, że obywatele Rzeszy, a konkretnie Niemcy z dziada pradziada, którzy w czasie kryzysu gospodarczego w tamtym kraju głodowali, byli mu wdzięczni.

Obozy koncentracyjne to całkiem inny temat. To były roboty przymusowe, nie publiczne, a właściwie nie roboty tylko eksterminacja.
fiedorek.t (5805 punktów)
>Obozy koncentracyjne to całkiem inny temat. To były roboty przymusowe, nie publiczne, a właściwie nie roboty tylko eksterminacja.
Zapytaj starszych od nas, czy to były roboty publiczne? I jak traktowali te roboty publiczne? Za PRL i ja miałem "przyjemność" je wykonywać. Wiem PRL , a Hitler to dwie różne sprawy, ale przecież on doszedł do władzy na fali społecznego niezadowolenia z kryzysu, a potem to wykorzystał. Jak myślisz, Niemcy gromadnie rzucili się do budowania autostrad, żeby wspomóc Blietzkrieg, czy może "wspomogli" ich komuchy i inni "degeneraci" z obozów koncentracyjnych? Wiem, jadę trochę po bandzie, ale tylko po to, żeby uchronić cię przed zbaczaniem w stronę faszystowskiego myślenia typu: to były roboty przymusowe, resztę robili, bo chcieli.
27-08-2011 02:43 
 Ocena 2 na 2
Selanos (12869 punktów)
Christopher, przepraszam za offtop.

Pytałem mojego dziadka. Był w SP, w latach pięćdziesiątych brał udział w odgruzowywaniu Warszawy. Nie chciał wstępować do tej organizacji, ale o to czy chce, nikt go nie pytał. Mówił, że nie było łatwo, bo praca była ciężka, instruktorzy wpajali młodzieży marksizm-leninizm i miłość do Stalina, a Warszawiacy obrzucali ich kamieniami, bo uważali SP za symbol komuny. Twierdzi jednak, że przynajmniej było co jeść, no i on, człowiek z zapyziałej wsi na wschodzie Polski, zobaczył przynajmniej kawałek świata, bo pod koniec wzięli go do orkiestry. Wiem też, że jego było bardzo łatwo zadowolić, bo jego dzieciństwo przypadło na okres wojny, co wiązało się z głodem i przesiedleniami.

Chodzi mi o to, że Hitler miał pomysł na to jak zbudować autostrady i dać przy tym pracę ludziom, którzy żebrali na ulicach. Oczywiście Niemców. Żydzi, Polacy, jeńcy z Europy wschodniej w ogóle, jego wrogowie polityczni - ci mieli obozy, w których jeśli nie wykończyła ich praca i choroby, to ginęli w komorach gazowych.

Wiem, że Niemcy, którzy nie sprzeciwiali się Hitlerowi nie mieli kolorowo. Miliony w wojsku, reszta zatrudniona w przemyśle zbrojeniowym, im bliżej roku 45, tym więcej ginęło na froncie, z powodu bombardowania, w sklepach zaczynało brakować wszystkiego... Warto dodać, że zdarzały się przypadki, że kobiety traktowano jak, przepraszam za określenie, klacze rozpłodowe. Wszystko w imię czystości aryjskiej rasy.

Chodziło mi tylko o samą ideę robót publicznych: powstała infrastruktura, ludzie mieli za co żyć. Nawet Hitler mógł mieć dobry pomysł, oczywiście tylko dla "rasy panów". Nie zamierzam zaprzeczać, że to zbrodniarz i to największy w dziejach ludności.
27-08-2011 03:01 
 Ocena 1 na 1
fiedorek.t (5805 punktów)
> Twierdzi jednak, że przynajmniej było co jeść, no i on, człowiek z zapyziałej wsi na wschodzie Polski, zobaczył przynajmniej kawałek świata, bo pod koniec wzięli go do orkiestry. Wiem też, że jego było bardzo łatwo zadowolić, bo jego dzieciństwo przypadło na okres wojny, co wiązało się z głodem i przesiedleniami.
Nie obwiniam nikogo co robił żeby przeżyć, nie mam do tego prawa.

