 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-10-2013 17:34 | knx90 (664 punktów) | Kupno sowy | Z tego co się orientuję to najpierw trzeba przebyć kurs sokolnictwa żeby móc legalnie kupić sowę. Czy ktoś z was miał jakieś doświadczenia w tej materii? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | >Z tego co się orientuję to najpierw trzeba przebyć kurs sokolnictwa żeby móc legalnie kupić sowę. >Czy ktoś z was miał jakieś doświadczenia w tej materii?
Kiedyś znalazłem młodą sowę, ale uciekła. Nie mam kursu. Pomogłem?
|
|
 | | knx90 (664 punktów) | > >Z tego co się orientuję to najpierw trzeba przebyć kurs sokolnictwa żeby móc legalnie kupić sowę.> >Czy ktoś z was miał jakieś doświadczenia w tej materii?> Kiedyś znalazłem młodą sowę, ale uciekła. Nie mam kursu. Pomogłem?Nie szukałeś jej?
|
|
|  | 1 na 1 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > >Kiedyś znalazłem młodą sowę, ale uciekła. Nie mam kursu. Pomogłem?> Nie szukałeś jej?  Szukam cały czas. Tymczasem robię Kurs Obsługi Sów oraz wyrabiam niezbędne pozwolenia.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Cytat:2. Jak zostać sokolnikiem? Na pytanie to odpowiedziałem już w dziale "Jak zacząć" ale dla pewności podsumuję te spostrzeżenie raz jeszcze poniżej: a) Po pierwsze jeśli chcemy polować z ptakiem konieczna jest przynależność do PZŁ, a więc musimy zostać myśliwym, następnie zdać egzamin sokolniczy (poprzedzony kursem kończącym staż sokolniczy) i na końcu uzyskać uprawnienia do łowienia zwierzyny przy użyciu ptaków łowczych od Ministra Środowiska b) Jeśli chcemy tylko latać z ptakiem wówczas wystarczy posiadać wiedzę jak go układać i mieć do tego warunki po czym kupić ptaka z legalnej hodowli z odpowiednimi dokumentami i zarejestrować go w starostwie powiatowym.c) Kiedy już jesteśmy myśliwymi można (ale nie trzeba) zapisać się do "Gniazda sokolników" co pozwoli nam na spotykanie ludzi dzielących tą samą pasję. Przepisy prawne określające zasady uprawiania sokolnictwa oraz trzymania gatunków chronionych (wszystkie ptaki drapieżne) ciągle się zmieniają dlatego trzeba na bieżąco je śledzić. (źródło)
|
|
 | 1 na 1 | knx90 (664 punktów) | To wszystko już czytałem, ale jestem ciekaw czy wśród nas są ludzie z tego typu doświadczeniami/pasjami jak sokolnictwo.
|
|
|  | 4 na 4 | sinapis (1725 punktów) | >To wszystko już czytałem, ale jestem ciekaw czy wśród nas są ludzie z tego typu doświadczeniami/pasjami jak sokolnictwo.
A jak to się uprawia sokolnictwo z sową? Nocą i na myszy?
|
|
| |  | | Olek Mularski (3178 punktów) | >A jak to się uprawia sokolnictwo z sową? Nocą i na myszy?
Jeśli tą sową będzie puchacz to nie koniecznie, gdyż ten jest w stanie zabić ofiarę ważącą nawet 15-17 kg. W jego naturalnym jadłospisie znajdują się między innymi zające, koty domowe, dzikie gęsi, czaple, głuszce i cietrzewie. Regularnie poluje na inne duże ptaki drapieżne jak m.in jastrzębie, myszołowy, kanie oraz inne gatunki sów. To i tak mało! Odnotowano skuteczne ataki puchacza na lisy, psy a nawet młode sarny. Ponadto z puchaczem można by spokojnie polować przez całą dobę, gdyż równie dobrze widzi w dzień jak i w nocy.
|
|
| | |  | | i.czaplicka (5782 punktów) | Prawda. Chodzilam kiedys z psami po ciemku, na whippetke jakis duzy ptak robil najazdy, ale byl wyplaszany przez greyhounda. Wygladal jak puchacz. Whippetka 17 kg, 50 cm w klebie.
