 |
To na tym polega antysemityzm? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-02-2009 20:31 | Ocykan (3528 punktów) | To na tym polega antysemityzm?
18 na 18 | Dotychczas sądziłem, że antysemityzm to irracjonalna niechęć lub nienawiść do Żydów, prowadząca do ich dyskryminacji, prześladowania lub eksterminacji. Jednakowoż, po przeczytaniu poniższego artykułu wiadomosci(*)sprawie_radia_maryja,item.htmluświadomiłem sobie, że aby być antysemitą wystarczy mieć do Żydów stosunek krytyczny. Uświadomiłem sobie również, że ja, jako że mam do tego narodu (jak zresztą do wszystkich innych, włącznie z moim własnym) taki właśnie stosunek, którego nie waham się wyrażać (m.in. na tym forum) - jestem antysemitą. Uświadomiłem to sobie z przerażeniem, gdyż (przynajmniej według Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita) wyrażanie krytycznego stosunku do narodu żydowskiego polega na sianiu nienawiści do Żydów, a powyższe okoliczności dowodzą, że popełniłem przestępstwo z art. 256 kodeksu karnego. W dodatku popełniłem je w warunkach recydywy, gdyż swojemu krytycznemu stosunkowi do Żydów dawałem wyraz niejednokrotnie. Cała moja nadzieja w tym, że działacze SOR nie zauważą moich wypowiedzi i jakoś uda mi się uniknąć zadenuncjowania do prokuratury. A na poważnie: Popatrzmy na te "pełne nienawiści", "antysemickie" wypowiedzi, wygłoszone w Radiu Maryja przez Bogusława Wolniewicza: [Bruno Schulz] to drugorzędny pisarz awangardowych dziwadeł. Jedyny powód pchania go przez panią Hall, a za nią przez premiera Tuska do kanonu lektur, to ten, że był Żydem. A zatem chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu. Albo przed nim się wykazać. Z twórczości literackiej Schulza czytałem tylko Sklepy cynamonowe i doszedłem do wniosku, że "to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej". Rozumiem więc, że ktoś może uznać to dzieło za "dziwadło". No cóż, każdy lubi co innego ( no i bardzo dobrze, bo inaczej każdy chciałby moją żonę - jak mawiał mój znajomy Żyd). Rozumiem również, że człowiek, który twórczości Schulza nie lubi bądź nie rozumie, może się dopatrywać innych, pozaartystycznych powodów dla jej forowania. Jednak upatrywanie w tej ocenie nienawiści do narodu żydowskiego to moim zdaniem gruba przesada. Ja np. nie uważałem za wybitne dzieło powieści Jak hartowała się stal i uważałem, że każą nam ją czytać tylko dlatego, że autor był Rosjaninem i komunistą. Opinii tej nie kryłem ani przed kolegami, ani przed nauczycielem. Nie sądzę jednak, aby z tego tylko powodu można było uznać mnie za rusofoba i antykomunistę. W każdym razie mój nauczyciel był mądrzejszy od p. Pauli Sawickiej i nigdzie mnie nie zadenuncjował. Nawet oceny mi nie obniżył. Trwające u nas od dziesięciu lat, lekko licząc, nachalne forsowanie kultury żydowskiej i żydowskiego punktu widzenia staje się już nie do zniesienia! Przynajmniej dla mnie, Bogusława Wolniewicza. Ta nachalność musi przecież wzbudzić reakcje i sprzeciwy, tak jak ten mój w tej chwili! Ale ufam, że ja nie jestem jedyny w Polsce, którego to razi. Nie da się ukryć, że kultura żydowska jest forsowana (czy "nachalnie" - to już zależy od indywidualnego poziomu tolerancji). Nie ulega jednak wątpliwości, że jest ona prezentowana w mediach znacznie częściej niż kultura czeska, ukraińska, rosyjska i litewska razem wzięte. Że o kulturze niemieckiej nie wspomnę, choć jej wpływ i znaczenie dla kultury polskiej był nieporównywalnie większy niż kultury żydowskiej. Nic więc dziwnego, że p. Wolniewicza (a zapewne nie tylko jego) to razi. Czy jednak brak afirmacji dla kultury żydowskiej i demonstrowanie przesytu jej prezentacją świadczy o nienawiści do tejże kultury? A tym bardziej o nienawiści do Żydów? W zakresie gorliwego wykazywania się swoim filosemityzmem, ukochaniem wszystkiego co żydowskie, trwa u nas zresztą jakieś dziwne współzawodnictwo między panem premierem i panem prezydentem. W grudniu pan prezydent ostentacyjnie wprowadził w Polsce świętowanie żydowskiego święta Chanuki. Palił świeczki w oknach swego pałacu, chodził w jarmułce, bawił się z rabinem w jakieś gry chanukowe. Ja nie mam nic przeciwko żydowskiemu świętu Chanuka, niech je sobie obchodzą. Ale pytam: co nas, Polaków, obchodzi chanuka?Ja również nie uważam postępowania naszego prezydenta za właściwe. Byłoby OK, gdyby również prezydent Izraela założył czapkę krakuskę a w holu pałacu prezydenckiego ustawił choinkę. Ponieważ jednak nic takiego nie miało miejsca, nie była to wzajemna akceptacja odmienności kulturowych i religijnych (co byłoby piękne), tylko zwykłe włażenie w d..ę, co było nie tylko poniżające ale i głupie. Kto bowiem włazi w d..ę, tego w d...e mają, jak mawiał ów wyżej wspomniany mądry Żyd. A co do Chanuki, to rzeczywiście niewiele nas to święto obchodzi. Mniej więcej tyle, co Boże Narodzenie czy Wielkanoc - Żydów. Ale czy krytyka prezydenta za jarmułkę i świeczkę chanukową jest równoznaczna z szerzeniem antysemityzmu? Jako że zdaniem Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, przytoczone cytaty są jedynie przykładami poglądów głoszonych na antenie radia przez Bogusława Wolniewicza (a logicznym jest wniosek, że w zawiadomieniu do prokuratury zostały uwzględnione te najgroźniejsze) należy uznać, że pozostałe są, co najwyżej, tak samo "antysemickie". W związku z tym nie wierzę, aby znalazł się na tyle głupi prokurator, który by na podstawie donosu SOR oskarżył p. Wolniewicza o szerzenie antysemityzmu.
Antysemitą jest ten, kogo nienawidzą Żydzi | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | >Czy jednak brak afirmacji dla kultury żydowskiej i demonstrowanie przesytu jej prezentacją świadczy o nienawiści do tejże kultury?
W wojsku mówiło się, a może i mówi, tak:
Wczoraj kasza, dzisiaj kasza, p********* dola nasza.
Potraktujmy ową kaszę jako zmienną przebiegającą kultury, narody, religie, kobiety, partie. Cokolwiek. Zmieńmy rym na równie prosty.
Każdy ma prawo do mdłości.
|
|
11 na 11 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > Dotychczas sądziłem, że antysemityzm to irracjonalna niechęć lub nienawiść do Żydów, prowadząca do> ich dyskryminacji, prześladowania lub eksterminacji. Jednakowoż, po przeczytaniu poniższego artykułu> wiadomosci(*)sprawie_radia_maryja,item.html> uświadomiłem sobie, że aby być antysemitą wystarczy mieć do Żydów stosunek krytyczny.Ale co to znaczy stosunek krytyczny do Żydów? Tzn, do których Żydów? Anty-jakiśnaród, jest wtedy, kiedy krytykujesz cały ten jakiśnaród, za coś, co robi jakaś część tego narodu, bo niemożliwością jest, aby cały naród posiadał jakąś cechę, lub robił coś, za co można mieć niechęć do tegoż narodu jako całości. Podam przykłady antypolonizmu: Polacy to złodzieje samochodów, Polacy to alkoholicy, Polacy mordują dzieci i chowają do beczek po kapuście. Uprzedzenia do Niemców: Niemcy chcą odzyskać Wrocław. Niemcy żądają odszkodowań za wysiedlenia. Jeśli masz stosunek krytyczny do czegoś co robią jacyś Żydzi, to moim zdaniem albo powinieneś tę grupę Żydów, którzy robią to, co Ci się nie podoba, określić jakoś wyróżniająco, albo mówić coś w stylu: "nie podoba mi się, że są Żydzi, którzy robią to i tamto." Ja też jestem krytyczny co do polityki Izraela, ale tak samo wielu Żydów jest krytycznych. Czy Ci Żydzi są antysemitami? Tak ja to przynajmniej rozumiem. Wolniewicz moim zdaniem nie jest antysemitą, ale ociera się o antysemityzm, kiedy mówi np: "lobby żydowskie" (bo o kogo chodzi? niech sprecyzuje kto należy, wiem za wiele wymagam). Lobby żydowskich jest zapewne kilka, a pewnie nawet czasami mają sprzeczne interesy. Pewnie są lobby, które nie są żydowskie, ale należą do nich same osoby pochodzenia żydowskiego. Mnie Chanuka się podoba, a prezydent sam ma korzenie żydowskie, nic mi nie przeszkadza, że zapalił świeczkę. Kultura żydowska była w Polsce bardziej obecna niż czeska itp. Przed wojną w Warszawie mieszkało o ile się nie mylę, jakieś 400 000 Żydów. Co by było, gdyby dzisiaj było w Warszawie tylu Żydów? Założę się też, że PSR jest przez niektórych postrzegane jako Żydo-maso-gejo-komuna.  Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
 | 4 na 4 | Matix (5786 punktów) | >Uprzedzenia do Niemców: Niemcy chcą odzyskać Wrocław. Niemcy żądają odszkodowań za wysiedlenia.
Hmm a czemu "uprzedzenia"? Ja bym powiedział że to uogólnienia. "Niemcy żądają odszkodowań..." Tylko ich część tego żąda, bo wielu jest normalnych Niemców, którzy wiedzą, że są wystarczająco bogaci, a my wystarczająco biedni, że po prostu nie wypada żądać od Polski odszkodowań. Zresztą jest to sztucznie rozdmuchana sprawa, tak naprawdę ludziom nie chce się już wracać do przeszłości, grzebać w syfie. To pewne osoby robią wielki szum wokół tych spraw (odszkodowania, antysemityzmy i inne męczące relikty przeszłości). Problemem jest, że ów osobistości (żeby jasno było podam przykład, pewna pani o imieniu Erika) mają duży wpływ na media. Czasem mam wręcz wrażenie, że media specjalnie manipulują (powiedzmy wprost) społeczeństwami, wywołują w ludziach niepotrzebne emocje, gniew, sympatię, nienawiść, ale tylko w stronę którą wskażą właśnie media. W ten sposób, dzięki brakowi samodzielnego krytycznego myślenia wśród obywateli media stają się władzą tak potężną, że potrafiącą wywołać nawet wojnę. Ja widzę, że ludzie wokół mnie nie chcą już więcej wracać do tych męczących spraw. Czy nie można po prostu żyć teraźniejszością z myślą o przyszłości, a jedynie pamiętając o przeszłości? A nie żyć przeszłością, bić się o nią w teraźniejszości i nie myśleć o przyszłości?
|
|
|  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | >>Uprzedzenia do Niemców: Niemcy chcą odzyskać Wrocław. Niemcy żądają odszkodowań za wysiedlenia. >Hmm a czemu "uprzedzenia"? Ja bym powiedział że to uogólnienia. "Niemcy żądają odszkodowań..." Tylko ich część tego żąda, bo wielu jest normalnych Niemców, którzy wiedzą, że są wystarczająco bogaci, a my wystarczająco biedni, że po prostu nie wypada żądać od Polski odszkodowań.
Ależ ja się zgadzam z Tobą, uprzedzenia biorą się z uogólnień.
Pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
|  | 12 na 12 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >wielu jest normalnych Niemców, którzy wiedzą, że są wystarczająco bogaci, a my wystarczająco biedni, że po prostu nie wypada żądać od Polski odszkodowań.
Moim zdaniem to nie jest kwestia zrozumienia dla naszego skromnego stanu posiadania. Może po prostu nie mają się o co "upomnieć"? To słowo napisałam celowo w cudzysłowie, bo nic im się nie należy i szczytem bezczelności jest zwracać uwagę Europy na kilka pozostawionych ruder, gdy całą tę Europę zrównało się z ziemią. Gdyby zbilansować ich rzekome straty ze zniszczeniem, jakiego dokonali, wyszliby na ogromny minus. Piszę tu tylko o zniszczeniach materialnych, bo ludobójstwa, jakiego się dopuścili, wycenić się nie da. Pechem zaś mogę nazwać fakt, że hitlerowski pomiot, który stoi na czele niedobitków nazywających się "wypędzonymi", jest całkiem medialny (niestety).
>Czy nie można po prostu żyć teraźniejszością z myślą o przyszłości, a jedynie pamiętając o przeszłości?
Można, ale pamiętać musimy, choćby z tego powodu, że Niemcy mają kiepską pamięć. Krótko po przegraniu wojny już krzyczeli: "Hitler nie był jednym z nas, był Austriakiem!" i zdawali się szybko zapominać jak gorliwie realizowali politykę tego nie-Niemca.
|
|
| |  | -1 na 1 | Czesław (83 punktów) | > Moim zdaniem to nie jest kwestia zrozumienia dla naszego skromnego stanu posiadania. Może po prostu nie mają się o co "upomnieć"? To słowo napisałam celowo w cudzysłowie, bo nic im się nie należy i szczytem bezczelności jest zwracać uwagę Europy na kilka pozostawionych ruder, gdy całą tę Europę zrównało się z ziemią. Gdyby zbilansować ich rzekome straty ze zniszczeniem, jakiego dokonali, wyszliby na ogromny minus. Piszę tu tylko o zniszczeniach materialnych, bo ludobójstwa, jakiego się dopuścili, wycenić się nie da. >Pechem zaś mogę nazwać fakt, że hitlerowski pomiot, który stoi na czele niedobitków nazywających się "wypędzonymi", jest całkiem medialny (niestety). A to nie jest tak, że nie każdy Niemiec był nazistą? Niektórzy byli nawet przeciwni polityce Trzeciej Rzeszy. Czy człowiek który uczciwie zbudował jakiś budynek w takim np. Wrocławiu, nie ma prawa do rekompensaty za jego stratę? Po wojnie polski rząd grabił na rzecz państwa prywatne majątki Niemców. Według mnie nie miał do tego prawa i powinien zwrócić równowartość tych majątków prawowitym właścicielom.
Proszę o zruganie gdyby okazało się że nie mówię prawdy a polski rząd zachował się jak najbardziej w porządku w stosunku do Niemców.
|
|
| | |  | 6 na 6 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Proszę o zruganie
Z przykrością muszę pana poinformować, że nie mogę odnieść się do pańskiego postu. Przykrość moja jest szczera, bo chętnie napisałabym kilka słów na temat pańskich rewelacji dotyczących Niemców nie będących nazistami oraz praw Niemców do ich domów w Polsce.
Chcąc panu odpowiedzieć, co się Niemcom należy, musiałabym naruszyć regulamin tego forum oraz narazić się na odpowiedzialność karną.
|
|
| | |  | 8 na 8 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | >Proszę o zruganie gdyby okazało się że nie mówię prawdy a polski rząd zachował się jak najbardziej w porządku w stosunku do Niemców. Zgodnie z porozumieniami jakie zostały zawarte w San German, na rzecz państwa polskiego przechodził cały majątek należący do obywateli niemieckich a położony na terenach jakie zostały po wojnie przyznane Polsce ( w ramach odszkodowania). Niemcy nie mają żadnych praw do majątków przejętych po wojnie przez Polskę. Odrębną sprawą są majątki Żydów, gdyż ci byli albo obywatelami polskimi, niemieckimi, bezpaństwowcami. Majątki Żydów posiadających obywatelstwo niemieckie przechodziły legalnie na rzecz Polski. Nieporozumienia wynikają z miernej znajomości zarówno historii jak i prawa przez naszych polityków. Bo pod hasło "majątki niemieckie" podciągają zagrabione przez państwo polskie mienie obywateli polskich którzy wyjeżdżając musieli się zrzec obywatelstwa polskiego. Takich fal emigracji było kilka i najczęściej obywatele przenosili się do Niemiec i tam otrzymywali obywatelstwo niemieckie. Teraz ( od 20-50 lat)są Niemcami. Pozostawiane majątki przez tych Polaków przechodziły na własność państwa prawem kaduka.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Czesław (83 punktów) | Dziękuję za wyjaśnienie. Swoją wiedzę czerpałem głównie z tej strony: www.nieruc(*)?cid=16&id=1139&mod=m_artykulySpodobał mi się szczególnie ten cytat niejakiego Aleksandra Zawadzkiego: "Polacy na Ziemiach Odzyskanych winni się skupić i całkowicie odizolować od siebie Niemców do czasu ich wysiedlenia (...) Niemcy wymordowali miliony Polaków, dusili ludzi w komorach gazowych, palili w piecach, żywcem zakopywali w ziemi. My im tylko mówimy: precz z naszej ziemi, precz z naszych miast i wsi" Czyli podsumowując: Polska po wojnie przejęła legalnie mienie obywateli niemieckich. Czy to nie jest przypadkiem stosowanie zbiorowej odpowiedzialności?
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | (Alicja)Duda (25557 punktów) | Czy to nie jest przypadkiem stosowanie zbiorowej odpowiedzialności? Nie. Zobowiązanie do wypłaty odszkodowania za utracone mienie przez obywateli niemieckich zostało nałożone na państwo niemieckie.
|
|
| | | | | |  | | Czesław (83 punktów) | >Nie. Zobowiązanie do wypłaty odszkodowania za utracone mienie przez obywateli niemieckich zostało nałożone na państwo niemieckie. > Dziękuję, o to mi chodziło, a nie mogłem nigdzie znaleźć informacji na ten temat.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | >Nieporozumienia wynikają z miernej znajomości zarówno historii jak i prawa przez naszych polityków.
Kolejne wojny są próbami wyjaśnienia sobie takich spraw. To tak jak z chorobą: na wrzody żołądka najlepsze są hemoroidy. Pozwalają zapomnieć o tych pierwszych.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adamiak (36436 punktów) | >To tak jak z chorobą: na wrzody żołądka najlepsze są hemoroidy. Pozwalają zapomnieć o tych pierwszych.
A na reumatyzm taniec św. Wita?
|
|
 | 4 na 4 | Ocykan (3528 punktów) | > co to znaczy stosunek krytyczny do Żydów? Tzn, do których Żydów?Którychkolwiek. Głęboko zaangażowani szermierze walki z antysemityzmem (a takowymi wydają się być aktywiści SOR) są skłonni uznać za antysemitę każdego, kto wyrazi się krytycznie o jakimkolwiek Żydzie, jego działalności, spuściźnie, itp. > Anty-jakiśnaród, jest wtedy, kiedy krytykujesz cały ten jakiśnaród, za coś, co robi jakaś część tego narodu,Święta prawda. Szkoda, że aktywiści SOR tego nie wiedzą. Przecież wypowiedzi zacytowane w ich donosie jako "antysemickie" nie odnoszą się do całego narodu żydowskiego. > Jeśli masz stosunek krytyczny do czegoś co robią jacyś Żydzi, to moim zdaniem albo powinieneś tę grupę Żydów, którzy robią to, co Ci się nie podoba, określić jakoś wyróżniająco,Tak i robię. Mój krytyczny stosunek nie dotyczy całego narodu żydowskiego, tylko określonych jednostek lub grup, np. władz Izraela, Światowego Związku Żydów w USA, itp. > Ja też jestem krytyczny co do polityki Izraela, ale tak samo wielu Żydów jest krytycznych. Czy Ci Żydzi są antysemitami?Żydom wolno. To ich państwo i mogą mieć do niego i jego polityki stosunek dowolny. Ty natomiast, nie oszukujmy się, jesteś antysemitą. I tak masz szczęście, że nie jesteś (tak przynajmniej sadzę) słuchaczem Radia Maryja. Wtedy byłbyś zoologicznym antysemitą.  > Wolniewicz moim zdaniem nie jest antysemitą, ale ociera się o antysemityzm, kiedy mówi np: "lobby żydowskie" (bo o kogo chodzi? niech sprecyzuje kto należy, wiem za wiele wymagam). Lobby żydowskich jest zapewne kilka, a pewnie nawet czasami mają sprzeczne interesy. Pewnie są lobby, które nie są żydowskie, ale należą do nich same osoby pochodzenia żydowskiego.Brak precyzji to nie antysemityzm, nawet do "ocierania się" o niego trochę brakuje. Poza tym - zgadzam się z Tobą. > prezydent sam ma korzenie żydowskie,Czy nie pomylili Ci się prezydenci? O Kwaśniewskim wiem, o Kaczyńskim nie słyszałem. Ale może i ma. Ja też miałem jako jednego z przodków niejakiego Samuela Goldberga, jednak nie czuję żadnych inklinacji do jarmułki. Do szlafmycy też zresztą nie (choć praszczur Samuel mógł być Niemcem). > Kultura żydowska była w Polsce bardziej obecna niż czeska itp.Była, ale już nie jest. > Przed wojną w Warszawie mieszkało o ile się nie mylę, jakieś 400 000 Żydów.> Co by było, gdyby dzisiaj było w Warszawie tylu Żydów?Mniej więcej to, co było przed wojną. Jakieś konflikty z pewnością by były, w sumie jednak byłoby chyba ciekawiej. Najlepiej by na tym wyszli Arabowie. Izrael bez polskich Żydów byłby całkiem innym państwem (o ile w ogóle by był). > Założę się też, że PSR jest przez niektórych postrzegane jako Żydo-maso-gejo-komuna.A przez niektórych jako organizacja propagująca racjonalny obraz świata, zgodny ze zdobyczami nauki, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp. I jedni i drudzy nie mają racji.
