 |
Kalendarz z imionami dla racjonalistów. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-11-2010 21:26 | sable (465 punktów) | Kalendarz z imionami dla racjonalistów.
-1 na 1 | Może jest Wam wiadomym, że na Soborze Trydenckim ustalono też, że nadawanie imion dzieciom będzie domeną proboszczów, którzy z kalendarzem imion świętych w ręku chrzcili je pod imieniem, przypadającym w dniu urodzenia dziecka. W ten sposób ochrzczono wielkie ilości Janów, Jakubów, Pawłów, Piotrów....itd. W wiekach późniejszych sytuacja nieco się poprawiła w doborze imion, ale w Polsce zawsze dominowały imiona związane z chrześcijaństwem. Wydaje mi się, że nastała już najwyższa pora do wydania Kalendarza Imion dla Racjonalistów, zawierającego np. nazwy kwiatów, pierwiastków, stanów psychicznych (wesoły, cichy,płaczek itp), kolorów itd. z zaznaczeniem, że nie można nadawać imion powszechnie znanych jako obraźliwe. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
7 na 7 | stilgar (7322 punktów) |
> zawierającego np. nazwy kwiatów, pierwiastków, stanów psychicznych (wesoły, cichy,płaczek itp),Pierwiastków? Wyobrażam sobie tych rodziców wołających dzieci "Technet, chodź do domu!" Co do stanów - raczej bym sie nie chciał być Płaczkiem. Nie mówiąc już o tym, że Wesoły interesująco by brzmiało w wersji angielskiej  A kwiatów do kalendarza dodawać nie trzeba, już i tak pełno tu Narcyzów
|
|
 | | sable (465 punktów) | >> raczej bym sie nie chciał być Płaczkiem.
A miałeś jakiś wpływ na imię, które nosisz ? Pisz ze zrozumieniem.
|
|
|  | 2 na 2 | stilgar (7322 punktów) | >>> raczej bym sie nie chciał być Płaczkiem. >A miałeś jakiś wpływ na imię, które nosisz ? Pisz ze zrozumieniem.
A co to ma do rzeczy czy miałem wpływ czy nie? Jest wiele imion, których nie chciałbym nosić i cieszę się, że moich rodziców nie ponosiła fantazja. Płaczka na pewno bym im wypominał przez jakieś 40 lat...
|
|
| |  | | sable (465 punktów) | >A co to ma do rzeczy czy miałem wpływ czy nie? Bardzo wiele ma do rzeczy, bo tego się przyczepiłeś i to staram ci się wytłumaczyć.
>Płaczka na pewno bym im wypominał przez jakieś 40 lat... Skoro często płakałeś jako niemowlę, to mieli prawo dać ci imię Płaczek. Gdyby nazwali cię Smieszek, to by skłamali przed samym sobą. Gdybyś się tego od nich dowiedział w wieku 40 lat, to kto wie czy byś im tego i tak nie wypominał przez następne 40 lat, jeśli byś tylko dożył, bo taki masz u.......wy charakter. Nawet rodzicom wypomnisz.
|
|
 | | liliac (147340 punktów) | > A kwiatów do kalendarza dodawać nie trzeba, już i tak pełno tu Narcyzów  Ale "święty" Narcyz akurat istniał. Podobno zamieniał wodę w oliwę, co czyniłoby go niezmiernie przydatnym gospodarczo. Zresztą spośród "świętych" i tak najpiękniej chyba brzmi niejaka Seksburga
|
|
7 na 7 | Jan Res (4015 punktów) | Popieram. Ne widze powodu, aby imiona polskich dzieci musialy byc wylacznie imionami pochodzenia chrzescijanskiego. Mamy bardzo ladnie brzmiace polskie imiona, jak Malina, Jagoda, Milosz, lecz jest ich bardzo malo. Mozna takze wymyslac imiona, ktore niczego nie oznaczaja, nie wiaza sie z zadna tradycja, a brzmia pieknie. Przypuszczam, ze i Wam podobalyby sie takie imiona jak: Milea, Taona, Darea, Ormano, Balgo, Milen, Zarin itp.
Nalezy jednak bardzo uwazac, bowiem w niektorych jezykach moga takie imiona brzmiec dosc paskudnie. Niegdys Rosjanie nie zaakceptowali u siebie kandydata na ambasadora Wietnamu, gdyz nazywal sie Dam Vam Huy. W Moskwie studiowal na wydziale matematyki bardzo uzdolniony Wietnamczyk o imieniu Huy. Nie bylo mu z tym latwo.
|
|
| szperacz (2861 punktów) | >W wiekach późniejszych sytuacja nieco się poprawiła w doborze imion, ale w Polsce zawsze dominowały >imiona związane z chrześcijaństwem.
