Racjonalista - Strona głównaDo treści
Planeta typu ziemskiego przy Alfie Centaura B

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
17-10-2012 14:40Hodża (11172 punktów)Planeta typu ziemskiego przy Alfie Centaura B
Ocena 15 na 15
Została odkryta przez Europejskie Obserwatorium Południowe i jest tak blisko, że już bliżej być nie może - ok. 4 lata świetlne od Ziemi. To dobra wiadomość dla astronomów i astronomii, potwierdza bowiem hipotezę, że małych, skalistych globów jest we Wszechświecie o wiele więcej, niż najłatwiej wykrywalnych gazowych olbrzymów.

Miejmy nadzieję, że to znaczące odkrycie szwajcarskich uczonych da nowe paliwo dla planowania i realizacji pierwszych misji sond międzygwiezdnych - możliwości stworzenia odpowiednio szybkiego napędu (jonowego bądź fotonowego) już są, potrzebna jest tylko wola polityczna, by skierować uwagę ludzkości w kierunku eksploracji głębokiej Przestrzeni raczej, niż na pozbawioną ambicji wegetację i ciągłe konflikty w imię różnych fantasmagorii.

wyborcza.p(*)kierek1&utm_medium=AutopromoHP

A może ktoś się stamtąd wreszcie odezwie? Byłby to dobry sposób na odwrócenie uwagi rasy Polityków od uciemiężonych Ziemian. Czekamy więc z niecierpliwością na choćby niewielkie chrząknięcie Kosmitów.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Matix (5786 punktów)
Warto wspomnieć, że tuż przed tym odkryciem dwójka amatorów zaliczyła pierwszą planetę w układzie poczwórnym w projekcie ZooUniverse - Planethunters.

Co do wysyłania sond to raczej trzeba szukać innych technologii niż obecne. Napęd jonowy nie rozpędzi nawet na kilka % prędkości światła, potrzeba czegoś kompletnie nowego, na razie to tylko marzenia i mnóstwo nowych problemów do rozpatrzenia. Moim zdaniem lepiej skupić się na rozwoju teleskopów.
Jacholek (5699 punktów)
>Została odkryta przez Europejskie Obserwatorium Południowe i jest tak blisko, że już >bliżej być nie
>może - ok. 4 lata świetlne od Ziemi. To dobra wiadomość dla astronomów i astronomii, >potwierdza

Kwestią fundamentalną jest napęd hipotetycznej sondy która miałaby tam dotrzeć w rozsądnym czasie (powiedzmy w czasie życia jednej generacji).
Więcej o tym można przeczytać tutaj
www.tauzero.aero/html/getting_there.html
>Czekamy więc z niecierpliwością na choćby niewielkie chrząknięcie
>Kosmitów.
Tylko można spekulować czy są lecz zachowują dyskrecję czy też po prostu prawdopodobieństwo pojawienia się wysokiej cywilizacji technicznej w tak względnie małej odległości jest znikome.
Selanos (12869 punktów)
>Miejmy nadzieję, że to znaczące odkrycie szwajcarskich uczonych da nowe paliwo dla planowania i
>realizacji pierwszych misji sond międzygwiezdnych - możliwości stworzenia odpowiednio szybkiego
>napędu (jonowego bądź fotonowego) już są

Nie zapędzałbym się zbytnio w kwestii napędu. Napęd jonowy ma bardzo dużo ograniczeń, a fotonowy nie opuścił jeszcze laboratoriów, chyba że przegapiłem jakiś działający albo planowany projekt, jeśli tak to przepraszam.

>potrzebna jest tylko wola polityczna, by skierować uwagę
>ludzkości w kierunku eksploracji głębokiej Przestrzeni

Woli politycznej brakuje nawet do wysłania ludzi na Marsa, który w skali kosmosu jest od nas o rzut beretem.

>A może ktoś się stamtąd wreszcie odezwie? Byłby to dobry sposób na odwrócenie uwagi rasy Polityków
>od uciemiężonych Ziemian. Czekamy więc z niecierpliwością na choćby niewielkie chrząknięcie
>Kosmitów.

