>
Nawet do 36m?>
freeisoft.pl/?p=32942Nie "36", tylko 3,6 (trzy przecinek sześć). Tak, gigantyzm może dać taki efekt.
Cytat:W 1577 roku w Lucernie (Szwajcaria) znaleziono ogromne ludzkie kości, były to kości mężczyzny o wzroście 5.8 metra. W 1613 roku w pobliżu zamku Chanmoiil odnaleziono szczątki giganta o wzroście 7.6 metra. W krypcie odnaleziono gotycką inskrypcję "Tcntobochlus Rex" oraz różne monety i medale. Przypuszcza się, że odkryte kości należały do króla Cmiliri.
A w to nie wierz. Nie dość, że brednie, to jeszcze z potwornymi błędami, po prostu skandal. W rzeczywistości wygląda to tak:
W 1577 roku w korzeniach starego dębu nieopodal Lucerny znaleziono wielkie kości. Dr Feliks Platter z Bazylei zbadał je i stwierdził, że są to szczątki olbrzyma o wzroście 6 m. Wystawiono je w ratuszu w Lucernie, gdzie zobaczył je 200 lat później zoolog Johann Friedrich Blumenbach i rozumnie określił jako kości mamuta.
11 stycznia 1613 roku w pobliżu Chaumont (a nie żadnego "Chanmoiil") odnaleziono szkielet
Dinotherium. Szczątki dostały się w posiadanie niejakiego Mazuriera, chirurga, który chlapnął, że kości należały do króla Cymbrów Teutobochusa, pojmanego przez Mariusza po bitwie pod Aquae Sextiae w 102 roku p.n.e. To Mazurier rozpuścił plotę, jakoby kości spoczywały w grobowcu z imieniem króla i z różnymi przedmiotami obok. Potem woził nieszczęsne dinoterium po całej Francji i pokazywał za pieniądze.
Mogę Ci jeszcze opowiedzieć o tym, jak to w 1335 koło Klagenfurtu znaleziono czaszkę nosorożca włochatego i uznano ją za czaszkę smoka. Albo o tym, jak w 1645 roku koło Krems w czasie usypywania szańców wojska szwedzkie pod dowództwem gen. Torstensena znalazły szczątki mamuta, które wysłano do Szwecji. Matthaus Merian w
Theatrum Europaeanum opisywał to odkrycie, podając, iż szczątki uznano za ludzkie i dalej pisząc barwnie: "Rozmiary domniemanego ciała są ogromne, sama głowa jest tak wielka jak okrągły stół, ramię tak grube jak ciało człowieka, a sam ząb waży 5,5 funta". No, to ostatnie może być prawdą.
W sumie rozumnie zachowali się mieszkańcy Halle, który natknąwszy się w 1605 roku na cios mamuci, nie snuli kretyńskich przypuszczeń, tylko zawiesili znalezisko na murze kościoła św. Michała, opatrzywszy je tabliczką z napisem "Kim byłem?".
Internet to jednak straszny śmietnik i trzeba bardzo uważać, na co się trafia.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.