Racjonalista - Strona głównaDo treści
Odpust Zupełny z Racjonalistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
13-01-2012 16:16Mariusz Agnosiewicz (moderator)Odpust Zupełny z Racjonalistą
Ocena 37 na 37
GUS pyta organizacje pozarządowe czy organizowały "odpusty parafialne" (jako przykład "imprez masowych"). Widać to znaczący segment aktywności tzw. NGOsów w Polsce. Jako że do tej pory nie mieliśmy zaszczytu organizowania żadnego odpustu parafialnego, postanowiliśmy nadrobić to w roku bieżącym. Aby się nie rozdrabniać od razu organizujemy "imprezę masową" pt. odpust całkowity.

Poniżej wzór wniosku o odpust całkowity.

Cytat:

......................
(Miejscowość, data)

......................
(Imię i nazwisko
Adres
opcjonalnie: parafia chrztu)

PODANIE O ODPUST ZUPEŁNY


Szanowny księże proboszczu,

Niniejszym informuję, że odpuszczam sobie całkowicie i zupełnie praktyki religijne oraz Kościół Katolicki i wnoszę o życzliwą wzajemność. Tym samym oczekuję:
- zaprzestania dalszego gromadzenia moich danych osobowych
- zaprzestanie oferowania mi niezamówionych towarów i usług (opłatek, kolęda itp.).

Wzajemny odpust zupełny będzie praktyczną realizacją przykazania "szanuj bliźniego swego" oraz zaowocuje naszą harmonijną koegzystencją społeczną.

Z humanistycznym pozdrowieniem,
(-podpis)
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jacek Tabisz (30006 punktów)
Fajny pomysł! Trzeba będzie upowszechnić!
Artur@R (7115 punktów)
Pozwoliłem sobie skopiować treść.
Teraz tylko poszukam adresu parafii lub/i maila


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
14-01-2012 10:56 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Teraz tylko poszukam adresu parafii lub/i maila <

I znalazłem ...i wysłałem.
Zachęcam innych - przekonany jestem, że to ma znaczenie.

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
ARGutowski (797 punktów)
Pytanie tyko - co to da? Oprócz zaogniania i tak już napiętych relacji parafie - ateiści, podbudowania sobie ego przez nadawców oraz konieczności ścięcia kilku drzew na produkcję papieru, nie przewiduję żadnych innych, istotnych skutków takiej akcji. A już w szczególności skutków prawnych.

To jest indywidualny list zaczepny, nie mający nic wspólnego z pragmatycznym podejściem do sprawy. Bardziej by mi się podobała np. formuła listu otwartego do parafii o takiej treści w jakiejś gazecie, podpisanego przez jakąś istniejącą osobę/osoby. I to już byłoby coś, bo taką "bezczelność" zobaczyłyby szerokie rzesze czytelników - czyli ludzi jeszcze nie przekonanych.

Mam więc taki pomysł: zamiast indywidualnie wysyłać taki tekst do parafii, złóżmy się na ogłoszenie, zamieśćmy je w jakiejś gazecie, nagłośnijmy sprawę w Internecie, a potem zeskanujmy odpowiedni fragment papierowego wydania i umieśćmy w Sieci np. jako "demotywator", wykop, albo obrazek na Joe Monster.

Co Wy na to? Stać nas?

PS.
Ciekawe, czy by takie ogłoszenie w redakcji przyjęli. Byłby to więc również swego rodzaju test na klerykalizm danej gazety, taki klerykalny papierek lakmusowy.

PS2.
Postaram się namówić PSR Kraków do takiej akcji.

