Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wielkie Fikcje

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
30-12-2009 21:01lontri (16088 punktów)Wielkie Fikcje

Według niektórych sposobów rachuby czasu o północy 31. grudnia 2009 r. minie pierwsza dekada XXI wieku. Wejście w nowe tysiąclecie większość z nas świętowała wszak nocą z 31.12.1999. na 01.01.2000. Nawet jeżeli kalendarzowi puryści nie do końca się z tym zgodzą, okrągła data nowego roku zachęca do podsumowań, oczywiście w duchu racjonalno-krytycznym.
Jakie idee, poglądy, przekonania i ideologie obecne w tej dekadzie okazały się tytułowymi Wielkimi Fikcjami, rządzącymi społeczną wyobraźnią, ale jednocześnie prowadzącymi nas wszystkich na manowce?
Zapraszam do konsumpcji tematu i załączam dwie propozycje:

1. Ludzkość jest zdolna do solidarnego działania, ograniczenia partykularnych interesów państw i potrzeb konsumpcyjnych w imię ratowania Ziemi przed ekologiczną katastrofą. Wielka Fikcja, która upadła na konferencji w Kopenhadze.

2. Inwestowanie w biopaliwa jest korzystne dla gospodarki i środowiska. Wielka Fikcja, która upadła w konfrontacji z realiami rynkowymi i z obrazem olbrzymich obszarów wcale nie ekologicznych monokultur rolniczych.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rudyment (3233 punktów)
3. Pierwsza dekada XIX wieku kończy się 31.12.2009 roku.


Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
31-12-2009 06:34 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

>3. Pierwsza dekada XIX wieku kończy się 31.12.2009 roku.

Rozumiem, że jesteś po prostu zwolennikiem innej wizji chronologii dziejów?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
31-12-2009 15:01 
 Ocena 1 na 1
rudyment (3233 punktów)
>>3. Pierwsza dekada XIX wieku kończy się 31.12.2009 roku.
>Rozumiem, że jesteś po prostu zwolennikiem innej wizji chronologii dziejów?
>
BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT

>
Jestem zwolennikiem poprawnego liczenia.
Każdy uważa, że to potrafi, ale jak widać jest to i tu, i w większości przypadków fikcja - i to wielce szkodliwa, jako że owocuje innymi, przytoczonymi przez ciebie i innych tu się wypowiadających.

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
rudyment po prostu podał kolejną Wielką Fikcję. Mówi ona, że mieliśmy już XX wiek.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
lukasz9 (1220 punktów)

Wolny rynek skutecznie utrzymuje równowagę i rozwiązuje problemy ekonomiczne i społeczne. Wielka fikcja upadła wraz z kryzysem na rynkach finansowych. Za Sorosem: "obecny kryzys dowiódł, iż rynki z zasady się mylą i błędnie oceniają wartości".
31-12-2009 20:41 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Wolny rynek zadba też o opiekę społeczną, służbę zdrowia, ochronę środowiska i demokrację... No, chyba że błędnie oceni wartości. W końcu aksjologia nigdy nie była mocną stroną rynku.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Jakie idee, poglądy, przekonania i ideologie obecne w tej dekadzie okazały się tytułowymi Wielkimi
>Fikcjami, rządzącymi społeczną wyobraźnią, ale jednocześnie prowadzącymi nas wszystkich na manowce?

Że idzie Wojna Cywilizacji i talibowie u bram oraz islam wszędzie, głucho wszędzie, co to będzie?! Co to będzie?!
31-12-2009 09:35 
 Ocena 6 na 6
Adamiak (36436 punktów)
>Że idzie Wojna Cywilizacji ... co to będzie?! Co to będzie?!

   A kij im w szkołę. Dwa kije. W poprzek.
      I w oko -
lontri (16088 punktów)
>Co to będzie?!

