Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytania zdziwionego człowieka do "racjonalistów"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-08-2011 16:38Zgrzewacz (4 punktów)Pytania zdziwionego człowieka do "racjonalistów"
Witam serdecznie wszystkich. Zachęcony formą tego portalu, postanowiłem skorzystać z wiedzy i światopoglądu gromadzących się tutaj ludzi nauki (i nie tylko) w celu rozwiewania nagromadzonych się w mojej głowie różnorakich pytań.
Po pierwsze chciałbym wiedzieć, czy świat nauki całkowicie wyklucza jakiekolwiek niecodzienne zdolności w postaci telepatii, telekinezy, (telekonferencji, żart ), hipnozy, jasnowidzenia itp. Jeżeli nie, i są to wszystko tylko pseudonaukowe terminy, to jaki ma pogląd na tzw. instynkt u zwierząt? Być może brak mi fachowej wiedzy w tym zakresie, ale na zdrowy rozsądek, zwierzęcy instynkt (który jak się domyślam jest uznawany za fakt w świecie nauki) i zdolności paranormalne (które prawdopodobnie nie będą uznawane) nie powinny należeć do tej samej grupy?
Dziękuję za wszelkie opinie i proszę o wyrozumiałość dla nowicjusza.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jasenka (1863 punktów)
>zwierzęcy instynkt (który jak się domyślam jest uznawany za fakt w świecie nauki) i zdolności paranormalne
>(które prawdopodobnie nie będą uznawane) nie powinny należeć do tej samej grupy?

Nie powinny.
Zwierzęcy instynkt to dziedziczone predyspozycje do pewnych zachowań, które są inicjowane przez czynniki zewnętrzne - jak najbardziej materialne. Na przykład kurczaki chowają się przed cieniem jastrzębia pod pióra kwoki, ale robiły to też, gdy doświadczalnie pokazywano im cień sztucznego drapieżnika - taki kontur skrzydeł. Te wszystkie zachowania, odpowiedzi na bodźce wzrokowe, węchowe, czuciowe, mają zapewnić przetrwanie gatunkowi albo temu konkretnemu kurczakowi czy innej mrówce.
Hipnozy akurat nie wrzucalabym do jednego worka z jasnowiedzeniem. Jest uznawana przez niektórych lekarzy i wytłumaczalna.
Ania... (14138 punktów)
>Dziękuję za wszelkie opinie i proszę o wyrozumiałość dla nowicjusza.
Zacznę od końca - miło mi będzie odpowiedzieć na te pytania, dobrze, że je zadajesz.

>Po pierwsze chciałbym wiedzieć, czy świat nauki całkowicie wyklucza jakiekolwiek niecodzienne
>zdolności w postaci telepatii, telekinezy, (telekonferencji, żart ), hipnozy, jasnowidzenia itp.
Świat nauki nie wyklucza niczego.
Po prostu bierze pod uwagę te rzeczy, na które wskazują obserwacje.
Jeśli osoby określające się jako "uzdolnione" paranormalnie, przejdą faktyczny test w standardach naukowych, to na pewno zajmie się i tym. Ale na ile wiem, w każdym badaniu jakie było robione wyniki były marniutkie - słowem, nie ma danych, które by istnienie takich zdolności sugerowały.
Mam nadzieję, że czujesz różnicę.

