 |
Światowy Dzień Wody - mity PAH i rzeczywistość Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-03-2009 06:14 | Zawecki (4718 punktów) | Światowy Dzień Wody - mity PAH i rzeczywistość
12 na 12 | Ostatnio, wśród tzw. ekologów i części mediów, zapanowała moda na obarczanie Polaków winą za wszelkie kataklizmy współczesnego świata. I tak, Polacy są winni globalnemu ociepleniu przez wykorzystywanie węgla kamiennego i muszą z tego tytułu zapłacić niebotyczne kary finansowe. Nie miliardowe Chiny, nie miliardowe Indie i nie wielkie Stany Zjednoczone, tylko mała Polska zanieczyściła cały świat i musi za to najwięcej zapłacić. Jakby tego było mało, całkiem niedawno, zdemaskowano nas jako wyjątkowych marnotrawców wody, co zagroziło światowym zasobom wody pitnej, a w konsekwencji doprowadziło do suszy w Sudanie i codziennej śmierci tysięcy tamtejszych dzieci. Zaiste, nasze zbrodnie są ogromne - powinny nas przerazić i trwale wpędzić w poczucie winy. Na szczęście na miejscu czuwa szefowa PAH, Janina Ochojska, i jak donosi, cały kataklizm da się jeszcze powstrzymać kupując... butelkę wody firmy Cisowianka, żadnej innej firmy! Żyję już na tym świecie ładnych parę lat i nie takie cuda propagandowo-marketingowe widziałem, co jednak nie zmienia mojej niechęci do obarczania mnie winą za niedoskonałości naszego świata. Ponadto, jako racjonalista, szczególnie nie życzę sobie oszukiwania mnie. Zatem przystąpmy do weryfikacji wodnych rewelacji Polskiej Akcji Humanitarnej, korzystając z artykułu Przeciętny Polak zużywa dziennie ok. 200-300 l wody oraz informacji z PAHMit 1: Przeciętny Polak zużywa dziennie ok. 200-300 l wody.Konfrontacja z danymi GUS za 2007r. pokazuje inną rzeczywistość. GUS:Wskaźnik ten wahał się w miastach od 42,4 m3 w województwie mazowieckim do 30,3 m3 w podlaskim, natomiast na terenach wiejskich od 34,3 m3 w województwie wielkopolskim do 14,4 m3 w województwie małopolskim. Inaczej mówiąc, przeciętny Polak, zależnie od województwa, zużywał dziennie: - w miastach - od 83 do 116 l; - na wsi - od 39 do 94 l. Czy inne informacje podawane przez PAH są równie wiarygodne? Mit 2: Polacy marnotrawią wodę.Najlepiej odnieść to do poziomu zużycia wody zalecanego przez Światową Organizację Zdrowia. WHO:(WHO) calls for minimal water consumption of 100 liters per capita per day (l/c/d) for a quality level of health Według WHO minimalny dla zdrowia człowieka poziom zużycia wody wynosi 100 litrów na dzień. Porównując ten poziom z polskim zużyciem okazuje się, że nie tylko nie zużywamy nadmiernych ilości wody, ale w większości rejonów Polski zużycie wody nie zapewnia wystarczającej higieny, co niestety czasem czuć. W 2005r. światowe media obiegła informacja o kryzysie humanitarnym w palestyńskiej strefie Gazy, wywołanym niedostatkiem wody - WHO szacowała tam poziom zużycia wody na 50-70 l/d/o. W tym samym czasie w Izraelu zużywano 400-800 l/d/o wody ( Water Crisis in Gaza). Trzeba zwrócić uwagę, że na sporej części polskich obszarów wiejskich zużycie wody jest jeszcze mniejsze niż podczas "kryzysu humanitarnego" w Gazie! Może warto byłoby się o to zatroszczyć? Wprawdzie