|
|
|  | 1 na 1 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >Założę się też, że PSR jest przez niektórych postrzegane jako Żydo-maso-gejo-komuna.> A przez niektórych jako organizacja propagująca racjonalny obraz świata, zgodny ze zdobyczami nauki, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp. I jedni i drudzy nie mają racji.Widzę, że się rozumiemy, ale czemu napisałeś to na końcu to nie wiem, wnioskuję, że masz zarzuty co do PSR, ale czy jakieś w temacie tego wątku? Pytam bo rozważam zapisanie się do PSR. Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
| |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) |
> ... rozważam zapisanie się do PSR.> Adam 
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > >>Założę się też, że PSR jest przez niektórych postrzegane jako Żydo-maso-gejo-komuna.> >A przez niektórych jako organizacja propagująca racjonalny obraz świata, zgodny ze zdobyczami nauki, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp. I jedni i drudzy nie mają racji.> Widzę, że się rozumiemy, ale czemu napisałeś to na końcu to nie wiem, wnioskuję, że masz zarzuty co do PSR, ale czy jakieś w temacie tego wątku?O PSR napisałem tylko dlatego, że Ty o nim wspomniałeś. Wzmianka dotycząca Stowarzyszenia stanowiła element odpowiedzi na Twój post. W temacie tego wątku nie mogę PSR nic zarzucić. Uwaga moja dotyczyła rozziewu między celami deklarowanymi a rzeczywistymi, o których wnioskuję na podstawie publikacji Stowarzyszenia. Moim zdaniem rzeczywiste pierwszoplanowe cele PSR to propagowanie ateizmu oraz walka z Kościołem Katolickim. Przekonują mnie o tym takie artykuły jak np. ten: psr.racjonalista.pl/kk.php/s,6347Nie jest to jednak żaden zarzut. Dość długo już egzystuję na obrzeżach wielkiej polityki aby wiedzieć, że rzadko która organizacja realizuje wyłącznie cele deklarowane. Dotyczy to w równej mierze rządów, stowarzyszeń, fundacji, itd., itp.
|
|
|  | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | > A przez niektórych jako organizacja propagująca racjonalny obraz świata, zgodny ze zdobyczami nauki, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp. I jedni i drudzy nie mają racji.Czym jest w takim razie PSR?
|
|
| |  | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | > >A przez niektórych jako organizacja propagująca racjonalny obraz świata, zgodny ze zdobyczami nauki, działająca na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp. I jedni i drudzy nie mają racji.> Czym jest w takim razie PSR?Moim zdaniem, jest organizacją, której głównym celem jest propagowanie ateizmu i zwalczanie Kościoła Katolickiego. Jeżeli ktoś chce to nazwać propagowaniem racjonalnego obrazu świata, zgodnego ze zdobyczami nauki, działaniem na rzecz rozwoju społeczeństwa wiedzy, itd., itp., to oczywiście wolno mu.
|
|
| | |  | 2 na 2 | szperacz (2861 punktów) | > Moim zdaniem, jest organizacją, której głównym celem jest propagowanie ateizmu i zwalczanie Kościoła Katolickiego.To nie jest do końca zgodne z prawdą. PSR zostało powołane dla czegoś, a nie przeciw czemuś lub komuś. Proszę przeczytać Statut. Nie ma tam mowy o zwalczaniu jakiegokolwiek Kościoła. To, że na forum możemy przeczytać często ostre wypowiedzi na temat działań Krk i jego funkcjonariuszy nie oznacza, że go zwalczamy. Natomiast walczymy z głupotą, zacofaniem, ciemnogrodem, wsadzaniem łap w każdą sferę ludzkiego życia, pazernością, obłudą, kłamstwem itp., które to cechy są bardzo widoczne w działaniu tej organizacji. Sama organizacja kościelna jest potrzebna wielu ludziom i niech ją mają. Niech ona jednak zajmie się celami, do których została powołana. Wówczas prawdopodobnie nikomu nie przyjdzie do głowy by z nią walczyć.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > PSR zostało powołane dla czegoś, a nie przeciw czemuś lub komuś. Proszę przeczytać Statut.To akurat żaden argument. Organizacje znacznie, ale to znacznie gorsze od PSR miewały piękne statuty. Statut statutem, ale to po owocach poznacie ich . A na czym koncentruje się praktyczna działalność PSR - każdy widzi (chyba, że nie chce widzieć).
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Adam Wojtkiewicz (3958 punktów) | > >PSR zostało powołane dla czegoś, a nie przeciw czemuś lub komuś. Proszę przeczytać Statut.> To akurat żaden argument. Organizacje znacznie, ale to znacznie gorsze od PSR miewały piękne statuty. Statut statutem, ale to po owocach poznacie ich . A na czym koncentruje się praktyczna działalność PSR - każdy widzi (chyba, że nie chce widzieć).Ja też to widzę, ale właśnie dlatego chcę się zapisać. Nazwa jest faktycznie myląca, kojarzyła mi się zawsze raczej z "pomysłowymi dobromirami", racjonalizatorstwem, usprawnianiem działania rzeczy, mechanizmów. Powinno się raczej nazywać PSA(ateistów), ale w sumie jakbyśmy nie nazwali to nazwa w pełni nie odda tego czym się zajmuje. Ale to nie na temat wątku, pozdrawiam Adam
Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
|
|
 | 1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Anty-jakiśnaród, jest wtedy, kiedy krytykujesz cały ten jakiśnaród, za coś, co robi jakaś część tego narodu,...
Czy w takim kontekście nie należałoby skonstruować tzw. reprezentatywnej próbki i w granicach statystycznego błędu orzekać: takiataki% Polaków to antysemici, alkoholicy/katolicy/ itd. Tego typu rozumowania są z logicznego punktu widzenia zawsze zawodne (indukcja), ale przecież wciąż się do nich odwołujemy (sondaże).
|
|
2 na 2 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >[Bruno Shulz]
Bruno Schulz. To tak na marginesie.
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | > >[Bruno Shulz]> Bruno Schulz. To tak na marginesie.Masz plusa za uważne czytanie.  Oczywiście, że Schulz. Niestety, w wyrazach niemieckiego pochodzenia bardzo często popełniam ten błąd. Mści się angielski, którym posługuję się bardzo często.
|
|
 | | Ocykan (3528 punktów) | >>[Bruno Shulz] > Bruno Schulz. To tak na marginesie.
Moderator już poprawił.
|
|
1 na 1 | Żywica (20 punktów) | > Antysemitą jest ten, kogo nienawidzą Żydzi > Antysemityzm to nienawiść do narodów semickich, nie tylko Żydów, ale także Arabów. Ja na przykład uważam, że Żydzi to bardzo zdolny i inteligentny naród (przykładów chyba nie musze wymieniać). Ale - z drugiej strony - nie ma za ciekawych doświadczeń z Arabami. Kiedy byłem w Jerozolimie - piękne miasto swoją drogą (jego historia genialnie pokazuje bezsens religii) - nie dało się wytrzymać więcej niż kilku minut w części arabskiej - smród, brud, etc. Natomiast części chrześcijańskie, czy żydowskie były w o wiele lepszym stanie - przy czym część żydowska była właściwie najczystsza, najlepiej zachowana i najbardziej zadbana...
|
|
 | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | > Antysemityzm to nienawiść do narodów semickich, nie tylko Żydów, ale także Arabów.A właśnie że nie. Antysemityzm - antyspołeczne uprzedzenie i dyskryminacja Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego, postrzeganych jako grupa religijna, etniczna lub rasowa. pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzm Antysemityzm , postawa niechęci bądź wrogości wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego, ich prześladowanie i dyskryminacja, poglądy uzasadniające takie działania . portalwied(*)024,,,,antysemityzm,haslo.htmlZgadzam się, że to trochę mylące i nielogiczne, ale termin "antysemityzm" odnosi się tylko do Żydów.
|
|
|  | 1 na 1 | Żywica (20 punktów) | > >Antysemityzm to nienawiść do narodów semickich, nie tylko Żydów, ale także Arabów.> A właśnie że nie.> Antysemityzm - antyspołeczne uprzedzenie i dyskryminacja Żydów oraz osób pochodzenia żydowskiego, postrzeganych jako grupa religijna, etniczna lub rasowa.> pl.wikipedia.org/wiki/Antysemityzm> Antysemityzm , postawa niechęci bądź wrogości wobec Żydów lub osób pochodzenia żydowskiego, ich prześladowanie i dyskryminacja, poglądy uzasadniające takie działania .> portalwied(*)024,,,,antysemityzm,haslo.html> Zgadzam się, że to trochę mylące i nielogiczne, ale termin "antysemityzm" odnosi się tylko do Żydów.> Mój błąd - dziękuję za sprostowanie i wyjaśnienie.
|
|
2 na 4 | waldeck77 (4307 punktów) | Oczywiście jak zwykle Radio Maryja i jego autorytety niewinne. Jaki antysemityzm, toż to tylko konstruktywna krytyka Judejczyków. Dziwnym trafem jednak radiomaryjosłuchacze wiedzą dobrze o co chodzi: www.youtub(*)?v=bHP0pA6dDro&feature=relatedWejdźcie między nich i powiedzcie, że jesteście Żydami, zobaczymy jak zareagują po takich porcjach konstruktywnej krytyki w Radyju.
|
|
 | 2 na 2 | Ocykan (3528 punktów) | Sporo racji, ale jednak nie na temat. Z faktu, że w Radio Maryja pojawiają się wypowiedzi (głównie radiosłuchaczy, którzy dzwonią do studia) ewidentnie antysemickie oraz że duża część słuchaczy tego radia Żydów nie lubi a nawet nienawidzi, nie wynika, że ta konkretna wypowiedź, będąca przedmiotem mojego wątku, szerzy nienawiść do Żydów a jej autor podpada pod paragraf Kodeksu Karnego.
|
|
|  | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | Myślę, że analiza wypowiedzi profesora Wolniewicza bez kontekstu, gdzie została opublikowana, jest niepełna. Jeśli się wypowiada takie słowa we wściekle antysemickiej rozgłośni, to nie można się dziwić, że słowa Profesora uznane zostały za wyraz jego antysemityzmu. Wyobraźmy sobie, że jakaś Bardzo Znana Osobistość opublikuje w gazetce neofaszystów opinię o potrzebie zaostrzenia polskich przepisów wizowych i imigracyjnych to nie może się dziwić, że posądzi się ją przynajmniej o nacjonalizm, a w porywach nawet o faszyzm.
|
|
| |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | Czy nie uważasz, że porównanie Radia Maryja do do gazetki neofaszystów to jednak gruba przesada? I to nawet nie dlatego, że w ten sposób obrażasz słuchaczy tej rozgłośni, tylko dlatego, że wybielasz neofaszystów. Sądzę, że neofaszyści są bez porównania groźniejsi niż rodziny Radia Maryja. Mam nadzieję, że to nie nienawiść zakłóca Twoje wyczucie proporcji, tylko że się w uprawnionej skądinąd krytyce Radia Maryja cokolwiek zagalopowałeś.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >Czy nie uważasz, że porównanie Radia Maryja do do gazetki neofaszystów to jednak gruba przesada? > Nie o bezpośrednie porównanie mi chodziło, tylko o zilustrowanie kontekstu jakiejś wypowiedzi. Nie pałam nienawiścią do radia Maryja. Uczucie nienawiści do kogokolwiek i czegokolwiek jest mi obce. Jednak co do oceny zagrożenia ze strony Tadeusza Rydzyka i jego korporacji to się z Tobą nie zgadzam. Jest ono większe, bo wszechobecne i realne niż polskich neofaszystów, którzy (na szczęście) są marginalną grupą. Gdyby oba te ruchy były jednakowo silne, to oczywiście zdecydowanie bardziej bym się bał faszystów.
|
|
| | | |  | | Sapiencjusz (11 punktów) | Ten plus to przez pomyłkę, Miał być minus, ale mi się myszka "omskła".
>>Czy nie uważasz, że porównanie Radia Maryja do do gazetki neofaszystów to jednak gruba przesada? >Nie o bezpośrednie porównanie mi chodziło, tylko o zilustrowanie kontekstu jakiejś wypowiedzi.
No to było porównać od razu do organu NSDAP. Co se będziesz żałował?
>Nie pałam nienawiścią do radia Maryja. Uczucie nienawiści do kogokolwiek i czegokolwiek jest mi obce.
Nie znam takiego, co się przyznał.
>Jednak co do oceny zagrożenia ze strony Tadeusza Rydzyka i jego korporacji to się z Tobą nie zgadzam. Jest ono większe, bo wszechobecne i realne niż polskich neofaszystów, którzy (na szczęście) są marginalną grupą.
To kiedy, twoim zdaniem, mohery zaczną eksterminację Żydów? Neofaszyści, gdyby byli w tej liczbie, nie zwlekaliby.
>Gdyby oba te ruchy były jednakowo silne, to oczywiście zdecydowanie bardziej bym się bał faszystów.
I słusznie. Obrażenie faszysty miałoby dla ciebie raczej przykre konsekwencje. Natomiast radiomaryjców z Rydzykiem na czele można mieszać z błotem bez żadnych konsekwencji. A niektóre "autorytety moralne" nawet pochwalą twoją "odwagę".
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >Ten plus to przez pomyłkę, Miał być minus, ale mi się myszka "omskła". >I słusznie. Obrażenie faszysty miałoby dla ciebie raczej przykre konsekwencje. Natomiast radiomaryjców z Rydzykiem na czele można mieszać z błotem bez żadnych konsekwencji. A niektóre "autorytety moralne" nawet pochwalą twoją "odwagę". > Odpowiadam, żebyś miał możliwość naprawienia błędu, czyli wpisania mi minusa. Chciałem tylko powiedzieć, że odróżniam o. Rydzyka od jego słuchaczy. On jest cynicznym manipulantem, a oni prostymi ufnymi ludźmi, nie potrafiącymi się przed tym obronić.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | >Chciałem tylko powiedzieć, że odróżniam o. Rydzyka od jego słuchaczy. On jest cynicznym manipulantem, a oni prostymi ufnymi ludźmi, nie potrafiącymi się przed tym obronić.
Naprawdę sądzisz, że nie potrafią się obronić? A ja uważam, że nie chcą.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | >>Chciałem tylko powiedzieć, że odróżniam o. Rydzyka od jego słuchaczy. On jest cynicznym manipulantem, a oni prostymi ufnymi ludźmi, nie potrafiącymi się przed tym obronić. >Naprawdę sądzisz, że nie potrafią się obronić? A ja uważam, że nie chcą. > Uważam, że większość z nich bezkrytycznie wierzy o.Rydzykowi i nawet nie przyjdzie im do głowy, że są manipulowani i wykorzystywani. Naturalnie są i tacy (głównie pośród polityków), którzy równie cynicznie jak sam Ojciec Dyrektor chcą się wypromować i pogrzać w jego blasku.
|
|
7 na 7 | placownik (17853 punktów) |
[Bruno Schulz] to drugorzędny pisarz awangardowych dziwadeł. Jedyny powód pchania go przez panią Hall, a za nią przez premiera Tuska do kanonu lektur, to ten, że był Żydem. A zatem chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu. Albo przed nim się wykazać. tinyurl.com/bct2xctinyurl.com/bbt7pftinyurl.com/azr5cqtinyurl.com/ajgyz2tinyurl.com/dbeoqatinyurl.com/c7hzzq Zapewne według Pana Profesora jedyny powód tego zalewu słów w kilkunastu językach, to ten, iż jego przedmiotem jest twórczość Żyda. Twórczość dziwaczna, bo dla Pana Profesora niezrozumiała. Zaiste potęga żydowskiego lobby jest przerażająca. To smutne, że wybitnemu polskiemu logikowi, na stare lata antysemityzm rzucił się na mózg i sprawił, że czuje się kompetentny wypowiadać na każdy temat, o ile tylko choć trochę wiąże się z Żydami. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 5 na 5 | jarcio (1198 punktów) | > Zapewne według Pana Profesora jedyny powód tego zalewu słów w kilkunastu językach, to ten, iż jego przedmiotem jest twórczość Żyda. Twórczość dziwaczna, bo dla Pana Profesora niezrozumiała.
Profesor wypowiadał się o nowym programie edukacji w szkołach licealnych i sensie umieszczenia lektury B. Schulza jako jednej z tylko dwóch "bezwzględnie obowiązkowych" książek w kanonie lektur. W rozumieniu prof. Wolniewicza jedynym wytłumaczeniem uznania, przez ministerstwo oświaty, Bruno Schulza za na tyle wybitnego pisarza, że wyparł z tej pozycji G.Orwella, Aldousa Huxleya, Gilberta Chestertona, Williama Goldinga, Anthony'ego Burgessa, Gustawa Herlinga-Grudzińskiego, H.G. Wellsa i innych znamienitych pisarzy XX wieku, którzy słynęli ze znacznie ciekawszego pióra, jest aspekt polityczny lecz nie artystyczny. Bo niby dlaczego to właśnie Bruno Schulz ma być tym jednym z dwóch "bezwzględnie obowiązkowych" pisarzy, a nie na przykład Joseph Conrad ? A może tych bezwzględnie obowiązkowych powinno być więcej i nie powinno się w 50% ograniczać tego do twórczości jednego tylko człowieka ? Czy mam rozumieć, że Bruno Schulz znacznie bardziej wpłynął na literaturę XX wieku od przykładowo H.G. Wellsa ? W jaki sposób uznano, że Albert Camus, jest mniej wartościowym pisarzem ? W czym tkwi urok Bruno Schulza, że i Franza Kafkę zepchnął, co najmniej, o szczebel niżej ? Ja ni cholery tego pojąć nie mogę tak długo jak staram się to zrozumieć na poziomie samej literatury.
Czy potrafisz racjonalnie wytłumaczyć ten wybór ministerstwa czy jedynie ograniczysz się do ujadania na sędziwego profesora filozofii ? To doprawdy zadziwiające (choć w zasadzie mnie to nie dziwi) w jakim stopniu medialne hieny potrafią odwrócić uwagę ludzi od burdelu jaki się dzieje w szkole publicznej przysłaniając to "antysemityzmem". Jasne, nie ważne, że w szkole publicznej będą kształcić watahy skończonych idiotów, którzy już w ogóle nie będą musieli wiedzieć kim był Gustaw Herling-Grudziński o wielu innych pisarzach nie wspominając. Ważne, że "bezwzględnie obowiązkowo" zapoznają się z Bruno Schulzem. A jak ktoś się nie zgadza to antysemista. Zresztą szkoda słów ...
|
|
|  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | > A jak ktoś się nie zgadza to antysemista.
Cytat: "[Bruno Schulz] to drugorzędny pisarz awangardowych dziwadeł. Jedyny powód pchania go przez panią Hall, a za nią przez premiera Tuska do kanonu lektur, to ten, że był Żydem. A zatem chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu. Albo przed nim się wykazać."
Tak na marginesie poważnej dyskusji; 1. Czy uważasz, że taka wypowiedź przystoi poważnemu człowiekowi? 2. Czy Bruno Schulz to drugorzędny pisarz? 3. Czy pani Hall i premier Tusk wyjawili publicznie iż "powodem pchania" B.S. jest fakt, iż był on Żydem? 4. Skąd autor powyższego cytatu wie, że "chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu"?
Ty, w swojej wypowiedzi, zastanawiasz się czy krytykujesz wybór właśnie tego pisarza, a nie któregoś z wymienionych wielkich nazwisk. To rozumiem i przyjmuję do wiadomości twoje stanowisko. Ktoś kto zna omawiany przedmiot (ja nie znam) może zgodzić się z twym wywodem lub podjąć dyskusję. To jest w porządku.
