 |
Doda ukarana za obrazę uczuć religijnych Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-01-2012 20:58 | dorias (722 punktów) | Doda ukarana za obrazę uczuć religijnych
21 na 21 | Już miałem nadzieje że w tym kraju się coś zmieniło po sprawie z majdanem a tu jednak okazuje się że dalej tak samo jest: wiadomosci(*)_obraze_uczuc_religijnych.html"ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" Ciężko się z tym nie zgodzić. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | wafelos (517 punktów) | Można było by coś pokombinować i ich o coś pozwać ale my mamy jednak godność i nie zniżymy się do tak żałosnych sztuczek choć przydało by się uprzykrzyć nos. A tak ogólnie to od kiedy nasz naród ma aż tak głębokie uczucia religijne? W sumie dobrze odnosi się do tego cytat w dziale ''Kościół i Katolicyzm'' : "Nasz polski katolicyzm nie jest podbudowany głębszą refleksją etyczną. Jest płytki i płaski jak naleśnik." Antoni Pawlak
|
|
5 na 5 | Kamil1838 (521 punktów) | Nie ma się co dziwić. Polska jest całkowicie kontrolowana przez kościół.
|
|
| redbaron (3 punktów) | > Już miałem nadzieje że w tym kraju się coś zmieniło po sprawie z majdanem a tu jednak okazuje się> że dalej tak samo jest:> wiadomosci(*)_obraze_uczuc_religijnych.html> "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła"> Ciężko się z tym nie zgodzić.niestety facio miał racje racjonalista potwietrdza swoje teorie w nauce, a nie teorii i wyznaniom kolego.
|
|
13 na 13 | Fizyk (17637 punktów) | > "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła"Widać to bluźnierstwo nazwać grzybki ziołami.
|
|
 | 1 na 1 | tom2010 (352 punktów) | > > "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła"> Widać to bluźnierstwo nazwać grzybki ziołami.>  W Polsce bycie pijanym nie jest uważane za coś złego, a w wielu grupach jest to nawet postrzegane pozytywnie, że niby taki człowiek jest rozrywkowy i towarzyski. Z kolei w Europie Zachodniej palenie ziół też nie jest negatywem.
|
|
| MadameDeVoltaire (1428 punktów) | I w wypadku Dody i teraz niedawno Nergala i targania Biblii zastanawiałam się, czy czarni wiedzą jaką im robią reklamę takim bulwersem. 
Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
|
|
 | 4 na 4 | webmaster (moderator) | Jest jeszcze jeden aspekt. 5000 za taką promocję to dla niej tyle co nic, na waciki, ale to też pokazuje ile są warte te "uczucia religijne".
|
|
|  | 1 na 1 | MadameDeVoltaire (1428 punktów) | >Jest jeszcze jeden aspekt. 5000 za taką promocję to dla niej tyle co nic, na waciki, ale to też pokazuje ile są warte te "uczucia religijne".
No ale zobacz na przykładzie Behemotha. Mało kto go znał kto nie siedział w muzyce metalowej, akurat ja się w niej kręce cały czas. Masa zespołów metalowych robi na scenie o wiele bardziej bluźniercze rzeczy niż Nergal, ale jednak o nim mówią i robią mu reklamę, teraz słyszy o nim cała Polska, nawet moja babcia.
Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
|
|
| |  | | zachaj (5239 punktów) |
>Masa zespołów metalowych robi na scenie o wiele bardziej bluźniercze rzeczy niż Nergal,
Ale żaden z nich nie brał udziału w jednym z najpopularniejszych programów TV publicznej, którą to misją, według prawicowców, jest przede wszystkim ewangelizacja. Fakt podarcia biblii to już historia, a w jury Nergal zasiadał niedawno.
|
|
6 na 8 | Selanos (12869 punktów) | Jak ten co to spisał był napruty winem, to co "Doda" powie o tym, który to wymyślił?
