Racjonalista - Strona głównaDo treści
Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-01-2012 21:58Tomek Fiedorek (5805 punktów)Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca...
Ocena 8 na 8
Zakolegowałem się z Iwoną i przez to polubiłem potworności jak i ona. Jednak oprócz tego, że gwałcę swój umysł przeglądaniem portali katolickich odkryłem w sobie nową perwersję. Wyszukuję, bądź korzystam z pomocy innych, strony nawiedzonych wiarą, umiłowanych w Chrystusie panu biedaków poniekąd bliskich mi z racji miejsca w którym pracuję. Takoż i tym razem, dzięki sieci, trafiłem na dziwaka i mam problem.
Jak już większość forumowiczów wie, na filozofii to ja się znam jak pies na gwiazdach, więc może little help?

Cytat:
Cechy duszy: jestem, widzę, cierpię, oprócz bólu fizycznego, wieczny zapis myśli, słów, uczynków, przenikliwość, pamięć fotograficzna. To doskonałe ciało może zabić tylko grzech. Dusza świętego jest piękna, a wielu ma zmarniałe. Nie ma zależności między pięknem ciała i duszy.


Dusza to doskonałe ciało? Święci zwykle są martwi, więc jak to się stało, że mają piękne, doskonałe ciało. Choć nie wszyscy, bo wielu ma zmarniałe...

Cytat:
Bóg dał nam dwa dary: czas i wolną wolę. Tę wolę mamy oddać Bogu, a to droga do świętości.


Wiedziałem, że coś jest na rzeczy z tym czasem... Jest droga, czas, masa - jako ciało, tylko jak traktować wolną wolę? Hm, przyspieszenie? Dlatego też nie wiedziałem gdzie umieścić ten wątek, w filozofii, czy też nauce? Może wspólnymi siłami będziemy w stanie dojść od Boga do E=mc2?

Dla chcących zgłębić temat i pooglądać wykresy, oraz dowiedzieć się jak uratować swe ciało-duszę.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kamil1838 (521 punktów)Odp: INSTRUKTAŻ odczytywania Woli Boga Ojca...
Jesteś pewny, że przeglądanie takich stron to dobry pomysł? To mimo wszystko jest szkodliwe, nawet dla osób, które na pewna nigdy nie uwierzą w boga. Czytając je można nieświadomie zmienić swoje myślenie na bardziej katolickie(czyli bardziej prymitywne).
24-01-2012 22:48 
 Ocena 5 na 5
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Jesteś pewny, że przeglądanie takich stron to dobry pomysł?
Na pewno to Kopernik nie żyje
Jako rzekłem, taka perwersja, która wiele radości w me smętne życie niesie. Takoż i nad innymi pochylić się skłania, zwłaszcza nad ich problemami z głową. Czyżbyś obawiał się, że przekaz jakiś podprogowy nadaję? O forumowiczów nie martwię się, jako że bezbożnicy(-czki) z nich zatwardziali, nawet i ci młodzi wiekiem ( ) jak Ty, a mesjaszom nawiedzającym forum to i święty boże nie pomoże
25-01-2012 09:12 
 Ocena 2 na 2
Lodowy (1486 punktów)
>Na pewno to Kopernik nie żyje
A ja słyszałem, że sfingowała swoja śmierć i ukrywa się gdzieś w Ameryce Południowej.
romaro (25211 punktów)
>Jesteś pewny, że przeglądanie takich stron to dobry pomysł?
Idąc twoim tokiem rozumowania można by zapytać, czy jesteś pewny, że racjonalista cię nie skrzywił?
Mam nadzieję, że twój komentarz był żartem.
Piotr Felstau (492 punktów)
Zaglądasz w otchłań, pochylisz się za mocno i wpadniesz w nią na głowę ....
24-01-2012 23:02 
 Ocena 6 na 6
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Zaglądasz w otchłań, pochylisz się za mocno i wpadniesz w nią na głowę ....
Cóż zatem psychiatrzy mają powiedzieć...
24-01-2012 23:21 
 Ocena 1 na 1
Ciupuś (67 punktów)
>>Zaglądasz w otchłań, pochylisz się za mocno i wpadniesz w nią na głowę ....
>Cóż zatem psychiatrzy mają powiedzieć...