Koniec historii o "końcu historii": 11.09.2001.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Smith (10069 punktów)
4. Ekonomiści wiedzą ...
lontri (16088 punktów)

Derywaty, opcje, dźwignie i inne tzw. "instrumenty pochodne", które miały w zamierzeniu przyczynić się do bardziej równomiernej dystrybucji i zmniejszania ryzyka, a skutkują obecnie - paradoksalnie - jego kumulacją.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Według niektórych sposobów rachuby czasu o północy 31. grudnia 2009 r. minie pierwsza dekada XXI
>wieku. Wejście w nowe tysiąclecie większość z nas świętowała wszak nocą z 31.12.1999. na 01.01.2000.
>Nawet jeżeli kalendarzowi puryści nie do końca się z tym zgodzą, okrągła data nowego roku zachęca do
>podsumowań, oczywiście w duchu racjonalno-krytycznym.

Pierwszym czynem krytycznym będzie otłuczenie o kant takich "przełomowych" dat.
Nasz rachunek czasu oparty jest na ustalonej umownie dacie (roku) narodzin Jezusa Chrystusa.
Nawet gdyby taki człowiek istniał, z przekazów Nowego Testamentu wynika, że urodził się co najmniej 4 lata przed swoim narodzeniem ( no tak wychodzi! co ja poradzę?).
Cały ten rachunek i te przełomowe daty można więc sobie zwinąć w trąbkę i rozważyć znaczenie słowa czopek.

Potrzebne nam ta rachuba ze względów praktycznych, zmiana spowodowałaby niewyobrażalny chaos, nie mówiąc o tym, że w praktyce nie jest możliwa do przeprowadzenia. Ale upatrywanie w liczbach jakiejś symboliki poza matematyką jest wysoce irracjonalne.


"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
31-12-2009 11:55 
 Ocena 2 na 2
lontri (16088 punktów)

Rozumiem, że za Największą Fikcję Dekady uważasz głównie kalendarz?
Ja mam inną kandydatkę: Nowoczesnym państwem najlepiej zarządzają technokraci. Fikcja zawaliła się, gdy głównymi technokratami w Polsce zostali Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper i Roman Giertych.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
31-12-2009 13:20 
 Ocena 4 na 4
Adamiak (36436 punktów)
>Ja mam inną kandydatkę: Nowoczesnym państwem najlepiej zarządzają technokraci. Fikcja zawaliła się, gdy głównymi technokratami w Polsce zostali Jarosław Kaczyński, Andrzej Lepper i Roman Giertych.

   Największą Fikcją tego posta jest to, że kandydatką do niej zostali trzej faceci.
   I tylko "dupa" pozostała rodzaju żeńskiego.
lontri (16088 punktów)

Wprawdzie nie zaglądałem fikcji do majtek, ale dup. ma na pewno.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
31-12-2009 17:14 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Wprawdzie nie zaglądałem fikcji do majtek, ale dup. ma na pewno.

   Nie zaglądałeś...?
   A piega dorysowałaeś z pamięci?
01-01-2010 17:51 
 Ocena 1 na 1
lontri (16088 punktów)

Tak do końca nie byłam pewien, czy to był pieg. Dlatego postanowiłaem to czymś przykryć na wszelki wypadek.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
01-01-2010 17:57 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>Tak do końca nie byłam pewien, czy to był pieg. Dlatego postanowiłaem to czymś przykryć na wszelki wypadek.

   I tak wynaleziono majtki. Na wszelki wypadek.
lontri (16088 punktów)

A tak a propos majtek - wszystkiego najlepszego w nowym roku! (o ile oczywiście uznajesz kalendarz gregoriański)

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
01-01-2010 18:11 
 Ocena 2 na 2
Adamiak (36436 punktów)
>A tak a propos majtek - wszystkiego najlepszego w nowym roku! (o ile oczywiście uznajesz kalendarz gregoriański)

   Dziękuję i nawzajem, ale, a propos majtek, nie uznaję.
lontri (16088 punktów)

A co się wtedy dzieje ze spodniami?

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
02-01-2010 06:44 
 Ocena 1 na 1
Adamiak (36436 punktów)
>A co się wtedy dzieje ze spodniami?