|
|
11 na 11 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Ciężko się z tym nie zgodzić.<Nie trzeba się w ogóle zgadzać, ale trzeba dobrego adwokata. W 1985 oskarżono pewnego studenta medycyny z Bochum za obrazę uczuć religijnych §166 [a) za obrazę uczuć religijnych innych osób b) jeden z krajowych Kościołów wyzwał w sposób mogący spowodować zakłócenie spokoju publicznego] Paragraf wg prokuratora pochodził z czasów oświecenia. Obrona udowodniła że jego korzenie sięgają 77 noweli cesarza Justyniana z roku 538. Ponadto obrońca przytoczył pewnego indyjskiego plantatora herbaty którego cytat miał dowieść że opium religia ma tylko na celu stworzyć zadowolonych poddanych." Niedawno powiedział mi pewien indyjski Großplanator, że on oczywiście w takie głupoty nie wierzy ale uważa jako wspaniałą rzecz że jego pracownicy na plantacji są mocno religijni, bo przez to nie przychodzą im głupie myśli do głowy". Ponadto obrońca zamówił dla sądu ekspertyzę napisaną przez KH. Deschnera.Parę cytatów z ekspertyzy: Powiedział oskarżony rzeczywiście, religia katolicka "jest kłamstwem"," jest religią niewychowanych osób", a papież "najlepszym aktorem" Rzymu? Twierdził on rzeczywiście "katolicyzm broni zawsze złodziejstwa, rabunku, akty przemocy i mordy".... zaatestował on rzeczywiście katolicyzmowi "17 stuleci łajdactwa i obłędu"? "Nieśmiertelną plamę wstydu", "trucizna ludzkości"....Czy rzeczywiście łajał on symbol chrześcijaństwa , krzyż jako "trucizna i wąż", słowa Bóg, zbawca,odkupiciel, święty określił jako przestępcze?, religię jako "uniwersalną neurozę" określił? Nie. Tego oskarżony nie pisał. To napisali: Pierre Bayle, Voltaire,Helvetius,Goethe, Schiller, Heine, Hebbel, Mark Twain, Nietzsche i Freud. Miałby rzeczywiście oskarżony nazwać wiele chrześcijańskich nauk "choroba", "zaraza", "zżerający rak",..."rzygowiny i wydaliny", "Brud", "Trucizna","śmierdzące chwasty",.."gnojowica", .."gówno"? Obrażał on rzeczywiście chrześcijan "skażeni","okaleczeni","heroldzi antychrysta","synowie diabła", "diabeł"? Ośmieszał ich "zwierzęta w ludzkiej postaci"?, wyzywał ich "Psy","zwariowane psy","chore psy","insekty","lisy","wilki","dzikie zwierzęta","bracia żydów","brudne świnie","zwierzęta rzeźne dla piekła"...?Nie, tego oskarżony nie pisał.Tak pisali apostołowie, biskupi i papieże.Tak pisali gdy ziemia była jeszcze czerwona od krwi Chrystusa. I tak pisali chrześcijanie o chrześcijanach i to nie byle jacy, a mianowicie: Paweł, Ignacy, Ireneusz, Efrem Syryjczyk, Atanazy, Hilary, Jan Chryzostom, Augustyn, papież Leon X. Tak obrzucali błotem najwięksi święci katolicyzmu inaczej wierzących, siedmiu z tych wspomnianych dziesięciu uhonorowano największym tytułem "ojca Kościoła" - z ponad 260 papieży tytuł ten otrzymało tylko dwóch. I tak ci święci podle zniesławiali pogan i Żydów, absolutnie wszystko, co nie tak uczyło i wierzyło jak oni. Ale te werbalne określenia zaliczają się do najmniejszych przewinień chrześcijaństwa. Do tego trzeba dodać: Wyzysk, okradanie, szantaż, fałszerstwa, podpalenia, łapownictwo ,morderstwa i masowe mordy. Helvetius wiedział." Gdy czyta się wasze legendy świętych, znajduje się tysiące przestępców ogłoszonymi świętymi" Przyznaję rzeczywiście, tak jak ten pierwszy protestant mówił o chrześcijanach albo jak mówili święci katoliccy przez całe stulecia, tak oskarżony nie powiedział. Rozpocznę krótkim komentarzem kryminalizowane przez prokuraturę 1. "Szpiclowanie" - spowiedź, 2."Trick" o przemianie, 3. "kalambur" i "fraza" o miłości bliźniego. 1.Spowiedź była znana wielu "Primitiven", choćby afrykańskich ludom pierwotnym, w buddyzmie, hellenistycznym istotom mistycznym, ale w żadnym razie wczesnemu chrześcijaństwu. Stała się ona konieczną świętością dla katolików dopiero od 1215, jasne że już wcześniej praktykowaną we wczesnym średniowieczu, która Kościół satysfakcjonowała poprze pieniądz, commutatio i Redemption. 