 |
prawo zachowania pędu. Kilka pytań. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-03-2013 11:21 | pompa (524 punktów) | prawo zachowania pędu. Kilka pytań. | Mam kilka pytań związanych z tą zasadą. Wzór jest taki:
m1*ub1 + m2*ub2= m1*ua1+ m2*ua2
gdzie: m1*ub1 - pęd cząstki 1 przed zderzeniem m2*ub2- pęd cząstki 2 przed zderzeniem m1*ua1 - pęd cząstki 1 po zderzeniu m2ua2 - pęd cząstki 2 po zderzeniu
a i b to litery oznaczające: a- after b- before
Wzór wziąłem z książki ,,czas na czas" davida Mermina
Ale jak rozumieć ten wzór jeśli mamy zderzenie jednego ciała z drugim które po zderzeniu pozostaje dalej nieruchome? Np. zderzenie piłki ze ścianą. Piłka leci w kierunku ściany, a potem odbija się. Pęd piłki wynosi ileś tam. A co z pędem ściany?
według tego wzoru mielibyśmy. Dane przykładowe
0 + 20= 0+ 10 20=10
gdzie: 0 to pęd ściany 20 to pęd piłki przed zderzeniem drugie zero to pęd ściany po zderzeniu 10 to pęd piłki po zderzeniu
Jeśli prędkość piłki po zderzeniu będzie inna a masa oczywiście ta sama to pęd po zderzeniu nie będzie równy pędowi przez zderzeniem. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | >.. zderzenie jednego ciała z drugim, które po zderzeniu pozostaje dalej nieruchome? Na pewno pozostaje nieruchome? >.. pęd ściany po zderzeniu przekłada się pewnie na to, na czym ściana oparta - np. na pęd (popęd) Ziemi.
|
|
 | | pompa (524 punktów) | >>.. zderzenie jednego ciała z drugim, które po zderzeniu pozostaje dalej nieruchome? >Na pewno pozostaje nieruchome? No a co ściana nabiera prędkości i odlatuje w przeciwnym kierunku? Dalej będzie stała nieruchomo.
|
|
|  | | setarkos (10757 punktów) | >.. ściana nabiera prędkości i odlatuje w przeciwnym kierunku? Jeśli ściana będzie "bandą" stołu bilardowego stojącego na kółkach..
|
|
|  | 7 na 7 | Fizyk (17637 punktów) | > No a co ściana nabiera prędkości i odlatuje w przeciwnym kierunku?
Tak, razem z Ziemią.
> Dalej będzie stała nieruchomo.
Z pozoru tylko. A jak chcesz się dowiedzieć dlaczego Ziemia wydaje się cały czas nieruchoma to znajdź gdzieś jej masę i z zachowania pędu policz jej prędkość po odbiciu piłki, powiedzmy w mm/godz.
|
|
|  | 3 na 3 | AMI1 (230 punktów) | >>>.. zderzenie jednego ciała z drugim, które po zderzeniu pozostaje dalej nieruchome? >>Na pewno pozostaje nieruchome? >No a co ściana nabiera prędkości i odlatuje w przeciwnym kierunku? Dalej będzie stała nieruchomo.
Jeżeli czegoś "nie widzimy", to nie znaczy że to coś nie istnieje. Wysuwanie wniosków na zasadzie "prostego rozumu" już dawno się skończyło. W podanym przykładzie jest oczywiste, że ściana przejęła pęd piłki, a nawet dwukrotny jej pęd, bo po idealnie sprężystym odbiciu wektor pedu zmienił się na przeciwny. Ściana tylko w naszym postrzeganiu "pozostała nieruchoma", gdyż jej pędu razem z nabytym pędem Ziemi w żaden sposób nie mozna zmierzyć. Można ten "mikroskopijny" ruch tylko wyliczyć z prostego równania, gdyż zasada zachowania pędu jest jak do dzisiaj niepodważalna. Natomiast energia ruchu jest czymś zupełnie innym. Jest to skalar i nie można jej ani dodawać ani odejmować od wektora pędu. Wielkości te są powiązane ze sobą poprzez siłę i czas oddziaływania siły (tzw. popęd) oraz drogę na której siła działała (praca). Pojęcia te mieszają nie tylko uczniowie gimnazjum lecz nawet "profesorowie" mechaniki, co można sprawdzic w przewijającym się na polskich "forach" wątku "zderzaka Łągiewki".
