Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polskie stocznie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-03-2009 19:43Matix (5786 punktów)Polskie stocznie
Do napisania tematu nakłoniło mnie natknięcie się na taki wątek:

prawda2.info/viewtopic.php?p=81915#81915

a konkretniej wypowiedź jednego z tamtejszych forumowiczów:

Flimon:

Cytat:
Jeśli ktoś uważa, że lepiej zlikwidować stocznie bo nie przynosi zysków jest kompletnym ignorantem. Po 1. Żadna stocznia na świecie nie przynosi zysków, również te w Niemczech. Niech sobie likwidują nie nasze. Po 2. Stocznia to 5 do 10 tysięcy chłopa którzy jedynie są monterami. Nie wylewają surówki w hutach, nie robią klamek, kibli, nie tworzą nawigacji ani silników. W dużej części przemysł kraju jest oparty na jej stoczni. W przypadku naszej zlikwidowanej przedsiębiorstw było 20 tysięcy z ogólnym zatrudnieniem 200 tys. pracowników. Wiele z nich pracowało tylko dla stoczni. To one zarabiały. Azjatyckie stocznie zawsze ponosiły straty od ich utworzenia 20 30 lat temu. Polska stocznia powstała przed wojną i tak łatwo się jej pozbyto. To są skutki naszej przynależności do EU. Po 3. Kto kiedykolwiek zobaczy, że taki Sarkozy, Merkel lub Irlandczycy posłuchają się jakiegoś urzędasa z EU jak usłyszą, że ma coś likwidować. Karze mu spierdalać na drzewo. Po 4. Zadłużenie to KŁAMSTWO. Budżet polski nie dofinansowywał stoczni, jedynie dawał gwarancję na wypadek niewypłacalności stoczni. Stocznia polska wychodziła na zero i miała opłacone rachunki. To EU policzyła wszystkie gwarancje jako dofinansowanie a Tusek jak kundel gadał z Merkel o polityce miłości zamiast obronić polski przemysł okrętowy, tym bardziej w czasach kryzysu.



I co Wy na to?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lotrek (14275 punktów)

>I co Wy na to?
Na temat polskich stoczni coś niecoś już pisaliśmy...
www.racjonalista.pl/forum.php/s,154032

Jak na razie, to ci co wiedzą, "gdzie są konfitury", np. niektórzy posłowie, robią świetne interesy. A na stoczniowców i tak się wszyscy zrzucimy...czy chcemy, czy też nie.


Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>I co Wy na to?

Jeżeli stocznie faktycznie nie przynosiły strat, to należało się z Unią targować w sprawie udzielonej w przeszłości pomocy publicznej i uprzeć się za ich utrzymaniem przy życiu.
Stocznie, a szczególnie Gdańska miały pecha. Za dużo było wokół nich polityki, a za mało ekonomiki. W praktyce stoczniami rządziła Solidarność, a mianowani przez nią zarządcy byli kiepscy. Jakoś nikt nie miał także odwagi zapytać o. Rydzyka gdzie się podziały pieniądze zebrane przez niego na ratowanie stoczni.
Jeszcze nic straconego. Na gruzach starych stoczni mogą jeszcze powstać nowe, bez tego historyczno-patriotyczno-politycznego balastu. I to byłoby najlepsze rozwiązanie.
placownik (17853 punktów)

>Na gruzach starych stoczni mogą jeszcze powstać nowe

   Na gruzach ELWRO powstały gruzy ELWRO. Ze stoczniami będzie podobnie. Z tych samych powodów.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Zawecki (4718 punktów)
Wątek jest mi bliski, bo ze stoczniami związany byłem przez ładnych parę lat mojego życia. Z drugiej strony temat jest niemiłosiernie oklepany, choć niektórzy wciąż nie mogą wyrosnąć z pewnych poglądów.