|
|
| | |  | | sinapis (1725 punktów) | >Jeśli tą sową będzie puchacz to nie koniecznie, gdyż ten jest w stanie zabić ofiarę ważącą nawet 15-17 kg. W jego naturalnym jadłospisie znajdują się między innymi zające, koty domowe, dzikie gęsi, czaple, głuszce i cietrzewie. Regularnie poluje na inne duże ptaki drapieżne jak m.in jastrzębie, myszołowy, kanie oraz inne gatunki sów. To i tak mało! Odnotowano skuteczne ataki puchacza na lisy, psy a nawet młode sarny. Ponadto z puchaczem można by spokojnie polować przez całą dobę, gdyż równie dobrze widzi w dzień jak i w nocy.
Nie uzyskawszy odpowiedzi tutaj, postudiowałem temat i dowiedziałem się, że owszem, sowy dają się ułożyć do sokolnictwa i nawet, przy użyciu odpowiedniego sprzętu, można "sowie" sokolnictwo uprawiać nocą.
|
|
7 na 7 | worek kości (2937 punktów) | Po co Ci sowa, mugolu?
bembergiem w berg
|
|
 | | knx90 (664 punktów) | Formalnie - odkrywam nowe pasje. Nieformalnie - mam plan dostać się do Bohemian Grove.
|
|
|  | 7 na 7 | worek kości (2937 punktów) | >mam plan dostać się do Bohemian Grove.
Nie wiem, tam ponoć przyjmują tylko jaszczuroludzi. Tak słyszałem. Wolę nie mówić gdzie.
bembergiem w berg
|
|
| |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
>Nie wiem, tam ponoć przyjmują tylko jaszczuroludzi. Tak słyszałem. Wolę nie mówić gdzie.
Zdradź sekret,gdzie to słyszałeś i czy jest to wiarygodne źródło. Może się skuszę......
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | |  | | worek kości (2937 punktów) | >Zdradź sekret
A nie zdradzę.
bembergiem w berg
|
|
| | | |  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
>A nie zdradzę.
Pozbawiasz mnie możliwości doświadczenia niezwykłych przeżyć.....
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | >>A nie zdradzę. >Pozbawiasz mnie możliwości doświadczenia niezwykłych przeżyć.....
A może ratuje Ci tyłek? Wiesz, mniej wiesz, dłużej żyjesz itd.
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) | >A może ratuje Ci tyłek? Wiesz, mniej wiesz, dłużej żyjesz itd.
Chcesz,żebym umarł w nieświadomości ?!?!
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | worek kości (2937 punktów) | > Chcesz,żebym umarł w nieświadomości ?!?!Tak. 
bembergiem w berg
|
|
| | | | | |  | | Ksysio (19 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | Wiecie co? Mam w domu mysz. Czy na to potrzebne jest pozwolenie, certyfikat i specjalny kurs?
Może spróbujemy na tym forum znaleźć najgłupsze przepisy znane w Polsce? Tylko nie wiem, czy forum ma wystarczająco miejsca na serwerach....
|
|
2 na 2 | sabek (1444 punktów) | Sowę - pojęcia nie mam. Wiem, że na kukułkę nie trzeba kursu. Mam jedną, na ścianie, w zegarze. Co pół godziny wyskakiwała i wrzeszczała: "ku-ku!" "ku-ku!". Wnerwiało mnie to, więc wykombinowałem, jak ją uciszyć. Nie napiszę jak, bo to dość drastyczne (jak ktoś ma ten sam problem - mogę napisać na priv). Mam nadzieję, że nie złamałem w ten sposób Ustawy o ochronie zwierząt? Niestety, zegar pokazuje teraz stale 19:55. Nie wiem, ale mam wrażenie, że ta awaria zegara jest jakoś związana z milczeniem kukułki. O ile wiem, sowy też wydają dźwięki (na pewno puchacze), co może być denerwujące. W razie uciszenia sowy mogłoby wystąpić to samo, co u mnie - w niewyjaśniony sposób jakiś zegar może stanąć, analogicznie, jak w przypadku mojej kukułki, choć pewności nie mam. Miej to na względzie! Mam nadzieję, że pomogłem
|
|
2 na 2 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Z tego co się orientuję to najpierw trzeba przebyć kurs sokolnictwa żeby móc legalnie kupić sowę. >Czy ktoś z was miał jakieś doświadczenia w tej materii?
