 |
"W bólach rodzić będziesz." Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-03-2009 17:45 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | "W bólach rodzić będziesz."
13 na 13 | Własnie przeczytałam, ze SLD planuje przedstawienie projektu ustawy o znieczuleniu przy porodzie i piorun we mnie strzelił. Dlaczego nie ma ustawy o znieczuleniu prze wycinaniu wyrostka robaczkowego, wrastajacego paznokcia czy przy usuwaniu zębów? Czy w cywilizowanym kraju nie powinno być regułą, że wszystkie bolesne procedury medyczne powinny podlegac znieczuleniu? Czy to, że kobiety zmusza się do niepotrzebnego cierpienia ma coś wspólnego z biblijnym nakazem "w bólach rodzić bedziesz?". Dlaczego Kościół i kręgi przykościelne tak bardzo sprzeciwiają się temu, żeby rodząca kobieta miała prawo do uśmierzenia bólu? Dlaczego politycy znajdują pieniądze na wysyłanie wojska do krajów, które wcale sobie tego nie życzą, a refundację znieczulenia przy porodzie uważaja za zbyt kosztowną? Argument, że ból porodowy jest naturalny jakoś w ogóle do mnie nie przemawia. Jest on tak samo naturalny, jak ból przy amputacji nogi, a nikt nie domaga się aby kończyny "ciąć na żywca", chociaz niewątpliwie jest to możliwe. Może gdyby jednemu panu posłowi z drugim panem biskupem wepchnąć bez znieczulenia arbuza do tyłka, to uznaliby, że znieczulenie i inne korzyści z postępu w medycynie należą sie nie tylko żołnierzom rannym na polu walki, ale także rodzącym kobietom. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | Gosia (9452 punktów) | Odp: "W bólach rodzić bedziesz." | Sama znasz odpowiedź... > Może gdyby jednemu panu posłowi z drugim panem biskupem wepchnąć bez znieczulenia >arbuza do tyłka, to uznaliby, że znieczulenie i inne korzyści z postępu w medycynie należą sie nie tylko żołnierzom rannym na polu walki, ale także rodzącym kobietom. ...im ten ból niestraszny, bo cudzy. Nie istnieje możliwość by go doświadczyli na własnej skórze, to co będą sobie głowę zawracać babskimi sprawami, przecież na ich "dostojnych" barkach spoczywają losy całego świata i połowy Ameryki.
|
|
 | 2 na 2 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Nie istnieje możliwość by go doświadczyli na własnej skórze [...].
Gosiu, to zależy od głębokości penetracji i od średnicy obiektu penetrującego. A czy to jeszcze skóra, to już kwestia czysto medyczna, na której wszyscy znać się nie muszą.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | 1 na 1 | metsys (1088 punktów) | >Sama znasz odpowiedź... >> Może gdyby jednemu panu posłowi z drugim panem biskupem wepchnąć bez znieczulenia >>arbuza do tyłka, to uznaliby, że znieczulenie i inne korzyści z postępu w medycynie należą sie nie tylko żołnierzom rannym na polu walki,
Projekt składa SLD. Bóg nakazuje rodzić w bólach.
No to już wiem skąd pomysł ustawy. Wcale nie chodzi o innych ludzi i ich ból, a konkretnie o kobiety i bóle porodowe.
Miedzy SLD i Biblią raczej nie stawiałbym znaku równości. Podoba mi się ich sprytne podejście.
jestem jednym z miliardów szczęściarzy pośród bilionów pechowców, któremu udało się zobaczyć świat...
|
|
7 na 7 | Pabloss (4221 punktów) | W 100% zgadzam się z Tobą, choć akurat mam to szczęście, że bólów w trakcie porodu nigdy nie zaznam (no może kamieni nerkowych ale to co innego). Projekt SLD jest wielkim wybawieniem dla kobiet, choć przyznam że dziwi mnie to, że liczne grona kobiet wypowiadają się, że lepiej jest cierpieć byle tylko nie dostać zastrzyku niosącego ulgę. Co gorsze lekarze mając wielokrotnie w dupie rodzące kobiety robią wszystko aby nie pomóc im w bólu, no chyba że da się im w łapę lub samemu zafunduje (jak się dostanie receptę) odpowiedni specyfik. O kościele nawet nie wspominam, bo ten z reguły krytykuje wszystko co "nie jest po bożemu". Organizacja ta chyba wyznaje zasadę, że skoro Maryja cierpiała rodząc boga, to niech każda inna pocierpi na chwałę bożą. W odniesieniu do rodzących kobiet to problemem jest to, że większość opiekujących sie nimi lekarzy to fececi, którzy sami nie wiedząc co to za ból (z książki tego nie wyczytają) nie starają się nawet zrozumieć proszących o zastrzyk kobiet. Na zachodzie już dawno rozwiązano ten problem, no ale my to Polska, która dopiero rusza po standardy światowe w zakresie położnictwa, choć pierwsze jaskółki zmian już widac od kilku lat. Oby tak dalej. Zasada powinna byc prosta - każda kobieta według swojego uznania, odporności na ból, ewentualnie przeciwskazań medycznych powinna sama decydować co dla niej jest dobre.
Z innymi rodzajami bólu jakie nas dopadają jest też fatalnie, bo o znieczulenia albo musimy się upominać albo dopłacać by "nie bolało". Dziwi mnie to, zwłaszcza, że ból jako taki jest już zdefiniowany jako jednostka chorobowa wymagająca leczenia. Jesli tak trudno jest wymusić pomoc w tym zakresie to pewno chodzi o kasę - ty sobie pocierpisz a nam więcej mamony zostanie w NFZ np: na budowę lub remont pałaców.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Zasada powinna byc prosta - każda kobieta według swojego uznania, odporności na ból, ewentualnie przeciwskazań medycznych powinna sama decydować co dla niej jest dobre.
Dlaczego tylko kobiety? Każdy człowiek powinien sam decydować o sobie. Przypomnę (dzisiaj już) niepojęty gest Rilkego, który umierając w cierpieniu świadomie odmówił przyjmowania środków znieczulających, bo chciał mieć swoją śmierć, a nie śmierć sfabrykowaną przez lekarzy. Chciał umrzeć jako wolny człowiek. Podejrzewam, że gdyby był kobietą, postąpiłby podobnie. A tak na marginesie: dlaczego nie znieczulać przychodzące na świat dzieci, żeby i one nie czuły przecięcia pępowiny?
|
|
|  | 1 na 1 | Pabloss (4221 punktów) | Oczywiście, że każdy powinien decydowac o sobie - ale akurat w tym wypadku pisałem o kobietach, więc nie uogólniałem.
|
|
 | 7 na 7 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | Projekt SLD jest wielkim wybawieniem dla kobiet... No właśnie tu sie z tobą nie zgadzam. Moim zdaniem nie powinno być osobnej ustawy dotyczącej łagodzenia bólu przy porodzie. TO POWINIEN BYĆ STANDARD! Kobieta nie jest jakimś oddzielnym gatunkiem. Powinna obowiązywać jedna, ogólna zasada zarówno dla kobiet i dla mężczyzn: jak boli, to uśmierzamy. Taka oddzielna ustawa powoduje, że ból porodowy traktuje się jako jakiś szczególny rodzaj bólu, który w zależności od "widzimisię" polityków łagodzimy, a jak im się "odwidzi", to mozna tę szczególna ustawę znieść (np. z powodów finansowych albo światopoglądowych).
|
|
|  | 2 na 2 | Pabloss (4221 punktów) | Ale jak sie nie ma tego czego nie ma to lepsze to co się chce wprowadzić  . Wszytko co pomaga człowiekowi powinno być standardem no ale jesli tego nie ma to nie ma co pisać o nierealnej sytuacji. Nawet nie mamy pewności czy projekt SLD przejdzie, więc w sumie nadzieja jest przedwczesna....warto jednak kibicowac temu, żeby coś zaczeło się zmieniać.
|
|
|  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | Moim zdaniem nie powinno być osobnej ustawy dotyczącej łagodzenia bólu przy porodzie. TO POWINIEN BYĆ STANDARD! Kobieta nie jest jakimś oddzielnym gatunkiem. Powinna obowiązywać jedna, ogólna zasada zarówno dla kobiet i dla mężczyzn: jak boli, to uśmierzamy.
Jasne, że tak powinno być, tyle że należałoby to uwzględnić w rozliczeniach z NFZem, bo- zdaje się- na razie dzielni urzędnicy nie bardzo chcą szpitalom za znieczulanie porodu kasę oddawać. Z tym, że rzeczywiście powinno wystarczyć rozporządzenie jakieś porządkujące problem.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Kobieta nie jest jakimś oddzielnym gatunkiem. Powinna obowiązywać jedna, ogólna zasada zarówno dla kobiet i dla mężczyzn: jak boli, to uśmierzamy.Nie mam żadnej wiedzy na ten temat, stąd moje pytanie. Czy nie ma przeciwwskazań do stosowania znieczulenia w tym przypadku(poród)? Czy nie niesie to za sobą jakichś negatywnych konsekwencji? Może kobieta powinna czuć, że rodzi? Inna sprawa, że coraz więcej kobiet życzy sobie cesarskiego cięcia. I to w sytuacji, kiedy nie ma powodu, by je robić. Rozpleniło się to niemiłosiernie. Skąd się to bierze - wygodnictwo? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Uważam, że poród powinien przebiegać w naturalnej pozycji - kucznej. Czytałem na ten temat. Rodzenie na leżąco jest wbrew naturze i kształtowi kanału rodnego. Być może należałoby robić to w wodzie... Taka niby błahostka, ale to kwestia nadzwyczaj istotna. Powinno się tym zająć PSR. Jak to mówią - "diabeł tkwi w szczegółach".
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >Czy nie ma przeciwwskazań do stosowania znieczulenia w tym przypadku(poród)? Czy nie niesie to za sobą jakichś negatywnych konsekwencji? Może kobieta powinna czuć, że rodzi?
Niewielkie potencjalne skutki uboczne, ale za to lepsza współpraca kobiety przy porodzie, bo łatwiej jej się kontrolować- np. przeć jak każą.
>Inna sprawa, że coraz więcej kobiet życzy sobie cesarskiego cięcia. I to w sytuacji, kiedy nie ma powodu, by je robić. Rozpleniło się to niemiłosiernie. >Skąd się to bierze - wygodnictwo?
