Racjonalista - Strona głównaDo treści
Antybiotyki a alkohol

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
14-04-2013 23:07-jad- (18783 punktów)Antybiotyki a alkohol
Ocena 6 na 6
Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można i jeśli ktoś bierze antybiotyk to na imprezie nie pije. Takie połączenie może spowodować ostrą reakcję alergiczną, zapaść a nawet jeśli to się nie zdarzy, to wątroba cierpi niewyobrażalnie. To jest wiedza powszechna i nigdy w powyższe nie wątpiłem.
Jednak jakiś czas temu poprosiłem lekarza, żeby przepisał mi coś, co nie przeszkodzi mi w piciu na weselu a ten zapisał jakiś antybiotyk i powiedział, że napić się mogę byle nie codziennie, bo raz że nie wypada a dwa, że mój organizm i tak jest wyczerpany z powodu choroby. Na moje zdziwienie odpowiedział, że zakaz picia podczas przyjmowania antybiotyków to mit wymyślony przez żony i pić można pod warunkiem, że w ulotce leku wyraźnie tego nie zakazano.
Czytałem o tym co nieco w internecie i jak rozumiem- niebezpieczeństwo istnieje tylko w połączeniu z konkretnymi antybiotykami. Mój wniosek wyciągam jednak z różnych niepewnych źródeł. Czy dysponuje ktoś jakimiś poważnymi publikacjami na ten temat lub może coś jeszcze w tej sprawie dodać?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

gregg (489 punktów)
(zablokowany)
Sprawa "łączenia" alkoholu z różnymi lekami ma kilka aspektów. Pierwsza zasada ogólna jest prosta i kategoryczna: zażywasz jakiekolwiek leki = całkowita abstynencja. Wbrew temu, co mówił Twój lekarz, mówią o tym standardy medyczne (m.in. WHO, dotyczące kategorii tzw. picia szkodliwego: "Picie szkodliwe to regularne średnie spożywanie alkoholu w ilości ponad 40g czystego alkoholu dziennie przez kobietę i ponad 60g dziennie przez mężczyznę, przy jednoczesnym łącznym spożyciu 210g lub więcej w tygodniu przez kobiety i 350g i więcej w tygodniu przez mężczyzn. Jako picie szkodliwe określane jest też spożywanie każdej ilości alkoholu przez: kobiety w ciąży, matki karmiące, chorych przewlekle, osoby przyjmujące leki, osoby starsze." Jeżeli mimo wszystko chcesz zaryzykować, bezwzględnie zapoznaj się z ulotką przylekową, sprawdź Charakterystykę Produktu Leczniczego (tzw. ChPL, dostępny najczęściej na stronie internetowej producenta), jest jeszcze Twój przyjaciel google Radzę również pić pod kontrolą i mieć zapisane, jakie leki się przyjmuje - zawsze istnieje ryzyko reakcji nietypowej (niskie, ale zawsze...). Na zdrowie
15-04-2013 01:09 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Radzę również pić pod kontrolą i mieć zapisane, jakie leki się przyjmuje - zawsze istnieje ryzyko reakcji nietypowej (niskie, ale zawsze...

    ... i to jest chyba najważniejszy motyw zakazu łączenia alkoholu i leków. Nigdy nie możesz być pewien jak zareagujesz na sam alkohol, czy same leki - a co dopiero na ich połączenie. Sam miałem przypadek, gdy "film mi się urwał" po 2-ch piwach. I nie byłem "na lekach", a i alkohol "nie był mi obcy"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
15-04-2013 01:15 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
>Pierwsza zasada ogólna jest prosta i kategoryczna: zażywasz jakiekolwiek leki = całkowita abstynencja.

Wierzę, chodzi mi jednak o zasadność takiej zasady Można by też przyjąć kategoryczną zasadę- całkowita abstynencja w ogóle. Wiadomo, że alkohol zawsze w jakimś stopniu szkodzi. Chodzi mi jednak o to, co może być realnie szkodliwe. Wydaje mi się, że przywołane przez Ciebie WHO traktuje tą sprawę trochę na wyrost.