Uważam, że człowiek który jest autorem przytoczonego cytatu jest antysemitą. Być może jest to antysemityzm w wydaniu "soft" ale jednak.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| |  | 4 na 4 | jarcio (1198 punktów) | Cytat: "26 stycznia, ukazało się w prasie oświadczenie grupy znanych polskich historyków i polonistów, w którym protestują oni przeciwko poczynaniom ministra edukacji, Katarzyny Hall. A chodzi o zmiany, jakie ministerstwo edukacji chce wprowadzić do licealnych programów nauczania historii Polski i języka polskiego. A zmiany pani Hall sprowadzają się do jednego: obciąć te programy. To pewnie jest też część walki rządu z polskim 'antysemityzmem'. Z tym oświadczeniem kolegów historyków i polonistów mogę się tylko na sto procent solidaryzować. Ojczyzna to jest wielka wspólna sprawa. A ta wspólna sprawa, jak już kiedyś u Państwa mówiłem, to są trzy wielkie rzeczy wspólne: wspólna mowa, wspólna ziemia i wspólna pamięć. Te rzy rzeczy wspólne, wielkie, łączą nas, Polaków, w jeden Naród. A kultywacja dwóch z nich : mowy i pamięci tej mają służyć w liceum właśnie te dwa przedmioty, których programy podręczna pana premiera Tuska chce zdegradować i obciąć. W oświadczeniu tych 56 historyków i polonistów uderzył mnie pewien drobny szczegół, związany z tym, co uprzednio mówiłem, z tymi cichymi zobowiązaniami międzynarodowymi naszego rządu, jak domniemywam. Oto dowiedziałem się z oświadczenia tych historyków, czego przedtem nie wiedziałem, że według programu pani minister Hall w licealnym kanonie języka polskiego, cytuję, 'jedynymi dwiema lekturami bezwzględnie obowiązkowymi z zakresu całej literatury XX wieku mają być: Bruno Schultz i Gombrowicz'. Pomińmy Gombrowicza, bo to sprawa osobna, choć też dyskusyjna, ale w innym kontekście. Ale dlaczego Bruno Schultz? Przecież drugorzędny pisarz awangardowych dziwiadeł, i to w dodatku awangardowych sprzed siedemdziesięciu lat... Otóż, gdy się nad tym zastanawiam, dlaczego Bruno Schultz [został] tak wyróżniony w całej literaturze XX wieku, to jedyny powód pchania go przez panią Hall, a za nią przez pana premiera Tuska, do kanonu lektur szkolnych, to jedyny powód, jaki widzę, to ten, że był Żydem. A zatem, zadziałała tu chęć rządu, by się przypodobać lobby żydowskiemu" Tutaj list historyków i polonistów o jaki prof. Wolniewiczowi chodziło: www.rp.pl/(*)rie__ratujmy_polski_kanon.html> Tak na marginesie poważnej dyskusji;> 1. Czy uważasz, że taka wypowiedź przystoi poważnemu człowiekowi?To jest pytanie o to czy polityka, jest również obecna na uniwersytetach i szkołach. Bez problemu można podać wiele przykładów świadczących o tym, że pewne dziedziny są w dużym stopniu definiowane poprzez pryzmat polityki. Nie istnieje racjonalne uzasadnienie wyboru Bruno Schulza jako na tyle wybitnego pisarza, że zostawił za sobą wielu innych, bardziej wpływowych. Skoro nie można tego wytłumaczyć racjonalnie więc warto sięgać tam, gdzie w normalnych warunkach byśmy się tego nie spodziewali, a więc poza literaturę. Jeśli już znajdziemy się poza literaturą to można spojrzeć na scenę polityczną i analizować rozkład sił. Tego typu polityczne pchanie jednych pisarzy przed drugich w historii miało miejsce wielce razy więc dla mnie nie jest to nowość. Przykładowo prof. Artur Blaim (znany polski literaturoznawca, którego ściślejszą tematyką, jest gatunek literackich utopii) pisze o nowoczesnych tendencjach obecnych w literaturoznawstwie jako kwestii nie tylko czysto literackiej, ale również jako politycznej. Zdaniem prof. Blaima w co najmniej dwóch znaczeniach polityka ma wpływ na definiowanie literatury (w opisywanym przez jego przypadku chodzi o gatunek utopii). Jednym z nich, jest próba doszukiwania się w utworach utopijnych przesłania dla XXI wieku oraz próba spojrzenia na dany utwór poprzez jego funkcję w obecnych trendach politycznych, gdzie pragmatyka ma mieć o wiele większe znaczenie od walorów artystycznych. W związku z tym rozróżnienie między utopianizmem, a utopiami właściwie zanika. Przykładem tego mogą być wywody "literackie" Karla Kautskiego, apologety sowieckiego, który analizował Utopię Tomasza Morusa jako dzieło wieszczące nadejście komunizmu, pomijając zupełnie choćby znaczenie serio komicznego stylu jaki za czasów Tomasza Morusa był dość obecny, a który prędzej sugerował wymowę satyryczną aniżeli na tyle poważną, że nadającą się na program partii politycznej. Tylko niech no ktoś spróbował wówczas powiedzieć, że za "wybitnym literaturoznawcą" stoi lobby komunistyczne to od razu włączał się chórek takich jak dzisiaj postępowców. Do dzisiaj panuje przekonanie wśród przypadkowych czytelników, że Tomaszowi Morusowi chodziło o nakreślenie wizji wspaniałego państwa. > 2. Czy Bruno Schulz to drugorzędny pisarz?Nie znam opinii mówiących o tym, aby wpłynął na literaturę XX wieku tak bardzo jak zrobili to Wells czy Orwell. Jakie niby ma znaczenie jego literatura dla kultury polskiej ? Już o wiele bardziej na tym miejscu widziałbym literaturę Marka Hłaski. > 3. Czy pani Hall i premier Tusk wyjawili publicznie iż "powodem pchania" B.S. jest fakt, iż był on Żydem?A czy Karol Kautsky publicznie mówił, że przy jego analizach literatury Tomasza Morusa towarzyszył mu aktualny interes partii komunistycznej ? > 4. Skąd autor powyższego cytatu wie, że "chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu"?Autor powyższego cytatu tego nie wie co kierowało minister edukacji, ale domniemywa. > Ty, w swojej wypowiedzi, zastanawiasz się czy krytykujesz wybór właśnie tego pisarza, a nie któregoś z wymienionych wielkich nazwisk.To samo zrobił prof. Wolniewicz popierając list historyków i polonistów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | Drogi jarciu, Jesteś wspaniałym erudytą, posiadasz olbrzymią wiedzę. Rozwalcowałeś mnie swym wywodem. Przez dodrą chwilę zastanawiałem się co mnie, laika podkusiło aby w ogóle otworzyć gębę. Ale wreszcie otrząsnąłem się i zauważyłem, że w zasadzie wykpiłeś się od odpowiedzi na me proste pytania.
>>Tak na marginesie poważnej dyskusji; >>1. Czy uważasz, że taka wypowiedź przystoi poważnemu człowiekowi? >To jest pytanie o to czy polityka, jest również obecna na uniwersytetach i szkołach. ... Odpowiedź winna brzmieć "tak" lub "nie". Ja uważam, że taka wypowiedź NIE przystoi poważnemu człowiekowi. Można dowodzić który pisarz jest lepszy i którego książki winny być obowiązkowymi lekturami. Tak wypowiadałeś się właśnie TY i to mi się podobało. Wypowiedź prof.Wolniewicza, z tymi wszystkimi odniesieniami do Żydostwa, wydaje mi się chora.
>>2. Czy Bruno Schulz to drugorzędny pisarz? >Nie znam opinii mówiących o tym, aby wpłynął na literaturę XX wieku tak bardzo jak zrobili to Wells czy Orwell. Jakie niby ma znaczenie jego literatura dla kultury polskiej ? Już o wiele bardziej na tym miejscu widziałbym literaturę Marka Hłaski. To jest odpowiedź wymijająca. Jeżeli Wells czy Orwell są lepszymi pisarzami, to nie znaczy iż Schulz jest pisarzem "drugorzędnym". A jeżeli nie jest "drugorzędnym", to znaczy że nie powinno się tak o nim wyrażać.
>>3. Czy pani Hall i premier Tusk wyjawili publicznie iż "powodem pchania" B.S. jest fakt, iż był on Żydem? >A czy Karol Kautsky publicznie mówił, że przy jego analizach literatury Tomasza Morusa towarzyszył mu aktualny interes partii komunistycznej ? Ta wypowiedź nie jest odpowiedzią na me pytanie. Historyczne już analizy literatury nie mają nic wspólnego z przedstawianiem wydumanych "powodów pchania" jako faktów i to w odniesieniu do aktualnego ministra i premiera.
>>4. Skąd autor powyższego cytatu wie, że "chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu"? >Autor powyższego cytatu tego nie wie co kierowało minister edukacji, ale domniemywa. Wreszcie konkretna i uczciwa odpowiedź; "domniemywa" ale "nie wie co kierowało minister edukacji". Dlatego też, nie miał prawa formułować swego domniemania jako twierdzenia, nie miał prawa przedstawiać wytworu swej wyobraźni jako faktu.
>>Ty, w swojej wypowiedzi, zastanawiasz się czy krytykujesz wybór właśnie tego pisarza, a nie któregoś z wymienionych wielkich nazwisk. >To samo zrobił prof. Wolniewicz popierając list historyków i polonistów. Nieładnie postąpiłeś. Wyrwałeś me zdanie z kontekstu i zmieniłeś jego sens. Twoja wypowiedź na temat pisarza i znaczenia jego twórczości była wypowiedzią merytoryczną. Wypowiedź prof. Wolniewicza, taką nie była. Jego odniesienia do pochodzenia pisarza i przedstawianie swych domysłów jako faktów są nadużyciem.
Jestem głęboko przekonanym/domniemywam, że prof. Wolniewicz jest antysemitą.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | jarcio (1198 punktów) | >Odpowiedź winna brzmieć "tak" lub "nie". >Ja uważam, że taka wypowiedź NIE przystoi poważnemu człowiekowi. >Wypowiedź prof.Wolniewicza, z tymi wszystkimi odniesieniami do Żydostwa wydaje mi się chora.
Chore w tej całej sytuacji, jest postępowanie ministerstwa, a nie reakcja prof. Wolniewicza na objawy patologii jaka w ministerstwie pseudoedukacji się szerzy - i o tym należy pamiętać. Jeden widząc takie obrzydlistwo może krzyknąć, że to ta grupa za tym stoi z kolei inny stwierdzi, że to chodzi o chowanie bezkształtnej masy by w przyszłości sprawowanie władzy lżejszym było. Ja nie wiem czy ta opinia prof. Wolniewicza jest słuszna czy nie, ale wiem, że prof. Wolniewicz ma prawo do takiej oceny i nie będę machał pałką policyjną z tego tylko powodu, że grupa filosemitów poczuła się obrażona. Jego diagnoza może być mniej lub bardziej trafna (jak nie stwierdziłbym, że w tym konkretnym przypadku chodzi o sprzyjanie lobby żydowskiemu bo nie wiem co kryje się za tak haniebnym postępowaniem ministerstwa), ale ma prawo się pojawić bo postępowanie ministerstwa rzeczywiście nie ma nic wspólnego z jakąkolwiek edukacją.
W wielu komentarzach dominuje oburzenie na postępowanie prof. filozofii, który jedynie wyraził swoją opinię o celowości działań ministerstwa. Natomiast w ogóle w tych wypowiedziach nie ma oburzenia na to co robi ministerstwo. Przykładowo redaktor Koraszewski zaledwie nie jest pewien czy to słuszna decyzja. Podczas, gdy sytuacja, jest przecież jasna i trzeba zagrzmieć (no przecież nie trzeba być nauczycielem by to dostrzec) to ten apologeta "nauki" oburza się na "jakiegoś tam" filozofa - jak to określił tłumacza dzieł Wittgensteina i jednego z najlepszych obecnie żyjących polskich logików. Ja temu Panu dziękuję. Potrafi się tylko oburzać na lekcje religii, ale jak chcą wykastrować historię i literaturę to On "nie jest pewien". I to jest chore.
>>2. Czy Bruno Schulz to drugorzędny pisarz? >Jeżeli Wells czy Orwell są lepszymi pisarzami, to nie znaczy iż Schulz jest pisarzem "drugorzędnym".
W moim pojęciu, pierwszorzędny pisarz to ten co napisał coś oryginalnego i wzbogacił literaturę pozwalając nam spojrzeć na pewne rzeczy w sposób jakiego nie oczekiwaliśmy. Orwell, Wells, Burgess czy, w pewnym sensie, Herling-Grudziński (w sensie ukazania prawdy o ZSRR) potrafili to zrobić.
>>3. Czy pani Hall i premier Tusk wyjawili publicznie iż "powodem pchania" B.S. jest fakt, iż był on Żydem?
Nie odpowiedzieli w ten sposób, ale to wcale nie oznacza, że tak właśnie nie było. Jedyne co wiadomo na 100% to fakt, że nie względy edukacyjne tutaj decydowały. Całej reszty można się tylko domyślać.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
>Chore w tej całej sytuacji, jest postępowanie ministerstwa, a nie reakcja prof. Wolniewicza na objawy patologii jaka w ministerstwie pseudoedukacji się szerzy - i o tym należy pamiętać. Jeden widząc takie obrzydlistwo może krzyknąć, że to ta grupa za tym stoi z kolei inny stwierdzi, że to chodzi o chowanie bezkształtnej masy by w przyszłości sprawowanie władzy lżejszym było.
Masz ochotę na dyskusję o reformie nauczania języka polskiego? Świetnie! Jeśli podasz link do podstawowego dokumentu, na podstawie którego jest wdrażana, uznam, że wiesz na ten temat więcej niż prof. Wolniewicz. Moglibyśmy wtedy założyć osobny wątek, tak aby w dyskusji mogli wziąć udział nie tylko specjaliści od żydowskich spisków, ale także ci, którzy wiedzą na ten temat więcej niż Ty i ja. Z korzyścią dla wszystkich.
Co ty na to?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | jarcio (1198 punktów) | > Masz ochotę na dyskusję o reformie nauczania języka polskiego? Moglibyśmy wtedy założyć osobny wątek, tak aby w dyskusji mogli wziąć udział nie tylko specjaliści od żydowskich spisków, ale także ci, którzy wiedzą na ten temat więcej niż Ty i ja.> Co ty na to?A czy będą tam specjaliści od katolickich spisków ? Pytam, bo o ile antysemityzm zwalczany, jest na wszelkie możliwe sposoby tam, gdzie się pojawia jak i tam, gdzie w ogóle nie występuje, to już antykatolikiem wypada być wszędzie, a mowa o lobby katolickim to łamanie tabu, stereotypów kulturowych oraz obrona wolności słowa. Znudziło mi się wysłuchiwanie, że ten kto mówi o lobby żydowskim to antysemita, a ten kto zaprzecza lobby katolickiemu to oszołom. To jest ten dokument o ile się nie mylę: bip.men.go(*)porzadzenie_20081223_zal_4.pdf Określenia typu "by wykształcić pozytywny obraz przeszłości", "w ramach idei europejskich", "kształtując postawy obywatelskie", itp. mówią wiele o jaką "edukację" tutaj się rozchodzi. Wielcy obserwatorzy tej miary co de Tocqueville czy James Bryce na lekcjach historii nie przejdą, a nawet jeśli (jest pozycja dla Tocqueville'a przy "społeczeństwie obywatelskim") to zostaną programowo wykastrowani i wystąpią jako eunuchy - coby dziewicy "europejskiej" nie zwulgaryzować. Karol Marks już przejdzie, ale tylko w kwestii komunizmu bo choć inaczej od zaleceń Marksa i w innym nieco wymiarze to jednak UE wciela podobne idee dumnie i rozważnie. No, ale już uwagi Marksa, typowe dla okresu w którym żył, o "czarnuchach z mniejszymi od białych mózgami" czy wzmiankami o "typowo żydowskim uwielbieniu lichwy" ni cholery się nie pojawią coby nie psuć "pozytywnego obrazu przeszłości". Szczególnie ujęło mnie, to zupełnie jakby powrót do pism Lenina, stwierdzenie o "marksowskiej teorii ekonomicznej", która krytykuje teorie liberalne - to akurat w dziedzinie gospodarki, ale jakoś dziwnie "przypadkowo" się wiąże z "kształceniem postaw obywatelskich" (224 strona dokumentu). Do tej pory myślałem, że chociaż te "ekonomiczne" brednie Marksa mamy za sobą, bo w końcu komunizm uległ mutacji (jak opisywał to F.A. Hayek) i obowiązują nowe teorie, jednakże z jakiś powodów następuje powolny powrót do "naukowości" marksizmu. Tego typu absurdów tam jest cała masa. Pomijam tutaj już "obowiązkowość Bruno Schulza" o którym była mowa i wykastrowanie historii o którym wspominali sygnatariusze listu. Prawdę mówiąc nie wiem o czym właściwie tutaj dyskutować bo ministerstwu pseudoedukacji nie chodzi o edukowanie kogokolwiek, a zwykłe pranie mózgów młodego pokolenia. W każdym bądź razie z miłą chęcią wysłucham słów, które wytłumaczą racjonalnie i z perspektywy rzeczywistego kształcenia młodych ludzi sens działania ministerstwa edukacji. Bo, gdy teraz sobie porównuje ogromne oburzenie mediów za urzędowania Giertycha, gdy ten chciał z kanonu wywalić bodajże Gombrowicza i obecną grobową ciszę nad działaniami minister Hall to rzeczywiście można zastanawiać się na tym kto ma w tym interes by jedno nagłośnić, a drugie przemilczeć.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) |
> ... Jedyne co wiadomo na 100% to fakt, że nie względy edukacyjne tutaj decydowały.Taka jest twoja opinia i masz do niej prawo (chociaż ja dodałbym; "moim zdaniem", "uważam że", "wygląda to na" lub temu podobny "bezpiecznik"). > Całej reszty można się tylko domyślać.Tę wypowiedź traktuję jako przyznanie mi racji. Prof. Wolniewicz nie miał prawa przedstawiać swych domysłów jako faktów. Bez względu na to jak wielkim człowiekiem jest prof. Wolniewicz, tym razem popełnił nadużycie. Nie twierdzę, że jego wypowiedź winna być przedmiotem rozprawy sądowej, uważam jednak że zachował się nieładnie, nieprzyzwoicie. Nie czuję się upoważnionym do oceny postępowania ministerstwa w sprawie doboru lektur, nie znam się na tym. Zakładam jednak, że masz rację i ministerstwo podjęło złą decyzję. To też nie upoważnia prof. Wolniewicza do prezentowania swych imaginacji jako faktów. Takie postępowanie nazywamy kłamstwem lub konfabulacją. Jarciu, pozdrawiam Cię. Do miłego spotkania w innym wątku.  Czesiek
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | |  | Kamiński (431 punktów) (zablokowany) | 1. Kautskyego raczej trudno nazwać "apologetą sowieckim", przynajmniej w znaczeniu "apologeta Związku Radzieckiego". Bo chyba takie jest znaczenie jarciowej inwektywy. Kautsky był krytykiem CCCP - przez co stał się obiektem zjadliwej polemiki Lenina. Lenin polemizował z Kautskym także przed rewolucją, z powodu rozbieżności doktrynalnych ( marxists.kgprog.com/polski/lenin/1917/par/06.htm). 2. Stawiać wyżej niż Schulza - socrealistycznego wyrobnika Marka Hłaskę, jest jakimś rodzajem mało wybrednego żartu? Bo jeśli pseudoegzystencjalny patos i tanie aforyzmy Hłaski naprawdę zdaniem jarcia wywarły większy wpływ na kulturę polską niż Schulz, musi koniecznie przeczytać choćby wymienioną przez któregoś z poprzedników listę prac jego twórczości poświęconych. Ze swojej strony polecam zapoznanie się z opiniami o Schulzu autorstwa Witkacego, Nałkowskiej, Satanowskiego, Starowieyskiego, Sandauera, etc... Wymieniać można długo. Pozdrawiam!
|
|
| | | |  | 2 na 2 | jarcio (1198 punktów) | >1. Kautskyego raczej trudno nazwać "apologetą sowieckim", przynajmniej w znaczeniu "apologeta Związku Radzieckiego". Bo chyba takie jest znaczenie jarciowej inwektywy.
Jak się wypowiadam o wpływie polityki na literaturę i jako przykład podaję sowieckiego demagoga Kautskiego to jasno z tego wynika, że mam na myśli jego wynurzenia literackie, a nie spory polityczne z Leninem. Bez względu na różnice polityczne między Leninem i Kautskim, to Karol Kautski postępował tak jak cała reszta sowieckich czy komunistycznych (zwał jak zwał) manipulatorów piszących o "historycznej konieczności" i wynikającej z tego tendencji ku "zaostrzającej się walce klasowej" jaka rzekomo miała się przejawiać w różnych okresach jak i pismach historycznych. Kautskiego można nazwać sowieckim demagogiem bo podobnie jak i jego towarzysze walki w nurcie "historycznej konieczności" nie cofał się przed zwulgaryzowaniem literatury tylko po to by aktualny aktualny interes partii komunistycznej. Z całej mojej wypowiedzi, dotyczącej wpływu polityki na literaturę, wybrałeś tylko jeden przymiotnik i czepiłeś się tego jak rzep psiego ogona. Co dobitnie świadczy o tym, że nie miałeś nic sensownego do dodania.
>2. Stawiać wyżej niż Schulza - socrealistycznego wyrobnika Marka Hłaskę, jest jakimś rodzajem mało wybrednego żartu?