2.Przemiana pochodzi z historyczno -religijnego punktu widzenia traktując, od całkiem realistycznej wieczerzy - w początkach chrześcijaństwa świętowaną z wodą i chlebem, chlebem i serem, chlebem i warzywami-aż wylądowała w wieczerzy kanibalistycznej. Całkiem oczywiste że teolog Klaus Ahlheim (dziś profesor w Marburg) pisze w 1971 jeden rozdział "komunia święta i kanibalizm", nie będąc oczywiście sądownie ściganym. Komunia święta która wymaga od chrześcijan "totalną rezygnację z myślenia" (Ahlheim),...ta nauka, sztuczne słowo "Transsubstantianon" czyli - oczywiście zawsze twierdzone i nigdy nie udowodnione - "Przemianę całej substancji chleba w ciało Chrystusa i wina w jego krew(po "konsekracji"). Nauki tej nie znano ani w czasach apostolskich ani po apostolskich. Nie pochodzi więc , tak jak spowiedź, od Jezusa. Początki ma w valentyniańskim Marcjonizmie, gnostycznej sekcie czyli u "heretyków". Dlatego przez ówczesnego teologa św. Ireneusza została odrzucona ale,tysiąc lat później w 1215 zdogmatyzowana.Ergo, nie potrzebuje się wierzący chrześcijanin który poważnie wierzy,czuć zraniony przez określenie "trick". Ponieważ przez przemianę, tak mówi "Lexikon für Theologie und Kirche", tylko(!) cechy akcydentalne pozostają (kolor,smak, waga, rozmiar), a "substancja" rzekomo staje się inna, właśnie jest przemieniona. Chłodnie rozumując, ciśnie się pytanie: Nie przypomina te twierdzenie handlarza winem który wprawdzie proponuje czystą wodę, ale każdemu wmawia i przysięga, to z pewnością jest czysta woda, ale gdy się jej napije, to będzie ona winem, czystym winem, nawet szczególnie zdrowym winem, nawet jeżeli nie gwarantującym życia wiecznego. Czy po doniesieniu o takim handlarzu wina nie mówiła by prokuratura o "tricku". Czy nie użyłby on (prokurator) jeszcze całkiem innych słów? W rzeczy samej, nie.... Mundus vult decipi, świat chce być oszukiwanym... 3. Bez wątpliwości początkowe chrześcijaństwo służyło wielką pomocą socjalną. dletego tak się rozrosło. Ale od 5 w. byli chrześcijanie którzy posiadali ponad 2 tys. niewolników. Biskup Rzymu był największym posiadaczem ziemskim,..
|
|
17 na 17 | tom2010 (352 punktów) | W sądach nie mają jakieś kontroli jakości sądów? Uzasadnienie wyroku: "pośrednio obraziła samą Księgę w znaczeniu niematerialnym" - co za jasność i jaki poziom uporządkowania myśli! "naruszyła uczucia religijne w sposób obiektywny, bo tak to jest odbierane "w kręgu kulturowym, z którego się ona wywodzi" - czyli wg sędziny relatywizm moralny - polegający na uzależnianiu oceny od kręgu kulturowego jest równoznaczny z obiektywnnością? Skąd się wzięła sugestia, że w polskim kręgu kulturowym bycie pijanym jest postrzegane negatywnie?
Sąd to jest coś co powinno działać na zasadzie zgodności z rzeczywistością. Dlatego w aktualnych czasach jest tak duży nacisk na dowody fizyczne: odciski palców, medycynę sądową, nagrania zamiast zeznań świadków, analizy balistyczne, odciski palców. Tymczasem tutaj podstawą wyroku są opinie, tzn. wypracowania "biegłych", czyli ogólnie rzecz biorąc papiery z pieczątką "autorytetów". Najbardziej znacząca z tych opinii stwierdza, że kumple w wierze nawzajem się lubią: "autorzy Biblii cieszyli się autorytetem świętych Kościoła".
No i globalnie sama koncepcja: mamy wolność słowa, jest ona zapisana w konstytucji, konstytucję należy stosować bezpośrednio, tymczasem w sądzie "Sędzia Agnieszka Jarosz w uzasadnieniu wyroku mówiła, że nie można się w tej sprawie powoływać na wolność słowa". Coś jak lokalna dyktatura - to jest mój sąd i tutaj żadnej wolności nie ma! Czy to nowa tendencja, która będzie się rozwijać, np. "w tej sprawienie można się powołać na nietykalność cielesną", "w tej sprawie nie można się powołać na prawo do własności", "w tej sprawie można się powołać na prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy przez niezawisły sąd"?
No i dalsza część mądrości sądowej, która nie tylko próbuje ubić wolność słowa, lecz także wolność badania i publikowania PRAWDY. Sąd wytworzył swoją własną mikroustawę, wg której "sugerowanie, że pisali Biblię w upojeniu narkotykowym i alkoholowym obraża chrześcijan" (wyrażenie jest nieprawdziwe samo w sobie: aby obrazić ogólnie chrześcijan jako grupę trzeba mówić ogólnie o chrześcijanach jako o grupie, a nie o specyficznych sposobach). Oznacza to, że jeżeli jakiś archeolog odkopie tych autorów, zbada ich szczątki, opublikuje wyniki badań, z których będzie wynikać, że byli alkoholikami i narkomanami - to zostanie wsadzony do więzienia. Przecież nie tylko sugerował, lecz wręcz udowodnił, czyli zrobił coś gorszego.