>1. Żadna stocznia na świecie nie przynosi zysków
Bzdura. Na przykład ta stocznia: www.jayaholdings.com/web/financial.html
Raport zysków i strat z 2008r.
przychód 307 164
zysk brutto 168 948
zysk netto 149 735
Imponująca zyskowność.

>2. Stocznia to 5 do 10 tysięcy chłopa którzy jedynie są monterami. Nie wylewają surówki w hutach, nie robią klamek, kibli, nie tworzą nawigacji ani silników. W dużej części przemysł kraju jest oparty na jej stoczni. W przypadku naszej zlikwidowanej przedsiębiorstw było 20 tysięcy z ogólnym zatrudnieniem 200 tys. pracowników. Wiele z nich pracowało tylko dla stoczni
Jeżeli 200tys. ludzi z 20tys. firm (po 10 osób?) produkowało statek, to zysku z tego nijak nie mogło być.

>Polska stocznia powstała przed wojną i tak łatwo się jej pozbyto. To są skutki naszej przynależności do EU
Polskie stocznie były bankrutami zanim weszliśmy do UE.

>3. Kto kiedykolwiek zobaczy, że taki Sarkozy, Merkel lub Irlandczycy posłuchają się jakiegoś urzędasa z EU jak usłyszą, że ma coś likwidować. Karze mu spierdalać na drzewo
Neelie Kroes nie jest urzędasem, ale komisarzem. Za naruszanie zasad konkurencji ściągnęła od firm kilka mld euro. Najbardziej znany sukces to wygrana z Microsoftem.

>4. Zadłużenie to KŁAMSTWO
Powiedz to właścicielom i pracownikom firm, którzy nie dostali zapłaty przy każdym z bankructw. Powiedz to bankom, które kredytowały stocznię.

>Budżet polski nie dofinansowywał stoczni, jedynie dawał gwarancję na wypadek niewypłacalności stoczni. Stocznia polska wychodziła na zero i miała opłacone rachunki. To EU policzyła wszystkie gwarancje jako dofinansowanie
Wszystko o pomocy publicznej dla stoczni jest tu: www.uokik.(*)c_publiczna/pomoc_dla_stoczni/
Cytat:
W okresie 1 maja 2004 roku - 31 lipca 2008 roku, jej wartość nominalna wyniosła: 5 587 mld zł - dla Stoczni Gdynia i Stoczni Gdańsk oraz 2 995 mld zł - dla Stoczni Szczecińska Nowa. Dane te pochodzą od stoczni i były zweryfikowane przez organy udzielające pomocy
Są tam takie pozycje jak: ZUS - 330mln - zaniechanie należności... czyli cały naród buduje statki, bo one fajne są niesłychanie.

Reasumując, upadek stoczni wynika ze splotu kilku czynników:
1. Szkodliwe zabawy polityczne tzw. związkowców i partyjniaków.
2. Utrzymywanie parasola ochronnego wyłączającego działanie rachunku ekonomicznego.
3. Kardynalne błędy taktyczne wszystkich rządów od 2004r. w zakresie negocjacji z UE.
4. Duża zmienność kursu walutowego uniemożliwiająca prawidłową kalkulację kontraktów - brak euro.
5. Gwałtowny wzrost cen stali w okresie chińskiego boomu. Gwałtowny wzrost kosztów płac związany z ucieczką spawaczy na rynki zachodnie, który nie został przełożony na adekwatny wzrost wydajności.
6. Traktowanie polityki pomocy publicznej dla sektora stoczniowego jako trwałego i oczywistego elementu środowiska biznesowego.
7. Brak stabilnego finansowania, co było skutkiem ignorowania realiów ekonomicznych.
8. Brak dywersyfikacji działalności - poza stoczniami specjalistycznymi standardem jest różnicowanie działalności w zakresie rzeczowym i terminowym.
Kowalski (1042 punktów)
>I co Wy na to?

"Po zerowe", to ja wolę, jeśli forum jest powiązane z tematyką portalu, a tu mamy czystą politykę.

