Racjonalista - Strona głównaDo treści
Korespondencja z wielebnymi cz. 1

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
22-09-2011 23:13jark44 (619 punktów)Korespondencja z wielebnymi cz. 1
Ocena -2 na 4
Rozpoczynam nowy wątek. Są to moje autentyczne maile z szamanami z jasnej góry. Wspomnę o ich tle:
- szamani straszyli, że nad Polską latają obce samoloty i zrzucają tajemnicze substancje, które wywołały powodzie,
- chciałem zamówić (rozpoznanie terenu) mszę, ale powiedzieli, że tylko przekazem (dotąd byli uprzejmi), a ja chciałem przelewem

www.kciuk.(*)-winne-NWO-i-chemtrails-l18623

PYTANIE I
Chciałbym zapytać wielebnych manipulatorów, kiedy odwołacie tekst, w którym rozsiewaliście powszechny niepokój.

Chodzi o haniebne straszenie ludzi o rzekomych obcych samolotach, które miały specjalnie wywoływać ponadprzeciętne opady deszczu.

Widzę, że przerzuciliście się już od straszenia groźnym Bogiem i niełaską Wielebnej Panienki na straszenie bardziej wyobrażalnymi dla owieczek "czynnikami sprawczymi".

Obłuda wasza nie zna granic. Widzę, że jesteście skłonni wmawiać wszystko ludziom, byleby zachować swój zanikający (na szczęście) stan posiadania.

Chciałbym, aby artykuł o samolotach miał ciąg dalszy. W przeciwnym razie sprawę skieruję do prokuratury o szerzenie informacji nieprawdziwych i mogący powodować powstanie powszechnego, nieuzasadnionego niepokoju a nawet paniki - tym bardziej, że był to okres powodzi.

Proszę o pilną odpowiedź i sprostowanie, w przeciwnym razie nawet Najświętsza Panienka" wam nie pomoże, a cała Polska dowie się co "ojcowie Paulini" robią na tej tam górze.

Pozdrawiam

PYTANIE II

A ja ciągle się zastanawiam, dlaczego za te msze nie mogę przesłać przelewem.... Czyżbyście mieli coś do ukrycia, a może już ZGRZESZYLIŚCIE (!!!!) i boicie się, aby.... Bóg się nie dowiedział. Przed kim się ukrywacie, wyjdźcie do ludzi, tak szczerze z otwartą przyłbicą.

Nawet jeśli wasza nauka nie jest prawdą, niech prawdą będzie wasze działanie. Tworzenie tajemniczek powoduje zagłębianie się w coraz większym bagienku. Otwórzcie się na ludzi, nie wymyślajcie dziwnych zasad (przekaz tak przelew nie) a ludzie do was przyjdą w wielkiej masie. Ludziom potrzebny jest Bóg. Ludziom potrzebni są księża - szczególnie w Polsce. ALE JEŚLI LUDZIE ZAWIODĄ SIĘ NA KSIĘŻACH to pójdą do innych - teraz tworzy się mnóstwo nowych sanktuariów. Jest mnóstwo przedsiębiorczych księży. Zawsze może zdarzyć się jakieś nowe objawienie....

Wasz monopol nie jest wieczny - patrzcie jak nieliczne są pielgrzymki do was (w porównaniu jeszcze z okresem sprzed 10 laty). To efekt waszego zakłamania i działania niezgodnego z podstawowymi zasadami uczciwości wobec wiernych - na czele ze zrobieniem z Jasnej Góry - forum politycznego skrajnych i wstecznych sił politycznych, a nawet w przyszłości mogących przerodzić się w faszystowskie... (oby nie!!!)

Ale co je się będę martwił, że wy błądzicie w działaniu i sami nie jesteście w stanie dojść do ładu. Publikujcie coraz więcej bzdur (vide: tajemnicze samoloty), będzie wam ubywać owieczek, CZEGO Z CAŁEGO SERCA WAM ŻYCZĘ.

ODPOWIEDŹ I

CHCIAŁEM napisać do tych "mądrych twórców wpisów internetowych" :
Co zatem motywuje człowieka do obrażania innych? Analizując motywacje osób przejawiających tego typu zachowania można wyodrębnić dwa typy autoagresji: autoagresję emocjonalną i instrumentalną. Autoagresja emocjonalna jest działaniem mającym na celu wyrządzenie sobie krzywdy z powodu własnego lęku, niepokoju (samo-agresja lękowa), bądź jest ona wynikiem tłumionego gniewu i chęci wyładowania złości wobec kogoś innego, wobec kogo jawne okazanie agresji wydaje się być niemożliwe (samo-agresja gniewna). Motywem autoagresji instrumentalnej natomiast jest realizacja ukrytych potrzeb jak: chęć pokazania własnej odporności na ból, podwyższenia prestiżu w grupie społecznej. Często konkretny akt autoagresywny posiada zarówno aspekt emocjonalny jak i instrumentalny.