Taka prewencyjna cenzura na publikację prawdziwych informacji o religii uniemożliwia m.in. wydawanie przez sądy sprawiedliwych wyroków; dostęp do prawdziwych informacji jest przecież warunkiem podjęcia właściwej decyzji, a dostępu nie będzie jak informacje nie będą mogły być publikowane.
|
|
 | 15 na 15 | webmaster (moderator) | Wyrok jest w istocie taki jak i sam paragraf - idiotyczny. Po pierwsze w ogólności nie wiadomo kim byli autorzy Biblii, więc jak można ich obrazić? Kogo? Skoro sąd nie wie (bo nikt nie wie) kim byli, to skąd może wiedzieć, że nie byli napruci? Absurd. > Sąd wytworzył swoją własną mikroustawę, wg której "sugerowanie, że pisali Biblię w upojeniu narkotykowym i alkoholowym obraża chrześcijan"Trudno będzie teraz ustalić, co nie obraża chrześcijan (i których, z tysięcy denominacji). Imho trzeba jak najszybciej zarejestrować kościół FSM jako związek wyznaniowy i przy pierwszej okazji zrobić to samo - oskarżyć o obrazę uczuć religijnych.
|
|
|  | 7 na 7 | spellbinder (8577 punktów) | >Wyrok jest w istocie taki jak i sam paragraf - idiotyczny. Po pierwsze w ogólności nie wiadomo kim byli autorzy Biblii
Bóg był autorem biblii, więc zasadniczo nie ma znaczenia czy posłużył się do jej spisania pijanymi żulami, wiewiórkami, czy lewitującym napojem.
|
|
| |  | 1 na 1 | KarolG (2892 punktów) | > Bóg był autorem biblii, więc zasadniczo nie ma znaczenia czy posłużył się do jej spisania pijanymi żulami, wiewiórkami, czy lewitującym napojem.Z katechezy pamiętam, że Biblia była napisana przez ludzi pod natchnieniem bożym, więc formalnie autorami są ludzie, którzy spisali to, co Bóg im wcześniej objawił. Na tej samej zasadzie jak ktoś napisze podręcznik z mechaniki klasycznej, to sam jest jego autorem, a nie Newton. Ale nie wiem, nie znam się, powtarzam tylko, co ksiądz na religii powiedział 
Thank God, I'm an atheist
|
|
| | |  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | > to sam jest jego autorem, a nie Newton.Trzeba uważać, jeszcze ktoś by mógł się obrazić za to, że porównujesz Newtona do boga
|
|
| | | |  | 5 na 5 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>to sam jest jego autorem, a nie Newton.> Trzeba uważać, jeszcze ktoś by mógł się obrazić za to, że porównujesz Newtona do boga Panowie, cieszcie się, że nie musicie odpowiedzi na temat autorstwa Biblii szukać u teologów. Tam na każde pytanie znajdzie się kilkadziesiąt odpowiedzi, a jeszcze tak wyrażonych aby niewiele wiecej - poza uznaniem dla wielkiej mądrości teologa - nie wynikało. Talmudyczne interpretacje Tory są przy tym szczytem precyzji i jasności sformułowań. Zupełnie spokojnie na podstawie interpretacji teologów da się wywieść pogląd, że Bóg podyktował każde słowo, jak i pogląd, że jest to zdecydowanie ludzki zapis, tylko pod boskim natchnieniem. Tak jak będzie to komu w danej chwili potrzebne. Podobnie jak z Newtonem, albo się pisze, że taki wielki uczony a wierzył w Boga, albo że tak wielki heretyk, iż nie wiadomo czy Boga wierzył? No - jeszcze się z tym nie spotkałem aby ktoś twiedził, że był Bogiem, ale to świadczy tylko o tym, że z czymś takim się nie spotkałem, a nie o tym, że takich twierdzących nie było. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Zupełnie spokojnie na podstawie interpretacji teologów da się wywieść pogląd, że Bóg podyktował każde słowo, jak i pogląd, że jest to zdecydowanie ludzki zapis, tylko pod boskim natchnieniem.
Taka Biblia Schrodingera?