Ja nie wiem czy Ty czytałeś moją wypowiedź czy też jedynie odniosłeś takie wrażenie. Wymieniłem kilku innych pisarzy, a i dałem do zrozumienia, że pisarzy wybitnych w literaturze XX wieku i na pewno wartych poznania, jest zdecydowanie więcej. Ograniczanie kanonu lektur "bezwględnie obowiązkowych" i ograniczanie perspektywy literatury XX wieku w 50% do Bruno Schulza, jest o tyle podłe, że "sól polskiej ziemi" wcale nie będzie musiała wiedzieć dlaczego na Hłaskę nałożono cenzurę i dlaczego polityka sowiecka wywarła taki, a nie inny wpływ na kulturę i społeczeństwo polskie. Zapoznają się z "bezwględnie obowiązkową" perspektywą świata w której nie ma miejsca na cyniczną i niszczącą człowieka politykę, a jedyny konflikt jaki się pojawia to ten, typowo freudowski, między kulturą, a ukrytymi dążeniami człowieka. Taka wizja społeczeństwa polskiego w XX wieku to taka sama prawda jak ta o tym, że Karol Kautski był krytykiem literackim - i zresztą ministerstwo z tej samej półki.
|
|
|  | 1 na 1 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Sczerze? Wiesz jaki jest prawdziwy powód? Jest to najkrótsze dzieło z listy. A na dodatek można wybrać sobie jedno - dwa opowiadanka, co pozwoli zmieścić się w jakichś dziesięciu stronach druku. No a przecież nie można przemęczać kochanej młodzieży nadmiarem czytania.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Czy potrafisz racjonalnie wytłumaczyć ten wybór ministerstwa czy jedynie ograniczysz się do ujadania na sędziwego profesora filozofii ? Sygnatariusze listu otwartego, do którego nawiązuje prof. Wolniewicz, nie protestowali przeciwko wyborowi Brunona Schulza jako jednego z dwóch obowiązkowych XX wiecznych autorów, lecz przeciwko temu, że jest ich tylko dwóch. Natomiast za osobisty wkład Pana Profesora uznać należy dorobioną do tego ministerialnego wyboru teorię: Zestawcie sobie państwo takie oto fakty. Po pierwsze: już na samym początku swego urzędowania pan premier Tusk zapewnił przecież Żydów amerykańskich, że ich roszczenia wobec Polski zostaną uregulowane i uwzględnione ustawowo do końca 2008 roku. Termin minął miesiąc temu, wobec tego to nie nastąpiło. Przynajmniej oficjalnie - co się dzieje po cichu, nie wiemy. Oficjalnie nie nastąpiło - i ciszaaa. Czyżby strona żydowska o tych zobowiązaniach zapomniała? Na pewno nie zapomniała. Żydzi to jest naród poważny, jak mówi Norwid. I on poważnie traktują zobowiązania premierów, z którymi rozmawiają. I mają po stokroć rację. Cóż więc nastąpiło, że termin nie został dotrzymany, a strona wobec której zobowiązanie zostało zaciągnięte, niczego nie monituje? Otóż odpowiedź, którą ja sobie sam daję, jest taka: oni premierowi Tuskowi i rządowi obecnemu termin wywiązania się z tych zobowiązań spro-lon-go-wali! Sprolongowali - tak tutaj prowadzę swoje rozumowanie - sprolongowali, ale przecież nie za darmo. Naród poważny nie prolonguje takich rzeczy za darmo! Bo byłby wtedy narodem niepoważnym, jakim my Polacy niestety się nieraz okazujemy. Więc nie za darmo sprolongowano. Więc za co sprolongowano? Oczywiście za wywiązanie się z tego trzeciego zobowiązania, że nie będzie tolerowany w Polsce antysemityzm, pod którym kryje się przede wszystkim zobowiązanie zagipsowania tej tuby jaką stanowi rozgłośnia Radio Maryja! - Według programu pani minister Hall, w licealnym kanonie języka polskiego, tu cytuję: "jedynymi dwiema lekturami bez względu obowiązkowymi z zakresu całej literatury XX wieku mają być: Bruno Schulz i Gombrowicz." Pomińmy Gombrowicza, bo to sprawa osobna, choć też silnie dyskusyjna, ale w innym kontekście. Ale dlaczego Bruno Schulz? Przecież drugorzędny pisarz awangardowych dziwadeł i to w dodatku awangardowych sprzed 70 lat. Otóż, gdy się nad tym zastanawiam, dlaczego Bruno Schulz tak wyróżniony?! W całej literaturze XX wieku! Gdy się nad tym zastanawiam, to jedyny powód pchania go przez panią Hall, a za nią przez premiera Tuska do kanonu lektur szkolnych, jedyny powód jaki widzę, to ten, że był Żydem. A zatem chęć rządu zadziałała tu, by się przypodobać lobby żydowskiemu. Jakiemuś Smolarowi, czy Pelegowi... przypodobać się mu - albo może trzeba powiedzieć więcej - przed nim się wykazać. - W zakresie gorliwego wykazywania się swoim filosemityzmem, ukochaniem wszystkiego co żydowskie, w tym wykazywaniu się trwa u nas zresztą jakieś dziwne współzawodnictwo między panem premierem i panem prezydentem. Oto przykład, wszyscy państwo go pamiętają, bo sprzed miesiąca: w grudniu pan prezydent ostentacyjnie wprowadził w Polsce świętowanie żydowskiego święta Chanuki. Palił świeczki w oknach swego pałacu, chodził w jarmułce, na podłodze tam gdzieś w tym pałacu bawił się z rabinem w jakieś gry chanukowe, które w środowisku żydowskim są przyjęte. Przecież ja nie mam nic przeciwko żydowskiemu świętu Chanuka, jeżeli Żydzi mają takie święto tradycyjne, to ich sprawa i niech je sobie obchodzą. Ale pytam: Co nas Polaków obchodzi Chanuka?! - Trwające u nas od dziesięciu lat, lekko licząc, nachalne forsowanie kultury żydowskiej i żydowskiego punktu widzenia staje się już nie do zniesienia! Przynajmniej dla mnie, Bogusława Wolniewicza. Wszelkie pretensje proszę kierować na mój adres! Ta nachalność musi przecież wzbudzić reakcje i sprzeciwy, no tak jak ten mój w tej chwili! Ale ufam, że ja nie jestem jedyny w Polsce, którego to razi. Musi budzić sprzeciwy. I tutaj rodzi się we mnie drugie pytanie: czy ci promotorzy judaizacji Polski tego nie rozumieją? Czy ich tak zaślepia hucpa? Czy może przeciwnie - rozumieją bardzo dobrze - tego właśnie chcą. Chcą nas sprowokować, by potem móc ryczeć na cały świat o polskim antysemityzmie, polskich obozach zagłady! We wiadomym ceeelu ... Czy Twoim zdaniem Pan Profesor dobrze się czuje? Bo ja mam niemiłe wrażenie, że jego stan stale się pogarsza. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 3 na 3 | Ocykan (3528 punktów) | > To smutne, że wybitnemu polskiemu logikowi, na stare lata antysemityzm rzucił się na mózg
Dosyć aroganckie stwierdzenie i gdybym Cię już trochę nie poznał, to bym się zdziwił. Ponieważ jednak wiem, że każdy temat związany choćby w najmniejszym stopniu z Żydami jest dla Ciebie z jakiegoś powodu tematem drażliwym, wywołującym reakcję gwałtowną i całkowicie nieadekwatną - nie dziwię się.
Jako że nie jestem słuchaczem Radia Maryja, nie znam wypowiedzi p. Wolniewicza, toteż nie mam zdania w kwestii czy jest on antysemitą, czy też nie jest. Odniosłem się tylko do jego wypowiedzi zacytowanych w donosie do prokuratury przez p. Sawicką z SOR, które absolutnie nie są antysemickie.
Bez przesady z tym antysemityzmem! O ile niechęć do ogółu Żydów jest przejawem antysemityzmu, to niechęć do konkretnych Żydów - niekoniecznie. Dawno dawno temu, kiedy byłem młody i przystojny, stałem się obiektem zalotów koleżanki z uczelni - Żydówki. Jednakowoż koleżanka owa, osoba skądinąd bardzo sympatyczna, absolutnie mi się nie podobała. I to niestety z powodów związanych z jej narodowością. Narodowość owa wywarła bowiem na jej powierzchowność znaczny (moim zdaniem niekorzystny) wpływ. Była bowiem (jak wielu Żydów aszkenazyjskich) ryża i piegowata. Kiedy zaproponowałem jej, "żebyśmy zostali przyjaciółmi" - zostałem nazwany antysemitą.
Ale ad rem ! Nie wyrokując, czy ma to miejsce w przypadku p. Wolniewicza, to masz rację, że ludziom na stare lata może się coś na mózg rzucić. Starcze obsesje są dosyć częste. W swoim środowisku (dalszym na szczęście) obserwuję dwie - niechęć do Żydów i niechęć do Kościoła. Nie spotkałem jeszcze osoby, która by żywiła obie te obsesje. Czyżby się wzajemnie wykluczały? Co ciekawe, główny powód tych obsesji jest taki sam - poczucie, że jest się przez ich przedmiot okradanym.
|
|
|  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> nie znam wypowiedzi p. Wolniewicza, toteż nie mam zdania w kwestii czy jest on antysemitą, czy też nie jest. Powyżej masz okazję zapoznać się z nią w całej jej, wątpliwej, krasie. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 3 na 3 | Ocykan (3528 punktów) | Jest taka anegdotka:
Pewnemu Chińczykowi zginął młotek. O jego kradzież nasz Chińczyk podejrzewał sąsiada. No bo ów miał minę jakby ukradł młotek, mówił jakby ukradł młotek i zachowywał się jakby ukradł młotek. Po paru jednak dniach młotek się odnalazł i okazało się, że sąsiad wygląda i zachowuje się jak porządny człowiek .
Twoje przeczulenie na punkcie antysemityzmu powoduje, że widzisz go wszędzie. Moim zdaniem wypowiedzi p. Wolniewicza są po prostu krytyczne. Jeżeli wyczuwam tu jakąś niechęć, to nie niechęć do Żydów tylko do ich wyjątkowego traktowania.
|
|
5 na 11 | Koraszewski (82900 punktów) | Muszę przyznać, że mam własną definicję antysemityzmu, otóż jest to czarna rozpacz ptaszka kiwi, że nie jest orłem. Jest to rozpacz skanalizowana i od czasu do czasu zmienia ptaszka kiwi w mordercę. W bardziej normalnych warunkach pozbawia go zdolności myślenia i zmusza do natarczywego myślenia o tym, że jakiś Żyd podciął mu skrzydła. Jest to dość żałosna forma bytu, całkowicie zabójcza dla jakiejkolwiek skuteczności. Zamiast działania jest myślenie kto mi odebrał olimpijskie medale. Antysemityzm jest niesłychanie praktyczny, ale wyłącznie pogłębia frustracje. Te typy zapewne mają jakąś tam potencję i zapewne mogłyby nawet coś osiągnąć, ale ich aktywność jest zablokowana przez obsesję. Widzimy tu stałą korelację - im większe porażki im większa nieudolność i większa frustracja tym dzikszy antysemityzm. Żerujący na antysemityzmie "mężowie stanu" odwołują się do najbardziej sfrustrowanych i najbardziej nieudolnych. Nie mają problemów ze znalezieniem wyznawców, a wyznawcy nie maja zielonego pojęcia o tym, że ich idole przynoszą im bardzo krótkotrwałą ulgę w cierpieniu, a tak naprawdę wyłącznie pogłębiają stan ogólnej nieudolności. Wygodnie jest mieć pseudowyjaśnienie własnego umysłowego ograniczenia i nieróbstwa. Efekt tego wyboru jest jednak z wszystkich punktów widzenia tragiczny. p.S. A co do Schultza, też nie jestem pewien czy to właściwa pozycja w kanonie lektur szkolnych, ale ta niepewność nie ma nic wspólnego z tym czy autor był Żydem czy nie, po prostu nie podzielam obsesji tego jakiegoś tam człowieczka, który wypowiadał się na falkach jakiegoś tam radia.
|
|
 | 1 na 5 | wmbt (45 punktów) | Wy, Koraszewski, jesteście koronnym przykładem taniego demagoga. Jedną gębą snujecie rozważania o ptaszku kiwi, co nie jest orłem sprowadzając problem definicji "antysemityzmu" (cudzysłów zamierzony) do poziomu ludzkich kompleksów, wręcz odruchów, czym sugreujecie, że wy, człowiek przez duże "C", od takowej mierzwy nienawiści się odcinacie, drugą zaś gębą piszecie o Wolniewiczu "nie podzielam obsesji tego jakiegoś tam człowieczka" który na " falkach jakiegoś tam radia" etc. Jedyne, co by, Koraszewski, mogło za wami przemówić i wybiórczość waszego stosunku do nienawiści uzasadnić, to oznajmienie, że jest was dwóch. Choć to niektórzy schizofrenią nazywają.
|
|
 | 3 na 3 | jarcio (1198 punktów) | >po prostu nie podzielam obsesji tego jakiegoś tam człowieczka, który wypowiadał się na falkach jakiegoś tam radia.
Klasyk pisze o człowieku, który wrócił z dalekiego kraju do ojczyzny. Po powrocie nadal mu się wydawało, że jest olbrzymem i tak przechadzając się ulicami miast krzyczał na ludzi by ci mu ustępowali z drogi. A to napotkał jakiegoś tam człowieczka, który wychodził z kościoła, a to tłumek jakiś tam modlących się ludzików. Olbrzym, obywatel dalekiego kraju, doskonale wie, że jakiś tam tłumacz dzieł Wittgensteina z jakiegoś tam zadupia nad Wisłą to zaledwie mała myszka przepędzana miotłą z dystyngowanych salonów dalekiej krainy. Olbrzymie, powiedz czy ta wielka kraina szczęśliwie spadnie i na nas malutkich jak ten ogień Prometeusza z Olimpu ?
|
|
5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
> Ja również nie uważam postępowania naszego prezydenta za właściwe. Byłoby OK, gdyby również prezydent Izraela założył czapkę krakuskę a w holu pałacu prezydenckiego ustawił choinkę. Ponieważ jednak nic takiego nie miało miejsca, nie była to wzajemna akceptacja odmienności kulturowych i religijnych (co byłoby piękne), tylko zwykłe włażenie w d..ę, co było nie tylko poniżające ale i głupie. >Kto bowiem włazi w d..ę, tego w d...e mają, jak mawiał ów wyżej wspomniany mądry Żyd.Książę Walii wraz ze swą najnowszą małżonką w trakcie zwykłego włażenia w ... Pozdrawiam P.S. Skoro Korona Brytyjska wytrzymuje tego rodzaju ekscesy, miejmy nadzieję że i Najjaśniejsza jakoś to przetrzyma.
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | To jeszcze gorzej świadczy o prezydencie. Nie dość, że właził w d..ę, to jeszcze małpował w tym brytyjskiego następcę tronu. Bo ja również i ten gest Korony Brytyjskiej tak oceniam. O ile oczywiście nie był jakoś odwzajemniony, bo może był.
Chyba nie jesteś na tyle zauroczony narodem żydowskim, by uważać, że przywódcy państw powinni wykonywać gesty w stronę kultury i/lub religii żydowskiej bez żadnej wzajemności ze strony przywódców czy to państwa Izrael czy też wspólnot żydowskich? No chyba, że naprawdę uważasz, że Żydzi zasługują na szczególne względy...
A ten świecznik jakiś dziwny, ośmioramienny... Symbolem narodu żydowskiego jest przecież świecznik siedmioramienny. Czy mógłbyś to wyjaśnić?
|
|
|  | 4 na 4 | Małgorzata (3242 punktów) | >A ten świecznik jakiś dziwny, ośmioramienny... Symbolem narodu żydowskiego jest przecież świecznik siedmioramienny. Czy mógłbyś to wyjaśnić?
Chanukija - חנוכייה -(menora święta chanukowego) musi posiadać osiem światełek. Widoczna w rękach książęcej pary dziewiąta świeczka to tak zwany szamasz (posługacz); służy do zapalania pozostałych ośmiu.
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
| |  | -1 na 7 | Sapiencjusz (11 punktów) | A co to za emblemat na czapeczce (jarmułce?) księcia Karola? Czy ma jakiś związek z religią lub tradycją żydowską? Proszę o kompetentne wyjaśnienie.
|
|
| | |  | 4 na 4 | Małgorzata (3242 punktów) | >A co to za emblemat na czapeczce (jarmułce?) księcia Karola? Czy ma jakiś związek z religią lub tradycją żydowską? Proszę o kompetentne wyjaśnienie.
Emblemat jest niewyraźny, ale obstawiałabym, że jest to godło księcia Walii - trzy pióra strusie z nasuniętą koroną, związane wstęgą z dewizą (Halacha nie określa ani kształtu, rozmiaru, koloru czy ornamentyki nakrycia głowy, zatem książę mógł założyć jarmułkę ze swoim godłem).
Pozdrawiam
kol jom hu hizdamnut chadasza
|
|
|  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
> Chyba nie jesteś na tyle zauroczony narodem żydowskim, by uważać, że przywódcy państw powinni wykonywać gesty w stronę kultury i/lub religii żydowskiej bez żadnej wzajemności ze strony przywódców czy to państwa Izrael czy też wspólnot żydowskich? Powinni? Nie, nie uważam, że powinni. Jeśli jednak robi to Prezydent Rzeczypospolitej, to gestu tego nie traktuję jako sposobu włażenia w d..., lecz jako ukłon w stronę tych, których miliony żyły przez wieki razem z nami, lub (częściej, to prawda) obok nas, a których, dzięki specjalnemu traktowaniu, już nie ma. > A ten świecznik jakiś dziwny, ośmioramienny... Symbolem narodu żydowskiego jest przecież świecznik siedmioramienny. Czy mógłbyś to wyjaśnić? Świecznik świecznikowi nierówny. Czym innym jest menora, a czym innym chanukija. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| |  | 4 na 4 | Ocykan (3528 punktów) | > Jeśli jednak robi to Prezydent Rzeczypospolitej, to gestu tego nie traktuję jako sposobu włażenia w d..., lecz jako ukłon w stronę tych, których miliony żyły przez wieki razem z nami, lub (częściej, to prawda) obok nas, a których, dzięki specjalnemu traktowaniu, już nie ma.Wolno Ci to traktować jak chcesz. Jednakowoż treścią święta Chanuka nie jest zaduma, wspominanie ofiar i oddawanie im czci. Jest to święto radosne, obchodzone na pamiątkę żydowskiego triumfu, nie martyrologii. Po trzech latach walk, Juda Machabeusz - jeden z synów kapłana Matatiasza - wkroczył do Jerozolimy. W ten sposób Żydzi odzyskali Jerozolimę, a Świątynię oczyścili i na nowo poświęcili Bogu. I właśnie to wspaniałe i decydujące zwycięstwo nad syryjskim królem, upamiętnia święto Chanuka. [...] Ponowne oczyszczenie Świątyni nastąpiło 25 dnia miesiąca Kislew, i na upamiętnienie tego radosnego wydarzenia Żydzi obchodzą święto Chanuka. www.izrael(*)kultura/kalendarz_chanuka.htmlW tym sensie jest raczej hołdem dla zwycięzców w wojnach z Arabami a nie ofiar hitlerowskiego ludobójstwa. W tym duchu zresztą było obchodzone przez moich znajomych, dopóki mieszkali w Polsce. Jak je obchodzą teraz w Izraelu - nie wiem, kontakty się urwały. Dość daleko odbiegliśmy od tematu wątku (znowu udało Ci się wpuścić mnie w dygresje). Chanuka Chanuką, nie o to chodzi. Chodzi o to, czy p. Wolniewicz zasłużył swoim wystąpieniem w Radiu Maryja na karę sądową czy nie. Ja uważam, że nie. Niezależnie od jego poglądów, jakie by nie były. Karać bowiem można tylko za czyny, nigdy za poglądy. Mamy wolność sumienia czy nie?
|
|
| |  | -2 na 8 | Sapiencjusz (11 punktów) | Czy mogę dać plus i minus? Na plus zasłużyłeś za wyjaśnienie sprawy świecznika, na minus za manipulację (wykorzystywanie martyrologii twojego, jak sądzę, narodu w celu wzbudzenia dla niego sympatii).
|
|
| | |  | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
> na minus za manipulację (wykorzystywanie martyrologii twojego, jak sądzę, narodu w celu wzbudzenia dla niego sympatii). Martyrologię? Jaką znowu martyrologię! Chodzi mi tylko o pamięć. Pod koniec II Rzeczypospolitej obywatelstwem polskim legitymowało się ponad 3 mln Żydów. To blisko 10% populacji kraju. Przez wieki rozwijali oni na naszych ziemiach swoją bogatą kulturę, przy okazji wnosząc niebagatelny wkład (vide choćby Schulz) do rozwoju naszej. Warto chyba o tym pamiętać. A przypominaniu o tym doskonale służy (przynajmniej moim zdaniem) symboliczny udział naszych oficjeli w obchodach święta Chanuki. Święta radosnego, jak to słusznie zauważył Ocykan, święta niemającego niczego wspólnego z martyrologią. Tylko wzgląd na historię naszego kraju usprawiedliwia takie działanie, bo przecież nie chęć zaskarbienia sobie sympatii, liczebnie wręcz śladowej dzisiaj, społeczności polskich Żydów. W podtekście Twojej wypowiedzi odczytuję, nie wiem czy słusznie, oczekiwanie na deklarację mojej przynależności narodowej. Odpowiem Ci trochę pokrętnie. Dla niektórych jestem Żydem. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów) | > > W podtekście Twojej wypowiedzi odczytuję, nie wiem czy słusznie, oczekiwanie na deklarację mojej przynależności narodowej. Odpowiem Ci trochę pokrętnie. Dla niektórych jestem Żydem. > To i tak masz dobrze. Ja nawet pokrętnie dla nikogo nie jestem Żydem, a nie miałbym zupełnie nic przeciwko temu.
|
|
|  | -1 na 9 | Sapiencjusz (11 punktów) | >To jeszcze gorzej świadczy o prezydencie. Nie dość, że właził w d..ę, to jeszcze małpował w tym brytyjskiego następcę tronu. Bo ja również i ten gest Korony Brytyjskiej tak oceniam. O ile oczywiście nie był jakoś odwzajemniony, bo może był.
Nie tylko Polacy włażą Żydom w d***, taka moda się teraz zrobiła. Tyle, że Brytyjczykom to nie zaszkodzi, a Polakom nie pomoże. Nie sądzę, żeby z powodu prezydenckich gestów organizacje żydowskie przestały nas szkalować. Nie o sympatię czy antypatię bowiem tu chodzi, tylko o gruby szmal, o który Żydzi się od nas dopominają. Zwróć uwagę, że Niemców, od kiedy zapłacili, już się specjalnie nie czepiają.
|
|
| |  | 4 na 4 | a.szubert (411 punktów) |
Dyskusja powyższa jest mocno naładowana emocjami. A te nie ułatwiają zrozumienia zawiłości problemu "antysemityzmu". Na dodatek łatwo jest w niej "poparzyć sobie palce" - a raczej język.
