Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nobel z medycyny 2012

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
08-10-2012 14:44Hodża (11172 punktów)Nobel z medycyny 2012
Ocena 12 na 12
Anglik John Gurdon i Japończyk Shinya Yamanaka zostali uhonorowani przez Akademię Noblowską za prace nad indukowanymi pluripotentnymi komórkami macierzystymi, t.j. komórkami, które zostały przekształcone w macierzyste ze zróżnicowanych, "dorosłych" komórek, co otwiera nowe, bardzo obiecujące perspektywy w leczeniu m.in. chorób neurodegeneracyjnych. Można powiedzieć, że ta technologia stanowi przełom, czyniąc z medycyny gałąź bioinżynierii a medycynę regeneracyjną z obszaru science-fiction przenosi w świat realny. Jest to, dodam od siebie, jedno z najwspanialszych odkryć, jakie w ogóle dokonała ludzkość w czasie swojego trwania.

next.gazet(*)hinya_Yamanaka_nagrodzeni.html
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hubin (2274 punktów)
>medycynę regeneracyjną z obszaru science-fiction przenosi w świat realny.

Tu właśnie pojawiają się moje wątpliwości, w łańcuchu pobierania i przechowywania komórek macierzystych może tak wiele rzeczy pójść nie tak, że nawet osoby płacące słono za przywilej posiadania owej "polisy", mają stosunkowo małe szanse by z niej skorzystać.

Aby wprowadzić jakieś elementy terapii opartej o komórki macierzyste w standardowe procedury medyczne, chyba jeszcze daleka droga, nawet nie sądzę by dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie na to pozwalały.

Jakiś czas temu starałem się zgłębić temat (nadal jednak nie uważam się za eksperta w tej dziedzinie), rozmawiałem zarówno z ekspertami, jak i starałem się sporo na ten temat poczytać. Lekarze z którymi na ten temat rozmawiałem, byli wysoce sceptyczni, cytując odpowiedź na pytanie czy warto się w to bawić(pobieranie i przechowywanie) odpowiadali zazwyczaj, że lepiej zainwestować w braciszka lub siostrzyczkę...
Pamiętajmy też, że sama nagroda jest jedynie wyrazem uznania, nie przełomu.

Czekam z niecierpliwością aby przeczytać ich autoreferaty, publikowane zazwyczaj przy takiej okazji.

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
08-10-2012 21:09 
 Ocena 8 na 8
Olek Mularski (3178 punktów)
>Tu właśnie pojawiają się moje wątpliwości, w łańcuchu pobierania i przechowywania komórek macierzystych może tak wiele rzeczy pójść nie tak, że nawet osoby płacące słono za przywilej posiadania owej "polisy", mają stosunkowo małe szanse by z niej skorzystać.
>Aby wprowadzić jakieś elementy terapii opartej o komórki macierzyste w standardowe procedury medyczne, chyba jeszcze daleka droga, nawet nie sądzę by dotychczasowe osiągnięcia w tej dziedzinie na to pozwalały.

Nie do końca jest tak jak mówisz. Wiele jeszcze nie wiemy, ale jednocześnie dużo już udało się nam osiągnąć. Przełom w dziedzinie inżynierii tkankowej i medycyny regeneracyjnej dzieje się na naszych oczach. Obecnie umiemy już hodować z komórek macierzystych nie tylko tkanki, takie jak skóra czy chrząstka, ale nawet całe narządy. Prof. Anthony Atala z instytutu Wake Forest (USA) już prawie 10 lat temu wyhodował z komórek macierzystych i przeszczepił ludzki pęcherz moczowy. Nie tak dawno, bo w 2010 roku lekarze z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego wykorzystując komórki macierzyste tkanki tłuszczowej dokonali rekonstrukcji piersi u kobiety po mastektomii, Kardiolodzy już od kilku lat z powodzeniem korzystają z dobrodziejstwa komórek macierzystych w leczeniu niewydolności serca i choroby wieńcowej. To nie wszystko, bo takich zabiegów dokonano ostatnio bardzo dużo i gdybym miał je wszystkie wymienić i opisać to pewnie nie starczyłoby mi miejsca w polu wypowiedzi!

Shinya Yamanaka zaś popełnił swoje odkrycie w 2006 roku. Chodzi w nim nie o wykorzystanie komórek macierzystych, bo to już potrafimy całkiem nieźle, lecz o stworzenie nowego ich źródła. I to nie zwykłych unipotentnych komórek jak komórki szpiku tylko multipotentnych (takich, które mogą się przekształcać w wiele narządów i tkanek). Źródłem tym ma być po prostu ludzki organizm i jego zwykłe tkanki. Japoński lekarz udowodnił bowiem iż możliwe jest odwrócenie procesu różnicowania się ludzkich komórek i utworzenie w ten sposób komórek macierzystych.
To wspaniałe i doniosłe odkrycie być może sprawi kiedyś, ze nie będziemy musieli wykorzystywać jako źródła komórek macierzystych zarodków, które z wiadomych względów są źródłem nie wygodnym, czy też krwi pępowinowej, która też ma swoje wady (mała ilość, tylko jedna możliwość pobrania, konieczność długotrwałego przechowywania).