W większości rzeczywiście wygodnictwo. Ale także brak podstawowych cywilizowanych standardów- np. chociażby tego właśnie znieczulenia. Tak sobie myślę, że gdy cywilizacja wkroczy na porodówki wraz ze znieczuleniami, brakiem golenia i lewatywy, swobodnym wyborem pozycji, większym komfortem psychicznym etc, liczba cesarek ponownie spadnie. Pozdrawiam również.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > W większości rzeczywiście wygodnictwo. Ale także brak podstawowych cywilizowanych standardów- np. chociażby tego właśnie znieczulenia. Tak sobie myślę, że gdy cywilizacja wkroczy na porodówki wraz ze znieczuleniami, brakiem golenia i lewatywy, swobodnym wyborem pozycji, większym komfortem psychicznym etc, liczba cesarek ponownie spadnie.> Pozdrawiam również.Golenie genitaliów polecam każdemu, bez względu czy do porodu czy nie  Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Golenie genitaliów polecam każdemu, bez względu czy do porodu czy nie  > Pozdrawiam> AdamDe gustibus non est disputandum.
|
|
| | | |  | 5 na 5 | sukulent (2309 punktów) | Bardzo przepraszam, że wchodzę w fizjologię może zbyt głęboko, ale sam zaczęłaś. W kwestii lewatywy: - skurcze parte powodują totalne wypieranie wszystkiego ze wszystkiego. W tym stolca z odbytnicy. Dla noworodka umazanie się w stolcu nie jest najlepszym startem, jaki możemy sobie wyobrazić, więc może przemyśl swój energiczny protest? - po porodzie, bez znaczenia czy dołem, czy operacyjnym, ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę to zaparcie. Boli, utrudnia powrót do funkcji, ba, źle wpływa na karmienie. To drugi powód do przemyśleń, czy lewatywa jest "be". Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | >Bardzo przepraszam, że wchodzę w fizjologię może zbyt głęboko, ale sam zaczęłaś. >W kwestii lewatywy: >- skurcze parte powodują totalne wypieranie wszystkiego ze wszystkiego. W tym stolca z odbytnicy. Dla noworodka umazanie się w stolcu nie jest najlepszym startem, jaki możemy sobie wyobrazić, więc może przemyśl swój energiczny protest? >- po porodzie, bez znaczenia czy dołem, czy operacyjnym, ostatnia rzecz, na jaką masz ochotę to zaparcie. Boli, utrudnia powrót do funkcji, ba, źle wpływa na karmienie.
Lewatywa bez pytania jest niewątpliwie niewłaściwa niezależnie od fizjologii, a to właśnie na naszych porodówkach niejednokrotnie uskuteczniano. Bo to, że jakiekolwiek procedury wykonywane bez zgody pacjentki są niezgodne z prawem to już "mały pikuś".
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Lewatywa bez pytania jest niewątpliwie niewłaściwa niezależnie od fizjologii, a to właśnie na naszych porodówkach niejednokrotnie uskuteczniano. Bo to, że jakiekolwiek procedury wykonywane bez zgody pacjentki są niezgodne z prawem to już "mały pikuś".Cokolwiek robione bez zgody pacjenta jest niewłaściwe i niezgodne z prawem. Figiel w tym, że w poście, na który odpowiadałam nie pisałaś o zgodzie, czy pytaniu o zgodę na procedurę, ale o samej procedurze. Toteż do samej procedury się odniosłam. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | OK- mój brak precyzji się odezwał. Rzecz w tym, że (na szczęście coraz rzadziej) nasz personel ma nieprzyjemny zwyczaj wymuszania rozmaitych procedur niezależnie od tego czy są niezbędne czy tylko zalecane.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Lewatywa jest fajna tylko wtedy kiedy robi się ją sobie samemu  Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Lucyna Sępska Quenallata (4714 punktów) | >Czy nie ma przeciwwskazań do stosowania znieczulenia w tym przypadku(poród)? Czy nie niesie to za sobą jakichś negatywnych konsekwencji? Może kobieta powinna czuć, że rodzi? >Inna sprawa, że coraz więcej kobiet życzy sobie cesarskiego cięcia. I to w sytuacji, kiedy nie ma powodu, by je robić. Rozpleniło się to niemiłosiernie. >Skąd się to bierze - wygodnictwo?
Rzeczywiście Zbyszku nie masz wiedzy na ten temat. Więc odpowiadam: 1) Nie, kobieta nie musi czuć, że rodzi. Znieczulenie wewnątrzoponowe (podawane w kręgosłup i znieczulające od pasa w dół) jest od wielu lat stosowane w krajach zachodnich. Nie wyłącza ono świadomości kobiety, a więc pozwala na normalne odbycie porodu a jedynie znosi ból. 2) Cesarskie cięcie nie wynika z wygodnictwa kobiet, a właśnie z obawy przed bólem. Ponieważ jest ono poważną operacją chirurgiczną, wymaga znieczulenia i pomimo tego, że kobieta dłużej dochodzi do siebie, to unika samego bólu porodowego, który wierz mi Zbyszku, jest bardzo, bardzo, bardzo nieprzyjemnym przeżyciem. Wprowadzenie możliwości bezpłatnego znieczulenia znacznie zmniejszyłoby liczbę cesarskich cięć "na żądanie" (oczywiście nie mówię o cięciach wykonywanych ze wskazań medycznych takich jak np. bardzo duże dziecko, stan zdrowia matki itp.)
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>Czy nie ma przeciwwskazań do stosowania znieczulenia w tym przypadku(poród)? Czy nie niesie to za sobą jakichś negatywnych konsekwencji? Może kobieta powinna czuć, że rodzi? >>Inna sprawa, że coraz więcej kobiet życzy sobie cesarskiego cięcia. I to w sytuacji, kiedy nie ma powodu, by je robić. Rozpleniło się to niemiłosiernie. >>Skąd się to bierze - wygodnictwo? >Rzeczywiście Zbyszku nie masz wiedzy na ten temat. Więc odpowiadam: >1) Nie, kobieta nie musi czuć, że rodzi. Znieczulenie wewnątrzoponowe (podawane w kręgosłup i znieczulające od pasa w dół)
To znieczulenie nazywa się "zewnątrzoponowe", w skrócie "zzo".
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> 2) Cesarskie cięcie nie wynika z wygodnictwa kobiet, a właśnie z obawy przed bólem. Ponieważ jest ono poważną operacją chirurgiczną, wymaga znieczulenia i pomimo tego, że kobieta dłużej dochodzi do siebie, to unika samego bólu porodowego, który wierz mi Zbyszku, jest bardzo, bardzo, bardzo nieprzyjemnym przeżyciem. (wytłuszczenie moje) Pytałem żonę, czy miała znieczulenia (1987) i (1990). Tylko się zaśmiała... > Wprowadzenie możliwości bezpłatnego znieczulenia znacznie zmniejszyłoby liczbę cesarskich cięć "na żądanie" (oczywiście nie mówię o cięciach wykonywanych ze wskazań medycznych takich jak np. bardzo duże dziecko, stan zdrowia matki itp.)Czyli wszystko jasne. Należy poprzeć ten projekt, to racjonalne rozwiązanie. Oczywiście, jeżeli któraś z kobiet życzy sobie rodzenia "z bólem", nie należy jej tego przywileju odmawiać. Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Pozostaje kwestia pozycji.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > P.S: Pozostaje kwestia pozycji.> Prawda jest jedna...... pozycja też: 69. No, można odwrotnie.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > >P.S: Pozostaje kwestia pozycji.> > Prawda jest jedna...> ... pozycja też: 69.> No, można odwrotnie.  Po raz drugi w dniu dzisiejszym wybuchnąłem głośnym śmiechem, znów dzięki Tobie! Aż mi się humor poprawił. Powinieneś robić w psychoterapii...  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Przypomniało mi się, że mam imieniny(nie obchodzę!). Chyba skoczę po piwo...
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > P.S: Przypomniało mi się, że mam imieniny(nie obchodzę!). Chyba skoczę po piwo...WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!! 
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Dzięki serdeczne - Wam również.   Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Co - Burek się nie odzwyczaił?
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Adamiak (36436 punktów) | > P.S: Co - Burek się nie odzwyczaił?Po pierwsze: nie pije, tylko statystuje. Po drugie: nie Burek, tylko niektórzy mówią na to "pies".  Po trzecie: nie mój...  ... ale nie żałuję...  Na zdrowie
|
|
| | | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > Powinieneś robić w psychoterapii... Czasami robię - całe szczęście, że tylko chałupniczo.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > ...i kształtowi kanału rodnego.> Być może należałoby robić to w wodzie...> Taka niby błahostka, ale to kwestia nadzwyczaj istotna. Powinno się tym zająć PSR.Może wydelegować do porodów "trójki położnicze" złożone ze świadka Jehowy, katolika i członka PSR-u.? Tylko, że buddyści też będą chcieli, starozakonni nie odpuszczą... no i bez popa poród mało ważny... hm, może zacząć od powiększenia porodówek...?  Czy nie przeginasz z tą, potencjalną ingerencją PSR-u we wszystkie dziedziny życia publicznego, Zbyszku? Kształt bananów i średnicę ogórków już nam "ktoś" ustalał. > Jak to mówią - "diabeł tkwi w szczegółach".Oj, to prawda...  Pozdrawiam. P.S. Mogę się, jako niezrzeszony, mylić co do celów czy prerogatyw PSR-u, ale śmiać się nie przestanę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Może wydelegować do porodów "trójki położnicze" złożone ze świadka Jehowy, katolika i członka PSR-u.?> Tylko, że buddyści też będą chcieli, starozakonni nie odpuszczą... no i bez popa poród mało ważny... hm, może zacząć od powiększenia porodówek...?  Jesteś niezawodny - serdecznie się uśmiałem...   Nie zdarza mi się to za często.  > Czy nie przeginasz z tą, potencjalną ingerencją PSR-u we wszystkie dziedziny życia publicznego, Zbyszku?Uważam, że należy dążyć do racjonalnego państwa, tępić wszelkie absurdy, nielogiczności , bariery biurokratyczne - walczyć z inercją i zmuszać ludzi do myślenia. Wierzę, że jest to możliwe. Wczoraj żona płaciła w kasie Urzędu Miejskiego w Koszalinie podatek od nieruchomości. Okazało się, że nie można płacić kartą!!!  Codziennie o godz 08.10 i 20.10 w Polskim Radiu prI podają komunikat o stopniu zasilania gazem. Potencjalne zagrożenie już dawno mamy za sobą a oni dalej klepią to samo, bo "kiedyś ktoś tak zarządził". I zapomniał odwołać...  A ci w kółko: "stopień pierwszy, stopień pierwszy", (tzn., że nie ma żadnych ograniczeń). > Kształt bananów i średnicę ogórków już nam "ktoś" ustalał.Już zrezygnowali. > P.S. Mogę się, jako niezrzeszony, mylić co do celów czy prerogatyw PSR-u, ale śmiać się nie przestanę. Jesteś sympatykiem PSR? Zaloguj się do działu"Forum PSR". Umieść się na mapce: psr.racjon(*)SID=coutc17h6k0kdi5cvn001lhlq7 Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: A teraz jadę z synem motorem nad morze. Trochę adrenaliny z jazdy i sztormowego wiatru.