|
|
3 na 3 | tatajarek (1122 punktów) | >Mam kilka pytań związanych z tą zasadą. >Wzór jest taki: Dane przykładowe >0 + 20= 0+ 10 >20=10 >gdzie: >0 to pęd ściany >20 to pęd piłki przed zderzeniem >drugie zero to pęd ściany po zderzeniu >10 to pęd piłki po zderzeniu >Jeśli prędkość piłki po zderzeniu będzie inna a masa oczywiście ta sama to pęd po zderzeniu nie >będzie równy pędowi przez zderzeniem.
Panie pompa, zamiast NAUCZAC pilke jak sie ma zachowywac, lepiej jest skorzystac z rownan, zeby sie DOWIEDZIEC jak sie zachowuje. Powyzsze rownanie nie jest w ogolnosci prawdziwe bo ped to wektor, wiec rownanie powinno byc wektorowe. Ale zalozmy ze opisuje ono przypadek jednowymiarowy - uderzenie prostopadle w sciane. Na poczatku mamy: ped sciany = 0 ped pilki = 20 a po zderzeniu ped sciany pozostaje zero. Mamy wiec: 0+20 = 0+x gdzie x to ped pilki po zderzeniu. Wychodzi wiec ze x = 20, czyli wartosc pedu sie nie zmienia. Zmienia sie tylko zwrot wektora pedu na przeciwny. Zmienia sie tez znak prostopadlej do sciany skladowej wektora pedu (z dodatniego na ujemny, lub vice versa).
Pozdrawiam!
|
|
 | | Olek Mularski (3178 punktów) | >>Mam kilka pytań związanych z tą zasadą. >>Wzór jest taki: > Dane przykładowe >>0 + 20= 0+ 10 >>20=10 >>gdzie: >>0 to pęd ściany >>20 to pęd piłki przed zderzeniem >>drugie zero to pęd ściany po zderzeniu >>10 to pęd piłki po zderzeniu >>Jeśli prędkość piłki po zderzeniu będzie inna a masa oczywiście ta sama to pęd po zderzeniu nie >>będzie równy pędowi przez zderzeniem. >Panie pompa, zamiast NAUCZAC pilke jak sie ma zachowywac, lepiej jest skorzystac >z rownan, zeby sie DOWIEDZIEC jak sie zachowuje. Powyzsze rownanie nie jest >w ogolnosci prawdziwe bo ped to wektor, wiec rownanie powinno byc wektorowe. >Ale zalozmy ze opisuje ono przypadek jednowymiarowy - uderzenie prostopadle w sciane. >Na poczatku mamy: >ped sciany = 0 >ped pilki = 20 >a po zderzeniu ped sciany pozostaje zero. >Mamy wiec: >0+20 = 0+x >gdzie x to ped pilki po zderzeniu. >Wychodzi wiec ze x = 20, czyli wartosc pedu sie nie zmienia. >Zmienia sie tylko zwrot wektora pedu na przeciwny. Zmienia sie tez znak prostopadlej do sciany skladowej wektora pedu (z dodatniego na ujemny, lub vice versa). >Pozdrawiam!
