 |
czy materia jest energią? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-09-2012 11:15 | pompa (524 punktów) | czy materia jest energią? | Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót. Z tym poglądem najczęściej można się spotkać na portalach traktujących o zjawiskach niewyjaśnionych. Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego wzoru E=mc2. A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną> energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót.> A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem?Tak  .
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
 | 1 na 1 | pompa (524 punktów) | A coś na poparcie?
|
|
|  | 7 na 7 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A coś na poparcie?E=mc2 plus wyniki tysięcznych eksperymentów plus Słonko, co nam przyświeca (a zwłaszcza przygrzewa)  .
...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
|
|
5 na 7 | Ignorancja (4718 punktów) | >Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną >energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót. Z tym poglądem najczęściej można się spotkać na >portalach traktujących o zjawiskach niewyjaśnionych. Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego >wzoru E=mc2. >A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem?
Z tym wzorem trudno się nie zgodzić. Natomiast to, że niektórzy wykorzystuja go do tworzenia sobie spekulacji jest inną kwestią. I tak jesli kreacjonista powie, że nawet wzór Einsteina potwierdza ID, wszak bóg to energia, która w procesie kreacji wygenerowała z siebie materię to ja tylko pokiwam z politowaniem głową. A pokiwam, bo brakuje w takim wywodzie jakichkolwiek przesłanek, by uznać, że ta energia była inteligentna i świadoma swoich czynów. Zatem takiego boga niech sobie mają. Nie będę im żałować.
Ale widocznie lektura portali typu: magia.pl, czy inne Nexusy skłoniła Ciebie do założenia tego wątku. Tylko my jak na razie nie wiemy za bardzo co Cię urzekło/zniesmaczyło/zaintrygowało*. Byłoby miło, gdybyś nieco zawęził nasze domysły, podając konkretny przykład, czy przykłady.
*) niepotrzebne skreślić
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
 | 4 na 4 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >I tak jesli kreacjonista powie, że nawet wzór Einsteina potwierdza ID, wszak bóg to energia, która w procesie kreacji wygenerowała z siebie materię...<<Jeśli tak, to w miarę jak we wszechświecie przybywało masy, "energetycznego boga" musiało ubywać. Może już go niewiele zostało?
|
|
5 na 5 | Ratatoskr (4439 punktów) | > Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną> energią.Tak. > Jedno zamienia się w drugie i na odwrót.Tak. Przy czym nie zamienia się ot tak, tylko wedle pewnych zasad (czyli nie ma możliwości wykorzystania całej/każdej takiej masoenergii do wykonania pracy), a coś takiego właśnie sugerują często ezoteryczno-magiczno-paranaukowe portale. Możemy spożytkować tą część masoenergii, która uwalnia się podczas syntezy lekkich pierwiastków i rozpadu pierwiastków ciężkich. Możemy zainwestować energię w syntezę ciężkich pierwiastków (np. wytwarzanie złota). To coś jak z energią cieplną. Niby jest, ale perpetuum mobile II rodzaju zrobić się nie da. pl.wikipedia.org/wiki/Perpetuum_mobile www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
|
|
2 na 2 MajkelSS (2075 punktów) (zablokowany) | >Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną >energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót. Z tym poglądem najczęściej można się spotkać na >portalach traktujących o zjawiskach niewyjaśnionych. Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego >wzoru E=mc2. >A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem?
Przy odpowiednio dużej ilości energii dochodzi do procesu generacji cząstek. Więc równość Einsteina działa też w drugą stronę.
Jeśli ludzie myślą, że matematyka nie jest prosta, to tylko dlatego, że nie zdają sobie sprawy, jak skomplikowane jest życie.
|
|
 | -5 na 5 | pompa (524 punktów) | ignorancja, ten nick pasuje do ciebie. Gratuluję doboru. Akurat portali nexus i magia.pl nie czytam, ale czytam inne żeby wiedzieć co chcą powiedzieć paranormalni. Muszę wiedzieć, żeby potem komentować. Jednak na tym koniec. Nie wierzę w żadne paranormalne zjawiska, jestem sceptykiem i racjonalistą. A z tym poglądem że materia jest energią można się spotkać na wielu stronach a także na forach. Pierwsze lepsze symetrix.p(*)ostrajanie-wlasnego-JA-czesc-Iwpisz sobie w google ,,wszystko jest energią" to sam znajdziesz. A poza tym, nie zawracaj mi gitary. Reszcie dziękuję za odpowiedzi i proszę o więcej. Dobrze by było zobaczyć opinię użytkownika fizyk.
|
|
|  | | Baluu (95 punktów) | Wzór Einsteina mówi nam, iż materia jest równoważna z energią tzn. są to 2 przejawy jednego zjawiska. Analogiczna sytuacja zachodzi w przypadku elektromagnetyzmu, gdzie dwa zjawiska, które wydają się dla nas inne tak naprawdę są przejawami jednego oddziaływania.
