 |
Dzien dobry, to ja i moja krotka historia. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-01-2012 04:00 | Gapa (597 punktów) | Dzien dobry, to ja i moja krotka historia.
34 na 34 | W pierwszej kolejnosci chcialam powiedziec/napisac "dzien dobry". W drugiej chcialam przeprosic, ale uzywam klawiatury z oprogramowaniem hiszpanskim i wiem ze istnieja w niej polskie znaki, ale od 7dmiu lat w nich sie nie polapalam. Moja krotka historia, (ktorej c.d. zapewne nastapi): ochrzczona przy okazji, bo starsza siostra miala miec komunie i trzeba bylo ja na szybko ochrzcic, bo przeciez sliczna dziewczynka do komuni isc MUSI. No to przy okazji i mnie jako juz biegajace dziecie. Do mojej komuni mialam mieszane uczucia, bo zamiast ladnych bucikow, wcisnieto mnie z biale tenisowki (no i jak byc krolewna? zostalo brzydkie kaczatko). Za to pamietam, ze paciorki mi nie wchodzily, wiec siostra (bo katechezy byly jeszcze w kosciele) zawezwala maja mame. Na plebani(?) siostra miala mi dac ostatnia szanse z paciorkow. Mama cos jej szepnela na ucho. Kiwnela glowa i zapytala: Kto zabil ks.Popieluszke? -Komunisci-odpowiedzialam automatycznie. Dostalam z paciorkow 5 potem komunia, po ktorej, mimo obiecanek, nie czulam sie inaczej. Na tym skonczyla sie moja edukacja koscielna, paciorkow do dzis nie umiem. Gdy religia weszla do szkol, powiedzialam wychowaczyni, ze na religie chodzic nie bede bo nie chce (czwarta czy piata klasa to byla)(tak naprawde chcialam byc na korytarzu z kumpela z klasy Swiadkiem Jehowy-fajnie sie sluchalo co oni MUSZA robic)wychowaczyni poprisila o kartke od rodzicow. Nazajutrz ja dostala "Agata na religie nie bedzie chodzic, bo jak sama mowi nie chce) DZIEKI TATO! Slowo ateista poznalam w wieku 5ciu lat, od taty, gdy go zapytalam o Boga. Przyjelam do wiadomosci. W wieku nastoletnim juz bylam ateistka. Natomiast w wieku 32 zaczynam byc ateistka wojujaca  Po kilkuletnim pobycie w Hiszpani, gdzie wioska sie smiala i pogonila ksiedza, gdy ten adoptowal dziecko na odleglosc a potem chodzil i zbieral na to dziecko w wielu domach uslyszal: a z nami to ksiadz ta adopcje konsultowal? Teraz po powrocie do kraju, zastaje mojego ukochanego tatusia zaczytanego po uszy w Faktach i Mitach, emocjonujacego sie Palikotem i z odpowiedzia na pytanie, ktore zadal w roku 1991. Moj staruszek po 20 latach wolnego kraju wreszcie doczekal sie partii, ktora nie powierza spraw panstwa Bogu i w ktorej mozna po prostu byc niewierzaca osoba. Na poczatku prawie nie zwracalam uwagi na polityke - religijna(?), ale zycie to zweryfikiwalo. Przedtem mieszkalam w W-wie gdzie nikogo nie interesowalo w co sie wierzy ani co sie robi. A teraz? A teraz Warszawianka mieszka na wsi.... I w dodatku ma juz dzieci... Zaczelo sie.... gdy urodzila mi sie corka (zaraz bedzie miala roczek) zewszad padaly pytania czy juz chrzczona, ja na to, ze nie bede jej chrzcic. Utyskiwan na mnie nie bylo, ale sklepowa przestala byc az taka mila na dobre 6 miesiecy (teraz juz jej przechodzi). Z odsiecza na pytanie "dlaczego" odpowiadam, bo sie biskup siedlecki nie zgodzil  A to bylo tak. Moj maz Hiszpan i w dodatku (mimo, ze ciemnej karnacji) katolik (wedlug niego jest agnostykiem) ku zgrozie mojego ojca wyszedl z propozycja chrztu. Ja mowie idz jesli Ci zalezy ja nie bede oponowac, ale nastaw sie na klopoty. Poszedl, ksiadz proboszcz mily umowil z samym biskupem, bo biskup swiatly i w obych jezykach mowi. Biskup juz wiedzial, ze rodzina do kosciola nie chodzi (ze dziadek rok temu ksiedza pogonil mowiac (a jaki dumny byl z