Pęd piłki przed i po zderzeniu nie może być taki sam, gdyż przekaże ona część swojej energii otoczeniu (zmieniając ją przy tym w energię cieplną (tarcie), dźwięku (huk przy zderzeniu) itp. Spadnie więc prędkość piłki, a za razem i pęd będący iloczynem masy i prędkości właśnie.
|
|
 | | Leon Jan Kot (77 punktów) | > Na poczatku mamy:> ped sciany = 0> ped pilki = 20> a po zderzeniu ped sciany pozostaje zero.> Mamy wiec:> 0+20 = 0+x> gdzie x to ped pilki po zderzeniu.> Wychodzi wiec ze x = 20, czyli wartosc pedu sie nie zmienia.> Zmienia sie tylko zwrot wektora pedu na przeciwny.Ależ tu czai się błąd, ponieważ jeśli dotąd liczyliśmy równanie wektorowe, to teraz nie możemy tego zapomnieć i liczby potraktować jako skalary. Równanie 0+20 = 0+x dotyczy sytuacji, w której nie zmienia się ani wartość, ani żadna inna cecha wektora pędu piłki. Piłka po prostu przeleciała przez ścianę, jakby ta zupełnie nie istniała; ew. wcale jej nie tknęła. Nonsens. W przypadku z tematu nie obliczymy "liczbowo" pędu piłki (z powodu braku danych). Tym bardziej po zderzeniu pęd piłki nie będzie równy 20, to byłoby naruszenie zasady zachowania energii. W takim przypadku mielibyśmy: 0+20 = x-20x - pęd ściany (wraz z Ziemią) x = 40Niby ładnie, piłka przekazała ścianie pęd, który, zważywszy na jej umocowanie w Ziemi, dawałby nieobserwowalną zmianę prędkości ( ua1 = 40/m1). Gdy spojrzymy jeszcze raz, zobaczymy, że: · energia piłki nie zmieniła się podczas zderzenia (jako że szybkość nie zmieniła się, zmienił się natomiast zwrot prędkości) · ściana-Ziemia otrzymała "znikąd" niewielką ilość energii, związaną ze zmianą prędkości (dokładnie 0,5·m1·ua12 = 800/m1) Aby otrzymać faktyczne wyniki, zarówno równanie pędu, jak i równanie energii muszą być spełnione. m1·ub1+m2·ub2 = m1·ua1+m2·ua2 0,5·m1·ub12+0,5·m2·ub22 = 0,5·m1·ua12+0,5·m2·ua22
m1 > 0 m2 > 0
ub1 = 0 ub2 = 20/m2Po wstawieniu wartości i pomnożeniu drugiego równania przez 2, układ wygląda tak: 20 = m1·ua1+m2·ua2 400/m2 = m1·ua12+m2·ua22Istnieją dwie, spełniające warunki oraz układ równań, pary liczb: · ua1 = 0 i ua2 = 20/m2, które ma tę wadę, że (jak pisałem wcześniej) nie zmienia ono niczego, oraz · ua1 = 40/(m1+m2) i ua2 = -20(m1-m2)/(m1·m2+m22), które rzeczywiście mówi o danym zderzeniu. Dodatkowo, jeśli nie użyjemy zbyt małych ściany i planety ani zbyt dużej piłki (  ), m1 > m2, to prędkość piłki otrzymamy ze znakiem minus, innymi słowy piłka prawidłowo zmieni zwrot pędu.
|
|
-1 na 1 hazy (354 punktów) (zablokowany) | A skąd wziąłeś te 10? Z zasady zachowania pędu wiemy, że pęd w jakimś układzie odizolowanym jest stały, jest jeszcze 3 zasada dynamiki niejakiego Niutona, że akcja równa się reakcji czyli F12=F21. Tak więc 20 nie może być równe 10 tylko 20. Oczywiście są straty energii i opory powietrza więc 20 nigdy tak naprawdę nie będzie 20, ale to szczegół. Krótko mówiąc pęd piłki po zderzeniu będzie taki sam jak przed zderzeniem. A wracając do tej trzeciej zasady, można to zapisać tak m12*dV12/dt = m21*dV21/dt wystarczy pomnożyć przez dt i masz pędy, które są sobie równe.
|
|
 | 3 na 3 | tatajarek (1122 punktów) | >A skąd wziąłeś te 10?
Pytanie o to skad pompa wzial "te 10" jest dosc glebokie i wynika z tego ze z doswiadczen codziennych ludzie wywnioskowują złe, nieprawidlowe prawa fizyki.