To się nazywa "ryzyko zawodowe"
Jan Res (4015 punktów)
> Takoż i tym razem, dzięki sieci,
>trafiłem na dziwaka i mam problem.
Gdybyś trafił na dziwaka, nie byłoby problemu, lecz z cytatów wynika, że to nawiedzony czubek. Dyskusje z takowymi, to strata czasu. Nie przemawiają do nich żadne logiczne argumenty; ich wiara wynika z potrzeby zjawisk nadprzyrodzonych; im bardziej idiotycznych, tym bardziej "cudownych", czyli potwierdzających istnienie boga. Nie jest on wyjątkiem. Takich, jak on, jest wśród wierzących Polaków większość. Żyją oni w świecie urojonym, magicznym, bo taki właśnie pozwala im na wytłumaczenie zjawisk dla nich całkowicie niezrozumiałych. Sprawia Ci przyjemność czytanie tego bełkotu? Nie sądzę. Twoje argumenty dla kogoś takiego nigdy nie będą zrozumiałe. Może Cię taki ktoś tylko uznać za wysłannika diabła, kiedy go zagonisz w kozi róg (i to jest chyba jedyny zabawny moment, gdy Ci powie, kim "jesteś naprawdę").
Moja rada: nie trać czasu na dyskusje, które do żadnej sensownej konkluzji nie doprowadzą.
25-01-2012 00:11 
 Ocena 4 na 4
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Moja rada: nie trać czasu na dyskusje, które do żadnej sensownej konkluzji nie doprowadzą.
Ależ ja wcale nie dyskutuję , bo i nie ma tam takiej mozliwości. Wątek założyłem, aby nieco rozweselić forum, a że chyba nie mam dziś weny to i skutek marny. Swoja drogą, z czystej ciekawości, chciałbym przeczytać kilka jego wypowiedzi na trudne pytania. Jako ten, który jak sam uważa, posiada zdolność odczytywania woli Bożej mógłby dać "świadectwo" oszołomstwa. Ale z drugiej strony wyrywkowa lektura jego strony pozwala zakwalifikować go jako jeden z przypadków, z którymi obcuję na codzień. Oj nie udał mi się wątek, oj nie udał...
25-01-2012 10:25 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
>Ależ ja wcale nie dyskutuję , bo i nie ma tam takiej mozliwości. Wątek założyłem, aby nieco rozweselić forum
Moje rozbawienie zamieniło się w przerażenie, gdy wyczytałem, że autorem stronki jest lekarz. Mam nadzieję, że to też element zespołu urojeniowego, choć osobiste doświadczenia nie pozwalają mi być zbytnim optymistą.
25-01-2012 11:53 
 Ocena 4 na 4
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>Moje rozbawienie zamieniło się w przerażenie, gdy wyczytałem, że autorem stronki jest lekarz. Mam nadzieję, że to też element zespołu urojeniowego, choć osobiste doświadczenia nie pozwalają mi być zbytnim optymistą.
To juz drugi przypadek lekarza z dziwnymi umiejetnosciami jaki spotykam w ostatnim czasie. Po ginekolozce, ktora wyweszy Zyda z peselu. Mam nadzieje, ze liliac nie sfiksuje... No, ale ona przynajmniej nie zaszkodzi swoim pacjentom
25-01-2012 17:35 
 Ocena 2 na 2
Ania... (14138 punktów)
>>Moje rozbawienie zamieniło się w przerażenie, gdy wyczytałem, że autorem stronki jest lekarz. Mam nadzieję, że to też element zespołu urojeniowego, choć osobiste doświadczenia nie pozwalają mi być zbytnim optymistą.
>To juz drugi przypadek lekarza z dziwnymi umiejetnosciami jaki spotykam w ostatnim czasie. Po ginekolozce, ktora wyweszy Zyda z peselu. Mam nadzieje, ze liliac nie sfiksuje... No, ale ona przynajmniej nie zaszkodzi swoim pacjentom
Dodaj do tego ginekolożkę, która (skąd inąd rzeczowa babka) poleca chińską klinikę diety odstawieniowej, co za rozczarowanie... Ale to się chowa przy wywęszeniu Żyda z peselu.
25-01-2012 17:12 
 Ocena 1 na 1
Anna Salman (16360 punktów)
>.... Wątek założyłem, aby nieco rozweselić forum ...
Mnie się humor poprawił. Dzięki

Wspieranie kuracji odchudzającej?
Cytat:
Wyobraź sobie kombinacje: przed Komunią Świętą mam wielkie ciało fizyczne z małą duszą, a później odwrotnie.