Podczas czytania tego wątku nasunęło mi się pytanie: dlaczego w Polsce nie nadaje się dzieciom imienia Jezus. Maria i Józef są powszechne, Madonna - prawdopodobnie - też się trafia. Można też u nas spotkać imiona większości "świętych". W innych państwach np. hiszpańskojęzycznych, Jezus jest imieniem często spotykanym. W swoim życiu nie spotkałem dotąd kogoś o imieniu Największego Rybaka. A może jest taki ktoś, ale się minęliśmy?
|
|
 | | domator (287 punktów) | > W swoim życiu nie spotkałem dotąd kogoś o imieniu Największego Rybaka. A może jest taki ktoś, ale się minęliśmy?Swoje poszukiwania polskich Jezusów rozpocząłbym za granicą, w holenderskich coffe shopach  Szczerze mówiąc, mi to imię kojarzy się bardzo hipisowsko.
|
|
 | | sable (465 punktów) | >dlaczego w Polsce nie nadaje się dzieciom imienia Jezus. Dobre pytanie !!! Chyba chodzi o to, że żaden klecha nie ochrzcił by polskiego dziecka o tym imieniu jako profanacja świętego imienia, bo nie ma pewności, co z takiego nowego Jezusa wyrośnie. Może kryminalista, o którym piszą pierwsze strony polskich gazet np. Jezus z Koziej Wólki znów grasuje. Polski kościół zapadł by się wtedy pod ziemię ze wstydu.
>Maria i Józef są powszechne, Dawnymi czasy nawet nie nadawano imienia Maria, dlatego pojawił się taki stwór jak Marianna. Później, po czasach polowania na czarownice, kiedy kobiety zaczęto gloryfikować, przywrócono do łask to imię, tak jak do łask doszło czytanie Biblii, do której czytania kościół raczej nie nakłaniał, bo czytający odkrywali prawdę i zadawali mnóstwo demaskujących chrześcijaństwo pytań. Imię Józef nigdy nie straciło na popularności.
>Można też u nas spotkać imiona większości "świętych". Prawdziwą udręką było nadawanie tych samych imion kolejnym pokoleniom w rodzinie, np. Jan syn Jana, wnuk Jana, prawnuk Jana, czyli masło maślane ciemnego ludu polskiego sterowanego przez kler.
>W swoim życiu nie spotkałem dotąd kogoś o imieniu Największego Rybaka. Jezus przeprowadził się do Hiszpanii i jej dawnych kolonii np. Ameryka Południowa lub Filipiny, gdzie do tej pory widać rezultaty krwawej Inkwizycji.
>A może jest taki ktoś, ale się minęliśmy? Poczytaj Nowy Testament - On tam jest. Nie znajdziesz go w kościele katolickim, a już na pewno nie w polskim kościele.
|
|
 | | śliwka (295 punktów) | Mam znajomego, ktory nazywa sie Jesus. Kilka miesiecy temu urodzil mu sie synek. Jesus nazwal go Angel ...
|
|
 | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Podczas czytania tego wątku nasunęło mi się pytanie: dlaczego w Polsce nie nadaje się dzieciom imienia Jezus.Dawniej (chyba do roku 1986) w Polsce można było nadać dziecku imię jedynie z zatwierdzonego urzędowo spisu, a Jezus chyba w takowym nie figurował, stąd brak Jezusów wśród urodzonych przez wspomnianą datą. Obecnie żaden urzędowy spis nie obowiązuje, zaś przepisy odnoszące się do nadawania imion brzmią jak poniżej: Cytat:Art. 38.
1. Urodzenie dziecka należy zgłosić w ciągu 14 dni od dnia urodzenia (w Urzędzie Stanu Cywilnego).
Art. 50.
1. Kierownik urzędu stanu cywilnego odmawia przyjęcia oświadczenia o wyborze dla dziecka więcej niż dwóch imion, imienia ośmieszającego, nieprzyzwoitego, w formie zdrobniałej oraz imienia niepozwalającego odróżnić płci dziecka.
2. Jeżeli przy sporządzaniu aktu urodzenia rodzice nie dokonali wyboru imienia (imion) dziecka, kierownik urzędu stanu cywilnego wpisuje do aktu urodzenia jedno z imion zwykle w kraju używanych, czyniąc o tym stosowną wzmiankę dodatkową.
Art. 51.
1. Rodzice dziecka mogą w ciągu 6 miesięcy od daty sporządzenia aktu urodzenia złożyć kierownikowi urzędu stanu cywilnego pisemne oświadczenie o zmianie imienia (imion) dziecka wpisanego do aktu w chwili jego sporządzenia. Przepis art. 50 ust. 1 stosuje się odpowiednio.
2. O zmianie imienia (imion) wpisuje się do aktu urodzenia dziecka wzmiankę dodatkową. Zwraca tu uwagę art. 50, na podstawie którego kierownik USC może odmówić uznania imienia ośmieszającego, co zostawia dość dużą swobodę interpretacyjną - można podejrzewać, że taki mały Jezusek miałby u kolegów z podstawówki raczej przechlapane...
|
|
5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) |
>nazwy kwiatów, pierwiastków, stanów psychicznych (wesoły, cichy,płaczek itp), kolorów Imiona kwiatowe istnieją, choćby Róża, Malwina czy zbiorowo Flora. Co do pierwiastków, kolorów, a zwłaszcza stanów psychicznych - to może lepiej nie. Anglosasi nadają dzieciom (dziewczynkom) imiona będące nazwami kamieni szlachetnych (Ruby, Emerald).
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | 1 na 1 Złotek (867 punktów) (zablokowany) | Według mnie to już takie trochę chore uprzedzenie do chrześcijanizmu. Imiona te poza tym są dużo starsze niż chrześcijanizm. A pro po pierwiastków to spotkałem się z imieniem Arsen.
|
|
|  | 3 na 3 | Gosia (9452 punktów) |
> A pro po pierwiastków to spotkałem się z imieniem Arsen.
