 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-03-2009 16:15 | Adamiak (36436 punktów) | Chinki do garów...?
4 na 4 | Pełnomocnik rządu ds. równego statusu Elżbieta Radziszewska martwi się, że zbyt mało kobiet studiuje na polskich politechnikach choć " w Strategii Lizbońskiej zapisano konieczność wykorzystywania potencjału intelektualnego, jaki drzemie w całych społeczeństwach, we wszystkich jego grupach. - Dlatego chcemy zachęcić dziewczyny, by włączyły się w nurt budowania społeczeństwa nowoczesnego technologicznie (...) Mniej kobiet aktywnych w "życiu technicznym" to mniejsze szanse rozwoju społeczeństwa - powiedziała Radziszewska." 14.pl/Dziewczyny_na_politechniki Uważam, że zapis w "Strategii Lizbońskiej" jest niepełny. Jeśli jest hasło "kobiety na traktory" to brakuje mi dalszego, logicznego ciągu "a chłopy do garów" chyba, że będziemy do "garów" importować kobiety z Chin. A do tej pory mnie się wydawało, że każdy może studiować co chce...eh! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Pełnomocnik rządu ds. równego statusu Elżbieta Radziszewska martwi się, że zbyt mało kobiet studiuje na polskich politechnikach Jako dobra tarocistka przewidziałam kilkanaście lat temu apel Pani Radziszewskiej i wstąpiłam na politechnikę. Dzięki wróżeniu z fusów udawało mi się przewidzieć tematy wszystkich egzaminów, a częściej ustalić osobę, która będzie na egzamin przygotowana i w porę usadowić się koło niej. Wszystko to przełożyło się na ukończenie studiów, więc ja na pewno statystyk nie psuję. > "a chłopy do garów" Naturalnie. Tak się chwalicie, że jesteście lepszymi kucharzami od kobiet, że najwyższy czas to udowodnić  .
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | > > Pełnomocnik rządu ds. równego statusu Elżbieta Radziszewska martwi się, że zbyt mało kobiet studiuje na polskich politechnikach> ... ja na pewno statystyk nie psuję. > >"a chłopy do garów"> Naturalnie. Tak się chwalicie, że jesteście lepszymi kucharzami od kobiet, że najwyższy czas to udowodnić .> Jako kawaler z charakterem i Niezależnością w herbie już dawno przewidziałem zagrożenia chińskiego importu, a studia z naciskiem na stołówkę w podstawówce wyprowadziły mnie z błędu, jakobym przepadał za ryżem, więc już wieki temu nauczyłem się gotować to, co lubię. Indyczy udziec w paprykarzu z daktylami jest cool... mniammm.
|
|
|  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > już dawno przewidziałem zagrożenia chińskiego importu Smuci mnie fakt, że tak zdolni ludzie są niedoceniani. Toż Wasze miejsce w jakiejś komisji ds. gospodarki być winno, i to w nie byle jakiej komisji. Jej nazwy nie znam, bo i skąd. A może Wy jakimś konsultantem jesteście, lecz skromność wrodzona nie pozwala się pochwalić? Może nawet tajnym? > już wieki temu nauczyłem się gotować to, co lubię. Wszyscy zaczynamy od jajecznicy. Rzecz w tym, żeby osiągać kolejne stopnie wtajemniczenia w sztuce kucharskiej. Zalewajkę już ugotować umie? > Indyczy udziec w paprykarzu z daktylami Paprykarz z daktylami, mhm, bo ja wiem? Przepis podajcie i w formie wiersza, to dostaniecie plusika  .
|
|
| |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | > >już dawno przewidziałem zagrożenia chińskiego importu> Smuci mnie fakt, że tak zdolni ludzie są niedoceniani. Toż Wasze miejsce w jakiejś komisji ds. gospodarki być winno, i to w nie byle jakiej komisji. Przekazałem chłopakom. > A może Wy jakimś konsultantem jesteście, lecz skromność wrodzona nie pozwala się pochwalić? Może nawet tajnym?  ... ciii... > >już wieki temu nauczyłem się gotować to, co lubię.> Wszyscy zaczynamy od jajecznicy. Wolno Wam, toć Polska to wolny kraj. > Rzecz w tym, żeby osiągać kolejne stopnie wtajemniczenia w sztuce kucharskiej. Nie zgadzam się, nie pracuję w garkuchni a na dachu nieczęsto jest okazja do popisów kulinarnych. > Zalewajkę już ugotować umie? Spytałem - umie, bo lubi. > > Indyczy udziec w paprykarzu z daktylami> Paprykarz z daktylami, mhm, bo ja wiem? Przepis podajcie i w formie wiersza, to dostaniecie plusika . Przewidując eskalację żądań zmieniłem indora w kaszankę... bez tarota.
