Racjonalista - Strona głównaDo treści
Działo antygradowe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
29-09-2012 20:50Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
Działo antygradowe
Ocena 3 na 3
Opis urządzenia:
www.inopow(*)/Docs/hagelkanon_pl.pdf?36c010

W 5 minucie i 50 sekundzie rolnik twierdzi, że mu pomogło. Dziennikarz TVP nawet się nie zająknął...
www.tvp.pl(*)es/wideo/29082012-1210/8214480

W mojej opinii urządzenie jest częścią oszustwa służącego do wyłudzania funduszy unijnych. Wskazuje na to cena podana w euro.
Wg mojego stanu wiedzy fale uderzeniowe, a jonizujące to zupełnie różne rzeczy. Z pewnością pierwsze w typowym zakresie mocy eksplozji mieszaniny acetylenu nie powoduje drugiego na tak dużej odległości.
"Wymieszanie fal polaryzacyjnych" zachodzace w chmurze burzowej, to jakiś pseudonaukowy bełkot.
W ulotce użyto też słowa "zakłuceń" oraz "trędy", co podkreśla kompetencje naukowców.
Urzadzenie uruchamia się 20 minut przed nadejściem frontu. Z tym że front zimny idzie z prędkością 50-75 km/h i uruchomienie 20 minut przed nadejściem powoduje że fala uderzeniowa idzie w powietrze.
Rzekome działanie urządzenia "udowodnione" jest tym że w jednym przypadku gradu nie było.
Elektronika jest zatopiona w żywicy, co ma rzekomo chronić przed oksydacją. Moim zdaniem chroni to przed zdemaskowaniem.
Spadek siły fali uderzeniowej jest kwadratem odległości. Dwa razy większa odległość, to cztery razy mniejsza siła. Największa eksplozja, którą wytrzyma kontener będzie ledwie słyszalnym pierdnięciem na wysokości cumulonimbusa.
To urządzenie kosztuje 42 000 euro. Są już zadowoleni klienci.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Scarabaeus (2198 punktów)

>To urządzenie kosztuje 42 000 euro. Są już zadowoleni klienci.

A nie prościej ubezpieczyć się i czekać na grad? Koszty mniejsze a zysk większy.
Andrzej M. (102 punktów)
Oczywiście, że jest to oszustwo. Od kilku miesięcy walczę z tym przekrętem. Gdyby w środku umieścić głowicę atomową, to by miało wpływ na chmury... Opis działania jest pseudonaukowym bełkotem, błędnym już u samego założenia (jakoby grad miał powstawać tuż nad miejscem, na które spada). Nawet chcieli zaproponować sprawdzenie działania tego złomu dla "Pogromców Mitów" (można odnaleźć film na YouTube), ale po długiej analizie problemu Pogromcy odmówili z komentarzem, że to nie ma sensu (a sam mit bardzo ciężko sprawdzić w prawdziwych okolicznościach, musieliby używać jedynie modelu, a w programie zawsze starają się sprawdzać wszystko w naturalnych warunkach).
Tohver (1287 punktów)
>Oczywiście, że jest to oszustwo. Od kilku miesięcy walczę z tym przekrętem.

Coś więcej na ten temat? Jak walczysz? Kogo próbujesz przekonać? To jakaś większa akcja?
30-09-2012 18:21 
 Ocena 1 na 1
Andrzej M. (102 punktów)
>>Oczywiście, że jest to oszustwo. Od kilku miesięcy walczę z tym przekrętem.
>Coś więcej na ten temat? Jak walczysz? Kogo próbujesz przekonać? To jakaś większa akcja?
>

Komentuję pod różnymi tekstami i filmami w Internecie. To na razie taka "domowa kampania", ale z pomocą ludzi myślących można zdziałać więcej.

A co do samego działa, to kłaniają się prawa fizyki. Można takim urządzeniem przewracać zbudowane z lekkiego materiału, cieniutkie i chwiejne "cegły" z odległości kilkudziesięciu metrów (często pokazują tego typu "dowody"), ale to samo w sobie jest kompromitujące. Producent twierdzi, że grad tworzy się na wysokości kilkunastu km i aż tam dociera fala uderzeniowa z takiej armatki. W postaci dźwięku to może tam w ilościach śladowych dotrze, ale nie przesunie nawet muchy (pomijam fakt, że grad nie tworzy się w ułamku sekundy tuż nad miejscem, na które spadnie (bo tak sugerują twórcy tego ustrojstwa).
Hodża (11172 punktów)
>Opis urządzenia:

Jeżeli jest tam jakaś elektronika, to rzeczywiście jest to kosmiczne oszustwo. Jak wiadomo, dowolny cloudbuster nie wymaga zasilania elektrycznego, gdyż operuje na energii orgonu, dostępnej w każdym miejscu, co czyni urządzenia tego typu szczególnie przydatnymi na obszarach pustynnych, gdzie są problemy z zasilaniem związane z brakiem infrastruktury. Jest szansa, że już niebawem cała energetyka Unii Europejskiej zostanie oparta na energii orgonu, to tylko kwestia przekonania Komisji Europejskiej do skierowania środków na rozwój alternatywnej energetyki (nie obciążonej dogmatami akademickiej nauki), a to - sądząc po tych doniesieniach - jest tylko kwestią czasu.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
30-09-2012 18:52 
 Ocena 4 na 4
Andrzej M. (102 punktów)
>>Opis urządzenia:
>Jeżeli jest tam jakaś elektronika, to rzeczywiście jest to kosmiczne oszustwo. Jak wiadomo, dowolny cloudbuster nie wymaga zasilania elektrycznego, gdyż operuje na energii orgonu, dostępnej w każdym miejscu, co czyni urządzenia tego typu szczególnie przydatnymi na obszarach pustynnych, gdzie są problemy z zasilaniem związane z brakiem infrastruktury. Jest szansa, że już niebawem cała energetyka Unii Europejskiej zostanie oparta na energii orgonu, to tylko kwestia przekonania Komisji Europejskiej do skierowania środków na rozwój alternatywnej energetyki (nie obciążonej dogmatami akademickiej nauki), a to - sądząc po tych doniesieniach - jest tylko kwestią czasu.
>
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.