   Tu nie ja jestem specem od a propos.
Smith (10069 punktów)
5. Życie to nie teatr.
"Spektakularność skoncentrowana cechuje przede wszystkim kapitalizm biurokratyczny(...)w krajach rozwiniętego kapitalizmu w chwilach kryzysu. Sama biurokratyczna własność ma formę skoncentrowaną w tym sensie, że poszczególni biurokraci uczestniczą w kontrolowaniu globalnej ekonomii tylko i wyłącznie pośrednio, jako członkowie biurokratycznej wspólnoty. Formę skupioną przyjmuje również produkcja towarowa, w państwach biurokratycznych jest ona bowiem słabiej rozwinięta towarem, który biurokracja sobie przywłaszcza, jest całość pracy społecznej, tym zaś, co biurokracja odsprzedaje społeczeństwu, jest jego przetrwanie jako całości.
Dyktatura biurokratycznej ekonomii nie pozostawia wyzyskiwanym masom nawet cienia wyboru, sama bowiem musi decydować o wszystkim; jakikolwiek wybór dokonany za jej plecami, niezależnie od tego, czy dotyczyłby preferencji dietetycznych, czy muzycznych gustów, pociągałby za sobą zagładę biurokracji.
" Debord Guy
Witamy na przedstawieniu pt. Zjednoczona Europa.
lontri (16088 punktów)

A czy ktoś jeszcze pamięta, czym jest (dycha wszak jeszcze?) strategia lizbońska?

Cytuję za Wikipedią:

Strategia lizbońska - plan rozwoju przyjęty dla Unii Europejskiej przez Radę Europejską na posiedzeniu w Lizbonie w roku 2000.

Celem planu, przyjętego na okres 10 lat, było uczynienie Europy najbardziej dynamicznym i konkurencyjnym regionem gospodarczym na świecie, rozwijającym się szybciej niż Stany Zjednoczone. Strategia opiera się przede wszystkim na założeniu, że gospodarka krajów europejskich wykorzysta do maksimum innowacyjność opartą na szeroko zakrojonych badaniach naukowych, zwłaszcza w nowoczesnych dziedzinach wiedzy, co miało się stać głównym motorem rozwoju.

W 2004 roku specjalny zespół na czele z byłym premierem Holandii Wimem Kokiem opracował raport podsumowujący dotychczasowe rezultaty strategii - według słów byłego przewodniczącego Komisji Europejskiej, włoskiego polityka Romano Prodiego, konkluzja raportu jest pesymistyczna: od czasu szczytu lizbońskiego Unia Europejska pozostała jeszcze bardziej w tyle za Stanami Zjednoczonymi.



BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT
31-12-2009 17:03 
 Ocena 1 na 1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Unia Europejska pozostała jeszcze bardziej w tyle za Stanami Zjednoczonymi.
Dołączenie Bułgarii i Rumunii do UE zapewne pozwoliło UE podgonić USA.

Pomysły w rodzaju zmniejszenia emisji CO2 o 30% w kilka lat też na pewno przyspieszają moment dogonienia USA, które mają gdzieś ograniczenia emisji CO2. O krajach typu Chiny czy Indie już z litości dla brukselskich biurokratów nie wspomnę.



Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
31-12-2009 17:51 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>W 2004 roku (...)konkluzja raportu jest pesymistyczna: od czasu szczytu lizbońskiego Unia Europejska pozostała jeszcze bardziej w tyle za Stanami Zjednoczonymi.
Ale teraz to chyba strategia prawie osiągnęła zamierzony sukces

Jak widać z szacunków IMF to jednak Zjednoczona Europa rozwija się szybciej niż Stany Zjednoczone a resztę pomińmy tradycyjnie milczeniem.
31-12-2009 18:03 
 Ocena 1 na 1
lukasz9 (1220 punktów)
Donald mówił, że to my jesteśmy wyspą w morzu recesji, a ja tu widzę Białoruś
31-12-2009 18:14 
 Ocena 1 na 1
Smith (10069 punktów)
>Donald mówił, że to my jesteśmy wyspą w morzu recesji, a ja tu widzę Białoruś
Fikcję, że politycy mówią co wiedzą nie wspominając już o tym, że wiedzą co mówią, miałem za tak oczywistą, iż nie widziałem sensu by o niej wspominać.
lontri (16088 punktów)

Nie zapominajmy o zbawiennym koncepcie ujemnego wzrostu.

BENE DOCET QUI BENE DISTINGUIT

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365