siebie), ze "on juz wyrosl z magicznych sztuczek za drobna oplata) wytknal, ze chrzest to nie czary-mary nad dzieckiem. Do rzeczy: biskup pyta: biezmowania sa? on - tak, ja - nie. Slub koscielny jest-nie, nie ma. Tu biskup sie uniosl: JAKIM PRAWEM MACIE OCHRZCZONEGO STARSZEGO SYNA???? JA ROZPOCZNE DOCHODZENIE W TEJ SPRAWIE!!!!! Na co moj maz: Prosze pytac o biskupa w Mondoniedo, polnoc Hiszpani!!!! Potem powrzeszczeli sobie troche, moj malzonek goracej dosyc krwi i potrafi na prawde miec donosny glos  Ksiadz mial poniekad ubaw, bo nie co dzien ktos wrzeszczy na przelozonych.... Moj maz wrocil z oczami jak spodki pierwsze slowa: "pakuj sie wyjezdzamy stad". Do dzis ma ochote jeszcze powiedziec kilka slow. Chrzczenie corki juz poszlo w zapomnienie. Teraz pora na syna. gdy zapisywalismy go do szkoly dyrektor zapytala czy bedzie chodzil na religie, my raczej, ze nie, ale z drugiej strony dodatkowe lekcje w jezyku polskim dzieciakowi sie przydadza. Z rozpedu przeszedl z religia do drugiej klasy. Dzis mialam spotkanie z katechetka... oczywiscie cala okolica zna moje nastawienie do kleru, bo jako jedyna chodze i gadam o tym, spotykajac sie generalnie z cicha abrobata. Spotkanie bylo mile, dosyc krotkie. Katechetka wiedziala, ze ja niewierzaca, wiec dziecko paciorkow nie zna. Propozycja nastepujaca: moj syn ma na koniec roku czworke, a ona go nie odpytywac z modlitw. Na pytania co z komunia poinformowalam ja, ze do komuni przystepowac nie bedzie. Troche ja to zbila z tropu. Pocieszylam ja, ze mi zalezy, zeby obie moje pociechy wybraly sobie wiare i w co wierzyc, gdy dojrzeja do tego umyslowo. Zdziwila sie troche, ale przyjela do wiadomosci. Zobaczymy co bedzie dalej. Wspomnialam juz, ze szkola jest im JPII? I ze zdarza im sie PO RAZ PIERWSZY? No i nie po raz ostatni... jestem prekursorka  i chyba mam misje do wykonania... 42km od centrum Warszawy.... Moj tatus ukochany dozyje przewrotu o ktorym zawsze marzyl. Nie, nie od zawsze, ale od momentu, kiedy nauczyl sie czytac ze zrozumieniem i kazali biblie czytac i uwazac za lepszych mordercoa, zboczencow, i kretaczy a wtedy mial lat 9. Za to moj dziadek wylecial ze szkoly, bo mu ksiadz linijka po karku przylozyl za czytanie pod stolem, na co moj dziadzio w ryj mu strzelil. Dzien dobry, to ja i moja krotka historia, ktora chcialam sie z Wami podzielic. Agata | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| maceox (6766 punktów) | Hasta la victoria! Saludos
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
 | 2 na 2 | Gapa (597 punktów) | Gracias!!!  Pero para la victoria hay que esperar :9 czyli na zwyciestwo trzeba bedzie poczekac, bo wlasnie jestem po rozmowie z wychowawczynia. Zapowiedziano mi, ze bede syna musiala odbierac na czas lekcji religii  bo przeciez sam nie moze siedziec  problem jest logistyczny, podstawowka jest kilka km od szkoly w ktorej jest swietlica i stolowka. Czyli moja przyszlosc: nie zwazajac na moje zycie praco-prywatne dwa razy w tygodniu o okolo 11:30 czeka mnie podroz 16km. Wybieram sie teraz do dyrektorki, a ze jestem nadzwyczaj ugodowa i poczekam cierpliwie na propozycje, jak temu zaradzic. Specjalnie dla mnie przeciez nie zatrudnia nauczyciela etyki.  zapewne c.d.n. A
|
|
|  | 2 na 2 | maceox (6766 punktów) | >Pero para la victoria hay que esperar :9 No te preocupes. Tu actitud es lo mas importante.
Ok, z regulaminu wynika, że generalnie należy używać języka polskiego. Pozwolisz więc, że przetlumczę (mogą czytać nas inni): - Nie przejumuj się. Najważniejsze to Twoja postawa.
Trzymam kciuki.