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | > Naturalnie. Tak się chwalicie, że jesteście lepszymi kucharzami od kobiet, że najwyższy czas to udowodnić .Ja tam gotować umiem, co prawda żadne specyjały ale nie ma to jak ciepła zupa i zdrowa jeszcze. A na polibudzie studiuję i widzę, że wcale nie zależy od płci, czy komuś lepiej, czy gorzej idzie. No może za wyjątkiem niektórych profesorków, którzy stawiają ocenki lepsze za ładne odkryte kształty. Wtedy rzeczywiście kobitkom lepiej.
|
|
|  | | Adamiak (36436 punktów) | > > Naturalnie. Tak się chwalicie, że jesteście lepszymi kucharzami od kobiet, że najwyższy czas to udowodnić .> Ja tam gotować umiem, co prawda żadne specyjały ale nie ma to jak ciepła zupa i zdrowa jeszcze. Cholera, przepraszam za tego indyka... tak naprawdę to jest kaszanka na cebuli.  > A na polibudzie studiuję i widzę, że wcale nie zależy od płci, czy komuś lepiej, czy gorzej idzie. Widocznie dziewczyny mają mniej serca do studiów technicznych, dlatego ich tam mniej.
|
|
|  | 9 na 9 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >za wyjątkiem niektórych profesorków, którzy stawiają ocenki lepsze za ładne odkryte kształty. Wtedy rzeczywiście kobitkom lepiej.
Za to na polonistyce panowie pewnie mają lepiej. Wystarczy, że rozchylą koszulę i uwidocznią zarośnięty tors, przechylą się przez stół egzaminacyjny do profesorki i patrząc jej głęboko w oczy wyrecytują modulowanym głosem strofy wieszcza. Co śmielszy może przymrużywszy oko szepnąć do egzaminującej: "Azaliż na Cię tak długom czekał?". I piątka w indeksie jak nic.
|
|
| |  | | Matix (5786 punktów) | Zapewne i tak się dzieje, ale tak to już w życiu jest.
|
|
 | 2 na 2 | aenigma (455 punktów) | > Dzięki wróżeniu z fusów udawało mi się przewidzieć tematy wszystkich egzaminów, a częściej ustalić osobę, która będzie na egzamin przygotowana i w porę usadowić się koło niej. Wszystko to przełożyło się na ukończenie studiów, więc ja na pewno statystyk nie psuję.A feee! Ładnie to tak? Panie moderatorze! Bo tu dają zły przykład!!!  Ja co prawda na niczym, co nazywałoby się politechniką, ale wydział elektryczny, więc wtrącę swoje 3 grosze. Jak mówiłam/mówię gdzie studiuję, wszyscy robili takie wieeelkie oczy, po czym następowała seria pytań, oto najczęstsze: - odbiło ci?
- na pewno tam chcesz iść?
- a na co jeszcze?
- serio cię to interesuje? dziewczynę?!?
- żartujesz?
- ty byłaś dobra z biologii i z chemii, nie? czemu nie pójdziesz na medycynę?
- może lepiej idź na UJ... tam jest tyle sympatycznych, kobiecych kierunków...
Ale każdy studiuje to, co chce. Ja się demonstracyjnie nie dziwię jak facet idzie np. na filozofię  EDIT: z bliżej nieznanych powodów lista ([ list ]) nie działa
|
|
|  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >A feee! Ładnie to tak?
Nie wzdrygajcie się tak i nie pałajcie oburzeniem, aenigmo. Umiejętność zaglądania w przyszłość to dar nad dary, do tego przydatny. Zazdrościć trzeba, nie piętnować. W try miga wyczyta się z kart, co nas czeka, jak co zaplanować, kogo strzec się. Powiem Wam, aenigmo, że bez wiary we wszelakie kabały, wróżby, tudzież gusła, Wy, racjonaliści, poruszacie się jakoby w mgle gęstej. Jakże mi Was szkoda. Ani uroku nie umiecie rzucić, ani znaków odczytywać, że o przestrzeganiu odwiecznych zabobonów nie wspomnę. Racjonalizm jest bezbronny wobec mocy tajemnych.
>Panie moderatorze! Bo tu dają zły przykład!!!