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > P.S: A teraz jadę z synem motorem nad morze. Trochę adrenaliny z jazdy i sztormowego wiatru.Chciałem Wam życzyć "miłego sztormu", ale się ugryzłem w język, swoim zębem bo Kobita śpi.  Chociaż: > Prawda jest jedna...... znaczy taka, że każdy ma tak miły sztorm, na jaki sobie zasłużył.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Chciałem Wam życzyć "miłego sztormu", ale się ugryzłem w język, swoim zębem bo Kobita śpi. O tej porze? - chyba ma już dość tej Twojej racjonalnej twórczości. > ... znaczy taka, że każdy ma tak miły sztorm, na jaki sobie zasłużył.  Nieźle dawało, na drodze do Mielna omal nie zwiało nas na pobocze... Cieszę się, że jesteś z nami.  Pozdrawiam (Kobietę również) - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | |  | 5 na 5 | sukulent (2309 punktów) | > Inna sprawa, że coraz więcej kobiet życzy sobie cesarskiego cięcia. I to w sytuacji, kiedy nie ma powodu, by je robić. Rozpleniło się to niemiłosiernie.> Skąd się to bierze - wygodnictwo?Słowo "wygodnictwo" jest tu conajmniej nie na miejscu. To jest całkowicie uzasadniony strach. Bywa, że wcale nie strach przed bólem, ale na przykład strach przed urodzeniem uszkodzonego zbyt długim niedotlenieniem dziecka. Zwiększony odsetek cesarek przełożył się na mniej "incydentów" okołoporodowych. Ginekolodzy za całkowicie wystarczające wskazanie uważają np. paniczny lęk kobiety przed porodem (niezależnie od tego, czy obawia się o siebie, czy o dziecko), bo panika i tak spowoduje konieczność konnwersji porodu w zabiegowy.
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
Fajnie, że zabrałaś głos w dyskusji, właśnie o Tobie myślałem pisząc mój post.  > To jest całkowicie uzasadniony strach.W kontekście Twoich poniższych wyjaśnień, z pewnością masz rację. To objaw zdrowej i racjonalnej oceny otaczającej nas rzeczywistości, analizy ryzyka, wszystkich pro i contra... > Bywa, że wcale nie strach przed bólem, ale na przykład strach przed urodzeniem uszkodzonego zbyt długim niedotlenieniem dziecka....czyli strach przed niekompetentnymi lekarzami. Potrafię to zrozumieć. Procent nieudaczników w Polsce jest spory, jak wynika z moich obserwacji. Lekarze nie są więc żadnym wyjątkiem. Po prostu rodzice byli lekarzami, to niech synek(córcia) też będzie... Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > ...czyli strach przed niekompetentnymi lekarzami. Potrafię to zrozumieć. Procent nieudaczników w Polsce jest spory, jak wynika z moich obserwacji. Lekarze nie są więc żadnym wyjątkiem.Zgadza się. Tyle, że nie jest to tylko polska przypadłość, jak sugerujesz. Błędna ocena, czy można jeszcze czekać, czy już trzeba ciąć zdarza się wszędzie i to mniej więcej z równą częstotliwością (myśląc skalą krajów) o podobnym stopniu rozwoju. Taka ocena opierana jest na odczycie KTG (przesłanka pośrednia) i klinicznym stanie rodzącej kobiety, co jedni robią lepiej, drudzy gorzej, w zależności od wiedzy i doświadczenia. Największa różnica jest pomiędzy poszczególnymi ośrodkami. Do tego dochodzą kwestie organizacyjne - jak szybko po takiej decyzji dostępna jest sala operacyjna, anestezjolog i tak dalej. > Po prostu rodzice byli lekarzami, to niech synek(córcia) też będzie...Chyba powinieneś zapoznać się z historią rodzin medycznych. W Polsce, tak jak na całym świecie, bardzo dużo wniosły do rozwoju medycyny. Podobnie z innymi profesjami. Córka Marii Skłodowskiej-Curie też była wybitnym fizykiem, podobnie jak matka nagrodzona nagrodą Nobla. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> ...historią rodzin medycznych. W Polsce, tak jak na całym świecie, bardzo dużo wniosły do rozwoju medycyny.Tacy "lekarze rodzinni".  No ale to statystycznie od "rodzinnych" pozostali są gorsi?  .
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > No ale to statystycznie od "rodzinnych" pozostali są gorsi? Pewnie, że nie. Nie są też gorsi, co suponował Zbyszek. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Nie są też gorsi, co suponował Zbyszek. Nie są lepsi, nie są gorsi, więc są tacy sami. O jakich zasługach zatem mówiłaś, pisząc do Zbyszka "Chyba powinieneś zapoznać się z historią rodzin medycznych. W Polsce, tak jak na całym świecie, bardzo dużo wniosły do rozwoju medycyny."? .
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) |
> O jakich zasługach zatem mówiłaś, pisząc do ZbyszkaO dużym wkładzie do rozwoju medycyny członków "medycznych rodzin". Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>O dużym wkładzie do rozwoju medycyny członków "medycznych rodzin". Tylko jaki on duży, skoro nie czyni ich bardziej zasłużonymi. A taki wkład to przeciętność. .
|
|
1 na 1 | Tronicki (280 punktów) | Przeciw refundacji, słuzba zdrowia winna byc prywatyzowana a nie uzalezniana od monopolu państwowego.
|
|
 | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >Przeciw refundacji, słuzba zdrowia winna byc prywatyzowana a nie uzalezniana od monopolu państwowego.
Refundacja oznacza według mnie finansowanie np. z prywatnego ubezpieczenia medycznego. Nie chodzi w naszej rozmowie o to, kto ma refundować.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
2 na 2 | Krupa (8 punktów) | Odp: "W bólach rodzić będziesz." | Projektu Sojuszu nikt nie poprze, bo rządzący boją się narazic kościołowi, tak więc drogie panie - w bólu rodzić będziecie niestety
|
|
 | 2 na 2 | Gosia (9452 punktów) | >Projektu Sojuszu nikt nie poprze, bo rządzący boją się narazic kościołowi
Nie jest to takie proste. Ustawa ustawą, ale co dalej? Poseł jeden z drugim będą znieczulać rodzące? Potrzebni są anestezjolodzy, a tych już dziś brakuje ( Związek Anestezjologów podaje, że około 900), niestety nie rosną jak grzyby po deszczu. Nie można wymagać od tych co są, by pracowali non stop. Tak więc zapewne drogie panie w bólu rodzić będą (te mniej zamożne, choć nie tylko. Zdarza się, że anestezjolog zmuszony jest do wyboru, kogo znieczulać najpierw, rodzącą, czy ofiarę wypadku), ale strach przed narażaniem się kościołowi nie ma tu wiele do rzeczy.Jak zwykle sprawa rozbije się o finanse.
|
|
|  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >Ustawa ustawą, ale co dalej? Poseł jeden z drugim będą znieczulać rodzące? Potrzebni są anestezjolodzy, a tych już dziś brakuje ( Związek Anestezjologów podaje, że około 900), niestety nie rosną jak grzyby po deszczu. Nie można wymagać od tych co są, by pracowali non stop. >Tak więc zapewne drogie panie w bólu rodzić będą (te mniej zamożne, choć nie tylko. Zdarza się, że anestezjolog zmuszony jest do wyboru, kogo znieczulać najpierw, rodzącą, czy ofiarę wypadku), ale strach przed narażaniem się kościołowi nie ma tu wiele do rzeczy.Jak zwykle sprawa rozbije się o finanse. > A to druga strona medalu, bo prawdą jest, że nam dramatycznie brakuje anestezjologów i z księżyca nowi nie spadną. Ale w tym momencie należy powiedzieć głośno, że kasy nam brak, a nie ideologizować. I powiedzmy sobie szczerze- znakomita część tzw. małej chirurgii też znieczulania nie wymaga- wiem, że do szycia ran się nie wzywa anestezjologów, ale jak oszczędzamy, to oszczędzamy- nie marnujmy środków znieczulających na bzdury.
|
|
| |  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >A to druga strona medalu, bo prawdą jest, że nam dramatycznie brakuje anestezjologów i z księżyca nowi nie spadną. Ale w tym momencie należy powiedzieć głośno, że kasy nam brak, a nie ideologizować. I powiedzmy sobie szczerze- znakomita część tzw. małej chirurgii też znieczulania nie wymaga- wiem, że do szycia ran się nie wzywa anestezjologów, ale jak oszczędzamy, to oszczędzamy- nie marnujmy środków znieczulających na bzdury.
Do szycia po porodzie znieczulenie jest raczej wskazane (jako kontynuacja zzo), szczególnie gdy są pęknięcia szyjki macicy i/lub było nacinane krocze.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >A to druga strona medalu, bo prawdą jest, że nam dramatycznie brakuje anestezjologów i z księżyca nowi nie spadną. Ale w tym momencie należy powiedzieć głośno, że kasy nam brak, a nie ideologizować. I powiedzmy sobie szczerze- znakomita część tzw. małej chirurgii też znieczulania nie wymaga- wiem, że do szycia ran się nie wzywa anestezjologów, ale jak oszczędzamy, to oszczędzamy- nie marnujmy środków znieczulających na bzdury.> Do szycia po porodzie znieczulenie jest raczej wskazane (jako kontynuacja zzo), szczególnie gdy są pęknięcia szyjki macicy i/lub było nacinane krocze.> Pozdrawiam> AdamMoją intencją tu była drwina- nie z koncepcji znieczulania porodu, ale z pomysłu oszczędzania na tychże znieczuleniach. Bo skoro na znieczulaniu porodu chcemy oszczędzać, to czemu nie na znieczulaniu innych procedur medycznych  Ale może wyraziłam się niejasno.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > Moją intencją tu była drwina- nie z koncepcji znieczulania porodu, ale z pomysłu oszczędzania na tychże znieczuleniach. Bo skoro na znieczulaniu porodu chcemy oszczędzać, to czemu nie na znieczulaniu innych procedur medycznych Ale może wyraziłam się niejasno.> Ja jestem cienki jeśli chodzi o wyczucie drwiny i ironii, mam to miejsce w mózgu użyte na inne rzeczy  Drobne zabiegi medyczne znieczula się miejscowo  Ból jest psychicznie obciążający i spowalnia gojenie się. Szkoda że nie wszyscy o tym wiedzą, nie trzeba byłoby nikogo przekonywać. Znieczulenie zzo do porodu powinno być nieodłączną częścią porodu, chyba że w przypadkach gdy byłyby przeciwwskazania medyczne. Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Drobne zabiegi medyczne znieczula się miejscowo Ból jest psychicznie obciążający i spowalnia gojenie się. Szkoda że nie wszyscy o tym wiedzą, nie trzeba byłoby nikogo przekonywać. Znieczulenie zzo do porodu powinno być nieodłączną częścią porodu, chyba że w przypadkach gdy byłyby przeciwwskazania medyczne.Mylisz się przyjacielu  . Jeżeli ból nie byłby istotnym aspektem funkcjonowania organizmu natura w drodze ewolucji pozbyła by się go jak wszystkiego co nie jest przydatne do niczego. Ból informuje Cię, że coś jest nie tak, że coś się goi, bo bolało mocniej, a za tydzień już mniej itd. Informuje Cię o kontuzjach, przestrzegając przed pogłębieniem się urazu itp itd. To samo tyczy się porodu. Ból i jego intensywność wskazuje czy idzie wszystko zgodnie z planem czy też nie. Ból podczas porodu jest wskaźnikiem czy kobieta wybrała odpowiednią dla siebie pozycję do porodu itd. Jest dla niej wskazówką jak ma się ułożyć żeby dziecko wylazło bez problemów. A teraz wyobraź sobie sytuację, że kobitka dostała szpryca i nie czuje bólu. Zatem nie wie bo nie czuje czy wybrała optymalną pozycję dla siebie. I teraz załóżmy, że nie wybrała optymalnej, a zatem pojawią się problemy, to trzeba będzie naciąć kroczę, to znowu co innego itd. Także ból jest sprzymierzeńcem człowieka, a nie jego wrogiem. Od natury mądrzejsi nie będziemy, bo ona na drodze ewolucji wypracowała rozwiązania przez miliony lat. Nie to żebym był wrogiem technologii, wręcz przeciwnie ale trzeba ją stosować z głową.
|
|
| | | | | |  | 6 na 6 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | Pogadamy jak będziesz rodził kamienie moczowe. Napisz wtedy jak Ci poszło.
Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
 | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Projektu Sojuszu nikt nie poprze, bo rządzący boją się narazic kościołowi, tak więc drogie panie - w bólu rodzić będziecie niestety  Ech, możemy postulować w ustawie aneks mówiący, że ze względów religijnych kobietom deklarującym się jako katoliczki znieczulenie nie będzie proponowane :>
|
|
|  | 5 na 5 | Piotr Kostrzewa (307 punktów) | Problem w tym że teiści z zasady forsują tylko jedną możliwość. Takie "ułatwienie" by żadna owieczka nie zboczyła z jedynej słusznej drogi. Co prawda okrutnie gwałci to wyznawaną miedzy innymi przez chrześcijan i katolików "wolną wolę". Z wiekiem przekonałem się że - paradoksalnie - nie liczą się czyny tylko to co i jak głośno się krzyczy.
Demokracja nie oznacza wolności. Niestety. Jest dyktaturą krzyczących głośniej.
off-topic mode off.
Sam fakt powstania projektu ustawy gwarantującej znieczulenie porodowe jest sygnałem o tym jakie w kraju mamy wielkie nierówności między płciami. W państwie gdzie oficjele rozpływają się nad niedola niewiast, pozują na dżentelmenów i ludzi w wielkiej estymie kobiety darzących, właśnie w sprawach poważnych - a dla męskiego rodu obcych - wychodzi miałkość zapewnień i słabość chęci.
Dlaczego kościół nie chce zniesienia bólu? To tak oczywiste. Właśnie ból, cierpienie - jest czymś co ludzi bardziej ku teizmowi prowadzi i doń przywiązuje. Powszechnym jest że ludzie doświadczeni przykrym przeżyciem mówią że "modlili się do boga by ten pomógł im znieść ból/uśmierzył go" etc. Dzięki temu że religia jest oderwana od logiki przyczyny i skutku ta właśnie taktyka jest niezwykle skuteczna. Ludzie szczęśliwi nie mają powodu by zaprzątać sobie głowę czymś tak wyimaginowanym jak bogowie!
Pozdrawiam.
|
|
| |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>nie liczą się czyny tylko to co i jak głośno się krzyczy. Rodzące krzyczą.
>Dlaczego kościół nie chce zniesienia bólu? To tak oczywiste. Właśnie ból, cierpienie - jest czymś co ludzi bardziej ku teizmowi prowadzi i doń przywiązuje. A do tego jest to okazją do skłócenia społeczeństwa. .
|
|
1 na 1 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | > Dlaczego Kościół i kręgi przykościelne tak bardzo sprzeciwiają się temu, żeby rodząca kobieta miała prawo do uśmierzenia bólu?Szczerze mówiąc, nie mogę uwierzyć w to, co piszesz. Kościół naprawdę sprzeciwia się znieczuleniom?  A przy okazji mam pytanie: ile kosztuje takie znieczulenie?
|
|
 | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >A przy okazji mam pytanie: ile kosztuje takie znieczulenie? > Koło 500zł.
|
|
2 na 6 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > Własnie przeczytałam, ze SLD planuje przedstawienie projektu ustawy o znieczuleniu przy porodzie i> piorun we mnie strzelił. Dlaczego nie ma ustawy o znieczuleniu prze wycinaniu wyrostka robaczkowego,> wrastajacego paznokcia czy przy usuwaniu zębów? Czy w cywilizowanym kraju nie powinno być regułą, że> wszystkie bolesne procedury medyczne powinny podlegac znieczuleniu? Czy to, że kobiety zmusza się do> niepotrzebnego cierpienia ma coś wspólnego z biblijnym nakazem "w bólach rodzić bedziesz?".Po pierwsze poród to nie procedura medyczna, tylko naturalna czynność organizmu, to tylko medycy zmedykalizowali tę czynność aby dodatkowo mieć zajęcie i zarobek i potwierdzać swoją niezwykłą rolę w społeczeństwie. Po drugie boli , bo Ci medycy zmuszają to rodzenia w nienaturalnej pozycji, więc to oni są przyczyną główną nadmiernego bólu. Po trzecie chcesz mieć dziecko to sobie płać za znieczulenie, nie widzę powodu dlaczego ja mam płacić z moich składek za Twój komfort  . Masz 9 miesięcy na to aby uzbierać parę złotych na znieczulenie podczas porodu. Skoro decydujesz się na utrzymanie dziecka to i na znieczulenie nie powinnaś żałować grosza. Po następne dobrowolnie zgadzasz się na arbuza w brzuchu to i dobrowolnie zapłać za jego bezbolesne wydalenie  .
|
|
 | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Na planowe operacje też się czeka- jeśli zdarzy ci się konieczność takowej, liczę, iż poświęcisz czas oczekiwania na uzbieranie odpowiedniej kwoty i sam opłacisz swoje znieczulenie, bom też niechętna dopłacaniu do twego komfortu.
|
|
|  | 6 na 6 | Terebint (Marcin) (795 punktów) | > Na planowe operacje też się czeka- jeśli zdarzy ci się konieczność takowej, liczę, iż poświęcisz czas oczekiwania na uzbieranie odpowiedniej kwoty i sam opłacisz swoje znieczulenie, bom też nie chętna dopłacaniu do twego komfortu.Ale dlaczego kolega miałby zbierać na znieczulenie, czy narkozę? Przecież ból jest naturalny, kolega podda się takiej operacji bez jakiegokolwiek znieczulenia z uśmiechem na ustach.
|
|
| |  | 5 na 5 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Poród to nie operacja i nie stan chorobowy. Ale widocznie niektórym trudno to zrozumieć  .
|
|
| | |  | | liliac (147340 punktów) | > Poród to nie operacja i nie stan chorobowy. Ale widocznie niektórym trudno to zrozumieć .Choroba- minusa chciałam dać i niechcący plus wyszedł. My mistake.
|
|
| | | |  | 4 na 4 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | > >Poród to nie operacja i nie stan chorobowy. Ale widocznie niektórym trudno to zrozumieć .> Choroba- minusa chciałam dać i niechcący plus wyszedł. My mistake.Rozumiem w takim razie, że uważasz poród za operacje i stan chorobowy. Gratuluje rozeznania w tematyce  . Tak trzymaj. Jak mi dasz 10 minusów to z pewnością poród stanie się operacją i chorobą  .
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Rozumiem w takim razie, że uważasz poród za operacje i stan chorobowy. Gratuluje rozeznania w tematyce . Tak trzymaj. Jak mi dasz 10 minusów to z pewnością poród stanie się operacją i chorobą .> Rozeznanie w temacie, obawiam się, ma dość duże z racji zawodu i nie laikowi je oceniać. Niezależnie od tego czy stan pacjenta jest fizjologiczny czy nie, jeśli z tym stanem związany jest ból, współczesna medycyna go uśmierza. Jeśli postulujesz powrót do poglądów sprzed setek lat (bo przecież przez setki lat się nie znieczulało), mogę ci w ramach praktyk z medycyny dawnej otworzyć brzuch nożem do chleba i wygrzebać wyrostek "na żywca", a potem zaszyć dratwą. Nie wiem czy zrozumiałeś subtelność- takie same standardy dla wszystkich- jak boli, to znieczulamy niezależnie od tego, co to za procedura, chyba, że istnieją konkretne przeciwwskazania medyczne. Proste?
|
|
| | | | | |  | 1 na 3 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Nie wiem czy Ty subtelność wyłapujesz stan chorobowy, a naturalna czynność. Jak widzę nie łapiesz, stąd pewnie nasza służba zdrowia jest taka rewelacyjna  . Poczytaj sobie fachowcu od siedmiu boleści : www.babyce(*)andbirth/painrelief/pethidine/Masz rozeznanie ale chyba w mieleniu ozorem na forum
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > Nie wiem czy Ty subtelność wyłapujesz stan chorobowy, a naturalna czynność. Jak widzę nie łapiesz, stąd pewnie nasza służba zdrowia jest taka rewelacyjna .> Poczytaj sobie fachowcu od siedmiu boleści : www.babyce(*)andbirth/painrelief/pethidine/> Masz rozeznanie ale chyba w mieleniu ozorem na forum Jako żywo chamem jesteś i gówniarzem, a z chamstwem się nie dyskutuje. Rzekłabym, że chamstwo się batoży, ale to nie ten okres historyczny.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) |
> Jako żywo chamem jesteś i gówniarzem, a z chamstwem się nie dyskutuje. Rzekłabym, że chamstwo się batoży, ale to nie ten okres historyczny.Lepiej być chamem niż baranem  . Chamstwo to jeszcze mały browar, gorsza jest głupota, która przesłania zdrowy rozsądek i argumenty. Ale rozumiem, że argumentem jest to, że ja jestem chamem, a Ty pracownikiem służby zdrowia  . No cóż jako prawdziwy samiec przyjmuje Twe urocze zniewagi na klatę i oczekuję kolejnych oświeconych argumentów.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Tym razem tylko ostrzeżenia. Wycieczki osobiste proszę serwować mailem, telefonicznie lub prosto w oczy. Na forum za takie utarczki grozi ban.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | Oczekiwałem oświeconych argumentów, a nie cenzury  .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Wojtek (3465 punktów) | Jako moderator nie argumentuję i nie dyskutuję. Pilnuję jedynie by regulamin był przestrzegany. To nie cenzura tylko szklaneczka zimnej wody na rozbuchanych dyskutantów. Jeśli Pan woli dalej dyskutować w ten sposób - zafunduję tej zimnej wody cały hydrant.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Niezależnie od tego czy stan pacjenta jest fizjologiczny czy nie, jeśli z tym stanem związany jest ból, współczesna medycyna go uśmierza. Czy dobrze rozumiem, że to przyznanie racji kanikowi, że poród, choć zwykle bolesny, chorobą jednak nie jest?