Tak więc nie możemy powiedzieć, iż wszystko jest energią, albo że wszystko jest materią. To błąd w definicji.
Dziękuję i pozdrawiam;]
|
|
|  | 4 na 8 | Ignorancja (4718 punktów) | > ignorancja, ten nick pasuje do ciebie. Gratuluję doboru.> Akurat portali nexus i magia.pl nie czytam, ale czytam inne żeby wiedzieć co chcą powiedzieć paranormalni. Muszę wiedzieć, żeby potem komentować. Jednak na tym koniec. Nie wierzę w żadne paranormalne zjawiska, jestem sceptykiem i racjonalistą.> A z tym poglądem że materia jest energią można się spotkać na wielu stronach a także na forach. Pierwsze lepsze symetrix.p(*)ostrajanie-wlasnego-JA-czesc-I> wpisz sobie w google ,,wszystko jest energią" to sam znajdziesz.Obdarowałam ciebie minusem, choć rzadko to czynię. Z trzech powodów: a) nieumiejetności czytania ze zrozumieniem b) przez pryzmat punktu "a" wywoływania burdy c) braku tak elementarnej grzeczności, jak zapoznanie się z płcią rozmówcy. Widzisz synku, mnie tak naprawdę gówno interesuje, co czytasz. To były tylko luźne przykłady. Natomiast owszem zainteresowało mnie w jaki sposób zwolennicy paranormalności spekulują i do czego wykorzystują fakt, że UWAGA: "materia jest formą energii". Mnie też czasami dane było rozmawiać z tępakiem i nieukiem, który podpierał się tym równaniem, by tworzyć bzdety. Myślę jednak, że sobie nie pogadamy. Acha. Twoja deklaracja kim jesteś również mnie niewiele zajmuje. Ot tylko może taka refleksja mi się nasunęła, po tym, co tu zaprezentowałeś, iżby lepiej było, gdyby nie wpadło ci do makówki dyskutowanie na portalach anty-racjonalnych afiszując się racjonalizmem. No ale mogę się mylić i mam do czynienia z geniuszem...
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
| |  | 1 na 1 | pompa (524 punktów) | Chciałaś być fajna, ale ci nie wyszło. Trochę za dużo w twoich postach przesadnej i sztucznej elokwencji, a za mało merytorycznej treści. Właściwie nic do niego nie wniosłaś. Pytanie było proste ,,czy zgadzacie się z poglądem, że materia jest energią". A ty wyskoczyłaś z bzdurami, pytaniami o to co mnie urzekło w stronach nexus i magia. Żałosne.
Mimo że stwierdzenie, że materia jest formą energii jest bardzo popularne nawet wśród fizyków, to chyba w akademickich podręcznikach takich porównań nie ma. Spotkałem się ze stwierdzeniem, że we wzorach materia jest traktowana jako postać energii. Ale to chyba jest tylko na użytek tych wzorów.
|
|
| | |  | 6 na 8 | Ignorancja (4718 punktów) | >Chciałaś być fajna, ale ci nie wyszło. Trochę za dużo w twoich postach przesadnej i sztucznej elokwencji, a za mało merytorycznej treści. Właściwie nic do niego nie wniosłaś.
A co ty wniosłeś poza pokazem przewrażliwienia na swoim punkcie?
>Pytanie było proste ,,czy zgadzacie się z poglądem, że materia jest energią". A ty wyskoczyłaś z bzdurami, pytaniami o to co mnie urzekło w stronach nexus i magia.
Nie manipuluj, za to dokładnie przeczytaj mój wpis. A wtedy ujrzysz oprócz "urzeczenia" jeszcze inne czasowniki, które miałeś wykreślić podług potrzeb. Zdaje się, że masz poważny problem ze sobą. Zaparz sobie melisy, a jak nie pomoże fiu do lekarza. Oprócz tego postulowałam byś zamieścił konkretne przykłady ze stron tego typu, np. cytaty. Wszedłeś tu z oczekiwaniami. I dobrze. Tylko, że dyskusja to transakcja wiązana. Wyobraź sobie, że ktoś też może czegoś oczekiwać od ciebie.
