 |
Wolność słowa - jest czy nie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-04-2009 11:41 | Jurek (430 punktów) | Wolność słowa - jest czy nie?
2 na 2 | Ostatnio słowa pan prezydent i pan papież powiedziałem z małej litery, na siedząco i bez czołobitności.Przyznam się jeszcze,że wcześniej rozmawiałem o seksie.Czy w państwie,w którym jest podobno wolność słowa mam się już zacząć bać? (Nawiązuję do pytania Palikota o alkoholizm Kaczyńskiego,za co jakaś prokuratura wszczęła śledztwo o znieważenie głowy państwa!!!).
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Robert Zawecki (4718 punktów) | Niestety w naszym prawie pozostały relikty z czasów komuny, nadmiernie chroniące "majestat władzy". Na dodatek, politycy nie kwapią się do tego, by to zmienić, choć są zalecenia unijne w tym zakresie. Politykom nie ma co się dziwić. Dziwić się trzeba nam, że biernie i cicho to akceptujemy. Ma ktoś pomysł jak to zmienić?
|
|
 | 1 na 1 | Jurek (430 punktów) | >Dziwić się trzeba nam, że biernie i cicho to akceptujemy. I to mnie przeraża.
>Ma ktoś pomysł jak to zmienić? To bardzo mało prawdopodobne.Nie mam pomysłu.
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | > Ma ktoś pomysł jak to zmienić? > Niestety nie, bo jestem obrzydliwie praworządna i wszystko, co mi przychodzi do głowy, to procedury legislacyjne. A tymi zajmują się "wybrańcy narodu", którzy przecież nie będą piłowali gałęzi, na której siedzą - żeby naprawdę nie pójść siedzieć. Przykładem takiego parasola ochronnego jest immunitet. Teoretycznie ma chronić posła (prezydenta, premiera itd) w czasie wypełniania obowiązków służbowych. W praktyce jest pretekstem, by uniknąć mandatu za nieprzepisową jazdę, skarcenia za podszczypywanie asystentki czy słów krytyki. Można oczywiście głośno o tym mówić, oburzać się, pisać artykuły w prasie. Tylko że wtedy można się narazić na zarzut crimen laesae maiestatis... Więc nieszczęśni wyborcy siedzą cicho i mają poczucie kompletnej bezradności, bo nie tego oczekiwali od "wybranych", których w dodatku nie można ruszyć ze stołka.
|
|
|  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | Warto uczestniczyć w wyborach, warto nieco się zastanowić przy wyborze. Niestety, większość oddaje głosy bezmyślnie, więc obojętnie jaką małpę umieszczą na pierwszym miejscu listy, to wybór ma w kieszeni, więc zwyczajnie śmieją się z nas.
Nie uważam byśmy byli bezbronni. Przed każdymi wyborami partie robią bardzo szczegółowe badania swojego elektoratu, więc mówmy głośno, co nam się nie podoba, a będzie większa szansa, że coś się zmieni. Celowo piszę coś, a nie wszystko. Bądźmy realistami - siła bezwładności jest wielka, ale przy każdych wyborach trzeba "bryłę" choć trochę przesunąć.