Zdecydowanie jestem przeciwna hodowaniu dzikich zwierząt w domu. To egoistyczne, pretensjonalne i na ogół, nielegalne. Zostaw sowę w spokoju! To ptak, który powinien żyć na wolności, a w niewoli nigdy nie będziesz mógł stworzyć jej odpowiednich warunków. Poza tym, wszystkie ptaki drapieżne są w Polsce pod ochroną i jeśli takiego kupisz, na 99% zrobisz to nielegalnie. Lepiej weź pieska ze schroniska.
|
|
 | 6 na 6 | i.czaplicka (5782 punktów) | Racja, o ile chodzi o zakup zwierzecia. Ja, z racji zawodu bylam wlascicelem kilku ptakow chronionych. Ludzie przyniesli. Nawet sie dowiadywalam w Urzedzie Miejskim, czy moge dostac pozwolenie. Nie. Wiec swiadomie lamalam prawo. Jaskolke oknowke nawet wyprowadzalam na spacery. Przyniosla mi ja klientka. Ptaszek byl mlody, mial zlamane skrzydlo. Kobieta twierdzila, ze wypadl z gniazda. Usilowala karmic surowa kasza. Przyszla z dzieciakiem, ktory traktowal ptaszka jak zabawke. I to on prawdopodobnie skrzydlo zlamal. Potem, gdy zaczela latac, spadala z wysokosci czwartego pietra i nic jej nie bylo. Ptaszek byl odwodniony(od poprzedniego dnia nie dostal wody), utracil mase krwi z otwartego zlamania. Nie bylo szans na drutowanie, nie przezyl by. Skrzydlo pozostalo krotsze, ptak mogl startowac skaczac z wysokosci, jak upadl na ziemie, to na piechote do mnie wracal. Najczesciej wolal przerazliwie, jak bieglam z jednej strony, a on z drugiej. Nauczyl sie (od angielskiej nazwy house martin nazwany Marcinkiem) wykorzystywac prady powietrzne, wznosil sie powyzej czteropietrowych budynkow. Na poczatku patrzyl na mnie, jakby chcial zamordowac. Potem najbardziej oddane stworzenie. Biegal po sciezce jak miniaturowy dinozaur i lapal mrowki. Trzymalam go w lecznicy, luzem, w domu tylko w pudle. Mialam greyhounda i whippetke - taki duet jest w stanie upolowac wszystko. W lecznicy najczesciej siedzial na biurku, jezeli sie wystraszyl jakiegos zwierzecia, to sie chowal za monitor. Czasem rozmawialam z klientem, a tu tup-tup wylazil ptaszek. Ulubionym miejscem do spania byla drukarka- ta szczelina, gdzie sie papier wklada. Kiedy sie zepsula, zanioslam do naprawy, i mowie, ze w srodku moga byc ptasie kupki. Jakos dziwnie sie na mnie patrzyli. Wazyl tak malo, ze kiedy spacerowal po podkoszulku to czulam go tylko, jak pazurki sie przebijaly przez material. Malenstwo o nieprawdopodobnej sile woli, mimo kalectwa sam zaczal latac, bardzo ryzykownie.
O jerzyku juz kiedys pisalam.
Tez jestem przeciwna trzymaniu dzikich zwierzat w domu. jest tyle gatunkow udomowionych, ze kazdy znajdzie cos dla siebie. Sowy oswajaja sie trudno, w ogole sa nielatwe w utrzymaniu. Kiepsko poddaja sie tresurze, podobno w czasie krecenia Harry pottera byly klopotliwe, wiekszosc ich "wyczynow" to efekty specjalne.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|