 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 03-12-2009 16:43 | kazz (25 punktów) | Wymiary | Mam następujacy problem: Czy możemy rozpatrywać wymiary otaczajacego nas świata odzielnie? Bo tak naprawę nie mozemy zaobserwować ,(nawet biorąc jednocześnie dwa wymiary razem) zwyłej tylko płaszczyzny, gdyż ta jest nieskończenia płaska , a więc jej nie zobaczymy. Zwykła kartka papieru jest w rzeczywistości prostopadłościanem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | -jad- (18783 punktów) | >Mam następujacy problem: >Czy możemy rozpatrywać wymiary otaczajacego nas świata odzielnie?
Zależy w jakim sensie. Teoretycznie możemy a to teoretyczne rozpatrywanie może być użyteczne w praktyce.
> Zwykła kartka papieru jest w rzeczywistości >prostopadłościanem.
Zgadza się.
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
4 na 4 | placownik (17853 punktów) |
>Czy możemy rozpatrywać wymiary otaczajacego nas świata odzielnie?
Rozpatrywać? Jak najbardziej. Obserwować? Cokolwiek bez sensu.
Wymiar, taki czy inny, jest tylko jednym z narzędzi opisu świata. Opis taki sumuje, uogólnia dane uzyskane w wyniku obserwacji, a zarazem jest aktem interpretacji tych obserwacji. Krytyczną obserwacją narzędzi opisu świata zajmuje się (między innymi) dział filozofii zwany epistemologią. Obserwacja taka daje nam wgląd w sposoby i narzędzia opisu, nie daje zaś wglądu w sam przedmiot opisu.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
2 na 2 | Kowalski (1042 punktów) | Do pewnego stopnia w wymiarowości o to chodzi, że jednego wymiaru nie da się zastąpić drugim. Można przybliżyć, zobrazować -- ale zawsze łączy się to ze stratą i niejednoznacznością informacji. Gdybyś miał jakieś dane, gdzie każdy 'punkt' określałoby wiele cech, to faktyczna liczba wymiarów odpowiadałaby niezależności tych cech. Jeśli (np.) miałbyś punkty o m cechach, ale jedna z nich dała się przedstawić jako funkcja dwóch innych, to mówiłoby sie o m-1 wymiarach.
Ale co to ma wspólnego z forum?
|
|
 | | kazz (25 punktów) | >>Ale co to ma wspólnego z forum Może z forum mało, ale przewijają się tu takie tematy, zahaczające trochę o fantazję. Zetknąłem się z hipotezą opisującą postrzeganie naszego świata z przestrzeni o większej ilości wymiarów niż w naszej rzeczywistości. Wg autora ktoś stamtąd może nas obserwować . My natomiast jego nie. Tak sobie myślę, jeśli my nie możemy zobaczyćł świata dwuwymiarowego, to ktoś ze świata o jednym więcej wymiarze więcej nas też nie dostrzeże. Czy może się mylę?
|
|
|  | -1 na 3 | Kinia Kinska (825 punktów) | >Tak sobie myślę, jeśli my nie możemy zobaczyćł świata dwuwymiarowego, to ktoś ze świata o jednym więcej wymiarze więcej nas też nie dostrzeże. Czy może się mylę?
Raczej na odwrót: istoty, żyjące na płaszczyźnie nie mogą nas zobaczyć, a istoty żyjące na kresce nie mogą zobaczyć istot znajdujących się na innych kreskach nawet, jeśli kreski te leżą w jednej płaszczyźnie (np. są równoległe).
