 |
Jaka ksiązka dla wierzacej i konserwatywnej katoliczki? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-12-2013 14:19 | NiePrzestane. (10 punktów) | Jaka ksiązka dla wierzacej i konserwatywnej katoliczki?
1 na 1 | Witam drogich tu użytkowników. Jako iż dotychczas byłem osobą bardzo bierną wobec religii mojej bliskiej mi osoby, zdecydowałem się jednak że może zrobię chociaż mały kroczek żeby zasugerować jej że jest coś innego. Wydaje mi się że wiara jest dużą częścią jej celu życiowego i trudno z tym walczyć bo tak naprawdę przecież każdy może być tym kim chce ale ja jednak nie uważam wiary i religii jako w pełni świadomy wybór. Nie przedłużając, poszukuję książki, takiej która by ukierunkowała daną osobę na krytyczne myślenie w stosunku do wiary ale zarazem nie narzucała i była do przełknięcia przez osobę wierzącą, dodam iż ta osoba jest w dodatku w bardzo konserwatywnej wspólnocie katolickiej. Jeśli ktoś ma jakiś pomysł prosiłbym o zasugerowanie jakieś pozycji, może być i to w języku Angielskim i Polskim. Z góry dziękuję i mam nadzieje że w dobrym dziale napisałem, jak coś to nie bijcie :p.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Frank Holman (5897 punktów) | |
|
 | | NiePrzestane. (10 punktów) | |
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | > >Tytuł tej drugiej książki wydaję dosyć odważny jak dla takiej osoby ale możliwe że spróbuje, a jeszcze jakąś inną pozycję polecasz, może coś bardziej naukowego? Wbrew pozorom katolicy uwielbiają takie książki, tylko trzeba zachować wielką dyskrecję we wręczaniu takiego prezentu (odpowiednio zapakowany, bez świadków, zostawić np. gdzieś, nie kazać otwierać od razu itd.
|
|
|  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Tytuł tej drugiej książki wydaję dosyć odważny jak dla takiej osoby ale możliwe że spróbuje, ..<< Jeśli nie planujesz relacji platonicznej, to warto od takiej książki zacząć. Jeśli nie wypali, to szkoda czasu i pieniędzy na inne książki. Ale zdaje sobie sprawę, że racjonalizm nie bardzo przystaje do relacji zabarwionych głębszym uczuciem. Powodzenia.
|
|
7 na 7 | Ratatoskr (4439 punktów) | > poszukuję książki, takiej która by ukierunkowała daną osobę na krytyczne myślenie > w stosunku do wiary
Ludzie raczej nie wierzą dlatego, że tak sobie logicznie i racjonalnie wykoncypowali. Ludzie wierzą, bo religia odpowiada na ich wewnętrzne potrzeby i oczekiwania.
Osobiście odpuściłam sobie dyskusje religijne z teściową (świadek Jehowy), po tym, jak rozbiwszy jej "dowody" na prawdziwość jej wiary, usłyszałam, że "prawda" daje jej "nadzieję niebiańską" a to co mówię, jest po prostu nieatrakcyjne. Może nie dokładnie takimi słowami, ale taka była wymowa.
|
|
 | | NiePrzestane. (10 punktów) | > Ludzie raczej nie wierzą dlatego, że tak sobie logicznie i racjonalnie wykoncypowali. Ludzie wierzą, bo religia odpowiada na ich wewnętrzne potrzeby i oczekiwania.> Osobiście odpuściłam sobie dyskusje religijne z teściową (świadek Jehowy), po tym, jak rozbiwszy jej "dowody" na prawdziwość jej wiary, usłyszałam, że "prawda" daje jej "nadzieję niebiańską" a to co mówię, jest po prostu nieatrakcyjne. Może nie dokładnie takimi słowami, ale taka była wymowa.> Ta moja osoba to nadzieję niebiańską sobie tłumaczy zbawieniem i jej naprawdę na tym zależy, jest zupełnie tak jak powiedziałaś, religia odpowiada na jej wewnętrzne potrzeby i oczekiwania. Przeraża mnie też to w jaki sposób oderwany od rzeczywistość ona się o tym wypowiada i w przyszłości może się trochę przeliczyć. Jednak jest to bardzo dobra osoba, pomaga ludziom, działa jako wolontariusz, zajmuję się dziećmi, ma naprawdę złote serce. Chciałbym zrobić coś żeby zaczęła patrzeć na tą wiarę pod innym kątem, a jak się nie uda to no cóż chyba nie nazwę tego porażką życiową.
