Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bez tzw. grzechu pierworodnego.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
29-09-2010 20:53sable (465 punktów)Bez tzw. grzechu pierworodnego.
Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego i wyrzuceniu prarodziców gatunku ludzkiego z raju? Załóżmy, że to co mówi biblia w tej kwestii jest prawdą i pokuśmy się o przedstawienie swojego biegu wypadków. Jaki stopień rozwoju reprezentowała by ludzkość teraz, żyjąc pod bokiem stwórcy ? A może byli by tylko nieświadomymi niczego niewolnikami relacji my-stwórca, bez własnej świadomości ? Czy byliby długowieczni; bo chyba nie nieśmiertelni ? Czy mieli by zdolność prokreacji czy też stwórca sam stwarzał by następnych ludzi ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego

Śmierć z nudów.
stilgar (7322 punktów)
Jak zwierzęta w ZOO, zwłaszcza takie, które sie tam urodziły i świata poza klatką nie znają. Jedzenie, spanie, jedzenie, spanie, jakaś zabawa od czasu do czasu...
pompa (524 punktów)
Jezus nie musiałby umierać na krzyżu.
29-09-2010 21:45 
 Ocena 6 na 6
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Jezus nie musiałby umierać na krzyżu.

I nie powstałby KRK. No dla mnie bomba, jestem na TAK.
szperacz (2861 punktów)
>Jak zwierzęta w ZOO

Raczej jak króliki doświadczalne w laboratorium.
Madame de Montsegur (1910 punktów)
>Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego ? Jaki stopień rozwoju reprezentowała by ludzkość teraz, żyjąc pod bokiem stwórcy ?

Rozwoju by nie było . Doskonałość z definicji nie podlega rozwojowi.

>A może byli by tylko nieświadomymi niczego niewolnikami relacji my-stwórca, bez własnej świadomości ?

To ma być dopiero jako nagroda w niebie.

>Czy byliby długowieczni; bo chyba nie nieśmiertelni ?

Nieśmiertelni jak najbardziej. Przecież podobno właśnie to utraciliśmy w wyniku grzechu pierworodnego.

>Czy mieli by zdolność prokreacji czy też stwórca sam stwarzał by następnych ludzi ?

A to ciekawe pytanie. Choć ja sformułowałabym je nieco inaczej - czy metody prokreacji byłyby w porównywalnym stopniu przyjemne ? A może jeszcze bardziej przyjemne ?

A tak w ogóle to teoria grzechu pierworodnego nie jest wynalazkiem chrześcijaństwa, ani nawet pism Starego Testamentu, podobne mity powstały znacznie wcześniej w starożytnym Sumerze. I w ogóle - "L'histoire commence a Sumer".
Rotor (179 punktów)
>Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego i wyrzuceniu prarodziców gatunku
>ludzkiego z raju? Załóżmy, że to co mówi biblia w tej kwestii jest prawdą i pokuśmy się o
>przedstawienie swojego biegu wypadków.

- Ona ludzkość: czyli Adaś i Ewka, chcąc dorównać w doskonałości swemu stworzycielowi, Panu Jahwe - zjadłaby wszystkie owoce, warzywa i mszyce rajskiego ogródka, aby tym sposobem nabyć moc do Jego naśladowania. Skoro nadal nic z tego, a dla swego udoskonalenia zjadać już nie byłoby co - zaczęliby z nerwów wrzeszczeć na cały ogród i pobliskie galaktyki: Gdzie jest krzyż?! gdzie jest krzyż?! itd. przez 7 dni. Jeszcze przez 6 dni, to może być. Ale oni i w dniu świętym siódmym nadal ksyczeli, jak doradził im niejaki Pokussyciel. - No to Pan Bóg Jahwe, zawsze skory do spełniania próśb do Niego kierowanych, zamieniłby tego spragnionym, ogołocone rajskie drzewa, na 666 krzyży, i jedno drzewko dosadził pośrodku, aby chociaż cokolwiek było tam ładnie. - I to by go zaraz zżarli, z owocami i liściami, spragnieni nabycia bożego podobieństwa. - A Pan Bóg na to: tak wam podobają się krzyże - to proszę bardzo, spadajcie na Ziemię, i tam ją sobie umilajcie tyloma krzyżami, księżami, papieżami, iloma wam się spodoba. A drzewo poznania dobra i zła, o moje umiłowane baranki! ewentualnie może urosnąć w waszych główkach... jak dobrze się światowemu ładowi przypatrzycie... Więc nie fanzolcie swoim dzieckom na Ziemi o jakimś grzechu pierworodnym... wydumanym przez brzydkich religianckich fanzloków... a nie z Mego, jakoby pozorowanego miłosierdzia... Spadajta i niebłąkajta się z bajkami o Bogu!... Nie dawajta duszy i życia byle komu!... Amen!