Etyka katolicka?
Cytat:
Odczyt intencji modlitewnej ... W odczycie przeszkadza szatan, którego głównym zadaniem jest oszukiwanie. Oto przykład mylenia intencji: za okradzionych, a ma być za okradających.


Przybyło mi też w słowniczku obłędu wyrażenie "słodycz Krzyża Jezusa".
I zate właśnie dobrodziejstwa serdeczne "bóg zapłać".

PS.Takie lektury bardzo ubogacają. Pamiętam z zapisków pewnej pani, która "obcowała ze świętymi", że:
św. Tereska (od Dzieciątka) jest różowa i wesoła, a św. Mikołaj kazał się nazywać św. Miku.
Maciej Feczko (285 punktów)
Myślę że każdy mając kilka czy naście lat zastanawiał się nad swoim jestestwem i duszą i próbował się jakoś określić. Nie warto czytać wypocin 12 latka na temat jestestwa czy duszy, bo one zawsze będą takie same. A z treści wnioskuję że dziecko zastanawia się nad swoim jestestwem, ok , niech sie zastanawia, nie krytykujmy od razu tego.
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Myślę że każdy mając kilka czy naście lat zastanawiał się nad swoim jestestwem i duszą i próbował się jakoś określić. Nie warto czytać wypocin 12 latka na temat jestestwa czy duszy, bo one zawsze będą takie same. A z treści wnioskuję że dziecko zastanawia się nad swoim jestestwem, ok , niech sie zastanawia, nie krytykujmy od razu tego.
Trudno mi określić, czy wpis odnosi się do mnie, czy też do autora strony którą zalinkowałem...
setarkos (10757 punktów)
>.. dał nam dwa dary: czas i wolną wolę. Tę wolę mamy oddać
Niezbyt wyszukane te dary - czas skończony a wola nie dość, że powolna, to jakby cudza.

P.S.
Nie ma chyba dość dobrych powodów dla perwersji na umyśle.
W szczególności nie warto dokładać sobie 'pracy domowej', ponieważ z uduchowienia ciała zmieszanego z ucieleśnieniem duszy nie wiadomo co wyjdzie.
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Cytat:
Bóg dał nam dwa dary: czas i wolną wolę. Tę wolę mamy oddać Bogu, a to droga do
>świętości.

>Wiedziałem, że coś jest na rzeczy z tym czasem... Jest droga, czas, masa - jako ciało, tylko jak
>traktować wolną wolę? Hm, przyspieszenie? Dlatego też nie wiedziałem gdzie umieścić ten wątek, w
>filozofii, czy też nauce? Może wspólnymi siłami będziemy w stanie dojść od Boga do E=mc2?
>Dla chcących zgłębić temat i pooglądać wykresy, oraz
>dowiedzieć się jak uratować swe ciało-duszę.
>
-Najlepiej podeprzeć się autorytetem i gotowymi sformułowaniami fachowców:
"Można śmiało stwierdzić, że wszelka popularna teologia gustuje niejako w absurdzie i w sprzecznościach. Gdyby teologia nie przekraczała granic rozumu i zdrowego rozsądku, jej doktryny wydawałyby się nazbyt łatwe i powszechne. Z konieczności wzbudzać trzeba zdumienie, otaczać się tajemnicą, zabiegać o niejasność i mrok i dostarczyć podstawy zasłudze tych wiernych wyznawców, którzy szukają sposobności, aby poskromić buntowniczy swój rozum przy pomocy wiary w najbardziej niezrozumiałe sofizmaty. " - David Hume"


"Smutne to czasy gdy łatwiej rozbić atom niż pokonać przesąd" - Albert Einstein
25-01-2012 10:01 
 Ocena 4 na 4
kognitywista (3391 punktów)
Wykresy genialne. Monty Python się chowa
Nie wiem, czy wykrzesałbym z siebie odrobinę powagi dla próby nawrócenia wytwórcy owych bazgrołów na zdrowy rozsądek. Ale jeśli jednak, to kluczowe byłoby jedno najważniejsze pytanie: " Skąd ty to człowieku wiesz ???".
25-01-2012 14:12 
 Ocena 4 na 4
MadameDeVoltaire (1428 punktów)

>Nie wiem, czy wykrzesałbym z siebie odrobinę powagi dla próby nawrócenia wytwórcy owych bazgrołów na zdrowy rozsądek.