|
|
|  | | Ratatoskr (4439 punktów) | > Ta moja osoba to nadzieję niebiańską sobie tłumaczy zbawieniem i jej naprawdę na tym zależy, jest zupełnie tak jak powiedziałaś, religia odpowiada na jej wewnętrzne potrzeby i oczekiwania. Przeraża mnie też to w jaki sposób oderwany od rzeczywistość ona się o tym wypowiada i w przyszłości może się trochę przeliczyć. Jednak jest to bardzo dobra osoba, pomaga ludziom, działa jako wolontariusz, zajmuję się dziećmi, ma naprawdę złote serce. Chciałbym zrobić coś żeby zaczęła patrzeć na tą wiarę pod innym kątem, a jak się nie uda to no cóż chyba nie nazwę tego porażką życiową.  Myślę, że - podobnie jak w przypadku każdej innej postawy życiowej - chęć zmiany musi być wynikiem przemyśleń i oczekiwań samego zainteresowanego i nie da się nikogo "na siłę" przekonać do: porzucenia wiary, zaprzestania picia, porzucenia szkodliwych zachowań i mechanizmów obronnych. Wywieranie silnej presji przynosi wręcz odwrotny skutek. Można podrzucić kilka okruszków na drodze do ateizmu. Raczej zadawać pytania, niż przedstawiać gotowe odpowiedzi. No i trzeba pogodzić się z faktem, że dojście do racjonalizmu nie jest drogą dla wszystkich. Czasem widuję prostych ludzi, którzy żyją sobie w swoim prostym świecie i są w nim na swój sposób szczęśliwi, a radość z samostanowienia byłaby dla nich obca i nieosiągalna podobnie jak np. radość z czytania wielkiej literatury.
|
|
10 na 10 | MarcinK (9189 punktów) | >Nie przedłużając, poszukuję książki, takiej która by ukierunkowała daną osobę na krytyczne myślenie w stosunku do wiary ale zarazem nie narzucała i była do przełknięcia przez osobę wierzącą, dodam iż ta osoba jest w dodatku w bardzo konserwatywnej wspólnocie katolickiej.
Zaproponowałbym biblię.
|
|
 | | NiePrzestane. (10 punktów) | >Zaproponowałbym biblię. > Wydaje mi się że to nie jest wyjście w jej przypadku w dodatku odebrała by to bardzo negatywnie.
|
|
|  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) |
> Wydaje mi się że to nie jest wyjście w jej przypadku w dodatku odebrała by to bardzo negatywnie.Tu chodziło mi o wspólne czytelnictwo tejże księgi. Skoro, jak piszesz, jest tak zaangażowana raczej nie powinna odmówić dyskusji nad poszczególnymi fragmentami. Jeśli chcesz w niej pobudzić krytyczne myślenie to akurat biblia znakomicie się do tego nadaje bo to najlepszy podręcznik do ateizmu w dziejach ludzkości. Nie znam dokładnie Waszych relacji ale trudno mi sobie wyobrazić by zaangażowany katolik zechciał by przeczytać jakąś poważną krytyczną pozycję - uwarunkowania indoktrynacyjne są bardzo silne i raczej taktycznie należałoby zacząć na terenie, na którym powinna czuć się pewnie - to też z autopsji. Jak już uda Ci się ją skłonić do dyskusji to reszta już z górki - możesz się posiłkować choćby tym: veritas-fo(*)-inteligencja-nabita-w-butelkeTo oczywiście lektura dla Ciebie.