Obawiam się, że gdy stwierdzę - nie lubię karpia po żydowsku - też ktoś przylepi mi etykietkę "antysemity".
Przed drugą wojną światową antysemityzm był mocno rozpowszechniony, nie tylko w Polsce. Miał różne korzenie. Ale wtedy pojęcie to nie miało jeszcze owego demonicznego wymiaru, jakiego nadał pojęciu antysemityzm holokaust. Wówczas można było spokojnie mówić o sobie: nie lubię Żydów - bez posądzenia o sympatie do narodowego socjalizmu czy obojętność wobec komór gazowych. Dzisiaj, czy chcemy tego, czy nie, słowo "antysemityzm" wywołuje emocje wzmocnione o skojarzenia z holokaustem. Wykorzystywane jest to, moim zdaniem - niestety - do zwalczania jakiejkolwiek krytyki czegokolwiek, co ma związek z Żydami. Nawet wtedy, jeśli krytyka nie wypływa z pobudek rzeczywistego antysemityzmu. Nie jest to korzystna pozycja wyjściowa do jakiejkolwiek spokojnej dyskusji.
A ja naprawdę nie lubię karpia po żydowsku - choć nie jestem jestem antysemitą.
|
|
| | |  | -1 na 7 | Sapiencjusz (11 punktów) | >Nie jest to korzystna pozycja wyjściowa do jakiejkolwiek spokojnej dyskusji.
Ale jaka wygodna (dla Żydów).
|
|
| | | |  | | a.szubert (411 punktów) | W poprzednim poście pomyłkowo napisałem "żydów" z małej litery. Powinno być naturalnie napisane z dużej litery: "Żydów". Za pomyłkę przepraszam.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | a.szubert (411 punktów) | Jestem rusofobem. Z różnych powodów. Nie tylko dlatego, że nie lubię ruskich pierogów. To są zaszłości historyczne, ale też poparcie Rosjan dla byłego oficera KGB, palącego obecnie świeczki w cerkwi, rządzącego wodzowsko jego partią (na podobieństwo Kaczora w PiS-ie). Jednak określenie "rusofob" nie wywołuje takich emocji jak "antysemita". Nie lubię także Francuzów. Oni naprawdę uważają się za "La Grande Nation". Nie lubię ich, choć przepadam za ich koniakiem i winami. " Antyfrancuskość" nie jest jednak tak potępiana jak "antysemityzm". Dlaczego? Nie lubię Żydów. Przede wszystkim za to, że to oni wymyślili "biblię" a więc książkę, która narobiła najwięcej zamieszania w umysłach milionów ludzi. Ta ich biblia okazała się bazą wyjściową dla chrześcijaństwa i islamu. Nie lubię ortodoksyjnych wyznawców judaizmu za ich przekonanie o tym, że są oni "narodem wybranym". Oni w to naprawdę wierzą, uważając się z tego powodu za "lepszych" - bo wybranych przez boga. Podziwiam Żydów za to, że pozbawieni własnej państwowości nie zatracili przez 19 wieków poczucia ich tożsamości narodowej. Podziwiam Żydów za ich wkład w naukę. Ilość noblistów pochodzenia żydowskiego jest zdecydowanie nadproporcjonalna w stosunku do liczebności ich narodu. Nie lubię Żydów za atakowanie każdej, nawet nie mającej podłoża antysemickiego, krytyki pod ich adresem.
Dlaczego B. Wolniewicz wypowiadał się w RM? A które inne radio odważyłoby się puścić jego wypowiedzi w eter, baz obawy wściekłych ataków pod własnym adresem i oskarżeń o antysemityzm?
Skoro wytworzono atmosferę strachu przed oskarżeniem o antysemityzm, to tylko zadeklarowani antysemici na taki krok się odważą. Co tym bardziej utrudnia spokojną analizę treści wypowiedzi B. Wolniewicza.
|
|
| placownik (17853 punktów) |
wiadomosci.onet.pl/1924874,327,item.html Aktualny skład Rady (za wikipedią): Magdalena Bajer (przewodnicząca) - publicystka, Tadeusz Fredro-Boniecki (wiceprzewodniczący) - dziennikarz, publicysta, Maciej Iłowiecki (wiceprzewodniczący) - publicysta Telewizji Polsat, Helena Kowalik-Ciemińska (sekretarz od jesieni 2005 roku) - publicystka, Michał Bogusławski - były rektor Wyższej Szkoły Dziennikarskiej im. Melchiora Wańkowicza, Mariusz Jeliński - Telewizja Polska, Tadeusz Kononiuk - wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, Ryszard Piekarowicz - Dział Zagraniczny PAP, Anna Teresa Pietraszek - dokumentalistka i reżyser, Rafał Wieczyński - producent filmowy. Wielbiciele Brunona Schultza? Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | 2 na 2 | a.szubert (411 punktów) | > Wielbiciele Brunona Schultza?
Niekoniecznie. Wystarczy, że nie lubią Rydzyka, i chcą mu pod byle pretekstem dołożyć.
Nie stoję po żadnej stronie konfliktu. Pytam jedynie, dlaczego wolno krytykować Amerykanów, Rosjan, Chińczyków, a jedynie Żydów krytykować nie można. Bo natychmiast wyciągany jest argument "antysemityzmu". W dyskusjach publicznych nie powinno być uprzywilejowanej pozycji "świętej krowy".
Ciekawią wypowiedzi czytelników na enuncjację REM. Wygląda na to, że REM nie jest niepodważalnym autorytetem.
Pozwolę sobie w tym miejscu na osobistą dygresję odnośnie REM.
W ubiegłym roku miałem do czynienia z REM. Uwikłany byłem w konflikt z pewną lokalną gazetą. Sprawę podałem do rozpatrzenia właśnie REM. Zacytuję tutaj końcówkę odpowiedzi, jaką od REM otrzymałem.
"Trudno zrozumieć, co się kryje za takim sformułowaniem. Przecież, jeśli redakcja miała wątpliwości, mogła uwiarygodnić nadesłany tekst okazując go Panu. Zaniechanie takiej konfrontacji wywołuje nie tylko niepotrzebny szum informacyjny, ale sugeruje, że ktoś podszywa się pod Pana nazwisko. To nie tylko dolewanie oliwy do ognia drażliwego tematu przeszłości działaczy miejscowej Solidarności, ale sprzeniewierzenie się naczelnej zasadzie Karty Etycznej REM pierwszeństwa dobra odbiorcy - co znaczy, że podstawowe prawa czytelników są nadrzędne wobec interesów redakcji, dziennikarzy, wydawców, producentów i nadawców. Życzymy Panu wytrwałości w dochodzeniu swych praw.
Z wyrazami szacunku Helena Kowalik sekretarz REM
Warszawa 6.7. 2008"
Taka była odpowiedź REM.
A więc Rada Etyki Mediów stwierdziła w ich piśmie do mnie, że gazeta - z którą byłem w klinczu - sprzeniewierzyła się Karcie Etycznej REM. Dziwna była jedynie reakcja REM. Gazeta nie otrzymała absolutnie żadnego napomnienia czy nagany. REM nie tylko nie domagało się od gazety wyjaśnienia spornej sprawy, REM w ogóle nie napisało do owej gazety ani słowa. Ich "interwencja" w sprawie sprzeniewierzania się przez jakąś tam gazetę Karcie Etycznej REM ograniczyła się do złożenia mi życzeń wytrwałości w dochodzeniu moich praw. Jak odebrała owa gazeta milczenie REM? Ano, że może nadal sprzeniewierzać się Karcie Etycznej REM.
Od tamtej sprawy REM stracił w moich oczach b. dużo na wiarygodności.
Pozdrawiam
|
|
|  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | > Pytam jedynie, dlaczego wolno krytykować Amerykanów, Rosjan, Chińczyków, a jedynie Żydów krytykować nie można. Bo natychmiast wyciągany jest argument "antysemityzmu". A jak skomentować takie zestawienie zdjęć, w którym doszukuje się analogii między ludobójstwem a działaniami wojennymi?
|
|
| |  | 3 na 3 | a.szubert (411 punktów) | > A jak skomentować takie zestawienie zdjęć, w którym doszukuje się analogii między ludobójstwem a działaniami wojennymi?Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii. Gdyby Żydzi z getta ostrzeliwali rakietami dzielnice niemieckie, nie uznawali istnienia państwa niemieckiego, a własną ludność cywilną wykorzystywali jako tarczę ochronną przeciwko reakcji wojsk niemieckich, analogia byłaby uzasadniona. Montaż nie uwzględnia tego, że Izrael ostrzegał Palestyńczyków wielokrotnie, domagając się zaprzestania rakietowego ostrzału. Do akcji militarnej został sprowokowany. W II wojnie światowej Żydzi w żaden sposób Niemców nie prowokowali. Tutaj wyraźnie widać wrogość "tworcy" owego zestawienia zdjęć do Izraela. Zarzut antysemityzmu jest w tym konkretnym przypadku całkowicie uzasadniony.
|
|
| | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii. >Gdyby Żydzi z getta... analogia byłaby uzasadniona. To w końcu jest ta analogia, czy jej nie ma? .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | a.szubert (411 punktów) | >>Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii. >>Gdyby Żydzi z getta... analogia byłaby uzasadniona. >To w końcu jest ta analogia, czy jej nie ma?
?????????
Czyżbym pisał po chińsku????????? Napisałem, że analogii nie ma. Podałem konkretne przykłady braku jakiejkolwiek analogii. Nie pojmuję, jak można moją wypowiedź niejednoznacznie odczytać.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >>>Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii. >>>Gdyby Żydzi z getta... analogia byłaby uzasadniona. [...] >Napisałem, że analogii nie ma. Więc która "analogia byłaby uzasadniona"? Ta której nie ma? .
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | a.szubert (411 punktów) | >Więc która "analogia byłaby uzasadniona"? Ta której nie ma?
Nie pojmuję, o co się pytasz? Analogia byłaby uzasadniona, gdyby wojska Izraela wkroczyły do Gazy po to, aby Palestyńczyków zapędzić do bydlęcych wagonów, wywieźć ich do uprzednio wybudowanych komór gazowych i krematoriów w celu "ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej". Ponieważ czegoś takiego nie było, analogie pomiędzy pozornie podobnymi zdjęciami są niedopuszczalną i cyniczną manipulacją.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> analogie pomiędzy pozornie podobnymi zdjęciami są niedopuszczalną i cyniczną manipulacją.Manipulacją czy czym innym, ale sam piszesz, że te analogie są. Wytłuściłem Ci, chyba widzisz. A tutaj już w pierwszym zdaniu piszesz, że analogii nie ma: "Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii ." Więc pytam czy jest ta analogia, czy jej nie ma? .
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | a.szubert (411 punktów) | > > analogie pomiędzy pozornie podobnymi zdjęciami są niedopuszczalną i cyniczną manipulacją.> Manipulacją czy czym innym, ale sam piszesz, że te analogie są. Wytłuściłem Ci, chyba widzisz.> A tutaj już w pierwszym zdaniu piszesz, że analogii nie ma: "Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii ."> Więc pytam czy jest ta analogia, czy jej nie ma?> .Zacytowane przez Ciebie pierwsze zdanie zaczyna się, co pominąłeś: "Ponieważ czegoś takiego nie było, analogie...itd. Użyłem pewnego skrótu myślowego. Poprawniej byłoby napisać: "doszukiwanie się analogii" czy "wmawianie istnienia analogii" pomiędzy podobnymi zdjęciami są niedopuszczalną i cyniczną manipulacją. Analogii po prostu nie ma, mimo pozornego podobieństwa zdjęć. Przepraszam za nieporozumienie wywołane moim nieprecyzyjnym sformułowaniem.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
> Analogii po prostu nie ma, mimo pozornego podobieństwa zdjęć.Co to jest "pozorne podobieństwo"? Bo że analogia to po grecku podobieństwo, to już chyba sobie sprawdziłeś. pl.wikipedia.org/wiki/Analogia> Przepraszam za nieporozumienie wywołane moim nieprecyzyjnym sformułowaniem.Nie szkodzi i tak się nie wykręcisz. Bo te analogie tam są, niestety. .
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | a.szubert (411 punktów) |
> Analogii po prostu nie ma, mimo pozornego podobieństwa zdjęć.> Co to jest "pozorne podobieństwo"?Krzesełko kuchenne i krzesełko elektryczne są pozornie podobne. Mają inne przeznaczenie. > Przepraszam za nieporozumienie wywołane moim nieprecyzyjnym sformułowaniem.> Nie szkodzi i tak się nie wykręcisz. Bo te analogie tam są, niestety.Analogii nie ma żadnych. Jeśli są, to jedynie pozornie. www.racjon(*)um/8036/421353001236193150.jpg Te dwa zdjęcia są jedynie pozornie podobne. Zasadniczą różnicą jest to, że ani jedna kobieta ze zdjęcia po prawej stronie nie zostanie za chwilę zagazowana (a jej włosów nie wykorzysta się do produkcji materaców, ani jej wyrwanych złotych zębów nie przetopi się na sztabkę złota).
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) |
>Krzesełko kuchenne i krzesełko elektryczne są pozornie podobne. Mają inne przeznaczenie. Mylisz podobieństwo z identycznością. Poczytaj o tym w jakimś słowniku.
>Analogii nie ma żadnych. Jeśli są, to jedynie pozornie. Racji nie masz żadnych. Jeśli masz, to jedynie pozornie.
>Te dwa zdjęcia są jedynie pozornie podobne. >Zasadniczą różnicą jest to, że ani jedna kobieta ze zdjęcia po prawej stronie nie zostanie za chwilę zagazowana Na podobieństwo zdjęć nie mają wpływu pozazdjęciowe okoliczności.
Zdjęcia są podobne, każde przedstawia cywilów pilnowanych przez żołdaków i zostały zrobione z podobnej perspektywy. .
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | a.szubert (411 punktów) | >>Krzesełko kuchenne i krzesełko elektryczne są pozornie podobne. Mają inne przeznaczenie. >Mylisz podobieństwo z identycznością. Poczytaj o tym w jakimś słowniku. >>Analogii nie ma żadnych. Jeśli są, to jedynie pozornie. >Racji nie masz żadnych. Jeśli masz, to jedynie pozornie. >>Te dwa zdjęcia są jedynie pozornie podobne. >>Zasadniczą różnicą jest to, że ani jedna kobieta ze zdjęcia po prawej stronie nie zostanie za chwilę zagazowana >Na podobieństwo zdjęć nie mają wpływu pozazdjęciowe okoliczności. >Zdjęcia są podobne, każde przedstawia cywilów pilnowanych przez żołdaków i zostały zrobione z podobnej perspektywy. >.
Ustępuję. Dalsza dyskusja jest bez sensu.
|
|
| | | | | | |  | 3 na 3 | czes (4083 punktów) | >>Więc która "analogia byłaby uzasadniona"? Ta której nie ma? >Nie pojmuję, o co się pytasz? .
Aby zadowolić tak wymagające osoby jak Osnowa, winieneś napisać; "Doszukiwanie się analogii pomiędzy pozornie podobnymi zdjęciami jest niedopuszczalną i cyniczną manipulacją". Zdanie to byłoby wtedy logicznie spójne/identyczne z ; "Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż montaż zdjęć, pozbawiony jakiejkolwiek analogii.
Domyślam się, że niewiele osób zauważyło ten drobny szczegół. Ja, skoncentrowałem się na wymowie/sensie twego tekstu i rozumieniu przekazu.
Pozdrawiam Cię.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | W czasie kiedy ja stukałem dwoma palcami powyższą wypowiedź, Ty zamieściłeś swoją odpowiedź dla Osnowy. Wszystko wyjaśnione. OK! Pozdrawiam Cię. Czesiek
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | |  | 3 na 3 | placownik (17853 punktów) |
>Tutaj wyraźnie widać wrogość "tworcy" owego zestawienia zdjęć do Izraela. Zarzut antysemityzmu jest w tym konkretnym przypadku całkowicie uzasadniony.
Wrogość do Izraela wcale nie jest tożsama z antysemityzmem. Poza tym czym innym jest wrogość do państwa, a czym innym do prowadzonej przez to państwo polityki. W tym wypadku mamy chyba do czynienia z tym drugim. Dlatego uważam zarzut antysemityzmu wysunięty w stosunku do autora tego, wyjątkowo tendencyjnego, zestawienia zdjęć, za nieuzasadniony.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | |  | 1 na 1 | a.szubert (411 punktów) | >Wrogość do Izraela wcale nie jest tożsama z antysemityzmem.
Zgadza się. Nazywana jest często antysyjonizmem.
> Poza tym czym innym jest wrogość do państwa, a czym innym do prowadzonej przez to państwo polityki.
Też zgoda. Ale wrogość do jakiegokolwiek państwa wywoływana jest najczęściej polityką prowadzoną przez dane państwo.
>W tym wypadku mamy chyba do czynienia z tym drugim. Dlatego uważam zarzut antysemityzmu wysunięty w stosunku do autora tego, wyjątkowo tendencyjnego, zestawienia zdjęć, za nieuzasadniony.
Ja osobiście odebrałem owo zestawienie zdjęć jako antysemickie i antysyjonistyczne. Zdjęcia pokazują konkretnych żołnierzy, Żydów - w sytuacjach stawiających ich na równi z żołnierzami Wehrmachtu i SS. A więc wyraźny motyw antysemicki - Żydzi są jak faszyści. Natomiast ci sami żołnierze reprezentują armię konkretnego państwa - Izraela. Przez to wydźwięk antysyjonistyczny (czyli wrogość do Izraela). Od siebie przepraszam, że czasami używam określenia antysemityzm jako synonim antysyjonizmu. Jest to błędne, choć powszechnie stosowane.
Pozdrawiam
|
|
| | |  | -1 na 7 | wmbt (45 punktów) | No to ja pozwolę sobie zaprotestować przeciwko Twojej cynicznej manipulacji:
1 Pisząc "montaż" świadomie lub nie sugerujesz, że ktoś w tych zdjęciach grzebał, poprawiał, retuszował lub używał innych możliwości zaawansowanej grafiki komputerowej. Co z pewnością nie miało miejsca.
2. Analogii to wybacz, jedynie ślepy, przepraszam, widzący inaczej nie jest w stanie dostrzec.
3. "Gdyby Żydzi z getta ostrzeliwali [...] byłaby uzasadniona." Ja bym się wstydził coś takiego napisać, zwłaszcza, że kawałek dalej wygłaszasz istne duby smolone o "prowokowaniu". Koń czy słoń to dla Ciebie nieistotne ważne, że się kończy na "oń" - moje gratulacje.
Zestawienie zdjęć jest szokujące jedynie dla tych, którzy są zdania, że o Żydach należy mówić jedynie dobrze a najlepiej wcale nie rozmawiać. Moim zdaniem obecność na TYM forum zobowiązuje przynajmniej do ignorowania tabu którym obłożone są niektóre tematy. Przez religię i poprawniaków politycznych. Nie chcę tu trywialnie moralizować w stylu - jak oni mogli po doświadczeniach holokaustu - widocznie w Izraelu holokaust jest jedynie instrumentem do osiągania korzyści politycznych. I finansowych.
|
|
| | | |  | 3 na 3 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >2. Analogii to wybacz, jedynie ślepy, przepraszam, widzący inaczej nie jest w stanie dostrzec.
Zdajesz się nie dostrzegać jednej zasadniczej rzeczy: - Żydzi i Palestyńczycy prowadzą wojnę. - Żydzi i Niemcy wojny nie prowadzili.
Podczas II Wojny Światowej Żydzi zostali wyprowadzeni z domów, wsadzeni do wagonów i wywiezieni do obozów, część zamknięta w gettach. Czy można w ogóle mówić o jakiejś proporcji pomiędzy liczbą uzbrojonych Żydów i Niemców? Straty w ludności były w znaczącej liczbie tylko po stronie Żydów. W konflikcie izraelsko-palestyńskim obie strony dysponują armią i sprzętem. Straty w żołnierzach i cywilach są po obu stronach.
Już wyżej napisałam, że jest to porównanie ludobójstwa w wykonaniu Niemców do działań wojennych utrzymanych w pewnej konwencji w wykonaniu Żydów. To zestawienie zdjęć to nadużycie i manipulacja.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | wmbt (45 punktów) | W myśl różnistych Konwencji tudzież Prawa zwanego międzynarodowym stan wojny wymaga WYPOWIEDZENIA tejże. Proszę o fakty - kto komu i kiedy ową wojnę palestyńsko - żydowską wypowiedział?
Kolejna poruszona przez Ciebie kwestia - uzbrojenie; podaj proszę liczbę czołgów, samolotów, helikopterów, rakiet i innego wojennego badziewia po obu stronach?
Jeśli nie wiesz że Arabów na obecnym terytorium Izraela także "wyprowadzono z domów" i "zamknięto w gettach" (bo czymże innym jest Strefa Gazy?) to nic nie wiesz i rozmowa z Tobą będzie trudna.
Nikt nie twierdzi że postępowanie Żydów z Palestyńczykami jest tym samym co postępowanie Niemców z Żydami lecz głębokie analogie są gołym okiem widoczne. Skala (na razie) jest inna ale czy w ocenie moralnej liczy się ilość?!?
|
|
| | | | | |  | 5 na 5 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Proszę o fakty - kto komu i kiedy ową wojnę palestyńsko - żydowską wypowiedział?