To skrócona wersja imienia Arseniusz. Wywodzi się od greckiego arsenios - silny, mężny. Prawdopodobnie nazwano tak pierwiastek, ze względu na jego silne własności toksyczne, znane ludziom od baaardzo dawna.
|
|
| |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > > A pro po pierwiastków to spotkałem się z imieniem Arsen.Oczywiście, był nawet niejaki Arsen Lupin - dżentelmen włamywacz, bohater francuskiego serialu z moich młodych lat.
|
|
|  | | sable (465 punktów) | > Według mnie to już takie trochę chore uprzedzenie do chrześcijanizmu. To nie uprzedzenie, lecz otwarcie nowych dróg dla racjonalistów, którzy powinni objawiać innym swoje przekonania. Imiona i nazwiska od zawsze określały narodowość i religię więc trochę niedorzeczne jest nadawanie imion świętych nowonarodzonym dzieciom racjonalistów. Powinni mieć oni własny kalendarz imion a nie czerpać z chrześcijanizmu. Nowa generacja racjonalistów powinna się czymś na codzień wyróżniać a nie być wchłonięta przez filozofię moherowego Katolandu.
>Imiona te poza tym są dużo starsze niż chrześcijanizm. Oczywiście że tak, bo chrześcijanizm nie istniał od zawsze. Paranoją w chrześcijaniźmie jest to, że nadaje się także imiona ze ST osób, które nie są ogłoszone świętymi. Rekordy popularności biją takńe Ewy i Adamy, he, he, he, które dla chrześcijan powinny być imionami przeklętymi, bo od tych ludzi zaczęła się gehenna ludzkości.
> A pro po pierwiastków to spotkałem się z imieniem Arsen. Imię bardzo popularne na wschodzie Polski i za jej wschodnią granicą. Pochodzi z prawosławia. Twórca Tablicy Pierwiastków, Mendelejew, był prawosławny, bo jakże inaczej. Imię Arsen to bardzo sprytne połączenie religii z nauką.
|
|
| |  | 1 na 1 | kuba1313 (170 punktów) | > Imiona i nazwiska od zawsze określały narodowość i religię więc trochę niedorzeczne >jest nadawanie imion świętych nowonarodzonym dzieciom racjonalistów. Powinni mieć oni >własny kalendarz imion a nie czerpać z chrześcijanizmu.Przykro mi ale nie zgadzam się z twoim stanowiskiem (wcale nie dlatego że mam bardzo "religijne" imię  ). Ja bym był za tym, aby przy nadawaniu imion swoim dzieciom nie kierować się światopoglądem, tylko tym czy dane imię mi się podoba czy też nie. >Nowa generacja racjonalistów powinna się czymś na codzień wyróżniać a nie być wchłonięta przez filozofię moherowego Katolandu. Powinna się wyróżniać, ale raczej racjonalnym myśleniem i postępowaniem niż imieniem. Pozdrawiam, Jakub syn Zbigniewa. 
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
| | |  | | sable (465 punktów) | > Przykro mi ale nie zgadzam się z twoim stanowiskiemTo mnie jest przykro, że tobie jest przykro. A od mojego stanowiska wara, no chyba że masz coś do powiedzenia na temat mojej poprzedniej wypowiedzi. > Ja bym był za tym, aby przy nadawaniu imion swoim dzieciom nie kierować się światopoglądem, tylko tym czy dane imię mi się podoba czy też nie.W Polsce nie ma wyboru. Są albo imiona świętych albo żadne, niestety. > Powinna się wyróżniać, ale raczej racjonalnym myśleniem i postępowaniem niż imieniem.Nim ktokolwiek pozna, że racjonalnie myślisz albo postępujesz, to spyta cię o imię, a wtedy wszystko jasne. > Pozdrawiam, Jakub syn Zbigniewa.  Z pozdrowieniami, Sable z ojca Neriosa
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
> W Polsce nie ma wyboru. Są albo imiona świętych albo żadne, niestety.Ależ nic podobnego. Na przykład Temistokles. Albo Grażyna. Znasz jakąś świętą Grażynę? Bo ja nie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Vytautas (4394 punktów) | >Albo Grażyna. Znasz jakąś świętą Grażynę? Bo ja nie. Grażyna to imię wymyślone przez Adama Mickiewicza. Dowiedział się, że 'piękna' to po litewsku 'graži', dodał bezsensowną końcówkę '-na' i tak nazwał bohaterkę swego poematu. Imię to przyjęło się wśród Polek, ale nie wśród Litwinek. Co do świętych -- Litwa ma tylko świętego Kazimierza, drugiego syna Kazimierza Jagiellończyka. Wątpię, czy ów litewski święty znał język litewski; pewnie był spolonizowany, jak cała ówczesna szlachta litewska.
|
|
| | | | | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Trudno się nie "dowiedzieć" mieszkając, uprzednio się urodziwszy. Nie wiem co może być bezsensownego w tworzeniu i dodawaniu, chyba że uznać całe działanie za bezsensowne, bo dlaczego tylko raptem część ?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | kuba1313 (170 punktów) |
>W Polsce nie ma wyboru. Są albo imiona świętych albo żadne, niestety.
To żart?
>Nim ktokolwiek pozna, że racjonalnie myślisz albo postępujesz, to spyta cię o imię, a wtedy wszystko jasne.
