Racjonalista - Strona głównaDo treści
Konkordat i inne kwestie finansowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
30-09-2011 18:03Miłosz Michałowski (1657 punktów)Konkordat i inne kwestie finansowe
Ocena 1 na 1
Witam, Janusz Palikot (obiecuję, że post nie będzie o nim wezwał biskupów [http://wybory.gazeta.pl/wyboryparlamentarne/1,118281,10384640.html], by opodatkowali się na znak solidarności ze społeczeństwem (w czasie kryzysu). Apel/pomysł nie tylko słuszny, ale i przebiegły, wszakże biskupi będą musieli się jakoś do tego ustosunkować lub sprawę przemilczeć, co tak czy inaczej będzie znaczące
Interesuje mnie jednak inna kwestia, która pojawiła się w komentarzach, a mianowicie (nie dający o sobie zapomnieć) Konkordat.

zigzaur napisał/a: "Procedura ratyfikacji czy wypowiedzenia umowy międzynarodowej (a taką jest konkordat) wymaga procedury ustawodawczej takiej samej jak przy uchwalaniu ustaw. Krótko mówiąc, trzeba mieć większość w Sejmie i Senacie oraz normalnego prezydenta. Warunek nr 3 jest spełniony, o warunkach nr 1 i 2 zadecydują wybory".

amen-666 napisał/a: "Okoliczności podpisania i ratyfikacji konkordatu są co najmniej wątpliwe (więcej szczegółów w necie). W zasadzie wystarczyłaby dobra wola Trybunału Konstytucyjnego, aby go unieważnić."

Moje pytania:
1. Czy Konkordat jest zgodny z Konstytucją? Do której Konstytucji go odnosić - brać pod uwagę datę zawarcie Konkordatu czyli 1993 rok (i konstytucję z 1952), czy dopiero ratyfikację w 1998 r., a więc odnosimy się do konstytucji z 1997 r. Rozumiem, że to może być dość trudne pytanie, ale może ktoś zna się na prawie i mógłby odpowiedzieć.
2. Czy do odrzucenia/zerwania Konkordatu wystarczy normalna procedura ustawodawcza, (o czym pisał forumowicz amen-66 na gazeta.pl)? (Pomijam oczywiście to, że prezio Komorowski, by zawetował, a także cały cyrk i raban, który by się podniósł ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Marudek (208 punktów)
W zasadzie zgodność z konstytucją i procedury ustawodawcze są bez znaczenia skoro brak dobrej woli.
Tymczasem u nas jakoś się dziwnie składa że nawet najwięksi klechożercy po dopchnięciu się do stołków natychmiast tracą apetyt i zęby.
30-09-2011 19:37 
 Ocena 4 na 4
Guzik (2020 punktów)
>W zasadzie zgodność z konstytucją i procedury ustawodawcze są bez znaczenia skoro brak dobrej woli.
>Tymczasem u nas jakoś się dziwnie składa że nawet najwięksi klechożercy po dopchnięciu się do stołków natychmiast tracą apetyt i zęby.

Tracą apetyt i zęby, bo ich wyborcy ich nie wspierają. Popierają KK, posyłając dzieci na religię, przyjmując po kolędzie księdza itp. Dopóki nie zrozumieją, że posłowie są esencją społeczeństwa - to nic się nie da zrobić.
eccehomo81 (184 punktów)
Jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to natychmiastowe i bezwzględne zerwanie konkordatu oraz niezawieranie nowego pod żadnym pozorem.

Jedna sprawa, która mnie osobiście bulwersuje to utrzymywanie księży w Wojsku Polskim. Tacy kapelani wojskowi mają nierzadko dostęp do wielu rozmaitych tajemnic państwowych, odnośnie których w wyniku działania zmierzającego do ich wydostania na światło dzienne, mogłoby zostać zachwiane bezpieczeństwo państwa polskiego. Kapelani wojskowi podlegają oczywiście państwu polskiemu, jednakże jako że są agentami kościoła katolickiego podlegają również państwu zwanemu Watykan. Jeden tylko bóg (na którego istnienie racjonalnych dowodów wciąż brak) wie, jakie tajemnice państwa polskiego stały się dostępne dla Watykanu. Podleganie dwóm państwom, temu polskiemu i temu watykańskiemu, rodzi niebezpieczną sytuację, w momencie wybuchu wojny na kontynencie europejskim (gdyby pojawił się ponownie taki Hitler wspierany przez KK), miałby tenże Hitler niestety dostęp do wiedzy Watykanu o jego owieczkach, która jest rozleglejsza niż niejedna wiedza agentury obcego wywiadu, włączając w to CIA, MI5 czy GRU. Już samo to wystarczyłoby do natychmiastowego zerwania konkordatu i przede wszystkim wywalenia kapelanów z wojska. Jednakże w dzisiejszych czasach nie widać nikogo, kto zająłby się tą kwestią na poważnie.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365