>Jeżeli nie, i są to wszystko tylko pseudonaukowe terminy, to jaki ma pogląd na tzw. instynkt u
>zwierząt? Być może brak mi fachowej wiedzy w tym zakresie, ale na zdrowy rozsądek, zwierzęcy
>instynkt (który jak się domyślam jest uznawany za fakt w świecie nauki) i zdolności paranormalne
>(które prawdopodobnie nie będą uznawane) nie powinny należeć do tej samej grupy?
Instynkt nie jest zdolnością paranormalną. U nas również występuje, chociaż wychowanie trochę go "tępi".
Dla przykładu - istnieje i wychodzi w badaniach zdolność zwierząt do wyczuwania nadchodzącego trzęsienia ziemi. Ale istnieją dwie badane hipotezy, przynajmniej o dwóch ja wiem, które wyjaśniają to zjawisko. Pierwsza dotyczy infradźwięków, które mogą być emitowane przez poruszające się płyty, jeszcze zanim sejsmografy rozróżnią nietypowe fale, druga dotyczy uwalniania jonów dodatnich z ziemi.
Instynkt to zakodowana w naszych organizmach zdolność do reakcji na pewne sytuacje. Dla przykładu niemal każdy z nas odczuwa niechęć do pająków lub węży. To zjawisko na tyle powszechne, że można określić je uniwersalnym. Prawdopodobnie to właśnie instynkt, który był mocno korzystny - nie ruszasz pająków, nie ukąszą Cię. Co więcej, śmiem twierdzić, że osoby namiętnie lubiące tego typu zwierzęta lubią je właśnie dlatego coś jak sport ekstremalny, nauczyli się nie reagować strachem czy obrzydzeniem, ale reakcja organizmu może pozostawać.

Inny przykład, który bywał nadinterpretowany jako paranormalny, to zdolność zwierząt do wyzuwania śmierci właściciela lub jego choroby. Czy to jest dziwne biorąc pod uwagę zmiany zapachu człowieka, spowodowane np. nowotworami? Wyniki psów tresowanych do rozpoznawania nowotworów są oszałamiające, również potrafią wyczuć nadchodzący atak epilepsji lub hipoglikemię. To nie jest magia, to ich zdolność odczuwania nas.
26-08-2011 09:13 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Świat nauki nie wyklucza niczego. Po prostu bierze pod uwagę te rzeczy, na które wskazują obserwacje.

Oraz pewne czynniki konwencjonalne, aprioryczne, czy też idealne (por. np. trzeci świat Poppera).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Głąbiński (3538 punktów)
>... pewne czynniki konwencjonalne, aprioryczne, czy też idealne (por. np. trzeci świat Poppera).
O czym mowa? Mógłbyś wyrażać się w sposób zrozumiały dla wszystkich. To wcale nie jest trudne.


Stach M. G.
26-08-2011 18:26 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Mógłbyś wyrażać się w sposób zrozumiały dla wszystkich. To wcale nie jest trudne.

Czy to tak trudno zerknąć pod poniższe linki:

konwencjonalizm:
pl.wikipedia.org/wiki/Konwencjonalizm

a priori:

pl.wikipedia.org/wiki/A_priori

trzeci świat Poppera (np.)

www.obi.opoka.org.pl/zfn/008/zfn00807Urbaniec.pdf

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Głąbiński (3538 punktów)
>Czy to tak trudno zerknąć pod poniższe linki: ...
Odsyłasz mnie do definicji, a te same z siebie nie wyjaśniają związku z postem, który wg ciebie wymaga uzupełnienia, co wg mnie nie jest prawdą. W moim przekonaniu cytowane przez ciebie zdanie Ani... jest w pełni zrozumiałe, a twoje dodatki, nawet jeżeli rzeczywiście mają sens, zaciemniają sprawę: czy ma z nich wynikać, że świat nauki winien poważnie traktować te wszystkie telekinezje i inne podobne? A może miałeś zamiar napisać, że zgadzasz się z wywodem, jednak opuszczenie wskazanych przez ciebie dodatków, nawet w uproszczonej definicji naukowości jest niedopuszczalne? Jeśli tak, to nie zgadzam się: przesadny puryzm i pseudonaukowa dokładność na ogół uniemożliwiają rozsądną dyskusję.

Stach M. G.
26-08-2011 22:23 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>czy ma z nich wynikać, że świat nauki winien poważnie traktować te wszystkie telekinezje i inne podobne?

Poważnie można traktować pseudonaukę jako zjawisko społeczne, psychologiczne czy inne.

>Świat nauki nie wyklucza niczego. Po prostu bierze pod uwagę te rzeczy, na które wskazują obserwacje.

Chodziło o uzupełnienie tej wypowiedzi. Nauka to nie tylko obserwacja, ale również (np.) czynniki, które wymieniłem.



Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Zgrzewacz (4 punktów)
Rozumiem, widzę, że trochę źle pojmowałem istotę instynktu.
Pytanie z innej beczki. Nie raz słyszałem już, że z naukowego punktu widzenia, trzmiel lata wbrew prawom fizyki. Czy to prawda?
25-08-2011 18:05 
 Ocena 1 na 1
Ania... (14138 punktów)
>Rozumiem, widzę, że trochę źle pojmowałem istotę instynktu.
>Pytanie z innej beczki. Nie raz słyszałem już, że z naukowego punktu widzenia, trzmiel lata wbrew prawom fizyki. Czy to prawda?
Tak, w pewnym sensie: nie potrafi szybować, a później przerobiono to na latanie ogólnie,
Oczywiście lot trzmiela jest zgodny z prawami fizyki.
dodam może linka www.maa.org/mathland/mathtrek_09_13_04.html
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)

>Pytanie z innej beczki. Nie raz słyszałem już, że z naukowego punktu widzenia, trzmiel lata wbrew prawom fizyki. Czy to prawda?
Nie prawda. Wyjaśnienie pod linkiem: www.physorg.com/news160930969.html

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!
Zgrzewacz (4 punktów)
Dziękuję.
Nurtuje mnie inna sprawa. Chodzi o sama istotę powstawania siły grawitacyjnej. Żaden ze mnie fizyk, ale z podstawówki pamiętam na pewno, że cząsteczki się przyciągają. Zakładając więc hipotetycznie, że zbudujemy na orbicie obiekt, powiedzmy z gipsu, który będzie miał kształt i wielkość np. księżyca, to pytanie brzmi: czy będzie on posiadał własną grawitację?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
>czy będzie on posiadał własną grawitację?
Tak. Stosownie do swojej masy.

Pozdrawiam

Miłość bez wzajemności?
Wystarczy spojrzeć na pokolenia Polaków i ich afekt do piłki nożnej!
Ania... (14138 punktów)
>Dziękuję.
>Nurtuje mnie inna sprawa. Chodzi o sama istotę powstawania siły grawitacyjnej. Żaden ze mnie fizyk, ale z podstawówki pamiętam na pewno, że cząsteczki się przyciągają. Zakładając więc hipotetycznie, że zbudujemy na orbicie obiekt, powiedzmy z gipsu, który będzie miał kształt i wielkość np. księżyca, to pytanie brzmi: czy będzie on posiadał własną grawitację?
Lepiej - napełnij miskę wodą i puść dwie łódeczki tak, aby pływały swobodnie. O ile znajdą się wystarczająco blisko, to również ich wzajemna interakcja przeważy opory środowiska i podpłyną powolutku do siebie. Robiliśmy coś takiego na fizyce w podstawówce bodaj...
25-08-2011 21:11 
 Ocena 1 na 1
Ratatoskr (4439 punktów)
>Lepiej - napełnij miskę wodą i puść dwie łódeczki tak, aby pływały swobodnie. O ile znajdą się wystarczająco blisko, to również ich wzajemna interakcja przeważy opory środowiska i podpłyną powolutku do siebie. Robiliśmy coś takiego na fizyce w podstawówce bodaj...

Taaak, ale z tymi łódeczkami to zapewne będzie efekt zaburzania przez nie napięcia powierzchniowego cieczy, w której pływają. Efekty grawitacyjne pomiędzy nimi są absolutnie pomijalne w porównaniu do np. ruchów Browna, konwekcji w cieczy i powietrzu dookoła, oddziaływań elektrostatycznych, ciśnienia fotonów itp.