Pozdr,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-01-2012 23:02 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
oczywiście, że można dawać różne ogłoszenia, jeśli ktoś będzie chciał je drukować, ale nie taka była idea tego, więc komentarz jest na inny temat, tyle że jeśli ten napisany z humorem acz arcygrzeczny tekst jest dla ciebie "napastliwy", to boję się pomyśleć, jaki tekst uznałbyś za odpowiednio pragmatyczny (np. zamiast agresywnego pozdrowienia "humanistycznego" - "Szczęść Boże!"
13-01-2012 23:23 
 Ocena 3 na 3
ARGutowski (797 punktów)
> tyle że jeśli ten napisany z humorem acz arcygrzeczny tekst jest dla ciebie
> "napastliwy", to boję się pomyśleć, jaki tekst uznałbyś za odpowiednio pragmatyczny
> (np. zamiast agresywnego pozdrowienia "humanistycznego" - "Szczęść Boże!"

Nie zrozumiałeś mnie. Tekst jest moim zdaniem bardzo dobry, ale wysyłanie go przez indywidualne osoby na adres swojej parafii uważam za bezcelowe. Rezultat tego będzie taki, że nikt poza Tobą i Twoim proboszczem się o tym czynie nie dowie, a tylko "nagrabisz" sobie u proboszcza. Daleko mi do propagowania uległości wobec kleru, ale uważam, że jak już palić za sobą mosty - to jakiś cel tego musi być. Cel inny niż samo palenie mostów.

PS.
"Szczęść Boże" pod takim listem to też bardzo dobry pomysł.

Pozdr,
ARG

Wyjdź z domu - może przed Twoim blokiem dyskutują racjonaliści!
13-01-2012 23:46 
 Ocena 4 na 4
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Rezultat tego będzie taki, że nikt poza Tobą i Twoim proboszczem się o tym czynie nie dowie

Taki był jednak zasadniczy cel tego listu
Nikt się nie musi dowiedzieć, w niektórych przypadkach udałoby się pewnie to, że ksiądz przyjąłby rzecz do wiadomości. Przy dużej liczbie takich listów, sprawa może wykroczyć poza przestrzeń pomiędzy mną a lokalnym proboszczem.

Naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, aby listy indywidualne uzupełnić o ogłoszenie ogólnopolskie, bo te rzeczy się nie wykluczają. Ale też z drugiej strony jedna nie konsumuje drugiej. Więc do dzieła: sformułuj list ogólny i wklej go tutaj, a może uda nam się wejść na wyższy poziom odpustu zupełnego
14-01-2012 03:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Zgadzam się, że można połączyć obydwa pomysły i wyjdzie jeszcze lepiej ) Moim zdaniem twoja inicjatywa Mariuszu jest cenna, bowiem skłania uczestnika do własnego aktu odwagi i niezależności (nawet jakby się nikt nie dowiedział), a tego nam w Polsce baaaaaardzo brakuje!
14-01-2012 21:38 
 Ocena 5 na 5
Jarek Augustynowicz (542 punktów)
Jak można odbierać wizyty księży jako natręctwo? Przecież oni nigdzie się nie pchają na siłę, tj. nie do domów. Uważam za lepsze rozwiązanie akcję: ateiści przyjmują księdza. W ubiegłym roku to ćwiczyłem u siebie. Nie zdajecie sobie sprawy jak wielkie zakłopotanie powoduje pytanie o podstawy wiary księdza, o Biblię. My najlepiej wiemy jak głupia to książka, wysiana bzdurami obnażającymi "mądrości" powszechnie jej przypisywane. Niech wiedzą, że ludzie umieją się z nich śmiać, śmiechem zabijało się PRL, to też najlepszy sposób na szamanów z KrK.
15-01-2012 05:04 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Uważam za lepsze rozwiązanie akcję: ateiści przyjmują księdza.

