Same autorytety się wypowiadały, jak na racjonalistów przystało.  1. Jeśli zrobił dziecko to tylko dobrze o nim świadczy, znaczy jurny był. 2. Mam rodzinę w tamtej okolicy i tam jest taka praktyka, że jak któraś dziewczyna zajdzie w ciążę, to podaje jako ojca kogoś, kto właśnie wyjechał z tej okolicy. Sam w ten sposób zostałem "ojcem" dziecka dziewczyny, z którą nie miałem przyjemności seksualnej. Dobrze, że nie zostałem politykiem, bo teraz wszyscy - jak jeden mąż - twierdziliby w tv, że to ja byłem tym ojcem...
|