 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 09-12-2009 21:12 | diogenes (42753 punktów) | Pędzące szubienice 0 na 2 | Z pewnością spotykacie ich na szosach: pędzą na motocyklach z zawrotną prędkością. Cel nie ma większego znaczenia. Liczy się wyłącznie adrenalina prędkości. Czasem nazywa się ich dostawcami organów.
Dzisiaj dowiedziałem się o praktykowanych przez niektórych motocyklistów zwyczaju wiązania do kierownicy założonego na głowę stryczka: chodzi o to, by nie przeżyć wypadku, by powiesić się w locie. By nie stać się rośliną
i pretekstem do dyskusji o eutanazji. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | lotrek (14275 punktów) | > Czasem nazywa się ich dostawcami organów.Nie nadają się na dawców, za bardzo mają potrzaskane organy wewnętrzne a reszcie nawet nie warto mówić. > Dzisiaj dowiedziałem się o praktykowanych przez niektórych motocyklistów zwyczaju wiązania do kierownicy założonego na głowę stryczka:Jest to stalowa linka, bardzo skuteczna. I pomysł też dobry...moim zdaniem 
Religia jest westchnieniem uciśnionego stworzenia, sercem nieczułego świata, jest duszą bezdusznych stosunków. Religia jest opium ludu (K. Marks)
|
|
 | 3 na 3 | kunta kinte (15 punktów) | Kiedyś moja firma sprowadzała motocykle z Niemiec.Różne -od ścigaczy po harleye.Zakończyłem,gdy najlepszy odbiorca pożyczył jeden ze ścigaczy synowi sąsiada(stolarz produkujący hurtowo trumny ,o ironio),a ten poszedł zamiast w łuk to w krzywą Gaussa zostawiając ramię z płucosercem na asfalcie po zaledwie muśnięciu samochodu nadjeżdżającego z przeciwnego kierunku. Tutaj prroszę o wypowiedż psychologów:czy dopamina działająca na ścieżkę gratyfikacji jest tak samozadowalająca że nie można jej okiełznać/zastąpić?
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >czy dopamina działająca na ścieżkę gratyfikacji jest tak samozadowalająca że nie można jej okiełznać/zastąpić?
Mogę powiedzieć z własnego doświadczenia: nie wiem, czy to dopamina czy coś, co odkryją badacze w przyszłości, ale bywa, że rzucamy na szalę życie nasze i innych, i odpływamy w regiony, w których najmniejszy błąd kończy się śmiercią. Jeśli o mnie chodzi nie nazwałbym tego samozadowoleniem, ale raczej ciekawością, dla jednych diaboliczną (Faust?), dla innych makabrycznie głupią. Zdaje się, że mam to już za sobą.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
| |  | | kunta kinte (15 punktów) | Masz rację,ja uważam(za wieloma autorytetami)że przede wszystkim bowiem to osobowość i charakter póżniej dopiero biologia.Biologią dzisiaj to tłumaczymy,jednakże przyszłość może dać inne rozwiązania.
|
|
|  | | Matix (5786 punktów) | A czy nie bierzesz pod uwagę po prostu głupoty?