Pytanie na początku brzmiało: "czy materia to energia, zagęszczona energia?". Nie wiem co rozumieć pod pojęciem "zagęszczona energia". Natomiast uważam, że materia może być formą energii. Przy okazji. Forma, czy jak ty wolisz słowo "postać" nie robi tu większej różnicy. Wzór Einsteina, jak do tej pory nie obalony pokazuje to dosyć jasno. Po jednej stronie masz E (energię), potem znak "=", a potem... W mechanice kwantowej fizycy pod pojęciem cząstki rozumieją obłok materii. Ten obłok to masa (choć postuluje się również cząstki bezmasowe) w ruchu (choć czasami wprowadza się prędkość zerową to w rzeczywistości świata kwantowego nie ma zastoju). Ruch jest związany z prędkością. Masz drugą stronę równania, czyli materię - masę w ruchu. Ale tobie być może chodzi o to, czy to z energii uzyskano "masę", jedną z wartości określających materię.
Przytoczę ci pewien cytat pochodzący wprawdzie z publikacji popularnonaukowej, ale fizyka Briana Greene'a: "Około 15 mld lat temu nastąpiło niezwykle energetyczne, osobliwe zdarzenie, które wyrzuciło z siebie całą przestrzeń oraz całą materię".
O tym zresztą piszą wszyscy fizycy zajmujący się kosmologią.
Dodam na marginesie, że to osobliwe energetyczne zdarzenie oprócz materii wyrzuciło też antymaterię, a pewno też ciemną materię.
>Żałosne. Tak. Zgadzam się. Wymiana postów z tobą jest żałosna.
>Spotkałem się ze stwierdzeniem, że we wzorach materia jest traktowana jako postać energii. Ale to chyba jest tylko na użytek tych wzorów.
Na koniec odniosę się krótko jeszcze do tego. Czy ja źle widzę, czy właśnie lekceważąco traktujesz prace fizyków teoretyków? Nieźle. Gdybyś był uprzejmy sobie przypomnieć taki detal, że mechanika kwantowa najpierw powstawała teoretycznie, a dopiero potem można było opracować eksperymenty potwierdzające słuszność wzorów byłoby miło. Ot choćby taki Dirac przewidział wzorami i własnym geniuszem istnienie antymaterii na długo nim ją uzyskano eksperymentalnie.
Myślę, że gdyby chrześcijanom opowiedzieć o ich kultowej postaci ukrywając do kogo odnoszą się opisy zapałaliby nie mniejszym oburzeniem, aniżeli w zderzeniu z relacją o sekcie Moona.
|
|
1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) |
> A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem?Oczywiscie. W analogii do pieniądza który jest skondensowaną forma wartości. E = mc2 nie oznacza bynajmniej że energie można zamienić się w dowolną masę. Obowiązują jeszcze inne zasady zachowania (wynikające z symetrii) które muszą być spełnione by taka transformacja mogła zajść. To się sprawdza w każdym zderzeniu np protonów (ostatnio takze protonów z jonami Pb - ołowiu)w zderzaczu LHC. www.facebo(*)0000.1349019858&type=1&theater
|
|
1 na 1 | dajmonion (3663 punktów) | Domyślam się skąd może się brać Twoje niedowierzanie. Otóż myślenie potoczne traktuje ruch jako przypadłość: ciało jest w ruchu lub w spoczynku. Tymczasem fizyka współczesna przekonuje, że ta przypadłość może się zmaterializować. Jak wtedy gdy energia kinetyczna zamienia się w masę. Taka zamiana czasownika w rzeczownik, procesu w byt, substancję.
dajmonion
|
|
| Marian (5438 punktów) | >Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót. Z tym poglądem najczęściej można się spotkać na portalach traktujących o zjawiskach niewyjaśnionych. Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego wzoru E=mc2. A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem? Zgadzam się z poglądem, że to trochę nadinterpretacja. Energia to zdolność do wykonania pracy. Wzór Einsteina mówi jedynie, że da się uzyskać mc2 pracy, jeśli się ciało o masie m kompletnie unicestwi. (Działa to też czasem w drugą stronę.) Najlepsze jest to, że czy się przyjmie tożsamość masy i energii, czy też nie, to nie ma na prawdę żadnego znaczenia dla fizyki. To tylko kwestia semantyki.
Pozdrawiam.
|
|
| wsx666 (1067 punktów) | Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego wzoru E=mc2. A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem?