Nie doceniasz jak się napracował próbując przekazać prostakom głębię Słowa Bożego

Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
27-01-2012 00:11 
 Ocena 3 na 3
nobodylikeyou (972 punktów)
>Wykresy genialne. Monty Python się chowa
>Nie wiem, czy wykrzesałbym z siebie odrobinę powagi dla próby nawrócenia wytwórcy owych bazgrołów na zdrowy rozsądek. Ale jeśli jednak, to kluczowe byłoby jedno najważniejsze pytanie: " Skąd ty to człowieku wiesz ???".

Skąd, skąd. Głupie pytanie. Jasne że Stąd:


No chyba że to katolik. Wtedy Stąd:



Nie wiem czy warto w ogóle zadawać takie pytanie...
No chyba że chcesz otrzymać jeszcze ciekawsze wykresy.
27-01-2012 14:01 
 Ocena 2 na 2
kognitywista (3391 punktów)
Wtedy lecimy dalej: skąd masz pewność, że to prawda?
Nie ma innego sposobu leczenia paranoi.
27-01-2012 16:29 
 Ocena 2 na 2
maruda (5550 punktów)
>Wtedy lecimy dalej: skąd masz pewność, że to prawda?
>Nie ma innego sposobu leczenia paranoi.

Czyżbyś posuwał się do stwierdzenia że cała nauka zwana teologią jest w jakiejś mierze oparta o chorobę psychiczną?

Cytat:
Twierdzimy, że teologia musi się opierać na prawdach objawionych, o ile je przyjmuje za pomocą wiary nadprzyrodzonej.
Nasamprzód nie ulega żadnej wątpliwości, że Doktor Anielski wymaga od teologa wiary nadprzyrodzonej. Wszak uczy on wyraźnie, że nauka święta (sacra doctrina) przyjmie z wiarą (nadprzyrodzoną) zasady, które jej Bóg objawił.
Czy "teolog-heretyk" jest teologiem? Ks. Aleksander Żychliński


Wracając do twórczych wykresów, może ich autor miał zwyczajne objawienie, przez postronnych czasami zwane bezpośrednią linią telefoniczną do swojego bóstwa. Skąd pewność że objawienie jest prawdziwe? Od tego są specjalne komisje w KRK. W uproszczeniu powinny być znaki objawienia i ważniejsza rzecz, objawienie powinno przekonać dość dużą grupę wiernych.
27-01-2012 20:00 
 Ocena 2 na 2
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Czyżbyś posuwał się do stwierdzenia że cała nauka zwana teologią jest w jakiejś mierze oparta o chorobę psychiczną?
Nadprzyrodzona wiara, nadprzyrodzona powaga, Doktor Anielski? W mych uszach brzmi motyw z "X Files". Zaczynam rozumieć dlaczego teolodzy są tacy "nawiedzeni"...
mad_magician (53 punktów)
>Czyżbyś posuwał się do stwierdzenia że cała nauka zwana teologią jest w jakiejś mierze oparta o chorobę psychiczną? [1]
> Cytat:
Twierdzimy, że teologia musi się opierać na prawdach objawionych, o ile je przyjmuje za pomocą wiary nadprzyrodzonej.
>Nasamprzód nie ulega żadnej wątpliwości, że Doktor Anielski wymaga od teologa wiary nadprzyrodzonej. Wszak uczy on wyraźnie, że nauka święta (sacra doctrina) przyjmie z wiarą (nadprzyrodzoną) zasady, które jej Bóg objawił.
>Czy "teolog-heretyk" jest teologiem? Ks. Aleksander Żychliński

>
[2]

>Wracając do twórczych wykresów, może ich autor miał zwyczajne objawienie, przez postronnych czasami zwane bezpośrednią linią telefoniczną do swojego bóstwa. Skąd pewność że objawienie jest prawdziwe? Od tego są specjalne komisje w KRK.[3] W uproszczeniu powinny być znaki objawienia i ważniejsza rzecz, objawienie powinno przekonać dość dużą grupę wiernych.[4]