Po pierwsze, w całej Europie przemysł stoczniowy się kurczy. Po prostu Daleki Wschód jest tańszy. W Europie trzymają się wciąż te stocznie, które budują statki wysoko technologicznie zaawansowane (choć i na ten rynek wchodzą stocznie z Dalekiego Wschodu). Z tego co się orientuję, to z wysokim zaawansowaniem technologicznym nie szło nam zbyt dobrze. Ale być może to było do przeskoczenia, najwięcej zaś uwag negatywnych słyszałem pod adresem bezpośrednich zarządów stoczni, które zwyczajnie były nieudolne (za to posiadały polityczne plecy) -- często przyjmowano zamówienia z ceną skalkulowaną poniżej ponoszonych przez stocznie kosztów.

Po drugie, szkoda mi ludzi i zdaję sobie sprawę, że pociąga to za sobą wpływ na powiązane przedsiębiorstwa. Ale nie ma tutaj jakiegoś przymusu w powiązaniach -- można produkować dla stoczni w innych krajach, czy dla innych branż. Rynek jest wolny, cła zniesiono, protekcjonizmu zabroniono -- jeśli są dobrzy, mogą przetrwać. Jeśli źli... no cóż, przewaga gospodarki wolnorynkowej nad centralnie sterowaną polega właśnie na tym, że kiepscy są z rynku eliminowani.

Po trzecie, to jest kwestia kultury politycznej. Wspierać przemysł można na różne sposoby, nie każdy z nich jest zabroniony (choć należy pamiętać, że wiele nie podoba się samym wyborcom, których to pieniądze idą na pomoc dla firm, w takiej, czy innej postaci -- to wyborcy, a nie unijne zasady, wymusiły na Zachodzie odstąpienie od wspierania przemysłu, począwszy od końca lat 70-tych). Zresztą, mamy przykład niedawny, gdy Sarkozy i Merkel chcieli wspierać w czasie kryzysu tylko własne firmy -- i jak na razie wygląda na to, że posłuchali Unii, która stwierdziła, że to niedozwolone.

Po czwarte, Tusk wywalczył opóźnienie decyzji UE, a jego rząd próbował składać dodatkowe dokumenty by można było się w sposób zgodny z unijnym prawem rozliczyć z pomocy dla stoczni. To się jednak nie udało. Czy rząd stanął na wysokości zadania -- tego nie wiem, wiem, że sprawa istniała od dawna (jeszcze za rządu Belki się pojawiła) i gdyby chodziło akurat o nieporozumienia, to sprawę można było wyjaśnić. I na pewno nikt nie 'gadał jak kundel'.

Jak dla mnie cała sprawa stoczni rozbija się o kulturę -- prawną i ekonomiczną, od rządu począwszy, a na związkach zawodowych i mediach skończywszy; ze szczególnym naciskiem na upolitycznione zarządy stoczni.
19-03-2009 18:26 
 Ocena 3 na 3
Zawecki (4718 punktów)
Akurat rząd Tuska jest najmniej winny - odziedziczył kukułcze jajo, mocno już śmierdzące.

1. UE była negatywnie nastawiona, bo przez kilka lat grano jej na nosie. Jednak rząd uzgodnił deal, który sprowadzał się do tego, że UE zapomni o sprawie, jeśli stocznie zostaną sprzedane prywatnemu nabywcy.

2. Jednak realnie nikt nie chciał tych stoczni kupić, bo wszyscy znający się na rzeczy wiedzieli, że stocznie są bankrutami. Dodatkowo nadszedł kryzys i wszystkim chęć na robienie zakupów przeszła definitywnie.

3. Chcąc ratować temat, głównie propagandowo, rząd przygotował program restrukturyzacyjny ostatniej szansy. Program robił dobre wrażenie, więc UE wstępnie go zaakceptowała. Mostostal Chojnice miał kupić stocznię w Szczecinie, a przynajmniej tak im się wydawało, bo inni nie okazali się takimi frajerami.
www.portalmorski.pl/caly_artykul.php?ida=10012
Jednak po głębszej analizie trudno było nie dostrzec, że to były jaja a nie program - Mostostal miał kupić stocznię za np. 200mln, a rząd miał pożyczyć Mostostalowi 180mln na długie lata i dać dodatkowe gwarancje, czyli znów pomoc państwa...

