Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy możliwa jest...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
07-01-2013 13:29Piwowarczyq (31 punktów)Czy możliwa jest...
Ocena 2 na 2
Witam, zwracam się z prośbą o pomoc lub poradę w sprawię wypisania się z lekcji religii. Jestem uczniem klasy 3 Liceum Ogólnokształcącego w Lublinie i co za tym idzie, już pełnoletnią osobą, jestem też osobą nie wierzącą lecz pochodząc z rodziny katolickiej nie miałem szansy zrezygnować z lekcji religii bez zgody rodziców, jednak na początku tego roku szkolnego 2012/2013, jako uczniowie już pełnoletni, mieliśmy prawo sami zadecydować czy chcemy chodzić na lekcję religii czy nie. W tamtym momencie jako że byłbym jedyną osobą która by się na to zdecydowała, wolałem zostać na lekcjach religii i nie wychylać się z klasy, zostając razem z nimi. Jednak niedawno tematy na owych lekcjach stały się coraz bardziej... irytujące dla mojej osoby, wchodziłem w dyskusję, co momentami wprowadzało nie przyjemną atmosferę na lekcjach i właśnie z tego powodu, by uniknąć dalszych konfliktów z katechetką, chciałem wypisać się z lekcji religii (podkreślam że za tydzień rozpoczyna się 2 semestr szkolny), co jednak okazuję się być nie możliwe, przynajmniej tak twierdzi i katechetka i dyrektorka szkoły, więc tu moje pytanie. Czy jest jaka ustawa lub rozporządzenie ministra które mówi o tym, że raz podjęta decyzja chodzenia na religię, uniemożliwia Mi zrezygnowanie z kontynuacji tego przedmiotu od 2 semestru lub właśnie na odwrót czy istnieje takowy dokument który zezwala Mi na zmianę decyzji.
Pozdrawiam i z góry dziękuje za jakąkolwiek pomoc w tej sprawie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kaśka Melissa Silmarien (710 punktów)
>co jednak okazuję się być nie możliwe, przynajmniej tak twierdzi i
>katechetka i dyrektorka szkoły,

Jeśli tak te panie twierdzą, to wynika to albo z niewiedzy albo ze złej woli. Obstawiam to drugie.

>więc tu moje pytanie. Czy jest jaka ustawa lub rozporządzenie ministra które mówi o >tym, że raz podjęta decyzja chodzenia na religię, uniemożliwia Mi zrezygnowanie z >kontynuacji tego przedmiotu od 2 semestru lub właśnie na odwrót czy istnieje takowy
>dokument który zezwala Mi na zmianę decyzji.
>Pozdrawiam i z góry dziękuje za jakąkolwiek pomoc w tej sprawie.

Dosłownie wprost nigdzie to nie jest zapisane, ale NIKT nie ma prawa zmuszać Cię do chodzenia na religię wbrew Twojej woli. Gwarantuje Ci to Konstytucja RP, akt prawny o najwyższej randze (jak na razie) w tym kraju. Rezygnacja powinna być Ci umożliwiona natychmiast i bez zbędnego tłumaczenia się. Jeśli w szkole nie ma dość chętnych by zatrudnić etyka, na świadectwie w miejscu religia/etyka będzie adnotacja "nie kwalifikowany", bez negatywnego wpływu na średnią ocen.

Prawo masz po swojej stronie, przeciwko Tobie jest jedynie presja otoczenia. Wybór należy wyłącznie do Ciebie.
07-01-2013 14:40
 Ocena 16 na 16
Meretseger (61860 punktów)
Jeśli złożyłeś pisemne oświadczenie o chodzeniu na religię, to teraz musisz tylko napisać karteczkę, że wycofujesz swoją poprzednią deklarację i rezygnujesz z lekcji religii. Nie jest prawdą, jakoby nie mógłbyś z nich zrezygnować, jeśli liceum jest szkołą publiczną. Niech Ci te dwie damy kitu nie wciskają.