Moderator tu nie pomoże. Podpadliście, aenigmo, wiedźmie, tym pomówieniem o zły przykład. Popatrzcie na Adamiaka. Za moją sprawą talent liryczny go opuścił, choć i tak marnej próby był. I tak byłam łaskawa, bo mógł mu się na głowie kołtun zalegnąć.
>z bliżej nieznanych powodów lista ([ list ]) nie działa
No, proszę, lista Wam nie działa...
|
|
| |  | 2 na 2 | aenigma (455 punktów) | > Umiejętność zaglądania w przyszłość to dar nad dary, do tego przydatny. Zazdrościć trzeba, nie piętnować. W try miga wyczyta się z kart, co nas czeka, jak co zaplanować, kogo strzec się.Żeby to w przyszłość! Albo chociaż do kart! A tu najwyżej koledze do kartki... phi! > Ani uroku nie umiecie rzucićNa co dzień wystarcza urok osobisty  > ani znaków odczytywaćJeśli chodzi o czytanie ze zrozumieniem, liczę, że wszystko w porządku... > Podpadliście, aenigmo, wiedźmie, tym pomówieniem o zły przykład.Trafił swój na swego...> Popatrzcie na Adamiaka. Za moją sprawą talent liryczny go opuścił, choć i tak marnej próby był.Skoro marnej, to może i lepiej? > No, proszę, lista Wam nie działa...Jak wszystko działa, to jest nudno
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >Trafił swój na swego...>Popatrzcie na Adamiaka. Za moją sprawą talent liryczny go opuścił, choć i tak marnej próby był. >Skoro marnej, to może i lepiej?
(... sie mnie Baby będą czepiać, to do Chin je powysyłam - mruknął Juruś z pobłażaniem pod nader kształtnym noskiem, w trakcie układania prześlicznej urody paszkwilu na rzeczywistość okrutną... zez liryczną swadą swą.)
|
|
2 na 2 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > chyba, że będziemy do "garów"> importować kobiety z Chin.Pod warunkiem oczywista, że po zaimportowaniu nie wyeksportują się na studia. Politechniczne rzecz jasna.  Pozdrawiam. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
 | | Adamiak (36436 punktów) | > >chyba, że będziemy do "garów"> >importować kobiety z Chin.> Pod warunkiem oczywista, że po zaimportowaniu nie wyeksportują się na studia. Politechniczne rzecz jasna.  > Pozdrawiam. No, też Cię pozdrawiam, JATO, ale powiedz, kogo Ty straszysz: mnie, nasze Politechniki czy Chiny Ludowe?
|
|
|  | 1 na 1 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > No, też Cię pozdrawiam, JATO, ale powiedz, kogo Ty straszysz: mnie, nasze Politechniki czy Chiny Ludowe?  Chiny się nie boja wszak Chinek u nich dostatek, mogą eksportować do woli. Tak jak my wódkę. Każdą ilość, a i tak na rynku wewnętrznym zostanie. Politechniki się nie boją. Daleki Wschód obfituje wszak w ludzi nad wyraz uzdolnionych technicznie i w kierunkach ścisłych an mass. Dobry surowiec do przerobu. No to kto ma się bać. No my! My faceci.Jak wszystkie baby pójdą w inżyniery, to nam pozostanie ino do rondla, jak sławnemu Ludwikowi. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| |  | | Adamiak (36436 punktów) | > > No, też Cię pozdrawiam, JATO, ale powiedz, kogo Ty straszysz: mnie, nasze Politechniki czy Chiny Ludowe?  > Chiny się nie boja wszak Chinek u nich dostatek, mogą eksportować do woli. Tak jak my wódkę.> No to kto ma się bać. No my! My faceci.Jak wszystkie baby pójdą w inżyniery, to nam pozostanie ino do rondla, jak sławnemu Ludwikowi... Choć powolutku myślę, bo i czas ranny wolno płynie, to i tak mnie wychodzi, że tylko chiński import ma rację bytu, aż się 100% na polibudach zażółci - nie od żonkili wcale... bo nasza wóda jest wiekuista bezdennie jak Chiny, ale już Politechniki niekoniecznie Może wtedy blond dziewoje z warkoczami przypomną se "podstawowe wartości", przy "Ludwiku"... hę?