To następny żart czy oceniasz ludzi po tym jak mają na imię? lol
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > >W Polsce nie ma wyboru. Są albo imiona świętych albo żadne, niestety.> To żart?Skoro imieniny to święto patrona, patron to święty a imieniny ma dziś każdy (w kalendarzu jest już Sandra i Brajan, o Izaurze nie wspominając), wynika z tego, że wszyscy święci  > >Nim ktokolwiek pozna, że racjonalnie myślisz albo postępujesz, to spyta cię o imię, a wtedy wszystko jasne.> To następny żart czy oceniasz ludzi po tym jak mają na imię? lolRaczej po tym, co się ich rodzicom podobało kilkadziesiąt lat wcześniej. Bo to jedyne, co można wywnioskować z imienia. Innymi słowy - gust Twoich rodziców świadczy o Tobie. Dzięki bogu, matka się opamiętała, i Jowita dostałam na drugie. A byłabym pamiątką po fascynacji Dygatem.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | | | |  | | kuba1313 (170 punktów) | > Skoro imieniny to święto patrona, patron to święty a imieniny ma dziś każdy (w kalendarzu jest już Sandra i Brajan, o Izaurze nie wspominając), wynika z tego, że wszyscy święci  Tak to prawda, ale musisz przyznać że imiona te nie kojarzą się z chrześcijaństwem (przynajmniej mi się nie kojarzą). Poza tym możesz nadać dziecku imię którego nie ma w kalendarzu np. Remus, czy inne wymyślone, które jednak nie jest obraźliwe.  > Raczej po tym, co się ich rodzicom podobało kilkadziesiąt lat wcześniej.> Bo to jedyne, co można wywnioskować z imienia.> Innymi słowy - gust Twoich rodziców świadczy o Tobie.Naprawdę tak uważasz? Jak dla mnie to kompletny absurd. Jak niby gust moich rodziców może świadczyć o mnie? Pozdrawiam.
"Wierzę, że tam w górze jest coś, co czuwa nad nami. Niestety, jest to rząd." W. Allen
|
|
| | | | | | |  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | Nie wiem jak można egzystować w społeczeństwie, jak się jest tak dosłownym. Nawet boty mają lepsze wyczucie porównania metafory i ironii.
I bot na 100% odróżniłby jednego uczestnika forum do drugiego.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| | | | | | | |  | | kuba1313 (170 punktów) | > Nie wiem jak można egzystować w społeczeństwie, jak się jest tak dosłownym.> Nawet boty mają lepsze wyczucie porównania metafory i ironii.Winny. Nie zauważyłem ani ironii, ani metafory, ani porównania. Przepraszam. Choć po zwróceni mi uwagi dostrzegam ją. > I bot na 100% odróżniłby jednego uczestnika forum do drugiego.Nie wiem skąd założenie że nie odróżniem jednego uczestnika od drugiego. Nie ma potrzeby się unosić.
|
|
| | | | |  | | sable (465 punktów) | >czy oceniasz ludzi po tym jak mają na imię? lol Imię określa krąg kulturowy lub religijny, z którego wywodzi się dana osoba. I oto tu jedynie chodzi, a nie o ocenę człowieka. Natomiast nazwiska, w okresie ich kształtowania, określały m.in. fizerunek fizyczny lub psychiczny człowieka.
|
|
| | | |  | | liliac (147340 punktów) | >To mnie jest przykro, że tobie jest przykro. A od mojego stanowiska wara, no chyba że masz coś do powiedzenia na temat mojej poprzedniej wypowiedzi.
Uprzejmość, doprawdy, modelowa.
>W Polsce nie ma wyboru. Są albo imiona świętych albo żadne, niestety.
Nie będę się znęcać- już ci trochę nieświętych wymieniono.
>Nim ktokolwiek pozna, że racjonalnie myślisz albo postępujesz, to spyta cię o imię, a wtedy wszystko jasne.
Radzę przemyśleć tę tezę. Jeśli się ten ktokolwiek o czymkolwiek na temat zapytanego przekona (jakkolwiek kiepsko by o rzeczonej osobie świadczyło nabywanie jakiejkolwiek opinii na podstawie imienia), to o koncepcjach imieniotwórczych rodziców. Czyżbyś z góry zakładała, że każde dziewczę imieniem Peesera będzie pałało chęcią przystąpienia do Stowarzyszenia?
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > Według mnie to już takie trochę chore uprzedzenie do chrześcijanizmu. Imiona te poza tym są dużo starsze niż chrześcijanizm. Chrześcijaństwo!Co to, wysyp słowotwórców w tym miesiącu? > A pro po A propos!!! (i apostrof nad "a" powinien być, ale darujmy sobie ten szczegół graficzny) Kolego, mniej pisać, więcej czytać. > pierwiastków to spotkałem się z imieniem Arsen.Arsene Lupin? 
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) | A może by tak imiona „pogańskich” uczonych, jak Arystarch? Pozdrawiam.
Jeśli nie zaznaczono inaczej, moją twórczość należy traktować jako CC-BY-SA 3.0
|
|
| spellbinder (8577 punktów) | Dobra, ale czy to jest racjonalne robić sobie ciągle wielkie halo z tych imion? Dlaczego niektóre są śmieszne, przegięte? Bo rzadkie. W świecie gdzie co drugie dziecko nazywa się Tobiasz, to Jacek byłoby imieniem śmiesznym. Czemu one konkretnie służą? Rozpoznaniu. No a i tak większa część ludzi posługuje się tzw. "ksywkami" lepiej oddającymi charakter człowieka niż imię wzięte z tyłka przez rodziców.