[1] można zastąpić chorobę psychiczną np. kłamstwem, wymyśloną historią, majaczeniem, transem wywołanym deprywacją lub środkami psychoaktywnymi. czyż oparcie się o fałszywą przesłankę, nie stawia pod znakiem zapytania wszystkich wniosków wyciągniętych na podstawie danej przesłanki
[2] co do cytatu ja zadałbym ciekawsze pytanie "czy ksiądz bioetyk jest Mount Everestem hipokryzji?"
[3] gdyby koscielne komisje działały wedle naukowych rygorów, nie mielibyśmy żadnych cudów
[4] jeśli milion ludzi wierzy w mit, to ten fakt nic nie wnosi do argumentów za jego prawdziwością
marcin1902 (3438 punktów)

>Cytat:
Bóg dał nam dwa dary: czas i wolną wolę. Tę wolę mamy oddać Bogu, a to droga do świętości.


To jest fajne... Przecież kto daje i zabiera ten się w piekle poniewiera...

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
maceox (6766 punktów)
>[...] odkryłem w sobie nową perwersję.
Dopóki nie krzywdzisz innych, to nie widzę w tym problemu. Każdy ma swoje źródła inspiracji.

>Jak już większość forumowiczów wie, na filozofii to ja się znam jak pies na gwiazdach, więc może
>little help?
Niestety również nie mogę powiedzieć, żebym się znał na filozofii, ale z taką bardzo LITTLE help może spróbuję...

>Cytat:
Bóg dał nam dwa dary: czas i wolną wolę. Tę wolę mamy oddać Bogu, a to droga do
>świętości.

Musisz wybrać - albo wchodzisz w daną konwencję i pozwalasz po prostu oddziaływać (raczej emocjonalnie) takim słowom.
Albo wychodzisz poza tą konwencję i wtedy oceniasz te słowa krytycznie.

>Dla chcących zgłębić temat i pooglądać wykresy, oraz
>dowiedzieć się jak uratować swe ciało-duszę.

Ja na przykład znam inny wykres. Trochę bardziej hermetyczny nie tylko ze względu na pisownię, ale dla poznania różnych konwencji może warto:
www.gnosis(*)on/jan_od_krzyza_gora_dosk.htm

Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
rysiek (4593 punktów)
Przecież autor tamtej strony sam wyjaśnia:

"To dziennik duchowy lekarza, mistyka świeckiego z charyzmatem odczytywania Woli Boga Ojca. Moje codzienne przeżycia są przekazywane "na żywo"...w tym opisy doznań po przyjęciu Komunii świętej. Czynię tak, ponieważ czas nagli i nie wolno mi "zakopać skarbu" (pisać do szuflady).
Każdego dnia udowadniam istnienie Boga Ojca i prawd wiary katolickiej."

Po co filozofia, on to wie od samego Boga. A dyskutować, jak sam napisał nie zamierza. Chyba jedyna rada dla niego, to: Medice, cura te ipsum.
25-01-2012 12:32 
 Ocena 1 na 1
kognitywista (3391 punktów)
>Po co filozofia, on to wie od samego Boga.
Szczęściarz
>Chyba jedyna rada dla niego, to: Medice, cura te ipsum.
A jeśli akurat nie jest psychiatrą?
rysiek (4593 punktów)
>A jeśli akurat nie jest psychiatrą?
Może wypisać skierowanie do specjalisty.
25-01-2012 12:30
 Ocena 12 na 12
Meretseger (61860 punktów)
"Gdy ty mówisz do Boga, to jest religia. Gdy Bóg mówi do ciebie, to jest choroba psychiczna".
Gregory House. Też lekarz.

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
25-01-2012 12:48 
 Ocena 3 na 3
kognitywista (3391 punktów)
Łatwo Ci się nabijać, skoro w Twoim życiu nie toczy się walka duszy pragnącej powrotu do Nieba z ciałem pełnym pokus!
A co mamy powiedzieć my, mężczyźni - posiadacze duszy?

