 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-10-2013 22:46 | hamp (3461 punktów) | Diagram światopoglądowy
2 na 2 | Zainspirowany wątkiem użytkownika Peruniec, który możecie znaleźć tu postanowiłem poświęcić trochę czasu i przygotować diagram przedstawiający postawy ludzi pod względem istnienia bytu nadprzyrodzonego.  Pokrótce go obronię: 1. Wszyscy ludzie są agnostykami, żadna ze stron nie potrafi udowodnić prawdziwości swojej tezy; 2. Antyteizm - Millitant Atheism, New Atheism, i podobne, zbiór postaw sprzeciwiający się wierzeniom; 3. Ateizm prywatny - silne przekonanie o nieistnieniu boga/bogów niewpływające na ludzi z otoczenia; 4. Ignostycyzm - pytanie o istnienie boga/bogów nie ma sensu i nie należy tracić na nie czasu; 5. Nonteizm - np. buddyzm, dżinizm, taoizm i konfucjanizm; 6. Deizm - dziwny to nurt moim zdaniem. Dobry wybór dla tych, którzy nie widzą świętości w świętych księgach i muszą mieć odpowiedzi na wszystkie nurtujące ich pytania. Jedno cięcie brzytwy Ockhama od ateizmu. A teraz proszę o uwagi/korekty/  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | >1. Wszyscy ludzie są agnostykami, żadna ze stron nie potrafi udowodnić prawdziwości swojej tezy;
Wszyscy ludzie rodzą się ateistami. Jakby kilka tysięcy lat temu ktoś dla własnych korzyści nie wymyśliłby jakiejś formy Mzimu to nawet tej dyskusji by nie było. Tracę około 1-5% swojego życia na dyskusję o tych wymyślonych rzeczach. Ludzie piszący o sobie agnostycy to są bardzo bardzo grzeczni ateiści.
>2. Antyteizm - Millitant Atheism, New Atheism, i podobne, zbiór postaw sprzeciwiający się >wierzeniom; >3. Ateizm prywatny - silne przekonanie o nieistnieniu boga/bogów niewpływające na ludzi z otoczenia; >4. Ignostycyzm - pytanie o istnienie boga/bogów nie ma sensu i nie należy tracić na nie czasu;
Super, że jest tu potencjalnie 100 milionów szans na nowe definicje np: - sałateista - to ateiści jedzący sałatę, - sikateista - to ateiści lubiący sikać, - ..... itd. do nieskończoności Przepraszam, ale form ateizmu zaczynam dostrzegać więcej niż jest ujawnionych ateistów. Taki błąd w oprogramowaniu ludzi - wszyscy lubimy się czuć wyjątkowi i mieć wyjątkową tapetę, gdzie sama idea tapety jest dzielona przez wszystkich.
>5. Nonteizm - np. buddyzm, dżinizm, taoizm i konfucjanizm;
Polecam rozmowę z buddystami i nagle okazuje się, że gdzieś tam czai się ołtarz (np. Nichiren buddyzm - gohonzon), modlitwa do...(gongjo), kult jednostki sensejów czy kogoś innego.
>6. Deizm - dziwny to nurt moim zdaniem. Dobry wybór dla tych, którzy nie widzą świętości w świętych księgach i muszą mieć odpowiedzi na wszystkie nurtujące ich pytania. Jedno cięcie brzytwy Ockhama od ateizmu.
Jedyny typ boga teoretycznie nieobalalny.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
 | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | > Wszyscy ludzie rodzą się ateistami. Jakby kilka tysięcy lat temu ktoś dla własnych korzyści nie wymyśliłby jakiejś formy Mzimu to nawet tej dyskusji by nie było.To prawda, jednak Mzimy zostały wymyślone, i teraz musimy sobie z tym radzić. > Ludzie piszący o sobie agnostycy to są bardzo bardzo grzeczni ateiści.Chciałem zaznaczyć, że nazywanie siebie agnostykiem wcale nie określa naszego światopoglądu - to punkt wyjściowy do dalszej klasyfikacji, która kończy się na zewnętrznym pierścieniu diagramu. Ci ateiści nazywający się agnostykami należą moim zdaniem do ignostyków, po prostu nie chcą zajmować w tych rozważaniach żadnej strony. > Polecam rozmowę z buddystami i nagle okazuje się, że gdzieś tam czai się ołtarz (np. Nichiren buddyzm - gohonzon), modlitwa do...(gongjo), kult jednostki sensejów czy kogoś innego.Nie posiadam głębokiej wiedzy na temat tych religii. Oparłem się na wikipedii. > Przepraszam, ale form ateizmu zaczynam dostrzegać więcej niż jest ujawnionych ateistów.Ja nie widzę sensu w dalszym dzieleniu nadto, które przedstawiłem. Określa zarówno prywatne podejście człowieka do terminu boga jak i wpływ tego poglądu na relacje z otoczeniem. > Taki błąd w oprogramowaniu ludzi - wszyscy lubimy się czuć wyjątkowi i mieć wyjątkową tapetę, gdzie sama idea tapety jest dzielona przez wszystkich.Inaczej - ludzie lubią generalizować i klasyfikować (a przynajmniej ja lubię). Stąd ten diagram. Przyporządkowanie siebie do którejś z grup nie czyni wyjątkowym - wręcz przeciwnie 
"We don't see things as they are, we see them as we are." -Anais Nin
|
|
7 na 7 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | Możesz mi również wytłumaczyć czemu uznajesz Religie Abrahamowe
za monoteizmy ?!?