>Jeżeli mimo wszystko chcesz zaryzykować (...) Na zdrowie

Już dawno po sprawie. Teraz pytam czy tamto przeżyję
15-04-2013 08:12 
 Ocena 6 na 6
Fizyk (17637 punktów)
> zażywasz jakiekolwiek leki = całkowita abstynencja

Eee tam... Nic tak nie leczy przeziębienia jak aspiryna popita wódką.
Jan Grabiński (1015 punktów)
>> zażywasz jakiekolwiek leki = całkowita abstynencja
>Eee tam... Nic tak nie leczy przeziębienia jak aspiryna popita wódką.
>
Potraktujmy powyższą wypowiedź jako taką z przymrużeniem oka. Znajoma po takiej właśnie mieszance nieźle odpłynęła (po niewielkiej dawce alkoholu) i od tego czasu już ma pietra, wobec czego nauczka - nie mieszać salicylanów z wódką.
15-04-2013 21:12 
 Ocena 4 na 4
Fizyk (17637 punktów)
>> Nic tak nie leczy przeziębienia jak aspiryna popita wódką.

> Potraktujmy powyższą wypowiedź jako taką z przymrużeniem oka.

Nie mam nic przeciwko temu.

> Znajoma po takiej właśnie mieszance nieźle odpłynęła (po niewielkiej dawce alkoholu) i od tego czasu już ma pietra, wobec czego nauczka - nie mieszać salicylanów z wódką.

Również potraktuję tę wypowiedź z przymrużeniem oka.
15-04-2013 21:44 
 Ocena 6 na 6
Ania. (14138 punktów)
>> Znajoma po takiej właśnie mieszance nieźle odpłynęła (po niewielkiej dawce alkoholu) i od tego czasu już ma pietra, wobec czego nauczka - nie mieszać salicylanów z wódką.
>Również potraktuję tę wypowiedź z przymrużeniem oka.
Co do salicylanów - nie wiem, ale na pewno paracetamol i alkohol to kiepskie połączenie. Ogólnie paracetamol to dla wątroby zły pomysł. Z drugiej strony łagodny dla żołądka i ewentualnego zarodka lub płodu, stąd zawsze się robi kalkulację zysków i strat. Ale paracetamol i alkohol... niedobry pomysł.
Salicylany obniżają krzepliwość, co w połączeniu z alkoholem może skutkować pewnymi problemami naczyniowymi. Też warto przemyśleć.
16-04-2013 00:25 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>Salicylany obniżają krzepliwość, co w połączeniu z alkoholem może skutkować pewnymi problemami naczyniowymi. Też warto przemyśleć.
O rety, Aniu., gdyby tak detalicznie rozważać wszystko to nic tylko się zastrzelić, albo przyjąć, jak to cudnie określiłaś gdzie indziej, parę pszczółek.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
16-04-2013 10:06 
 Ocena 3 na 3
Ania. (14138 punktów)
>>Salicylany obniżają krzepliwość, co w połączeniu z alkoholem może skutkować pewnymi problemami naczyniowymi. Też warto przemyśleć.
>O rety, Aniu., gdyby tak detalicznie rozważać wszystko to nic tylko się zastrzelić, albo przyjąć, jak to cudnie określiłaś gdzie indziej, parę pszczółek.
Dla kogo detalicznie, dla tego detalicznie.
W mojej rodzinie od strony mamy mamy skandalicznie niską krzepliwość - stąd siniaki bez powodu prawie itd. Aspiryna to dla nas baaardzo zły pomysł, alkohol często też źle działa... Ostatnio mama zaliczyła koszmarny krwotok z nosa po aspirynie... Poduszka po prostu jak po scenie z horroru...
Ważne są pewne predyspozycje osobnicze, nieświadomość może być wręcz groźna.
16-04-2013 20:38 
 Ocena 5 na 5
Fizyk (17637 punktów)
> Salicylany obniżają krzepliwość, co w połączeniu z alkoholem może skutkować pewnymi problemami naczyniowymi.
> W mojej rodzinie od strony mamy mamy skandalicznie niską krzepliwość - stąd siniaki bez powodu prawie itd. Aspiryna to dla nas baaardzo zły pomysł, alkohol często też źle działa...