|
|
| | |  | 2 na 2 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | Odp: Chinki do garów...? Powołanie Kobiety... | > Może wtedy blond dziewoje z warkoczami przypomną se "podstawowe wartości", przy "Ludwiku"... hę?  Nie desperuję ponieważ od mycia garów mam zmywarkę, nomen omen też rodzaju żeńskiego. Natomiast gotować potrafię sam. Czasami nawet sprawia mi to przyjemność, gdyż gotuje kalorycznie i nad wyraz niezdrowo. -------------- Boje się jednego. Świat nam się feminizuje. Babom wojaczka się marzy. Takie "GI-Jane" się robią, jak onegdaj Demi Moore (ale to był film, znaczy się z amerykańska movie). Do wojska idą. Mnie staremu "trepowi" serce się kraje. Nie dla tego, że wlazło toto w obszar męskiej dominacji. Chcą nosić karabiny i w poligonowym błocie się tarzać, ich sprawa. Rzecz w czym innym. Wojna to rozszarpane zwłoki, śmierdzące, zaropiałe rany, wszy i brud. Koszary też nie klub towarzyski. Marze o tym by nasze babochłopy jednak dały sobie z tym spokój. Tak aby było gdzie z wojny wracać. Zostawmy jakiś obszar piękna, miłości i czułości. Układanie asfaltu, orkę na traktorach oraz ganianie z karabinem w garści zostawmy sobie. Tak nas natura stworzyła. -------------- Może to seksizm i męski szowinizm, ale pozostanę przy swoim. Onegdaj po trudach koszarowego życia jechałem do swojej Kobiety. Tam znajdowałem czułość ,miłość i wszystko co w życiu najpiękniejsze. Odwzajemniałem się tym samym. Świat był piękny dla obojga. -------------- Tu zapraszam przy okazji Panie. Do dyskusji. Z przyjemnością podejmę rękawice. Temat jakoś sam się ułożył. -------------- W tym miejscu. Serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku dla Kobiet mojego życia. Również dla innych Kobiet. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Adamiak (36436 punktów) | > Natomiast gotować potrafię sam. Czasami nawet sprawia mi to przyjemność, gdyż gotuje kalorycznie i nad wyraz niezdrowo. Też potrafię gotować a cholesterol jest pyyyyszny!!! > --------------> Boje się jednego. Świat nam się feminizuje...> Układanie asfaltu, orkę na traktorach oraz ganianie z karabinem w garści zostawmy sobie. Tak nas natura stworzyła. Że świat się feminizuje, tego się nie boję wcale, ale trend asfaltowo-militarny też mnie mało romantycznym się zdaje. > --------------> Może to seksizm i męski szowinizm, ale pozostanę przy swoim. Ja też nie mylę seksizmu ze zdrowym rozsądkiem. > --------------> Tu zapraszam przy okazji Panie. Do dyskusji. Z przyjemnością podejmę rękawice.> Temat jakoś sam się ułożył. Trzym się, chłopie, powodzenia...
|
|
| | | | |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > > Tu zapraszam przy okazji Panie. Do dyskusji. Z przyjemnością podejmę rękawice.> >Temat jakoś sam się ułożył.> Trzym się, chłopie, powodzenia... Zawsze lubiłem trudne wyzwania . Niemniej jako mąż dojrzały i doświadczony (jesteśmy ~równolatkami) ze zgrozą pojąłem niedawno, że kobiet nie rozumiałem, nie rozumiem i rozumieć nie będę. Jest jednak takie powiedzenie braci Słowian (często przytaczane przez Melchiora Wańkowicza). "Wsiech dievotschek nje p... no strjemitsa nada". Stosując ową zasadę postanowiłem działać i próbować. A nuż mi się uda? Nobel murowany. Pewnie Nagroda pokojowa . Czyli pokój we wspólnym pokoju z żoną. O Pokój na Świecie walczyć nie będę. W jedności siła. Jak większość nasza, testosteronem podparta ów pokój w pokoju osiągnie tedy "vielitschestwo prajdjot w katschestvo" czyli ilość przejdzie w jakość. Tym samym wiejskie kobiety zejdą z traktorów, wojskowe kobiety zamiast czyścić lufy wyciorami zaakceptują czyszczenie luf (swoich) przez (męskie) wyciory. Świat będzie piękny. Każdy wtyk znajdzie swoje gniazdko. Ech marzycielem jestem... sjp.pwn.pl/lista.php?co=marzyciel JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| | | | | |  | | Adamiak (36436 punktów) | > >> Tu zapraszam przy okazji Panie. Do dyskusji. Z przyjemnością podejmę rękawice.> >>Temat jakoś sam się ułożył.> > Trzym się, chłopie, powodzenia...  > Zawsze lubiłem trudne wyzwania . Niemniej jako mąż dojrzały i doświadczony (jesteśmy ~równolatkami) ze zgrozą pojąłem niedawno, że kobiet nie rozumiałem, nie rozumiem i rozumieć nie będę. Jest jednak takie powiedzenie braci Słowian (często przytaczane przez Melchiora Wańkowicza). "Wsiech dievotschek nje p... no strjemitsa nada". Stosując ową zasadę postanowiłem działać i próbować. Lubię Wańkowicza lecz przez grzeczność tylko nie wspomnę, że bardziej utkwiła mi w głowie jego precyzja w diagnozowaniu "chciejstwa"...  > A nuż mi się uda? Nobel murowany. Pewnie Nagroda pokojowa . Stawiałbym na chemię, za próby melanżu ognia z wodą metodą małoinwazyjną i prawie bezkrwawą... dla kibiców.
