Ostatnio przeczytałem gdzieś, że stawiane na polskich drogach fotoradary, które kosztują podatników (nas) ogromne pieniądze wcale nie są warte tyle ile płaci za nie policja. Trochę mnie zszokowało jak przeczytałem, że tak naprawdę powinny kosztować przynajmniej 10 razy mniej, a to całe 90% ceny idzie na zysk dla producenta. Jeśli to prawda to jestem w szoku, jeśli nie to prosiłbym kogoś o wyjaśnienie. Ogólnie skoro za 5k można mieć świetną kamerę HD i do tego nowoczesny komputer to rzeczywiście ogromne ceny fotoradarów wydają się być jakimś monopolowym totalitaryzmem. Może ktoś się odnieść do tego? |