 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-09-2013 19:17 | diogenes (42753 punktów) | Kant w kolejce po piwo
6 na 6 | | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Co za szczęście, że nie mam na temat Kanta nic do powiedzenia, szczególnie w kontekście konsumpcji napojów wyskokowych. Czy to nie frapujący paradoks, że w głupocie może się kryć życiowa mądrość, a w mędrcu - idiota?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > Co za szczęście, że nie mam na temat Kanta nic do powiedzenia,> szczególnie w kontekście konsumpcji napojów wyskokowych.No jakże to? "Immanuel Kant was a real pissant who was very rarely stable..."Proszę uzupełnić luki w wykształceniu!
|
|
|  | 1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Sugeruje Pan, bym uzupełnił luki w swoim wykształceniu. Postulat ów nie wydaje się sensowny na pierwszy rzut oka, ale w dalszej części wywodu będziemy dążyć do wykazania, że tak jest w istocie. Zacznijmy od poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czym jest luka? Luka, co oczywiste, a nie może Pan temu zaprzeczyć, a więc luka - powiadam - jest to coś czego nie ma. Skoro luka to jest takie coś, czego nie ma, to nie ma czegoś takiego jak luka, gdyż jest to coś, co nie istnieje, czyli tego nie ma. W mojej wiedzy nie ma więc luk, ponieważ nie może być w niej czegoś czego nie ma. Stąd wynika, że moja wiedza jest bez luk, jest jednym - całością, jednością, pełnią.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | >Sugeruje Pan, bym uzupełnił luki w swoim wykształceniu. Postulat ów nie wydaje się sensowny na pierwszy rzut oka, ale w dalszej części wywodu będziemy dążyć do wykazania, że tak jest w istocie. >Zacznijmy od poszukiwania odpowiedzi na pytanie, czym jest luka? Luka, co oczywiste, a nie może Pan temu zaprzeczyć, a więc luka - powiadam - jest to coś czego nie ma. Skoro luka to jest takie coś, czego nie ma, to nie ma czegoś takiego jak luka, gdyż jest to coś, co nie istnieje, czyli tego nie ma. W mojej wiedzy nie ma więc luk, ponieważ nie może być w niej czegoś czego nie ma. Stąd wynika, że moja wiedza jest bez luk, jest jednym - całością, jednością, pełnią.
Wrona i ser Jan Brzechwa
Niech mi każdy powie szczerze, Skąd się wzieły dziury w serze? Indyk odrzekł: "Ja właściwie Sam się temu bardzo dziwię". Kogut zapiał z galanterią: " Kto by też brał ser na serio?" Owca stała zadumana: " Pójdę, spytam się barana". Koń odezwał się najprościej:
Moja rzecz to dziury w moście" Pies obwąchał ser dokładnie: "Czuję kota: on tu kradnie!" Kot udając, że nie słyszy,
Miauknął: " Dziury robią myszy". Przyleciała wreszcie wrona: "Sprawa będzie wyjaśniona, Próbę dziur natychmiast zrobię, Bo mam świetne czucie w dziobie". Bada dziury jak należy, Każdą dziurę w serze mierzy, Każdą zgłębia i przebiera - A gdzie ser jest? Nie ma sera! Indyk zsiniał, owca zbladła: " Gwałtu! Wrona ser na zjadła!" Na to wrona na nich z góry: "Wam chodziło wszak o dziury. Wprawdzie ser zużyłam cały, Ale dziury pozostały! Bo gdy badam, nic nie gadam I co trzeba zjeść, to zjadam. Trudno.Nikt dziś nie docenia Prawdziwego poświęcenia!"