- Czyli, w efekcie byłoby z onymi i ich potomkami tak, jak teraz realnie jest. Jak to sobie, chyba logicznie, wyobrażam - jako widzący człowieczeństwo religianctwem wielorako ubogacone i z "bogactwem" tym bardzo się troskliwie i wiernie mozolące.
.
daddy (2737 punktów)
(zablokowany)
>Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego i wyrzuceniu prarodziców gatunku
>ludzkiego z raju?
>A może byli by tylko nieświadomymi niczego niewolnikami relacji my-stwórca, bez
>własnej świadomości ?

Chrześcijanie wierzą, że po śmierci trafiają do raju (jeśli zasłużą), by w szczęśliwości i uniesieniu wielbić pana śpiewem i modłami. Nie słyszałem ani nie wyczytałem, by w raju po za tymi czynnościami robiono cokolwiek innego.Chyba że to jednak inne, różne raje.Gdyby nie było grzechu pierworodnego, po prostu nie musieli by tam trafiać. Tam stwarzani czy też rodzeni, wielbili by pana śpiewem i modłami od swego początku.Jeśliby jakiekolwiek narodzenia czy stwarzanie miały miejsce Rozwój by nie miał racji bytu.Totalitarny kult jednostki w doskonałej formie.
Ciekawe co na to Szejtan ?

Tak sobie zawsze wyobrażałem raj i był to jeden z czynników, który poruszył lawinę moich zwątpień
30-09-2010 23:11 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Ciekawe co na to Szejtan ?
Po co Bóg stworzył szatana?
Wedle religii chrześcijańskiej Bóg, oprócz innych rzeczy, stworzył też aniołów, jako byty nieco mniej doskonałe niż On sam. Pośród owych aniołów był też i Lucifer, osobnik prawie równy Bogu.
Jednakże zbuntował się on przeciwko Niemu, pociągając za sobą szereg swoich popleczników.
Powstaje więc w tym miejscu pytanie, skoro Bóg jest wszechdobry
i wszechwiedzący to dlaczego nie zapobiegł buntowi Lucifera? Innymi słowy - dlaczego stworzył istotę tak ułomną, o której wiedział, że przysporzy Mu kłopotów.
Są oczywiście inne jeszcze koncepcje mówiące np. iż światem rządzą dwie siły - jedna dobra a druga zła. Lecz wedle naszej wiary Bóg jest stwórcą wszystkiego, a więc także i diabła. Być może nie bezpośrednio, ale jako wszechwiedzący musiał wiedzieć, że Lucifer się zbuntuje. Gdyby zaś skonstruował Lucysia inaczej, a mógł przecież to łatwo zrobić, będąc wszechmogącym, tak aby ten się nie zbuntował, nie byłoby tej całej tragedii zbawienia. Nie byłoby grzechu pierworodnego,
bo wąż- szatan nie skusiłby Ewy w raju.
Poza tym, skoro Lucifer był podobno prawie równy Bogu to kiepsko to jakoś wygląda, albowiem zdaje się, że został stworzony jako facet niedojrzały emocjonalnie. Albowiem osoba emocjonalnie dojrzała zna swoje miejsce w szeregu
i nie ma przerostów ambicjonalnych oraz żądzy władzy.
Gdyby Bóg nie stworzył szatana, Chrystus nie musiałby umierać na krzyżu za nasze grzechy i nie byłoby tego całego krwawego horroru ze skazaniem, męką, biczowaniem i ukrzyżowaniem, tak plastycznie przedstawionego przez Mela Gibsona w "Pasji". Żylibyśmy sobie dzisiaj w raju - piękni, młodzi i szczęśliwi. I KOMU TO PRZESZKADZAŁO? Po co dobry Bóg wszystko to pokomplikował? Po co miłosierny Bóg stworzył Lucifera, o którym wiedział, że się znarowi i narobi na świecie takiego bigosu, że potem Syna swego jednorodzonego będzie musiał dać na krwawą ofiarę, aby to wszystko naprawić. A swoją drogą,
co to za jakaś mania dawania na ofiarę swoich synów - Izaaka przez Abrahama a potem Jezusa? Jedyną, jak się spodziewam odpowiedzią na to pytanie jest, że nasz (mój?) rozum ludzki jest zbyt (słaby?, wątły?, ograniczony?) na to aby pojąć zamysły i plany boże. Odpowiedź taka jednak nie jest dla mnie satysfakcjonująca.
Wszystko to pięknie-ładnie. Ktoś może jednak powiedzieć, że opowieści o stworzeniu świata, aniołach i diabłach, rajskim ogrodzie, Adamie i Ewie to symbole, alegorie, przypowieści, parabole itp. - jednym słowem - bajki. Że to tak ludzie nieudolnie starają się słowami wyrazić tajemnicę stworzenia. Ale, że za tymi naiwnymi opowieściami kryje się jakaś głębsza, nadprzyrodzona, niewidzialna rzeczywistość. Jednak kościół, o ile się orientuję, w diabła wierzy, realnego, a nie jako alegorię. Zadać można więc pytanie, czy czart jest jakimś symbolem zła, czy też realnym bytem, postacią mającą konkretne imię i powierzone sobie zadania? Kościół skłania się raczej do uznawania złego ducha za byt realny, duchowy, chociaż niewidzialny. Moje pytanie więc pozostaje
w mocy. Po co Bóg stworzył szatana?
Poza tym jest jeszcze jedna kwestia. Jak wiemy Lucifer był prawie tak doskonały jak Bóg. Okazał się jednak osobnikiem niedojrzałym, łasym na wpływy i władzę. Jeśli faktycznie był tylko nieco mniej doskonały od swego Stwórcy, to byłby tylko - mniej dobry, mniej wszechwiedzący
( a jak można być mniej wszechwiedzącym??) i w ogóle mniej coś tam,
coś tam.
Ale byłby mniejszy tylko w doskonałościach, bo Bóg - jego stwórca -doskonałym jest.
Z którejkolwiek więc strony wzięlibyśmy się do kwestii szatana, natrafiamy na sprzeczność i absurd.
Bo albo istniał odwiecznie razem z Bogiem, albo został przez niego stworzony, albo w ogóle go nie ma, a wtedy Biblia traci sens. Przynajmniej taki, jaki nadają jej chrześcijanie - księgi świętej i natchnionej. Pozostaje jedynie literaturą, taką jak Iliada czy Odyseja.
Koncepcja, że szatan istnieje niejako obok Boga - odwiecznie- prowadzi do wniosku, że Bóg nie jest wcale jedynym i najważniejszym bytem we wszechświecie, skoro jest ktoś, kto skutecznie stawia mu czoła. Natomiast stwierdzenie, że Bóg stworzył diabła, stawia Boga w niekorzystnym świetle. No bo po co Dobro miałoby stwarzać zło??

Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
> Jaki stopień rozwoju reprezentowała by ludzkość teraz
Techniczny? Taki jak plemiona z wysp Hula Gula. Po co im komórki, samochody, laptopy itp. Wystarczy słoneczko, palmy, ciepłe morze , wino , kobiety i śpiew. Ryby śpiewają nad Ukajali. Wieczorem ognisko na plaży.
> Czy byliby długowieczni; bo chyba nie nieśmiertelni ?
Oczywiście, że nieśmiertelni, wiecznie młodzi, niepodlegający chorobom.
> Czy mieli by zdolność prokreacji czy też stwórca sam stwarzał by następnych ludzi ?
Skoro "mężczyzną i kobietą stworzył ich" to chyba aby się rozmnażali drogą płciową. Zresztą powiedział Ewie wyganiając ją z raju, że w bólach rodzić będzie. Czyli,że w raju rodziłaby bezboleśnie. Poza tym powiedział Pan Bóg do Adama i Ewy rośnijcie i mnóżcie się i napełniajcie ziemię. Ale to jeszcze przed wygnaniem. Być może chodziło mu tylko o "ziemię" rajską, a nie o ziemię znajdującą się poza rajem. Ciekawe jest też jak by wyglądała ta ziemia poza rajem, gdzie potem wypędzeni zostali prarodzice. Czy ktoś by tam mieszkał?


Czasami diabeł mnie kusi, aby uwierzyć w Boga.
Artaso (380 punktów)
>Jak przebiegał by rozwój ludzkości bez tzw. grzechu pierworodnego i wyrzuceniu prarodziców gatunku
>ludzkiego z raju? Załóżmy, że to co mówi biblia w tej kwestii jest prawdą i pokuśmy się o
>przedstawienie swojego biegu wypadków. Jaki stopień rozwoju reprezentowała by ludzkość teraz, żyjąc
>pod bokiem stwórcy ? A może byli by tylko nieświadomymi niczego niewolnikami relacji my-stwórca, bez
>własnej świadomości ? Czy byliby długowieczni; bo chyba nie nieśmiertelni ? Czy mieli by zdolność
>prokreacji czy też stwórca sam stwarzał by następnych ludzi ?

Nijak by nie wyglądało bo chrześcijański bóg jest a) wszechmogący b) wszechwiedzący. Jeśli zapomnimy na chwilę o paradoksie wszechmocy i podnoszeniu kamieni to możemy skupić się na kategorycznym błędzie w Twoim rozumieniu chrześcijańskiego boga-absolutu jako podmiotu wybierającego spośród kilku alternatyw. A) i b) to wykluczają.
Ania... (14138 punktów)
Bez bzykanka nie było by rozwoju ludzkości.
Byłby Adam i Ewa

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365