Wszyscy się tu przekrzykują, a chciałoby się znać zasady. .
|
|
| | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >>Niezależnie od tego czy stan pacjenta jest fizjologiczny czy nie, jeśli z tym stanem związany jest ból, współczesna medycyna go uśmierza. >Czy dobrze rozumiem, że to przyznanie racji kanikowi, że poród, choć zwykle bolesny, chorobą jednak nie jest?
No nie jest chorobą. Ale boli- a zatem powinno się ten ból łagodzić na ile to możliwe.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>powinno się ten ból łagodzić na ile to możliwe. A może na ile to nieszkodliwe? Nie chcemy przecież nikomu zaszkodzić.
Kanik zwraca uwagę na funkcję bólu, jako celowego mechanizmu biologicznego. Przy porodzie jest to więc użyteczny mechanizm w naturalnym procesie. Logicznie wychodzi, że odcinając rodzące od tego naturalnego sygnalizatora, pozbawiamy je wszelkiej kontroli nad porodem. .
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | >>powinno się ten ból łagodzić na ile to możliwe. >A może na ile to nieszkodliwe? Nie chcemy przecież nikomu zaszkodzić. >Kanik zwraca uwagę na funkcję bólu, jako celowego mechanizmu biologicznego. Przy porodzie jest to więc użyteczny mechanizm w naturalnym procesie. Logicznie wychodzi, że odcinając rodzące od tego naturalnego sygnalizatora, pozbawiamy je wszelkiej kontroli nad porodem. >. > Kanik, obawiam się, głównie popisuje się, o czym najlepiej świadczą jego uwagi o wydalaniu arbuzów. W cywilizowanych krajach pacjentów odcina się od bodźców bólowych między innymi dlatego, że nie są one już głównym wskaźnikiem czegokolwiek. To jak z bólem pooperacyjnym- nie wiem skąd koncepcja kanika o tym, że ból pooperacyjny jest taki fajny- jednym z podstawowych elementów opieki pooperacyjnej jest uśmierzanie tego bólu. Podczas szycia rany pacjent, któremu podano środki przeciwbólowe nic nie odczuwa, a nie wpływa to negatywnie na proces szycia i gojenia. Stwierdzenia typu "Boli, bo ma boleć" są wobec możliwości współczesnej medycyny głębokim absurdem. Zetknęłam się poza tym z opinią ginekologów i położnych, że kobieta znieczulona właśnie o niebo lepiej kontroluje proces porodu i efektywniej wypełnia polecenia lekarza/położnej.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Kanik, obawiam się, głównie popisuje się, o czym najlepiej świadczą jego uwagi o wydalaniu arbuzów.Takimi dowcipnymi uwagami popisała się autorka wątku pisząc tu, aby biskupom "wepchnąć bez znieczulenia arbuza do tyłka". > pacjentów odcina się od bodźców bólowych między innymi dlatego, że nie są one już głównym wskaźnikiem czegokolwiek.Ból nieodmiennie sygnalizuje rzecz podstawową - że jest źle. Informacja ta nie na każdym etapie choroby i terapii jest równie użyteczna, ale ogólnie dla pacjenta ból to rzecz fundamentalna. > nie wiem skąd koncepcja kanika o tym, że ból pooperacyjny jest taki fajnyA ja nie wiem skąd Twoja koncepcja o istnieniu takiej koncepcji kanika. Gdzie kanik to pisze? > kobieta znieczulona właśnie o niebo lepiej kontroluje proces porodu i efektywniej wypełnia polecenia lekarza/położnej.I tu właśnie pytanie, czy owo wypełnianie poleceń lekarza, który nie ma informacji o np. nasileniu bólu jest dla rodzącej bezpieczne. .
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | |
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Znieczulać więc, czy nie?  Dobre pytanie, bo przecież nie jest to kwestia polityczna, a stricte medyczna. Ale na razie się nie dowiemy, ponieważ wątkowi specjaliści od porodowych znieczuleń stracili zainteresowanie w bólu rodzącą się na ten temat prawdą.  Jak się już nacieszą swoimi zarobkami i karierami może się jeszcze odezwą. .
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | liliac (147340 punktów) | > >Znieczulać więc, czy nie?  > Dobre pytanie, bo przecież nie jest to kwestia polityczna, a stricte medyczna.> Ale na razie się nie dowiemy, ponieważ wątkowi specjaliści od porodowych znieczuleń stracili zainteresowanie w bólu rodzącą się na ten temat prawdą.  > Jak się już nacieszą swoimi zarobkami i karierami może się jeszcze odezwą.> .Jako, że moje zarobki i kariera są absolutnie od znieczuleń ciężarnych niezależne, mogę się znowuż odezwać  Tyle, że monotonna będę- żadne nowe dane poddające w wątpliwość sens znieczuleń rodzących do mnie nie dotarły, zatem nic nowego po prostu nie powiem. Znieczulenia w procesie porodu raczej pomagają niż szkodzą i ja, jako lekarz, z pełną świadomością ludzkiej fizjologii, domagać się znieczulenia będę kategorycznie. Jako, że pracuję niejako "wewnątrz" systemu, prawdopodobnie będę w stanie wyegzekwować sobie to znieczulenie- natomiast czyste poczucie zdrowego rozsądku i jakiejś szczątkowej sprawiedliwości społecznej nakazuje mi walkę o to, by żadne koneksje medyczne przy takiej egzekucji świadczeń nie były potrzebne. Po prostu podtrzymuję dotychczasową opinię- jeśli kogoś boli i nie ma przeciwwskazań medycznych względem znieczulenia, należy mu w bólu ulżyć.
|
|
| |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Ale dlaczego kolega miałby zbierać na znieczulenie, czy narkozę? Przecież ból jest naturalny, kolega podda się takiej operacji bez jakiegokolwiek znieczulenia z uśmiechem na ustach.  Naturalnie, że z naturalnym grymasem. Uśmiech w takich okolicznościach byłby nienaturalny, wyjąwszy masochistę, naturalnie.
|
|
 | 6 na 6 | Piotr Kostrzewa (307 punktów) | > Po pierwsze poród to nie procedura medyczna, tylko naturalna czynność organizmu, to tylko medycy zmedykalizowali tę czynność aby dodatkowo mieć zajęcie i zarobek i potwierdzać swoją niezwykłą rolę w społeczeństwie. Po drugie boli , bo Ci medycy zmuszają to rodzenia w nienaturalnej pozycji, więc to oni są przyczyną główną nadmiernego bólu. Po trzecie chcesz mieć dziecko to sobie płać za znieczulenie, nie widzę powodu dlaczego ja mam płacić z moich składek za Twój komfort . Masz 9 miesięcy na to aby uzbierać parę złotych na znieczulenie podczas porodu. Skoro decydujesz się na utrzymanie dziecka to i na znieczulenie nie powinnaś żałować grosza.> Po następne dobrowolnie zgadzasz się na arbuza w brzuchu to i dobrowolnie zapłać za jego bezbolesne wydalenie .Tak samo jak wiele innych "naturalnych czynności organizmu" tak i ta jest obarczona pewnym ryzykiem - śmierci. Normalną czynnością organizmu jest gojenie, zrastanie, a nawet wydalanie kamieni nerkowych. W przypadku porodu jednak na szali waży się życie dwojga ludzi. Statystycznie też ta "naturalna czynność organizmu" bez wsparcia madycyny jest obarczona bardzo dużą śmiertelnością po stronie matki i dziecka. Duży krwotok, często konieczność nacięcia, cesarki, zdaża się że wyjątkowa delikatność noworotka czy po prostu jakieś jego wady, choroby - albo zwykły pech (owinięta pępowina)... Podczas tej "naturalnej czynności organizmu" moja partnerka o mały włoś nie zmarła, więc - błagam! Nie mów mi że to lekarze sobie ubzdurali, kobiety przystały, a my wesoło płacimy. Przeżyj to choć raz, wtedy być może zrozumiesz. Ciąża, poród i - generalnie - przyjście na świat dziecka to i tak gigantyczne koszta, stąd jakakolwiek ulga w tym ciężarze jest mile widziana. A ostanie zdanie... Szczerze mówiąc... Wydalony boleśnie arbuzie, ogrodnikiem to ty nie zostaniesz.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>zdaża się Ale nie powinno.
>wyjątkowa delikatność noworotka Naprawdę wyjątkowa. .
|
|
2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | Przeczytałem właśnie całą tę dyskusję i wprawiła mnie ona w stan znacznej konfuzji swoim poziomem surrealizmu.
Moje dzieci są już pełnoletnie, więc żeby odświeżyć swoją pamięć zapytałem kobiety z mojej rodziny, jak to z tymi porodami było. Zgodnie odpowiedziały, że to stan jakiejś zbiorowej histerii, połączony z epidemią fobii porodowej. Różne są kobiety, różne są porody, niektóre ciężkie, ale zdecydowana większość przebiega normalnie. Opowiadały, że bóle nerkowe są o wiele dotkliwsze od porodowych. Natomiast taka erupcja histerii służy tylko wywołaniu psychozy strachu u potencjalnych matek. Drugi poród mojej żony odbył się w nocy i trwał 12 minut. W tym czasie personel nie zdążył się dobudzić, a ja nie zdążyłem wypełnić papierów dotyczących przyjęcia. Rach ciach i było po wszystkim.
W związku z problemem mam kilka przemyśleń: 1. Czas najwyższy skończyć z tą komuną ubezpieczeń zdrowotnych. Niech będzie jakiś minimalny poziom jak przy samochodowym OC, a każdy powinien mieć możliwość opłacania pakietu zdrowotnego na wybranym poziomie. Wtedy wybierze sobie jaki poziom obsługi medycznej sobie życzy, choćby przy porodzie.
2. Nie wiem dokładnie jak to z tym NFZ jest, ale chyba większą rolę w planowaniu wydatków powinni odgrywać płatnicy, czyli my, pacjenci.
3. Nie czarujmy się, sytuacja nie jest kolorowa. NFZ ma mało pieniędzy a wyższy standard powszechnego porodu odbierze środki na inne cele, np. na leczenie nowotworów. Czy wiecie, że z naszej składki zdrowotnej lekarz rodzinny otrzymuje 95zł na cały rok i z tego musi opłacić nasze badania podstawowe oraz koszty przychodni? Reszta idzie na leczenie specjalistyczne i szpitale, którym bardziej zależy na miejscach pracy niż na pacjentach.
4. Musimy mieć świadomość ostrego niedoboru anestezjologów w Polsce, a bez nich zabiegu znieczulenia nie można wykonać. Wszędzie są kolejki do operacji. Dlatego wprowadzenie powszechnego znieczulenia przy porodzie jest teraz niewykonalne! I żadne żałosne politykierstwo SLD tego nie zmieni.
5. Wbrew licznym głosom feministek uważam, że nie można pozostawić do wyłącznej decyzji kobiety spraw cesarskiego cięcia czy znieczulenia. To lekarz, w pełni współpracując z pacjentką, powinien podjąć najlepszą decyzję. Naprawdę te procedury nie są obojętne dla zdrowia, w niektórych sytuacjach istotnie zwiększają ryzyko. Wiele problemów wynika z coraz późniejszych decyzji o posiadaniu dziecka. Tak jest, czy to się komuś podoba, czy też nie.