Po czym wrona, jak to ona, Poszła sobie obrażona.
|
|
| | |  | 1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
I tu pojawia się kwestia zasadnicza: w czym mieszkał lis Witalis? Jedni twierdzą, że w jamie pod Łomżą, ale inni temu przeczą i zapytują, czymże jest jama? Jama jest to dziura w ziemi (pod Łomżą lub nie pod Łomżą, czyli też: nie tylko pod Łomżą). Niektórzy zauważą, że takie postawienie sprawy generuje podobne problemy, jak twierdzenie o istnieniu luki, ponieważ wydaje im się, że między tymi dwiema rzeczami, to jest - luką i dziurą, zachodzi pewna analogia. Nie zamierzam zaprzeczać, że może być tak w istocie (to jest - że im się tak wydaje), jakkolwiek nie odrzucam zrazu stanowiska, że jest zgoła przeciwnie. W końcu luka i dziura, na zasadzie analogii, to nie jest w ogóle żadna rzecz, skoro nie istnieje, więc doszukiwanie się tu na siłę jakiejś analogii jest równie niedorzeczne. Ktoś zaprzeczy?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > Niektórzy zauważą, że takie postawienie sprawy generuje podobne problemy, jak twierdzenie o istnieniu luki, ponieważ wydaje im się, że między tymi dwiema rzeczami, to jest - luką i dziurą, zachodzi pewna analogia. Nie zamierzam zaprzeczać, że może być tak w istocie (to jest - że im się tak wydaje), jakkolwiek nie odrzucam zrazu stanowiska, że jest zgoła przeciwnie. W końcu luka i dziura, na zasadzie analogii, to nie jest w ogóle żadna rzecz, skoro nie istnieje, więc doszukiwanie się tu na siłę jakiejś analogii jest równie niedorzeczne. Ktoś zaprzeczy?Polska język, trudna język (Zulu Gula), ale Twoje językowe łamigłowki bardzo mi się podobają Sensu w nich nie ma (  ) , ale polecałbym je tym młodym małpoludom, którzy bez anglojęzycznych wtrętów zdania już powiedzieć nie potrafią, a zrozumienie zdania z trzema orzeczeniami przekracza ich percepcyjne zdolności. Bacz jednakże, iż ja polskich szkół nie ukończywszy, ze zrozumieniem Twojej logiki, w której sensu dopatrzeć się nie potrafię (albowiem sameś go ukrył w głębi swojego umysłu) problem mam nie lada jaki. Dtategóż wdzięczen byłbym Ci wielce gdybyś, do k***y nędzy, jaśniej się Waszmość wysławiać raczył.    Szanowna Moderacyjo, racz wziąć pod uwagę, iż w pięknej polskiej mowie, każde słowo wymyślono po to, aby właściwie użyte myśl autora wyrażało. "Chodzi mi o to, aby język giętki Powiedział wszystko, co pomyśli głowa." Ja wiem że to słowacki poeta pisał, ale jednak po polsku.
|
|
| | | | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Stanowczo protestuję albo nie! W każdym bądź razie, to jest niezależnie od protestu lub jego braku, moje wypowiedzi w tym wątku są sensowne bądź nie są. To zależy od kontekstu, a kontekst ów jest najczęściej domyślny. Jeśli Pan się tego nie domyśla lub domyśla, co można sobie pomyśleć o Pańskiej władzy sądzenia albo nie pomyśleć?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 2 na 2 | Ojciec Ateusz (9201 punktów) | > W mojej wiedzy nie ma więc luk, ponieważ nie może być w niej czegoś czego nie ma. > Stąd wynika, że moja wiedza jest bez luk, jest jednym - całością, jednością, pełnią.
Niezwykle wnikliwy wywód! Spróbuję to sprzedać córce, jak straci mleczaki.
|
|
| | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
>Niezwykle wnikliwy wywód! Spróbuję to sprzedać córce, jak straci mleczaki.
Pana niededukcyjna argumentacja nie sprawia wrażenia niedorzecznej i nie zamierzam udowadniać, że w istocie taka nie jest, a to z tego prostego powodu, że jej niedorzeczność jest ewidentna. Czymże bowiem jest strata? Strata to stan niebytu czegoś. A niebytu, jak sama nazwa wskazuje, nie ma, gdyż ów zwyczajnie nie istnieje. Skoro straty nie ma, bo w istocie rzeczy strata to jest coś, czego nie ma, opłakiwać ją byłoby niedorzecznością.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | |  | | szarley (54913 punktów) | > Czymże bowiem jest strata? Strata to stan niebytu czegoś. A niebytu, jak sama nazwa wskazuje, nie ma, gdyż ów zwyczajnie nie istnieje. Skoro straty nie ma, bo w istocie rzeczy strata to jest coś, czego nie ma, opłakiwać ją byłoby niedorzecznością.Pozwolisz mi wnieść niebyt do Twojego barku?
|
|
| | | | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
> Pozwolisz mi wnieść niebyt do Twojego barku?  Pana wariactwo jest w tej sprawie zupełnie nieszkodliwe. Przecież niebyt nie istnieje. Skoro więc chce Pan wnosić do czegoś coś, czego nie ma, to co mi do tego?