|
|
| |  | | Celtyk (3337 punktów) | >A czy nie bierzesz pod uwagę po prostu głupoty? Dlaczego od razu głupota? Gatunek ludzki jak i inne gatunki funkcjonujące na ziemi (o tych coś wiemy) mają wpisane w swoje funkcjonowanie podejmowanie działań ryzykownych. Ostatnimi laty stało się bardzo modne na wszelkie sposoby zabezpieczanie ludzi przed jakimkolwiek działaniami niosącymi ryzyko np.: utraty życia, czy zdrowia... Jeśli my jako ludzie zrezygnujemy z wszelkich działań niosących ze sobą jakiekolwiek ryzyko niepowodzenia albo utraty zdrowia lub życia to zaczniemy się cofać w rozwoju a finalnie nie przetrwamy jako gatunek! Pozdrawiam
Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
|
|
|  | 1 na 1 kanik (3636 punktów) (zablokowany) | U mnie w rodzinie był podobny przypadek. Ojciec kupił synowi motocykl (i to nie żaden ścigacz, bo w tamtych czasach takowych u nas nie było  ) no i ten pierwsza swoja jazda i po 300 metrach zakończył swój żywot. Gdy byłem młodym szczynem największym marzeniem moim było posiadać motocykl. Z wiekiem mi przeszło, cenie sobie posiadanie wszystkich członków. Choć oczywiście w podstawówce miałem motorower  i jeździłem troszkę motocyklami ( o ile można tak nazwać jakieś MZ-tki, WSK, chociaż raz nawet jakąś Hondą się przejechałem kolegi  ). No ale faceci kurde mają jakiś ciąg do jednośladów. Zawsze jak widzę jakiegoś motocyklistę to sobie myślę, jakbym (za przeproszeniem) przykurwił taką maszyną. Dobrze, że mnie nie stać, bo jeszcze bym sobie kupił  .
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >a reszcie nawet nie warto mówić.
A jest w ogóle jakaś reszta?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | |
|
 | | kunta kinte (15 punktów) | Psychologia stwierdza że te najprostsze rzeczy są dla ludzi najtrudniejsze,stoisz wyżej a za tym podziel się refleksjami.Od dawna bowiem pasjonuja mnie posrednie etrapy przemiany lwa w dziecko. Proszę odpisz merytorycznie i szczegółowo.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >z braku dostępu do informacji napisałeś powyższe bzdety.
Gdyby nie taki kogut jak ty, nigdy nie dowiedziałbym się, że to legenda. Dzięki.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | Mniejsza o linkę, ale oni rzeczywiście urządzają sobie wyścigi na ulicach miast. Mieszkam w odległości 5 minut szybkim marszem od wylotowej dwupasmówki. W dzień ruchliwa i zakorkowana, w nocy spokojna, niemal sielankowa, coś tam tylko czasem przejedzie. Jest jednak pora, gdy ulica ożywa nocą. Pomiędzy 1 a 3 w nocy doskonale słychać ryki silników. Bawią się chłopcy... czasem słychać potem syrenę karetki, bo w pobliżu jest też szpital wojewódzki.
|
|
|  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> czasem słychać potem syrenę karetki, bo w pobliżu jest też szpital wojewódzki.Skoro w pobliżu jest szpital, to pewnie te karetki słychać i "przedtem". 
* Na posty ignorujące zalecenie § 14. 1. Regulaminu Forum nie odpowiadam.
|
|
| Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Nie po to, aby się powiesić, ale żeby skręcić kark. Najczęściej są to bardzo wytrzymałe żyłki, Nie widzę tu tematu do dyskusji. To ich prywatna sprawa, czy chcą się zabić podczas upadku. Ciekawe jest to, że taka żyłka zadziała z dobrym skutkiem nawet przy 60 km/h, co w sytuacji posiadania kombinezonu (czyt. profesjonalna kurtka + takowe spodnie + kask + rękawice) nie jest prędkością zagrażającą życiu (chyba że przewróci się wprost pod koła innego pojazdu).
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Nie widzę tu tematu do dyskusji. To ich prywatna sprawa, ...
Wszędzie, gdzie jest jakaś jasno zarysowana postawa wobec życia i śmierci warto na nią zwrócić uwagę. Wyobraź sobie film oparty na scenariuszu opartym o tego rodzaju egzekucję.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Co nadal nie zmienia faktu, że wybór takiego zestawu podróżnego leży w kwestii kierowcy. Chce się zabić przy 60 km/h? Baw się dobrze! Póki nie zakłada linek innym motocyklistom na siłę, traktuję takiego delikwenta jak skoczka z 10 piętra czy człowieka łykającego 2 garście tabletek uspokajających. Różnica polega na zapotrzebowaniu adrenaliny.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|