seksualnosc-kobiet.pl
Orvudo (214 punktów)
>>Dziękuję.
>>Nurtuje mnie inna sprawa. Chodzi o sama istotę powstawania siły grawitacyjnej. Żaden ze mnie fizyk, ale z podstawówki pamiętam na pewno, że cząsteczki się przyciągają. Zakładając więc hipotetycznie, że zbudujemy na orbicie obiekt, powiedzmy z gipsu, który będzie miał kształt i wielkość np. księżyca, to pytanie brzmi: czy będzie on posiadał własną grawitację?
>Lepiej - napełnij miskę wodą i puść dwie łódeczki tak, aby pływały swobodnie. O ile znajdą się wystarczająco blisko, to również ich wzajemna interakcja przeważy opory środowiska i podpłyną powolutku do siebie. Robiliśmy coś takiego na fizyce w podstawówce bodaj...
Oj, nie byłbym pewien. Głowy oczywiście uciąć nie dam, ale grawitacja jest zbyt słaba, by to ona powodowała to zjawisko. Łódki zbliżą się do siebie, gdyż wzajemnie osłaniają się przed działaniem sił na burty, którymi są do siebie zwrócone. Było to wspomniane w Niewidocznych Akademikach Pratchetta
Zgrzewacz (4 punktów)
Grawitacja wydaje mi się być jednak dużo bardziej skomplikowaną sprawą. Jeżeli bierze się ona tylko z wzajemnego przyciągania cząsteczek, to powinna się rozkładać równomiernie w każdym miejscu przekroju poprzecznego Ziemi. W takim razie dokopawszy się do centrum Ziemi powinniśmy odczuwać nieważkość, gdyż będą nas zewsząd otaczać takie same masy przyciągające (albo raczej rozciągające nas na wszystkie strony) z taką samą siłą. Czyli paradoksalnie, w centrum Ziemi panuje największe ciśnienie a zarazem najmniejsza grawitacja?
25-08-2011 22:06 
 Ocena 2 na 2
confessus (324 punktów)
>Czyli paradoksalnie, w centrum Ziemi panuje największe ciśnienie a zarazem najmniejsza grawitacja?

I dokładnie tak jest . Idąc podobnym tropem jak Ty, inni już dawno policzyli, jak wygląda rozkład grawitacji wzdłuż promienia Ziemi: otóż jeśli znajdujemy się gdzieś pod Ziemią, to przyciąga nas tylko ta kula, która jest 'pod' nami. A wszystko to, co jest dalej od środka Ziemi niż my sami, w ogóle na nas grawitacyjnie nie oddziałuje (a dokładniej: wypadkowa tych wszystkich oddziaływań jest zerowa )!

Jeśli zaś stoimy na Ziemi lub jesteśmy od niej oddaleni, to działa na nas cała jej masa. I dlatego w rozważaniach astronomicznych często (choć nie zawsze) wygodnie jest traktować kulę Ziemską jak punkt obdarzony masą.

pozdrawiam
25-08-2011 23:30 
 Ocena 2 na 2
processor (235 punktów)
>>Lepiej - napełnij miskę wodą i puść dwie łódeczki tak, aby pływały swobodnie. O ile znajdą się wystarczająco blisko, to również ich wzajemna interakcja przeważy opory środowiska i podpłyną powolutku do siebie. Robiliśmy coś takiego na fizyce w podstawówce bodaj...
>Oj, nie byłbym pewien. Głowy oczywiście uciąć nie dam, ale grawitacja jest zbyt słaba, by to ona powodowała to zjawisko. Łódki zbliżą się do siebie, gdyż wzajemnie osłaniają się przed działaniem sił na burty, którymi są do siebie zwrócone. Było to wspomniane w Niewidocznych Akademikach Pratchetta

To zjawisko jest spowodowane działaniem sił napięcia powierzchniowego wody. Gdyby łódki płynęły równolegle burta koło burty, wtedy pojawi się dodatkowa siła spowodowana prawem Bernoulliego - zwiększona prędkość przepływu powoduje spadek ciśnienia między łódkami.

To zjawisko powoduje efekt większego (nawet o 0.5m) zanurzenia dużych statków szybko płynących na płytkich wodach (mała odległość spodu - kilu od dna). Chyba nawet doszło kiedyś do jakiejś katastrofy z tego powodu.

Grawitacja jest w tym doświadczeniu pomijalna.
26-08-2011 09:16 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>z naukowego punktu widzenia, trzmiel lata wbrew prawom fizyki. Czy to prawda?