P.S. Każdy sobie wybiera różne źródła inspiracji. Ja na przykad widziałem ostatnio na you tubie wywiad z Danielem Dennettem, w którym mówi on, że chodzi czasem do kościoła, bo lubi śpiewać, a z rodziną uwielbiają święta Bożego Narodzenia. W tym wywiadzie powiedzial też, że nie mialby nic przeciwko temu, by jego wnuki chodziły do szkółki niedzielnej. Podać linka? Ale oczywiście każdy to sam dla siebie rozstrzyga.
Pozdrawiam
Gdy zatrzymujesz uwagę swą na czymś powodujesz utratę wszystkiego
|
|
| |  | 11 na 11 | Gapa (597 punktów) | Na razie za linka podziękuję, i tak zarwałam calutką noc, buszując po tym forum. Dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy i doszłam do wniosku, że lepiej mi było w błogiej bezbożnej nieświadomości. Ot, sprawy toczyły się obok. Ale jak się jest matką, to trzeba być zorientowanym i umieć przewidzieć i przeciwdziałać. Ciekawe też rozmowy miałam z synem (6lat) -kochanie, będziesz chodził na religię, ale pani już nie będzie cię pytać z modlitw. -juhu!  to jest fair. Z jakiegoś powodu mu się to podoba, wnikać na razie nie będę. A dziś przy śniadaniu zaczęłam przeglądać książkę do religii (dodatkowo płatną 12zł  )wcześniej tego nie robiłam, bo wkurzały mnie frazesy o Jezusie, sami wiecie. Na co mój mnie poinformował: -mamo, religia jest dla dorosłych ludzi. W pierwszej chwili mnie zatkało, ale zaraz potem przyznałam mu racje i pogratulowałam jemu, że umie używac własnego mózgu. A o to przecież mi chodzi. Wiem, każda mama zachwyca się swoimi dziećmi i mnie to dopadło. Na koniec rzecz z wczoraj wieczora, gdy właśnie zarejestrowałam się na forum: Syn marudzi, ja - nie teraz czytam BARDZO ważne rzeczy. -Jakie? - Takie byś mógł mieszkać w wolnym kraju. -(synek w ryk) ale ja chcę mieszkać z TOBĄ!!!!! I dopiero mnie olśniło, że jeśli nic się zmieni (jeśli JA tego nie zmienię) to taka przyszłość jest całkiem realna. Wyprowadzka gdzieś-tam-daleko-od-tego-landu
|
|
| | |  | 1 na 1 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | Genialne. Zarąbiście się Ciebie czyta. Twój Hiszpan musi mieć z Tobą klawo. Popłakałem się ze śmiechu.
|
|
| | | |  | | Gapa (597 punktów) | > Twój Hiszpan musi mieć z Tobą klawo.
Niestety, moja znajomość jezyków obcych nie pozwala na pełne ich wykorzystanie. A polski mojego męża pozwala na zrobienie zakupów w supermarkecie. Darkside, wielkie dzięki.
|
|
|  | 12 na 12 | zupełna (2507 punktów) | >czyli na zwyciestwo trzeba bedzie poczekac, bo wlasnie jestem po rozmowie z wychowawczynia. Zapowiedziano mi, ze bede syna musiala odbierac na czas lekcji religii bo przeciez sam nie moze siedziec problem jest logistyczny, podstawowka jest kilka km od szkoly w ktorej jest swietlica i stolowka. Czyli moja przyszlosc: nie zwazajac na moje zycie praco-prywatne dwa razy w tygodniu o okolo 11:30 czeka mnie podroz 16km.Czekaj, czekaj. Szkoła ma obowiązek zapewnienia opieki dziecku w czasie zajęć. Religia jest w planie, dziecko poniżej 10 roku życia do świetlicy. Nie daj się wciągnąć w grę, że to przez Ciebie szkoła ma taaaaaki problem. Jest odwrotnie.
|
|
|  | 4 na 4 | Appenzeller (3118 punktów) | > Gracias!!! > Pero para la victoria hay que esperar :9Pero la victoria es cierta. ¡Venceremos! > Specjalnie dla mnie przeciez nie zatrudnia nauczyciela etyki.Ale mają zapewnić dziecku opiekę. Albo nauczyciela etyki. Bardzo mi się spodobała Twoja historia. Mieszkam też w podobnej odległości od Warszawy, uciekłszy z niej. Ksiądz, nauczony doświadczeniem, nie próbuje do mnie zaglądać. O dziwo, nikt we wsi nie ciekawi się naszym ateizmem. Ale nie mam dzieci "szkolnych", więc część problemów mnie omija. Powodzenia.