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >Pozwolisz mi wnieść niebyt do Twojego barku?  > Pana wariactwo jest w tej sprawie zupełnie nieszkodliwe. Przecież niebyt nie istnieje. Skoro więc chce Pan wnosić do czegoś coś, czego nie ma, to co mi do tego?Wariactwo? Cóż zapewne ma Pan rację, zawsze się sam miałem za wariata a czasem nawet o własnej inteligencji wątpię. Tak i tym razem się stało, cóż mleko się rozlało, słoma z butów wylazła i okazało się, iż mój brak wiedzy z zakresu ontologii wstyd mi przynosi. Zamiast więc pytać "Pozwolisz mi wnieść niebyt do Twojego barku? " zapytam: Czy pozwolisz ze swojego barku byty wynieść, aby jeno niebyt pozostał. Jako że: Cytat:Czymże bowiem jest strata? Strata to stan niebytu czegoś. A niebytu, jak sama nazwa wskazuje, nie ma, gdyż ów zwyczajnie nie istnieje. Skoro straty nie ma, bo w istocie rzeczy strata to jest coś, czego nie ma, opłakiwać ją byłoby niedorzecznością. Pan za zawartością barku płakać nie będzie, ja zaś Pańskie zdrowie wypiję
|
|
| | | | | | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
>Czy pozwolisz ze swojego barku byty wynieść, aby jeno niebyt pozostał.
Na pozór Pana prośba brzmi dorzecznie. Nie zamierzam temu zaprzeczać (to jest temu, że brzmi dorzecznie na pozór), ale chcę jedynie zwrócić uwagę na znaczenie słowa 'wynieść'. 'Wynieść' znaczy tyle co 'nic zrobić z czegoś', a jakim cudem 'nic zrobić' miałoby znaczyć 'robić cokolwiek'? No jakim? Zaś niebyt pozostać nie może, ponieważ niebyt jest tym, czego nie ma. Skoro niebytu nie ma, w jaki sposób można go zostawić gdziekolwiek? To oczywiste, że nic nie można nigdzie zostawić.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > 'Wynieść' znaczy tyle co 'nic zrobić z czegoś', a jakim cudem 'nic zrobić' miałoby znaczyć 'robić cokolwiek'? No jakim? Zaś niebyt pozostać nie może, ponieważ niebyt jest tym, czego nie ma. Skoro niebytu nie ma, w jaki sposób można go zostawić gdziekolwiek? To oczywiste, że nic nie można nigdzie zostawić.Teraz to już przesadziłeś z mędrkowaniem. Otwórz barek, a zobaczysz doświadczalnie co znaczy słowo "wynieść" Przekonasz się jak zaboli niebyt w zapasach dobrych rzeczy
|
|
| | | | | | | | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Nie twierdzę, że mędrkowanie to moja słaba strona, tak jak nie twierdzę, że Pana - mocna. Zwracam tylko uwagę, że 'zapas' nie znaczy nic innego, jak 'mieć coś wtedy, gdy tego nie ma'. Sensowność tego rodzaju konstrukcji pojęciowych niech Pan sam oceni. Uważam, że jest Pan co najmniej na tyle łebski. Na wszelki wypadek zwracam jednak uwagę, że jak czegoś nie ma, to nie ma, a nie jest. Tak to jest z tymi 'zapasami'.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | | setarkos (10757 punktów) | > moja wiedza jest bez luk, jest jednym Wiem wszystko, co wiem - a nie ma tego, czego nie wiem (bo o tym nie wiem)? > - całością, jednością, pełnią. No nie wiem - jak będąc w pełni własnej wiedzy miałbym się czegoś nowego dowiedzieć?