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . > >>>Zupełnie spokojnie na podstawie interpretacji teologów da się wywieść pogląd, że Bóg podyktował każde słowo, jak i pogląd, że jest to zdecydowanie ludzki zapis, tylko pod boskim natchnieniem.> Taka Biblia Schrodingera?Coś w tym rodzaju. Proszę sobie podyskutować z tym autorem: Trzymajmy się Pisma Świętego. Nie chcę nikogo namawiać, aby budował swoją wiarę na takim czy innym paradoksie, na którejkolwiek gałęzi fizyki. Chcę tylko pokazać, iż odrzucając wiarę tylko dlatego, że Bóg przekracza zdolności naszego rozumu, i domagając się w Jego miejsce bożka, nie tylko nie prezentujemy postawy naukowej, ale idziemy na duchową łatwiznę, akceptując to, co jesteśmy sami w stanie pojąć, lub mówiąc to, czego oczekują nasi słuchacze. znakiczasu(*)prosty-bozek-czy-bog-paradoksuNie chce się Panu? To będą żale straszliwe, że nie potrafimy naszych polemistów uszanować, że zamykamy się na ich argumentację. www.racjon(*)m.php/z,0/d,4/s,476330#w476718 Jak Pan nie zdzierży i napisze, że na religijny bełkot, a nie na żadną argumentację, to jeszcze brak kultury Panu zarzucą i parę minusów wrąbią. Pozdrawiam. @@@ .
|
|
| | |  | 7 na 7 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Z katechezy pamiętam, że Biblia była napisana przez ludzi pod natchnieniem bożym, więc formalnie autorami są ludzie, którzy spisali to, co Bóg im wcześniej objawił.> Ale nie wiem, nie znam się, powtarzam tylko, co ksiądz na religii powiedział  To twierdzenie pojawiło się w naukach Kościoła dopiero w 2 tysiącleciu. Więc w czasach jej redagowania o jego obecności nie było mowy. Ponadto jesteśmy dziś bogatsi o odkrycia archeologiczne które przeczą treści ST, eliminują więc Boga jako coautora. Tych faktów nie wykorzystał obrońca, skupiając się na prawie do wolności wypowiedzi. Gdyby podać w rozprawie na przykład wybrane przez Deschnera "rodzynki" autorstwa "ojców Kościoła", było by to dla oskarżycieli kłopotliwym argumentem.(Sędzina w uzasadnieniu wyroku powoływała się na autorytet "ojców Kościoła") Z ksiąg Mojżesza można wybrać wystarczająco dużo sadystycznych scen i poleceń mordów. Myślę że oskarżyciele nie upieraliby się przy inspiracji boskiej podczas pisania ksiąg ST. Pewien współczesny psycholog na podstawie opisu stanów chorobowych Piusa IX i jego zachowań, diagnozował korespondencyjnie schizofrenię. Podobny stan psychiki podejrzewa się u autora Apokalipsy. Przemianę Szawła w Pawła niektórzy lekarze oceniają jako atak epileptyczny. Te opinie trzeba było tylko odszukać i przedstawić jako równoprawną hipotezę. Obowiązkiem oskarżyciela byłoby te hipotezy obalić, czego nie był w stanie. Wtedy spór sprowadziłby się do sprzyjania jednej lub drugiej z dwóch możliwych hipotez. Za odrzucenie kreacjonizmu nie można jeszcze oskarżyć nikogo o obrazę uczuć religijnych. Określenie się za zwolennika teorii ewolucji jest jeszcze niekaralne. Mógłby wyjść z tego wspaniały proces pokazowy, na końcu którego §218 stałby się martwym prawem.
|
|
| | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
> Z katechezy pamiętam, że Biblia była napisana przez ludzi pod natchnieniem bożym...> Ale nie wiem, nie znam się, powtarzam tylko, co ksiądz na religii powiedział  Ksiądz też się nie zna i powtarza tylko co mu do łba nakładli. Ten co wymyślił tę sztuczkę erystyczną też się nie zna, ale on był pierwszy. 
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >>Bóg był autorem biblii, więc zasadniczo nie ma znaczenia czy posłużył się do jej spisania pijanymi żulami, wiewiórkami, czy lewitującym napojem. >Z katechezy pamiętam, że Biblia była napisana przez ludzi pod natchnieniem bożym,
A co to jest "natchnienie boże"? Czy nie są to jakieś "głosy w głowie"? Jeżeli tak to albo byli to ludzie psychicznie chorzy albo właśnie upojeni winem i ziołami.
Jest jeszcze jedna możliwość, że to starożytne pismo było stworzone aby skutecznie kontrolować ludzi, a jego wyrachowani autorzy doskonale wiedzieli co piszą.
|
|
| |  | 3 na 3 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >Bóg był autorem biblii, więc zasadniczo nie ma znaczenia czy posłużył się do jej spisania pijanymi żulami, wiewiórkami, czy lewitującym napojem.
-No właśnie. Więc to bóg był naćpany. Patrząc na to, jak wyszło mu stworzenie istoty rozumnej sprawa się potwierdza. A jeśli nie napisał Biblii osobiście to czy był (jest?) analfabetą?