Polecam lekturę historii konfliktów izraelsko-arabskich. Korepetycji udzielać nie będę.
>"stan wojny wymaga WYPOWIEDZENIA"
Palestyńskie wypowiedzenie wojny: wywalić serię z karabinu, wystrzelić rakietę na terytorium Izraela, porwać żołnierza izraelskiego, zdetonować ładunek w miejscu użyteczności publicznej, itp.
>podaj proszę liczbę czołgów, samolotów, helikopterów, rakiet i innego wojennego badziewia po obu stronach?
Przeceniasz mnie sądząc, że mam wtyki w Hamasie lub IDF, dzięki którym mogłabym znać, a konsekwencji podać liczby.
>Jeśli nie wiesz że Arabów na obecnym terytorium Izraela także "wyprowadzono z domów" i "zamknięto w gettach" (bo czymże innym jest Strefa Gazy?) to nic nie wiesz i rozmowa z Tobą będzie trudna.
Piszesz człowieku banialuki. Poczytaj sobie choć troszeczkę o historii Strefy Gazy (nie muszą być to od razu książki, polecam jakieś internetowe strony, nie będziesz miał problemu ze zrozumieniem). Dowiesz się wtedy skąd wzięli się tam Palestyńczycy. Getto sami sobie zrobili, bo się porozumieć nie mogą i nie wiedzą, którego terrorysty słuchać. Poza tym frustrują się przeludnieniem, któremu sami sobie są winni. Statystyczna Żydówka rodzi podczas życia dwoje dzieci, Palestynka - siedmioro. Gęściej tam od ludzi niż w Bangladeszu. Niech rzadziej zdejmują spodnie i rzadziej strzelają, nie będzie przeludnienia i wojny.
>głębokie analogie są gołym okiem widoczne.
Wiesz, uzbrój sobie jednak oko jakimś szkiełkiem.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 3 | wmbt (45 punktów) | >Palestyńskie wypowiedzenie wojny: wywalić serię z karabinu... Odcedźmy emocje - było wypowiedzenie wojny, czy nie? I kto zaczął? Tu bym proponował cofnąć się do Teodora Herzla co najmniej.
>Przeceniasz mnie sądząc, że mam wtyki w Hamasie lub IDF, dzięki którym mogłabym znać, a konsekwencji podać liczby Chyba cię przeceniam. Ja tam mogę podać liczbę czołgów Hamasu i pomylę cię co najwyżej o jeden. No, to podaję: 1.
>Piszesz człowieku banialuki. Poczytaj sobie choć troszeczkę o historii Strefy Gazy[...] skąd wzięli się tam Palestyńczycy. Getto sami sobie zrobili... - tunele do Egiptu zapewne kopią na złość Izraelowi
>Poza tym frustrują się przeludnieniem, któremu sami sobie są winni. Statystyczna Żydówka rodzi podczas życia dwoje dzieci, Palestynka - siedmioro. Gęściej tam od ludzi niż w Bangladeszu. Niech rzadziej zdejmują spodnie i rzadziej strzelają, nie będzie przeludnienia i wojny. Boskie! Jednym słowem untermensche do odstrzału. Naprawdę kontrolujesz to, co piszesz?
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 belvedere (5304 punktów) (zablokowany) | >Jednym słowem untermensche do odstrzału. Naprawdę kontrolujesz to, co piszesz?
Czytaj ze zrozumieniem i nie fantazjuj. Bez odbioru.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Pisząc "montaż" świadomie lub nie sugerujesz, że ktoś w tych zdjęciach grzebał, poprawiał, retuszował lub używał innych możliwości zaawansowanej grafiki komputerowej. Co z pewnością nie miało miejsca. Z całą pewnością kilka zdjęć jest skadrowanych. > Analogii to wybacz, jedynie ślepy, przepraszam, widzący inaczej nie jest w stanie dostrzec. Jeśli dostrzegasz analogię pomiędzy selekcją na rampie w Auschwitz, a tłumem zgromadzonym na jednym z izraelskich punktów kontrolnych (checkpointów), to wzrok masz sokoli, ale wcale Ci go nie zazdroszczę. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> czy skala zjawiska ma wpływ na jego moralną ocenę Pomimo licznych podobieństw, są to różne zjawiska. Takich pań, jak ta na poniższym zdjęciu, na rampie w Auschwitz nie zaobserwowano. O Mamuśkach możesz sobie poczytać tutaj. Ostrzegam! To link do Gazety Wyborczej, krotochwilnie zwanej przez niektórych Gazetą Koszerną. A tu link do strony internetowej Mamusiek. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | wmbt (45 punktów) | >Pomimo licznych podobieństw, są to różne zjawiska. Nie wiem czy się zgodzisz, ale to rozterka z typu: czy szklanka jest do połowy pełna, czy próżna. Wszystko zależy od punktu siedzenia.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | a.szubert (411 punktów) | >No to ja pozwolę sobie zaprotestować przeciwko Twojej cynicznej manipulacji:
A protestuj sobie, protestuj...masz prawo. Możesz nawet na całe gardło ryczeć: PROTESTUJE!!!
>1 Pisząc "montaż" świadomie lub nie sugerujesz, że ktoś w tych zdjęciach grzebał, poprawiał, retuszował lub używał >innych możliwości zaawansowanej grafiki komputerowej. Co z pewnością nie miało miejsca.
Montaż to także takie dobranie pozornie podobnych zdjęć, że choć pokazują całkowicie różne rzeczy, sugerują, że pokazują dokładnie to samo.
>2. Analogii to wybacz, jedynie ślepy, przepraszam, widzący inaczej nie jest w stanie dostrzec.
Analogii, to wybacz, ale tylko ignorant całkowicie zaślepiony miłością do terrorystów palestyńskich jest w stanie się dopatrzyć.
>3. "Gdyby Żydzi z getta ostrzeliwali [...] byłaby uzasadniona." Ja bym się wstydził coś takiego napisać, zwłaszcza, że kawałek dalej wygłaszasz istne duby smolone o "prowokowaniu". Koń czy słoń to dla Ciebie nieistotne ważne, że się kończy na "oń" - moje gratulacje.
A ja się nie wstydzę coś takiego napisać. Ile razy rząd Izraela ostrzegał Hamas, że jak nie przestaną ostrzału rakietowego, to dojdzie do akcji militarnej? Tylko kompletny ignorant wygłasza duby smalone, że Palestyńczycy nie sprowokowali Izraela.
>Zestawienie zdjęć jest szokujące jedynie dla tych, którzy są zdania, że o Żydach należy mówić jedynie dobrze a najlepiej wcale nie rozmawiać.
Przyjacielu. Piszesz w emocjach. Piszesz, a nie wiesz co piszesz. Jestem ostatnim, który twierdzi, że o Żydach należy tylko dobrze mówić. Mógłbyś ignorancie przynajmniej przeczytać wszystkie moje posty na tym wątku, a dopiero potem pyszczyć.
> Moim zdaniem obecność na TYM forum zobowiązuje przynajmniej do ignorowania tabu którym obłożone są niektóre tematy. Przez religię i poprawniaków politycznych.
Moim zdaniem obecność na TYM forum zobowiązuje do rozsądku i obiektywizmu. Czego Tobie w widoczny sposób brakuje. Poprawność polityczna jest mi tak samo obca jak warcholstwo polityczne - w czym Ty celujesz.
>Nie chcę tu trywialnie moralizować w stylu - jak oni mogli po doświadczeniach holokaustu - widocznie w Izraelu holokaust jest jedynie instrumentem do osiągania korzyści politycznych. I finansowych.
Jak chcesz moralizować - zgłoś się do Rydzyka. Tam potrzebują misjonarzy.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | wmbt (45 punktów) | Grzmisz "ex catedra". To doskonała taktyka, tyle, że jestem na nią odporny niczym kaczy kuper na wodę. Tak sobie myślę, że określenie "terroryści palestyńscy" jest adekwatne do twojej opinii o całości konfliktu. Ale ci "terroryści" to skutek a nie przyczyna, o czym nieśmiało chciałbym nadmienić. Masz rację, że nie pofatygowałem się aby starannie przeanalizować to, co napisałeś w tym wątku a odniosłem się do pojedyńczej Twojej wypowiedzi, ale, doprawdy, musiałem!? Mój światoogląd mało zmienia się w nocy z poniedziałku na wtorek ( czym zdecydowanie różnię się od przedstawicieli mojego obecnego rządu ), co, jak mniemam, jest powszechną cechą innych ludzi. Nie bierz wszystkiego do siebie, wdeptywanie w klepisko nie jest moim celem.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | a.szubert (411 punktów) | >Grzmisz "ex catedra". To doskonała taktyka,
Nie ja włączyłem się do wątku, nie czytając wcześniejszych wypowiedzi i już w pierwszym zdaniu ogłosiłem - że protestuję.
> Tak sobie myślę,
Nareszcie...
> że określenie "terroryści palestyńscy" jest adekwatne do twojej opinii o całości konfliktu.
Jeszcze nie wyraziłem mojej opinii o całości konfliktu, a ty już wiesz - co o nim myślę. Jasnowidz kurde Felek.
>Ale ci "terroryści" to skutek a nie przyczyna, o czym nieśmiało chciałbym nadmienić.
Dla mnie osoba wysadzająca się w powietrze w autobusie pełnym cywili, to terrorysta. A to jest metoda Hamasu i żadne działania Izraela tego nie tłumaczą.
>A Mój światoogląd mało zmienia się w nocy z poniedziałku na wtorek
Mój też nie.
>( czym zdecydowanie różnię się od przedstawicieli mojego obecnego rządu ), co, jak mniemam, jest powszechną cechą innych ludzi.
Ja mówię tylko we własnym imieniu, nie wydaję też osądów (domniemanych) o innych ludziach.
>Nie bierz wszystkiego do siebie, wdeptywanie w klepisko nie jest moim celem.
Nie biorę. Wdeptania w klepisko się nie obawiam. Niejeden już próbował...A ja nadal w formie...
|
|
| | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | > A ja nadal w formie...Tylko gratulować  Nie bądź taki święty! Za Hitchcock'iem rozpoczynasz od trzęsienia ziemi "Jest to niedopuszczalny i cyniczny montaż" ...a później napięcie narasta.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | a.szubert (411 punktów) | Określenie "antysemita" jest słowem wytrychem, przy pomocy którego osobom nie lubiącym Żydów zamyka się usta. B. Wolniewicz nie lubi Żydów, nie ukrywa tego. Ale ma prawo Żydów nie lubić. Nie ma dekretu nakazującego, aby Żydów tylko i wyłącznie kochać. Żydzi, przynajmniej niektórzy, też nie kryją się z niechęcią do Polaków. Im wolno, to i nam też. Żydzi muszą zrozumieć, że nie wszyscy ich kochają, że dopuszczalne jest okazywanie im niechęci, i że niekoniecznie oznacza to, iż osoba ich nielubiąca jest duchowo spokrewniona z narodowymi socjalistami. Można nie lubić Niemców, Rosjan czy Chińczyków. Dlaczego jedynie nie lubić Żydów jest podejrzane i demoniczne?
Na tle Wolniewicza nasz nowy kolega wmbt to już cięższy kaliber. Także ma prawo nie lubić Żydów. Jednakże przeinaczanie faktów i porównywanie akcji militarnej w Gazie z ludobójstwem III Rzeszy przekracza granicę dobrego smaku i rzetelnego podejścia do faktów.
Wmbt - nie ma sensu licytować się, kto bardziej zawinił w konflikcie Izraelsko - Palestyńskim. Krzywdy, zło leżą po obydwu stronach konfliktu. Chodzi o jego zakończenie. Izrael uznaje prawo Palestyńczyków do własnego państwa. Jest gotów do negocjacji. Hamas nie uznaje i nie chce uznać państwa Izrael. Nie chce wyrzec się stosowania terroru (bo "sponsorzy" przestaną dawać pieniądze na broń i materiały wybuchowe). Dalsze trwanie konfliktu i rozlewu krwi idzie na konto Palestyńczyków. Trzeba być mocno zaślepiony w niechęci do Żydów, aby tego nie widzieć. Ja też nie lubię Żydów za to czy za tamto. Jednak nie daję się zaślepić własnej niechęci.
Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 3 | wmbt (45 punktów) | >Na tle Wolniewicza nasz nowy kolega wmbt to już cięższy kaliber. Także ma prawo nie lubić Żydów. Jednakże przeinaczanie faktów i porównywanie akcji militarnej w Gazie z ludobójstwem III Rzeszy przekracza granicę dobrego smaku i rzetelnego podejścia do faktów. Hmm, byłem przekonany, że komentujemy stronę internetową Finkelsteina, nie zaś mój gust i uczciwość ale mniejsza z tym. Nasza wymiana zdań zmierza w stronę dyskusji o granicach wolności a temat i klimat ku temu nie najwłaściwszy.
>Wmbt - nie ma sensu licytować się, Toteż tego nie robię, o liczbach i proporcjach rozpoczął belvedere, moim celem było tylko jedno - przypomnienie kto karty rozdaje, przy kim siła, pieniądze i obowiązek wygaszenia konfliktu. Truizm, ale chyba tylko dla mnie.
>Izrael uznaje prawo Palestyńczyków do własnego państwa. Jest gotów do negocjacji. Doprawdy wzrusza mnie spolegliwość Izraela, ale nijak nie mogę zapomnieć, że to de facto rozmowa rabusia z obrabowanym. Widocznie zadośćuczynienie jest zbyt małe; Strefa Gazy i pozostałe tereny na których mieli by zamieszkać "terroryści" nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Palestyńczycy wydają się być podobnego zdania.
>"sponsorzy" przestaną dawać pieniądze Gdyby nie oni Izrael dawno by już był bankrutem - każdy bierze gdzie i ile może! Na takich argumentach daleko nie ujedziesz.
|
|
| | | | | | | | | |  | 4 na 4 | a.szubert (411 punktów) | >Hmm, byłem przekonany, że komentujemy stronę internetową Finkelsteina, nie zaś mój gust i uczciwość ale mniejsza z tym. Nasza wymiana zdań zmierza w stronę dyskusji o granicach wolności a temat i klimat ku temu nie najwłaściwszy.
Gdyby Gazę utworzyli Żydzi po to, aby spędzonych tam Palestyńczyków wywieźć następnie wagonami bydlęcymi do wybudowanych w międzyczasie komór gazowych, to zestawianie zdjęć przez Finkelsteina byłoby kanwą do dyskusji. Trzeba być albo ślepy, albo głupi, albo nierzetelnie oceniającym fakty, aby tej elementarnej różnicy między Gazą a gettem nie dostrzegać. Sam sobie wybierz, co bardziej pasuje do Ciebie. To nie jest sprawą gustu, a właśnie uczciwości. Na wielu wątkach trwa dyskusja o granicach wolności. Bo sam chyba przyznasz, że jakieś granice wolności są konieczne. Niewłaściwy klimat wytwarzają ludzie, jak Ty. Stawiając znak równości pomiędzy akcją militarną armii Izraela wymierzoną przeciwko terrorystom, a ludobójstwem III Rzeszy.
>moim celem było tylko jedno - przypomnienie kto karty rozdaje, przy kim siła, pieniądze i obowiązek wygaszenia konfliktu. Truizm, ale chyba tylko dla mnie.
Na razie nie usłyszałem od Ciebie, że obowiązek do przynajmniej niepodsycania konfliktu mają też Palestyńczycy.
>Doprawdy wzrusza mnie spolegliwość Izraela, ale nijak nie mogę zapomnieć, że to de facto rozmowa rabusia z obrabowanym. Widocznie zadośćuczynienie jest zbyt małe; Strefa Gazy i pozostałe tereny na których mieli by zamieszkać "terroryści" nie wyglądają zbyt atrakcyjnie. Palestyńczycy wydają się być podobnego zdania.
Nawet z pustyni można stworzyć kwitnący ogród. Tylko, jak się pieniądze wydaje na broń i materiały wybuchowe, to brakuje ich na inne rzeczy.
>"sponsorzy" przestaną dawać pieniądze >Gdyby nie oni Izrael dawno by już był bankrutem - każdy bierze gdzie i ile może!
Nie każdy...Ja nie mam żadnych "sponsorów"
>Na takich argumentach daleko nie ujedziesz.
Dalej, niż Palestyńczycy.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | Powoli tracę cierpliwość. Strefa Gazy jest gettem, czy chcesz tego czy nie. Getto nie jest nazwą zastrzeżoną. Ani dla państwa Izrael, ani dla Żydów, ani dla holokaust industry. Nie chce mi się wyjaśniać rzeczy oczywistych; że analogia to nie tożsamość, że od obu do afirmacji jest daleko, że... Właśnie w Rzepie ukazał się felieton który doskonale opisuje część z tego, co chciałbym tu powiedzieć - www.rp.pl/(*)_ty_zostaniesz_antysemita.htmlW kwestii stosunków Żydzi-reszta świata nie miałbym wiele więcej do powiedzenia.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 5 | wmbt (45 punktów) | >Wygląda na to, że i ja zostałem antysemitą.
Witam w klubie. Od lat powtarzam, że w dzisiejszych czasach można być albo "antysemitą" albo ... inteligentnym inaczej.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | placownik (17853 punktów) |
> Całkowicie zgadzam się z Rafałem Ziemkiewiczem. Wygląda na to, że i ja zostałem antysemitą. Na szczęście nie musimy ograniczać się do lektury enuncjacji rzepowego intelektualisty, aby się dowiedzieć co takiego naprawdę powiedziała świeżo nawrócona na łono Kościoła Jego Ekscelencja Williamson. www.youtube.com/watch?v=CsrPt-enplw Jego Ekscelencja uznała za stosowne podzielić się ze szwedzkimi telewidzami wynikami swoich studiów nad hitlerowskimi komorami gazowymi. Otóż komór tych nie było. W związku z tym, ani jeden Żyd w komorze gazowej nie zginął. Jego Ekscelencja podjęła również próbę weryfikacji liczby ofiar i doszła do wniosku, że było ich nie więcej niż 200-300 tysięcy. Co stało się z resztą, tego Jego Ekscelencja nie raczyła ujawnić. Szkoda, że felietonista Rzepy zadał sobie tyle trudu, aby te proste i jednoznaczne ustalenia ukryć przed polskim czytelnikiem. Przecież liczne rzesze polskich katolików z pewnością od dawna czekały na te słowa prawdy. Wszak prawda - wiadomo - wyzwala. Pozdrawiam nowego, wyzwolonego przez prawdę, antysemitę
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Ocykan (3528 punktów) | Wbrew temu, co ktoś zupełnie niezorientowany [np., niestety, placownik ] mógłby sądzić, ani schizma arcybiskupa Lefebvre'a, ani decyzja Benedykta XVI o jej zakończeniu nie miały nic wspólnego ze stosunkiem Kościoła do Żydów. www.rp.pl/(*)_ty_zostaniesz_antysemita.htmlZ antysemickim pozdrowieniem Ocykan
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | a.szubert (411 punktów) | > Powoli tracę cierpliwość.Twój problem. > Strefa Gazy jest gettem, czy chcesz tego czy nie. Getto nie jest nazwą zastrzeżoną. Ani dla państwa Izrael, ani dla Żydów, ani dla holokaust industry.Używana jest też nazwa "obóz dla uchodźców". Niekoniecznie getto. A nawet jak nazwiemy strefę Gazy "gettem" to co? Istnieje ogromna różnica między "gettem" w Gazie a gettem w III Rzeszy. > Nie chce mi się wyjaśniać rzeczy oczywistychDla kogo oczywistych? > że analogia to nie tożsamość, że od obu do afirmacji jest daleko, że...> Właśnie w Rzepie ukazał się felieton który doskonale opisuje część z tego, co chciałbym tu powiedzieć - www.rp.pl/artykul/61991,269468_Ziemkiewicz__I_ty_zostaniesz_antysemita.html Znam wiele drastycznych reportaży ze Strefy Gazy. Przyrównywanie tego z rzeczywistością getta warszawskiego to nonsens. Palestyńczyków Izrael nie zamierza zagazować. Nie ma planów "ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej" przez zaplanowane ludobójstwo. > W kwestii stosunków Żydzi-reszta świata nie miałbym wiele więcej do powiedzenia.To i dobrze...
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 3 | Ocykan (3528 punktów) | >[Izrael] Nie ma planów "ostatecznego rozwiązania kwestii palestyńskiej" przez zaplanowane ludobójstwo.
Jak na razie wystarczające są rezultaty "improwizacji". A już dla masakrowanych Palestyńczyków to chyba żadna różnica, czy są zabijani planowo czy bezplanowo.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | >Jak na razie wystarczające są rezultaty "improwizacji". A już dla masakrowanych Palestyńczyków to chyba żadna różnica, czy są zabijani planowo czy bezplanowo. Zrobiło mi się bardzo przykro po przeczytaniu twej wypowiedzi. Odebrałem ją jako żart w złym czasie i złym miejscu.
Zapewne wiesz tak samo dobrze jak i ja, że celem Izraela nie jest "masakrowanie Palestyńczyków" ani "planowo" ani "bezplanowo". Pośrednim dowodem prawidłowości tego stwierdzenia jest fakt, że jakoś nie są "masakrowani" Palestyńczycy na terenie West Bank-u (chociaż jest ich znacznie więcej i zajmują znacznie większy obszar niż ci w Gazie).