Np Arystoteles blednie wywnioskowal, ze gdy na ruchome cialo nie dziala sila, to sie ono zatrzymuje.
Natomiast Galileusz prawidlowo wywnioskowal, ze jesli na ruchome cialo nie dziala sila, to sie ono nigdy nie zatrzymuje.
Sprzecznosc wynika stad, ze prawa fizyki opisuja zjawiska wyidealizowane, ktorych przebieg w praktyce znacznie odbiega od tych praw.
Np pilka odbijajac sie od sciany, sciera troche tynku, wywoluje huk, sciera sie z niej skora. Wprawione w ruch powietrze, ziarna piasku odbieraja czesc pedu i kazdy dzieciak wie, ze pilka odbita od sciany, szczegolnie pod malym katem, porusza sie wolniej niz przed odbiciem.
Pompa wzial wiec te 10 z empirii, z doswiadczen wlasnych. Ale rownanie, ktorego uzyl dotyczy sytuacji idealnej.
Roznica pomiedzy wlasnymi doswiadczeniami dzieciakow, oraz wyidealizowanym swiatem prostych (szkolnych) praw fizyki jest powodem wielu problemow ze zrozumieniem lekcji fizyki w szkole.
A propos tego:
>A wracając do tej trzeciej zasady, można to zapisać tak m12*dV12/dt = m21*dV21/dt wystarczy pomnożyć przez dt i masz pędy, które są sobie równe.
to chyba troche inny temat niz wartosc pedu przed i po oddzialywaniu. A jesli nie inny, to chyba wymagalby dodatkowych wyjasnien, zebysmy mogli go zrozumiec.
|
|
|  | -1 na 1 hazy (354 punktów) (zablokowany) | Fizykę na studiach robiłem więcej niż jeden raz, więc mogłem trochę się zagalopować z tego nadmiaru wiedzy. Jeżeli rzucam piłką o masie "m1" tak, że nadaję jej prędkość "V1" i porusza się ona dalej ruchem jednostajnym prostoliniowym (bo nie działa, żadna siła) z pędem "p1" i ta piłka wpada na ścianę to chwili uderzenia przekazuje cały swój pęd ścianie w jakimś tam czasie (dt), więc następuje zmiana pędu (m1*dV1), "V1" zmienia się od tego jakie było na początku do zera, zmiana pędu jest równa impulsowi siły (F*dt=m1*dV1), dalej jest tak, że ściana, która ma masę (m2 >> m1) bierze cały ten pęd na siebie i ma pęd (p2=p1), pędy są równe ale masa ściany jest dużo większa od piłki więc prędkość ściany jest praktycznie 0 (zero), i tu piłka mogła by upaść a jej pęd pójść w atomy ściany ale jest 3 zasada dynamiki Niutona (F12=F21) i jak piłka działa siłą (F12=m1*dV1/dt) to ściana musi działać (F21=m2*dV2/dt) i tu coś chyba poknociłem bo (dV2=0). Jestem w kropce.
|
|
 | | Vytautas (4394 punktów) | >3 zasada dynamiki niejakiego Niutona, że akcja równa się reakcji czyli F12=F21. Przykro mi, ale Newton twierdził, że reakcja jest przeciwna akcji, co powinieneś był zapisać F21 = - F12. Zarówno siła, jak i pęd to wielkości wektorowe. Poza tym potomkom Newtona jest przykro, że ich nazwisko przeinaczasz.
|
|
|  | hazy (354 punktów) (zablokowany) | Nawet w polskich podręcznikach do fizyki pisze się Niuton, tak samo w szkole uczysz się o Szekspirze. Więc to nie jest błąd i nikomu nie jest przykro. Nie popadajmy w głupie skrajności.