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
| | |  | 1 na 1 | zachaj (5239 punktów) | >-No właśnie. Więc to bóg był naćpany. Patrząc na to, jak wyszło mu stworzenie istoty rozumnej sprawa się potwierdza. A jeśli nie napisał Biblii osobiście to czy był (jest?) >analfabetą? > "Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
Biblia jest tym przysłowiowym kamieniem, który bóg stworzył a nie może podnieść - księga wypełniona tyloma sprzecznościami, zabobonami i absurdami, tak niedoskonała w całej swej boskości.
|
|
|  | 5 na 5 | Gosia (9452 punktów) | > Wyrok jest w istocie taki jak i sam paragraf - idiotyczny. Po pierwsze w ogólności nie wiadomo kim byli autorzy BibliiDe facto sąd między wierszami powiedział, że Biblia to rękodzieło boże. > Trudno będzie teraz ustalić, co nie obraża chrześcijanNie trzeba żadnych ustaleń, obraża ich wszystko, co ich obraża, bo tak! > Imho trzeba jak najszybciej zarejestrować kościół FSM jako związek wyznaniowy i przy pierwszej okazji zrobić to samo - oskarżyć o obrazę uczuć religijnych.Nie! Webmasterze, nie idź tą drogą! Naprawdę wolałbym, żebyś nie używał Mojego istnienia jako narzędzia do uciskania, ciemiężenia, karania, patroszenia lub bycia złośliwym wobec innych .
|
|
| |  | 1 na 1 | Pa1ryk (1539 punktów) | >Nie! >Webmasterze, nie idź tą drogą!
Ale to nie my będziemy ich ścigać tylko prokurator z urzędu. Prawo to prawo. Poza tym oni też mają przykazania i co z tego?
|
|
22 na 22 | Jan Res (4015 punktów) | DEWOCJONALIA (sklep) Wchodzi dwóch chłopaków. - Ty...ale fajne samolociki ! Zobacz, jaki ten piękny ! - Ale zobacz, ten samolocik jeszcze lepszy ! Sprzedawczyni: - Jak nie przestaniecie, to wezwę policję ! To jest OBRAZA UCZUĆ RELIGIJNYCH ! - Bardzo panią przepraszamy, ale wychowaliśmy się w rodzinach ateistycznych. A jak to się nazywa ? - To są KRZYŻE ! - Nie chcieliśmy pani obrazić... Naprawdę... Bardzo panią przepraszamy. A ile kosztuje ten duży z pilotem ?
**************** Jak można skazać kogoś, komu Dobry Bóg nie dał łaski wiary ? Przecież będąc ateistą nie może wiedzieć co czuje wierzący. Nie może przecież wejść w cudzą skórę, aby wiedzieć, co się komuś we łbie kłębi. Ale czemu tu się dziwić, jeśli mamy takiego ministra sprawiedliwości i Kościół dyktujący prawa ? Może skazanie Dody poskutkuje wreszcie masowym głosowaniem na Palikota ? Radzę zacząć się o to modlić już od dziś.
|
|
10 na 10 KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | >"ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" >Ciężko się z tym nie zgodzić.
-I tak była delikatna. Nie dość, że ktoś był "napruty", to musiał mieć jeszcze jakieś skłonności psychopatyczne. Ciekawe, czy gdybym powiedział, że takie zdanie będę utrzymywał do końca życia, dostałbym dożywocie?
"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
|
|
 | 1 na 1 | Kamil1838 (521 punktów) | Ciekawe, czy gdybym powiedział, że takie zdanie będę utrzymywał do końca życia, dostałbym dożywocie? Całkiem możliwe. Jest to przecież kraj, którego polityka jest dyktowana przez kościół i jak widać można być karanym za wyrażanie prawdy.
|
|
6 na 6 | rs__ (102 punktów) | Zajmowanie się przez sąd podobnymi pierdołami jest skandaliczne. A już wyrok skazujący Dodę różni się od wyroków średniowiecznych tylko wymiarem reakcji, niczym więcej.