Pozdrawiam
Immortality is the only fate which is worse than death
|
|
| |  | | kazz (25 punktów) | Wciągam Cię trochę w surrealizm. To co napisałaś jest zgodne z obowiązującymi kanonami geometrii i właśnie to próbuję podważyć. Wszędzie piszą , że możemy swobodnie obserwować sobie "płaszczaki", one natomiast nas nie. Dostrzegam tu pewną lukę, wynikającą z nie obserwowalności świata dwuwymiarowego. Ma on dwa wymiary , a trzeci jest równy zero lub wcale go nie ma. Te dwa wymiary możemy sobie wyobrazić , nie możemy ich zaobserwować, gdyż płaszczyzna jest pozbawiona grubości , a więc atrybutu pozwalającego uruchomić nasz zmysł wzroku.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kinia Kinska (825 punktów) | Ale przecież nikt Ci nie każe patrzeć na płaszczyznę z boku (czyli z pozycji płaszczaka właśnie) - możesz patrzeć na nią z góry lub z dołu (tak jak patrzysz na podłogę czy sufit), co jest możliwe właśnie dzięki temu, że dysponujesz trzecim wymiarem.
Pozdrawiam
Immortality is the only fate which is worse than death
|
|
-1 na 1 | dydymus (431 punktów) | Ludzie od dawna się nad tym zastanawiają, a Kartezjusz dał nam narzędzie ułatwiające zrozumienie czasu i przestrzeni. Skoncentrujmy się jednak na na przestrzeni. Aby precyzyjnie pojmować przestrzeń przydatna będzie również teoria względności Einsteina. Problem złożoności i wielowymiarowości przestrzeni możemy ogarnąć na kilka sposobów. Do mnie najbardziej przemawia geometryczny i wyobraźnia przestrzenna. O ile w przypadku geometrii gołym okiem zaobserwować możemy przestrzenne zależności i prawidłowości... - pl.wikipedia.org/wiki/Hipersześcianwww.youtube.com/watch?v=ija8tohI4aY- ...o tyle gdy użyjemy wyobraźni zrozumiemy, że geometria jest tylko (zaledwie) niedoskonałym modelem obrazującym skromny wycinek rozległej rzeczywistości. To chyba tyle na temat wyobraźni, gdyż każdy z nas może wyobrażać sobie wielowymiarowość na swój sposób. Jest to zjawisko raczej niemierzalne i trudne do opisania. Mimo wszystko spróbuję... Zrozumienie zjawiska optycznego pozwala na wykorzystanie zaobserwowanych w nim zależności geometrycznych do analizy dowolnego problemu. Dla uproszczenia posłużę się modelem trójwymiarowym. PRZYKŁAD: Na środku oświetlonego pomieszczenia (sześcian) stoi złota piramida. Na ścianach znajdują się lustra. W pomieszczeniu stoi trzech naukowców: chemik, historyk i matematyk. Każdy z nich wpatruje się w piramidę, jednak każdy z nich widzi (uświadamia sobie) zupełnie coś innego. Chemik widzi złoto, historyk egipską budowlę, a matematyk geometryczną bryłę. Przy wejściu do pomieszczenia stoi filozof, który zapyta naukowców o to co widzieli. Na podstawie relacji w umyśle filozofa powstanie złożony (trójwymiarowy-trójdziedzinowy) obraz rzeczywistości, który w połączeniu z lustrami na ścianach pomieszczenia przyjmie kształt modelu pojęcia nieskończoności. Jeśli opanujemy sposób myślenia wielowymiarowego łatwiej będzie nam analizować złożone problemy w krótkim czasie. Obecnie do takich stanów umysłu przyznają się buddyści lub osoby eksperymentujące z LSD. Osobiście potrafię świadomie analizować (równocześnie i równolegle) co najwyżej dwa obiekty w tym samym czasie. Zdarza mi się jednak tzw. olśnienie, kiedy to odpowiedź pojawia się bez dogłębnej analizy i okazuje się prawidłowa. Przypuszczam, że dzieje się to za sprawą podświadomości ale nie wiem czy metodą o której wyżej pisałem. Na koniec dodam tylko, że pojęcie nieskończoności każdorazowo jest kluczowym elementem tego rodzaju rozważań.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|