Przecież już Żydzi, według ich podań, uznawali wielu bogów i Jahve nawet powieka nie drgnęła. Złote cielce go denerwują, ale kozioł jest gites. Najmądrzejszy Żyd wszechczasów Salomon, według ich podań, wierzył w wielu bogów i Jahve powieka nie drgnęła.
Na dodatek katolicyzm jest tak politeistyczny jak to tylko możliwe. Krew, paznokcie, napletki, gwoździe, kawałki drewna itd. Jak politeistyczna musi być religia, żeby teksty o obecnym papieżu obrażały ich uczucia religijne.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
 | 2 na 2 | hamp (3461 punktów) | >Możesz mi również wytłumaczyć czemu uznajesz > Religie Abrahamoweza monoteizmy ?!? Sami się tak mianują. <bezradny>
"We don't see things as they are, we see them as we are." -Anais Nin
|
|
2 na 2 |
| worek kości (2937 punktów) | W tym diagramie jest spory bałagan, tak na szybko:
1. Agnostycyzm także może być silny (wiedza jest niemożliwa) i słaby (wiedza jest póki co niemożliwa). 2. Panenteizm (świat jest częścią Boga, ale się w nim nie wyczerpuje) dopuszcza boskie interwencje w świat, a więc nie musi być deizmem. 3. Teizm zakłada interwencje Boga w świat, a więc deizm nie jest teizmem. 4. Różnica między słabym, a silnym ateizmem nie jest wyraźna.
bembergiem w berg
|
|
 | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | Przedstawię sposób, jaki przyczynił się do takiego a nie innego przydziału poszczególnych elementów. >1. Agnostycyzm także może być silny (wiedza jest niemożliwa) i słaby (wiedza jest póki co niemożliwa). Agnostycyzm to odpowiedź "nie wiem" na pytanie "czy istnieje siła wyższa?" >2. Panenteizm (świat jest częścią Boga, ale się w nim nie wyczerpuje) dopuszcza boskie interwencje w świat, a więc nie musi być deizmem. Jako deizm rozumiem wiarę w bezosobowego boga. Dopiero na poziomie właściwego deizmu jest określone, że bóg nie ingeruje w świat. >3. Teizm zakłada interwencje Boga w świat, a więc deizm nie jest teizmem. Podobnie jak wyżej - ten podział wynikał z odpowiedzi udzielonej na pytanie "czy wierzysz w siłę wyższą?" Tu są tylko dwie opcje: tak - teizm, nie - ateizm. >4. Różnica między słabym, a silnym ateizmem nie jest wyraźna. Kontrargument dla tego zarzutu i podsumowanie całej wypowiedzi: gdyby trzymać się sztywno wszystkich definicji diagram nie byłby taki ładny (czyt. prosty) jak jest obecnie. Prawdopodobnie musiałby być nawet wielowymiarowy. Konieczne uproszczenia przyczyniły się do takiej a nie innej klasyfikacji, która póki co w pełni mnie satysfakcjonuje.
|
|
5 na 5 | Drobner (19539 punktów) | >1. Wszyscy ludzie są agnostykami, żadna ze stron nie potrafi udowodnić prawdziwości swojej tezy;
Ludzie mówią o mnie, że jestem 'ateistą'. Żeby mnie rozumieli, również używam tego słowa.
Mimo to, nie mam żadnej tezy do udowodnienia. Drobner, także atezista...
|
|
4 na 4 | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Hinduizm nie jest monoteizmem - tzn. kilka szkół jest, wiele szkół jest politeistycznych, są też szkoły nieteistyczne podobne do buddyzmu, spokojnie można też znaleźć tam panteizm. A skoro już bierzesz monolatrię i henoteizm pod wykresem "politeizm", to w zasadzie w hinduizmie w Twojej klasyfikacji nic nie pasuje do rubryki monoteizm. Pewnie oparłeś się na Hare Kriszna? Ale to są hinduizujący protestanci. Ale i u nich masz henoteizm.
|
|
 | 1 na 1 |
|  | 4 na 4 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | >Co do judaizmu i islamu - nie posiadam wiedzy na temat większej ilości bogów w tych religiach ergo: monoteizm.
Judaizm skopiował okolice sumeryjskie i powolutku usuwał innych bogów. Izra EL ? Około roku 600 p.n.e. prawie im się udało.
3 księga Mojżeszowa zwana Kapłańską 16.8 Następnie Aaron rzuci losy o dwa kozły, jeden los dla Pana, drugi dla Azazela.
Ostatnio teiści próbują Azazel tłumaczyć jako kozioł ofiarny/wygnania. Ok. "Jestem, który jestem" też jest opisowy. Azazela wyznają również islamiści. Azazel jest oddzielnym bytem w obu tych religiach.
Jakby pogrzebać w tych religiach to wychodzi więcej takich smaczków.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| |  | 1 na 1 | hamp (3461 punktów) | Dzięki, poczytam sobie o tym Azazelu  Słyszałem o nim, ale nie wiedziałem, że Pięcioksiąg o nim wspomina.
"We don't see things as they are, we see them as we are." -Anais Nin
|
|
2 na 2 | setarkos (10757 punktów) | Wszystkie pozycje diagramu odnoszą się do religii (lub tajemnej gnozy). Proponowałbym poszerzenie obszaru światopoglądów świeckich, a dopiero do pozostałych, nie opartych na wiedzy sprawdzalnej - 'aświeckich' (w tym religijnych) - stosować Twoją klasyfikację.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|