Z tego wzoru, który chcąc nie chcąc jest prawidłowy wynika po prostu tyle, że energię jaką uzyskamy z zamiany wszystkiego co posiada masę na wypromieniowanie jej w formie energii będzie to właśnie E=mc2 a więc już w przypadku bardzo małych mas energia jest olbrzymia i w zasadzie to tyle a cała niezwykłość moim zdaniem wynika właśnie z tego olbrzymiego wyniku uzyskanej energii z tak małej masy i to chyba wszystko co niezwykłe w tym równaniu.
|
|
| Arkadiusz_O (317 punktów) | > Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną> energią. .....Zgadzacie się z tym poglądem?W 100 %. Nawet o tym napisałem (w ramach hobby) artykuł (wisi gościnnie) www.ark-o.pl/emc2.docBa, ja wierzę, że gdy Wszechświat się skurczy, to zacznie w nim budzić się świadomość i to jest ten Bóg jakiego wielu szuka. Na dziś jego nie ma ale kiedyś się obudzi. Mieliśmy już teorię (wg mnie fałszywą) "Bóg to Ty", po części prawdziwą, że "Bóg to Twoja mama" ale dochodzi trzecia opcja "Bóg się rodzi". Inna opcja tego o czym śpiewają chrześcijanie. Mój Bóg jest więc (jak się narodzi) materialny bo dla mnie materia jest już cudem. To tak ja z produktami wybuchu trotylu. Jeśli w te produkty włożyć energię to z powrotem (na drodze przemian chemicznych) otrzymamy trotyl. Czynniki składowe materii są - wg mnie - budulcem przestrzeni. To też jakaś wiara ale wolę ją niż bajki jak zamienieć kija w żmiję, chodzić po wodzie albo ożywić trupa  A.
|
|
 | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | > >Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną> >energią. .....Zgadzacie się z tym poglądem?> W 100 %. Nawet o tym napisałem (w ramach hobby) artykuł (wisi gościnnie)> www.ark-o.pl/emc2.docTam poodwracałeś pewne wartości. Równania OTW są zgodne z Eterem (chyba Stokesa), ale rejony z materią są tu rzadsze, a nie gęstsze. Z tego od razu wynika, że grawitacja nie jest przyciąganiem ciał, lecz odpychaniem.
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | >A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem? Wzór jest prawdziwy, a jak wiadomo z energii da się zrobić materię i odwrotnie. Nie wiem co masz dokładnie na myśli pisząc o nadinterpretacjach wzoru, ale: jeśli ktoś pisze, że z porcji energii można zrobić np.: laptopa, nerkę lub jej kawałek, to ma rację, można.
|
|
 | | pompa (524 punktów) | Ale z energii kinetycznej da się zrobić materię. Czyli zderzając ze sobą cząstki. Nie da się chyba złapać energii powstałej z rozpadu cząstki i zamienić ją w masę. Czyli np. po zderzeniu pozytonu z elektronem tworzy się energia, ale nie można jej uchwycić, zagęścić i stworzyć ponownie cząstkę. Może w równaniach coś takiego jest możliwe, nie wiem.
|
|
1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną >energią. Jedno zamienia się w drugie i na odwrót. Z tym poglądem najczęściej można się spotkać na >portalach traktujących o zjawiskach niewyjaśnionych. Według mnie jest to nadinterpretacja słynnego >wzoru E=mc2. >A co wy o tym sądzicie? Zgadzacie się z tym poglądem? W zasadzie mógłbym się zgodzić z tym, że jest to nadinterpretacja, ale trochę to uściślę. Przede wszystkim, zdanie "materia jest tym samym co energia" jest pozbawione sensu. Materia to obiekt, energia to własność obiektu. W tym kontekście to trochę tak, jakby mówić, że jabłko jest tym samym, co czerwień. Lepsze sformułowanie to "masa jest formą energii" i o tym właściwie mówi E=mc2 - że każdy masywny obiekt z automatu ma pewną niezerową energię, związaną z masą.
|
|
 | | Arkadiusz_O (317 punktów) | >>Popularny jest pogląd zgodnie z którym materia jest tym samym co energia, że jest zagęszczoną >>energią.
>W zasadzie mógłbym się zgodzić z tym, że jest to nadinterpretacja, ale trochę to uściślę. Przede wszystkim, zdanie "materia jest tym samym co energia" jest pozbawione sensu. Materia to obiekt, energia to własność obiektu.
A jak ja to rozumiem ?. Ma za sobą wykształcenie techniczne ale nie jestem z fizykiem.