Dziękuje za informację. Jak następnym razem w samolocie żona podsunie mi aspirynę - na wszelki wypadek, żeby skrzepy mi się nie porobiły - to powiem, że słabo ona działa bez kieliszka wina albo dwóch.
21-04-2013 18:13 
 Ocena 2 na 2
Ania. (14138 punktów)
>> Salicylany obniżają krzepliwość, co w połączeniu z alkoholem może skutkować pewnymi problemami naczyniowymi.
>> W mojej rodzinie od strony mamy mamy skandalicznie niską krzepliwość - stąd siniaki bez powodu prawie itd. Aspiryna to dla nas baaardzo zły pomysł, alkohol często też źle działa...
>Dziękuje za informację. Jak następnym razem w samolocie żona podsunie mi aspirynę - na wszelki wypadek, żeby skrzepy mi się nie porobiły - to powiem, że słabo ona działa bez kieliszka wina albo dwóch.
Lekarze coraz częściej zalecają kieliszek "dla zdrowia". Pamiętam że np. po zawale terapeutyczna dawka alkoholu - czyli mały kieliszek powiedzmy co dwa dni - miały lepsze wyniki niż całkowita abstynencja. Nie mam źródła danych...
17-04-2013 00:49 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)

>W mojej rodzinie od strony mamy mamy skandalicznie niską krzepliwość
Upsss... to jakieś cudze geny się wam zaplątały, nie polskokatolickie. Ani wypić godnie, ani polopiryny na kaca nie wziąć? Bieda.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
16-04-2013 00:22 
 Ocena 2 na 2
astrotaurus (12445 punktów)
>Znajoma po takiej właśnie mieszance nieźle odpłynęła (po niewielkiej dawce alkoholu) i od tego czasu już ma pietra, wobec czego nauczka - nie mieszać salicylanów z wódką.
A czemu ma pietra? Że taniej wychodzi gorzałka?
Ja tam od zawsze słyszałem i wypraktykowałem ludową prawdę, że alkohol osłabia działanie lekarstwa, a lekarstwo wzmacnia działanie alkoholu.

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
15-04-2013 10:03 
 Ocena 6 na 8
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Sprawa "łączenia" alkoholu z różnymi lekami ma kilka aspektów. Pierwsza zasada ogólna jest prosta i kategoryczna: zażywasz jakiekolwiek leki = całkowita abstynencja.
-Zaraz zaraz, przecież są leki (choćby syropy) "na alkoholu", który przyśpiesza ich wchłanianie i działanie. A szczegółowo nie da się przewidzieć wszystkich interakcji. O dziwo bardziej zaszkodzić może przyjmowanie leku razem z np. sokiem owocowym niż popicie go piwem.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
15-04-2013 02:26Nie na temat
ekologik (1240 punktów)
(zablokowany)
Alkoholu i antybiotyków nie warto też (logika) łaczyć z seksem bez zabezpieczenia.
Zakładam, że może dojść do zajścia w ciąże i (potem) poczęcia dziecka, którego wyjściowa komórka
była nieco "nadwyrężona".

A z przygodną osobą to wiadomo (Aids, ...., ...., świerzb).

alkohol stręczycielm chorób wnereycznych i dzieci z dyslekcją i innymi problemami

były badania losów potomków znanych pijaków i pijaczek w Anglii - czytałem!!!

Pozdrawiam
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

Anglojęzyczny internet od razu wyrzuca konkretne i sensowne odpowiedzi:

Mixing Antibiotics and Alcohol, źródło: www.inteli(*)3/1363990.html?d=dmtHMSContent


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
15-04-2013 08:32 
 Ocena 3 na 3
-jad- (18783 punktów)
Chyba nie taki głupi ten lekarz...
15-04-2013 14:25 
 Ocena 1 na 1
Unulfo (3273 punktów)
(zablokowany)

>Chyba nie taki głupi ten lekarz...

Może i niegłupi, ale za to jaki wykształcony!


"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można
-Ano właśnie, powszechnie wiadomo, ale to wygląda trochę jak wiara w skuteczność stawiania baniek. Kilkakrotnie czytałem ulotki dołączone do antybiotyków i nie znalazłem niczego o niekorzystnych interakcjach z alkoholem. Nie było w ogóle słowa alkohol, w żadnym kontekście.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
Fizyk (17637 punktów)
> Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można

Powszechnie panuje taki przesąd.

> ... pić można pod warunkiem, że w ulotce leku wyraźnie tego nie zakazano.

Po to są ulotki.

> może coś jeszcze w tej sprawie dodać?