Drobna rada przed maturą: zadbaj trochę o pisownię. Nie- z przymiotnikami i przysłówkami piszemy razem. Warto też przypomnieć sobie zasady interpunkcji.
Piwowarczyq (31 punktów)
>Jeśli złożyłeś pisemne oświadczenie o chodzeniu na religię, to teraz musisz tylko napisać karteczkę, że wycofujesz swoją poprzednią deklarację i rezygnujesz z lekcji religii. Nie jest prawdą, jakoby nie mógłbyś z nich zrezygnować, jeśli liceum jest szkołą publiczną. Niech Ci te dwie damy kitu nie wciskają.

Według tych pań, nie mogę się wycofać, ale wielkie dzięki przynajmniej wiem że jednak mogę coś z tym zrobić. ;D

>Drobna rada przed maturą: zadbaj trochę o pisownię. Nie- z przymiotnikami i przysłówkami piszemy razem. Warto też przypomnieć sobie zasady interpunkcji.

Wiem jest to moja pięta achillesowa od małego. -.- Teraz, jest lepiej bo chociaż, nie zawszę dobrze, ale używam jakkolwiek "," i "." a, wyobraź sobie gimnazjalistę który do 3 kl. nie stosował kropek ani przecinków... Ale dzięki za radę, na pewno będę nad tym pracował.
08-01-2013 09:03 
 Ocena 3 na 3
astrotaurus (12445 punktów)

>Wiem jest to moja pięta achillesowa od małego.(...) będę nad tym pracował.
Nie chcę Cię dołować, ale forma "irytujące dla mojej osoby" jest koszmarna, mogłeś spokojnie użyć zwrotu " dla Mnie" oczywiście pisanego wielką literą jak inne " Mi" w Twoim poscie. Byłoby równie dostojnie, a przynajmniej stylistycznie poprawnie. I tylko na marginesie radzę rozważenie czy jednak nie powinieneś używać formy " dla Nas", " Nam".
A bardziej serio wiesz już że możesz po prostu machnąć ręką na wpajanie Ci bajek, możesz zostać by dyskusjami pobudzać kolegów do myślenia. Rozważ wszystkie za i przeciw, ja Ci życzę powodzenia niezależnie od decyzji jaką podejmiesz.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
07-01-2013 16:40 
 Ocena 1 na 1
Głąbiński (3538 punktów)
>Nie- z przymiotnikami i przysłówkami piszemy razem. Warto też przypomnieć sobie zasady interpunkcji.
Uwaga słuszna, jednak brak informacji o tym, że łączenie "nie" z przymiotnikami i przysłówkami w niektórych wypadkach jest błędem, może spowodować nieporozumienia.

Stach M. G.
07-01-2013 17:54 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
>łączenie "nie" z przymiotnikami i przysłówkami w niektórych wypadkach jest błędem,
Tak. W stopniu wyższym i najwyższym oraz przy przeciwstawieniach.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>Witam, zwracam się z prośbą o pomoc lub poradę w sprawię wypisania się z lekcji religii. Jestem

Ja mam odwrotnie. Chciałbym cofnąć się do czasów, kiedy chodziłem na religię. Mam tyle niewygodnych pytań...
08-01-2013 08:00 
 Ocena 1 na 1
Piwowarczyq (31 punktów)
>Ja mam odwrotnie. Chciałbym cofnąć się do czasów, kiedy chodziłem na religię. Mam tyle niewygodnych pytań...

O ile wiem, nie powinien być to dla Ciebie, jakiś wielki problem. Bo choć można narzekać na kleryków, sądzę że, jeśli masz do nich pytania, zawszę będą chętni Ci na nie odpowiedzieć. W końcu na tym powinna polegać ich "praca".
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>>Ja mam odwrotnie. Chciałbym cofnąć się do czasów, kiedy chodziłem na religię. Mam tyle niewygodnych pytań...
>O ile wiem, nie powinien być to dla Ciebie, jakiś wielki problem. Bo choć można narzekać na kleryków, sądzę że, jeśli masz do nich pytania, zawszę będą chętni Ci na nie odpowiedzieć. W końcu na tym powinna polegać ich "praca".