25-01-2012 13:26 
 Ocena 7 na 7
jasenka (1863 punktów)
>Łatwo Ci się nabijać, skoro w Twoim życiu nie toczy się walka duszy pragnącej powrotu do Nieba z ciałem pełnym pokus! A co mamy powiedzieć my, mężczyźni - posiadacze duszy?

Przejść na islam i wysadzić się - będziesz mieć i duszę i 72 dziewice do chędożenia
25-01-2012 16:25 
 Ocena 4 na 4
plodzien (7378 punktów)
>Łatwo Ci się nabijać, skoro w Twoim życiu nie toczy się walka duszy pragnącej powrotu do Nieba z ciałem pełnym pokus!
>A co mamy powiedzieć my, mężczyźni - posiadacze duszy?
>

Zaglądnąłem w siebie:
ciało fizyczne;
- bożki - nie mam,
posiadanie(złoto) - złota nie mam
- władza - nigdy mnie nie interesowała. W wojsku miałem jakąś władzę i było mi z tym niedobrze. W obecnej pracy - z samej jej istoty - nie mogę mieć władzy. Ja doradzam.
- przyjemności - cóż złego w słuchaniu Frediego czy Adele?
- seks, kobiety - no.. nooo..., zwłaszcza z Tą jedną..
- umiłowanie tego życia - to tylko znam, to go miłuję
- nienawiść, zemsta - to wymyślił chyba katolik. Nie pamiętam, żebym kogokolwiek tak naprawdę konsekwentnie nienawidził.

dusza
- miłość Boga Jedynego ponad wszystko - ponad wszystko to może, ale ponad córkę?
- dobrowolne ubóstwo - ta gadka to raczej do biskupa. Ja za....lam ciężko i jakiś tam umiarkowany poziom życia mi się chyba należy,
- nade mną tylko bóg i jego wola - zgoda. Jest w niebie więc nade mną. A wola to nie wiem.
- pokora, uniżenie, wyrzeczenia, umartwienia, posty - nie odnoszę się bom nie psychiatra, ale to schizofrenik pisał.
- pragnienie życia prawdziwego - zgoda. Żyje prawdziwie (a już zwłaszcza ostatnio)
- miłość - tak
- przebaczenie - tak zwłaszcza autorowi,
- miłosierdzie - puściłbym go wolno zanim nerwy by mi puściły.
25-01-2012 13:28 
 Ocena 1 na 1
Tomek Fiedorek (5805 punktów)
>Też lekarz.
Na to co on mowi tez trzeba uwazac. Zdaje sie, ze jakis vicodin zazywa...
zupełna (2507 punktów)
>"Gdy ty mówisz do Boga, to jest religia. Gdy Bóg mówi do ciebie, to jest choroba psychiczna".
>Gregory House. Też lekarz.

Niestety to postać fikcyjna. Niestety.
marcin1902 (3438 punktów)

>Niestety to postać fikcyjna. Niestety.

Z tego co wiem to nasi lekarze chcą być jak House, na razie są tylko chamscy...

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
Tomek Fiedorek (5805 punktów)

>Z tego co wiem to nasi lekarze chcą być jak House, na razie są tylko chamscy...
Jak widac po przykładzie dr Andrzeja, również nawiedzeni... zaburzeniami psychicznymi
marcin1902 (3438 punktów)
>Jak widac po przykładzie dr Andrzeja, również nawiedzeni... zaburzeniami psychicznymi

W sumie to możemy wśród lekarzy znaleźć chyba wszystkie cudactwa...


"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
26-01-2012 06:59 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>W sumie to możemy wśród lekarzy znaleźć chyba wszystkie cudactwa...
Lekarz też człowiek... Żebyś widział, jakie cudactwa można znaleźć wśród archeologów

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
mad_magician (53 punktów)
>>W sumie to możemy wśród lekarzy znaleźć chyba wszystkie cudactwa...
>Lekarz też człowiek... Żebyś widział, jakie cudactwa można znaleźć wśród archeologów
to co umawiamy się na rozkład normalny zaburzeń w każdej grupie zawodowej z dopuszczeniem pewnych odchyleń?

poza tym osobiście nie lubię szastania "diagnozami" zaburzeń w celu wyśmiania czy zdyskredytowania. ludzie cierpiący na zaburzenia nie mają wpływu na nie. straciłem na ten temat poczucie humoru. ale to tak BTW.
26-01-2012 14:43 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)

>to co umawiamy się na rozkład normalny zaburzeń w każdej grupie zawodowej z dopuszczeniem pewnych odchyleń?
Naturalnie. Pewne grupy zawodowe wymagają jednak mniejszego udziału zaburzeń. Archeolog bardziej sobie może pozwolić na - powiedzmy - ekstrawagancję niż lekarz czy policjant.
Ale masz rację, to wcale nie jest śmieszne. Raz, że ci ludzie nie mają wpływu na powstawanie i rozwój zaburzeń, a dwa, że niestety mają wpływ na życie swoje i innych ludzi. I tu naprawdę można poczucie humoru stracić.