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
|  | 3 na 3 | Kamil1838 (521 punktów) | Zgodnie z prawem polskim szkoła ma obowiązek opieki nad twoim synem podczas lekcji religii, jeżeli na nie nie chodzi. Szkoła w takim wypadku łamie prawo i stwarza problem osobom, które chcą wychować dzieci bez oszukiwania ich istnieniem jakiegoś wymyślonego boga.
|
|
| |  | 2 na 2 | Gapa (597 punktów) | Ja to wiem i Ty to wiesz. Ja zobacze czy dyrektor to wie. Ja nie jestem problematyczna, sama mam kilka rozwiazan: przeniesienie do drugiej klasy na ten czas, nawet do mlodszej, bo szkola maciupenka i chodzi na zmiany, ba nawet gotowa jestem przy gral w warcaby z pania sprzatajaca w pokoju nauczycielskim. Moze przyjechac autobus i zabrac go szkoly glownej. Mnie wsio rybka. Po prostu chce wymusic lagodnie, zeby to nie na mnie przezucali swoje obowiazki. Spotkala mnie smieszna rzecz dzisiaj. Osoby, ktore uwazalam za praktykujace, pozyczyly mi ksiazke JONASZA  wysylaja corke do komuni i gdyby nie to wyrzucil by ksiedza za drzwi  Chcac nie chcac bede kamieniem milowym.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kamil1838 (521 punktów) |
>Chcac nie chcac bede kamieniem milowym. Nie przejmuj się. Masz takie prawo. To nie twoja wina, że kościół rządzi się całym państwem, to oni robią problemy. Religia w szkole to zdecydowane naruszenie praw człowieka. Należy walczyć o swoje prawa i należy koniecznie powstrzymać władzę kościoła. Zupełnie nie rozumiem jak może istnieć tak okropna organizacja jak kościół, która służy wyłącznie do wyłudzania pieniędzy poprzez oszukiwanie i zastraszanie.
|
|
3 na 3 | liebes (612 punktów) | Jesteś... jakby to ująć... inspiracją! Ty zaczynasz łamać hipokryzję małych miasteczek - BRAWO! Bądź kroplą drążącą skałę, może moje już dzieci nie będą musiały przechodzić przez ten cyrk.
|
|
 | 7 na 7 | Gapa (597 punktów) | Appenzeller, Liebes dzieki, Bede kropla drazaca skaly. Teraz juz zaczynam jeszcze bardziej wierzyc w to, ze mam misje do wykonania.
Smieszne jest to, ze wierni okoliczni otwieraja oczy ze zdumienia gdy im porownuje zachowanie ksiedza w Hiszpani, przy chrzcie syna (maz mi przypomnial moj warunek "zeby tylko ksiadz niczego ode mnie nie wymagal") do zachowania BISKUPA SIEDLECKIEGO. I zaczynaja sie sami siebie pytac, a dlaczego tak jest, skad te roznice. No przeciez ja jako rodzic "chcialam" a SAM BISKUP SIEDLECKI nie pozwala. Bezczelnie uzywam ich wlasnej broni. Cierpi niewinne(!) dzieciatko.
Cos mi jeszcze mowiono, ze oprocz warunkow o ktorych wspomnialam podobno jeszcze sa jakies nauki, przypomnienia, jakas spowiedz rodzicow... Nie pamietam dokladnie bo te wszystkie nazwy sa zakodowane i gadane jakims szyfrem tylko dla wtajemniczonych.
|
|
Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Moja krotka historia, (ktorej c.d. zapewne nastapi): ochrzczona przy okazji, bo starsza siostra >miala miec komunie i trzeba bylo ja na szybko ochrzcic, bo przeciez sliczna dziewczynka do komuni isc MUSI. No to przy okazji i mnie jako juz biegajace dziecie.
>Moj tatus ukochany dozyje przewrotu o ktorym zawsze marzyl. Nie, nie od zawsze, ale od momentu, >kiedy nauczyl sie czytac ze zrozumieniem i kazali biblie czytac i uwazac za lepszych mordercoa, >zboczencow, i kretaczy a wtedy mial lat 9. Za to moj dziadek wylecial ze szkoly, bo mu ksiadz >linijka po karku przylozyl za czytanie pod stolem, na co moj dziadzio w ryj mu strzelil. >Dzien dobry, to ja i moja krotka historia, ktora chcialam sie z Wami podzielic.< Jakie stanowisko zajął tatuś przy komunii i chrzcie swoich córek ?