Mam nadzieję, że jeszcze za naszego życia transplantacje organów hodowanych w laboratorium staną się faktem i w końcu nie będzie potrzebna czyjaś śmierć, żeby uratować życie drugiego człowieka.
09-10-2012 09:55 
 0 na 2
Przemek J. (3008 punktów)
>To wspaniałe i doniosłe odkrycie być może sprawi kiedyś, ze nie będziemy musieli wykorzystywać jako źródła komórek macierzystych zarodków, które z wiadomych względów są źródłem nie wygodnym, czy też krwi pępowinowej, która też ma swoje wady (mała ilość, tylko jedna możliwość pobrania, konieczność długotrwałego przechowywania).

To już się dzieje. M.in w Polsce, jest kilka zespołów, które zajmują się badaniami nad ukierunkowaniem rozwoju komórek macierzystych. Zespoły te, przed wspomnianymi odkryciami miały problemy z pozyskiwaniem komórek macierzystych, obecnie staje się to łatwiejsze i nie budzi protestów ze strony niedouczonych obrońców mitów (w mediach mówi się o metodzie nie wzbudzającej kontrowersji etycznych).

Wczoraj po południu w radiowej "Trójce" wypowiadała się pani, której nazwiska nie pamiętam, o tym jak to w Polsce, jej zespół, zajmuje się próbami uzyskania komórek tkanki kostnej, z komórek macierzystych uzyskanych omawianą metodą.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
09-10-2012 16:39 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
>To już się dzieje. m.in w Polsce, jest kilka zespołów, które zajmują się badaniami nad ukierunkowaniem rozwoju komórek macierzystych. Zespoły te, przed wspomnianymi odkryciami miały problemy z pozyskiwaniem komórek macierzystych, obecnie staje się to łatwiejsze i nie budzi protestów ze strony niedouczonych obrońców mitów (w mediach mówi się o metodzie nie wzbudzającej kontrowersji etycznych).

Tak, tylko, że mówisz o trochę innym problemie. Nasi naukowcy zajmują się kierunkowaniem rozwoju komórek będących pierwotnie macierzystymi tak, żeby dawały odpowiednie do hodowanego narządu komórki zróżnicowane. W uproszczeniu można powiedzieć, że badają czynniki dzięki którym można pokierować różnicowaniem w ten sposób, że wyhodujemy np. kość a nie nerkę lub też odwrotnie. Prof. Yamanaka zrobił krok odwrotny i zbadał co jest potrzebne, żeby zwykłą komórkę zamienić w macierzystą. A co do wykorzystania faktu odkrycia prof. Yamanaki to pomogło ono naszym naukowcom o tyle, że poznali czynniki działające przeciwnie do tych, których oni sami szukają, a to już dużo.

>Wczoraj po południu w radiowej "Trójce" wypowiadała się pani, której nazwiska nie pamiętam, o tym jak to w Polsce, jej zespół, zajmuje się próbami uzyskania komórek tkanki kostnej, z komórek macierzystych uzyskanych omawianą metodą.

Co do kości czy tkanki tłuszczowej, to komórki macierzyste już tam są. Nasi lekarze opracowali tylko (lub aż) sposób ich izolacji i wykorzystania w regeneracji narządów.

Jeśli chodzi o inżynierię tkankową to cieszyć może to, że na szczęście nie jesteśmy w tyle za resztą Europy, a wręcz przeciwnie mamy całkiem niezłe osiągnięcia na tym polu. Bardzo dobre ośrodki akademickie zajmujące się tym zagadnieniem znajdują się m.in. w Gdańsku, Poznaniu, Warszawie i mojej rodzinnej Bydgoszczy.

"Obrońcy mitów" o których wspominasz w swojej wypowiedzi to niestety w większości fanatycy religijni, głównie katoliccy. Oni niestety wszędzie węszą działania niezgodnie z ich i tak sprzeczną przecież "etyką"!

Jako lekarz rozpoczynający właśnie specjalizację z chirurgii bardzo interesuję się tą wspaniałą dziedziną wiedzy. Szkoda tylko, że tutaj jest ona mało popularna i dyskusja nie jest zbyt zażarta
10-10-2012 10:11 
 Ocena 1 na 1
Przemek J. (3008 punktów)
>Tak, tylko, że mówisz o trochę innym problemie.

Chętnie wdałbym się w dyskusję na ten temat, ale jestem ignorantem w tej tematyce. Wiem tyle ile w ostatnim czasie ukazało się w mediach, przy okazji przyznania Nobla, więc żaden ze mnie interlokutor. Jednakże pozwolę sobie jeszcze na kilka słów w obronie mojego stanowiska. Ja nie zrównuję wzmiankowanych badań polskich badaczy z odkryciem noblisty. Ja tylko pokazuję, że już dzisiaj nauka czerpie wymierne korzyści z jego odkrycia, być może niezbyt jasno to napisałem ale ja również widzę, że mowa o różnych problemach i chyba tak to napisałem.