Komunizm i katolicyzm mają to do siebie, że łączy je pruderia (M. Środa)
02-02-2012 00:18 
 Ocena 1 na 1
Gapa (597 punktów)

ludzie cierpiący na zaburzenia nie mają wpływu na nie.

Nie nie maja.... U mnie na wsi jedna z blizszych sasiadek jest schizofreniczka. Dzis ma rente, bo widzi dziwne rzeczy m. in. jak syn sasiada piorunami ciskal w czasie burzy. Gdyby miala te widzenia 300 lat temu, to albo na stos albo na oltarze.
MadameDeVoltaire (1428 punktów)Odp: Instruktaż odczytywania Woli Boga Ojca...
Ja myślę, że wszyscy tutaj są zbyt prostymi ludźmi, żeby rozumieć głębię Woli Boga Ojca.

Kurna, religia jednak jest NAUKĄ ŚCISŁĄ

Zmieniłam login, bo wszyscy myśleli, że jestem facetem.
25-01-2012 23:46 
 Ocena 2 na 2
marcin1902 (3438 punktów)
>Kurna, religia jednak jest NAUKĄ ŚCISŁĄ

Ta, ściska zwoje mózgowe.

"Przepraszam za spóźnienie [...] ale nie mogłem znaleźć koszernego parkingu."
zupełna (2507 punktów)
> Dla chcących zgłębić temat i pooglądać wykresy, oraz
>dowiedzieć się jak uratować swe ciało-duszę.

Oświecenie piorunem około sześćdziesiątki ? Nie mogę tego oglądać. To taki horror, że płakać mi się chce. Zbyt wrażliwa jestem.
Gapa (597 punktów)
>> [color=blue]Dla chcących zgłębić temat i pooglądać wykresy,

Ja nic z tego nie rozumiem, ale wyglada BARDZO uczenie. Podoba mi sie szczegolnie: "PIEKLO tutaj trafiaja potepiency (.....), kazdy wie o kogo chodzi"
Koraszewski (82900 punktów)
Nie kupuj duszy w katolickim worku, nie kupuj duszy w muzułmańskim worku, nie kupuj duszy w żydowskim worku (zagalopowałem się, bo Żydzi są z tą duszą nico ostrożniejsi niż ich młodsi bracia w bzderze).
Dusza z katolickiego wora jest szczególnie zabawna. Sklepy z duszami narodowymi orbitują nad Ziemią wypatrując kochających się par, żeby zaduszyć zygotę natychmiast jak się zawiąże. Tchanie duszy w zygotę jest procesem skomplikowanym, ale zyga raz zaduszona nie może zostać odduszona. Dusza zostaje uwięziona od poczęcia do naturalnej śmierci ziemskiego zezwłoka, a potem różnie. Jeśli jest poronienie, dusza nadaje się do recyklingu, w innych przypadkach mamy dusze jednorazowego użytku i nie mogą być one utylizowane.
mad_magician (53 punktów)
Jak zwykle... Dostajemy wolną wolę, aleeeeee, musimy być posłuszni, wierni, bezmyślni, pragnący cierpienia (posty, współcierpienie, dobrowolne ubóstwo). W dojrzeniu woli boskiej przeszkadza nam własna wolna wola, wiara w nią i liczenie na siebie.

MASZ DZIECKO NIEWIDZIALNEGO CUKIERKA. ALE NIE MOŻESZ GO ZJEŚĆ BO MAMUSIA PRZESTANIE CIE KOCHAĆ.