Wyobraźcie sobie, że stoicie przed drzwiami pancernymi o wymiarach w metrach: 2 x 1 x 0,03 i masie 300 kg. Objętość drzwi wyniesie 0,06 m^3. Ściśnijmy teraz nasze drzwi pod hipotetyczną prasą do takiej gęstości, jaką posiada proton albo neutron. Masa protonu lub neutronu wynosi m = 1,67*10^-27 kg, promień R = 0,8*10^-15 m, stąd gęstość protonu lub neutronu wynosi d = 0,8*10^18 kg/m^3 (zastanówcie się nad wartością tej liczby bo jest ogromna). Stąd objętość pancernych drzwi po sprasowaniu wynosi teraz 3,75*10^-16 m^3 ( mniej niż objętość pyłku widocznego w promieniu Słońca). Reasumując, stojąc przed drzwiami pancernymi stoicie tak naprawdę przed praktycznie "pustą" przestrzenią (wypełnionej energią pól) !. To co Wy nazywacie drzwiami pancernymi to niewidoczna odrobina materii (rusztowanie), pomiędzy którymi tkwi znaczna energia umiejscowiona w przestrzeni.
Piszesz "materia to obiekt" bo piszesz to ze swojego punktu widzenia ale ........... gdybyś był malutki jak kwark to byś obiektu nie widział tylko doświadczał obecności pól.
Lubię analogie. Niech nitrogliceryna (ngl) jest materią a energia jaka wydziela się przy detonacji ngl, to po prostu energia.
W tracie detonacji ngl (anihilacji materii) wydziela się energia ale i gazy powybuchowe, składające się z tych samych atomów co wyjściowa ngl - ale inaczej ułożonych.
Dla mnie odpowiednikiem gazów powybuchowych - w procesie anihilacji - jest przestrzeń i wierzę, że powstaje ona w trakcie zamiany masy w energię. I tu drobinki przestrzeni zbudowane są z tych samych składników co materia ale są inaczej ułożone. I dlatego wierzę, że ciemna materia to w istocie sama przestrzeń. A.
|
|
|  | 1 na 1 | Ebvalaim (2787 punktów) | >Reasumując, stojąc przed drzwiami pancernymi stoicie tak naprawdę przed praktycznie "pustą" przestrzenią (wypełnionej energią pól) !. Ja bym co najwyżej powiedział "wypełnionej polami, które mają jakąś energię". Znowu - energia to własność, nie obiekt. Coś nie może być wypełnione energią, tak samo, jak nie może być wypełnione pędem, prędkością, położeniem. Inna sprawa, że skoro już bawimy się w teorię pola, to pola są wszędzie tak czy siak, tylko zmieniają się ich stany. Zresztą sama materia to też jakiś stan pewnych pól.
>Lubię analogie. Niech nitrogliceryna (ngl) jest materią a energia jaka wydziela się przy detonacji ngl, to po prostu energia. > >W tracie detonacji ngl (anihilacji materii) wydziela się energia ale i gazy powybuchowe, składające się z tych samych atomów co wyjściowa ngl - ale inaczej ułożonych. Wydziela się energia i tę energię posiadają gazy powybuchowe - tylko przestaje to być energia wiązań międzycząsteczkowych, a zaczyna być energia kinetyczna. Nie ma reakcji, w której wydzieli się sama energia, właśnie dlatego, że energia nie jest obiektem (jeśli ktoś ma ochotę wspomnieć anihilację materii z antymaterią - nie, wtedy też nie; energia wciąż jest tylko własnością jakichś produktów reakcji, np. fotonów).
|
|
| |  | | Arkadiusz_O (317 punktów) |
>>Lubię analogie. Niech nitrogliceryna (ngl) jest materią a energia jaka wydziela się przy detonacji ngl, to po prostu energia. >> >>W tracie detonacji ngl (anihilacji materii) wydziela się energia ale i gazy powybuchowe, składające się z tych samych atomów co wyjściowa ngl - ale inaczej ułożonych. >Wydziela się energia i tę energię posiadają gazy powybuchowe - tylko przestaje to być energia wiązań międzycząsteczkowych, a zaczyna być energia kinetyczna.
Formalnie rzecz ujmując, tuż po detonie ngl (t=0) mamy energię potencjalną ściśniętej paczki gazów oraz energię kinetyczną tychże gazów. Energia kinetyczna stanowi ok. 8 % energii wybuchu. Dopiero w trakcie rozprężanie się gazów, energia potencjalna ulega przemianie w energię kinetyczną i gazy wykonują pracę.
Definicje z jakimi mamy do czynienia w nauce służą jednemu : mamy wytworzyć nowy produkt lub usługę. Chyba nie wątpliwości co do jednego. Energia zawsze zmagazynowana jest w polach oddziaływań a są one (chyba) obiektami fizycznymi. Moja wiedza jest jednak dość mizerna, patrząc na problemy z jakimi zmaga się współczesna fizyka.
W necie jest sporo o tym, że energia jest zawarta w tym czy tamtym. Być może to jakieś uproszczenie.