Najlepiej żeby nas atakowali. Ludzie mają taką irytującą cechę: jednoczą się kiedy idzie ku ciężkiemu. Chciałbym zobaczyć współpracę międzynarodową na tak wielką skalę
17-10-2012 19:04 
 Ocena 3 na 3
Hodża (11172 punktów)
>Nie zapędzałbym się zbytnio w kwestii napędu. Napęd jonowy ma bardzo dużo ograniczeń, a fotonowy nie opuścił jeszcze laboratoriów, chyba że przegapiłem jakiś działający albo planowany projekt, jeśli tak to przepraszam.

Napęd fotonowy jest projektowany w postaci działa laserowego (impulsowego chyba) czerpiącego energię z promieniowania słonecznego i umieszczonego na orbicie solarnej, ukierunkowanego na lekki próbnik, wyposażony w rodzaj "żagla" odbierającego pęd fotonów. Uważa się, że w ciągu kilkunastu lat można by rozpędzić sondę do prędkości rzędu 0.1 c. Problemem jest uzyskanie laserów dających wiązkę o odpowiednio dużej kolimacji.

>>A może ktoś się stamtąd wreszcie odezwie? Byłby to dobry sposób na odwrócenie uwagi rasy Polityków
>>od uciemiężonych Ziemian. Czekamy więc z niecierpliwością na choćby niewielkie chrząknięcie
>>Kosmitów.
>Najlepiej żeby nas atakowali. Ludzie mają taką irytującą cechę: jednoczą się kiedy idzie ku ciężkiemu. Chciałbym zobaczyć współpracę międzynarodową na tak wielką skalę

Przy tych ich spodkach i telepatii, skokach nadprzestrzennych i antymaterii? Atakować? Jak w "Wojnie Światów" ?! He,he. To się nazywa "steampunk", bardzo zabawne


Kosmici lecą!

www.howtog(*)un-steampunk-theme-wallpapers/

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
17-10-2012 20:20 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Napęd fotonowy jest projektowany w postaci działa laserowego (impulsowego chyba) czerpiącego energię z promieniowania słonecznego i umieszczonego na orbicie solarnej, ukierunkowanego na lekki próbnik, wyposażony w rodzaj "żagla" odbierającego pęd fotonów. Uważa się, że w ciągu kilkunastu lat można by rozpędzić sondę do prędkości rzędu 0.1 c. Problemem jest uzyskanie laserów dających wiązkę o odpowiednio dużej kolimacji.

Rozpędzić to jeszcze - trudniej będzie taką sondę wyhamować, kiedy się będzie już zbliżać do celu.

...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
17-10-2012 20:48 
 Ocena 1 na 1
mrSpock (2845 punktów)

Ja, to bym proponował napęd warp pl.wikiped(*)/Prędkość_warp. Już miałem napisać, że żartowałem kiedy zobaczyłem ten link
zmianynazi(*)nasa-bedzie-budowac-naped-warp
Cóż, to jest jeszcze sfera sf, ale...
No zobaczymy.
17-10-2012 22:03 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Ja, to bym proponował napęd warp pl.wikiped(*)/Prędkość_warp. Już miałem napisać, że żartowałem kiedy zobaczyłem ten link
>zmianynazi(*)nasa-bedzie-budowac-naped-warp
>Cóż, to jest jeszcze sfera sf, ale...

Portal "zmianynaziemi.pl"? Bąble czasoprzestrzenne, hy,hy. Taniej będzie uruchomić ten talerz latający co to go znaleźli w Roswell i trzymają w strefie 51.

>No zobaczymy.