KLASYK. Że zacytuję Williama Blake'a za Hitchem "mind forged manacles", kajdany wykute w umyśle
Nietsche (4548 punktów)
(zablokowany)
A. jest mordercą. Alle po pewnym czasie przestaje mordować, przed śmiercią przyjmuje Jezusa, przyjmuje wiarę chrześcijańską, przyjmuje chrzest . Będzie żył w życiu wiecznym.
B. Jest ateistą. Filantropem i życzliwym ludziom. W czasie II wojny uratował życie wielu żydów z narażeniem własnego życia. B będzie się smażył w piekle.
C słyszał coś o Jezusie. Jest złym człowiekiem. Będzie się smażył w piekle.
D słyszał coś o Jezusie. Jest dobrym człowiekiem. Będzie zbawiony? Tak uważa wielu teologów.
E jest dobrym człowiekiem, kocha wszystkich ludzi przykładnie. E nigdy nie słyszał o Jezusie. Byłby zbawiony jak D, ale krótko przed śmiercią zjawia się misjonarz i opowiada mu historię o Jezusie którą uważa on za niewiarygodną i sprzeczną z jego rozumem. Odmawia również chrztu. W przeciwieństwie do D będzie się smażył w piekle. Zabiłby misjonarza krótko zanim ten powiedział mu o Jezusie, prawdopodobnie poszedł by do nieba.
Meretseger (61860 punktów)

>Dla chcących zgłębić temat ...
... i dowiedzieć się czegoś więcej o Mariuszu Agnosiewiczu :
Cytat:
wojujący ateista Mariusz Agnosiewicz (...) szkaluje wiarę katolicką.

Cytat:
Pan Mariusz Agnosiewicz reprezentuje grzeszne pogaństwo świadome

Cytat:
Moja ostateczna diagnoza lekarsko-duchowa jest następująca: Pan Mariusz Agnosiewicz reprezentuje kołtuństwo darwinowskie i nie poradzi sobie bez dobrego egzorcysty.


No i widzisz, Mariusz? Kołtuństwo darwinowskie. Wiedziałam, że coś jest na rzeczy
02-02-2012 10:00 
 Ocena 5 na 5
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
>>Dla chcących zgłębić temat ...
>... i dowiedzieć się czegoś więcej o Mariuszu Agnosiewiczu :
Tekst nie jest pięknym - on jest wprost przepięknym i jakże mądrym uczenie. Może w ramach postulowanej - przez niektórych, większej otwartości - należałoby go u nas opublikować.
(Choć tu z przykrością muszę się przyznać, że osobiście jestem ogromnie nietolerancyjnym na ewidentną głupotę i wyrzucałbym z naszego forum tej głupoty znacznie więcej.)

Tu wart jest zastanowienia inny aspekt. Wielofrontowość ataku na samodzielne myślenie - od żenującego prymitywizmu katechetycznej ewangelizacji, przez konowalskie próby uleczenia wolnomyślicielstwa, do rozmiękczania przez prawie agnostycznych prawie racjonalistów.
Mówiących np. - nie jestem teistą ani ateistą. Nie jestem klerykałem ani antyklerykałem. Staram się kierować racjonalnością, a nie ideami.
Tylko, jak dla mnie, i ten agnostycyzm - jakiś chrześcijański i ten "środek klerykalny" - coś blisko kościelnej ekstremy i ten racjonalizm - jakiś fideistyczny, a i ideologii można łatwo się doszukać.
Poza forum - co szkoda - mamy grupę intelektualistów katolickich dobrze udających naukowość swoich poglądów i rozumiejących naukowy język (choć mało rozumiejących naukowe idee, tam gdzie konfrontują się one z teologią).
Czasem zaglądają, ale szybko - nie znajdując odpowiednich argumentów - rezygnują. Pozdrawiam ich serdecznie, gdyż rozmowa z mądrym interlokutorem obie strony wzbogaca.

Myślę, że takie "fideistyczne wypociny" dla "wojującego ateisty" Mariusza Agnosiewicza, to powód do dumy i cieszę się, że wspólnie z nim reprezentując grzeszne pogaństwo - darwinowskiej kołtunerii - mogę świadomie szkalować wiarę katolicką.
Tak, zdecydowanie robię to całkowicie świadomie, gdyż dobrze wiem ile wszelakiego zła ta instytucja czyniła i nadal czyni.

Pozdrawiam serdecznie.

@@@
.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365