Miłego wieczoru A.
|
|
|  | | wsx666 (1067 punktów) | To co Wy nazywacie drzwiami pancernymi to niewidoczna odrobina materii (rusztowanie), pomiędzy którymi tkwi znaczna energia umiejscowiona w przestrzeni.
Nie możesz tak traktować widzialnej przez nasz materii jako nadmuchanego balonu czegoś co można zgnieść do niewidocznych rozmiarów okruszka. Owszem tak jest ale, że w naszych warunkach ziemskich i przy naszej grawitacji materia może mieć takie kształty, bo nie jest dostatecznie ściskana i podgrzewana ani przez własną grawitację ani naszą gwiazdę to nie znaczy to, że we wszechświecie nie istnieją takie miejsca gdzie materia nie jest tak skompresowana. Jednak wzór E=Mc2 ma się nijak do jak Ty to nazwałeś energii umiejscowionej w przestrzeni pomiędzy atomami czy wewnątrz atomów pomiędzy ich częściami składowymi.
|
|
| |  | | Arkadiusz_O (317 punktów) | > To co Wy nazywacie drzwiami pancernymi to niewidoczna odrobina materii (rusztowanie), pomiędzy którymi tkwi znaczna energia umiejscowiona w przestrzeni.> >Nie możesz tak traktować widzialnej przez nasz materii jako nadmuchanego balonu czegoś co można zgnieść do niewidocznych rozmiarów okruszka. Owszem tak jestNiby nie mogę ale sam przyznajesz, że tak jest > Jednak wzór E=Mc2 ma się nijak do jak Ty to nazwałeś energii umiejscowionej w przestrzeni pomiędzy atomami czy wewnątrz atomów pomiędzy ich częściami składowymi.To co piszę to nie fizyka a pewno filozofia, bo nie podaję żadnego wzoru matematycznego. A tam gdzie nie ma matematyki, nie ma nauki. Dla mnie kwark składa się z "czegoś tam" a to "czegoś tam" z innych "czegoś tam" itd. Na samym końcu mamy niepodzielne "czegoś tam" jako element struktury próżni absolutnej. Próżnia to nie jest nic, za wiki "W kwantowej teorii pola przez próżnię rozumie się często nieograniczony rezerwuar cząstek nieoddziałujących silnie i elektromagnetycznie, lecz oddziałujących słabo[potrzebne źródło]. Tak rozumiane pojęcie próżni odbiega bardzo od potocznego i technicznego znaczenia słowa próżnia." Prochu więc nie wymyśliłem  . Jako nie fizyk nie wiem czy fizyka dziś (przynajmniej w jakiś teoriach) tak samo pojmuje materię, energię i przestrzeń. Dla mnie to jedność M + E + P = O ( m,p,e w tych samych jednostkach). I dlatego z ZERA (czyli z nic) dało radę zrobić M + P + E (czyli Wszechświat) więc cudów tu nie było  . Polecam też zapoznanie się z efektem Casimira. Prawie jak baśń ale to nie baśń np. "Próżnia wypełniona jest ogromną liczbą cząstek, które pojawiają się i niemal natychmiast znikają dzięki fluktuacjom kwantowym" itd. A.
|
|
| | |  | | wsx666 (1067 punktów) |
Dla mnie kwark składa się z "czegoś tam" a to "czegoś tam" z innych "czegoś tam" itd. Na samym końcu mamy niepodzielne "czegoś tam" jako element struktury próżni absolutnej.
Troszkę już namieszałeś i zagalopowałeś się w tych filozoficznych gdybaniach z całym szacunkiem dla Ciebie, ponieważ także lubię pofilozofować sobie nieraz na tematy o których z grubsza można powiedzieć, że nie wiele wiem. Na tą chwilę zgodnie ze stanem wiedzy uważa się, że kwarki są niepodzielne. Tak więc to już te elementy struktury, najmniejsze. Nie rozumiem co to ma znaczyć "element struktury próżni absolutnej" ? Kwark nie może być elementem próżni absolutnej bo moim zdaniem samo pojęcie chociaż zgodnie z obecnym nurtem fizyki sama próżnia "kipi" energią to jako taka absolutna pozbawiona musiała by być czegokolwiek więc jak coś może być jej częścią składową ?