Lepiej jednak na razie pozostać przy budowie potężnych teleskopów kosmicznych. Natomiast co do eksperymentalnych napędów - pierwsze silniki jonowe już są używane i, o ile pamiętam, Polacy opracowali jeden z takich silników przeznaczonych do rozpędzania sond w przestrzeni.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
mrSpock (2845 punktów)
No dobra już jestem poważny
18-10-2012 22:29 
 Ocena 1 na 1
Jacholek (5699 punktów)
>No zobaczymy.
Warp to czysta fantazja, antymateria owszem, ale jej wyprodukowanie w dostatecznej ilości na Ziemi jest kompletna mrzonką, pozostaje napęd termojądrowy jako najbardziej (względnie) realistyczny. Tym bardziej że istnieje (oczywiście narazie teoretycznie) możliwość zatankowania odpowiedniego paliwa (np Helu 3) niejako po drodze, z "naszych" olbrzymów gazowych. Przy takim napędzie kwestia wyhamowania będzie względnie prosta, oczywiscie przy dysponowaniu odpowiednia ilością paliwa. Pewne podsumowanie różnych możliwych rozwiązań można znależć na www.spaces(*)l/misc-propulsion_systems.html
18-10-2012 22:35 
 Ocena 1 na 1
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>istnieje (oczywiście narazie teoretycznie) możliwość zatankowania odpowiedniego paliwa (np Helu 3) niejako po drodze, z "naszych" olbrzymów gazowych. Przy takim napędzie kwestia wyhamowania będzie względnie prosta, oczywiscie przy dysponowaniu odpowiednia ilością paliwa.

...za to kwestia rozpędu dodatkowo się skomplikuje, skoro zapas paliwa do hamowania zwiększy masę statku.


...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
17-10-2012 22:17 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Rozpędzić to jeszcze - trudniej będzie taką sondę wyhamować, kiedy się będzie już zbliżać do celu.

To prawda. Przelot z prędkością ok. 30000 km/s powoduje, że czas zbliżenia do planety byłby ograniczony do ułamka sekundy, góra kilku sekund, zdecydowanie za mało na jakiekolwiek pomiary.

Nie ma na razie jednak innej metody, napęd fotonowy jest możliwy i gdyby udało się stworzyć odpowiednio spójną wiązkę laserową, z pewnością pomimo braku możliwości hamowania należałoby taką sondę wysłać. I tak lot do najbliższej gwiazdy trwałby ok. 100 lat. Jeszcze jedną ciekawą kwestią techniczną przy wysyłaniu próbnika na taką odległość byłoby "celowanie" - jak dokonywać niezbędnych korekt lotu, by sonda nie wyskoczyła z wiązki, no i jak precyzyjnie ustalić punkt docelowy, żeby np. sonda nie minęła o miliard kilometrów jakichkolwiek interesujących obiektów. No i nie można pominąć jeszcze jednej, mało rozpoznanej kwestii - wpływu ciemnej materii na ruch obiektu. Są pewne dane, sugerujące, że sondy Voyager poruszają się nieco wolniej, niż wynika to z przewidywań dynamiki Newtonowskiej. Wprawdzie mogą tu grać rolę tak subtelne zjawiska, jak np. promieniowanie cieplne baterii zasilającej, niemniej należy się liczyć z tym, że przestrzeń w tak ogromnych odległościach może posiadać pewne nie znane jeszcze w pełni właściwości.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
lgtco99 (134 punktów)
>To prawda. Przelot z prędkością ok. 30000 km/s powoduje, że czas zbliżenia do planety byłby ograniczony do ułamka sekundy, góra kilku sekund, zdecydowanie za mało na jakiekolwiek pomiary.
>Nie ma na razie jednak innej metody, napęd fotonowy jest możliwy i gdyby udało się stworzyć odpowiednio spójną wiązkę laserową, z pewnością pomimo braku możliwości hamowania należałoby taką sondę wysłać. I tak lot do najbliższej gwiazdy trwałby ok. 100 lat. Jeszcze jedną ciekawą kwestią techniczną przy wysyłaniu próbnika na taką odległość byłoby "celowanie" - jak dokonywać niezbędnych korekt lotu, by sonda nie wyskoczyła z wiązki, no i jak precyzyjnie ustalić punkt docelowy, żeby np. sonda nie minęła o miliard kilometrów jakichkolwiek interesujących obiektów. No i nie można pominąć jeszcze jednej, mało rozpoznanej kwestii - wpływu ciemnej materii na ruch obiektu. Są pewne dane, sugerujące, że sondy Voyager poruszają się nieco wolniej, niż wynika to z przewidywań dynamiki Newtonowskiej. Wprawdzie mogą tu grać rolę tak subtelne zjawiska, jak np. promieniowanie cieplne baterii zasilającej, niemniej należy się liczyć z tym, że przestrzeń w tak ogromnych odległościach może posiadać pewne nie znane jeszcze w pełni właściwości.