|
|
| |  | 8 na 8 | Meretseger (61860 punktów) | > Warto uczestniczyć w wyborach, warto nieco się zastanowić przy wyborze. Niestety, większość oddaje głosy bezmyślnie, więc obojętnie jaką małpę umieszczą na pierwszym miejscu listy, to wybór ma w kieszeni, więc zwyczajnie śmieją się z nas. To nic nie da. Żebyś nie wiem jakie sztuki wyprawiał, ordynacji wyborczej nie przeskoczysz. PO obiecywała jednomandatowe okręgi wyborcze... Tam przynajmniej wiadomo by było, na kogo głosujesz. Okazało się, że PSL sobie nie życzy no i masz, babo, placek... > Nie uważam byśmy byli bezbronni. Przed każdymi wyborami partie robią bardzo szczegółowe badania swojego elektoratu, więc mówmy głośno, co nam się nie podoba, a będzie większa szansa, że coś się zmieni. Celowo piszę coś, a nie wszystko. Bądźmy realistami - siła bezwładności jest wielka, ale przy każdych wyborach trzeba "bryłę" choć trochę przesunąć. > Jestem realistką, żeby nie powiedzieć hiperrealistką. Dopóki nie będzie można wyrzucić ze stołka na zbitą twarz kłamcy i oszusta, który z naszą pomocą się na niego wdrapał i trzyma czterema kończynami, nic się nie zmieni. Posuwanie bryły po trochu potrwa wieki. Konieczne jest radykalne cięcie. 1. Ograniczenie immunitetu do czynności faktycznie związanych tylko z funkcją czy mandatem; 2. Możliwość odwołania posła (burmistrza, prezydenta miasta, prezydenta RP), jeśli nie wypełnia obietnic, zmienia barwy partyjne w środku kadencji itd. To będzie możliwe niestety dopiero po wprowadzeniu jednomandatowych okręgów wyborczych. 3. Raz i jasno należy powiedzieć - krytyka czyjegoś działania nie jest obrażaniem urzędu. Tak sobie tylko gdybam...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > To nic nie da. Żebyś nie wiem jakie sztuki wyprawiał, ordynacji wyborczej nie przeskoczysz. PO obiecywała jednomandatowe okręgi wyborcze... Tam przynajmniej wiadomo by było, na kogo głosujesz. Okazało się, że PSL sobie nie życzy no i masz, babo, placek... Czy fakt, że tym razem nie zgarnęłaś głównej wygranej zniechęca Cię zupełnie do gry? Politycy nigdy nie realizują wszystkiego co obiecują. A zmienić ordynację można tylko wtedy, kiedy chcący ma konstytucyjną większość i przyzwolenie prezydenta. Wolę działać ku temu niż przeciw temu. > Jestem realistką, żeby nie powiedzieć hiperrealistką. Dopóki nie będzie można wyrzucić ze stołka na zbitą twarz kłamcy i oszusta, który z naszą pomocą się na niego wdrapał i trzyma czterema kończynami, nic się nie zmieni. Posuwanie bryły po trochu potrwa wieki. Konieczne jest radykalne cięcie. Rewolucjonistko TY!  W rewolucję nie wierzę, więc staram się lekuchno posuwać... bryłę. Nigdy nie głosuję na początkowych, ani na ostatniego. Z zasady nie głosuję na zawodowych polityków, tzn. nic więcej nie umiejących. I generalnie nie popieram tych, co chcą mi zabierać więcej, a popieram tych, co chcą nieco mniej. Ot, i wszystko. Przecież ktoś głosował i wybrał tego Giertycha, Leppera i Łyżwińskiego, prawda? Zatem warto głosować choćby po to, by ich więcej nie wybierano. A prawdę mówiąc, to prawdziwe rządzenie zacznie się wtedy, kiedy będzie system dwupartyjny i zawsze ktoś będzie miał pełnię władzy i odpowiedzialności. Koalicje są do niczego, jak samochody z dwiema kierownicami.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
> Czy fakt, że tym razem nie zgarnęłaś głównej wygranej zniechęca Cię zupełnie do gry?Nie, oczywiście, że nie. Zawsze głosuję. Przynajmniej wtedy mam moralne prawo narzekać  > Rewolucjonistko TY! Ale bez gilotyny  > Nigdy nie głosuję na początkowych, ani na ostatniego. Z zasady nie głosuję na zawodowych polityków, tzn. nic więcej nie umiejących.No, to tak jak ja... Ale co my możemy sami? Większość głosuje na gęby znane z telewizji... > Przecież ktoś głosował i wybrał tego Giertycha, Leppera i Łyżwińskiego, prawda?Nie ja i nie moja rodzina! Przynajmniej sumienie mam czyste  > A prawdę mówiąc, to prawdziwe rządzenie zacznie się wtedy, kiedy będzie system dwupartyjny i zawsze ktoś będzie miał pełnię władzy i odpowiedzialności. Koalicje są do niczego, jak samochody z dwiema kierownicami.Pełna zgoda. W dodatku takie dziwaczne koalicje, jak PO z PSL. Bo PiS to nawet pasował do Samoobrony... takich komunistów, jak w PiS, to nawet w nieboszczce PZPR nie było  > Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.Świetne motto i święte słowa.
|
|
 | 5 na 5 | placownik (17853 punktów) |
>choć są zalecenia unijne w tym zakresie.