6. I wreszcie ostatnie - stan i jakość naszej służby zdrowia są znane. Współczesne kobiety coraz częściej decydują się tylko na jedno dziecko. Dopłata do porodu to koszt rzędu 400-500zł - to chyba mniej niż becikowe i mniej niż ulga na dziecko. Zatem jeśli moja żona chciałaby mieć poród ekstra, to po prostu bym za to zapłacił i nie robił wielkich scen, ani publicznego lamentu, bo to zwyczajnie kompromituje faceta, którego nie stać raz w życiu na taki wydatek.
Powiem brutalnie - wierzcie mi, pełny koszt wychowania i wykształcenia jednego dziecka to kilkaset tysięcy zł, więc jak ktoś nie ma 400zł, to niech nie decyduje się na posiadanie dziecka, bo bida domy mamy pełne.
|
|
 | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | Różne są kobiety, różne są porody, niektóre ciężkie, ale zdecydowana większość przebiega normalnie. Opowiadały, że bóle nerkowe są o wiele dotkliwsze od porodowych. Natomiast taka erupcja histerii służy tylko wywołaniu psychozy strachu u potencjalnych matek. Drugi poród mojej żony odbył się w nocy i trwał 12 minut.
To prawda- różne są kobiety i różne potrzeby. Poród 12-minutowy, to faktycznie "bułka z masłem", ale są też porody 14-godzinne, prawda? Wszystko zależy od rozmaitych indywidualnych uwarunkowań. Tak jak w innych przypadkach bólu- jeden obywatel zje 1 apap i będzie mu dobrze, inny w podobnej sytuacji spożyje 2 ketonale i wciąż będzie mu mało.
>1. Czas najwyższy skończyć z tą komuną ubezpieczeń zdrowotnych. Niech będzie jakiś minimalny poziom jak przy samochodowym OC, a każdy powinien mieć możliwość opłacania pakietu zdrowotnego na wybranym poziomie. Wtedy wybierze sobie jaki poziom obsługi medycznej sobie życzy, choćby przy porodzie.
Ja jestem za, ale w takim razie niech to dotyczy całego systemu opieki zdrowotnej, a nie tylko oburzania się na znieczulanie rodzących.
>3. Nie czarujmy się, sytuacja nie jest kolorowa. NFZ ma mało pieniędzy a wyższy standard powszechnego porodu odbierze środki na inne cele, np. na leczenie nowotworów. Czy wiecie, że z naszej składki zdrowotnej lekarz rodzinny otrzymuje 95zł na cały rok i z tego musi opłacić nasze badania podstawowe oraz koszty przychodni? Reszta idzie na leczenie specjalistyczne i szpitale, którym bardziej zależy na miejscach pracy niż na pacjentach.
Sęk w tym, że procedury szpitalne są równie fatalnie finansowane, jak budżet lekarzy rodzinnych. Z takiej puli finansowej, jaką dysponujemy NIE DA się fizycznie zapewnić medycyny na sensownym poziomie i rzeczywiście reforma systemu jest niezbędna- nie ma siły- współpłacenie i prywatne ubezpieczenia, zapaść systemu bądź duuuuże podniesienie składek. Tylko społeczeństwo jakoś nie wyraża zgody na tę pierwszą opcję w żadnych sondażach, więc póki co marnie to wygląda. Rzecz w tym, że leży cały system i nie porody go raczej pogrążą.
>4. Musimy mieć świadomość ostrego niedoboru anestezjologów w Polsce, a bez nich zabiegu znieczulenia nie można wykonać. Wszędzie są kolejki do operacji. Dlatego wprowadzenie powszechnego znieczulenia przy porodzie jest teraz niewykonalne!
Dużo w tym prawdy. Może trzeba coś zrobić, by lekarze (w tym anestezjolodzy) zaczęli chętniej pracować w tym kraju, miast migrować.
>5. Wbrew licznym głosom feministek uważam, że nie można pozostawić do wyłącznej decyzji kobiety spraw cesarskiego cięcia czy znieczulenia. To lekarz, w pełni współpracując z pacjentką, powinien podjąć najlepszą decyzję.
Ależ to święta prawda- też jestem przeciwna cesarkom na życzenie, bo z całą pewnością obojętne dla zdrowia nie są.
>Powiem brutalnie - wierzcie mi, pełny koszt wychowania i wykształcenia jednego dziecka to kilkaset tysięcy zł, więc jak ktoś nie ma 400zł, to niech nie decyduje się na posiadanie dziecka, bo bida domy mamy pełne.
Bez urazy, mam wielu znajomych, których na taki jednorazowy wydatek nie stać i tyle, a jednak z wychowywaniem i edukacją dzieci radzą sobie świetnie. Moich rodziców, też stać zresztą nie było, a trójkę odchowali i wykształcili. Wydatki na odchowanie dzieci są rozłożone w czasie, a już demonizowanie kosztów edukacji przy obecnym systemie, w którym państwo jednak na rzeczoną edukację łoży dość hojnie jest dla mnie zupełnie niezrozumiałe.
|
|
|  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Ja jestem za, ale w takim razie niech to dotyczy całego systemu opieki zdrowotnej, a nie tylko oburzania się na znieczulanie rodzących.Oczywiście. > Z takiej puli finansowej, jaką dysponujemy NIE DA się fizycznie zapewnić medycyny na sensownym poziomie i rzeczywiście reforma systemu jest niezbędnaOczywiście. > leży cały system i nie porody go raczej pogrążą.Ten system wisi na włosku i wszystko jest w stanie go załamać, zwłaszcza w kryzysie. > Może trzeba coś zrobić, by lekarze (w tym anestezjolodzy) zaczęli chętniej pracować w tym kraju, miast migrować.Najprościej zrobić to, co robią w zachodniej części UE - dopuścić do pracy lekarzy ze Wschodu. > Bez urazy, mam wielu znajomych, których na taki jednorazowy wydatek nie stać i tyleNie myślmy jednostronnie - za urodzenie dostaje się 1000zł becikowego, więc każdego stać na opłacenie znieczulenia. Rodziny ubogie dostają jeszcze 504zł zasiłku rodzinnego, część samorządów lokalnych też wypłaca dodatki - patrz: www.becikowe.com/
|
|
| |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>leży cały system i nie porody go raczej pogrążą. >Ten system wisi na włosku i wszystko jest w stanie go załamać, zwłaszcza w kryzysie.
I bardzo dobrze. Im szybciej padnie, tym szybciej w końcu będzie można go radykalnie zmienić. Przedłużanie agonii systemu nie leży w niczyich interesach.
>>Może trzeba coś zrobić, by lekarze (w tym anestezjolodzy) zaczęli chętniej pracować w tym kraju, miast migrować. >Najprościej zrobić to, co robią w zachodniej części UE - dopuścić do pracy lekarzy ze Wschodu.
Hmmm- powiedz, po co lekarze za Wschodu mieliby tu siedzieć dłużej niż jest to niezbędne, by dopełnić formalności niezbędnych do wyjazdu nieco dalej na Zachód? Nie sądzę, by uznali nasz kraj za lepsze miejsce do wykonywania zawodu aniżeli te kraje, które chętnie wybierają też nasi specjaliści.
>Nie myślmy jednostronnie - za urodzenie dostaje się 1000zł becikowego, więc każdego stać na opłacenie znieczulenia.
Prawda, ale stwierdzanie, że jak kogoś na te marne 500zł nie stać, to nie stać go tym bardziej na wychowywanie dziecka nie znajduje pokrycia w rzeczywistości.
|
|
| | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > Przedłużanie agonii systemu nie leży w niczyich interesach.Może w interesie chorujących, którym chwilowo nie wskazano alternatywy? > Hmmm- powiedz, po co lekarze za Wschodu mieliby tu siedzieć dłużej niż jest to niezbędne, by dopełnić formalności niezbędnych do wyjazdu nieco dalej na Zachód? Nie sądzę, by uznali nasz kraj za lepsze miejsce do wykonywania zawodu aniżeli te kraje, które chętnie wybierają też nasi specjaliści.Może dlatego mieliby tu siedzieć, bo u nas uznano by ich prawo do wykonywania zawodu lekarza, a w krajach bardziej zachodnich niekoniecznie? > Prawda, ale stwierdzanie, że jak kogoś na te marne 500zł nie stać, to nie stać go tym bardziej na wychowywanie dziecka nie znajduje pokrycia w rzeczywistości.To jest Twoje zdanie i masz do niego pełne prawo. A ja mam inne zdanie i też mam do niego prawo.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>Przedłużanie agonii systemu nie leży w niczyich interesach. >Może w interesie chorujących, którym chwilowo nie wskazano alternatywy?
Póki nieustanna reanimacja niewydolnego systemu pozwala wszystkim udawać, że działa on sprawnie, nikt nie będzie szukał alternatywy- przecież to, co nasi dzielni politycy proponują to li i jedynie kosmetyka. Dopiero całkowita zapaść sprawi, że reforma okaże się niezbędna.
>>Hmmm- powiedz, po co lekarze za Wschodu mieliby tu siedzieć dłużej niż jest to niezbędne, by dopełnić formalności niezbędnych do wyjazdu nieco dalej na Zachód? Nie sądzę, by uznali nasz kraj za lepsze miejsce do wykonywania zawodu aniżeli te kraje, które chętnie wybierają też nasi specjaliści. >Może dlatego mieliby tu siedzieć, bo u nas uznano by ich prawo do wykonywania zawodu lekarza, a w krajach bardziej zachodnich niekoniecznie?
Eeee tam. Nostryfikują sobie dyplomy i tyle. Zresztą póki co, nasi słowiańscy bracie, zarówno na Wschodzie, jak i Południu wcale gorzej niż u nas nie zarabiają.
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Dopiero całkowita zapaść sprawi, że reforma okaże się niezbędna. Jak to dobrze, że tak rzadko choruję.
>Nostryfikują sobie dyplomy i tyle Tak, tak... pamiętaj o ochronie unijnego rynku pracy.
|
|
| | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >>Nostryfikują sobie dyplomy i tyle >Tak, tak... pamiętaj o ochronie unijnego rynku pracy.