>Chodzi mi o to, że Hitler miał pomysł na to jak zbudować autostrady i dać przy tym pracę ludziom, którzy żebrali na ulicach. Oczywiście Niemców. Żydzi, Polacy, jeńcy z Europy wschodniej w ogóle, jego wrogowie polityczni - ci mieli obozy, w których jeśli nie wykończyła ich praca i choroby, to ginęli w komorach gazowych.
Komory pojawiły się dopiero w czasie wojny. "Jeszcze" w Treblince testowano samochody, które truły spalinami a nie gazem. Nie podam ci dat bo nie pamiętam, a i szukać mi się nie chce.

>Wiem, że Niemcy, którzy nie sprzeciwiali się Hitlerowi nie mieli kolorowo. Miliony w wojsku, reszta zatrudniona w przemyśle zbrojeniowym, im bliżej roku 45, tym więcej ginęło na froncie, z powodu bombardowania, w sklepach zaczynało brakować wszystkiego... Warto dodać, że zdarzały się przypadki, że kobiety traktowano jak, przepraszam za określenie, klacze rozpłodowe. Wszystko w imię czystości aryjskiej rasy.
Na ten temat powstało wiele książek, w tych które czytałem nie znalazłem określenia "klacze rozpłodowe", one jeśli już, to rodziły przyszłych bohaterów Reichu. Zawsze otaczał je szacunek. Dopóki Iwan nie przyszedł. Ale to inna historia.

>Chodziło mi tylko o samą ideę robót publicznych: powstała infrastruktura, ludzie mieli za co żyć. Nawet Hitler mógł mieć dobry pomysł, oczywiście tylko dla "rasy panów". Nie zamierzam zaprzeczać, że to zbrodniarz i to największy w dziejach ludności.
Wniosek nasuwa się jeden: chcemy dróg i stadionów? Głoosuj na ....
27-08-2011 11:13 
 Ocena 3 na 3
IllusiveMan (2786 punktów)
>Palikot lubi się bawić akcesoriami i flaszeczkami wódki, a Korwin chwali skuteczność Hitlera w budowaniu autostrad. Tym ludziom brakuje społecznej ogłady, są skandalistami.

No bardzo cię przepraszam, ale jeżeli ktoś ma problemy ze zdobyciem możliwości rzeczowej rozmowy to próbuje zwrócić na siebie uwagę innymi sposobami. To że Palikot używa do tego różnych dodatkowych itemów to już jego sprawa, ale jeżeli to zagranie działa to dlaczego ma z niego rezygnować. Wielu ludzi zwraca uwagę czytając, oglądając bądź słuchając różnych wypowiedzi i reportaży na słowa kluczowe, a jeżeli ktoś usłyszy takie słowa np. jak : palikot, krzyż, puszki, sąd, proces, studenci to zainteresuje się sprawą bo ludzie po prostu lubią skandale i różne śmieszne happeningi i jest nadzieja że wyniosą z nich informacje, które media nam nie zaserwują. Tak samo jak Ruch ściągał krzyż i zawieszał różne symbole religijne - czy powiesz że tym ludziom brakuje ogłady skoro jedyne co robili to to co nakazuje konstytucja i zdrowy rozsądek ?

A co do Korwina to się nie wypowiadam, a dlatego że po prostu człowieka nie lubię, mam swoje powody, ale nie zamierzam się nimi dzielić.

A teraz chciałem coś dodać do dialogu Selanosa i fieodorka. Selanos może nic złego nie miałeś na myśli pisząc o tych autostradach, ale po prostu takie sprawy lepiej zostawić w spokoju bo może się jeszcze po cichu faszyzm wkraść w twoje rozumowanie, a tego byśmy nie chcieli. Najlepiej zaszufladkować wszystko co związane z Hitlerem jako złe i nie dyskutować na ten temat.

For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am.
finerbijk (17282 punktów)
Nawiązując do sposobu uprawiania polityki przez Palikota, wydaje mi się, że od początku przecenił inteligencję polskiego odbiorcy, zapominając o powszechnie panujących ponuractwie i prostactwie, szczególnie u starszego pokolenia. Jeśli zobaczy jeden z drugim taki wibrator, to nie będzie w stanie dokonać wysiłku umysłowego wymaganego do oderwania myśli od pierwszego skojarzenia związanego z tym przedmiotem. Łatka błazna a w najlepszym razie happenera jest dla wielu dyskwalifikująca z "poważnej" polityki. Nadzieja w tym, że coraz więcej ludzi ma dosyć miernoty bieżącego składu i chce jakiejś zmiany.

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365