Moderacja nalega na stosowanie poprawnego zapisu nazwiska Newtona. Niutonem określa się jednostkę fizyczną, nie uczonego, którego jej nazwa upamiętnia.
|
|
| |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Nawet w polskich podręcznikach do fizyki pisze się Niuton, tak samo w szkole uczysz się o Szekspirze. Więc to nie jest błąd i nikomu nie jest przykro. Nie popadajmy w głupie skrajności. >Moderacja nalega na stosowanie poprawnego zapisu nazwiska Newtona. Niutonem określa się jednostkę fizyczną, nie uczonego, którego jej nazwa upamiętnia. Jeśli to prawda, że się w podręcznikach szkolnych pisze "Niuton", "Szekspir", "Szopen", świadczy to o zdziczeniu polskiej pisowni. Widziałem coś innego -- pisanie rosyjskich nazwisk łacinką według ortografii angielskiej. To druga strona tego zdziczenia.
|
|
| wemir (298 punktów) | >m1*ub1 + m2*ub2= m1*ua1+ m2*ua2 >gdzie: >m1*ub1 - pęd cząstki 1 przed zderzeniem >m2*ub2- pęd cząstki 2 przed zderzeniem >m1*ua1 - pęd cząstki 1 po zderzeniu >m2ua2 - pęd cząstki 2 po zderzeniu
Rozważymy dwa przypadki, idealny i realny.
Przypadek idealny, który najprościej zanalizować, to kulka i ściana niezamocowana, najlepiej wyobrazić sobie jak ściana unosi się gdzieś w kosmosie.
załóżmy: m1=10 [g] m2=10 000 000 [g] = 10 ton
ub1=20 [np. m/s] ub2=0
skoro piłeczka ma się odbić to jej prędkość po zderzeniu będzie miała przeciwny zwrot:
ua1=-20 [m/s]
pytanie, jaką prędkość będzie miała ściana?
ze wzoru na zachowanie pędu: m1*ub1 + m2*ub2= m1*ua1+ m2*ua2 mamy: 10*20 + 10 000 000 * 0 = 10*(-20) + 10 000 000 * ua2
widzimy stąd, że ua2 nie jest równe zero, a wynosi:
ua2=400/10 000 000= 0.00004 m/s
To prawie 0, ale nie 0. Zasada zachowania pędu trzyma.
To teraz wróćmy na Ziemię i zamontujmy ścianę do jakiegoś podłoża. Pęd, jaki zostanie jej dostarczony podczas zderzenia, będzie taki sam, jednak ściana nie będzie się mogła przemieścić i nigdzie nie odleci. Za to przemieszczą się jej elementy wewnętrzne, atomy. Zderzenie wywoła drgania w ścianie, których całkowita suma pędów będzie równa pędowi ściany swobodnej.
|
|
 | | tatajarek (1122 punktów) | > Zderzenie wywoła drgania w ścianie...Sluszne spostrzezenie. Jakem mógł zapomnieć o drganiach ściany...
|
|
|  | | pompa (524 punktów) | Cytat:Na poczatku mamy: ped sciany = 0 ped pilki = 20 a po zderzeniu ped sciany pozostaje zero. Mamy wiec: 0+20 = 0+x gdzie x to ped pilki po zderzeniu. Wychodzi wiec ze x = 20, czyli wartosc pedu sie nie zmienia. Zmienia sie tylko zwrot wektora pedu na przeciwny. Zmienia sie tez znak prostopadlej do sciany skladowej wektora pedu (z dodatniego na ujemny, lub vice versa). Ty w tym przykładzie podstawiłeś x jako niewiadomą prędkość po zderzeniu. Ale przecież taka prędkość może być zarówno mniejsza jak i większa. Jeśli rzucimy piłką lekarską o ścianę to prędkość będzie znacznie mniejsza niż jeśli rzucimy piłką kauczukową. Te dane jakie wziąłem czyli 20 i 10 to przykładowe. Mogą być to dowolne liczby bo to z jaką prędkością piłka się odbije zależy od jej sprężystości, tak samo dowolna jest prędkość z jaką rzucamy ją o ścianę. Ok, dzięki za wyjaśnienia. Jeśli ktoś jeszcze ma coś do przekazania, to chętnie poczytam.