|
|
| | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
> Wiem wszystko, co wiem - a nie ma tego, czego nie wiem (bo o tym nie wiem)?To oczywiste, że nie ma tego, czego nie wiem. Bo niby jak mogłoby być inaczej, skoro jak czegoś nie wiem, to tego w mojej wiedzy nie ma? > No nie wiem - jak będąc w pełni własnej wiedzy miałbym się czegoś nowego dowiedzieć?To niemożliwe. A to z tego prostego powodu, że 'dowiedzieć się' to inaczej 'zamienić nic w coś'. Jak niby można zrobić coś z niczego? 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | |  | | setarkos (10757 punktów) | >To oczywiste, że nie ma tego, czego nie wiem. Niechybnie. Azaliż jak miałbym wiedzieć wszystko, skoro oprócz mego poznania są pewnie miejsca o innym poznaniu? Nawet gdy będę ze wszystkimi w kontakcie, to i tak ilość kontaktów bez mego udziału może być niemała (to chyba można nawet szacunkowo policzyć - ile relacji z moim ja, a ile bez mojego ja). >'dowiedzieć się' to inaczej 'zamienić nic w coś'. Jak niby można zrobić coś z niczego? Ale przecież istnieje tylko niby-nic a par excellence "niczego" nie ma.
|
|
| | | | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
>Niechybnie. Azaliż jak miałbym wiedzieć wszystko, skoro oprócz mego poznania są pewnie miejsca o innym poznaniu?
W czasie już niedługim będzie Pan myśleć i wypowiadać się w sposób zaprawdę precyzyjny. Podejrzewam, że będzie to skutek obcowania z jakimś wielkim filozofem, ale skromność i cnota nie pozwalają mi przyznać, że chodzi o mnie. Dlatego też przyznam to nieskromne i niecnotliwie, cytując klasyka z klasyka: "Jam to, nie chwaląc się, sprawił!".
>Nawet gdy będę ze wszystkimi w kontakcie, to i tak ilość kontaktów bez mego udziału może być niemała (to chyba można nawet szacunkowo policzyć - ile relacji z moim ja, a ile bez mojego ja).
Ale przecież nie było o niczym takim mowy! Ja tylko udowodniłem, że moja wiedza jest bez luk, a nie to, że inni nie mają innej wiedzy.
>Ale przecież istnieje tylko niby-nic a par excellence "niczego" nie ma.
Niby-nic też nie istnieje, ale się wydaje. Niestety, to że coś może się wydawać, nie jest jeszcze pewne. 'Wydawać się' znaczy bowiem nie nic innego, jak 'brać nic za coś', a jak można brać nic, skoro nic nie istnieje? Stąd bez odwłoki dochodzimy do wniosku, że nikt nigdy nigdzie nie może brać niczego za coś!
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
4 na 4 | sinapis (1725 punktów) | > Myślę, że to jedna z ważniejszych debat filozoficznych ostanich lat:> fakty.inte(*)-o-filozofie-kanta,nId,1027615> Tak to jest, jak aprioryczną kategorią poznania staje się kufel piwa.Oj, tak, panie, tak, z filozofii to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to nazizm, a to komunizm, a to eugenika, a to wreszcie bijatyka. "Niedobrze, gdy człowiek zaczyna raptem filozofować, bo z tego zawsze potem jest delirium tremens" (Józef Szwejk)
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >z filozofii to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to nazizm, a to komunizm, a to ...
A skąd bierze się matka wszelkiego zła, ta cała filzofia?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 4 na 4 | sinapis (1725 punktów) | >A skąd bierze się matka wszelkiego zła, ta cała filzofia?
No jak to skąd? Z piwa.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | > >A skąd bierze się matka wszelkiego zła, ta cała filzofia?> No jak to skąd? Z piwa.Głupiś. co najwyżej z wódki.
|
|
| | |  | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Z wódki to się bierze co najwyżej kac, a nie filozofia. Wódka nie może być źródłem filozofii, ponieważ obie (wódka i filozofia) pochodzą z jednego źródła, czyli z ziemniaków. W końcu w ziemniaku jest dużo potasu i fosforu, a jak rzekł jeden filozof - "Bez fosforu nie ma myśli!".