Po prostu, Palestyńczycy z Gazy/ bojownicy Hamasu terroryzują przygraniczne rejony Izraela (a niewinna ludność palestyńska wiwatuje po każdej wystrzelonej rakiecie w kierunku Izraela). Różnych innych "zaczepek" trudno nawet zliczyć czy zapamiętać. Np. kilka miesięcy temu zastrzelili dwóch Izraelczyków, którzy przyszli oby otworzyć zawór rurociągu doprowadzającego ropę do Gazy(!!!). Wyobraź sobie, że jakiś tam pętak czes dokucza Ci permanentnie, a to Cię uszczypnie, a to opluje, a to powie że masz wstrętną żonę i głupie dziecko itp. I na dodatek nikt na to nie zwraca uwagi, sąsiedzi i przechodnie udają że nic złego się nie dzieje (tak jak Europa i Świat nie zauważały poczynań Hamasu). Jestem ciekaw jak długo mógłbyś cierpliwie znosić zaczepki. Jestem przekonanym, że któregoś pięknego dnia Ocykan pomyślałby sobie; "muszę tego gnojka czesa nauczyć aby trzymał się ode mnie z daleka", a następnie wyprowadził odpowiednio silny cios. Zapewne, w rezultacie tej "improwizacji" padłbym jak końskie g... na glebę.
Wybacz, że w taki swojski sposób przedstawiłem swój punkt widzenia. W sposób rzeczowy/merytoryczny wypowiedział się na ten temat a. szubert.
Pozwolę sobie na jeszcze jedną nietypową dla tego forum uwagę. Mam kolegę Egipcjanina (chrześcijanina), rozpolitykowanego jak większość Polaków, jak większość imigrantów (mieszkam w Toronto). Kolega ten przynosi mi zawsze informacje ze źródeł arabskich, czyli niezbyt przychylnych Izraelowi. Okazuje się, że wielu światlejszych polityków arabskich przyznaje, iż to Hamas prowokuje Izrael, a nie odwrotnie. Ogólnie znaną jest też sytuacja wykorzystywania przez Hamas tzw. "żywych tarcz". Znane są fakty wystrzeliwania rakiet w kierunku Izraela z wyrzutni ustawionych na dachach budynków mieszkalnych (odwetowa rakieta izraelska zabija wtedy dwóch bojowników Hamasu i dwadzieścia niewinnych osób). Znany jest fakt zorganizowania wielkiego składu broni w budynku szpitala itp., itd.
I ostatnia, krótka uwaga odnośnie zestawionych fotografii. Czy normalny człowiek może porównywać mur/ogrodzenie obozu koncentracyjnego do muru/płotu chroniącego przed napływem terrorystów, wysadzających się w powietrze w pełnej ludzi restauracji czy supermarkecie?
Pozdrawiam.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Przepraszam, że odpowiedź będzie krótka, ale już niedługo muszę wychodzić bo się spóźnię na samolot.
>Wyobraź sobie, że jakiś tam pętak czes dokucza Ci permanentnie, a to Cię uszczypnie, a to opluje, a to powie że masz wstrętną żonę i głupie dziecko itp. I na dodatek nikt na to nie zwraca uwagi, sąsiedzi i przechodnie udają że nic złego się nie dzieje >Jestem ciekaw jak długo mógłbyś cierpliwie znosić zaczepki. Jestem przekonanym, że któregoś pięknego dnia Ocykan pomyślałby sobie; "muszę tego gnojka czesa nauczyć aby trzymał się ode mnie z daleka", a następnie wyprowadził odpowiednio silny cios. Zapewne, w rezultacie tej "improwizacji" padłbym jak końskie g... na glebę.
Dodaj tylko, że ten Ocykan wprowadził się do chałupy, którą jego przodkowie opuścili wieki temu, a którą od wieków zamieszkiwali przodkowie tego "pętaka" czes 'a. Że wygnał rodzinę czes 'a na strych i do sutereny. O tym jakoś apologeci Izraela nie wspominają.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | >Przepraszam, że odpowiedź będzie krótka, ... Nie szkodzi, że krótka. Szkoda, że nie chciałeś zrozumieć mego przekazu. Niech każdy zostanie przy swoim.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | >Powoli tracę cierpliwość. Strefa Gazy jest gettem, czy chcesz tego czy nie. A potrafisz mi wyjaśnić dlaczego West Bank nie jest gettem?
PS. Pytam ponieważ nie jestem politykiem i wielu spraw nie rozumiem.
Jestem inżynierem mechanikiem z wykształcenia, a wykonuję zawód konserwatora budynku. Byłoby mi miło gdybym wiedział z kim mam przyjemność. Czy byłbyś tak uprzejmy i powiedział kim Ty jesteś z wykształcenia i zawodu? Na podstawie twych wypowiedzi w innych wątkach, wnioskuję że musisz być księdzem lub teologiem katolickim. Czy mam rację?
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | wmbt (45 punktów) | > A potrafisz mi wyjaśnić dlaczego...> Pytam ponieważ nie jestem politykiem i wielu spraw nie rozumiem.Kluczem do zrozumienia tego co się dzieje na Bliskim Wschodzie jest historia. Do końca XIX wieku zadowalająca będzie nawet wikipedia. Potem uważaj. Wiele znajdziesz kłamstw, konfabulacji, zręcznej propagandy... Można czytać na przemian źródła żydowskie i palestyńskie, Finkelsteina i Wiesela, Talmud i protokoły Mędrców Syjonu. Byle krytycznie, a ponieważ nie jesteś politykiem masz szansę w miarę szybko zrozumieć! > że musisz być księdzem lub teologiem katolickim. Czy mam rację?Nie masz, czes, i nawet nie wiesz jak bardzo nie masz
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | Prawdę mówiąc, moje pytanie miało Cię sprowokować do wypowiedzenia się dlaczego Izrael inaczej "traktuje" Gazę, a inaczej West Bank.
Ja uważam, że przyczyną zła jest Hamas (wspierany przez Iran), którego bojówkarze atakują Izrael właśnie z terenu Gazy. To Hamas ostrzeliwuje rakietami terytorium Izraela (ustawiając wyrzutnie w gęsto zaludnionych miejscach, niejednokrotnie na dachach budynków mieszkalnych), to Hamas uprowadził kaprala Szalita, to Hamas wysyła terrorystów na teren Izraela, to Hamas ... Dlatego też, Gaza jest "gettem", a nie West Bank. Dlatego też, Gaza jest celem odwetu wojsk izraelskich, a nie West Bank.
Zdaję sobie sprawę z faktu, iż informacje podawane przez obie strony konfliktu są manipulowane i poddawane propagandowej obróbce. Dlatego też, często rozmawiam z moim przyjacielem słuchającym stacji arabskich (bynajmniej nie pro - izraelskich) aby znać stanowisko drugiej strony. W wielkim skrócie, można powiedzieć, że wielu arabskich polityków krytykuje właśnie Hamas. A taki Egipt współpracuje z Izraelem całkiem nieźle, a ich służby specjalne - to nawet bardzo dobrze. (To się chyba nazywa przezwyciężeniem historycznych zaszłości.)
Dziękuję za życzliwą odpowiedź. Szkoda, że nie mam czasu na czytanie poleconych przez Ciebie pozycji. Może gdy przejdę na emeryturę?
Nie ma dla mnie wielkiego znaczenia czy jesteś księdzem, rabinem czy wręcz ateistą. Zapytałem z ciekawości. Nigdy nie zadałbym takiego pytania w realu (w Kanadzie jest to uważane za poważny nietakt). Tutaj, na forum zapytałem bo i tak jesteś anonimowym wmbt. Chcę zaznaczyć, że szanuję wszystkich przyzwoitych i rozsądnych ludzi bez względu na ich światopogląd, rasę, płeć czy preferencje seksualne. Nie szanuję ludzi nietolerancyjnych, rasistów, homofobów itp. Oczywiście, nie szanuję też antysemitów.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | > Prawdę mówiąc, moje pytanie miało Cię sprowokować do wypowiedzenia się dlaczego Izrael inaczej "traktuje" Gazę, a inaczej West Bank.Strefa Gazy to 360 km² i 1,5 miliona ludzi, Zachodni Brzeg zaś to 5800 km² i 3 miliony, zabicie 1300 Palestyńczyków być może w Gazie wychodzi taniej. Jako człowiek z gruntu dobroduszny wierzę w Twoje dobre chęci. > Ja uważam, że przyczyną zła jest HamasTo nie przyczyna ale skutek. Skutek utworzenia sztucznego tworu jakim jest Izrael i skutek polityki jaką prowadzi od momentu powstania. Rozmowy z przyjaciółmi nie zastąpią ci rzetelnej wiedzy, tak więc chcesz czy nie zacznij od Teodora Herzla, roku 1897(chyba) i kongresu syjonistycznego. Ja niczego nie polecałem, to musisz sam, tyle, że jeśli ujrzysz na stronie "według Biblii" "starożytny Izrael", "odwieczne ziemie Izraela" itp odpuść sobie czytanie i poszukaj czegoś innego. Szkoda czasu na bajki sprzed 2000 lat. > A taki Egipt współpracuje z Izraelem całkiem nieźle, a ich służby specjalne - to nawet bardzo dobrze. (To się chyba nazywa przezwyciężeniem historycznych zaszłości.)To się nazywa Hosni Mubarak, niestety. Zapomnij o politykach. Podaj nazwisko choć jednego, którego obchodzi coś więcej niż własna kariera i stan konta w banku a natychmiast zaczynam zbiórkę na jego pomnik. Nie wykluczam także kanonizacji. > Chcę zaznaczyć, że szanuję wszystkich przyzwoitych i rozsądnych ludzi bez względu na ich światopogląd, rasę, płeć czy preferencje seksualne.Pozwolę sobie także na niedyskretne pytanie - jesteś aniołem?  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | > >Chcę zaznaczyć, że szanuję wszystkich przyzwoitych i rozsądnych ludzi bez względu na ich światopogląd, rasę, płeć czy preferencje seksualne.> Pozwolę sobie także na niedyskretne pytanie - jesteś aniołem? )Nie jestem, na pewno nie. Ale jestem/staram się być przyzwoitym człowiekiem.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | > Izrael uznaje prawo Palestyńczyków do własnego państwa.Ale nie na terenie ich ojczyzny (tzn. obecnym terytorium Izraela) > Hamas nie uznaje i nie chce uznać państwa Izrael.Ale tylko na jego obecnym terytorium (tj. na terenie ojczyzny Palestyńczyków). Sądzę natomiast, że chętnie by uznał państwo Izrael w innym punkcie kuli ziemskiej (np. na Madagaskarze).
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> Sądzę natomiast, że chętnie by uznał państwo Izrael w innym punkcie kuli ziemskiej (np. na Madagaskarze).  Madagaskar to przestarzały pomysł. Z nowszych, sporym powodzeniem, w naszym tolerancyjnym społeczeństwie, cieszyła się swego czasu koncepcja Syjamu. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wmbt (45 punktów) | >Z nowszych ... koncepcja Syjamu. Niewiele nowszy ten Syjam od Madagaskaru i nie możemy sobie przypisać autorstwa; pierwsza to fuszerka w robocie desantu sowieckiego, drugi bodajże koncepcja francuska. Żadnych świeżych newsów w temacie?
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Ocykan (3528 punktów) | Na ten akurat temat wiem chyba więcej niż Ty, jako że byłem aktywnym uczestnikiem studenckich protestów 68' (jako przedstawiciel Politechniki Warszawskiej). Hasło "Syjoniści do Syjamu" nie było w marcu 68' rozpowszechnione, jeżeli w ogóle wtedy padło. Nie wykluczam, że ktoś coś takiego krzyknął lub napisał na planszy, nie miało jednak szerszego zasięgu. Spopularyzowane (a może nawet wymyślone) zostało dopiero wiele lat później przez twórców filmu "Marcowe migdały". Użyte tam zostało instrumentalnie, żeby zrobić z antysemitów idiotów. Potem były artykuły prasowe, potem jakaś książka... I tak ta plotka rozniosła się między "elitami" i prostym ludem i trwa po dzień dzisiejszy.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | a.szubert (411 punktów) | Oglądałem kiedyś na ZDF reportaż. Pokazano nagrane amatorską kamerą szkolenie dzieci palestyńskich. Pięcio- i sześciolatki szkolone były w zabijaniu drewnianymi karabinami z drewnianymi bagnetami "Żydów" (manekiny owinięte flagą Izraela). Instruktor szkolenia uczył dzieci "zabijania" manekinów stojących i leżących na ziemi.
W latach dwudziestych w Bawarii pewien facet z wąsikiem przekonywał słuchaczy w piwiarniach, że Żydzi to coś złego i podejrzanego. Podawał różne "przykłady", "analogie" i "podobieństwa", obliczone na emocje a nie na rozum słuchaczy. Zapewne nie padały propozycje "do Syjamu" czy "na Madagaskar". Jednak wszyscy byli przekonani, że coś trzeba z tymi Żydami zrobić. Dwadzieścia lat później wybrano rozwiązanie "ostateczne".
W Kielcach w 46 roku UB rozpuściła pogłoskę, że Żydzi więzili w piwnicy uprowadzone polskie dziecko w celu rytualnego mordu. Rozwścieczona tłuszcza wymierzyła Żydom "zasłużoną" karę. Motłoch zatłukł kilkudziesięciu Żydów. Nikt z wymierzających "zasłużoną" karę nie zwrócił uwagi, że w budynku, w którym mieszkali Żydzi nie było piwnicy (w której rzekomo trzymali porwane dziecko).
Rezygnuję z dalszej "dyskusji", gdzie emocje zastępują zdrowy rozsądek. Towarzystwo nawiedzonego oszołomstwa zawsze budziło we mnie niesmak.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | > W Kielcach w 46 roku UB rozpuściła pogłoskę, że Żydzi więzili w piwnicy uprowadzone polskie dziecko w celu rytualnego mordu. Rozwścieczona tłuszcza wymierzyła Żydom "zasłużoną" karę. Motłoch zatłukł kilkudziesięciu Żydów. Nikt z wymierzających "zasłużoną" karę nie zwrócił uwagi, że w budynku, w którym mieszkali Żydzi nie było piwnicy (w której rzekomo trzymali porwane dziecko).Wywiad z KRZYSZTOFEM KĄKOLEWSKIM, autorem "Umarłego cmentarza" - O tym, co zdarzyło się 4 lipca 1946 r. w Kielcach, mówi się: pogrom kielecki. Czy słusznie? - To nie był pogrom, czyli wymordowanie przez mieszkańców Kielc przebywających w tym mieście Żydów, ale pacyfikacja z udziałem sił wojskowo-milicyjnych. - A jaki był udział mieszkańców Kielc w zabiciu 41 lub 43 Żydów i zranieniu około 100? - To była operacja militarna przeprowadzona przez siły podległe komunistom bez udziału ludności cywilnej. - Ale nawet powszechnie szanowani historycy, np. prof. Wojciech Roszkowski, prof. Jerzy Eisler czy prof. Andrzej Paczkowski, piszą, że to mieszkańcy Kielc wymordowali około 40 Żydów. - Tak zwany pogrom kielecki badałem przez kilkanaście lat. O ile wiem, żaden ze wspomnianych historyków nie zajmował się nim. Ich przedstawienie wydarzeń z 4 lipca 1946 r. w żaden sposób nie odbiega od interpretacji, którą jeszcze tego samego dnia, czyli 60 lat temu, komuniści narzucili Polakom i niemal całemu światu. Niestety, rzetelna wiedza o tym, co wydarzyło się wtedy w Kielcach, była i jest nikła. Dotyczy to również zdecydowanej większości historyków czasów najnowszych. Gdy mówi się lub pisze o tzw. pogromie, to błąd goni błąd, a brak elementarnej wiedzy jest przerażający. - Proszę o przykłady. - Zacznę od tego, że zabitymi nie byli rodowici mieszkańcy Kielc żydowskiego pochodzenia (jak wynika z danych Ministerstwa Administracji Publicznej, 13 stycznia 1946 r. ludność żydowska skupiona była w 9 miejscowościach w województwie kieleckim, a w sumie liczyła 1300 osób - red.). Jedynymi kieleckimi Żydami, którzy zginęli 4 lipca, była pani Fischowa i jej dziecko, zabici przez milicjanta Mazura. - To kim byli zamordowani? - Żydami, którzy po wojnie przyjechali do Kielc, głównie ze Związku Sowieckiego, w tym z ziem wschodnich II RP, z zamiarem opuszczenia ich po krótkim pobycie. Większość z nich chciała wyjechać z Polski, przede wszystkim do Palestyny. Mieszkali w domu przy ul. Planty 7. Był to duży budynek, podzielony na dwie części: "lepszą" i "gorszą". W tej pierwszej mieszkał "kwiat" kieleckiego Urzędu Bezpieczeństwa i partii (PPR), w tym wiele osób żydowskiego pochodzenia. W drugiej - Żydzi, dla których pobyt w nim miał charakter przystanku, byli tam po prostu skoszarowani. Na ogół dość dobrze mówili po polsku, trudnili się w większości handlem i rzemiosłem. Część z nich była ortodoksyjnymi Żydami, część kibucnikami, a jeszcze innych określiłbym mianem syjonistów, czyli zwolenników utworzenia państwa żydowskiego. Zauważę, że gdyby doszło do prawdziwego pogromu, to tłum rozprawiłby się z Żydami zarówno z części "lepszej", jak i "gorszej". Tymczasem do walki, bo to była walka, choć bardzo nierówna, doszło jedynie w części "gorszej". Resztę, jak chcesz, przeczytaj pod adresem: www.historycy.org/index.php?showtopic=9290> Rezygnuję z dalszej "dyskusji", gdzie emocje zastępują zdrowy rozsądek. Towarzystwo nawiedzonego oszołomstwa zawsze budziło we mnie niesmak.Odpowiem ci porzekadłem: "Przyganiał kocioł garnkowi a sam smoli". Szerokiej drogi!
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | sukulent (2309 punktów) | Czy wiesz może, co się dzieje z Krzysztofem Kąkolewskim obecnie? A jest to stan ciągły od jakiś 15 lat circa-about?
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"  )
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | >Czy wiesz może, co się dzieje z Krzysztofem Kąkolewskim obecnie? A jest to stan ciągły od jakiś 15 lat circa-about?
Nie wiem, Ty za to sprawiasz wrażenie, że wiesz. Znaczy, słucham!
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | wmbt (45 punktów) | Obraz robotniczej masówki "spontanicznie" potępiającej co nakazano, z Syjamem w tle, utkwił mi mocno. Już kilka razy próbowałem bezskutecznie odszukać w sieci jakichś zdjęć. Zdjąłeś mi kłopot z głowy. Dziękuję!
|
|
| | | | | | | | | |  | 5 na 5 | a.szubert (411 punktów) | > >Izrael uznaje prawo Palestyńczyków do własnego państwa.> Ale nie na terenie ich ojczyzny (tzn. obecnym terytorium Izraela)> >Hamas nie uznaje i nie chce uznać państwa Izrael.> Ale tylko na jego obecnym terytorium (tj. na terenie ojczyzny Palestyńczyków). Sądzę natomiast, że chętnie by uznał państwo Izrael w innym punkcie kuli ziemskiej (np. na Madagaskarze).  > Polecam zapoznać się z historią Żydów. pl.wikipedia.org/wiki/IzraelA także z genezą obecnego konfliktu. pl.wikiped(*)na_izraelsko-arabska_1948-1949Proszę zwrócić uwagę, że Żydzi na terenie dzisiejszego Izraela mieszkają znacznie dłużej, niż późniejsza, napływowa ludność arabska. Uchwała ONZ o utworzeniu dwóch państw na terenie Palestyny była korzystna dla Palestyńczyków. Aprobował ją Izrael. To Arabowie zdecydowanie ją odrzucili. W stosunku do Izraela nie było to nawet utworzenie nowego, a restytucja istniejącego w zamierzchłej przeszłości państwa żydowskiego. Starożytne państwo Żydów istniało dłużej, niż dzisiejsza Polska licząc od Mieszka I do dzisiaj. Problem uchodźców palestyńskich jest także zniekształcany przez "Żydożerców". pl.wikiped(*)Uchod.C5.BAcy_palesty.C5.84scyCiekawi mnie, co stałoby się z Żydami, gdyby koalicja państw arabskich wygrała pierwszą wojnę izraelsko - arabską. Los przegranych byłby zapewne nie do pozazdroszczenia. Jedyna niepewność, to - czy większość Żydów by wypędzono, a resztę wymordowano. Czy też większość by wymordowano a resztę wypędzono. Jeszcze tylko jedno pytanie do. "Żydożerców". Dlaczego armia jordańska wymordowała kilka tysięcy Palestyńczyków? Przecież Palestyńczyków mordują TYLKO Żydzi.
|
|
| | | | | | | | | | |  | -1 na 3 | wmbt (45 punktów) | Kolego/żanko spełnij wreszcie swoją groźbę i zrezygnuj z dyskusji. Możesz mi wierzyć, że wielu łez po tobie wylewać się nie będzie. Przenieś się na inne forum, może onet, może gw, tam Twój sposób argumentacji, gdzieś z okolic magla i budki z piwem, znajdzie być może poklask i nie będziesz musiał się tutaj cymbalić do kwadratu. Albowiem w odwiecznym dylemacie; czy milczeć i udawać mądrego, czy odezwać się i rozwiać wszelkie złudzenia wybrałeś niewłaściwie.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Wojtek (3465 punktów) | >Albowiem w odwiecznym dylemacie; czy milczeć i udawać mądrego, czy odezwać się i rozwiać wszelkie złudzenia wybrałeś niewłaściwie. Pan zaś, w odwiecznym dylemacie, czy zachować się kulturalnie, czy popyskować nieco, wybrał to drugie. Niewłaściwie. Tym razem ostrzeżenie. Następnym razem może być różnie.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wmbt (45 punktów) | Panie Wojtek (moderator)
Cóż poradzę, że rozmowy na poziomie epitetów o "nawiedzonym oszołomstwie" i "żydożercach" nie są moim umiłowanym zajęciem. Trochę mnie dziwi, że to akurat gładko Pan przełknął. Ale tylko trochę.