Jednak warto przy tym zwrócić uwagę, że: - sama Doda nie broniła swoich słów, - sformułowanie "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" nic nie wnosi, bo to, czy pisma religijne spisano pod wpływem wina i narkotyków nie ma znaczenia dla oceny ich zawartości, pozostaje równie bzdurna przy założeniu spisania na trzeźwo. Krótko mówiąc, Doda podłożyła się pod ten walec w sposób, który powoduje, że trudno jej bronić "w sprawie", można jedynie wskazywać ogólną głupotę całego zamieszania. Szkoda.
|
|
 | 13 na 13 | Andrzej Bogusławski (52275 punktów) | . >- sformułowanie "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" nic nie wnosi, bo to, czy pisma religijne spisano pod wpływem wina i narkotyków nie ma znaczenia dla oceny ich zawartości, pozostaje równie bzdurna przy założeniu spisania na trzeźwo. >Krótko mówiąc, Doda podłożyła się pod ten walec w sposób, który powoduje, że trudno jej bronić "w sprawie", można jedynie wskazywać ogólną głupotę całego zamieszania. Szkoda. Doda, nie jest żadną intelektualistką, czego najlepszym dowodem jest, iż uwierzyła kłamliwej propagandzie, że żyje w wolnym kraju, gdzie jest wolność słowa. Tu wolność słowa mają tylko ci, którzy mówią tylko to - na co oficjalna propaganda zezwala. Reszta to tylko mity. -------------------------------------------------------
>Zajmowanie się przez sąd podobnymi pierdołami jest skandaliczne. W czyjej ocenie. W ocenie sporej grupy "Prawdziwych Polaków", to skandaliczny jest niski wyrok.
>A już wyrok skazujący Dodę różni się od wyroków średniowiecznych tylko wymiarem reakcji, niczym więcej. Ojtam, ojtam, a później to nie było hitlerowskich Niemiec, czy stalinowskiego ZSRR i innych "demokracji", gdzie sądy były "wybitnie suwerenne". Metody od czasów Świętej Inkwizycji są tylko doskonalone, a publika z rozkoszą to łyka. ---------------------------------------------------- Nic nie jest groźniejsze dla dyktatury jak samodzielne myślenie i śmiech. Czyżby dostrzegał Pan tego dostatek?
Pozdrawiam.
@@@ .
|
|
 | 4 na 4 | slik (20011 punktów) | >Zajmowanie się przez sąd podobnymi pierdołami jest skandaliczne. A już wyrok skazujący Dodę różni się od wyroków średniowiecznych tylko wymiarem reakcji, niczym więcej. Myślę, że powinna odwoływać się od wyroku, aż do najwyższej instancji w Polsce, a potem skierować sprawę do Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Jako ateista i Polak jestem rozdarty - z jednej strony nie można pozwolić powolne dążenie katolików do ustanowienia państwa wyznaniowego, ale jako Polakowi będzie mi normalnie wstyd, że takie wyroki zapadają w mojej Ojczyźnie
|
|
7 na 7 | finerbijk (17282 punktów) | Cytat:Sędzia dodała, że nikt nie żąda, by Doda wierzyła w przekaz religijny, ale "pośrednio obraziła samą Księgę w znaczeniu niematerialnym, a cieszy się ona kultem także w judaizmie". Co za łaskawość sądu, że nikt nie żąda (jeszcze?) wiary religijnej. "Pośrtednio obrazić księgę w znaczeniu niematerialnym" to sformułowanie-majstersztyk tego uzasadnienia, a nawiązanie do judaizmu daje do myślenia (gdyby księga nie "cieszyła się kultem" tamże, to wyrok byłby inny?)  Kto to wymyślił, że komentowanie wyroków niezawisłego sądu nie należy do dobrego tonu? Pewnie jakiś sędzia.
|
|
 | 3 na 3 | tom2010 (352 punktów) | Wierzyć to może nie trzeba, ale częściowo praktykować religię już tak. Okazywanie szczególnego szacunku przedmiotom kultu, obiektom kultu jest częścią praktyk religijnych, a to właśnie wg tego przepisu trzeba robić.
|
|
|  | 1 na 1 | Pa1ryk (1539 punktów) | W Częstochowie niedawno przez większość dnia puszczano msze z głośników w Alejach (główna ulica, prowadząca na Jasną Górę) Poza tym ciekawe czy przejście po poświęconej studzience kanalizacyjnej podpada już pod paragraf?
|
|
2 na 2 | asmodai (2845 punktów) | > Już miałem nadzieje że w tym kraju się coś zmieniło po sprawie z majdanem a tu jednak okazuje się> że dalej tak samo jest:> wiadomosci(*)_obraze_uczuc_religijnych.html> "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła"> Ciężko się z tym nie zgodzić.Zgodzić nie zgodzić, jednak sam autor(autorzy) zażalenia nie wnieśli. Tak więc ciężko mi zrozumieć ten pozew.
|
|
2 na 2 | Dominik Gajewski (677 punktów) | przypomina mi się jedna z opowieści jak spłonęła cześć ksiąg "świętych" i miejscowy przeor napoił się winem co by z natchnienia ducha odtworzyć księgozbiory - na to bym się powoływał , przypadek z tego co pamiętam ze średniowiecza
|
|
4 na 4 | -jad- (18783 punktów) | W TV i różnych portalach plotkarskich jednym tchem z "ciężko wierzyć w coś, co spisał jakiś napruty winem i palący jakieś zioła" cytuje się "bardziej wierzę w dinozaury niż w Biblię". Ciekawym, czy chodzi tylko o to, żeby to pierwsze nie było wyrwane z kontekstu czy może o to, że to o dinozaurach też jest wstrętne i nie na miejscu  Czy Biblia obraża uczucia religijne Dody, bo zaprzecza istnieniu dinozaurów, w które Dorota wierzy?