|
|
| Robson696 (379 punktów) | Witaj  Jeżeli ta osoba wyznaje także kreacjonizm, to musisz najpierw jej udowodnić prawdziwość teorii ewolucji, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. Musisz jej po prostu pokazać w jaki sposób wyewoluowały najbardziej skomplikowane narządy człowieka bez żadnej interwencji kreatora. Wtedy będzie miała jakiś powód do pójścia w Twoją stronę. Jak zrozumie na czym polegają te procesy, to może jej się jeszcze z ciekawości włączy krytyczne myślenie. Zależy od stopnia zainfekowania wirusem wiary. Najprościej było by jej pokazać serię słynnych wykładów Ryszarda "Dorastać we Wszechświecie", które znajdziesz na yt. W zrozumiały sposób tłumaczy w nich wszystkie te procesy. Książek na ten temat jej nie dawaj, bo to ją zanudzi. Potem jej zapytaj jak ona to zrozumiała. I dyskusją zmuszaj do myślenia. Jak nie przestanie wyznawać kreacjonizmu, to możesz nawet nie zaczynać jej ateizować, bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Taki wirus, nic nie zrobisz
|
|
 | | NiePrzestane. (10 punktów) | > Witaj Jeżeli ta osoba wyznaje także kreacjonizm, to musisz najpierw jej udowodnić prawdziwość teorii ewolucji, bo inaczej nic z tego nie wyjdzie. Musisz jej po prostu pokazać w jaki sposób wyewoluowały najbardziej skomplikowane narządy człowieka bez żadnej interwencji kreatora. Wtedy będzie miała jakiś powód do pójścia w Twoją stronę. Jak zrozumie na czym polegają te procesy, to może jej się jeszcze z ciekawości włączy krytyczne myślenie. Zależy od stopnia zainfekowania wirusem wiary. Najprościej było by jej pokazać serię słynnych wykładów Ryszarda "Dorastać we Wszechświecie", które znajdziesz na yt. W zrozumiały sposób tłumaczy w nich wszystkie te procesy. Książek na ten temat jej nie dawaj, bo to ją zanudzi. Potem jej zapytaj jak ona to zrozumiała. I dyskusją zmuszaj do myślenia. Jak nie przestanie wyznawać kreacjonizmu, to możesz nawet nie zaczynać jej ateizować, bo i tak nic z tego nie wyjdzie. Taki wirus, nic nie zrobisz  > Nie za bardzo wiem w co ona wierzy. Na pewno trochę w kreacjonizm i po trochę w ewolucję, wiesz nie zagłębia się bo przecież po co. Znalazłem taką książkę a która nawiązuje do tego tematu ale nie wiem czy jest dobra "Nauka ,a kreacjonizm" Johna Brockmana. Myślę że mógł bym jej też zaprezentować te wykłady ale na razie nie wiem w jaki sposób. Ogólnie to jest taki problem że już tak często ze sobą nie rozmawiamy i trudno jest mi tu ją przekonywać personalnie, a zresztą jaki ze mnie autorytet, tak jak powiedziała Ratatoskr ja sam doszedłem raczej do swojej niewiary poprzez spojrzenie na świat w logiczny i krytyczny sposób. Wydaje mi się że w tej sytuacji książka jest najlepszym rozwiązaniem bo to nie jest tylko wyraz mojej zwariowanej opinii ale argumenty podparte dobrym fundamentem.
|
|
|  | | Robson696 (379 punktów) | > Nie za bardzo wiem w co ona wierzy. Na pewno trochę w kreacjonizm i po trochę w ewolucję, wiesz nie zagłębia się bo przecież po co.Tak jak myślałem. Pewnie wierzy w coś w rodzaju ewolucji kierowanej przez boga. W takie coś wierzą ludzie, którzy kompletnie nie rozumieją na czym ona polega. Jak jej to wytłumaczysz to będzie prościej. > Znalazłem taką książkę a która nawiązuje do tego tematu ale nie wiem czy jest dobra "Nauka ,a kreacjonizm" Johna Brockmana. Myślę że mógł bym jej też zaprezentować te wykłady ale na razie nie wiem w jaki sposób.Te wykłady to musisz jej zaprezentować jak chcesz żeby cokolwiek z tego zrozumiała. Tam Dawkins tłumaczy te wszystkie procesy jak chłop krowie na rowie. Bardzo dużo dzięki nim zrozumiałem, dlatego je polecam. Jak zrozumie coś z tych wykładów to wtedy możesz dać jej książkę. Podarowanie jej książki na temat, który jej nie interesuje skończy się przeczytaniem 2 stron i rzuceniem w kąt. A wykładzik obejrzy  > Ogólnie to jest taki problem że już tak często ze sobą nie rozmawiamy i trudno jest mi tu ją przekonywać personalnie, a zresztą jaki ze mnie autorytet, tak jak powiedziała Ratatoskr ja sam doszedłem raczej do swojej niewiary poprzez spojrzenie na świat w logiczny i krytyczny sposób.Chcesz ateizować ukochaną osobę z którą nie rozmawiasz? Czy ja dobrze przeczytałem? To po co zakładałeś wątek?
|
|
|  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Nie za bardzo wiem w co ona wierzy. No to bieda na starcie...