To sympatyczny pomysł w wymiarze medialnym Choć samo w sobie przekonywanie księdza, że oferuje lipny towar to zajęcie raczej równie bezproduktywne jak moralizowanie akwizytora dowolnego innego towaru.
Jarek Augustynowicz (542 punktów)
Nie chodzi o przekonywanie (tu nawet nie chodzi o to, że mają (czasem)mentalność Jehowych, ale oni są materialnie zależni od instytucji, więc nie mogą się zgodzić, że coś tu nie gra i nigdy się nie zgodzą jawnie), chodzi tylko o zostawienie w głowie wątpliwości.
Znalezienie rumieńca zakłopotania czy wstydu, błysku zrozumienia w oku księdza dlaczego nie ma przed nimi świetlanej przyszłości - bezcenne. Wtedy zapał, widoczny na zewnątrz jako haryzma, gaśnie w wystąpieniach publicznych. Teraz chłopaki myślą, że jak ktoś nie przyjmuje księdza, to dlatego że się czegoś wstydzą. Lepiej rozbijać mur przesądów w postaci ich funkcjonariuszy, bicie w milionową masę jest mniej efektywne.

Nie chodzi o publiczne przepychanki, one są oczywiście bez sensu, tu największe znaczenie ma kameralność takiej rozmowy.
16-01-2012 08:25 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
>a tylko "nagrabisz" sobie u proboszcza.
Myślę, że wcale się tym nie przejmę

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
13-01-2012 23:08 
 Ocena 4 na 4
Artur@R (7115 punktów)
Myślę sobie, że i jedno i drugie działanie warte zachodu.
Ogólna akcja będzie wspierana (potwierdzana) indywidualnymi i vice versa - takie napędzające się "sprzęgania zwrotne".

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
14-01-2012 00:01 
 Ocena 9 na 9
diogenes (42753 punktów)
>Pytanie tyko - co to da?

Nic.

Proboszcz i tak ma listę parafialnych odszczepieńców. Przypominanie o tym nie ma sensu: wszyscy parafianie wiedzą, kto i z jakiej racji nie bywa na mszy w niedzielę. Jednego plebana to wkurzy, innego zdziwi, każdy wrzuci to do kosza. Kościół jest tworem politycznym i jedynie polityczne, długofalowe działania mogą zmienić trajektorię tego hipopotama.
14-01-2012 03:26 
 Ocena 5 na 5
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Proboszcz i tak ma listę parafialnych odszczepieńców.

Skąd o tym wiesz?

>Przypominanie o tym nie ma sensu: wszyscy parafianie wiedzą, kto i z jakiej racji nie bywa na mszy w niedzielę.

Zdaje się, że piszesz z perspektywy wsi lub małego miasteczka i traktujesz je jako miarodajne dla reszty kraju.

>Kościół jest tworem politycznym i jedynie polityczne, długofalowe działania mogą zmienić trajektorię tego hipopotama.

Ale właśnie polityczne akcje nie biorą się z niczego. Biorą się ze społecznej aktywności. Kiedy politycy widzą coraz więcej zaangażowania ludzi w akcje przeciwko Kościołowi i klerykalizmowi, wietrzą w tym interes i aktualizują sukcesywnie politykę. Aby zaistniały owe długofalowe działania polityczne potrzeba szeregu interakcji i akcji społecznych, częściowo oczywiście bezskutecznych doraźnie. Nie można czekać na długofalową akcję polityczną jak na zbawienie. Przedtem potrzeba tysiące małych kroczków.
14-01-2012 04:52 
 Ocena 5 na 5
lotrek (14275 punktów)
>>Proboszcz i tak ma listę parafialnych odszczepieńców.
>Skąd o tym wiesz?
O święta naiwności...
Ksiądz chodzący "po kolędzie" z ministrantami od lat do mnie nie zagląda...do moich sąsiadów tak, do mnie nie. Więc niby skąd o tym wie? Muszę figurować w jego "kapowniku"...chyba, że duch święty go o tym informuję
Pozdrawiam
PS. Mieszkam w Krakowie a moja parafia (św. Szczepana) jest jedną z największych parafii w mieście. Oprócz proboszcza, jest kilku wikarych...oni też wiedzą, że należy omijać moje drzwi.
14-01-2012 12:58 
 Ocena 5 na 5
Hodża (11172 punktów)
>>Proboszcz i tak ma listę parafialnych odszczepieńców.
>Skąd o tym wiesz?
>>Przypominanie o tym nie ma sensu: wszyscy parafianie wiedzą, kto i z jakiej racji nie bywa na mszy w niedzielę.
>Zdaje się, że piszesz z perspektywy wsi lub małego miasteczka i traktujesz je jako miarodajne dla reszty kraju.