Unijny rynek pracy jest dziko zachwycony każdym lekarzem skądkolwiek, jeśli tylko rzeczony lekarz dopilnuje prawnego uznania swoich kwalifikacji. Tam też brakuje lekarzy.
|
|
| | | |  | | liliac (147340 punktów) | > >Hmmm- powiedz, po co lekarze za Wschodu mieliby tu siedzieć dłużej niż jest to niezbędne, by dopełnić formalności niezbędnych do wyjazdu nieco dalej na Zachód? Nie sądzę, by uznali nasz kraj za lepsze miejsce do wykonywania zawodu aniżeli te kraje, które chętnie wybierają też nasi specjaliści.> Może dlatego mieliby tu siedzieć, bo u nas uznano by ich prawo do wykonywania zawodu lekarza, a w krajach bardziej zachodnich niekoniecznie?żebym gołosłowna nie była: praca.gaze(*)ie_chca_pracowac_w_polsce.html
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Za cały komentarz niech posłuży jedno zdanie cytatu. Cytat:Zdaniem środowiska medycznego Polska nie jest atrakcyjnym krajem... W interesie środowiska medycznego nie jest zwiększanie liczby lekarzy - tak działa każda korporacja zawodowa. W artykule jest mowa w sporej części o cudzoziemcach kończących studia w Polsce. Natomiast dla mnie bardziej interesujący są imigranci. Nie wiem do czego zmierzasz. Uważasz, że lekarzom płaci się za mało, to obniż swoje wynagrodzenie i płać dwa razy większą składkę na ubezpieczenie zdrowotne.
|
|
| | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | Do niczego szczególnego nie zmierzam- mówię po prostu, ze nie mamy większych szans na ściągnięcie specjalistów ze Wschodu, a mamy coraz większy odpływ rodzimych specjalistów na Zachód. I co ty z tymi składkami? Przecież chyba zgodziliśmy się, że na samych składkach system daleko nie zajedzie. Tylko nasi dzielni rządzący boją się to powiedzieć głośno wyborcom.
|
|
| | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | Wystarczy sobie przypomnieć, kto był za usamodzielnieniem szpitali, a kto temu się przeciwstawiał.
A jeśli chodzi o te wyjazdy, to wszystko, co najgorsze, mamy już za sobą. Całkiem spora grupa już wróciła, przynajmniej w moim Szczecinie.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Przecież chyba zgodziliśmy się, że na samych składkach system daleko nie zajedzie. Tylko nasi dzielni rządzący boją się to powiedzieć głośno wyborcom.Najłatwiej podnieść składki. Należy zacząć od początku, a nie od końca - ryba psuje się od głowy. A nie łaska uszczelnić system? Nie chce mi się już pisać o tych fikcyjnych zabiegach i pacjentach... Nie chce mi się już pisać o tych kasach fiskalnych dla lekarzy. Zmowa milczenia.Korporacje mają się świetnie w Polsce. Najwyższy czas zrobić porządek z tym "państwem w państwie" . Przydałby się Józef Piłsudski... Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >Nie chce mi się już pisać o tych kasach fiskalnych dla lekarzy. Jak już, to kasach rejestrujących- na usługi zdrowotne VAT jest chyba zerowy- popraw mnie, jeśli się mylę.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Jak już, to kasach rejestrujących- na usługi zdrowotne VAT jest chyba zerowy- popraw mnie, jeśli się mylę.Co tu poprawiać? Skoro mnie poprawiłaś, to pewnie masz rację.  Nie w tym tkwi sedno problemu. Sprzeciwiam się różnemu traktowaniu podmiotów gospodarczych. Lekarze i prawnicy stali się w Polsce świętymi krowami. Dlaczego? - pytam. Nie mogę tego zrozumieć - skąd ten konsensus posłów w tej właśnie sprawie? Media również milczą, choć ochoczo podejmują dywagacje na temat wspólnego bądź osobnego lotu prezydenta i premiera do Brukseli. Zastanawiające...  Będę walczył o nagłośnienie sprawy przez PSR. Pozdrawiam - Zbyszek
Prawda jest jedna.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 4 | Zawecki (4718 punktów) | > Jak już, to kasach rejestrujących- na usługi zdrowotne VAT jest chyba zerowy- popraw mnie, jeśli się mylę.Kasa rejestrująca staje się fiskalną po dokonaniu fiskalizacji, od tego momentu każda operacja jest rejestrowana w pamięci fiskalnej kasy i przechowywana tam przez parę lat. Więcej: podatki.ga(*)ujaca_to_jedno_urzadzenie.htmlZwolnienie z VAT, podmiotowe lub przedmiotowe, w żaden sposób nie zwalnia z podatku dochodowego.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Kasa rejestrująca staje się fiskalną po dokonaniu fiskalizacji, od tego momentu każda operacja jest rejestrowana w pamięci fiskalnej kasy i przechowywana tam przez parę lat.> Więcej: podatki.ga(*)ujaca_to_jedno_urzadzenie.htmlDzięki  To przydatne, a zawsze byłam nazbyt leniwa, by sprawdzić. Wycofuję zatem swój argument, bo w rzeczy samej jest nieuzasadniony
|
|
| |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) |
> Najprościej zrobić to, co robią w zachodniej części UE - dopuścić do pracy lekarzy ze Wschodu.A czym chcemy ich zachęcić? Na Białorusi zarobki są lepsze niż u nas, to samo w Rosji. Gorzej jest na Ukrainie, ale Ukraińcy gremialnie wybierają przejazd przez jedną jeszcze granicę i pracę w Niemczech, gdzie zarobią dużo więcej i dodatkowo mają sporą diasporę jako kulturowe zaplecze. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | |  | 1 na 3 | Zawecki (4718 punktów) | > A czym chcemy ich zachęcić? Na Białorusi zarobki są lepsze niż u nas, to samo w RosjiCzy jesteś świadoma realnego poziomu zarobków polskich lekarzy anestezjologów? Cytat:1. Lekarze anestezjolodzy zatrudnieni na etatach - 2719 # przec. mies. wynagrodzenie łączne brutto w IV kwartale 2006 r. - 7074,65 zł # przec. mies. wynagrodzenie zasadnicze brutto w IV kwartale 2006 r. - 2812,68 zł # przec. mies. wynagrodzenie z tytułu pełnionych dyżurów w IV kwartale 2006 r. - 3704,08 zł
2. Lekarze anestezjolodzy zatrudnieni na kontraktach - 1377 # najwyższe mies. wynagrodzenie w IV kwartale 2006 r. - 16 170 zł (SPZOZ), 10 529 zł (NZOZ) # najniższe wynagrodzenie w IV kwartale 2006 r. - 140 zł (SPZOZ), 162 zł (NZOZ) Nie od rzeczy będzie dodać, że rzadko poprzestają na jednym źródle zarobkowania. Może teraz oświecisz mnie na temat zarobków lekarzy na Białorusi i w Rosji?
|
|
| | | |  | | liliac (147340 punktów) | > # przec. mies. wynagrodzenie łączne brutto w IV kwartale 2006 r. - 7074,65 zł> # przec. mies. wynagrodzenie zasadnicze brutto w IV kwartale 2006 r. - 2812,68 zł> # przec. mies. wynagrodzenie z tytułu pełnionych dyżurów w IV kwartale 2006 r. - 3704,08 złHmmm... I uważasz, że 2800 brutto to fajny zarobek jest? Bo przypominam, że dyżury to jest jednak praca dodatkowa w wymiarze czasu przekraczającym standardowy wymiar etatu- dorabiać to sobie można w każdym zawodzie i zupełnie nie rozumiem, czemu akurat lekarzom się te dodatkowe zarobki wylicza. Każdy może sobie przecież dodatkowe godziny brać i dorabiać. Zresztą 7tys. brutto to na rękę ile jest? 4,5tys? To w sumie też nie za wiele. > 2. Lekarze anestezjolodzy zatrudnieni na kontraktach - 1377> # najwyższe mies. wynagrodzenie w IV kwartale 2006 r. - 16 170 zł (SPZOZ), 10 529 zł (NZOZ)> # najniższe wynagrodzenie w IV kwartale 2006 r. - 140 zł (SPZOZ), 162 zł (NZOZ)[/cytat]Nie od rzeczy będzie dodać, że rzadko poprzestają na jednym źródle zarobkowania.Eeee tam. To jak odliczysz sobie wszelkie składki, które osobnik sam za siebie odprowadza to ile będzie? A przede wszystkim ile to będzie za godzinę pracy? Bo tego jakoś te statystyki zwykle nie podają
|
|
| | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | > ># przec. mies. wynagrodzenie łączne brutto w IV kwartale 2006 r. - 7074,65 zł> Hmmm... I uważasz, że 2800 brutto to fajny zarobek jest?Nie 2800 a 7075. A na dodatek to dane sprzed 2 lat, teraz jest więcej. > To w sumie też nie za wiele.To daj im więcej, ale przestań marudzić, że za znieczulenie trzeba płacić. Można wydać tylko tyle, ile się wpłaci składek. Czas to zacząć rozumieć. > >2. Lekarze anestezjolodzy zatrudnieni na kontraktach - 1377> ># najwyższe mies. wynagrodzenie w IV kwartale 2006 r. - 16 170 zł (SPZOZ), 10 529 zł (NZOZ)> Eeee tam. To jak odliczysz sobie wszelkie składki, które osobnik sam za siebie odprowadza to ile będzie? A przede wszystkim ile to będzie za godzinę pracy? Bo tego jakoś te statystyki zwykle nie podają  To jest zatrudnienie na kontrakcie, czyli najczęściej na bazie działalności gospodarczej, więc składki wynoszą około 750zł. Dobry anestezjolog zarabia >10 tys. netto i nie mów, że są to niskie zarobki.
|
|
| | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | >>># przec. mies. wynagrodzenie łączne brutto w IV kwartale 2006 r. - 7074,65 zł >>Hmmm... I uważasz, że 2800 brutto to fajny zarobek jest? >Nie 2800 a 7075. A na dodatek to dane sprzed 2 lat, teraz jest więcej. >>To w sumie też nie za wiele.
No właśnie nie 7075, tylko 2800. 7075 jest z dyżurami- dyżur to praca dodatkowa- praca po godzinach.
>To daj im więcej, ale przestań marudzić, że za znieczulenie trzeba płacić. Można wydać tylko tyle, ile się wpłaci składek. Czas to zacząć rozumieć.
To przecież piszę właśnie, że system leży i kwiczy i składki niewiele dają. Ja to rozumiem, ale ustalmy w końcu jednolite zasady współpłacenia za opiekę medyczną, ujednolićmy system ubezpieczeń zdrowotnych, chociażby likwidując idiotyczne stawki ubezpieczeń z KRUS i przestańmy udawać, że przy obecnych nakładach na system ochrony zdrowia cokolwiek może dobrze funkcjonować. Póki tego nie powiemy głośno, nawoływanie do oszczędzania na porodach to populizm.
To, czy to są niskie zarobki, zależy od tego, ile czasu musi na takie zarobki pracować. Obiektywne może być podawanie stawki za godzinę.
|
|
| | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >No właśnie nie 7075, tylko 2800. 7075 jest z dyżurami Twoja matematyka wprawia mnie w osłupienie. Poza tym czepiasz się etatów, a nie dostrzegasz danych o kontraktach. Zupełnie jakbyś była ze służby zdrowia.
>ustalmy w końcu jednolite zasady współpłacenia za opiekę medyczną, ujednolićmy system ubezpieczeń zdrowotnych, chociażby likwidując idiotyczne stawki ubezpieczeń z KRUS i przestańmy udawać, że przy obecnych nakładach na system ochrony zdrowia cokolwiek może dobrze funkcjonować W pełni się z Tobą zgadzam, ale w tym celu należy odrzucić socjalistyczne mrzonki i wprowadzić system zróżnicowanych ubezpieczeń i świadczeń zdrowotnych. Problem w tym, że nie widzę nikogo, kto byłby w stanie to zrobić.