Więc jeśli chodzi o racjonalne nadawanie imion - to może od razu zasugerować ograniczenie imienia do jednego z bardziej popularnych. A biorąc pod uwagę, że nie są specjalnie ważne - można zostać przy numerach, wtedy jak się kto będzie do kogo zwracał byłoby kwestią zupełnie jednostkową.
|
|
 | 2 na 2 | sable (465 punktów) | >No a i tak większa część ludzi posługuje się tzw. "ksywkami" lepiej oddającymi charakter człowieka niż imię wzięte z tyłka przez rodziców. Ksywa to z więziennictwa i nie ma nic wspólnego z racjonalnym podejściem do religii, a ten dział jest właśnie o niej a nie o kiblowaniu w pie..lu.
>można zostać przy numerach.... Bredzisz koleś !!! Z portalu więziennictwa skaczesz na matematykę, a przecież imiona mają charakteryzować żywego człowieka. Jeśli tak uważasz, to dlaczego od razu nie zarejestrowałeś się jako numer, np. 666 ? Od czasu Soboru Trydenckiego nadawane imiona zostały narzucone przez księży, którzy chrzcili dziecko. Otwierał taki klecha księgę żywotów świętych i chrzcił wg. imienia przypadającego w dniu narodzin dziecięcia. Nie było innej alternatywy. Z nazwiskami była inna piosenka, bo lepiej charakteryzowały człowieka, np. pierwszy nosiciel nazwiska Kuternoga napewno utykał na jedną nogę, Biały miał jasną cerę lub włosy, Ogrodnik pracował z kwiatami, a Ruski pochodził zza wschodnich granic Polski.
|
|
|  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | > Ksywa to z więziennictwa i nie ma nic wspólnego z racjonalnym podejściem do religii, a ten dział jest właśnie o niej a nie o kiblowaniu w pie..lu.Dziwisz się, że niektóre zwroty przenikają z rozmaitych środowisk i wchodzą do użycia codziennego? Lepiej brzmi - "pseudonim"? > Bredzisz koleś !!! Z portalu więziennictwa skaczesz na matematykę, a przecież imiona mają charakteryzować żywego człowieka.Wiesz co Leon? Imiona guzik mogą, bo cokolwiek miałyby symbolizować, ciężko jest oczekiwać od ludzi, że jeszcze przed uformowaniem będą odzwierciedlać znaczenie imienia. > Jeśli tak uważasz, to dlaczego od razu nie zarejestrowałeś się jako numer, np. 666 ?Bo uważam, że pseudonimy są lepszym wariantem niż imię. Państwo jednakże musi w jakiś sposób odróżniać ludzi, a skoro kombinacja imienia i nazwiska często się powtarza, lepszym wyjściem jest numer - którym tak czy siak się posługujemy. Gdybyś miał dowód, wiedziałbyś, że jest tam taka pozycja  > Z nazwiskami była inna piosenka, bo lepiej charakteryzowały człowieka, np. pierwszy nosiciel nazwiska Kuternoga napewno utykał na jedną nogę, Biały miał jasną cerę lub włosy, Ogrodnik pracował z kwiatami, a Ruski pochodził zza wschodnich granic Polski.No oczywiście. A teraz nazwisko Kowalski nie mówi o człowieku absolutnie niczego. Zwracam uwagę na to, że skoro tak czy siak ludzie zwykli nadawać sobie "ksywki", które siłą rzeczy lepiej określają ludzi, to najbardziej racjonalne byłoby - zamiast nazywać dzieci od owocków, drzewek i filozofów - nadawać ludziom numer, który tak czy siak jest niezbędny do identyfikacji (przy okazji również niepowtarzalny, w przeciwieństwie do kombinacji imię+nazwisko), a w grupie w której się człowiek obraca i tak imię stosowane jest rzadko, bądź wcale.
|
|
| |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
>najbardziej racjonalne byłoby - zamiast nazywać dzieci od owocków, drzewek i filozofów - nadawać ludziom numer, który tak czy siak jest niezbędny do identyfikacji (przy okazji również niepowtarzalny, w przeciwieństwie do kombinacji imię+nazwisko)
To już było, np. w KL Auschwitz. Albo w Chinach, gdzie tak pięknie brzmiące w naszych uszach imiona, znaczą tyle, co Czwarta córka, lub Siódmy Syn. Poniekąd też, w starożytnym Rzymie, gdzie córkom odmawiano imion, nadając im przydomek Starsza lub Młodsza, a każdej następnej kolejny numer porządkowy.
|
|
| | |  | 4 na 4 | spellbinder (8577 punktów) | >To już było, np. w KL Auschwitz.
Albo jak chcesz podpisać dowolną umowę - bo co z tego, że masz imię i nazwisko, jak potrzebny jest niepowtarzalny numer ewidencyjny?
Każdy z nas ma przypisany do siebie numer, po którym można go poznać - imię i nazwisko nie ma nic do rzeczy, bo nie jest unikalne.