Ulotki leku należy czytać i przestrzegać podanych tam zakazów. Na przykład, jest wiele lekarstw, których zażywanie wpływa na zdolność obsługi maszyn i prowadzenia pojazdów.
15-04-2013 20:52 
 Ocena 3 na 3
Jan Grabiński (1015 punktów)
>> Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można
>Powszechnie panuje taki przesąd.
>> ... pić można pod warunkiem, że w ulotce leku wyraźnie tego nie zakazano.
>Po to są ulotki.
>> może coś jeszcze w tej sprawie dodać?
>Ulotki leku należy czytać i przestrzegać podanych tam zakazów. Na przykład, jest wiele lekarstw, których zażywanie wpływa na zdolność obsługi maszyn i prowadzenia pojazdów.

Ulotki ulotkami, a większość i tak nie czyta niczego
Sprawa mieszania wódki z antybiotykami jest podobna do innego, ulubionego przez mnie tematu - opony letnie i zimowe.
Ktoś kiedyś przebadał jedną konkretną oponę i mu wyszła słynna granica przy +7°C (to mogło być prawdziwe). Teraz wszyscy jesteśmy bombardowani informacjami, że przy spadku temp. poniżej +7°C należy już zmieniać opony na zimowe. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej skomplikowana i każda opona (letnia, zimowa czy całoroczna) ma inne parametry i inaczej się zachowuje. Nie zapomnę wyjazdu zimowego na Kubalonkę na moich oponach całorocznych Pirelli (z przebiegiem ponad 20000 km), gdy zdecydowanie lepiej radziłem sobie w śniegu od samochodów na nowiutkich oponach zimowych Dębica. O różnicy decydowała przede wszystkim mieszanka gumowa moich kapci.
Podobnie jest z antybiotykami. Część z nich ewidentnie nie powinna być łączona z alkoholem, natomiast odium poszło już na wszystko, łącznie z (jak już wcześniej wspomniano) lekami rozpuszczonymi w tymże alkoholu .
15-04-2013 21:18 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> Sprawa mieszania wódki z antybiotykami jest podobna do innego, ulubionego przez mnie tematu - opony letnie i zimowe.

Mieszkam w Anglii, gdzie nie istnieją ani problemy z antybiotykami, ani opony zimowe, ani nawet przeciągi.
15-04-2013 21:46 
 Ocena 5 na 5
Ania. (14138 punktów)
>> Sprawa mieszania wódki z antybiotykami jest podobna do innego, ulubionego przez mnie tematu - opony letnie i zimowe.
>Mieszkam w Anglii, gdzie nie istnieją ani problemy z antybiotykami, ani opony zimowe, ani nawet przeciągi.
Taakk... szczególnie ten brak zimowych opon widać fajnie, jeśli zdarzy się porządny opad śniegu - dlatego kraje klimatu morskiego paraliżuje wtedy całkowicie niemal - w zeszłym roku znajomi trafili w Holandii bodaj na taki kataklizm, śniegu było może 5 cm.
16-04-2013 12:09 
 Ocena 1 na 3
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Ulotki ulotkami, a większość i tak nie czyta niczego
-Z ulotkami do lekarstw jest ten problem, że gdyby brać poważnie wszystkie ewentualne zagrożenia, to żadnego leku nigdy bym nie zażył. Cała masa możliwych skutków ubocznych, od oczopląsu, drżenia rąk i wymiotów po bóle żołądka i perforację jelita. Grożenie śmiercią też nie jest rzadkością. A lekarz to tak po prostu zapisał... No, a skoro jakoś to wszystko przeżyłem (do teraz 16.04.2013 r. godz. 12.12) to niby dlaczego jeszcze bardziej miałbym się przejmować zagrożeniami, które w ulotce wymienione nie są, czyli tymi związanymi z alkoholem?

Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
myprecious (7170 punktów)
Czy ktoś bierze lekarstwa, czy nie - w Polsce wystarczy jedno zdanie:
'Ze mną się nie napijesz?'

Jesus shaves!
Vytautas (4394 punktów)
>Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można
   Można, ale że nie należy, to już co innego.
Paweł Arłukowicz (3162 punktów)

>odpowiedział, że zakaz picia podczas przyjmowania antybiotyków to mit wymyślony przez żony
Ciekawe czy nie studiował ze mną na AMG ?

Czy dysponuje
>ktoś jakimiś poważnymi publikacjami na ten temat lub może coś jeszcze w tej sprawie dodać?
Publikacjami to nie dysponuję, ale doświadczeniem, którym chętnie się podzielę, owszem. Mi tam jakoś nie szkodziło ( co prawda jakieś dwadzieścia lat temu ), ani przyjmowanie antybiotyków, ani sprawdzanie czy Witkacy tudzież Huxley pisali prawdę, w czasie picia
.
Olek Mularski (3178 punktów)
>Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można i jeśli ktoś bierze antybiotyk to na imprezie nie pije. Takie połączenie może spowodować ostrą reakcję alergiczną, zapaść a nawet jeśli to się nie zdarzy, to wątroba cierpi niewyobrażalnie. To jest wiedza powszechna i nigdy w powyższe nie wątpiłem.