Krzepiąca uwaga. Uzmysławia mało znany szerszej publiczności fakt, że eurokraci zajmują się nie tylko prostowaniem bananów i wymyślaniem najlepszych sposobów na wyciąganie pieniędzy z naszych kieszeni.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | -1 na 1 poziomczyński (1343 punktów) (zablokowany) | > Niestety w naszym prawie pozostały relikty z czasów komuny, nadmiernie chroniące "majestat władzy". Na dodatek, politycy nie kwapią się do tego, by to zmienić, choć są zalecenia unijne w tym zakresie. Politykom nie ma co się dziwić. Dziwić się trzeba nam, że biernie i cicho to akceptujemy. Ma ktoś pomysł jak to zmienić? > Oczywiście są to pozostałości z czasów komuny sprzed wojny.
|
|
|  | | Robert Zawecki (4718 punktów) | > Oczywiście są to pozostałości z czasów komuny sprzed wojny. Nie wiem do czego konkretnie się odnosisz, więc przytoczę pewien fragment. Lech Falandysz:Przedwojenny kodeks karny z 1932 r. odróżniał "publiczne lżenie lub wyszydzanie Narodu lub Państwa Polskiego" (zagrożone karą więzienia do lat 3) od łagodniej karanego "publicznego znieważenia władzy, urzędu, wojska lub marynarki wojennej albo ich jednostki"[...]
Po wojnie słynny mały kodeks karny z 1946 r. znacznie poważniej potraktował ochronę nowej, rewolucyjnej władzy. Szkoda miejsca na przytaczanie wszystkich kagańcowych przepisów; wymienię tylko najważniejsze: do przedwojennego "lżenia lub wyszydzania Narodu lub Państwa Polskiego" dodano "poniżanie" i podniesiono górną granicę kary z 3 do 10 lat więzienia, jeżeli sprawca działał "w okolicznościach mogących wywołać szczególne zgorszenie lub oburzenie". Za publiczne lżenie, wyszydzanie lub poniżanie ustroju państwa polskiego, bez żadnych okoliczności gorszących czy oburzających, groziła taka sama kara. Wynika z tego, że w PRL ustrój był cenniejszy od samego państwa - co zresztą specjalnie nie dziwi. Do tego trzeba dodać przepisy o ochronie "powagi naczelnych organów państwa" przed rozpowszechnianiem fałszywych wiadomości, mogących tę powagę obniżyć. Wiadomo - w czasach stalinowskich ludzie siedzieli za opowiadanie kawałów.
W kodeksie z 1969 r. zachowano w zasadzie regulację prawną z wczesnych lat PRL. Słynny art. 270 § 1 przewidywał karę pozbawienia wolności do lat 8 za "publiczne lżenie, wyszydzanie lub poniżanie Narodu Polskiego, Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, jej ustroju lub naczelnych organów", a za publiczne znieważenie innego niż naczelny, a więc pomniejszego organu można było dostać karę do dwóch lat. Trzeba uczciwie przyznać, że nowy kodeks karny zmniejszył zdecydowanie liczbę chronionych organów, ograniczając ją do "konstytucyjnych" i obniżając radykalnie grożącą karę. Po raz pierwszy w historii polskiego prawa karnego organ wystąpił w liczbie pojedynczej, z czego można wnosić, że współczesny ustawodawca spodziewa się w demokracji odrębnych zniewag poszczególnych organów. Ustawodawca peerelowski lepiej znał życie i wiedział, że jak już ludzie lżą czy wyszydzają, to z reguły wszystkie organy bez różnicy, wedle znanej formuły "po wsiem".
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
2 na 2 | mohawk (2936 punktów) | >Nawiązuję do pytania Palikota o alkoholizm Kaczyńskiego,za co jakaś prokuratura wszczęła śledztwo o znieważenie głowy państwa!!!
Cóż, prawo w obecnym kształcie przewiduje ściganie tego "przestępstwa" z urzędu i prokuratorzy są zmuszeni wykazywać "rewolucyjną czujność" - chwilowo nie ma na to rady. Jeśli zaś chodzi o Palikotowe wygłupy i ataki na Głowę Państwa, to (pomijając fakt, iż robią się cokolwiek nudne i przewidywalne) uważam, że ekscytowanie się nimi ludziom rozsądnym nie przystoi, jako że są to prymitywne chwyty medialne, w sposób oczywisty nakierowane na "przykrycie" ujawnionych szwindli przy finansowaniu kampanii wyborczych.
