Przy niedzielnym pałaszowaniu różnorakich kulinarnych dóbr, przełączyłem kilka kanałów w telewizji i trafiłem na przemówienie byłego prezydenta L.Wałęsy który "w swoim stylu" przemawiał - mówił o tym, że dziś potrzebna jest nowa ekonomia, nieoparta o "komunistyczną ekonomię", ani o "kapitalistyczną, która nie przetrwa tego stulecia". Oraz co, według niego, najważniejsze, jest potrzeba ustalenia między religiami, których jest *kilka* a niewierzącymi laickiego dziesięć przykazań, przepisu, według którego, cytuję "powinniśmy wychowywać dzieci, przyszłe pokolenia, sądownictwo oraz cały świat".
Jak się zapatrujecie na taką wersję wydarzeń? *chrup* |