>Nic dziwnego, że najnowsze obserwacje różnią się od teoretycznego modelu, czyli od przewidywań. Wszak naukowcy szacują, że nasz Wszechświat w ok. 95% składa się z ciemnej energii i ciemnej materii, o której nauka nic nie wie. >Zatem można się tylko dziwić, że najnowsze pomiary różnią się od teorii w tak niewielkim stopniu.
Wiadomo co to jest. Ciemna energia to właśnie ta ekspansja (przeliczona na energię), którą zakładają sobie na starcie.
A ciemna materia to chyba produkt z symulacji galaktyk, czyli korekta samych metod symulacyjnych, które przeliczają grawitację z wzorów Newtona, tj. natychmiastowo na dystansach rzędu 100 tyś. lat:
100 tyś lat ~= 0 ?
Takie przybliżenie jest dopuszczalne dla Układu Słonecznego - ignorujemy wtedy zaledwie minuty światła.
|