Ja jako lekarz jednak w tę wiedzę wątpię, gdyż nie każde antybiotyki reagują z alkoholem. Na pewno nie spowoduje to reakcji alergicznej, ani ostrej zapaści, a raczej uszkodzenie wątroby związane z zablokowaniem rozkładu alkoholu lub leku przez cytochromy w wątrobie. Objawia się to jak ciężkie zatrucie alkoholem (przysłowiowe "upicie się jednym kieliszkiem") i znacznie cięższe objawy po spożyciu (wymioty, zaburzenia widzenia itp.) Z antybiotyków na pewno z alkoholem reagują cefalosporyny, chinolony i metronidazol. Reszta raczej nie powinna, warto jednak przeczytać ulotkę ChPL.

>Jednak jakiś czas temu poprosiłem lekarza, żeby przepisał mi coś, co nie przeszkodzi mi w piciu na weselu a ten zapisał jakiś antybiotyk i powiedział, że napić się mogę byle nie codziennie, bo raz że, nie wypada a dwa, że mój organizm i tak jest wyczerpany z powodu choroby. Na moje zdziwienie odpowiedział, że zakaz picia podczas przyjmowania antybiotyków to mit wymyślony przez żony i pić można pod warunkiem, że w ulotce leku wyraźnie tego nie zakazano.

Szczera prawda, większość antybiotyków nie szkodzi w połączeniu z alkoholem. Jednak mity są często silniejsze od wiedzy i pokutują strasząc społeczeństwo przez całe lata.

>Czytałem o tym co nieco w internecie i jak rozumiem- niebezpieczeństwo istnieje tylko w połączeniu z konkretnymi antybiotykami. Mój wniosek wyciągam jednak z różnych niepewnych źródeł. Czy dysponuje ktoś jakimiś poważnymi publikacjami na ten temat lub może coś jeszcze w tej sprawie dodać?

Główne grupy antybiotyków, które dają interakcje już wymieniłem. Jednak najbardziej niebezpiecznie w połączeniu z alkoholem są inne leki. Oto najważniejsze z nich:
-benzodiazepiny
-barbiturany
-gryzeofulwina (lek przeciwgrzybiczy)
-nitrogliceryna
-leki antyhistaminowe (przeciwalergiczne)dają groźne intrakcje nawet przy małych dawkach, szczególnie leki starszej generacji (np. powszechnie stosowany na chorobę lokomocyjną dimenhydrinat (Aviomarin), a także u ludzi starszych.
-niektóre leki przeciwbólowe (np. paracetamol, aspiryna, ketoprofen, acetaminofen)!
-niektóre leki hipotensyjne (metyldopa, hydralazyna, rezerpina (alkohol znacząco nasila działanie tych leków, spożycie nawet niewielkiej dawki może doprowadzić do omdlenia)!
-neuroleptyki ("psychotropy")- działanie zależne od rodzaju leku, często bardzo niebezpieczne
-opioidy
-niektóre antydepresanty

Nie iść na imprezę z błahego niby powodu zażywania tabletek? Zawsze warto przeczytać ulotkę, jeśli zamierza się spożywać leki i pić! To może uchronić od pobytu w szpitalu, a nawet uratować życie.
16-04-2013 22:23 
 Ocena 2 na 4
KORIUS (14106 punktów)
(zablokowany)
>Nie iść na imprezę z błahego niby powodu zażywania tabletek? Zawsze warto przeczytać ulotkę, jeśli zamierza się spożywać leki i pić! To może uchronić od pobytu w szpitalu, a nawet uratować życie.
-Już miałem pytać czy na sali jest lekarz...i znalazł się. Myślę, że ważny aspekt tu umyka, czyli dawka. Dana substancja może być lekiem lub trucizną zależnie od dawki. Alkohol z kolei może "różnie szkodzić" lub niewiele, zależnie od jego ilości, mocy i czasu zażywania. Jedni mają na myśli imprezę i wieczór przy różnych trunkach, nawet upicie się, inni (jak choćby ja) dwa lekkie piwa przed kolacją, co jak sądzę robi różnicę.