|
|
| |  | | Arystyp z Cyreny (6368 punktów) | >Ty w tym przykładzie podstawiłeś x jako niewiadomą prędkość po zderzeniu. Ale przecież taka prędkość może być zarówno mniejsza jak i większa. Jeśli rzucimy piłką lekarską o ścianę to prędkość będzie znacznie mniejsza niż jeśli rzucimy piłką kauczukową. >Te dane jakie wziąłem czyli 20 i 10 to przykładowe. Mogą być to dowolne liczby bo to z jaką prędkością piłka się odbije zależy od jej sprężystości, tak samo dowolna jest prędkość z jaką rzucamy ją o ścianę. >Ok, dzięki za wyjaśnienia. Jeśli ktoś jeszcze ma coś do przekazania, to chętnie poczytam.
Zasada zachowania pędu ma zastosowanie tylko w układzie, w którym działające siły się równoważą.
Jak rzucasz piłką w ścianę to nie wydaje mi się, żeby można było przyjąć, iż wszystkie siły w układzie się równoważą, chociażby z powodu działającej siły grawitacji (nie działa siła sprężystości bo nie dotyka podłoża tak jak w przypadku kopania piłki albo gry w bilard), więc należałoby to rozpatrywać bardziej z zasady zachowania energii.
Różnica między piłką lekarską, a kauczukową wynika głównie z masy (taka sama energia przekłada się na większą prędkość, ale niekoniecznie większy pęd), ale również z faktu, że zderzenie piłki kauczukowej jest bardziej sprężyste niż piłki lekarskiej (która straci mnóstwo energii na odkształcanie się).
Zasadę zachowania pędu trudniej zaobserwować turlając do ściany piłkę lekarską niż kauczukową, z powodu sił tarcia (które w idealnej sytuacji stosując Twój wzór pomijamy). Ale gdyby nadać piłce lekarskiej odpowiednio dużą prędkość i mieć odpowiednio solidną ścianę to ten wzór też miałby zastosowanie (bo te siły tarcia by niewiele wniosły do układu).
"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
|
|
3 na 3 | Ebvalaim (2787 punktów) | W sumie inni już wyczerpali temat, ale spróbuję opowiedzieć to jeszcze w trochę inny sposób.
Wyobraźmy sobie, że sytuacja wygląda tak, że stoimy przed ścianą z piłką w ręce. Pęd układu my+ściana+Ziemia wynosi 0 (w układzie, w którym akurat wszystko stoi). Dla uproszczenia załóżmy, że nie ma powietrza.
Teraz rzucamy piłką w stronę ściany. Piłka nabiera jakiegoś pędu, ale gdy ją rozpędzaliśmy, ona rozpędzała również nas, a my przez tarcie między butami a podłożem rozpędzaliśmy całą Ziemię, razem ze ścianą. Zatem w układzie, w którym wcześniej spoczywaliśmy, piłka leci teraz w stronę ściany, a ściana razem z Ziemią i nami porusza się z mikroskopijną prędkością w przeciwną stronę. Całkowity pęd układu ciągle jest 0.
W końcu piłka uderza w ścianę. Uderzając, przekazuje jej swój pęd, a ściana przez połączenie z podłożem rozpędza Ziemię oraz, przez tarcie między podłożem a butami, nas. Piłka po uderzeniu leci znowu w naszą stronę, a my razem z Ziemią i ścianą poruszamy się, znów z mikroskopijną prędkością, w stronę przeciwną. Całkowity pęd układu nadal jest 0.
Po chwili łapiemy piłkę z powrotem. W trakcie łapania piłka przekazuje nam część swojego pędu, wyhamowując nas oraz, przez tarcie między butami a podłożem, Ziemię i ścianę. Wszystko znów spoczywa w początkowym układzie odniesienia, całkowity pęd układu ciągle jest 0.