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | |  | 1 na 1 | sinapis (1725 punktów) | > >>A skąd bierze się matka wszelkiego zła, ta cała filzofia?> >No jak to skąd? Z piwa.> Głupiś.> co najwyżej z wódki.>  A nie, bo wraz z wynalazkiem piwa pojawiła się filozofia, bardziej zaś jeszcze rozkwitła wraz u rozpowszechnieniem wina. Natomiast, gdy w średniowieczu wymyslono odpęd, rychło podupadła
|
|
| | | |  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >wraz z wynalazkiem piwa pojawiła się filozofia, bardziej zaś jeszcze rozkwitła wraz u rozpowszechnieniem wina.
No właśnie. Dość szybko Grek Alkaios z Mityleny zauważył, że prawdy należy szukać w winie. W ogóle alkohol traktowany był w wielu kulturach jako "katalizator" poznania. Podejrzewam, że zawartość alkoholu w kulturze wynosi ok. 1,5 .
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>wraz z wynalazkiem piwa pojawiła się filozofia, bardziej zaś jeszcze rozkwitła wraz u rozpowszechnieniem wina. >No właśnie. Dość szybko Grek Alkaios z Mityleny zauważył, że prawdy należy szukać w winie. W ogóle alkohol traktowany był w wielu kulturach jako "katalizator" poznania. >Podejrzewam, że zawartość alkoholu w kulturze wynosi ok. 1,5 .
Syr 31 27 Wino dla ludzi jest życiem, jeżeli pić je będziesz w miarę. Jakież ma życie ten, który jest pozbawiony wina? Stworzone jest ono bowiem dla rozweselenia ludzi. 28 Zadowolenie serca i radość duszy daje wino pite w swoim czasie i z umiarkowaniem.
|
|
 | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Oj, tak, panie, tak, z filozofii to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to nazizm, a to komunizm, a to eugenika, a to wreszcie bijatyka.
Oj, panie, z nauki to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to broń chemiczna, a to broń maszynowa, a to broń atomowa.
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >z filozofii to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to nazizm, a to komunizm,... >z nauki to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to broń chemiczna, a to broń maszynowa, a to broń atomowa.
Jak nie nauka, to filzofia, jak nie urok, to przemarsz wojsk.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | sinapis (1725 punktów) | >>Oj, tak, panie, tak, z filozofii to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to nazizm, a to komunizm, a to eugenika, a to wreszcie bijatyka. >Oj, panie, z nauki to nic dobrego nigdy nie wynikło: a to broń chemiczna, a to broń maszynowa, a to broń atomowa.
No! I jeszcze viagra!!!
|
|
| Pa1ryk (1539 punktów) | Kurde, ta filozofia to jeszcze gorsza niż gry komputerowe...
|
|
 | Melisso (3273 punktów) (zablokowany) | >Kurde, ta filozofia to jeszcze gorsza niż gry komputerowe...
Wcale nie gorsza, ale właśnie lepsza!
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | >Myślę, że to jedna z ważniejszych debat filozoficznych ostanich lat: Eeee, myślałem że napiętnujesz kant z nalewaniem piwa poniżej kresek na naczyniach, a tu bójka o jakieś głupoty!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Eeee, myślałem że napiętnujesz kant z nalewaniem piwa poniżej kresek na naczyniach, a tu bójka o jakieś głupoty!
Bójka o piwo z kantem byłaby czymś normalnym, ale bójka przy piwie o Kanta?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
4 na 4 | Fafciu (953 punktów) | O incydencie wypowiedzieli się znani:
Obama: Należy poważnie ograniczyć prawo do czytania dzieł filozoficznych, zwłaszcza Kanta Tusk: Nie róbmy filozofii, budujmy obiekty na zimowe igrzyska Tralalalalikowski: Oto, do czego doprowadza oświeceniowa filozofia leżąca u podstaw dzisiejszej cywilizacji śmierci Korwin-Mikke: Filozofia poza Ayn Rand jest dla lewackich humanistów, tylko chłodne ścisłe umysły przejrzą przez zasłonę moralistycznych, emocjonalnych bredni i ujrzą głupotę socjalizmu, dlatego moi dorośli zwolennicy rekrutują się głównie z polibud
|
|
| Grimar (1210 punktów) | poszło o imperatyw kategoryczny
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|