|
|
 | 4 na 4 | Gapa (597 punktów) |
> Jakie stanowisko zajął tatuś przy komunii i chrzcie swoich córek ? Wczoraj rozważaliśmy, czy mogłabym do sądu go podać i co by się z moim podaniem działo. Moja siostra nie jest jego córką, siostra do komunii poszła, bo dziewczynkom chyba trudniej jak chłopcom odmówić potrzeby bycia królewną, kiedy całe stadko tylko tym żyje i o tym mówi. Z tym, że moja mama niezbyt się przyłożyła i zamiast bycia królewną została trauma. Siostrunia na ten poczet została ochrzczona na tydzień przed komunią, a ja razem z nią hurtowo (chyba nie chcieli mnie zostawiać samej w domu  ) Ojciec raczej ma chrzcie był, bo do czasu śmierci ks.Popiełuszki spotkania Solidarności odbywały się również w podziemiach kościoła, więc był kolejny powód do spotkania. Z tym, że ksiądz doskonale orientował się co w czyjej duszy siedzi. Na jego mszach kościół był zawsze pełny, jako wyraz poparcia dla niego, nie dla Boga. Na mojej komunii ojca nie było, był za granicą. Dlaczego poszłam? Nie wiem, zapytam mamy. Na katechezę chodziłam też do Kostki i oprócz rysowania i mechanicznego klepania, to nie było większej indoktrynacji. Jak pogrzebię głębiej w pamięci były dwie siostry katechetki, jedna grubaśna sympatyczna (luz na katechezie), druga taka chuda i na katechezie był stres i gadania szyfrem o boskich sprawach, wywoływanie jakiegoś poczucia winy(?) tak mi się wydaje. Na moje pytanie dlaczego się zgodził, wzruszył ramionami i powiedział, czy chrzest czy innego rodzaju "zachipowanie", nie zmienia faktu, że to rodzic jest odpowiedzialny za wychowanie dziecka a on to zrobił ze swoim planem. Dodatkowym bonusem dla niego jest fakt, że od pewnego czasu odpytuje mnie z religii i ma radochę że nie potrafię wymienić wszystkich sakramentów świętych. Różne dziwne rzeczy cieszą panów koło 80tki. Np. wychował troje ateistycznych dzieci i doczekał się 6 ateistycznych wnuków.
|
|
|  | 3 na 3 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >dziewczynkom chyba trudniej jak chłopcom odmówić potrzeby bycia królewną, kiedy całe stadko tylko tym żyje i o tym mówi. Być może skrzywdziłem swoją córkę. Jeżeli kiedykolwiek była królewną to z pewnością nie w tym teatrzyku. >Na moje pytanie dlaczego się zgodził, wzruszył ramionami i powiedział, czy chrzest czy innego rodzaju "zachipowanie", nie zmienia faktu, że to rodzic jest odpowiedzialny za wychowanie dziecka a on to zrobił ze swoim planem.< Czy nie może być tak że wielu ojców którzy posyłają dziecko do komunii, ma w tym jakiś ukryty plan ? >Dodatkowym bonusem dla niego jest fakt, że od pewnego czasu odpytuje mnie z religii i ma radochę że nie potrafię wymienić wszystkich sakramentów świętych < Nie mogę się pochwalić podobnym bonusem. Syn nie wie co to jest sakrament, córka zna wszystkie - nawet tych fałszywych religii, studiuje religioznawstwo. O światopoglądzie wnuka trudno mi coś powiedzieć, nie rozmawialiśmy na ten temat, na dzień dzisiejszy wydaje mi się że misiu Haribo ma duże szanse.