A co z silnikiem na antymaterię? Wiem, że na razie to Sci-Fi ale na pewno bardziej realne niż przytoczony wcześniej napęd warp. Myślę, że to jedyne wyjście jeżeli chodzi o podróże na tak wielkie odległości.

Zawsze byłem zwolenikiem rozwoju technologicznego i badań oraz eksploracji kosmosu.
I będę tego bronił jak lew
18-10-2012 22:25 
 Ocena 3 na 3
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>>Rozpędzić to jeszcze - trudniej będzie taką sondę wyhamować, kiedy się będzie już zbliżać do celu.
>To prawda. Przelot z prędkością ok. 30000 km/s powoduje, że czas zbliżenia do planety byłby ograniczony do ułamka sekundy, góra kilku sekund, zdecydowanie za mało na jakiekolwiek pomiary.

Eee... nie, nie byłoby tak źle. Przy takiej prędkości nawet tak krótki dystans jak z Ziemi na Księżyc pokonuje się w "aż" 13 sekund (średnio) - byłoby mnóstwo czasu na różne zdalne badania.

>Nie ma na razie jednak innej metody, napęd fotonowy jest możliwy i gdyby udało się stworzyć odpowiednio spójną wiązkę laserową, z pewnością pomimo braku możliwości hamowania należałoby taką sondę wysłać. I tak lot do najbliższej gwiazdy trwałby ok. 100 lat.

Może mniej.
Co do hamowania (bo jednak, jeśli już wysyłać taką sondę, to trochę szkoda byłoby, gdyby miała jedynie śmignąć przez obcy układ i przepaść) - jedyną możliwością wydaje mi się wykorzystanie grawitacji obcej gwiazdy. Tak jak rozpędza się sondy w polach grawitacyjnych, tak i można je spowolnić - ale to wymagałoby Bardzo Precyzyjnego podejścia i Bardzo Przemyślnego dobrania orbity. Komputer sondy musiałby więc mieć właściwie pełną autonomię - bo z Ziemi by się tego zrobić nie dało.

>Jeszcze jedną ciekawą kwestią techniczną przy wysyłaniu próbnika na taką odległość byłoby "celowanie" - jak dokonywać niezbędnych korekt lotu, by sonda nie wyskoczyła z wiązki, no i jak precyzyjnie ustalić punkt docelowy, żeby np. sonda nie minęła o miliard kilometrów jakichkolwiek interesujących obiektów.

Także i z tych powodów wskazana jest autonomia komputera.

>No i nie można pominąć jeszcze jednej, mało rozpoznanej kwestii - wpływu ciemnej materii na ruch obiektu. Są pewne dane, sugerujące, że sondy Voyager poruszają się nieco wolniej, niż wynika to z przewidywań dynamiki Newtonowskiej. Wprawdzie mogą tu grać rolę tak subtelne zjawiska, jak np. promieniowanie cieplne baterii zasilającej, niemniej należy się liczyć z tym, że przestrzeń w tak ogromnych odległościach może posiadać pewne nie znane jeszcze w pełni właściwości.

Rzecz jest już chyba w ogólnym zarysie rozpoznana - pl.wikipedia.org/wiki/Anomalia_sond_Pioneer .


...modlitwą i pracą - wierzący i niewierzący wywalczą lepszą Polskę. (Tomasz Terlikowski)
18-10-2012 22:44 
 Ocena 2 na 2
Hodża (11172 punktów)
>Komputer sondy musiałby więc mieć właściwie pełną autonomię - bo z Ziemi by się tego zrobić nie dało.