Fakty to mają do siebie, że racja jest zawsze po ich stronie. Wuch
|
|
4 na 4 | zachaj (5239 punktów) | Czy prawda obraża uczucia religijne? Czy prawda powinna być zatem zakazana? Jednak żyjemy w państwie wyznaniowym niestety.
|
|
| wafelos (517 punktów) | Piróg broni Dodę i piszę że biblia to tylko zwykła książka! ochyachy.p(*)utm_source=gg&utm_medium=hoverNiestety smucą mnie komentarze typu : '' teraz to tęsknię za Hitlerem''. No ale przecież nasi kochani polscy katolicy kochają bliźniego swego jak siebie samego...
|
|
| Janusz Bień (57 punktów) | Ogólnie. Szanowni państwo, wydaje mi się, że o ile nie wiele możemy zrobić z katabasami zalewającymi ten kraj, to jedno możemy zrobić (i choć nie uważam, by to się na najwyższym poziomie to udało) to niżej też odniesie spory skutek:
1. Tworzymy stronę www (służę pomocą, lub możemy podwiesić to gdzieś pod Racjonalistę) która ma za zadanie osiągnąć tylko jeden cel (dość ambitny przyznaję) 100 000 podpisów. 2. Owe podpisy muszą zostać zweryfikowane choćby przez e-mail... 3. Składamy do sejmu RP petycje mającą na celu: - usunięcie PRLowskiego zapisu dotyczącego "ochrony uczuć religijnych" - lub umieszczenie w tej ustawie zapisu o osobach niewierzących
Oczywiście ciężko będzie się sejmowi od takiej zmiany uchylić ze względów czysto konstytucyjnych, niestety na zapis o "niewiszących" pozwolić sobie nie mogą, bo wówczas z prawnego punktu widzenia każdy klecha twierdzący np. w mediach że "bóg coś zrobił" podpada pod paragraf, musiałby mówić, że "zgodnie z moją wiarą"... a tego nie przełkną. Więc może ten archaiczny zapis zniknie. Choć szczerze w to wątpię, ale spróbować na pewno warto. Choćby po to by ktoś się dowiedział, że ludzie niewierzący co nie 1% tylko znacznie więcej. Choćby po to by cześć ludzi zaszczutych gdzieś w jakimś "zatyłczu" wiedziała, że nie jest sama.
|
|
 | | Patryk Mieszkowicz (72 punktów) | >Ogólnie. >Szanowni państwo, wydaje mi się, że o ile nie wiele możemy zrobić z katabasami zalewającymi ten kraj, to jedno możemy zrobić (i choć nie uważam, by to się na najwyższym poziomie to udało) to niżej też odniesie spory skutek: >1. Tworzymy stronę www (służę pomocą, lub możemy podwiesić to gdzieś pod Racjonalistę) która ma za zadanie osiągnąć tylko jeden cel (dość ambitny przyznaję) 100 000 podpisów. >2. Owe podpisy muszą zostać zweryfikowane choćby przez e-mail... >3. Składamy do sejmu RP petycje mającą na celu: > - usunięcie PRLowskiego zapisu dotyczącego "ochrony uczuć religijnych" > - lub umieszczenie w tej ustawie zapisu o osobach niewierzących >Oczywiście ciężko będzie się sejmowi od takiej zmiany uchylić ze względów czysto konstytucyjnych, niestety na zapis o "niewiszących" pozwolić sobie nie mogą, bo wówczas z prawnego punktu widzenia każdy klecha twierdzący np. w mediach że "bóg coś zrobił" podpada pod paragraf, musiałby mówić, że "zgodnie z moją wiarą"... a tego nie przełkną. Więc może ten archaiczny zapis zniknie. Choć szczerze w to wątpię, ale spróbować na pewno warto. Choćby po to by ktoś się dowiedział, że ludzie niewierzący co nie 1% tylko znacznie więcej. Choćby po to by cześć ludzi zaszczutych gdzieś w jakimś "zatyłczu" wiedziała, że nie jest sama.
Jak najbardziej popieram ten pomysł.Mamy prawo do inicjatywy ustawodawczej, więc z niego korzystajmy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|