Obok wyżej wymienionych przyczyn tego typu zachowań należy również uwzględnić czynniki sytuacyjne jak traumatyczne doświadczenia z okresu dzieciństwa i dorosłości jak: maltretowanie, przemoc fizyczna i psychiczna, wykorzystanie seksualne, utrata dziecka.

Literatura psychologiczna podaje również uwarunkowania osobowościowe podejmowania zachowań autodestrukcyjnych, postuluje się mianowicie wizerunek osobowości samo-uszkodzeniowej, charakteryzującej się wysokim poziomem agresywności, drażliwości, impulsywności, poczuciem winy oraz niską samooceną GRATULACJE... CHŁOPCZE ...CHOROBY
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jark44 (619 punktów)Korespondencja z wielebnymi cz. 2
Pytanie III

Szanowny Panie Andrzeju,

Bardzo przepraszam, jeżeli kogokolwiek uraziłem.

Chciałbym jednak zauważyć, że moja korespondencja nie należy do tych "mądrych twórców wpisów internetowych" - jak to zostało nazwane. Ja nie "wyżywam" się anonimowo na forum publicznym, ale napisałem jako JA - Jarosław (........) do KONKTETNYCH OSÓB, które odgrywają istotną, a dla niektórych BARDZO istotną rolę społeczną.

Dziękuję za krótki wykład z zakresu psychologii. Przemyślę te zdania i może okaże się, że będę miał z nich jakąś korzyść - głównie poznawczą. Nie zajmuję się aż tak dogłębnie tą dziedziną więc każda wypowiedź z tego zakresu jest dla mnie cenna. Tak się składa, że jakakolwiek wymiana myśli ubogaca każdego z nas. Przyznam, że może zbyt agresywnie, brutalnie napisałem mój tekst. Moja intencją nie było jednak atakowanie osób ale zaprotestowanie przeciwko pewnym sytuacjom, pewnym zjawiskom z zakresu naszego życia społecznego.

Chciałbym także podziękować, że to od Was - jako pierwszych - otrzymałem odpowiedź (jeśli nawet jest ona taką ofensywną w treści i formie). Pisałem bowiem o różnych problemach do wielu instytucji kościelnych i od żadnej nie uzyskałem odpowiedzi. Chylę czoło, że poświęcono mi kilka minut na odpowiedź.

Nie może jednak ujść uwadze, że poruszyłem kilka istotnych problemów. Martwi mnie to, że meritum poruszonych spraw nie znalazło wyrazu w odpowiedzi.

Nie mam wytłumaczenia dlaczego nie mogę otrzymać numeru konta bankowego. To jest dzisiaj tak powszechne, że posługujemy się taka formą wymiany pieniędzy. Czy faktycznie macie coś do zatajenia, a może nie wprowadzacie "nowinek" zbyt szybko... wątpię w to, bo internet jest - mniemam - Waszym normalnym narzędziem. Przelewy i konta bankowe były jednak dużo wcześniej.

Druga sprawa dotyczy juz bardzo poważnego problemu - pisałem o tym w innym mailu. Być może Pan nie ma do niego dostępu. Chodzi o te "nieszczęsne samoloty", o których pisano na Waszej oficjalnej stronie centrum prasowego. U ludzi będących w traumatycznych okolicznościach (powódź) taka wiadomość powoduje dodatkowe wzmocnienie bólu. Chyba nie o to chodziło autorowi i całej Waszej wspólnocie. Czytając jednak takie teksty ma się wrażenie odmienne.

W istocie w otrzymanej odpowiedzi od Pana nie ma nic co odnosiłoby się do tematu. Dowiedziałem się za to, że cierpię na "jakąś chorobę psychiczną". Zrobił Pan ze mnie człowieka, z którym nie można rozmawiać, ale należy "skazać", skazać na niepodejmowanie jakiejkolwiek rozmowy. Jeżeli poczuł się Pan zaatakowany - wywnioskował Pan, że to na pewno ktoś niepoczytalny. Tym bardziej dziękuję za te kilka chwil poświęconych na sformułowanie odpowiedzi.