nie byłoby to tak nośne medialnie jak wyjazd do Afryki, ale umożliwiłoby naszym rodakom osiągnięcie przynajmniej higienicznego minimum. Mit 3: Sudan to jedno z najmniej rozwiniętych państw i musimy mu pomóc. Sudan jest wprawdzie dużo biedniejszy od Polski, a także biedniejszy od bogatych w ropę naftową Libii i Egiptu, ale w skali Afryki jest jednym z bogatszych państw, bogatszym od pięknej Kenii! PKB per capita Porównajmy "Poziom Krajowego Bogactwa", ważony parytetem siły nabywczej, mieszkańców Sudanu i jego sąsiadów [USD, 2007r.]: - Libia 12768, Egipt 5109, Sudan 3021, Czad 1806, Uganda 1697, Kenia 1414, Rep.Środkowoafrykańska 1244, Etiopia 1094, Erytrea 1038, D.R.Konga 903; - dla porównania najbiedniejsi w Afryce: Burundi 725, Malawi 746; - inni poza Afryką: atomowy Pakistan 2917, europejska Mołdawia 2962. Sudan jest dwu-trzykrotnie bogatszy od większości swoich sąsiadów, jest bogatszy nawet od takich krajów jak atomowy Pakistan czy europejska Mołdawia. Dodatkowo warto wiedzieć, że Sudan [za Wiki]: - jest eksporterem ropy naftowej, a nawet złota; - wzrost PKB wyniósł w 2007r. 9% i była to 17. najszybciej rosnąca gospodarka świata; - a co najciekawsze, to wody śródlądowe stanowią aż 5% powierzchni Sudanu, a w Polsce tylko około 1%. Sudan nie jest jednym z najmniej rozwiniętych państw i powyższe dane dowodzą nieprawdziwości propagandowego obrazu budowanego w mediach, częściowo na potrzeby kampanii reklamowej PAH i Cisowianki. Sudan jest atrakcyjniejszym miejscem niż kraje sąsiednie, co wywołuje napływ ludności. Jest też na tyle zasobny by radzić sobie samemu ze swoimi kłopotami. Zatem dlaczego część ludności Sudanu żyje w tak złych warunkach? Dlatego iż największa i dominująca w Sudanie grupa wyznawców islamu nie chce się dzielić z innymi dostępnymi dobrami, czego w żaden sposób nie zmieni żadna symboliczna pomoc humanitarna. Mieszkańcy Afryki muszą te problemy rozwiązać między sobą - silniejsi przetrwają a słabsi zginą, czyli tak, jak zawsze było w historii człowieka, zapoczątkowanej u brzegów pobliskiego jeziora Turkana. A my, wykorzystując środki UE, lepiej zadbajmy o własne zasoby wody, by móc poprawić higienę i zdrowie naszego społeczeństwa. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> da się jeszcze powstrzymać kupując... butelkę wody firmy Cisowianka, żadnej innej firmy!> Nigdy jej nie kupowałem, ale od dziś będę nie kupował świadomiej.  .
|
|
 | 4 na 4 | rudyment (3233 punktów) | > >da się jeszcze powstrzymać kupując... butelkę wody firmy Cisowianka, żadnej innej firmy!> >> Nigdy jej nie kupowałem, ale od dziś będę nie kupował świadomiej.  > .Ja też - z kranu jest stanowczo tańsza.
"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
|
|
|  | 5 na 5 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>z kranu jest stanowczo tańsza. Tak - musimy oszczędzić na wodzie, żeby starczyło na kary za węgiel. .
|
|
3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | >Na szczęście na miejscu czuwa szefowa PAH , Janina >Ochojska, i jak donosi, cały kataklizm da się jeszcze powstrzymać kupując... butelkę wody firmy >Cisowianka, żadnej innej firmy!