Ja może, według Pana, zasłużyłem na ostrzeżenie, ale dlaczego od razu na dwa? "Następnym razem może być różnie." - co może być - domowa wizyta przodowników "walki o odwagę intelektualną bez ograniczenia ideologiczną poprawnością" czy od razu eutanazja?
Miły Panie, moje konto u Racjonalistów zdążyło już nieźle obrosnąć pajęczyną, nim sobie o nim przypomniałem, przesiadka na inne IP też dla mnie nie problem więc nie straszmy się po próżnicy. Będę nadal robił swoje a Pan może dalej "tworzyć Portal Wiedzy i Myśli", który "tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę."
Z życzeniami wysokich lotów wmbt
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Wojtek (3465 punktów) | Panie wmbt,
>Cóż poradzę, że rozmowy na poziomie epitetów o "nawiedzonym oszołomstwie" i "żydożercach" nie są moim umiłowanym zajęciem. Trochę mnie dziwi, że to akurat gładko Pan przełknął. Ale tylko trochę. Niech dziwi. Styl Pańskiej retoryki wielu irytuje. Odpowiadanie arogancją na argumenty to Pański styl, jak mniemam. To poniekąd niekulturalne - za ten brak kultury było ostrzeżenie.
>Ja może, według Pana, zasłużyłem na ostrzeżenie, ale dlaczego od razu na dwa? Czemu nie, nie chce mi się jednak czytać wszystkich Pańskich postów. Pewnie by się coś znalazło.
>"Następnym razem może być różnie." - co może być - domowa wizyta przodowników "walki o odwagę intelektualną bez ograniczenia ideologiczną poprawnością" czy od razu eutanazja? Bojówek nie mamy, a eutanazja jest nielegalna. Pozostaje wyłącznie ban - dam go przy Pańskim następnym, wyraźnie aroganckim, poście.
>Miły Panie, moje konto u Racjonalistów zdążyło już nieźle obrosnąć pajęczyną, nim sobie o nim przypomniałem, przesiadka na inne IP też dla mnie nie problem więc nie straszmy się po próżnicy. Zatem proszę się przesiadać, paru próbowało. Nieczułym na pokrzykiwania.
>Będę nadal robił swoje a Pan może dalej "tworzyć Portal Wiedzy i Myśli", który "tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę." Jak najbardziej. Jednakowoż, jeśli będzie Pan to robił w podobnie arogancki sposób to nie będę miał wyboru i uniemożliwię Panu dalsze wypowiedzi.
>Z życzeniami wysokich lotów Bardziej życzenia te przydadzą się Panu.
Pozdrawiam
ejze kesem lehakic kol boker lecidcha, Jona
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wmbt (45 punktów) | >Styl Pańskiej retoryki WIELU irytuje. Mniejwięcj w podobnym tonie ma tu występy bezpośrednia przyczyna mojej irytacji. Przyjmuję do wiadomości fakt istnienia osób uważających, że im więcej głosów tym słuszniejsza racja a miliardy much to już nie mylą się na 100%. Może mniej bym się spodziewał spotkać ich na tym forum niż gdzie indziej, ale jak widać nieco się pomyliłem.
Miły Panie Wojtek, w dość krótkim poście trzy razy powtarza Pan epitet "arogancja", co nieco psuje stylistykę Pańskiej wypowiedzi. Chciałbym nieśmiało, subtelnie i bez arogancji, boże broń, podsunąć Panu jakiś słownik synonimów abo inne "cuś", to pomoże Panu sprawnie i błyskotliwie rozprawiać się z leszczami, co to nie chcą płynąć z prądem na tak gracko oporządzanym forum.
Ja, panie specjalisto od poniekątnej niekulturalności, na argumenty zawsze odpowiadam argumentami. Z bełkotem, przyznaję, bywa różnie!
Pozdrawiam równie serdecznie co nieszczrze wmbt
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | czes (4083 punktów) | > >Styl Pańskiej retoryki WIELU irytuje.Jestem jednym z nich. > Przyjmuję do wiadomości fakt istnienia osób uważających, że im więcej głosów tym słuszniejsza racja a miliardy much to już nie mylą się na 100%. Może mniej bym się spodziewał spotkać ich na tym forum niż gdzie indziej, ale jak widać nieco się pomyliłem.Uważam to za nadinterpretację faktu, iż duża grupa ludzi nie zgadza się z twoim stanowiskiem. Nasze forum jest forum racjonalistów, większość z nas jest przeciwna jakimkolwiek uprzedzeniom, w tym rasizmowi, homofobii, antysemityzmowi itp. Z twoich postów, wyraźnie przebija twoja niechęć (może nawet nienawiść) do wszystkiego co żydowskie. Zapewne, wydaje Ci się że to co piszesz jest prawdą i tylko prawdą. Zapewne wydaje Ci się, że każde twoje stwierdzenie jest słuszne i udokumentowane. Niestety, tak nie jest. I nie zamierzam twierdzić, że celowo kłamiesz czy uprawiasz nieuczciwą propagandę. Wydaje mi się, że Ty wierzysz w to co piszesz, piszesz z przekonaniem o słuszności swych wywodów i nie możesz zaakceptować faktu, iż ktoś nadal nie zgadza się z twoim stanowiskiem (domyślam się, że jest to zaślepienie i głuchota spowodowana twym antysemityzmem, ale to jest tylko mój domysł). Oto przykłady zaczerpnięte z twego ostatniego postu skierowanego do mnie. Cytuję: czes - "... dlaczego Izrael "traktuje" inaczej Gazę, a inaczej West Bank." wmbt -"... zabicie 1300 Palestyńczyków być może w Gazie wychodzi taniej." To co napisałeś jest po prostu i straszne i idiotyczne i nie mające nic wspólnego z prawdą. Doradzając mi jak zdobyć wiedzę na temat przyczyn konfliktu izraelsko - palestyńskiego, wymieniasz kilka pozycji odpowiedniej literatury i dodajesz; "... jeśli ujrzysz na stronie "według Biblii", "starożytny Izrael", "odwieczne ziemie Izraela" itp odpuść sobie czytanie i poszukaj czegoś innego. Szkoda czasu na bajki sprzed 2000 lat." Po pierwsze; zalecasz wybiórcze studiowanie podanych tytułów, tzn. mam odrzucać to co nie pasuje do twego stanowiska. Po drugie; "starożytny Izrael" czy "odwieczne ziemie Izraela" są dla mnie faktem historycznym, a sam Izrael nie jest "sztucznym tworem" jak gdzieś napisałeś. Współczesny Izrael jest odtworzonym państwem Żydów zamieszkujących te tereny uprzednio. Tragedia napływowej ludności palestyńskiej to osobna sprawa. > Miły Panie Wojtek, w dość krótkim poście trzy razy powtarza Pan epitet "arogancja", co nieco psuje stylistykę Pańskiej wypowiedzi. Chciałbym nieśmiało, subtelnie i bez arogancji, boże broń, podsunąć Panu jakiś słownik synonimów abo inne "cuś", to pomoże Panu sprawnie i błyskotliwie rozprawiać się z leszczami, co to nie chcą płynąć z prądem na tak gracko oporządzanym forum.Wyrażam szczere uznanie dla twej erudycji i piękna twej polszczyzny. Jestem przekonanym, że byłbyś gwiazdą pierwszej wielkości na forum PSE (Polskie Stowarzyszenie Erudytów). Na forum PSR, ceni się erudycję ale w znacznie mniejszym stopniu niż piękno umysłu. > Ja, panie specjalisto od poniekątnej niekulturalności, na argumenty zawsze odpowiadam argumentami. Z bełkotem, przyznaję, bywa różnie!Nie odpowiada to prawdzie. Przykładem jest ostatni, przyzwoity post a.szubert - a i twoja nieprzyzwoita i pozbawiona jakichkolwiek argumentów odpowiedź. Jeżeli czyjąkolwiek wypowiedź można nazwać bełkotem, to tylko twoją. > Pozdrawiam równie serdecznie co nieszczrze> wmbtA to jak można nazwać?! Moderator to osoba (jakbyś nie wiedział), która dba o poziom forum i ma obowiązek reagować na zauważone niewłaściwe zachowania. Twoje niekulturalne i aroganckie zachowanie było wielce zauważalne. Moderator Wojtek zrobił to co do niego należało, wykonał swój obowiązek. I piszę to pomimo, iż nie tak dawno, właśnie ten sam moderator dał mi bana na trzy dni. Przyznałem mu rację i przeprosiłem za swe nieregulaminowe zachowanie. No, ale ja jestem prostym człowieczkiem. Gdzież mi do wielkości wmbt! Mam osobistą prośbę; przemyśl to co napisałem. Nie oczekuję twej odpowiedzi. Bywaj.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | wmbt (45 punktów) | Pozwól, czes, że na początek zacytuję siebie, odpowiadającego Tobie: "Jako człowiek z gruntu dobroduszny wierzę w Twoje dobre chęci." Jeśli potraktowałeś to jako coś więcej niż figurę retoryczną, to niedobrze. Zarzucasz mi, że zalecam "wybiórcze studiowanie podanych tytułów" - gdzie i kiedy, na miły bóg? Przecież stoi w moich postach jak wół i to prostym polskim językiem; czytaj co i gdzie chcesz, byle ze zrozumieniem. Mam Ci to podkreślić wężykiem? Jeśli zaś wierzysz że w wikipedii jest sama prawda i tylko prawda, to twój kłopot, ja ani zamieszam polemizować z Twoimi wierzeniami, ani udowadniać, że się mylisz i to bardziej niż wtedy gdy brałeś mnie za księdza.
Drugi i ostatni wątek naszych miłych pogaduszek >> czes - "... dlaczego Izrael "traktuje" inaczej Gazę, a inaczej West Bank." >> wmbt -"... zabicie 1300 Palestyńczyków być może w Gazie wychodzi taniej." > To co napisałeś jest po prostu i straszne i idiotyczne i nie mające nic wspólnego z prawdą.
Co, czes, jest nieprawdziwe: śmierć 1300 Palestyńczyków czy to że zginęli w Strefie Gazy? Nie pasuje liczba lub miejsce, pomimo tego, że wzięte z wikipedii? Zgadzam się - śmierć tylu ludzi jest straszna a Ty świadom tego piszesz o "traktowaniu" Gazy inaczej. No to masz, "dlaczego"! Stawiam tezę, że spacyfikowanie Palestyńczyków w Gazie było dla Izraela tańsze i prostsze a Ty mi udowadniaj, że się mylę.
Reasumując, w jednym się tylko nie pomyliłeś, zaiste, nie oczekuj dalszych moich odpowiedz na cokolwiek co napiszesz, albowiem maluczko, a doczekam się z Twojej strony oskarżeń o ludożerstwo.
PS Nie broń moderatora - będzie chciał, obroni się sam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | czes (4083 punktów) | > Zarzucasz mi, że zalecam "wybiórcze studiowanie podanych tytułów" - gdzie i kiedy, na miły bóg? Przecież stoi w moich postach jak wół i to prostym polskim językiem; czytaj co i gdzie chcesz, byle ze zrozumieniem. Mam Ci to podkreślić wężykiem?
Cytat twojej wypowiedzi: " ... zacznij od Teodora Herzla, roku 1897(chyba) i kongresu syjonistycznego. Ja niczego nie polecałem, to musisz sam, tyle, że jeśli ujrzysz na stronie "według Biblii" "starożytny Izrael", "odwieczne ziemie Izraela" itp odpuść sobie czytanie i poszukaj czegoś innego. Szkoda czasu na bajki sprzed 2000 lat."
>Jeśli zaś wierzysz że w wikipedii jest sama prawda i tylko prawda, to twój kłopot, ja ani zamieszam polemizować z Twoimi wierzeniami, ani udowadniać, że się mylisz i to bardziej niż wtedy gdy brałeś mnie za księdza.
Wierzę, że Wikipedii jest znacznie ale to znacznie więcej prawdy niż nieprawdy. Zapewne trafiają się błędy. Błędy te mogą być korygowane na wniosek czytelnika. Nie mam z tym "kłopotu". Nie, nie brałem Cię za księdza. Po prostu, pomyliłem twój nick z nick-iem innego, również nowego na forum użytkownika, a wypowiadającego się z dużym znawstwem na tematy religijne. Jego nick to gonzo., niby zupełnie różny od twego, a jednak pomyliłem (zapewne skleroza). Za pomyłkę tę, przepraszam.
>Drugi i ostatni wątek naszych miłych pogaduszek Ta część forum służy właśnie do "pogaduszek". Szkoda, że nie zawsze są miłe.
>>> czes - "... dlaczego Izrael "traktuje" inaczej Gazę, a inaczej West Bank." >>> wmbt -"... zabicie 1300 Palestyńczyków być może w Gazie wychodzi taniej." >> To co napisałeś jest po prostu i straszne i idiotyczne i nie mające nic wspólnego z prawdą. >Co, czes, jest nieprawdziwe: śmierć 1300 Palestyńczyków czy to że zginęli w Strefie Gazy? Nie pasuje liczba lub miejsce, pomimo tego, że wzięte z wikipedii? Zgadzam się - śmierć tylu ludzi jest straszna a Ty świadom tego piszesz o "traktowaniu" Gazy inaczej. No to masz, "dlaczego"! Stawiam tezę, że spacyfikowanie Palestyńczyków w Gazie było dla Izraela tańsze i prostsze a Ty mi udowadniaj, że się mylę.
Prawdziwe jest i pasują tak liczby jak i miejsce. Tragedią jest śmierć niewinnych ludzi (wśród tych 1300 osób była też grupa winnych czyli bojowników Hamasu). Pytając się o przyczynę odmiennego "traktowania" Gazy w porównaniu do West Bank-u, miałem na myśli całość stosunku Izraela do tych dwóch terytoriów zamieszkałych przez ludność tego samego narodu, a nie tylko działania zbrojne. Straszną nazywam twą cyniczną odpowiedź, że spowodowanie śmierci 1300 osób w Gazie było dla Izraela tańsze od takiej samej operacji w na drugim terytorium. I to nie ja powinienem udowadniać, że się mylisz. Twoja szalona teza?! Ty udowodnij jej prawdziwość. Jeżeli tak upierasz się przy kosztach ponoszonych przez Izrael, to może należałoby im przypomnieć, iż posiadają gdzieś w magazynach kilkanaście bomb atomowych. Jedna bombka na Gazę, druga na West Bank i po kłopocie. Koszt operacji? Niezauważalny w budżecie Izraela.
Moje stanowisko w sprawie ataku Izraela na Gazę jest przynajmniej logicznie uzasadnione i wielce prawdopodobne. To Hamas prowokował Izrael na wszelkie sposoby, a wystrzeliwując rakiety na jego terytorium, otwarcie i jednoznacznie "prosił się o kopniaka". Zapewne wiesz, jak gęsto zaludniona jest Gaza. Jakakolwiek odpowiedź Izraela musiała powodować śmierć niewinnych ludzi. Już pisałem w tym wątku o perfidnej taktyce Hamasu polegającej na ustawianiu wyrzutni rakietowych na dachach zamieszkałych budynków czy podwórkach domowych, obsadzaniu strzelcami okien w pomieszczeniach pełnych postronnych osób. Niestety, inteligentne rakiety izraelskie trafiają w umiejętnie zlokalizowaną wyrzutnię hamasowskich rakiet ale są zbyt głupie aby rozróżniać ludzi znajdujących się w tym miejscu. Tak więc ginie 2 hamasowców i 20 przypadkowych osób. Podobnie, "głupi" izraelski czołgista przyłoży w okno z którego strzelają do jego kolegów - żołnierzy i nie potrafi się domyśleć, że okno to należy akurat do lokalnego szpitala (którego część służy za magazyn broni).
>Reasumując, w jednym się tylko nie pomyliłeś, zaiste, nie oczekuj dalszych moich odpowiedz na cokolwiek co napiszesz, albowiem maluczko, a doczekam się z Twojej strony oskarżeń o ludożerstwo.
Nie jest mi przykro z powodu zakończenia naszej wymiany poglądów. Powiem Ci szczerze, że mocno przeżywam rozmowy na tak drastyczne tematy. A ludożerstwo?! Nie oskarżam Cię o nic. Zbyt mało danych, dowodów. Domyślam się jednak, że twoja niechęć do Żydostwa odebrała Ci możliwość uczciwego, rzetelnego stosunku do tego narodu.
>Nie broń moderatora - będzie chciał, obroni się sam. To nie była obrona kogokolwiek. To miało być wytknięcie Ci twego niewłaściwego zachowania.
Żegnam Cię z ulgą ale bez urazy.
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | czes (4083 punktów) | > Polecam zapoznać się z historią Żydów.> pl.wikipedia.org/wiki/Izrael> A także z genezą obecnego konfliktu.> pl.wikiped(*)na_izraelsko-arabska_1948-1949> Proszę zwrócić uwagę, że Żydzi na terenie dzisiejszego Izraela mieszkają znacznie dłużej, niż późniejsza, napływowa ludność arabska. Uchwała ONZ o utworzeniu dwóch państw na terenie Palestyny była korzystna dla Palestyńczyków. Aprobował ją Izrael. To Arabowie zdecydowanie ją odrzucili. W stosunku do Izraela nie było to nawet utworzenie nowego, a restytucja istniejącego w zamierzchłej przeszłości państwa żydowskiego. Starożytne państwo Żydów istniało dłużej, niż dzisiejsza Polska licząc od Mieszka I do dzisiaj.Kolego a.szubert, Dziękuję za przyzwoitą, merytoryczną wypowiedź. Ja uważam, że twój tekst jest dobry i jeżeli odbiega od średniego poziomu na tym forum, to na pewno na plus. Przede wszystkim, twa wypowiedź świadczy, że jesteś człowiekiem uczciwym, bez uprzedzeń. Byłoby mi przykro gdybyś oddalił się z forum racjonalistów. Domyślam się, że ludzie o zacięciu naukowym, mogą twierdzić, iż Wikipedia nie jest odpowiednim źródłem wiedzy. Ja uważam, że na forum naszym mają prawo wypowiadać się nie tylko naukowcy czy eksperci w danym temacie. Forum to - moim zdaniem - jest miejscem dyskusji również "normalnych" ludzi, czerpiących swą wiedzę z różnych publikacji popularnych czy też z Wikipedii. I takich użytkowników jest zapewne około 95-ciu procent. Pozdrawiam Cię.  Czesiek
Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 4 na 4 | a.szubert (411 punktów) | Czesiek, nie zamierzam oddalać się z forum. Nie dam tej przyjemności "drugiej stronie barykady". Napisałem wcześniej, że rezygnuję z "dyskusji", gdzie emocje zastępują zdrowy rozsądek. Natomiast nie rezygnuję - bo nie mam do tego powodu - z dyskusji normalnej, zdroworozsądkowej.
Wikipedia są tworzone głównie przez ludzi o zacięciu naukowym. Wejdź na fizykę jądrową lub biologię molekularną, a sam się przekonasz. Jeśli wmbt poddaje w wątpliwość wiarygodność Wikipedii - to tylko dlatego, że nie pasują jej teksty do głoszonej przez niego "prawdy". Zdarzają się wprawdzie i tam pomyłki, uproszczenia. Ale w dziesiątkach tekstów o konflikcie arabsko - izraelskim nie może być WSZYSTKO zafałszowane. Jest to dobra podstawa do budowania własnego zdania.
Pozdrawiam Cię. Andrzej
|
|
2 na 4 | Otero (5 punktów) | Nie rozumiem dlaczego większość Polaków patrzy pobłażliwie na Żydów twierdząc; '' że skoro są inteligentniejsi to im się należy''. To przecież całkowicie nie naturalne zachowanie. Dlaczego tylko w tym wypadku tak łatwo odpuszczamy ? Niestety ktoś umiejętnie wywołuje u społeczeństwa te odruchy. Z każdej strony wpaja się nam, że na Żyda należy patrzeć przez pryzmat holokaustu. Ostatnio usłyszałam, że jestem antysemitką tylko dlatego, że wspomniałam o Żydach pełniących funkcje w sb. Miało to miejsce na lekcji języka polskiego. Jestem uczennicą 3 klasy LO jak wiadomo omawiany w ostatniej klasie XX wiek w dużej mierze dotyczy II wojny światowej. Zauważyłam, że we wszystkich omawianych tekstach (mni. Borowskiego,Hanny Krall) Polak jest przedstawiony bardzo niekorzystnie ; najczęściej jako cieszący się z zagłady Żydów lub sam ich wydający. Ani jednej wzmianki o Polakach którzy Żydom pomagali. Zapytałam dlaczego nie mówimy o Polakach ratująych życie przedstawicielom '' narodu wybranego'' usłyszałam ,że powinniśmy mówić o tym co złego im uczyniliśmy ... Ponatto Pani stwierdziła, że Żydzi zasługują na miano tych którzy cierpieli najwięcej dlatego zasługują na szacunek. Moim zdaniem dzisiaj Żydzi to '' gatunek chroniony''. A za naruszenie jego praw przez większość klasy zostałam nazwana neonazistką .
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|