Może chodziło o anioły? One latają wbrew prawom fizyki, co jest wystarczającym dowodem na ich fikcyjność. Podobnie wbrew prawom fizyki unoszą się dusze, zwłaszcza nad terenami podmokłymi i w okolicach cmentarzy.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
26-08-2011 11:49 
 Ocena 1 na 1
processor (235 punktów)
>>z naukowego punktu widzenia, trzmiel lata wbrew prawom fizyki. Czy to prawda?
>Może chodziło o anioły? One latają wbrew prawom fizyki, co jest wystarczającym dowodem na ich fikcyjność. Podobnie wbrew prawom fizyki unoszą się dusze, zwłaszcza nad terenami podmokłymi i w okolicach cmentarzy.

Wybacz, ale racjonalista nie może powiedzieć że z całą pewnością nie ma duchów. Może natomiast powiedzieć, że na dzień dzisiejszy nie ma naukowo potwierdzonych dowodów ich istnienia. Jeżeli stwierdzisz, że "One latają wbrew prawom fizyki..." to pośrednio przyznajesz że istnieją (w każdym razie w naszej czasoprzestrzeni) i za pomocą oddziaływań elektromagnetycznych (fotonów bo ktoś ich widział) wpływają na naszą rzeczywistość.

Jeśli podchodzimy do problemu obiektywnie, to poszukując duchów powinniśmy skupić się na cmentarzach, gdyż posiłkując się np buddyjską "Księgą zmarłych" należy stwierdzić że przestrzenna funkcja gęstości prawdopodobieństwa znalezienia jeszcze ciepłego ducha posiada maksimum w pobliżu ciała zmarłego
processor (235 punktów)
Poruszany temat przypomniał mi pewne paranormalne zjawisko pokazywane chyba nawet w telewizji bodajże w latach 80 ubiegłego wieku (albo coś kolo tego). Otóż gdzieś na Śląsku na jakiejś drodze pojawiał się niesamowity efekt polegający na tym że samochód pozostawiony bez hamulca z wyłączonym silnikiem sam powoli wtaczał się "pod górę".
W jakimś artykule na tym forum Pan Bogdan Miś uważał, że takimi rzeczami prawdziwy racjonalista zajmować się nie powinien, bo zjawisko to przeczy podstawowym prawom fizyki i koniec dyskusji.

Otóż nie tak prędko. Wyciąganie pochopnych wniosków na podstawie nieprecyzyjnych danych może prowadzić czasami na manowce.

Prawa fizyki rzeczywiście nie zezwalają na poruszanie się samochodu w górę (w sensie grawitacyjnym) bez dostarczania energii na pokrycie wzrostu energii potencjalnej. Jednak zezwalają na wjeżdżanie pod górę w sensie geometrycznym.

Najczęściej powierzchnia ziemi w obszarach jednorodnych pod jej powierzchnią nie wykazuje żadnych anomalii. Jednak jeżeli gdzieś pod powierzchnią istnieją obszary o dużej gęstości jak np rudy żelaza, może wystąpić zjawisko niepokrywania się pionu geometrycznego z pionem grawitacyjnym. W takim terenie może istnieć miejsce gdzie geometrycznie i wzrokowo "pod górę" jest w rzeczywistości grawitacyjnym "w dół". W tym miejscu wylana woda będzie też płynąć pod górkę.

Więc jak widać zjawisko może być tylko pozornie paranormalne. Ostrożność w wyciąganiu wniosków to jedna z najważniejszych cech którymi powinien się charakteryzować racjonalista.
26-08-2011 09:47 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Więc jak widać zjawisko może być tylko pozornie paranormalne.