Nie od dziś wiadomo, że Fundacje są niezłym sposobem na poprawianie budżetów Fundatorów, ale znam fundacje o mniejszej, choćby w nazwach, Hipokryzji.
|
|
8 na 8 | sukulent (2309 punktów) | Po pierwsze - bardzo dużo trudu zadałeś sobie, aby stworzyć ten wątek. Prosto, konkretnie, na temat, z odwołaniem do tekstów źródłowych. Smakowicie. Ze wstydem przyznam, że w temacie nie siedzę, wobec czego całości nie ogarnę i nie skomentuję. Przyczepię się do szczegółu, który wzbudza mój niepokój z racji obserwacji własnych i posiadanych informacji. > . GUS:Wskaźnik ten wahał się w miastach od 42,4 m3 w >województwie mazowieckim do 30,3 m3 w podlaskim, natomiast na terenach wiejskich od 34,3 m3 w >województwie wielkopolskim do 14,4 m3 w województwie małopolskim. Inaczej mówiąc, przeciętny> Polak, zależnie od województwa, zużywał dziennie:> - w miastach - od 83 do 116 l;> - na wsi - od 39 do 94 l.Coś mi tu śmierdzi i to nie niedomytym ciałem, ale po łebkach wykonaną robotą. Skąd nagle taka dysproporcja poamiędzy miastem, a wsią? I to w tę stronę? Z moich licznych obserwacji, a nawet znajomości wyliczeń znajomych rolników wynika, że w okresie wegetacyjnym "lanie" takiego "ogrodu" lub tunelu, szklarni, grządek przydomowych pochłania więcej niż 100 l wody dziennie na powierzchni liczonej w nieliczne ary. Do tego "żywina", która musi pić, mieć zmywaną podłogę obory, ba, nawet być myta. Domyślam się, ze GUS tego nie policzył, bo niby jak, skoro wielu roliników korzysta w tym zakresie ze studni, a nie ujęcie gminnego, podlegającego jakiemuś tam liczeniu. Miastowy do policzenia łatwiejszy, bo licznikowy. Zużycie wody do podlewania trawnika też już w większości idzie pod licznikiem, jeśli nie poszczególnego "gospodarstwa domowego" to przynajmniej osiedla można to jakoś doliczyć. A co z instutucjami użyteczności publicznej? Jak liczą baseny, szpitale, biura? Jeżeli biorą ogólne zużycie wody w danym mieście i dzielą przez liczbę mieszkańców, to jest to za przeproszeniem "gówno prawda", bo w takiej Warszawie mamy lekko licząc około 0,5 mln. mieszkańców więcej, niż to wynika z meldunku. Podchodziłabym do tego GUS-u z dużą rezerwą... Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka") )
|
|
 | 2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | > Skąd nagle taka dysproporcja poamiędzy miastem, a wsią? I to w tą stronę? Z moich licznych obserwacji, a nawet znajomości wyliczeń znajomych rolników wynika, że w okresie wegetacyjnym "lanie" takiego "ogrodu" lub tunelu, szklarni, grządek przydomowych pochłania więcej niż 100 l wody dziennie na powierzchni liczonej w nieliczne ary. Do tego "żywina", która musi pić, mieć zmywaną podłogę obory, ba, nawet być myta. Domyślam się, ze GUS tego nie policzył, bo niby jak, skoro wielu roliników korzysta w tym zakresie ze studni, a nie ujęcie gminnego, podlegającego jakiemuś tam liczeniu.Liczone są dane wodociągowe, bo zużycie z własnych ujęć jest w praktyce niemożliwe do policzenia. Dlatego dane z obszarów wiejskich są niższe, co nie zmienia faktu, że część wiejskich siedlisk wciąż nie ma dostępu do wodociągu i kanalizacji. Miejskie dane w dużo większym stopniu pokazują faktyczne zużycie. Jeżeli w Warszawie jest tyle osób spoza ewidencji, to znaczyłoby, że zużycie jest tam mniejsze niż 100l, więc nawet "stołeczne elity" mają niedostatki higieny.