Wszechświat jest przede wszystkim wyzwaniem dla informatyków. Rzeczywiście, bez AI daleko się nie poleci (również w przypadku lotów załogowych).

>Rzecz jest już chyba w ogólnym zarysie rozpoznana - pl.wikipedia.org/wiki/Anomalia_sond_Pioneer .

Swoją drogą - fantastyczna dokładność pomiarów. A my tu, na Ziemi, nie możemy dokładnie zbilansować nawet głupiego NFZ.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
19-10-2012 01:10 
 Ocena 2 na 2
Ratatoskr (4439 punktów)
>Nie ma na razie jednak innej metody, napęd fotonowy jest możliwy i gdyby udało się stworzyć odpowiednio spójną wiązkę laserową,

Ludzie, co z wami?

Realne koncepcje wydajnych kosmicznych napędów jądrowych istnieją i to istnieją od dobrych dziesiątek lat:

pl.wikipedia.org/wiki/Program_Orion - lata 50-te
pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Dedal - lata 70-te

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
Hodża (11172 punktów)
>Ludzie, co z wami?
>Realne koncepcje wydajnych kosmicznych napędów jądrowych istnieją i to istnieją od dobrych dziesiątek lat:
>pl.wikipedia.org/wiki/Program_Orion - lata 50-te
>pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Dedal - lata 70-te

Ten drugi - "Dedal", opiera się na kontrolowanej fuzji termojądrowej, więc to nie jest "realna koncepcja". Co do pierwszego - napęd jądrowy jest i chyba długo będzie nierealny z przyczyn politycznych. Nie wyobrażasz sobie chyba, żeby mocarstwa atomowe zdołały się porozumieć co do wysłania w przestrzeń kosmiczną rakiety z kilkoma tysiącami ładunków jądrowych na pokładzie. Wymagałoby to współdziałania międzynarodowego na skalę, na jaką ludzkości na obecnym etapie jej rozwoju psychospołecznego nie stać.


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
Ratatoskr (4439 punktów)
>>pl.wikipedia.org/wiki/Program_Orion - lata 50-te
>>pl.wikipedia.org/wiki/Projekt_Dedal - lata 70-te
>Ten drugi - "Dedal", opiera się na kontrolowanej fuzji termojądrowej, więc to nie jest "realna koncepcja".

Kontrolowana fuzja to ciągły proces, który napędza sam siebie i coś takiego próbujemy zrealizować w tokamakach.

Natomiast w Dedalu wystarczy laserowe "podpalanie" kulek deuteru:
portalwied(*)5,,,,laserowa_fuzja,haslo.html
i takie numery się robi od dawna.

www.tokfm.(*)grodzka/2012/02/premier_klamie
Hodża (11172 punktów)
>Natomiast w Dedalu wystarczy laserowe "podpalanie" kulek deuteru:
>portalwied(*)5,,,,laserowa_fuzja,haslo.html
>i takie numery się robi od dawna.

Cytat:
Licząc straty i zyski, ilość energii uzyskanej z pojedynczego strzału ma dziesięciokrotnie przewyższać ilość energii promieniowania laserowego. Niestety, sprawność laserów wynosi kilka procent. W ogólnym rozrachunku nadal trzeba będzie dokładać.


Śledzę doniesienia prasy na ten temat i nic mi nie wiadomo o tym, czy w NIF w ogóle udało się uzyskać coś, co by można nazwać "kontrolowaną fuzją". Owszem wydaje się, że jest wręcz przeciwnie:

Cytat:
In conclusion reviewers support the NIC's team plans for the rest of 2012, which call for increasing ablator thickness and laser power, as it may provide some advance in fusion parameters and will give useful data to test models, but that the present semi-empirical approach would not resolve the gaps between codes and experiments.