|
|
| | | |  | | liliac (147340 punktów) | > Boje się jednego. Świat nam się feminizuje. Babom wojaczka się marzy. Takie "GI-Jane" się robią, jak onegdaj Demi Moore (ale to był film, znaczy się z amerykańska movie). Do wojska idą. Mnie staremu "trepowi" serce się kraje. Nie dla tego, że wlazło toto w obszar męskiej dominacji. Chcą nosić karabiny i w poligonowym błocie się tarzać, ich sprawa. Rzecz w czym innym. Wojna to rozszarpane zwłoki, śmierdzące, zaropiałe rany, wszy i brud. Koszary też nie klub towarzyski. Marze o tym by nasze babochłopy jednak dały sobie z tym spokój. Tak aby było gdzie z wojny wracać. Zostawmy jakiś obszar piękna, miłości i czułości. Układanie asfaltu, orkę na traktorach oraz ganianie z karabinem w garści zostawmy sobie. Tak nas natura stworzyła.> --------------Kogo stworzyła, tego stworzyła  Orka i układanie asfaltu nigdy mnie nie pociągały, więc chętnie mogę odstąpić, od ganiania z karabinem wolę ganianie z mieczem lub łukiem, a mój zawód, jak to u patologa, w rzeczy samej koresponduje wielce z pięknem, miłością i czułością, choć piłę i nóż użytkuję wcale często
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > a mój zawód, jak to u patologa, w rzeczy samej koresponduje wielce z pięknem, miłością i czułością, choć piłę i nóż użytkuję wcale często  Znam Kobiety pracujące w "zabójcach". Są normalne, pomimo iż dwutygodniowy nieboszczyk nie skłania ku radości życia. Znam Kobiety noszące mundury wojskowe. Też są normalne, pomimo że koszary to nie szkółka niedzielna a onuce nie fiołki. Nie o to chodzi. Nie twierdzę, ze powołaniem Kobiety jest "leżeć i pachnieć" lub zgodnie z 3K, "podcierać tyłki" nie tylko dzieciom lecz takoż swoim mężom (lub mężczyznom).  Szukam po prostu raju na ziemi. Enklawy czystości i spokoju, o jaką obecnie nad wyraz trudno. Daleki jestem od seksizmu choć preferuję klasyczna rolę mężczyzny w związku (podkreślam mężczyzny , nie kobiety). JATO PS. Słowo " normalne " użyłem w obiegowym i powszechnie rozumianym pojęciu tego słowa. Proszę nie wyciągać mnie na dysputy semantyczne. JT
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
| | | | | |  | | liliac (147340 punktów) | > > a mój zawód, jak to u patologa, w rzeczy samej koresponduje wielce z pięknem, miłością i czułością, choć piłę i nóż użytkuję wcale często  > Znam Kobiety pracujące w "zabójcach". Są normalne, pomimo iż dwutygodniowy nieboszczyk nie skłania ku radości życia. Znam Kobiety noszące mundury wojskowe. Też są normalne, pomimo że koszary to nie szkółka niedzielna a onuce nie fiołki.> Nie o to chodzi.> Nie twierdzę, ze powołaniem Kobiety jest "leżeć i pachnieć" lub zgodnie z 3K, "podcierać tyłki" nie tylko dzieciom lecz takoż swoim mężom (lub mężczyznom).  > Szukam po prostu raju na ziemi. Enklawy czystości i spokoju, o jaką obecnie nad wyraz trudno.> Daleki jestem od seksizmu choć preferuję klasyczna rolę mężczyzny w związku (podkreślam mężczyzny , nie kobiety).> JATO> PS. Słowo " normalne " użyłem w obiegowym i powszechnie rozumianym pojęciu tego słowa. Proszę nie wyciągać mnie na dysputy semantyczne.> JTAaaach  Trochę wytrwałości w decyzjach, kolego  Kiedy się pisze: "Tu zapraszam przy okazji Panie. Do dyskusji. Z przyjemnością podejmę rękawice." trzeba być potem rzeczywiście otwartym na te dyskusje, a nie tak "półtora kroku do przodu i jeden wstecz"  . Podejrzewam, że w naturze każdego leżą mniej lub bardziej abstrakcyjne marzenia o "raju na ziemi", ale w tym momencie może te marzenia niekoniecznie się pokrywają? Bo może ja jestem dobra w tym, co robię i sprawia mi to przyjemność i nie "kręci" mnie wizja obywatela spełniającego swoją tradycyjną role? Bo co to za tradycyjna rola? Bronić mnie ma? A przed czym? U nas zwłoki świeże i nie gryzą  Utrzymywać? Ja się świetnie utrzymuję sama. To gdzie ta tradycyjna rola i kto względem kogo ma ją spełniać?