|
|
|  | 1 na 1 | sukulent (2309 punktów) | > Miejskie dane w dużo większym stopniu pokazują faktyczne zużycie. Jeżeli w Warszawie jest tyle osób spoza ewidencji, to znaczyłoby, że zużycie jest tam mniejsze niż 100l, więc nawet "stołeczne elity" mają niedostatki higieny.  Po pierwsze masz rację - duże obszary "miejskie" to slumsy, pod względem higieny zdecydowanie gorsze niż złe. Po drugie racji nie masz - moja zmywarka zużywa 30l wody na jeden cykl, podobnie moja pralka, prysznic ma "tryb ekonomiczny", podobnie spłuczka w toalecie. Obsługuje to pełną rodzinę (co też ma wpływ, na jedną osobę wyszłoby więcej, chociażby z racji zmywarki i pralki). Wychodzę na 160l/człowieka/dzień. Być może ma tu wpływ fakt, że moje dzieci są niezmordowanymi tytanami chlapania, lania, ciapania itd. Może jak trochę dorosną, zaczniemy zużywać tej wody mniej. Niemniej ten GUS dalej nie wydaje mi się wiarygodny. Chyba lejemy jednak więcej, niż on nam wylicza. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | Jedni mniej, inni więcej, dzieci zwykle więcej, emeryci zwykle mniej, i tak powstaje jakaś średnia.
Choć wyda się to nieco podejrzane, to w moim dwuosobowym gospodarstwie zużywamy dokładnie 100 l/o/d. Zmywarka i pralka są nowe, z mniejszym zużyciem normatywnym od Twojego i z braku dzieci używane rzadziej. Woda wprost do picia jest dokupywana ekstra. WC i natrysk wyposażone są w nowoczesne urządzenia. Trzeba też dorzucić do sumy 100l trochę wody na sprzątanie części wspólnych wspólnoty i czasem na umycie autka, ale dość rzadko.
|
|
4 na 4 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Mit 1: Przeciętny Polak zużywa dziennie ok. 200-300 l wody.
Żeby się przekonać, że to mit wystarczy wsiąść rano do środków komunikacji miejskiej. Prawda jest taka, że Polacy śmierdzą, chodzą w brudnych ubraniach i nie korzystają rano ze szczoteczki do zębów. Można oczywiście zużywać wodę w sposób ekonomiczny, ale niech nikt nie oczekuje, że ja się będę myła jak Adaś Miauczyński.
|
|
5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Mieszkańcy Afryki muszą te problemy rozwiązać między sobą....
Pomoc humanitarna... - to działania prowadzone w celu udzielenia pomocy ludności w trudnej sytuacji, zwłaszcza gdy odpowiedzialne władze nie mogą albo nie chcą takiej pomocy udzielić. (wikipedia)
>silniejsi przetrwają a słabsi zginą, czyli tak, jak zawsze było w historii człowieka.
Mylisz historię człowieka z historią ludzkich mend.