4. W sumie dobrze się stało. Organizmy stoczniowe nie były w stanie samodzielnie działać w dłuższym okresie. Teren i majątek stoczni zostaną sprzedane i w tym miejscu ruszy efektywniej prowadzona działalność. W Szczecinie głównymi chętnymi na majątek są norweska stocznia i polski Mostostal. Pewna część stoczniowców dalej będzie robić kadłuby statków. Projektanci z biura już dostali oferty zatrudnienia. Większość pozostałych znajdzie zatrudnienie w nowych podmiotach. Należy też podkreślić, że stoczniowcy dostali wyjątkowo korzystny pakiet socjalny w zamian za rezygnacje z pracy, więc niech nie narzekają.

Restrukturyzacja przez upadłość jest jedną z efektywniejszych form przeprowadzania zmian. Szkoda, że nie zrobiono tego wcześniej - to błąd taktyczny poprzedniej ekipy. Niestety w społeczeństwie wciąż pokutuje wizja bankructwa równoważnego z totalną likwidacją, nie zawsze tak jest.
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>I co Wy na to?
O czym tu mówić. Przerost zatrudnienia, niska wydajność pracy i dyktat związków zawodowych. Bogu dzięki, że wreszcie upadły! Stoczniowcy znajdą sobie inną, być może nawet lepiej płatną pracę. Tylko te media zawodzące i rozczulające się nad losem zwalnianych ludzi. Celuje w tym RM. Taki relikt komuny. Tymi zwalnianymi z pegeerów nikt się nie przejmował

Następne w kolejce kopalnie.
Z KRUS-em trzeba będzie poczekać do wyniku następnych wyborów. PO + SLD(inaczej się nie da). Niech wreszcie rolnicy którzy mają dochody, zaczną płacić podatki.
Porządek ze szpitalami. Szpital nie musi być w każdej "pipidówce".
Emerytury mundurowe, nauczyciele - znów "państwo w państwie".
Likwidacja sądownictwa wojskowego i lekarskiego. Dość wszechwładzy i kolesiostwa, niech odpowiadają przed sądami cywilnymi.
Nawet już w Argentynie sobie z tym poradzili:
www.rp.pl/(*)kowych_beda_sadzic_cywile.html
A w Polsce wszystko po staremu...
Żądam racjonalnego państwa, równo traktującego wszystkich obywateli.
Czy żądam zbyt wiele?

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
Matix (5786 punktów)
Za to zapłacimy. W efekcie będą rządzić nami Niemcy, czy Bruksela, czy też duże koncerny. Tzn. oczywiście już nami rządzą, ale to będą sprzedane już ostatnie resztki. Ale cóż... taka jest cena. Tylko żebyśmy nie skończyli przez to kiedyś w piecu, czy w gazie.
19-03-2009 20:33 
 Ocena 4 na 4
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Za to zapłacimy. W efekcie będą rządzić nami Niemcy, czy Bruksela, czy też duże koncerny. Tzn. oczywiście już nami rządzą, ale to będą sprzedane już ostatnie resztki.
Powiem Ci szczerze - nie interesuje mnie, kto będzie nami rządził. Ważne, by mądrze. Mój kolega, który nie przepada za Niemcami, powiedział, że przynajmniej w Polsce byłby porządek. Nie uważasz, że ma rację?
Ludziom zależy na dobrze płatnej, stabilnej pracy. Narodowość pracodawcy nie ma żadnego znaczenia - jesteś nacjonalistą? -szowinistą?, -ksenofobem?