>nie zagłębia się bo przecież po co. W tej sytuacji to Ty powinieneś wiedzieć po co.
I gryplan jest następujący: najpierw musisz się dowiedzieć w co ona wierzy i zacząć najgłupsze rzeczy z jej wiary kwestionować (książkami na samym końcu). Jeśli nie masz ku temu czasu i możliwości odpuść, albo rozłóż proces na lata całe.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| |  | 2 na 2 | NiePrzestane. (10 punktów) | > >Nie za bardzo wiem w co ona wierzy.> No to bieda na starcie...> >nie zagłębia się bo przecież po co.> W tej sytuacji to Ty powinieneś wiedzieć po co.> I gryplan jest następujący: najpierw musisz się dowiedzieć w co ona wierzy i zacząć najgłupsze rzeczy z jej wiary kwestionować (książkami na samym końcu).> Jeśli nie masz ku temu czasu i możliwości odpuść, albo rozłóż proces na lata całe.> Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.Teraz to już nie istotne, nic już dalej w tym kierunku nie zrobię, gdyż bardzo zawiodłem się na tej osobie. Przestała już być dla mnie osobą bliską i stała się dla mnie nie znajomą. Okazało się że zapakowała mnie do pudła jak zabawkę, zamknęła i rozpakowała następne, bo tak wygodniej. Kościół raczej dla niej jako sens życia a ta cała religia to przykrywka, naprawdę jestem zawiedziony ale jest to dobra dla mnie nauczka żeby do takich osób się za blisko nie zbliżać. Dziękuję wszystkim za dobre rady i za życzliwość, tego się powinno oczekiwać od ludzi.
|
|
| | |  | | astrotaurus (12445 punktów) |
>Teraz to już nie istotne Cóż.... powodzenia!
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| NiePrzestane. (10 punktów) |
Jakieś inne ciekawe pozycję ? Pozdrawiam i bardzo dziękuję za odpowiedzi.
Mod: Na tym forum zwykliśmy odpowiadać osobno poszczególnym rozmówcom.
|
|
 | | Smoothie (163 punktów) | Banał, ale wybrałabym "Boga urojonego" Dawkinsa. Sama zaczynałam od tej książki.
|
|
 | 1 na 1 | slik (20011 punktów) | Najlepiej gdyby wypowiedzieli się "świeżo" "nawróceni" na ateizm. Ja swego czasu na gwiazdkę podarowałem ortodoksyjnej kuzynce książkę o JP2, a Ta (kuzynka) się na mnie obraziła.
|
|
|  | | Frank Holman (5897 punktów) | > Najlepiej gdyby wypowiedzieli się "świeżo" "nawróceni" na ateizm. Ja swego czasu na gwiazdkę podarowałem ortodoksyjnej kuzynce książkę o JP2, a Ta (kuzynka) się na mnie obraziła.Dobre!  A wytłumaczyła czemu?
|
|
| |  | 1 na 1 | slik (20011 punktów) | > >Najlepiej gdyby wypowiedzieli się "świeżo" "nawróceni" na ateizm. Ja swego czasu na gwiazdkę podarowałem ortodoksyjnej kuzynce książkę o JP2, a Ta (kuzynka) się na mnie obraziła.> Dobre! A wytłumaczyła czemu?Bo to nie była laurka, ale prawda o Janku Kremówce Biczowniku. Powiedziała że ciągle próbuję... chyba chodziło jej o "przeciąganie na stronę szatana"
|
|
| | |  | | Frank Holman (5897 punktów) | > >>Najlepiej gdyby wypowiedzieli się "świeżo" "nawróceni" na ateizm. Ja swego czasu na gwiazdkę podarowałem ortodoksyjnej kuzynce książkę o JP2, a Ta (kuzynka) się na mnie obraziła.> >Dobre! A wytłumaczyła czemu?> Bo to nie była laurka, ale prawda o Janku Kremówce Biczowniku. Powiedziała że ciągle próbuję... chyba chodziło jej o "przeciąganie na stronę szatana"No, bo próbujesz.... Co więcej, atakujesz swym obleśnym szatańskim ogonem nowe ofiary.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|