Nie możesz tak traktować widzialnej przez nasz materii jako nadmuchanego balonu czegoś co można zgnieść do niewidocznych rozmiarów okruszka. Owszem tak jest
Niby nie mogę ale sam przyznajesz, że tak jest
Chodziło mi tylko o to, że dopatrujesz się w przestrzeni pomiędzy strukturami atomowymi jakichś form energii która rozprzestrzenia się jak na rusztowaniu zbudowanym z protonów i elektronów. Rozmiary atomu i jego części składowych zdeterminowane są i wynikają ze stałych fizycznych które są niejako "zadane odgórnie" przez wszechświat w którym żyjemy, co różnie jest interpretowane, przez niektórych jako przypadek lub zasada kosmologiczna a jeszcze innych jako działanie świadomego stwórcy. Jednak sam atom jak i jego części składowe nie są nie zniszczalne i pod wpływem dużej gęstości jaka występuje na przykład w gwieździe neutronowej nie ma miejsca na przestrzeń pomiędzy elektronami a jądrem atomu tak więc jak to nazwałeś "niewidoczna odrobina materii (rusztowanie), pomiędzy którymi tkwi znaczna energia umiejscowiona w przestrzeni." na jakąś znaczną tajemniczą energię tkwiącą pomiędzy brak jest miejsca.
|
|
| | | |  | | Arkadiusz_O (317 punktów) | > Na tą chwilę zgodnie ze stanem wiedzy uważa się, że kwarki są niepodzielne.
Z netu [...]Zgodnie z teorią strun kwarki nie są najmniejszymi cząstkami, lecz składają się z jeszcze mniejszych tworów mających postać maleńkich pętli drgających strun.Na dzień dzisiejszy uważa się, że struny są absolutnie elementarnymi składnikami materii.[...]
A.
|
|
| | | | |  | | wsx666 (1067 punktów) | Teoria strun jest bardzo egzotyczna, zapoznałem się z nią kilka ładnych lat temu i od tamtej pory w zasadzie stoi w miejscu. Nie jest w żaden sposób potwierdzona jakimikolwiek obserwacjami. Ja osobiście nie zaprzątał bym sobie obecnie głowy tą teorią.
|
|
| | | | | |  | | Arkadiusz_O (317 punktów) | > Teoria strun jest bardzo egzotyczna, zapoznałem się z nią kilka ładnych lat temu i od tamtej pory w zasadzie stoi w miejscu.Sporo jest teorii (chyba) nieco egzotycznych z elementami prawdy np. teoria próżni fizycznej Szapowa marian-was(*)ia_prozni_fizycznej/szypow.pdfcytat [...]W próżni przebiegają stale procesy powstawania i zaniku cząstek i antycząstek różnego rodzaju. Mówiąc obrazowo, w małych przestrzenno-czasowych obszarach próżnia jest podobna do "kipiącej zupy", złożonej z cząstek elementarnych. Dlatego w teorii kwantowej powstało pojęcie o próżni fizycznej jako o "kwantowym płynie", pozostającym w wiecznym ruchu.[...] Nie mam czasu na wgryzanie się w te teorie bo z czegoś trzeba żyć a nie bujać w obłokach  . Moje poglądy (bardzo ogólne) są takie jak pisałem wcześniej. M + E + P = 0 ( M - materia, E - energia, P - próżnia np. M = -(E +P) czyli do reaktora wrzucamy 1 km^3 przestrzeni P, dodajemy trochę E i otrzymujemy materię M Albo E = -( M + P ) czyli materia M może przereagować z próżnią P i powstaje czysta energia E czyli taka energia bez materii i przestrzeni. To jest dobre, może ta energia to ten Bóg, który może być umiejscowiony po za materią i przestrzenią ?  . Mamy też - jak pisałem wyżej - że M może przereagować z P oraz z E i będzie zero czyli NIC. I odwrotnie z NIC daje radę zrobić E + M + P. To tak jak z nitrogliceryną. Do reaktora wrzucamy (niewidoczne dla nas) atomy : N, O, H, C, dodajemy nieco energii i uzyskujemy ngl (przy odpowiednim przepisie). Tak, to jest możliwe, to nauka a nie fantazja. M , P, E - prawie jak trójca święta  A wracając do pytania Czy materia jest energią ?. Dla mnie TAK. Materia to skondensowana przestrzeń i energia zawarta w tej przestrzeni ale nie związana z nią. Reakcja następuje oczywiście wg odpowiedniego przepisu, który istnieje a którego nikt (jeszcze) nie zna. Miłego dnia Arkadiusz
|
|
| |  | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | > Jednak wzór E=Mc2 ma się nijak do jak Ty to nazwałeś energii umiejscowionej w przestrzeni pomiędzy atomami czy wewnątrz atomów pomiędzy ich częściami składowymi.
Dlaczego nijak?
Należy pewnie przyjąć, że energia grawitacyjna nie może przekraczać tego mc^2, a wtedy wyjdzie tu jakiś limit gęstości.