Ale tego już nie zauważamy - mimo że każdy z nas ma pesel, to jednak posługiwanie się numerem jako jedynym potwierdzeniem tożsamości wciąż (przez niektórych) kojarzone jest z obozem koncentracyjnym... smutne.
|
|
| | | |  | | Gosia (9452 punktów) |
>Ale tego już nie zauważamy - mimo że każdy z nas ma pesel, to jednak posługiwanie się numerem jako jedynym potwierdzeniem tożsamości wciąż (przez niektórych) kojarzone jest z obozem koncentracyjnym... smutne.
Smutne, że nie widzisz niebezpieczeństw wynikających z dehumanizacji. W Kl-ach naziści nie wprowadzili numerów zamiast imion własnych tylko ze względów administracyjnych. W Janie Nowaku można dopatrzeć się bliźniego, w 1234567890 nie sposób.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | spellbinder (8577 punktów) | >Smutne, że nie widzisz niebezpieczeństw wynikających z dehumanizacji. W Kl-ach naziści nie wprowadzili numerów zamiast imion własnych tylko ze względów administracyjnych. W Janie Nowaku można dopatrzeć się bliźniego, w 1234567890 nie sposób.
Smutne, że absolutnie nie widzisz jednej rzeczy (w zasadzie dwóch) - imiona to tylko zgrupowanie liter. Jest w Polsce kilkaset tysięcy "Goś" - jedna Ty. To nie ma znaczenia, czy użyjemy liter "Rumpfler" - po czym uznamy sobie, że to imię oznacza cokolwiek sobie chcemy żeby oznaczało - czy numer 1234567.
A każdy z nas i tak ma numer ewidencyjny. Musi mieć. I praktycznie każdy ma jakiś swój pseudonim - a to jest z kolei rzecz, która uwzględnia pewne rzeczywiste cechy jednostki. To właśnie pseudonim jest rzeczą, która nie jest bezosobowa - imię z kolei jest, mówi o człowieku mniej nawet niż fryzura.
|
|
| |  | -1 na 1 | sable (465 punktów) | Lepiej brzmi - "pseudonim"? Tak, lepiej brzmi "pseudo" albo "logo".
>Imiona guzik mogą, bo cokolwiek miałyby symbolizować, ciężko jest oczekiwać od ludzi, że jeszcze przed uformowaniem będą odzwierciedlać znaczenie imienia. Jeśli nadaje się imię Płaczek, płaczącemu niemowlęciu, to ono coś oznacza, jakąś genetyczną cechę tego dziecka. Ta cecha miała miejsce i rodzice, rodzina i inni ludzie ją widzieli. W przypadku nadania dziecku imienia Paweł, od apostoła Pawła, jedyną wiezią łączącą to dziecko z apostołem Pawłem jest tradycja religijna rodziców, bo ani ono jeszcze nie chodzi, ani nie wygłasza nauk, ani nie pisze listów.
>Państwo jednakże musi w jakiś sposób odróżniać ludzi, a skoro kombinacja imienia i nazwiska często się powtarza, lepszym wyjściem jest numer. Alternatywą może być "logo", o które poproszono by każdego obywatela, aby wybrał sobie sam. A tak są tylko odgórnie nadane numery, czyli mniej niż zero.
>nadawać ludziom numer, który tak czy siak jest niezbędny do identyfikacji Miało się dziadka w zarządzie rejestracyjnym KL Auschwitz, co ? Geny nie kłamią. Wyjdą na jaw wcześniej, czy później, he, he, he.
> a w grupie w której się człowiek obraca i tak imię stosowane jest rzadko, bądź wcale. A ja obracam się w grupie, gdzie używa się tylko imion. Nikt nie pyta o nazwisko, ani o logo. I co, łyso ci ?
|
|
| | |  | 3 na 3 | spellbinder (8577 punktów) | > Tak, lepiej brzmi (...) "logo".To jeszcze lepiej brzmiałoby "assembler"  > Jeśli nadaje się imię Płaczek, płaczącemu niemowlęciu, to ono coś oznacza, jakąś genetyczną cechę tego dziecka.Wziąwszy pod uwagę, że rodzice mają wiedzę pozwalającą im stwierdzić czy dziecko płacze częściej niż inne dzieci. W przeciwnym razie każde dziecko można nazwać "płaczek". > Alternatywą może być "logo", o które poproszono by każdego obywatela, aby wybrał sobie sam. A tak są tylko odgórnie nadane numery, czyli mniej niż zero.Logo? Czyli setki tysięcy różnych odmian skorpionów, węży, czaszek itd? Trochę niepraktyczne, zwłaszcza że różnice między poszczególnymi "liczbami" widać od razu, a z rysunkiem jest trudniej. > Miało się dziadka w zarządzie rejestracyjnym KL Auschwitz, co ? Geny nie kłamią. Wyjdą na jaw wcześniej, czy później, he, he, he.Jesteś kolego rąbnięty, tyle w temacie. > A ja obracam się w grupie, gdzie używa się tylko imion. Nikt nie pyta o nazwisko, ani o logo. I co, łyso ci ?Nie łyso - wierzę, że na oddziale chorych psychicznie kontakt z prawdziwym imieniem jest podstawą zachowania spójnego obrazu "ja".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) |
>Miało się dziadka w zarządzie rejestracyjnym KL Auschwitz, co ? Geny nie kłamią. Wyjdą na jaw wcześniej, czy później, he, he, he. A ostrzegałam...