Księża prowadzą ewidencję osób wpłacających ofiary na rzecz parafii - nawet w większych miastach, bo sam miałem okazję kilka razy dokonywać wpłat i widziałem grubaśne zeszyty, w których pod danym nazwiskiem były zapisywane wpłaty. Były tam również i inne notatki, ale czego dotyczyły - nie wiem. A działo się to w dużym mieście (Krakowie). Po pierwsze. Po drugie - podczas wizyt duszpasterskich (było to ok. 20 lat temu, księża jeszcze wtedy chodzili z ministrantami) ksiądz oprócz zrozumiałego zainteresowania mną (z czego się utrzymuję, czy mam kobietę itp.) wykazywał również zainteresowanie moimi sąsiadami. Niestety, nie mogłem mu w niczym pomóc, gdyż nie poznałem jeszcze moich sąsiadów (jak ich poznałem moja wiara zdecydowanie osłabła i cóż, moje związki z Kościołem się skończyły). Byłem również i w tym roku świadkiem wizyty duszpasterskiej u mojej mamy i słyszałem, jak ksiądz się wypytywał o inne osoby w rodzinie. Dałem mu delikatnie do zrozumienia, że podąża w niewłaściwym kierunku. Doprawdy, to trudna sztuka w takiej sytuacji zachować takt i kulturę a jednocześnie nie nabruździć rodzinie.
   Myślę, że Kościół posiada więcej "wrażliwych danych osobowych" na tematy indywidualnego stosunku do wiary i Kościoła niż niejedna agencja wywiadowcza. Wciąż mają usłużnych informatorów a zdobywanie informacji jest dla nich ewidentnie jednym ze sposobów prowadzenia "działalności duszpasterskiej".


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
14-01-2012 04:54 
 Ocena 4 na 4
lotrek (14275 punktów)

>Postaram się namówić PSR Kraków do takiej akcji.
Przypomnę Ci dziś wieczorem...

>Co Wy na to? Stać nas?
Na kasę raczej nie licz
Pozdrawiam
Artur@R (7115 punktów)
Miłe zaskoczenie .
Otrzymałem odpowiedź z parafii, gdzie byłem ochrzczony - na moje "Podanie o odpust ".
Odpowiedź wygląda tak: "Prośba została odnotowana"
Choć nie ma w odpowiedzi żadnego podpisu, żadnego - " Dziękujemy za informację" lub " Z poważaniem", "Pozdrawiamy" , to jednak jest jakiś postęp - jest odpowiedź (bez względu na to co ona oznacza )

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
19-01-2012 09:32 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)
Automat Ci odpisał...

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
19-01-2012 10:26 
 Ocena 2 na 2
Artur@R (7115 punktów)
>Automat Ci odpisał...
Pewnie tak..."ludzki automat" .
Za w miarę uzasadnioną uznaję nadzieję, że treść "Podania" przeczytał.
Skoro "nadzieja" to romantyczna nazwa rachunku prawdopodobieństwa - szacuje prawdopodobieństwo przeczytania treści Podania na dość wysokie, a na pewno większe niż prawdopodobieństwo istnienie "Szefa" adresata mojego Podania .

"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
19-01-2012 11:08 
 Ocena 1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Automat Ci odpisał...

Tak, jeżeli był to adres tylko do składania próśb
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
Odpust zupełny to darowanie wszelkich kar za grzechy. Odpust parafialny to inaczej jarmark.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365