"Given the inadequacy of the models, the limits on parameters achieved and the limited time, the integrated estimate of the reviewers is that ignition within the calendar year 2012 is 'highly unlikely'."
(Crandall Memo 2012, p.7)


Źródło: Wiki en.wikipedia.org/wiki/National_Ignition_Facility

A mówimy tu o zapłonie czegoś takiego:

en.wikipedia.org/wiki/File:Fusion_microcapsule.jpg

Czytając hasło angielskie doszedłem do wniosku, że symulacje komputerowe nie są adekwatne do wyników eksperymentów. Problemy z turbulencjami.

Na razie więc pozostają rozwiązania dużo prostsze, napęd jądrowy w przestrzeni kosmicznej to technologia, której nie zaakceptują ani politycy, ani opinia publiczna, zaś energia fuzji nadal bawi się w ciuciubabkę z uczonymi.

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
19-10-2012 15:01 
 Ocena 1 na 1
baszarteg (2319 punktów)
> napęd jądrowy w przestrzeni kosmicznej to technologia, której nie zaakceptują ani politycy, ani opinia publiczna,

Koniec końców muszą wszyscy to zaakceptować.Mnie poraża stopień ignorancji ludzi skądinąd inteligentnych z którymi przychodzi mnie czasem rozmawiać ,którzy nie mają braków w wykształceniu a mimo tego gdy rozmowa schodzi na tematy związane z astrofizyką ,plotą takie duby smolone że aż miło.Ostatnio mój znajomy wyraził swoją obawę w luźnej rozmowie odnośnie pozbywania się odpadów radioaktywnych a konkretnie hipotetycznego usuwania ich poprzez "wysyłanie ich w kosmos i spalanie w słońcu" Jego główną troską było czy nasza gwiazda wytrzyma podobne bombardowanie i czy jej to jakoś nie zaszkodzi... Wszechświat nie jest na naszą miarę ,tak samo w wersji subatomowej jak i kosmicznej skali makro, wymyka się naszej wyobraźni.Chyba potrzebna jest lepsza edukacja i to już w wersji przedszkolnej .Być może model samego tylko układu słonecznego z zachowaniem skali odległości i rozmiarów gdyby serwować go już pięciolatkom (zamiast tradycyjnego obwarzanka z gęsto upakowanymi planetami) pozwoli przyszłym politykom i przyszłej opinii publicznej uchwycić pewne sprawy we właściwej perspektywie...

Poniżej link który polecam w sumie nie tylko 5-latkom

www.vismay(*)li_odleglosci_i_rozmiarow.html
baszarteg (2319 punktów)
To naprawdę kapitalna wiadomość ,chyba tylko odkrycie planet w ekosferze tych słońc bądź wykrycie brązowego karła w odległości mniejszej niż Proxima Centauri od ziemi mogłoby ją przebić.Co do napędów użytecznych w lotach międzygwiezdnych to obecnie słabo to widzę ,pocieszające jest że np: Proxima Centauri za około 26400-26700 lat znajdzie się od nas w odległości 2,9-3,11 roku świetlnego nic tylko uzbroić się w cierpliwość Póki co ostrze więc sobie tylko zęby na spodziewane odkrycia JWST .
LouisCyphre (4 punktów)
>pocieszające jest że np: Proxima Centauri za około 26400-26700 lat znajdzie się od nas w odległości 2,9-3,11 roku świetlnego<

za 26 tys lat to 3 czy 4 lata świetlne nie będą jakąś szczególną przeszkodą w dotarciu do tej planety
ale i dziś (tak sobie myślę) jakby dać zdjęcie tej planety Jackowskiemu do przyłożenia sobie do czoła to by nam pięknie opisał co to za planeta i jakie bogactwa na niej się znajdują
18-10-2012 22:30 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>ale i dziś (tak sobie myślę) jakby dać zdjęcie tej planety Jackowskiemu do przyłożenia sobie do czoła to by nam pięknie opisał co to za planeta i jakie bogactwa na niej się znajdują

Jeżeli ten Jackowski nie jest astronomem, to odpowiedź bardziej pasuje do działu "Nie z Tej Ziemi".


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365