|
|
| |  | 1 na 1 | Gapa (597 punktów) | > Być może skrzywdziłem swoją córkę. Jeżeli kiedykolwiek była królewną to z pewnością nie w tym teatrzyku.Akurat w moim domu, to nigdy nikt nie czul sie jak krolewna  nie bylo na to czasu i moze troche zostal mi za to zal... inna historia > Czy nie może być tak że wielu ojców którzy posyłają dziecko do komunii, ma w tym jakiś ukryty plan ?Chyba Cie pociesze.... tutaj mala wiocha, zaraz komunie. Ja wszystkim, ktorzy chca mnie sluchac mowie ze Marek nie idzie do komuni. I 100% moich rozmowcow przyznaje mi sie, ze na komuni koncza edukacje katolickich swoich dzieci. Tu cytat "ja bylem, zona byla, starszy brat byl to i ona pojdzie, ale gdyby nie ta komunia to byl tego chama z domu wyrzucil" po czym zaproponowal mi.... kserowke JONASZA.... Problem w tym, ze nikogo nie ma odwaznego co byl powiedzial wprost w szkole, wiec tkwia na lekcjach religi, bo innej alternatywy nie ma... 2% szkol ma etyke. Bardzo sie ciesze ze Twoja corka studiuje religiznastwo. Moim marzeniem jest nauka tego przedmiotu w szkole, bo jak mi powiedziala katechetka, kazda religia ma swoje minusy(sic!) Jestem cholernie ciekawa, czy ktos jeszcze i kiedy pojdzie w moje slady. I jakie reperkusje mnie czekaja, bo nie ukrywam ze troche sie tego obawiam. Mieszkam tu raptem poltora roku jestem NOWA i nie mam "zaplecza" rodzinnego we wsi
|
|
| | |  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | > Akurat w moim domu, to nigdy nikt nie czul sie jak krolewna <Miałem na myśli ewentualną rolę królewny lub co najmniej księżniczki w przedstawieniu przedszkolnym lub w szkole. > Bardzo sie ciesze ze Twoja corka studiuje religiznastwo.<Chciałem tylko wyjaśnić skąd ma wiedzę o sakramentach. > Jestem cholernie ciekawa, czy ktos jeszcze i kiedy pojdzie w moje slady. I jakie reperkusje mnie czekaja, bo nie ukrywam ze troche sie tego obawiam. Mieszkam tu raptem poltora roku jestem NOWA i nie mam "zaplecza" rodzinnego we wsi <Według mojej obserwacji, bywam na polskiej wsi, antyklerykałów jest tak samo wielu co dewotów. Szkoła to trudniejszy temat. Władza trzyma z klerem i jest uległa wpływom Kościoła. Reperkusje mogą być tylko pozytywne. Wiele osób zrozumie że można też inaczej. Twoim zapleczem są twoje przekonania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Gapa (597 punktów) | > Miałem na myśli ewentualną rolę królewny lub co najmniej księżniczki w przedstawieniu przedszkolnym lub w szkole.Ja też  Nie trafiały się role, ja szara myszka. > Chciałem tylko wyjaśnić skąd ma wiedzę o sakramentach.I bardzo dobrze, bo będzie przbywać ludzi, którzy w sposób normalny będą mogli wytłumaczyć o co chodzi w szyfrach. Dowiedziałam się w tym tygodniu co znaczy: "owoc żywota jego" i się strasznie uśmiałam. > Według mojej obserwacji, bywam na polskiej wsi, antyklerykałów jest tak samo wielu co dewotów.> Szkoła to trudniejszy temat. Władza trzyma z klerem i jest uległa wpływom Kościoła. Reperkusje mogą być tylko pozytywne. Wiele osób zrozumie że można też inaczej. Twoim zapleczem są twoje przekonania. Dzięki, to trochę podniosło moje morale. Teraz mam i forum, na które zrzucę trochę mojego stresa, dowiem się od Was, że właśnie to ja mam rację. A potem będzie lepiej.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Meretseger (61860 punktów) | Do licha. Jak wystawialiśmy w liceum "Makbeta" (kółko teatralne mieliśmy), to mi się trafiła rola Pierwszej Wiedźmy  Zresztą zawsze byłam czarnymi charakterami, księżniczką nigdy. > "owoc żywota jego"Twego. Nie "jego", tylko "twego". To do Maryi jest kierowane.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Gapa (597 punktów) |
>Twego. Nie "jego", tylko "twego". To do Maryi jest kierowane.
Ale zaczyna się przecież "ojcze nasz (...) i owoc żywota jego/twego" Nie wiedziałam, że Maryja to transwestyta.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) | > >Twego. Nie "jego", tylko "twego". To do Maryi jest kierowane.> Ale zaczyna się przecież "ojcze nasz (...) i owoc zywota jego/twego"> Nie wiedziałam, że Maryja to transwestyta.Dwa różne kawałki ci się pomieszały  Początek z Ojcze nasz próbujesz ożenić z fragmentem Zdrowaś Maryjo, co rzeczywiście daje dość pocieszny efekt
|
|
| | | | | | | |  | | Kamil1838 (521 punktów) | Usunięte przez moderatora
|
|
| | | | | | | |  | | Kamil1838 (521 punktów) | Tylko po co znać te religijne wierszyki? Szkoda niszczyć mózg na te brednie.