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> Rzecz w czym innym. Wojna to rozszarpane zwłoki, śmierdzące, zaropiałe rany, wszy i brud. Kobiety pozostające w domach, gdy ich dzielni mężczyźni walczą, są tego zapewne absolutnie nieświadome.Przecież powszechnie wiadomo, że wojna nie dotyczy ludności cywilnej.O żadnych gwałtach i mordach na bezbronnych nie ma mowy, każdy wojskowy to rycerz niepokalany spieszący z pomocą uciśnionej niewinności. >Onegdaj po trudach koszarowego życia jechałem do swojej Kobiety. Tam znajdowałem czułość ,miłość i wszystko co w życiu najpiękniejsze. Odwzajemniałem się tym samym.Świat był piękny dla obojga. Godne pochwały. Niestety nie wszyscy wojskowi hołdują takim zwyczajom. Przemoc domowa wśród wojskowych to dość poważny problem. Są bodajże drugą grupą zawodową w kolejności występowania tej patologii.( "Patologie społeczne w środowisku wojska" dr M.Kloczkowski) >W tym miejscu. Serdeczne pozdrowienia i wyrazy szacunku dla Kobiet mojego życia. Również dla innych Kobiet. Dziękuję. >JATO Inna Kobieta.
|
|
| | | | |  | | JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Niestety nie wszyscy wojskowi hołdują takim zwyczajom. (...)> Inna Kobieta.> Skopałaś mi tyłek, nie wiem czy słusznie. Dlaczego nie mogę pozwolić sobie na odrobinę optymizmu i wiary w cuda. Ot tak ciut. Patologii jest wszędzie "od cholery i jeszcze trochę". Chciałbym o tym czasami zapomnieć, choć to irracjonalne.  Przywróć mi wiarę w ludzi. JATO
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
7 na 7 | Tronicki (280 punktów) | Odp: Chinki do garów...? | > Pełnomocnik rządu ds. równego statusu Elżbieta Radziszewska martwi się, że zbyt mało kobiet studiuje na polskich politechnikach
A nie martwi jej to że zbyt mało męzczyzn uczęszcza na kosmetologie ?
|
|
2 na 4 | ister (80 punktów) | Tak, jasne, jeszcze proszę o ustalenie procentowo ile kobiet ma być na każdym kierunku. Tak, żeby było sprawiedliwie. I przy przyjmowaniu mamy jasny limit, przyjmujemy 50kobiet i 50 mężczyzn i nie ważne, że mężczyzn zgłosiło się 300 a kobiet 20. Na siłę jakieś wcielimy w politechniczne mury. To samo należałoby zrobić z polonistyką, pedagogiką czy wychowaniem przedszkolnym (czy gdzie tam kształci się przedszkolanki). Nie cierpię uszczęśliwiania ludzi na siłę. Sama też polibudę skończyłam i bardzo, ale to bardzo podobały mi się proporcje na roku: 10 dziewczyn, 60 chłopa. Po czterech latach patologi w ogólniaku (32/1 dla dziewczyn) to była ulga nie do opisania.
Uwielbiam dzieci. Zwłaszcza płci męskiej, między 18 a 40 rokiem życia. ------- "Urodziłem się na 52' szerokości geograficznej północnej i 20' długości geograficznej wschodniej. Wylosowałem Polskę, w pokerze po takim rozdaniu mówi się pas"
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|