|
|
 | 5 na 5 | Zawecki (4718 punktów) | > Mylisz historię człowieka z historią ludzkich mend. Idealizujesz człowieka i jego historię. Człowiek zawsze konkurował i walczył o zasoby, pozbawiając pokonanego tych zasobów, często odbierając mu życie, a nawet czasem konsumując tego drugiego człowieka. Taka jest nasza natura, taka jest nasza historia. Mogłoby się wydawać, że współczesny człowiek zamieszkujący środkową i zachodnią Europę jest tak rozwinięty cywilizacyjnie i żyje w takim dobrobycie, że nie musi walczyć wręcz o przeżycie. Jednak to nieprawda. Sięgnijmy kilka lat wstecz do czasów wojny na Bałkanach. Tam, w sytuacji zagrożenia, natura ludzka znów pokazała swoje prawdziwe oblicze - ludzie walczyli i zabijali, aby przeżyć. Nie inaczej jest w Afryce, gdzie wody i pożywienia jest mniej niż ludzi potrzebujących - aby przeżyć ludzie tam walczą i odbierają innym dostęp do zasobów nie wzbraniając się od zabijania. Człowiek w sytuacji zagrożenia zachowuje się racjonalnie, ale w sposób niezgodny z ogólnie głoszoną poprawnością. Zanim zakrzykniesz z oburzenia sięgnij do opisów osób uwięzionych w kopalnianych katastrofach - choć były to osoby wykształcone i żyjące w XX wieku, to już po kilku dniach zaczynały konsumować swoich towarzyszy. Inny przykład... Cytat:Zawodnicy podróżujący samolotem na mecz do Chile rozbili się w Andach i przez siedemdziesiąt dni czekali na pomoc. Część z nich przeżyła tylko dlatego, że zdecydowała się jeść surowe mięso swoich zmarłych towarzyszy. Jak się okazuje, podobnych wypadków w przeszłości nie brakowało - jeśli ktoś w takich sytuacjach przeżył, to jedynie dlatego, że potrafił stłumić w sobie wyrzuty sumienia i zmusić się do kanibalizmu. Jakbyśmy nie przymykali oczu, to natura ludzka nie przypomina wypudrowanego i gładkiego lica białego europejczyka. Można od tego uciekać w wyparcie, ale rzeczywistości to nie zmieni, nawet jak będziesz ludzi walczących o przeżycie nazywał... mendami.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > Idealizujesz człowieka i jego historię.
Bez pewnej idealizacji się nie obejdzie. Ale nie chodzi mi o idealizację w sensie moralnym, lecz teoretycznym. CZłowiek, historia...cóż to takiego? Czy to nie abstrakcje, idealizacje, pojęciowe uproszczenia? Potem łatwo się żongluje takimi bytami. Nie bardzo widzę możliwość podciągnięcia minionych biografii pod taki jeden strychulec.
>Człowiek zawsze konkurował i walczył o zasoby, pozbawiając pokonanego tych zasobów, często odbierając mu życie,...
No właśnie. Każdy człowiek, czy raczej np. biały człowiek? Czy była to konkurencja, czy czasem zwykły mord usprawiedliwiany następnie dziwacznymi teoriami?
>Taka jest nasza natura, taka jest nasza historia.
Nasza natura wyraża się w tym, co z ową naturą zrobimy. Człowiek jako natura powinien być tylko narzędziem celów, które nie zawsze z ową naturą mają coś wspólnego. Schopenhauer np. w ascezie widział coś, co przeczy ślepej woli. Nie mówię, że dał dobre rozwiązanie, ale pokazał, że losu ludzkiego nie trzeba z konieczności ujmować jako dryfu.
>w sytuacji zagrożenia, natura ludzka znów pokazała swoje prawdziwe oblicze...
Nie rozumiem - dlaczego to w sytuacji zagrożenia natura pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a w sytuacji np. szczęścia - już nie. Czyżby tylko zagrożenie odsłaniało prawdę? To bzdura. Każdy moment świadomego bycia jest "prawdziwy".
>Człowiek w sytuacji zagrożenia zachowuje się racjonalnie, ale w sposób niezgodny z ogólnie głoszoną poprawnością.
Jw. Nie ma jednej racjonalności. Relatywizuję ją do różnych domen, nie zawsze zgodnych ze sobą. Sytuacja ma rację - powtarzam za Mironem Białoszewskim.
>Zanim zakrzykniesz z oburzenia sięgnij do opisów osób uwięzionych w kopalnianych katastrofach...