|
|
| | | | | | | | |  | 5 na 5 | liliac (147340 punktów) | > Tylko po co znać te religijne wierszyki? Szkoda niszczyć mózg na te brednie.Rozumiem, że możesz mieć inną opinię na ten temat, ale osobiście uważam, że dobrze jest orientować się w meandrach kultury, w której się obracasz (a i w meandrach tych odleglejszych kultur też). Warto kojarzyć podstawowe "wierszyki katolickie", podstawowe postacie mitologiczne - tak chrześcijańskie, jak i hinduistyczne, starogreckie czy staroegipskie. Nie orientując się w podstawach czy to religii, czy literatury i sztuk wszelakich, pozostajesz ślepym na część otaczającej rzeczywistości, na rozmaite tropy literackie chociażby. Pewnych tekstów, obrazów, uwag, filmów nie zrozumiesz bez słownika, a ja wolę rozumieć jak najwięcej
|
|
| | | | | | | | | |  | 3 na 3 | Kamil1838 (521 punktów) | Masz rację, jestem po prostu niezadowolony z tego jak bardzo jesteśmy zdominowani przez katolicyzm, w jak wiele spraw się miesza, jednak zgadzam się z tobą, że powinno się znać kulturę, w której się żyje (nie koniecznie będąc zadowolonym z jej wpływu na własne życie). W końcu wielu ludzi było oszukiwanych przez swoją niewiedzę, co wyraźnie pokazuje historia.
|
|
4 na 4 | Koraszewski (82900 punktów) | O Jezu, kobieto, pisz zachowując ten cudowny styl, tę bezpośredniość i umiejętność złapania obrazu w kilku słowach.
|
|
 | | Gapa (597 punktów) | Dziękuję bardzo serdecznie (aczkolwiek bardzo doceniona, to czerwona jak burak). Nie spodziewałam się tak miłej reakcji. Postaram się pisać tak, by nie traciły na uroku.
|
|
1 na 1 | worek kości (2937 punktów) | Ateista, gdy przychodzi mu np na odczepnego dać dziecko do chrztu czy komunii, myśli - ot, będzie dzidzia śliczniusią księżniczką! A jak się nie zgodzą na chrzest czy co tam, to mówi - co? czemu moja dzidzia nie może być księżniczką, będzie jej przykro, kiedy inne dzidzie mogą!
No i ok, wszystko fajnie, proza życia.
Aż gupio mi wyskoczyć z innym tekstem co by nie wypaść z formy, no ale daję - a czy to możliwe, że niektórzy, a szczególnie księża, a szczególnie w Polsce, podchodzą do sakramentów, no-nie-może-być, na serio? Na poważnie? Konsekwentnie?
Bo to trochę wygląda tak, że jest sobie wesoła ateistka, co z ironicznym uśmiechem przygląda się zaćmieniom wierzącego rozumu, i dziwi się, że ci wierzący, to tak na serio, a nie dla jej, żeby dzidzia mogła być księżniczką. I tak sobie myślę, że to Twoje podejście to jest jednak nieco niesprawiedliwe.
bembergiem w berg
|
|
 | 1 na 1 Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Bo to trochę wygląda tak, że jest sobie wesoła ateistka, co z ironicznym uśmiechem przygląda się zaćmieniom wierzącego rozumu, i dziwi się, że ci wierzący, to tak na serio..< Wiara nie zwalnia wierzącego rozumu z obowiązku myślenia. Wierzący rozum jak najbardziej ma prawo wierzyć ale rodowód sakramentów powinien poznać. Choćby dla szacunku samego siebie, znaczy się rozumu. Nierozsądnie jest wierzyć w sakramenty wymyślone przez ludzi i nieba też one nie przybliżą.
|
|
|  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Wiara nie zwalnia wierzącego rozumu z obowiązku myślenia. Oj zwalnia, zwalnia. I to dyscyplinarnie! Na tym to polega, że rozum nie jest wstanie podjąć badania prawdziwości twierdzeń wiarą objętych. Dla różnych umysłów różnych, oczywiście, ale każdy rozum ma swój kres na granicach wyznaczonych przez wiarę.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Bo to trochę wygląda tak, że jest sobie wesoła ateistka, co z ironicznym uśmiechem przygląda się zaćmieniom wierzącego rozumu, i dziwi się, że ci wierzący, to tak na serio,
Widzisz, ja na przykład kiedy poznałem jak działa wiara patrzę raczej ze współczuciem, z przerażeniem, niż z ironią. I choć w zasadzie nie przeżywam zdziwień (skoro wiem, że to zjawisko jak deszcz na przykład - nie dziwię się, że pada i że mokry) to czasem naprawdę trudno ich uniknąć, że to rzeczywiście można tak na serio....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
 | | Gapa (597 punktów) | >Bo to trochę wygląda tak, że jest sobie wesoła ateistka, co z ironicznym uśmiechem przygląda się zaćmieniom wierzącego rozumu, i dziwi się, że ci wierzący, to tak na serio, a nie dla jej, żeby dzidzia mogła być księżniczką. I tak sobie myślę, że to Twoje podejście to jest jednak nieco niesprawiedliwe.