>Tylko żebyśmy nie skończyli przez to kiedyś w piecu, czy w gazie.
Nikomu nie opłaca się wrzucać do pieca czegoś wartościowego.

Powiedzieć Ci, co będzie dalej? Pewne procesy są nie do odwrócenia.
Otóż będzie jedno państwo - Europa. Będzie jeden język - angielski. Ludzie różnych narodowości tak się wymieszają, że za kilkaset lat nikt nie będzie pamiętał, skąd pochodzą jego przodkowie. A Ty - znasz swoje pochodzenie kilka pokoleń wstecz?

Pozdrawiam - Zbyszek

P.S: Uszy do góry - nie będzie źle - uwierz mi. I nie słuchaj Radia Maryja(coś o tym wiem...).

Prawda jest jedna.
20-03-2009 07:03 
 Ocena 1 na 1
Matix (5786 punktów)
>P.S: Uszy do góry - nie będzie źle - uwierz mi. I nie słuchaj Radia Maryja(coś o tym wiem...).
>
Prawda jest jedna.


Jam ateista. A słuchać zdarza mi się JKM'ów oczywiście ze spojrzeniem krytycznym, aczkolwiek innych polityków po prostu mi się nie chce słuchać, bo jak tylko zaczną gadać ja zaczynam ziewać. Nuda i banialuki. Lubię konkrety JKM.
20-03-2009 08:49 
 Ocena 2 na 2
Zbyszek Bryłowski (7257 punktów)

>Jam ateista.
Witaj, Bracie w Niewierze.

>A słuchać zdarza mi się JKM'ów...
Przepraszam - mógłbyś rozszyfrować ten skrót?

>>I nie słuchaj Radia Maryja(coś o tym wiem...).
Fragmenty podsłuchane w RM(telefony od słuchaczy):

Cytat:
Obudźcie się Polacy, naprawdę obudźcie się bo niedługo będzie tragedia, absolutna tragedia będzie, ponieważ pracy nie ma - będą przestępstwa, będą morderstwa, będą złodziejstwa. Opanuje nas mafia całkowicie do końca. Ginie nasz naród i ginie nasza Polska...

...chciałam okazać ten ból, bo to jest bólów ból. Wszystko co byśmy nie wspomnieli, o czym tu rozmawiać - szkoda naszych nerwów - wiadomo że Platforma chce zniszczyć nas, chce zniszczyć kraj i chce zniszczyć każdego z nas. I nie ma na co liczyć. Ja tylko jeszcze powiem, że to jest bólów ból że ludzie nie myślą, niby podsłuchują bo wielu jest takich, którzy podsłuchują RM i słuchają innych rozgłośni ale nie myślą, wierzyli w gruszki na wierzbie, teraz uwierzyli w cud Tuska - nie wiem w co jeszcze będą wierzyć. Jak nie uwierzą w Pana Boga i nie zaczną myśleć to zginiemy marnie jak ta mysz.

I jak tu być optymistą - nic, tylko wziąć sznurek i powiesić się.

Ojciec Prowadzący:
Cytat:
Myślę, że został poruszony problem o tyle ważny, który dotyczy całego przepływu informacji Dzisiaj bardzo często obywatele w Polsce poprzez różnego rodzaju media liberalne nie mają dostępu do rzeczywistego, autentycznego obrazu, chociażby wobec tego, co dzieje się dzisiaj w Polsce na tej arenie ekonomicznej, gospodarczej.

A więc wszystko jasne - winni są liberałowie.
O masonach i Żydach też można znaleźć fragmenty...

Pozdrawiam - Zbyszek

Prawda jest jedna.
20-03-2009 10:18 
 Ocena 1 na 1
Zawecki (4718 punktów)
>>A słuchać zdarza mi się JKM'ów...
>Przepraszam - mógłbyś rozszyfrować ten skrót?
JKM - Janusz Korwin Mikke - Unia Polityki Nierealnej.

>A więc wszystko jasne - winni są liberałowie.
Wszystko rozkradły te "lyberały", koniec świata z nimi...