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
|  | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) |
>Bredzisz koleś !!! Tylko bez takich, proszę! Na drugi raz będzie ostrzeżenie.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
6 na 6 | liliac (147340 punktów) | Znaczy, bawimy się, tak? To ja z ciekawszych "in plus" proponuję Apoptozę i Proliferacjusza. Do mniej polecanych zaliczyłabym Defekacjusza i Mikcję
|
|
| |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . Pani Paulinie w moim imieniu Adam Asnyk się kłania: "Gdybym....."
@@@ .
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | . > Odpowiedziałabym Kochanowskim, ale nie chcę naruszać pewnej liryczności nastroju  Czytuję tu Panią i wiem na co Ją stać. Znam także Kochanowskiego i wiem na co było stać Jego. Ale ja tylko chciałem przekazać Pani swoje wyrazy sympatii. Pozdrawiam serdecznie. @@@ .
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > Ale ja tylko chciałem przekazać Pani swoje wyrazy sympatii.Ależ domyśliłam się i również pozostaję pełna sympatii
|
|
|  | 3 na 3 | Andrzej Bogusławski (52278 punktów) | > >Do mniej polecanych zaliczyłabym Defekacjusza i Mikcję  > Obawiam się, że znaczna część społeczeństwa nie widziałaby nic złego w nazwaniu córki "Mikcja". Znajomy urolog kiedyś mi powiedział: lepsza zła "Mikcja", jak żadna, a więc mieć jakąś tam Mikcję - to nie tak źle.
|
|
 | 2 na 2 | Kuba K. (3909 punktów) | > Znaczy, bawimy się, tak?> To ja z ciekawszych "in plus" proponuję Apoptozę i Proliferacjusza.> Do mniej polecanych zaliczyłabym Defekacjusza i Mikcję  A co powiesz na Erekcjusza i Polucjusza, albo Ejakulacjusza? Z mniej kontrowersyjnych proponowałbym Lizosoma (pięknie brzmiałby taki "Jan Lizosom Pasek"), Rybosoma, Reninę i Angiotensynę
|
|
|  | 2 na 2 | liliac (147340 punktów) |
Urocze  Kontynuując zatem: -Salmonella -Bordetella -Klebsiella -Legionella -Neisseria -Clostridia -Lamblia -Taenia -Fasciola -Trichinella -Mitochondria -Trachea -Glioma -Vibrion -Pylorus -Bronchus -Anus (albo może lepiej nie) -Ganglion -Enterobius -Trichuris -Anthrax Coś mi tu z dziewczęcymi lepiej idzie
|
|
| |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | Z "bakteryjnych" dorzuciłbym tu jeszcze: Burkholderia, Listeria i Morganella Anus stanowczo powinien mieć drugie imię - do kompletu proponuję Prolapsus  Z innych branżowych (męskich) zaproponowałbym jeszcze Infarctusa, Trismusa, Spasmusa i Exitusa. A tak by the way - o co z tą Amelią chodziło (córka ortopedy i genetyczki, jeśli dobrze pomnę)? Nijak nie mogę skojarzyć, choć brutalne "branżowe" dowcipy nie są mi bynajmniej obce
|
|
| | |  | 1 na 1 | liliac (147340 punktów) | > A tak by the way - o co z tą Amelią chodziło (córka ortopedy i genetyczki, jeśli dobrze pomnę)? Nijak nie mogę skojarzyć, choć brutalne "branżowe" dowcipy nie są mi bynajmniej obce  > Podpowiem, że Fokomelia też byłaby OK, ale nie brzmi tak niewinnie
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | > Podpowiem, że Fokomelia też byłaby OK, ale nie brzmi tak niewinnie  > Odpowiedź była zbyt oczywista, więc mnie "zaćmiło" - na próżno doszukiwałem się jakowejś porządnej złośliwości pod adresem kolegów ortopedów
|
|
| |  | | sable (465 punktów) | > Urocze  Chyba się nie rozumiemy. Chodzi tutaj o to, aby nie używać nazw już istniejących, które mogą wywołać skojarzenia obraźliwe lub dwuznaczne. Wielce pożądane jest także tworzenie nowych imion, czysto polskich. A może lepiej powrót do starosłowiańskich, nie skażonych nazewnictwem chrześcijańskim. > Coś mi tu z dziewczęcymi lepiej idzie  Dobra wiadomość. Tak trzymaj !!!
|
|
3 na 3 | Kowalska (14008 punktów) | Ja to już tu chyba kiedyś mówiłam. Najgorzej jak rodzice nie potrafią się opanować i dają dziecku na imię Lukrecja, a nazwisko to Szynka.
Lukrecja Szynka. To jest dopiero wynik.
"Nie rozkopuj kołdry, bo będę niedobry"
|
|
 | 3 na 3 | Elka I Ponura (7473 punktów) | >Lukrecja Szynka. To jest dopiero wynik.
Konstancja Eleonora Ceberek. Autentyk. Przerażający. I pani, która świadomie dołożyła sobie nazwisko męża po ślubie, uzyskując po imieniu Gorący-Piecyk.