|
|
6 na 6 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Czy w państwie,w którym jest podobno wolność słowa mam się już zacząć bać?No cóż, mogę jedynie polecić ten link... www.rp.pl/artykul/2,294044.htmlTo, co dzieje się w Polsce woła o pomstę do nieba. Relikty komuny, klasa nietykalnych, wszechobecna biurokracja. Obecnie w Warszawie urzęduje łącznie 469 radnych skupionych w 18 radach dzielnic oraz w Radzie Miasta Warszawy. Mieszkańcy Indii wybierają liczącą 543 członków izbę niższą parlamentu krajowego, czyli Lok Sabha. Rada miejska Nowego Jorku liczy 51 członków. I jeszcze coś, sprzed dziewięciu lat. www.witold(*)ocs/nowy_dziennik_02052000.htmJak jest teraz? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Przepraszam, że trochę nie na temat, ale szlag mnie trafia na to wszystko. Zastanawiam się, czy możliwe byłoby stworzenie jakiegoś ruchu społecznego na bazie forum Racjonalisty.Sądzę, że taki ruch skupiłby wszystkich ludzi zdrowo myślących, niezależnie od światopoglądu. Czara goryczy zaczyna się już przelewać... Wczoraj słyszałem posła Żelichowskiego z PSL jak mówił, że okręgi jednomandatowe są niemożliwe do wprowadzenia, że są ważniejsze sprawy, że za duże rozdrobnienie, że partie się sprawdzają. I jeszcze te stanowiska dla kolesiów partyjnych w spółkach Skarbu Państwa. Prywatyzować, bo to się nigdy nie skończy.
Prawda jest jedna.
|
|
 | 1 na 1 | Robert Zawecki (4718 punktów) | >czy możliwe byłoby stworzenie jakiegoś ruchu społecznego na bazie forum Racjonalisty [...] niezależnie od światopoglądu Dla mnie jest to nierealne. Raczej potrzebny jest ośrodek, który zbierałby i inicjował różne inicjatywy, później wspierane przez osoby chętne.
>Wczoraj słyszałem posła Żelichowskiego z PSL jak mówił, że okręgi jednomandatowe są niemożliwe do wprowadzenia, że są ważniejsze sprawy Mówili też, że Internet na obszarach wiejskich nie jest potrzebny, bo są ważniejsze sprawy, np. biopaliwa.
>Prywatyzować, bo to się nigdy nie skończy. Niestety tak!
PS: Wczoraj obejrzeliśmy polecony przez Ciebie film "I twoją matkę też". Nawet fajny, choć narrator mnie wkurzał. Moment homoseksualny nie był sympatyczny, ale ogólnie film ciekawy.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
|  | 1 na 1 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> >czy możliwe byłoby stworzenie jakiegoś ruchu społecznego na bazie forum Racjonalisty [...] niezależnie od światopoglądu> Dla mnie jest to nierealne. Raczej potrzebny jest ośrodek, który zbierałby i inicjował różne inicjatywy, później wspierane przez osoby chętne.Fajne jest to Twoje realistyczne podejście do życia, zimna kalkulacja, pragmatyzm. Takie cechy są bardzo ważne, szczególnie w zarządzaniu. Ja wprost przeciwnie - jestem idealistą, romantykiem, marzycielem, jak gdzieś napisałeś. Jest we mnie jakiś entuzjazm do łączenia ludzi, do budowania czegoś na porozumieniu. Nie znaczy to jednak, że bujam w obłokach. > PS: Wczoraj obejrzeliśmy polecony przez Ciebie film "I twoją matkę też". Nawet fajny, choć narrator mnie wkurzał. Moment homoseksualny nie był sympatyczny, ale ogólnie film ciekawy.Mnie zafascynował, przenosi widza w jakiś inny wymiar(te reminiscencje z wypadku na zakręcie), przedstawia realia meksykańskie, wprowadza magiczny nastrój - mieszankę radości życia i nieuchronności śmierci. Do tego muzyka Franka Zappy. Posłuchajcie: www.youtube.com/watch?v=kBQPkLuwy80I te słowa, że życie należy brać tak, jak ocean zabiera pianę z wierzchołków fal... Pozdrawiam - Zbyszek 
Prawda jest jedna.
|
|
| |  | 4 na 4 | Robert Zawecki (4718 punktów) | > zimna kalkulacja, pragmatyzm Kalkulacja musi być przede wszystkim dobra, bo tylko taka daje szansę na zarobek. W przeciwnym wypadku czekałoby mnie bankructwo, moje dzieci przytułek, a pracowników i współpracowników bezrobocie. Chcąc sobie i innym tego oszczędzić, staram się być "zimnym draniem", radzącym sobie w każdej sytuacji.  > jestem idealistą, romantykiem, marzycielem Zatem stawiaj cele i będziemy analizować, co można zrobić.