Jak łatwo zmieniać znaczenie słów...
Liberalizm (z łac. liberalis - wolnościowy, od łac. liber - wolny) - ideologia, kierunek polityczny głoszący, iż szeroko rozumiana wolność jest nadrzędną wartością.
Robert Zawecki (4718 punktów)
Cytat:
Znamy już ceny wywoławcze poszczególnych części Stoczni Szczecińskiej Nowa. Oferenci zainteresowani udziałem w przetargach na zakup majątku firmy mogą zgłaszać się do końca kwietnia.

Zgodnie z nakazem Komisji Europejskiej, nieruchomości stoczniowe zostały podzielone na dziewięć części. Ponadto ogłoszono dwa przetargi na udziały w spółkach działających na terenie zakładu.

Ogłoszenie o przetargach zarządcy kompensacji (kieruje demontażem stoczni) opublikowane zostało na stronie www.ssn.pl. Całość - według cen wywoławczych - warta jest w sumie 100 mln zł.

Najdrożej wyceniony został pakiet "Wulkan". Pochylnia wraz z ośrodkiem budowy kadłubów oraz 27 budynkami położonymi na 178 tys. m kw. powierzchni kosztować ma co najmniej 32 mln zł.

Pochylnię "Odra Nowa" wyceniono na 15 mln zł. Pakiet "Prefabrykacja", czyli budynki i urządzenia do cięcia blach sekcji kadłubów - w tym nowoczesną, kupioną cztery lata temu maszynę plazmową - oszacowano na 22 mln zł.

Najniższą cenę wywoławczą uzyskał budynek administracyjny, gdzie mieszczą się stoczniowe kadry: to nieco ponad pół miliona złotych.

Warunkiem uczestnictwa w przetargach jest wpłacenie wadium wynoszącego 10 proc. ceny wywoławczej do 30 kwietnia. Pierwszy etap przetargu odbędzie się 15 maja, drugi - dzień później.

Jeśli nie zgłosi się żaden nabywca, ogłoszona zostanie aukcja. Jeżeli do 31 sierpnia nie uda się i w ten sposób sprzedać stoczniowego majątku, zarządca kompensacji przekaże go syndykowi
Grunt wraz z budynkami i urządzeniami technicznymi wystawiony jest poniżej ceny nieuzbrojonego gruntu na przedmieściu. Kto to wyceniał? Znów ktoś się dobrze obłowi.

PS: Już wiem kto wyceniał: Instytut Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych
w Szczecinie: www.iadipg.pl/

Profesor zw. dr hab. Józef Hozer jest prezesem Instytutu Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych, kierownikiem Katedry Ekonometrii i Statystyki Uniwersytetu Szczecińskiego, licencjonowanym rzeczoznawcą majątkowym.
---------------
W sprawie wyceny prof. Hozera swego czasu wyrok wydał Sąd w Stargardzie - nie mogę znaleźć teraz dokładnej informacji, więc dam tylko tyle... tematy-szc(*).pl/W/1753,Waldemar-Tarczynski
Cytat:
Znany szczeciński ekonomista skazany na rok w zawieszeniu (2006-08-02)

... Szczecińskiego. Władze uczelni zapowiadają, że nie będą wyciągały żadnych konsekwencji wobec swojego pracownika. - Nie znam dokładnie sentencji sądu, ale przestępstwo, które popełnił H., nie podważa jego wiedzy i tego, co przekazuje studentom - wyjaśnia rektor US prof. Waldemar Tarczyński. - Moim zdaniem to nawet nie było zamierzone przestępstwo, ale raczej błąd, który popełnili współpracownicy profesora. Józef H. będzie także nadal członkiem rad nadzorczych dwóch firm komunalnych w Szczecinie. Wyrok stargardzkiego sądu nie jest prawomocny. ...
Chwilowo pozostawię to bez dodatkowego komentarza, w końcu jesteśmy racjonalistami.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365