*oddala się, nucąc "People are strange..."*
Atheism is a non-prophet organization. George Carlin
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Lukrecja Szynka. To jest dopiero wynik. >Konstancja Eleonora Ceberek. Autentyk. Przerażający. >I pani, która świadomie dołożyła sobie nazwisko męża po ślubie, uzyskując po imieniu Gorący-Piecyk.
Gniewosz Mścisław Kowalski - poza nazwiskiem (ale też było takie popularne, że -ski na końcu), autentyk. USC przełknęło Gniewosza, mimo, że to NIE jest staropolskie imię, to gatunek węża. Ale brzmi "piastowsko" a znajomość zoologii nie jest obowiązkowa.
Całość brzmi.. hm.. trochę agresywnie.
A co do dokładania sobie nazwisk - co powiecie na Kwiatkowska-Nnkomo-Mmbezi (było kiedyś u nas sporo studentów z Kenii i zostawili po sobie co nieco)?
Wracając od imion - nadawanie imienia dziecku to NIE jest manifest światopoglądowy. Takie kombinacje widzieliśmy, nie szukając daleko, w Związku Radzieckim - dzieci dostawały imiona "Dzielny Robotnik" albo "Syn Wielkiej Rewolucji". Całe szczęście to był krótki epizod, a biedne dzieci zmieniły sobie imiona przy pierwszej okazji. Z tych czasów ostała się Ninel - anagram od Lenin.
Nie róbcie krzywdy swoim dzieciom.
"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
|
|
| |  | 4 na 4 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Z tych czasów ostała się Ninel - anagram od Lenin.> Nie róbcie krzywdy swoim dzieciom.To były piękne imiona! Dla dziewczynki: Wilena (zdr Wilenka) od W. I. Lenin albo Traktorina. Uwielbiam też Dazdrapierma - od "da zdrastwojet pierwoje maja" Dla chłopca: Lorierik - Lenin, Rewolucja Październikowa, Uprzemysłowienie, Elektryfikacja, Radiofonizacja I Komunizm. Imiona radzieckie: www.matrio(*)ezykRosyjski/ImionaPoRewolucjiMoja zatem propozycja: Nienażypora - "niech nam żyje portal racjonalista" Rupasynopol - "ruch palikota symbolem nowoczesnej polski"
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| | |  | 1 na 1 | Kuba K. (3909 punktów) | >To były piękne imiona!
Mnie najbardziej podobały się imiona Kir (od "komunisticzeskij internacjonał") i Kim (komunisticzeskij internacjonał mołodioży) - przepraszam za ewentualne błędy w transkrypcji z rosyjskiego.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Kuba Śruba (3184 punktów) | > Mnie najbardziej podobały się imiona Kir (od "komunisticzeskij internacjonał") i Kim (komunisticzeskij internacjonał mołodioży)Ładne, idealne dla bliźniaków! 
Jak mogę uwierzyć w Boga, gdy właśnie w zeszłym tygodniu mój język wkręcił się w wałek elektrycznej maszyny do pisania? - W. Allen
|
|
| AdamGr (3037 punktów) | Z cyklu "ciekawostki ze świata" to u mnie jest tak : warunek ogólny jest taki iż imię ma być wymawialne i nie może być to brzydkie słowo. W związku z tym dla przykładu (autentyk) imię dla chłopca jest kompilacją liter z imion rodziców. Jak się narodziła dziewczynka to kompilacja liter z imienia chłopca + ponowna kompilacja liter matki (bo dziewczynka). Oprócz tego spotyka się zestawienie np. imię czysto nordyckie (norwesko-szedzkie, klasyk, np. laars) z nazwiskiem malezyjskim. A teraz przykład regionalnych rodzimych żeńskich : Cipke, Frieske. I kolejna ciekawostka : imię żeńskie może nosić chłopiec (żaden problem i nie jest to takie rzadkie), wiec pytanie w ankiecie o płeć jest wybitnie zasadne. To tyle w kwestii "problemów"
|
|
 | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Z cyklu "ciekawostki ze świata" to u mnie jest tak
ja przepraszam, bo ja z południa i mało qmaty: u mnie to gdzie? tak +/-?
|
|
|  | | AdamGr (3037 punktów) | Benelux.
|
|
| |  | | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | >Benelux. Dzięki! No cóż... to miedzy nami kilka "ideowych" przepaści, chodzi mi nie o personalne rzeczy tylko społecznosciowo-państwowe!
|
|
| | |  | | AdamGr (3037 punktów) | Fakt niezaprzeczalny, ale nie jest tak źle, za to ciekawie.
|
|
2 na 2 | sirBuk_PanBuk (6257 punktów) | Polecam : Popularne imiona nadawane w Warszawie - imię dla chłopca i dla dziewczynki gorny.edu.pl/imiona/index.php?To sa dane - nie spekulacje... Polecam: Pozycja: męskie 225 i 291 żeńskie 305... Oj ludzie ludzie...! I to stolica......................
|
|
 | 1 na 1 | Meretseger (61860 punktów) | >Polecam : To ja dodam jeszcze żeńskie imiona z pozycji 240, 245, 257 i 263 oraz męskie 260. Cudo.
Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
|
|
 | | sable (465 punktów) | >Popularne imiona nadawane w Warszawie A Jezusa jak nie było, tak i nie ma. A, fe ! To nie przystoi w kolonii Watykanu.
>Oj ludzie ludzie...! I to stolica...................... Może będzie lepiej w Krakowie, w moherowym kurniku.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|