Racjonalista - Strona głównaDo treści
Ośrodek Alzheimerowski imienia kardynała Gulbinowicza

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
11-10-2011 23:38Grzegorz (5685 punktów)Ośrodek Alzheimerowski imienia kardynała Gulbinowicza
Ocena 4 na 4
Artykuł tutaj: wroclaw.ga(*)ia_kardynala_Gulbinowicza.html

Przyznaję się że mnie zatkało. Przez chwilę myślałem że może kardynał wspomógł finansowo budowę ośrodka, co od biedy uzasadniałoby stawianie mu pomników za życia (wzorem Stanów), ale okazuje się że tylko "przewodniczył społecznemu komitetowi". A wrocławska Akademia Medyczna, do niedawna znana z przyspawanego do stołka rektora-plagiatora, pokazała że nadal potrafi nas niejednym zaskoczyć.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Meretseger (61860 punktów)
Ale... kardynał Gulbinowicz chyba jeszcze żyje?
No nie wiem... Ja bym miała mieszane uczucia, gdyby za mojego życia nazwano moim imieniem ośrodek leczenia choroby otępiennej...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
12-10-2011 08:55 
 Ocena 1 na 1
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Ale... kardynał Gulbinowicz chyba jeszcze żyje?
>No nie wiem... Ja bym miała mieszane uczucia, gdyby za mojego życia nazwano moim imieniem ośrodek leczenia choroby otępiennej...

A może to antycypacja? Kardynał młody nie jest...


"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
Lodowy (1486 punktów)
>Ale... kardynał Gulbinowicz chyba jeszcze żyje?
Jest jakaś zasada, że delikwent musi zejść? Jest skocznia Adama Małysza, będzie aquapark Otylii Jędzrzejczak itd.
12-10-2011 09:37 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Jest jakaś zasada, że delikwent musi zejść?
No, nie ma, ale ośrodek leczenia Alzheimera? Głupio trochę...

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>>Ale... kardynał Gulbinowicz chyba jeszcze żyje?
>Jest jakaś zasada, że delikwent musi zejść? Jest skocznia Adama Małysza, będzie aquapark Otylii Jędzrzejczak itd.

Mamy w Toruniu ulicę Pera Jonssona (zużlowiec) - tuż koło nowiutkiego stadionu żużlowego, a jakże.
Jonsson podczas zawodów walnął w bandę i teraz jest sparaliżowany ale jak najbardziej żywy.
To jedyne co go odróżnia od innych, też ponoć na światowym poziomie, żywych żużlowców z Torunia, więc musi za tą bandę dostał ulicę.

ps. Nie mam nic do Jonssona, na zdjęciach wygląda na miłego faceta, ale ta ulica to kuriozum totalne.

"Religion is the opiate of the masses -
- and we all know you sholud never give drugs to kids"
12-10-2011 17:44 
 Ocena 1 na 1
Grzegorz (5685 punktów)
>ps. Nie mam nic do Jonssona, na zdjęciach wygląda na miłego faceta, ale ta ulica to kuriozum totalne.
Też nie mam nic do Gulbinowicza, na poziomie reszty episkopatu prezentował się jako całkiem rozsądny gość, natomiast tak samo uważam że nadawanie jego imienia za życia jakiemukolwiek ośrodkowi to podobne kuriozum. O skoczni imienia Małysza nie słyszałem, ale tutaj jest przynajmniej jakieś merytoryczne uzasadnienie, tak samo jak z pływalnią Otylii Jędrzejczak.
14-10-2011 10:43 
 Ocena 1 na 1
Meretseger (61860 punktów)
>O skoczni imienia Małysza nie słyszałem
Jest pl.wikiped(*)inka_(skocznia_narciarska) i ma to uzasadnienie merytoryczne, choć też mam uczucia mieszane... No, ale czekanie jeszcze kilkadziesiąt lat na możliwość nazwania jej imieniem Małysza widocznie przekracza granice cierpliwości działaczy i kibiców

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
kkuj (614 punktów)
Ciężko to komentować, jak może uczelnia, czyli z definicji związana ze środowiskiem naukowym była tak bardzo chętna, żeby kardynałom oralną przyjemność spełniać? To świadczy o tym, że światopogląd jest uznany za niepodważalną normę i sprzeciwianie się jej nie ma sensu, więc trzeba być pierwszym w kolejce o "łaski" naszych "ojców" definiujących co dobre a co złe.

Jedyne co udało się osiągnąć(czy zachować) to tyle, że gazeta przez grzeczność podaje, że to nie tak po prostu zostało dane, ale jest pretekst i tyle.

Nie było jakichś zasłużonych lekarzy czy naukowców, którzy rzeczywiście mają skuteczny wkład w badania i opiekę medyczną (leczenia jeszcze nie ma)? Może byli, ale nie daj wielki makaronie, żyli w PRL więc może to byli komuniści, nie ma co ryzykować.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365