Podobno jest to tylko złudzenie optyczne wywołane nietypową linią horyzontu - w terenie górskim linia horyzontu czasem może dość jednostajnie opadać w jednym kierunku a nasze władze poznawcze z przyczyn ewolucyjnych automatycznie traktują ją jako poziom. Jest to bardzo silne zjawisko - podobne trochę do tego, jakie występuje wtedy, kiedy ktoś przechyli nieruchome tło wobec którego mózg "trzyma pion" - można w ten sposób nawet obalić człowieka, nie dotykając go.
Dodam, że podobne krajobrazowo miejsce znajduje się na wylocie zakopianki z Krakowa - tam też , stojąc na estakadzie rozjazdów, odnosi się wrażenie, że droga prowadzi w górę, podczas gdy w rzeczywistości nieznacznie opada.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
26-08-2011 09:57 
 Ocena 1 na 1
finerbijk (17282 punktów)
>Podobno jest to tylko złudzenie optyczne wywołane nietypową linią horyzontu - w terenie górskim linia horyzontu czasem może dość jednostajnie opadać w jednym kierunku a nasze władze poznawcze z przyczyn ewolucyjnych automatycznie traktują ją jako poziom.
Jest takie miejsce w Czechach i to nie jest złudzenie, bo badali ten teren geodezyjnie, widziałem w telewizji, organizują tam nawet wycieczki szkolne; ale w Polsce są miejsca, gdzie jest tak jak piszesz, np. pod Karpaczem, albo koło Piły.
26-08-2011 10:28 
 Ocena 1 na 1
processor (235 punktów)
Dlatego właśnie nawet do zjawisk paranormalnych należy podchodzić racjonalnie. Jak widać nawet w tym prostym przypadku podobne zjawiska mogą mieć dwie różne przyczyny - oba dające się racjonalnie wyjaśnić.
26-08-2011 10:59 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
>Dlatego właśnie nawet do zjawisk paranormalnych należy podchodzić racjonalnie. Jak widać nawet w tym prostym przypadku podobne zjawiska mogą mieć dwie różne przyczyny - oba dające się racjonalnie wyjaśnić.

Oczywiście. Powiedziałbym, że nie ma zjawisk paranormalnych, są tylko niezbadane albo zwykłe oszustwa. Wszystko co na tym świecie jest naturalne.
aspagnito (538 punktów)
(zablokowany)
>Witam serdecznie wszystkich. Zachęcony formą tego portalu, postanowiłem skorzystać z wiedzy i światopoglądu gromadzących się tutaj ludzi nauki
... i nie tylko... ja na przykład znany jestem z tego, że jestem koniowałem...
>(i nie tylko) w celu rozwiewania nagromadzonych się w mojej głowie różnorakich pytań.
Proszę uważać. Za coś takiego może Pan dostać definitywny BAN.
>Po pierwsze chciałbym wiedzieć, czy świat nauki całkowicie wyklucza jakiekolwiek niecodzienne zdolności w postaci telepatii, telekinezy, (telekonferencji, żart ), hipnozy, jasnowidzenia itp.
Wyklucza, ale z drugiej strony świat nauki to nie cały świat. Ja lubię uczyć się różnych rzeczy... o niektórych rżadko pisze się w książkach. Jedną z tych rzeczy, w której jestem mistrzem trudno jest profesjonalnie nauczyć. Telepatia jest możliwa... ale jak jest Pan zainteresowany, to możemy się jakoś inaczej skontaktować.
>Jeżeli nie, i są to wszystko tylko pseudonaukowe terminy, to jaki ma pogląd na tzw. instynkt u zwierząt?
Instykt u zwierząt ma bardzo ważny pogląd. To zabawne, że ujął Pan to w tak specyficzny sposób. Podejrzewam, że laicy w temacie wzięli Pana za frajera, który lubi durne tematy... ale rzeczywiście poruszył Pan bardzo ważną kwestię.
>Być może brak mi fachowej wiedzy w tym zakresie, ale na zdrowy rozsądek, zwierzęcy
instynkt (który jak się domyślam jest uznawany za fakt w świecie nauki) i zdolności paranormalne (które prawdopodobnie nie będą uznawane) nie powinny należeć do tej samej grupy?
>Dziękuję za wszelkie opinie i proszę o wyrozumiałość dla nowicjusza.
Dziękuję, że Pan o tym wspomniał... z całą pewnością nie jest Pan laikiem w temacie.. więc fajnie by było, gdyby częściej Pan o tym przypominał.


Prawie wszyscy ludzie dzielą się na tych, którzy gwałcą rzeczywistość i na tych, którzy tę rzeczywistość już zgwałcili... Nieliczni mają ten przywilej dymać ją za jej radosną zgodą..

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365