Dla promienia kuli o masie m wychodzi tu w przybliżeniu takie ograniczenie: Gm/c^2 < R, czyli wielkość rzędu kilometra dla Słońca.
|
|
| | |  | | wsx666 (1067 punktów) | Dlaczego nijak? wtedy wyjdzie tu jakiś limit gęstości
Bez urazy, ale ja wypowiadałem się w związku z "jakimś" sugerowanym przez forumowicza umiejscowieniem, dla mnie tajemniczej energii próżni zawartej w przestrzeni "pomiędzy" częściami składowymi atomu, a powiązaniem jej ze wzorem E=mc2 a nie na temat tego, czy ze wzoru można obliczyć gęstość maksymalną.
energia grawitacyjna nie może przekraczać tego mc^2
Nie wiem czy istnieje coś takiego jak energia grawitacyjna? Grawitacja to oddziaływanie pomiędzy obiektami posiadającymi masę. Sama grawitacja jest nie tyle energią samą w sobie co według OTW efektem zakrzywienia czasoprzestrzeni, którego źródłem jest rozkład energii i pędu posiadających masę obiektów.
Dla promienia kuli o masie m wychodzi tu w przybliżeniu takie ograniczenie: Gm/c^2 < R
Nie rozumiem tego względnie prostego jak by się mogło wydawać wzoru. Co on oblicza? Gęstość materii podzielona przez prędkość światłą do kwadratu musi być mniejsza niż promień tej masy? Co to jest Gm? G to stała grawitacji w twoim wzorze?
|
|
| | | |  | | Arkadiusz_O (317 punktów) | > Dlaczego nijak?> wtedy wyjdzie tu jakiś limit gęstości> Bez urazy, ale ja wypowiadałem się w związku z "jakimś" sugerowanym przez forumowicza umiejscowieniem, dla mnie tajemniczej energii próżni zawartej w przestrzeni "pomiędzy" częściami składowymi atomu, a powiązaniem jej ze wzorem E=mc2Na dziś jednak nauka nie wie czym jest energia za to opisuje jej rodzaje, przemiany i podaje zależności pomiędzy tymi energiami. To co napisałem wyżej to tylko moja (być może nieudolna) próba zrozumienia istoty energii. Ja nie napisałem tak jak kolega cytuje. Nie pomiędzy częściami składowymi atomu a pomiędzy poszczególnymi poziomami materii. Życie mnie uczy, że wszystko (niech będzie, że prawie) ma budowę hierarchiczną, nawet kwark i nawet jego części składowe i co z tego, że na dziś ich nie znamy ?. Weźmy energię sprężystą. Rozciągamy sprężynę i rozciągamy odległości pomiędzy atomami tejże sprężyny. A ponieważ pomiędzy tymi atomami, mamy oddziaływania Kulombowskie to zmieniamy energię tych oddziaływań. A gdzie jest ta energia umiejscowiona ?. W przestrzeni. Laptop na jaki kolega teraz patrzy, trzyma się do kupy tylko dzięki obecności sił Van der Waalsa. Skoro materię pojmuję jako "zagęszczoną przestrzeń" (tak jak woda ciekła jest zagęszczoną para wodną) to dla mnie energia zawsze jest zlokalizowana w przestrzeni. Skoro materia M anihiluje do wartości E=mc^2 to znaczy, że materia znika i mamy energię - tylko ciężko zrozumieć jak tylko energię ?. A może jednak tworzy się przy okazji przestrzeń o względnej energii = O. Tzn. przestrzeń, w co wierzę ma ogromną uwięzioną w sobie energię ale nie podłączymy do niej nigdy kaloryfera bo w całym Wszechświecie nie ma do niej chłodnicy. Nie ma wzoru, nie ma więc nauki, jest filozofia  . A.
|
|
| | | |  | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | >Nie wiem czy istnieje coś takiego jak energia grawitacyjna? Grawitacja to oddziaływanie pomiędzy obiektami posiadającymi masę. Sama grawitacja jest nie tyle energią samą w sobie co według OTW efektem zakrzywienia czasoprzestrzeni, którego źródłem jest rozkład energii i pędu posiadających masę obiektów.
Tak, ten efekt czasem przestrzeni się.
> Dla promienia kuli o masie m wychodzi tu w przybliżeniu takie ograniczenie: >Gm/c^2 < R >Nie rozumiem tego względnie prostego jak by się mogło wydawać wzoru. Co on oblicza? Gęstość materii podzielona przez prędkość światłą do kwadratu musi być mniejsza niż promień tej masy? Co to jest Gm? G to stała grawitacji w twoim wzorze?
Tak, to jest tradycyjne GM - z wzoru Newtona. W otw limit jest pewnie dwa razy większy 2GM/c^2, czyli ten myk z czarnych dziur.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|