(Gdybyśmy nie pominęli powietrza, trzebaby jeszcze opisać, jak piłka poruszając się przez powietrze rozpędza jego cząsteczki, a te obijając się o powierzchnię Ziemi, ścianę i wszystko inne rozpędzają Ziemię. Pęd nadal byłby zachowany, ale pełen obraz byłby sporo bardziej złożony.)
|
|
| Vytautas (4394 punktów) | >Np. zderzenie piłki ze ścianą. Piłka leci w kierunku ściany, a potem odbija się. >Jeśli prędkość piłki po zderzeniu będzie inna a masa oczywiście ta sama to pęd po zderzeniu nie będzie równy pędowi przez zderzeniem. Zasada zachowania pędu głosi, że pęd układu, a więc suma pędów ciał układu nie zmienia się pod działaniem sił wewnętrznych, czyli takich, których źródła należą do układu. Masę ściany należy uważać za nieskończoną, jest bowiem wielekroć większa niż masa piłki. W wyniku zderzenia pęd piłki zmienia się z mv do -mv, czyli o -2mv, jeżeli zderzenie jest doskonale sprężyste, lub z mv do 0, jeżeli jest doskonale niesprężyste. Pęd ściany zmienia się przeciwnie do zmiany pędu piłki, ale że ściana ma masę nieskończoną, zmiana prędkości ściany jest niedostrzegalna, a więc do przyjęcia za 0.
|
|
| Jacholek (5699 punktów) | Układ zamknięty, którym jest Ziemia z wszystkimi jej elementami (więc i z nami) nie może zmienić swojego całkowitego pędu w wyniku oddziaływań wewnętrznych. Dlatego nie możemy wyciągnąć siebie samego z bagna ciągnąc się za włosy, potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Rakieta dlatego startuje iż nie jest układem zamkniętym, wyrzuca z siebie bowiem paliwo zmieniając tym samym swoja masę. W zamkniętej butelce mamy bez przerwy zderzenia cząsteczek gazu pomiędzy sobą i ze ściankami naczynia, mimo to butelka pozostaje w spoczynku, itd itp. A wszystko to dzięki dobrzy już wysłużonej zasadzie zachowania pędu.
|
|
 | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | >Układ zamknięty, którym jest Ziemia z wszystkimi jej elementami (więc i z nami) nie >może zmienić swojego całkowitego pędu w wyniku oddziaływań wewnętrznych. Dlatego nie możemy wyciągnąć siebie samego z bagna ciągnąc się za włosy, potrzebna jest pomoc z zewnątrz. Rakieta dlatego startuje iż nie jest układem zamkniętym, wyrzuca z siebie bowiem paliwo zmieniając tym samym swoja masę. W zamkniętej butelce mamy bez przerwy zderzenia cząsteczek gazu pomiędzy sobą i ze ściankami naczynia, mimo to butelka pozostaje w spoczynku, itd itp. A wszystko to dzięki dobrzy już wysłużonej zasadzie zachowania pędu.
W teorii z natychmiastowymi siłami.
A w praktyce dochodzą opóźnienia, z uwagi na skończoną prędkość oddziaływań, no i ta bajka się rozsypuje.
Zapomnieli o tym, a wychodzą tu za darmo te precesje orbit, kwantowanie i cała reszta 'cudów', które wyliczają obecnie z różnych pseudoteoryjek pod skomplikowanymi nazwami: geometria czasoprzestrzeni, kwantowanie orbitali, zakaz Pauliego, no i breta kret notation, plus algebra cmyk w chromodynamice... hehe!
|
|
|  | | Jacholek (5699 punktów) | >no i breta kret notation, plus algebra cmyk w chromodynamice... hehe! > Widzę frustrację spowodowaną trudnościami zrozumienia naukowych wyjaśnień zjawisk fizycznych. Niestety tertium non datur, jeśli nie akceptuje się poważnie bajek pseudonaukowych jak i tych zawartych w wiecznie (nie)prawdziwych świętych księgach. Na marginesie, zasada zachowania pędu doskonale się sprawdza w elementarnych zderzeniach np tych rejestrowanych w LHC, jeśli nie wnikać w małe przedziały czasu gdzie zasada nieoznaczoności Heisenberg'a odgrywa rolę (haha).
|
|
| |  | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | >>no i breta kret notation, plus algebra cmyk w chromodynamice... hehe! >> >Widzę frustrację spowodowaną trudnościami zrozumienia naukowych wyjaśnień zjawisk fizycznych. Niestety tertium non datur, jeśli nie akceptuje się poważnie bajek pseudonaukowych jak i tych zawartych w wiecznie (nie)prawdziwych świętych księgach.