Ten tekst to tak na poważnie, czy to tylko internetowa prowokacja?

Niech Unia finansuje projekty "nie obciążone dogmatami akademickiej nauki", homeopatia dla wszystkich, leczenie raka cukrem to najlepsze leczenie. Wilhelm Reich miał jeszcze mniejsze uprawnienia do tworzenia swoich teorii, niż Samuel Hahnemann (ten przynajmniej był medykiem). Reich oparł swoją teorię "orgonu" na przemyśleniach na temat "energii seksualnej"... Tak, tak, nazwa "orgon" wywodzi się od słów "orgazm" i "organizm". Naprawdę, ciężko jest o bardziej fantazyjne tworzenie teorii na temat funkcjonowania rzeczywistości, chyba tylko homeopatia i historie o bogach mogą jej dorównać.

Historia homeopatii i przeróżnych religii uczy nas, że można utwierdzać się nawet w największej bzdurze, zwracając uwagę jedynie na przypadki zgodne z naszym oczekiwaniem, a ignorując wszelkie przypadki i argumenty na niekorzyść teorii. Przeżyłem to, byłem wychowywany w wierzącej rodzinie i interesowałem się wszelakiej maści "zjawiskami paranormalnymi" i teoriami pseudonaukowymi.

Ostatnio w całej Polsce powstaje sieć "cudownych" urządzeń orgonowych. Ich twórcy mają nawet swoją stronę w Internecie, gdzie koordynują zwalczanie "smug chemicznych". Nawet zakładając, że taka wilgotna rurka z kryształkiem emitowałaby kosmiczne, seksualne promienie rozkoszy w chmury i powodowała ich rozproszenie, to i tak te "trucizny", jakimi karmią nas "podstępne, masońskie rządy" pozostaną w atmosferze i prędzej, czy później opadną... No chyba, że mokra rurka z kryształkiem potrafi na odległość przeprowadzać reakcje chemiczne (chcę to zobaczyć w laboratorium)...

Pozdrawiam.
30-09-2012 20:41 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Ten tekst to tak na poważnie, czy to tylko internetowa prowokacja?

To jest poważne Forum, a że sprawa niewyczerpanych zasobów orgostycznych jest również poważna, więc uważam, że temat powinien stanąć na porządku dziennym dyskusji.

>Niech Unia finansuje projekty "nie obciążone dogmatami akademickiej nauki", homeopatia dla wszystkich, leczenie raka cukrem to najlepsze leczenie.

Oczywiście nie chodzi tu o wspieranie hochsztaplerów i takich tam. Zgadzam się w pełni, że zwalczanie "dogmatów akademickiej nauki" powinno być dokonywane ostrożnie, by nie wylać dziecka z kąpielą, gdyż wśród całej masy uczonej paplaniny z pewnością kryje się kilka interesujących pomysłów.

>Wilhelm Reich miał jeszcze mniejsze uprawnienia do tworzenia swoich teorii, niż Samuel Hahnemann (ten przynajmniej był medykiem). Reich oparł swoją teorię "orgonu" na przemyśleniach na temat "energii seksualnej"... Tak, tak, nazwa "orgon" wywodzi się od słów "orgazm" i "organizm".

Nie wiedziałem, naprawdę. To znaczy, że... hm, no tak, to może działać. Genialne.

>Naprawdę, ciężko jest o bardziej fantazyjne tworzenie teorii na temat funkcjonowania rzeczywistości, chyba tylko homeopatia i historie o bogach mogą jej dorównać.

To jest szalone, ale czy dość szalone, by było prawdziwe?

>Historia homeopatii i przeróżnych religii uczy nas, że można utwierdzać się nawet w największej bzdurze, zwracając uwagę jedynie na przypadki zgodne z naszym oczekiwaniem, a ignorując wszelkie przypadki i argumenty na niekorzyść teorii. Przeżyłem to, byłem wychowywany w wierzącej rodzinie i interesowałem się wszelakiej maści "zjawiskami paranormalnymi" i teoriami pseudonaukowymi.

Cieszę się, że zdołałeś przezwyciężyć tę traumę. Ja czasem żałuję, że nie mam tej dziecięcej radości, która towarzyszyła mi, kiedy całowałem krucyfiks trzymany przed księdza na wysokości kolan.

>Ostatnio w całej Polsce powstaje sieć "cudownych" urządzeń orgonowych. Ich twórcy mają nawet swoją stronę w Internecie, gdzie koordynują zwalczanie "smug chemicznych". Nawet zakładając, że taka wilgotna rurka z kryształkiem emitowałaby kosmiczne, seksualne promienie rozkoszy

Nie z kryształkiem, tylko kremem. Albo bitą śmietaną.

A na poważnie - niektórym tematom nie warto poświęcać wiele uwagi. Chyba, że te działa, jak sama nazwa wskazuje, działają.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
30-09-2012 20:48 
 Ocena 1 na 1
Andrzej M. (102 punktów)
Nie byłem do końca pewien czy to była ironia, czy nie (jestem już przewrażliwiony...). Ufff, dziękuję za taką kojącą odpowiedź.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365