Mogę sięgnąć, ale nie będę na tej podstawie budował abstraktu zwany naturą ludzką. Indukcyjna metoda w tym momencie jest śmieszna. Tak samo nie będę budował koncepcji natury ludzkiej na przykładach przeciwnych, kiedy to człowiek oddawał życie za idee typu ojczyzna, partia czy logiczną pomyłkę, którą jest bóg.
|
|
| |  | | Zawecki (4718 punktów) | >Każdy człowiek, czy raczej np. biały człowiek? Czy była to konkurencja, czy czasem zwykły mord usprawiedliwiany następnie dziwacznymi teoriami? Każdy człowiek. Mord jest najbrutalniejszym przejawem konkurencji, bo usuwa konkurenta definitywnie.
>losu ludzkiego nie trzeba z konieczności ujmować jako dryfu. Oczywiście, aby walczyć trzeba być aktywnym.
>Nie rozumiem - dlaczego to w sytuacji zagrożenia natura pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a w sytuacji np. szczęścia - już nie Zgadzam się, natura człowieka ma różne oblicza, choćby yin i yang.
>Mogę sięgnąć, ale nie będę na tej podstawie budował abstraktu zwany naturą ludzką. Indukcyjna metoda w tym momencie jest śmieszna. Tak samo nie będę budował koncepcji natury ludzkiej na przykładach przeciwnych, kiedy to człowiek oddawał życie za idee typu ojczyzna, partia czy logiczną pomyłkę, którą jest bóg. Ludzie są różni, ale często doświadczają zachowań zbiorowych. Wojnę toczą zwykle całe społeczności.
|
|
4 na 4 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Przede wszystkim nie jest nigdzie powiedziane (taka mała manipulacja) czy chodzi o zużycie indywidualne w gospodarstwach domowych czy o całkowite zużycie w przemyśle i rolnictwie podzielone "na łebka".
Co do Sudanu zaś, to 99% problemów tego państwa sprowadza się do "religii pokoju" i żadne studnie tego nie zmienią.
|
|
 | | Zawecki (4718 punktów) | Dokładnie powiedziano to... GUS:Najwyższe zużycie wody [w hm3] przez gospodarstwa domowe na cele komunalno-bytowe odnotowano w województwie mazowieckim (189,7) i śląskim (142,7) wobec najniższego w województwie opolskim (30,7) i lubuskim (30,6).
Sposób gospodarowania wodą obrazuje wskaźnik zużycia wody w przeliczeniu na 1-go mieszkańca. Wskaźnik ten wahał się w miastach od 42,4 m3 w województwie mazowieckim do 30,3 m3 w podlaskim, natomiast na terenach wiejskich od 34,3 m3 w województwie wielkopolskim do 14,4 m3 w województwie małopolskim. Osoba udzielająca wyjaśnień metodologicznych Marek Sobczyk tel.: (022) 608-33-95 e-mail: lp.vog.tats@kyzcboS.M
|
|
|  | ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Chodziło mi o "dane" PAH.