Ty chyba nie zetknąłeś się organoleptycznie z tym gatunkiem?
Adaś MiaŁczyński (1403 punktów)
(zablokowany)
>Czy jest jaka ustawa lub rozporządzenie ministra które mówi o tym, że raz podjęta decyzja chodzenia na religię, uniemożliwia Mi zrezygnowanie z kontynuacji tego przedmiotu od 2 semestru
I to pytanie należało postawić negującej możliwość rezygnacji z religii dyrektorce.

Oczywiście dziś to już pewnie musztarda po obiedzie, ale tak na przyszłość, to zasada ogólna wobec obywateli brzmi "co nie jest zabronione, jest dozwolone" - w opresji pytamy więc odmawiającego funkcjonariusza o podstawę prawną odmowy, oraz zasada mówiąca co wolno władzy "co nie jest wobec obywatela nakazane, jest niedozwolone" - w opresji pytamy więc o podstawę podjętych wobec nas działań.

Jeśli się mylę, to proszę o sprostowanie.
Selanos (12869 punktów)
Wypisanie się z religii jest możliwe, a nawet więcej, to Pana święte prawo. Mnie wypisali rodzice pod koniec pierwszego semestru w drugiej klasie gimnazjum i też miałem sporo problemów. Sznureczkiem ustawili się za mną ksiądz, wychowawczyni, wicedyrektorka i nauczycielka geografii, ale nic nie mogli zrobić poza irytowaniem mojej osoby. Papier był i koniec tematu.
pogromcasmerfow (60 punktów)
Kiedy byłam w liceum, zapisałam się na lekcje etyki już od początku roku szkolnego, ale moja koleżanka bez żadnego problemu dołączyła do nas od II semestru. Jeżeli nie macie w szkole etyka to w najgorszym (najlepszym ?) wypadku nie będziesz musiał chodzić ani na religię, ani na etykę.
radon (620 punktów)
Uwaga możesz mieć problem w szkole.

Może to jeszcze zdążysz przeczytać.
Twoja postawa na tym portalu będzie zrozumiała, ale niekoniecznie w szkole.
Rozeznaj atmosferę. Może się stać coś dziwnego, że dotychczasowi koledzy, a także nauczyciele zaczną rzucać Ci "kłody pod nogi".
Do egzaminów masz niewiele czasu, możesz nie wyrobić jednocześnie z nauką i usuwaniem przeszkód.
Proponowałbym odczekać.
Natomiast energię, która się w Tobie gromadzi wykorzystałbym nie na bohaterstwo, a na naukę polemiki. Zwróć uwagę, jak trudno się dyskutuje z osobami "wiedzącymi lepiej", którzy na dodatek używają erystyki. Ściągnij sobie takie tematy: chwyty erystyczne, sztuka dyskusji, wywieranie wpływu na ludzi.
Więc ucz się tej erystyki też, przyda się na przyszłość. Generalnie ucz się wszystkiego.
Cnotą jest wiedza, a cnota miłości oparta na wiedzy jest trwalsza.

Na marginesie, muzułmanie w pewnych przypadkach, a konkretnie w dwóch mogą kłamać. Tak uczy ich religia. Dopuszcza kłamstwo lub maskowanie się w obronie islamu lub w przypadku zewnętrznego zagrożenia. Wiedziałeś o tym ?
Skoro takiego "sprytu" naucza (jakaś) religia, to czemu nie skorzystać.
Myślę, że nie takiej odpowiedzi oczekiwałeś, ale chyba jednak pomogłem.

Pozdro R

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365