W moim przypadku jest odwrotnie: jestem sfrustrowany ogólną ignorancją tego światka, który nazywa siebie nauką - oni kompromitują, degradują to pojęcie.
No, ale mainstream zawsze był daleko z tyłu: płaska ziemia, diabły i wiedzmy, oraz geocentryzm - to były przecież fakty naukowe, głoszone i bronione przez mainstream właśnie.
>Na marginesie, zasada zachowania pędu doskonale się sprawdza w elementarnych zderzeniach np tych rejestrowanych w LHC, jeśli nie wnikać w małe przedziały czasu gdzie zasada nieoznaczoności Heisenberg'a odgrywa rolę (haha).
Tylko statystycznie. Np. gdy elektron, albo ziemia, orbituje wówczas nie ma szans na zachowanie tego pędu i krętu w każdym momencie.
W warunkach stabilnych układów jest, albo może być, zachowany tylko średnio - po pełnym cyklu, albo i wielu cyklach... w przypadku atomu wodoru chyba po 137 (po tylu cyklach orbita się tam obraca o 360 stopni - precesja...).
Podczas różnych rozpadów, zwłaszcza reakcji jądrowych, prawdopodobnie nie jest zachowany (w ramach rozpatrywanego układu cząstek, a czy globalnie to już inna sprawa...).
Zależność Heisenberga to tylko transformaty Fouriera rozkładu Gaussa, więc to nie ma żadnego sensu fizycznego - to tylko obrazek statystyczny (średni rozrzut z wielu prób losowych).
|
|
| | |  | -1 na 1 | Jacholek (5699 punktów) | . > Podczas różnych rozpadów, zwłaszcza reakcji jądrowych, prawdopodobnie nie jest >zachowany (w ramach rozpatrywanego układu cząstek, a czy globalnie to już inna >> sprawa...).Nie ma żadnego prawdopodobnie, jest ściśle zachowany, na czym opierają się wszelkie obliczenia kinematyczne. Miedzy innymi brakujący pęd i energia w rozpadach cząstek był motywem dla Pauliego by zapostulować istnienie "niewidzialnej" cząstki - neutrina. www.fuw.edu.pl/~neutrina/odkrycie.html
|
|
| | | |  | Hetman Twardowski (482 punktów) (zablokowany) | To są atrapy robocze a nie użyteczna teoria. Neutron nie powstanie z neutrina i protonu, ponieważ to jest elektron + proton - zaburzony atom wodoru, który się rozpada (tam jest chyba zero energii wiązania, czyli elektron ma zbyt dużo energii).
n = p + e - to potwierdzono eksperymentalnie, i w kilku zupełnie różnych eksperymentach, np.: 1. stwierdzono/zmierzono ładunek ujemy przy powierzchni neutronów 2. w zderzeniach neutronów z protonami dochodzi niekiedy do przechwytu tego elektronu przez drugi proton, co widać po nienormalnych kątach rozpraszania (w obecnym modelu anomalnych - niewytłumaczalnych).
Zresztą sam pomysł z siłami jądrowymi jest już dostatecznie niedorzeczny. Przecie dziecko może sobie powyliczać energie wiązań jąderek wprost z elektrostatyki, i wynik będą zupełnie poprawne: 1. jądra są z grubsza milion razy mniejsze od atomów 2. w atomach energie mierzymy w eV 3 = 1 + 2, co znaczy: energie jądrowe liczymy w MeV, oczywiście.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|