>Co do kości czy tkanki tłuszczowej, to komórki macierzyste już tam są. Nasi lekarze opracowali tylko (lub aż) sposób ich izolacji i wykorzystania w regeneracji narządów.

I chyba ponownie się nie zrozumieliśmy lub ja niezbyt uważnie słuchałem audycji radiowej. Z tego co ja wiem i rozumiem na tę chwilę, to z komórki macierzystej można uzyskać komórki dowolnej tkanki. Noblista pokazał światu jak z wyspecjalizowanej komórki uzyskać komórkę macierzystą. Polski zespół badawczy próbuje teraz z tej komórki macierzystej uzyskać wyspecjalizowaną komórkę wybranej tkanki (tu: kostnej). Cały problem polega na tym, że nie bardzo wiadomo jakim procesom podlega owa specjalizacja komórki i co trzeba zrobić, żeby z komórki macierzystej uzyskać komórką o z góry ustalonej specjalizacji. Tu jest właśnie rola zespołów badawczych na całym świecie: odkryć jakie procesy zachodzą w trakcie powstawania owych komórek tkankowych i jak tymi procesami kierować. Tak ja to rozumiem.

W wszystko po to, żeby w którymś momencie potrafić wyhodować dowolny organ, który mógłby zastąpić chory lub uszkodzony. Po raz kolejny mamy okazję odkryć piękno czasów, w których żyjemy: na naszych oczach tworzy się historia, a ludzie biorący w tym udział są tuż obok nas. Jeszcze bliżsi dzięki mediom.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
11-10-2012 15:49 
 Ocena 1 na 1
Olek Mularski (3178 punktów)
Mylisz parę pojęć, dokładnie przeanalizuj moją wypowiedź, nie jest napisana trudnym specjalistycznym językiem. Napisałem w niej, że komórki macierzyste w tkance kostnej (osteoblasty) już są. Po co je więc specjalnie tworzyć i nakłaniać do produkcji osteocytów (komórek kości), skoro one same ją w normalnych warunkach produkują. Bez nich nie goiłyby się złamania! Problem jest tylko z ich izolowaniem i hodowlą! Jeśli chodzi o możliwość zrobienia z nich komórek multipotencjalnych, to na taki pomysł nikt jeszcze nie wpadł.
Ale ideę żeś wymyślił ciekawą- uczynić osteoblasty multipotencjalnymi (no i nie wyhodować nowotworu ) Brzmi zachęcająco. Szkoda, że jesteś medycznym laikiem, a nie lekarzem czy biologiem molekularnym. Byłby to niezły materiał może nie na nobla ale na habilitację na pewno! Odkrycia i wynalazki często rodzą się przez przypadek lub początkowo są uznawane za "wariactwo".
10-10-2012 11:41 
 Ocena 2 na 2
KarolG (2892 punktów)
>Tu właśnie pojawiają się moje wątpliwości, w łańcuchu pobierania i przechowywania komórek macierzystych może tak wiele rzeczy pójść nie tak, że nawet osoby płacące słono za przywilej posiadania owej "polisy", mają stosunkowo małe szanse by z niej skorzystać.
Piszesz o innej rzeczy. Banki komórek macierzystych z krwi pępowinowej to oczywiście dobry sposób na zarabianie pieniędzy przez firmy, które to oferują. Sama idea jednak pewnie jest słuszna. Niestety diabeł tkwi w szczegółach, w tym przypadku tym szczegółem jest stosunek zysków do kosztów. To coś w rodzaju polisy ubezpieczeniowej; usługa, w której wielu płaci, ale bardzo niewielu dostanie cokolwiek w zamian.
Sytuacja będzie zupełnie inna, gdy będziemy mogli tanio przeprogramować zróżnicowane komórki, pobrane od pacjenta i hodować z nich nowe, często inne tkanki. Żadnych banków krwi pępowinowej, problemów z oszołomami, zmarnowanych zasobów itd. To właśnie tą drogę otworzyli tegoroczni nobliści.

Thank God, I'm an atheist
Arkadiusz_O (317 punktów)
>Anglik John Gurdon i Japończyk Shinya Yamanaka zostali uhonorowani przez Akademię Noblowską za
>prace nad indukowanymi pluripotentnymi komórkami macierzystymi, t.j. komórkami, które zostały
>przekształcone w macierzyste ze zróżnicowanych, "dorosłych" komórek

Przypomnę, że nasi wybitni specjaliści (m.in. od chodzenia po wodzie) z laboratorium św. Antoniego w Sokółce, potrafią dokonać przemiany nieosolonego, gotowanego ryżu w mięsień sercowy. To jest dopiero jazda, kopara opada.

A.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365