>nawoływanie do oszczędzania na porodach to populizm Nie populizm, a syndrom krótkiej kołdry, komuś trzeba zabrać, aby komuś dać.
>To, czy to są niskie zarobki, zależy od tego, ile czasu musi na takie zarobki pracować. Obiektywne może być podawanie stawki za godzinę. Czas pracy lekarza jest od 2008r. dość mocno ograniczony. Poza tym, niesłusznie zakładasz, że lekarze są jedynymi osobami pracującymi ponad standardowy wymiar - jest więcej takich zawodów, ale nikt tak strasznie nie marudzi jak oni.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | >>No właśnie nie 7075, tylko 2800. 7075 jest z dyżurami >Twoja matematyka wprawia mnie w osłupienie. Poza tym czepiasz się etatów, a nie dostrzegasz danych o kontraktach.
Dostrzegam dane o kontraktach, jednak to etat jest jakimś przeciętnym wykładnikiem tego, ile dana jednostka jest skłonna płacić za usługę. Poza tym o ile pamiętam, sam piszesz, że etatowców jest więcej. I co jest nie tak z tą matematyka? Twój cytat mówił- 2800 podstawowego wynagrodzenia, 3700 za dyżury, 7tys. z jakimś tam ogonem łącznie.
>Czas pracy lekarza jest od 2008r. dość mocno ograniczony. Przy uwzględnieniu klauzuli opt-out nie tak znowuż mocno.
Poza tym, niesłusznie zakładasz, że lekarze są jedynymi osobami pracującymi ponad standardowy wymiar - jest więcej takich zawodów, ale nikt tak strasznie nie marudzi jak oni.
Innym nikt tak nieustannie nie zagląda w kieszenie. Zresztą cała rozmowa wyszła zdaje się z poglądu, że brak nam lekarzy. Jeśli pomimo przedstawionych przez ciebie (nie wnikając w kwestię tego czy to obiektywnie dużo czy mało) zarobków wciąż nam ich nie tylko nie przybywa, ale wręcz odwrotnie, bo rzeczeni nader chętnie zmieniają miejsce wykonywania zwodu, to oznacza to, że coś wciąż jest nie tak- czy to z zarobkami, czy z uciążliwym systemem pracy.
|
|
| | | | | | | | |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Dostrzegam dane o kontraktach, jednak to etat jest jakimś przeciętnym wykładnikiem tego, ile dana jednostka jest skłonna płacić za usługę. Poza tym o ile pamiętam, sam piszesz, że etatowców jest więcej. W 2006r. etatowców było 2/3, a na kontraktach 1/3. Oczywiście ci na kontraktach zarabiają jakieś 2x więcej, więc nie ma co koncentrować się tylko na etatach.
>I co jest nie tak z tą matematyka? Twój cytat mówił- 2800 podstawowego wynagrodzenia, 3700 za dyżury, 7tys. z jakimś tam ogonem łącznie. Średnie zarobki anestezjologa w 2006r. to na etacie trochę ponad 7tys., szczegóły to kwestia umowy między pracownikiem a pracodawcą.
>>Czas pracy lekarza jest od 2008r. dość mocno ograniczony. >Przy uwzględnieniu klauzuli opt-out nie tak znowuż mocno. Ale przecież uwzględnienie klauzuli opt-out nie odbywa się bezpłatnie.
>Innym nikt tak nieustannie nie zagląda w kieszenie. Przecież to nie ja podniosłem kwestię zarobków lekarzy!
>Zresztą cała rozmowa wyszła zdaje się z poglądu, że brak nam lekarzy. Jeśli pomimo przedstawionych przez ciebie (nie wnikając w kwestię tego czy to obiektywnie dużo czy mało) zarobków wciąż nam ich nie tylko nie przybywa, ale wręcz odwrotnie, bo rzeczeni nader chętnie zmieniają miejsce wykonywania zwodu, to oznacza to, że coś wciąż jest nie tak- czy to z zarobkami, czy z uciążliwym systemem pracy. O, i to jest w końcu argument racjonalny ekonomicznie - masz rację! Niech jadą... jak tylko odpracują moją kasę wydaną na ich edukację. Szybciej wyjadą, to szybciej wrócą i sytuacja się znormalizuje.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > Czy jesteś świadoma realnego poziomu zarobków polskich lekarzy anestezjologów?Jestem. > Może teraz oświecisz mnie na temat zarobków lekarzy na Białorusi i w Rosji?Na temat zarobków kolegów w Rosji i na Białorusi rozmawiałam z kolegami z Rosji i Białorusi. W tego typu rozmowach nie pytam wprost "ile zarabisz?, tak mam. Szacowaliśmy ich zarobki "średnie", jak mówisz, w odniesieniu do Euro i do kosztów utrzymania. Białorusinom wyszło około 60% wyżej, a kolega z Rosji zrobił głupią minę, a następnie poproszony, aby się przestał wygłupiać wyznał, że u nich to jest "wielokrotność". Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | |  | 3 na 5 | Zawecki (4718 punktów) | Jak się pytam polskich lekarzy, ile zarabiają, to oni uparcie twierdzą, że jakieś 1000zł. I tyle jest warte całe to gadanie.
Powiem Ci jedno - każdy lekarz, któremu w Polsce nie odpowiada, powinien natychmiast wyjechać do pracy w zachodnich krajach. Czym szybciej wyjadą, tym szybciej wrócą. Mam rodzinę tu i ówdzie, więc wiem jak naprawdę jest.
Jako podatnik, to tak sobie myślę, że skoro młodzi lekarze kształcą się na mój koszt, a następnie nie chcą mnie leczyć, tylko wyjeżdżają, to najwyższy czas, aby przestali brać ode mnie pieniądze na studia. Niech wezmą kredyt na studia, albo niech im przyszli pracodawcy opłacą studia w ramach kilkuletniego kontraktu. Każdy kij ma dwa końce.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > Jak się pytam polskich lekarzy, ile zarabiają, to oni uparcie twierdzą, że jakieś 1000zł. I tyle jest warte całe to gadanie.No z tysiącem to już obecnie przesada, ale jest całkiem sporo takich, którzy zarabiają mniej niż 2000zł. > Jako podatnik, to tak sobie myślę, że skoro młodzi lekarze kształcą się na mój koszt, a następnie nie chcą mnie leczyć, tylko wyjeżdżają, to najwyższy czas, aby przestali brać ode mnie pieniądze na studia. Niech wezmą kredyt na studia, albo niech im przyszli pracodawcy opłacą studia w ramach kilkuletniego kontraktu.Ja mogę być za, ale niech to dotyczy wszystkich emigrujących grup zawodowych  Albo po prostu wprowadźmy współpłacenie również za edukację- oczywiście z pełnym systemem stypendiów naukowych i kredytów studenckich.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | W sąsiednim wątku zaproponowałem pełny prawdziwy system ubezpieczeń zdrowotnych i płatny system studiów wyższych, z elementami sponsoringu rzecz jasna.
|
|
| | | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | > W sąsiednim wątku zaproponowałem pełny prawdziwy system ubezpieczeń zdrowotnych i płatny system studiów wyższych, z elementami sponsoringu rzecz jasna.Właśnie widzę  Popieram- także w sąsiednim wątku.
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | sukulent (2309 punktów) | > Jak się pytam polskich lekarzy, ile zarabiają, to oni uparcie twierdzą, że jakieś 1000zł. I tyle jest warte całe to gadanie.1000 zł to ewidentna nieprawda. A swoją drogą - co odpowiadasz, kiedy oni Cię pytają ile Ty zarabiasz? > Powiem Ci jedno - każdy lekarz, któremu w Polsce nie odpowiada, powinien natychmiast wyjechać do pracy w zachodnich krajach. Czym szybciej wyjadą, tym szybciej wrócą. Mam rodzinę tu i ówdzie, więc wiem jak naprawdę jest.Ja mam kolegów tu i tam. Właściwie wszędzie. I też wiem, jak jest. Oczywiście - jeżeli ktoś chce wyjechać - może to zrobić. Są tacy, co chcą zostać. > Jako podatnik, to tak sobie myślę, że skoro młodzi lekarze kształcą się na mój koszt, a następnie nie chcą mnie leczyć, tylko wyjeżdżają, to najwyższy czas, aby przestali brać ode mnie pieniądze na studia. Niech wezmą kredyt na studia, albo niech im przyszli pracodawcy opłacą studia w ramach kilkuletniego kontraktu. Każdy kij ma dwa końce.Bardzo dobry pomysł. Rozszerz go tylko na wszystkich potencjalnych emigrantów (czytaj - wszystkich) i będzie idealny. Póki co wyjeżdżający lekarz niczym się pod tym względem nie różni od wyjeżdżającego inżyniera. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | >1000 zł to ewidentna nieprawda. A swoją drogą - co odpowiadasz, kiedy oni Cię pytają ile Ty zarabiasz? Odpowiadam, że to zależy od tego, ile klienci będą mi skłonni zapłacić. Jak się staram to więcej, a jak się lenię klikając na forum, to mniej.
>Są tacy, co chcą zostać. Bo np. nie odpowiada im status obywatela III kategorii.
>Bardzo dobry pomysł. Rozszerz go tylko na wszystkich potencjalnych emigrantów Tak też czynię, zupełnie nie rozumiem, dlaczego mam finansować studia komukolwiek, kto jedzie za granicę i przez resztę życia służy społeczeństwu innego kraju. Nie stać mnie na taką ekstrawagancję, a Was stać?
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | sukulent (2309 punktów) | > >Są tacy, co chcą zostać.> Bo np. nie odpowiada im status obywatela III kategorii.3-ciej kategorii? Ciekawe gdzie i kto. Moi koledzy, którzy wyjechali (bo chcieli) mają raczej kategorię "S", ale to może kwestia specjalizacji. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > 3-ciej kategorii? Ciekawe gdzie i kto. Moi koledzy, którzy wyjechali (bo chcieli) mają raczej kategorię "S", ale to może kwestia specjalizacji.Moja kuzynka pracowała w W.Brytanii przez 4 lata (zawód medyczny) i właśnie wróciła... Wszystko jest kwestią znajomości języka, a zwłaszcza akcentu. Do pierwszej kategorii zaliczani są miejscowi i Skandynawowie. Do drugiej Hindusi, RPA i takie tam. Polacy są dopiero w III kategorii. Oczywiście zdarzają się wyjątki, jak zawsze i wszędzie, ale porządek musi być!
|
|
| | | | | | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | Wszystko jest kwestią znajomości języka, a zwłaszcza akcentu. No właśnie- wszystko jest kwestią znajomości języka, a ta nam się generalnie poprawia  Nie wiem, jak z innymi zawodami medycznymi, ale polscy lekarze są cenieni raczej.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|