|
|
2 na 2 | Zawecki (4718 punktów) | Znalazłem pełne informacje o zużyciu wody w Polsce w 2007r., dane obejmują zarówno wodę do celów komunalno-bytowych (do picia), jak i wodę przemysłową pozyskiwaną głównie z rzek i jezior. Informacje są mało przejrzyste, więc łatwo o pomyłkę - czym innym jest pobór wody, a czym innym zużycie wody. Ochrona Środowiska 2008Cytat:W latach 2000-2007 pobór wody na potrzeby gospodarki narodowej i ludności zwiększył się o ok. 3% (11,0 km3 w 2000 r. do 11,4 km3 w 2007 r.), przy czym pobór wody na potrzeby eksploatacji sieci wodociągowej od 2000 r. systematycznie maleje i w 2007 r. wynosił 2085,6 hm3, tj. o 264,5 hm3 (o 11,2%) mniej niż w 2000 r. Zmniejszenie poboru wody na cele komunalne wynika przede wszystkim z ograniczenia strat w dystrybucji wody, instalowaniu wodomierzy oraz wzrostu cen wody dla gospodarstw domowych, co skłania odbiorców do jej oszczędzania. W omawianym wieloleciu zwiększył się natomiast - o 7,2% - pobór wody na cele produkcyjne, głównie na cele związane z: odprowadzaniem ścieków, wywozem odpadów, usługami sanitarnymi i pokrewnymi - wzrost o 5,6 hm3 (ponad sześciokrotny), budownictwem - wzrost o 4,1 hm3 (o 48,2%), wytwarzaniem i zaopatrywaniem w energię elektryczną, gaz i wodę - wzrost o 681,5 hm3(o 10,2%). Dalej jest wykres, którego nie potrafię wkleić - zużycie wody: 75,2% - przemysł; 14,5% - gospodarka komunalna; 10,3% - nawadnianie w leśnictwie i rolnictwie, napełnianie stawów rybnych. Cytat:Głównym źródłem zaopatrzenia gospodarki narodowej w wodę są wody powierzchniowe. Wody ujmowane z rzek i jezior pokrywają ponad 85% potrzeb. Zasoby eksploatacyjne wód podziemnych wg stanu na koniec 2007 r. wyniosły 16,9 km3 i wykorzystywane były głównie na zaopatrzenie ludności w wodę do picia (pobór na cele eksploatacji sieci wodociągowej stanowił 87% całkowitego poboru wód podziemnych w 2007 r.). Dalej jest tabelka, której nie potrafię wkleić - pobór wody: 71,9% - cele produkcyjne; 18,3% - eksploatacja sieci wodociągowej; _9,8% - nawadnianie w leśnictwie i rolnictwie, napełnianie stawów rybnych. Czas na własne obliczenia - proszę sprawdzić. 1. Ludność Polski: 38 116 tys. 2. Ogółem pobór wody: 11397,9 hm3 3. Udział gospodarki komunalnej: 14,5% 4. Zużycie wody pitnej: 11397,9hm3 * 14,5% / 38116tys. = 43,36 m3/r/o = 118,8 l/d/o5. Pobór ogółem: 11397,9hm3 / 38116tys. = 299 m3/r/o = 819,3 l/d/o Reasumując, jeśli nie popełniłem błędu, to dzienne zużycie wody pitnej wynosiło niecałe 119 litrów na jednego mieszkańca Polski. Natomiast cały pobór wody ze środowiska, łącznie z wodą do napełniania stawów rybnych oraz nawadniania pól i lasów wyniósł 819 litrów.
|
|
 | | sukulent (2309 punktów) | No to teraz tylko pytanie - o co chodziło w tych oszacowaniach PAH? Bo liczbowo siedzi pomiedzy, blizej wody pitnej. Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
|  | | Zawecki (4718 punktów) | > No to teraz tylko pytanie - o co chodziło w tych oszacowaniach PAH? Bo liczbowo siedzi pomiedzy, blizej wody pitnej.PAH odnosi się do wody pitnej - taką nazwę nosi ich akcja i www: www.wodapitna.plPoza tym, wyliczone przeze mnie 119l, to całość zużycia komunalnego - do mieszkań trafia mniej. O ile mniej - brak jasnych danych i kryteriów.
|
|
| |  | | sukulent (2309 punktów) | No to masz ich zdemaskowanych, złapanych na gorącym uczynku próby wpędzania Polaków w kompleks winy. Tylko co dalej? Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | |  | 1 na 1 | Zawecki (4718 punktów) | > Tylko co dalej?Jedna misja demaskatorska zakończona, można się będzie zabrać za następną...
|
|
 | | lukaszewicz (5674 punktów) |
>Reasumując, jeśli nie popełniłem błędu, to dzienne zużycie wody pitnej wynosiło niecałe 119 litrów na jednego mieszkańca Polski.
Według moich wyliczeń zużycie wody pitnej wynosi: 0,5 litra wody na każde 100 gram wypite poprzedniego dnia. Więcej się chyba nie da.
marek
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|