Atakowanie - nie zawsze musi być formą agresji w dosłownym tego słowa rozumieniu. Tym bardziej w formie pisemnej. Może być to zabieg "stylistyczny", który ma wywołać jakąkolwiek reakcję, jeżeli nie otrzymuje się odpowiedzi w normalnym trybie. Tak rozumując - udało mi się "sprowokować" do wymiany korespondencji.

Problem jednak w tym, czy rzeczowa rozmowa może być dalszym ciągiem tego co rozpocząłem.

Przyznam, że w Pana tekście także wyczuwa się sporą dawkę kontr- agresji. Proponuję zatem naukę psychologii zgłębiać dalej - może się przydać. Może pojawią się nowe "obiekty", które potrzebować będą zdiagnozowania...

Tak czy owak byłbym bardzo rad za nawiązanie kontaktu z Wami. Dlaczego? Po prostu nie zawsze rozumiem dlaczego bywają u Was tacy bądź inni ludzie (chodzi o tych znanych), dlaczego czasem postępujecie inaczej niż oczekiwałoby się po ludziach duchownych (angażowanie się w bieżącą politykę). Może łatwiej mógłbym zrozumieć motywy, którymi się kierujecie. Budowanie bowiem Waszego wizerunku na doniesieniach medialnych nie może do niczego prawdziwego doprowadzić.

Dziękuje za odczytanie mojego listu i oczekuję z niecierpliwością odpowiedzi na moja ofertę.

Z wyrazami szacunku

Odpowiedź II

Dalszej korespondencji z panem nie przewidujemy. Zresztą to i tak nie ma sensu, gdyż pan już dawno
wydał o nas sąd, a tłumaczyć się muszą tylko winni.
Może niech pan próbuje gdzieś indziej. Dziś ma pan szerokie pole do popisu. Najłatwiej schować się za emailem, wszystko krytykować, innych pouczać.
Żyjemy w tak bardzo ambiwalentnej rzeczywistości, że rzeczy o których pan pisze, permanentnie ujmując a jednocześnie trywializując przedstawiają się zbyt pesymistycznie, by je ująć w struktury wizualne.

Andrzej

P.S.
Nie trzeba odpisywać.
maruda (5550 punktów)Odp: Korespondencja z wielebnymi cz. 1
> Są to moje autentyczne maile z szamanami z jasnej góry.

> PYTANIE I
>Chciałbym zapytać wielebnych manipulatorów,

Tyle przeczytałem, więcej nie muszę by mieć wyrobioną opinię. To że dostałeś jakąkolwiek odpowiedź zakrawa na cud. Przeczytaj jeszcze raz odpowiedź którą dostałeś i weź ją do serca.

Jaki kraj takie feministki
jark44 (619 punktów)
Nie rozumiem Twojej odpowiedzi. To jest tak jak czyta sie jedynie nadłówek... Monopoli w Polsce juz nie ma - obudź się Szanowny Kolego...


mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
jark44 (619 punktów)
>> Są to moje autentyczne maile z szamanami z jasnej góry.
>> PYTANIE I
>>Chciałbym zapytać wielebnych manipulatorów,
>Tyle przeczytałem, więcej nie muszę by mieć wyrobioną opinię. To że dostałeś jakąkolwiek odpowiedź zakrawa na cud. Przeczytaj jeszcze raz odpowiedź którą dostałeś i weź ją do serca.
>
Jaki kraj takie feministki


To się naczytałeś, a do serca co mam wziąć to moja sprawa.

Pozdrawiam


mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
23-09-2011 00:36 
 Ocena 4 na 4
MarcinK (9189 punktów)
> Przeczytaj jeszcze raz odpowiedź którą dostałeś i weź ją do serca.

Zwłaszcza to:

Cytat:
Żyjemy w tak bardzo ambiwalentnej rzeczywistości, że rzeczy o których pan pisze, permanentnie ujmując a jednocześnie trywializując przedstawiają się zbyt pesymistycznie, by je ująć w struktury wizualne.



23-09-2011 07:50 
 Ocena-1 na 1
jark44 (619 punktów)
bełkot widzę i nic więcej.

Chyba nikt nie rozumie o co chodzi.


mów tylko wtedy, gdy mówisz swoimi słowami. Kościół ma fajnych świętych i błogosławionych - albo psychiczne przypadki, albo kryminalne.
ssplayer (706 punktów)
>bełkot widzę i nic więcej.
>Chyba nikt nie rozumie o co chodzi.

sjp.pwn.pl/

Polecam!

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365