Zarejestrowalam sie na forum, bo w ostatnich Faktach i Mitach padla propzycja by "zrobic" mape szkol "ateistyczno-pozytywnych". A ze zgralo mi sie akurat z czasem rozmowy z katechetka... reszte znacie sami. Syna do dalszych szkol planuje poslac w Warszawie, moze juz od gimnazjum. Moze to byc troche niesprawiedliwe, bo nawet maja jakies nagrody za olimpiady...
Wytknieto mi niewiedze na temat religii-zgodnie z prawda.
Wiec sie pouczylam, co by za az tak durna nie wychodzic. Pierwszym podrecznikiem to ksiazka Jonasza "bylem ksiedzem" wsadzam ja w pierwsza 5tke najlepszych ksiazek na mojej liscie.
Potem "nocne rozmowy Polakow" z osobami, ktore raczej nie narzucaja sie swoich swiatopodladow... i odkrylam Ameryke w konserwach. Nie bylo to dla mnie mile przezycie, jak obuchem w leb. Toczy sie kolo mnie regularna wojna, doslownie na smierc i zycie. Ludzie, ktorym udalo sie wybrnac z tego oblednego zamknietego kola, uwazam za bohaterow i ofiary tej wojny. Teraz patrze na KK z przerazeniem i nie moge sie pozbyc wrazenia ze mi zagraza.
Istyucje zwana Kosciolem Katolickim trzeba podac do sadu za zbrodnie na ludzkosci i dzialanie z premedytacja przeciw niej. Jest to instytuacja zoofilistyczna - pier***** swoje owieczki jak tylko moze, starajac sie by stado bylo glupie.
Worku Kosci, masz zupelna racje moje spojrzenie na ten temat byl nieco niesprawiedliwy.
Ateista (jak moj tata) dziala z swiadoma hipokryzja. Masz dzieci? Kochajacy rodzic nie chce by jego dziecko bylo outsiderem, odpychanym przez inne dzieci. Moj syn poniekad taki jest, tylko dlatego, ze ma odrobine ciemniejsza urode i ciagle szlifuje j. polski. Czy mam pewnosc ze uprzejmy ksiadz, nie podpowie wszystkim dzieciom, by sie z nim nie bawily?
Nie mam nic przeciwko chczrzeniu dzieci, ich komuniom jezeli taka rodzicow wola. Natomiast jestem przeciwna zamykaniu oczu tych rodzicow, ktorzy za wiare w Kosciol kupcza dupami swoich potomkow.
Teraz mam maly niesmak, ze syn ochrzczony, jedna pociecha jest to ze zasilil "procenty" hiszpanskie, a nie polskie. Druga, ze ksiadz byl z tych "ichnich dzialaczy", ktorzy ratowali zycia przesladowanym przez gen.Franco.
Niestety, musi uplynac troche czasu zanim "wesola" ateistka, znow odzyska dobry humor. Ciesze sie ze "zmusiliscie" mnie do nauki.
A ja bede i tak informowac Was jak mi bedzie szlo otwieranie ludziom oczu. Bo ludzie, "swoj rozum maja", wiedza ze cos jest nie tak, jedynym problelem jest to, ze tzw "polska tradycja" i nacisk spoleczenstwa sa silniejsze od jednostki.
Agata
P.S.Dziekuje Wam wszystkim za wspaniale, i cenne wpisy.
|
|
|  | Nietsche (4548 punktów) (zablokowany) | >Wytknieto mi niewiedze na temat religii-zgodnie z prawda. >Wiec sie pouczylam, co by za az tak durna nie wychodzic. Pierwszym podrecznikiem to ksiazka Jonasza "bylem ksiedzem" wsadzam ja w pierwsza 5tke najlepszych ksiazek na mojej liscie.< Pierwszą pozycją jaką przeczytasz powinna być Biblia. Stary i Nowy Testament.
|
|
| |  | | Gapa (597 punktów) |
> Pierwszą pozycją jaką przeczytasz powinna być Biblia. Stary i Nowy Testament.> Probowalam.. na prawde... kiedys, ale ja nic z tego nie rozumialam i do tego takie drobne literki...  no to sie poddalam. Ale, ze tak mam ze wszystko robie od konca, to teraz bede miala rozwazania teologiczne Jonasza w FiM. Moze jak sie opatrze z nomeklatura koscielna to przyjdzie czas na wymienione przez Ciebie pozycje literackie. Podobno to niezly kryminal jest
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|