Kisiel: Biednym nic z tego nie przyjdzie, że bogaci też zbiednieją.
|
|
| | |  | 3 na 3 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Chcąc sobie i innym tego oszczędzić, staram się być "zimnym draniem", radzącym sobie w każdej sytuacji. To duża odpowiedzialność i wyzwanie. Często również dylematy etyczne. Nie masz z tym problemu? Po co pytam - przecież napisałeś "zimny drań"... Jeżeli chodzi o mnie, to nie jestem materialistą, cenię sobie spokój i beztroskę. > Zatem stawiaj cele i będziemy analizować, co można zrobić.Świetne.  Jeden sobie fantazjuje a drugi dostosowuje te fantazje do realiów, modyfikuje i w konsekwencji umożliwia skuteczne wprowadzenie ich w życie. Nie na darmo uważam, że każdy jest w czymś dobry, każdy posiada jakieś wyjątkowe predyspozycje, które mogą zostać wykorzystane dla jakiejś grupy/ogółu. I nie powinno być żadną ujmą dla nikogo, że jest właśnie tym a nie innym trybikiem w doskonałym mechanizmie. "Nie pchaj się na afisz jak nie potrafisz..." Dlaczego pisałem, że tacy ludzie jak Ty są na wagę złota? Dlatego właśnie, że ich domeną jest działanie przynoszące konkretne efekty, a nie gadanie. W kontekście małej(według mnie) skuteczności PSR, Ty właśnie możesz być mężem opatrznościowym. Kiedyś nawet pisałem o impotencji członków PSR...(czyżby o sobie?)  Masz jeszcze dostęp do działu Forum PSR? Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Przepraszam autora wątku. Coś w temacie wątku. Jeżeli chodzi o Palikota, to "jak nie pałą go, to kijem". Próbują gościa uziemić za wszelką cenę. Wymyślili sobie teraz, że spożywał alkohol w miejscu publicznym. Podobno, kiedy zadawał pytanie o te "małpki", to jedną z nich pozwolił sobie wypić na oczach widzów. I już mamy następne doniesienie i pole do popisu dla prokuratury. Gdzie my żyjemy?Ci ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, że popularność tego jegomościa rośnie nieustannie. Polacy lubią takich "jajcarzy", ludzi niepokornych. Kto wie, czy nie miałby szans w wyborach prezydenckich...
Prawda jest jedna.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Jurek (430 punktów) |
>... że spożywał alkohol ...
Tak na marginesie - sensacje robią media,że ktoś tam spożywał alkohol (lekarz na dyżurze,rodzic opiekujący się dzieckiem itp...)Przecież w kulturę słowiańską, w tym polską,alkohol wpisany jest trwale.Polska to nie jest kraj abstynentów! (Gwoli wyjaśnienia - nie popieram pracy po spożyciu,ale nie uważam też,by takich ludzi publicznie napiętnować w czołówkach dzienników tv i prasie i stawiać ich na równi z kryminalistami).
|
|
 | 2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >P.S: Przepraszam, że trochę nie na temat, ale szlag mnie trafia na to wszystko. Zastanawiam się, czy możliwe byłoby stworzenie jakiegoś ruchu społecznego na bazie forum Racjonalisty.Sądzę, że taki ruch skupiłby wszystkich ludzi zdrowo myślących, niezależnie od światopoglądu. Tu jest problem... Niektóre światopoglądy wykluczają zdrowe myślenie(z samej akceptacji to wynika).
Młody jestem, ale wydaje mi się, że postawa 'róbmy swoje' (jak to śpiewał ciekawy ojciec nieciekawej córki) jest najlepsza bo wymusza na politykach dopasowanie się do wyborców. pzdr
|
|
2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) |
> (Nawiązuję do pytania Palikota o alkoholizm Kaczyńskiego,za co jakaś prokuratura wszczęła śledztwo >o znieważenie głowy państwa!!!). > Od pół roku prokuratura w Lublinie prowadzi śledztwo w sprawie faceta, który krzyknął w stronę prezydenta "spieprzaj, dziadu", zresztą niejako owego prezydenta cytując (patrz link Zbyszka). Nie dziwię się językoznawcom-ekspertom, że uchylają się od wydania opinii. Nikt nie lubi robić z siebie idioty. Z wyjątkiem lubelskiej prokuratury. Za "małpę w czerwonym" nikt nikogo nie ściga.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|