Religia jest kompletnym nonsensem i ogromną szkodą dla ludzkiej cywilizacji. - Steven Weinberg
16-04-2013 22:48 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
>-Już miałem pytać czy na sali jest lekarz...i znalazł się. Myślę, że ważny aspekt tu umyka, czyli dawka. Dana substancja może być lekiem lub trucizną zależnie od dawki. Alkohol z kolei może "różnie szkodzić" lub niewiele, zależnie od jego ilości, mocy i czasu zażywania. Jedni mają na myśli imprezę i wieczór przy różnych trunkach, nawet upicie się, inni (jak choćby ja) dwa lekkie piwa przed kolacją, co jak sądzę robi różnicę.

Owszem robi i to znaczącą. Niektóre interakcje z alkoholem np. w przypadku barbituranów czy ketonalu objawiają się zatruciem już przy bardzo nieznacznych dawkach. Przy innych np. lekach antydepresyjnych trzeba się trochę bardziej "postarać" i małe piwko już nie wystarczy. Nie jestem jednak toksykologiem, ani nawet internistą, lecz chirurgiem, więc dokładnych dawek poszczególnych preparatów nie znam, zalecam jednak nietestowanie dawek toksycznych i postępowanie zgodnie ze wskazaniem ChPL (ulotka dołączona do opakowania).
AndyPSV (-14 punktów)
(zablokowany)
Zabronione jest używanie alkoholu w przypadku choroby, jak i jakichkolwiek narkotyków. Jest to czas, jaki jest potrzebny organizmowi na to by odpocząć oraz ją zwalczyć.

Mieszanie substancji jest niebezpieczne, nawet jeśli chodzi o powyższe. Warto byś o tym wiedział.

>Powszechnie wiadomo, że antybiotyków z alkoholem pod żadnym pozorem łączyć nie można i jeśli ktoś
>bierze antybiotyk to na imprezie nie pije. Takie połączenie może spowodować ostrą reakcję
>alergiczną, zapaść a nawet jeśli to się nie zdarzy, to wątroba cierpi niewyobrażalnie. To jest
>wiedza powszechna i nigdy w powyższe nie wątpiłem.
>Jednak jakiś czas temu poprosiłem lekarza, żeby przepisał mi coś, co nie przeszkodzi mi w piciu na
>weselu a ten zapisał jakiś antybiotyk i powiedział, że napić się mogę byle nie codziennie, bo raz że
>nie wypada a dwa, że mój organizm i tak jest wyczerpany z powodu choroby. Na moje zdziwienie
>odpowiedział, że zakaz picia podczas przyjmowania antybiotyków to mit wymyślony przez żony i pić
>można pod warunkiem, że w ulotce leku wyraźnie tego nie zakazano.
>Czytałem o tym co nieco w internecie i jak rozumiem- niebezpieczeństwo istnieje tylko w połączeniu z
>konkretnymi antybiotykami. Mój wniosek wyciągam jednak z różnych niepewnych źródeł. Czy dysponuje
>ktoś jakimiś poważnymi publikacjami na ten temat lub może coś jeszcze w tej sprawie dodać?
>
18-04-2013 21:13 
 Ocena 2 na 2
Olek Mularski (3178 punktów)
>Zabronione jest używanie alkoholu w przypadku choroby,

Zależy od choroby. Na przeziębienie, grypę, zapalenie gardła, zapalenie krtani, zapalenie dziąseł itp. mały kieliszek czegoś mocniejszego raz czy dwa razy dziennie ma wręcz lecznicze właściwości. Piwo zaś to znakomity w pełni izotoniczny środek nawadniający (oczywiście nie mocny porter, koźlak dubeltowy czy stout imperialny, bo takim czymś to można się upić po 2 kuflach). Picie lekkiego zimnego piwka w słoneczny, upalny dzień zapobiega odwodnieniu, a nawet udarom cieplnym. Inne piwo(tym razem właśnie takie mocne ciemne, jakim można się spić dwoma kuflami), najlepiej nie lodowate, a w temperaturze pokojowej lub jako grzaniec, jest natomiast wskazane w infekcjach grypopodobnych, grypie i przeziębieniach.

>jak i jakichkolwiek narkotyków.

To i bez choroby może zabić.

>Jest to czas, jaki jest potrzebny organizmowi na to by odpocząć oraz ją zwalczyć.

W tym jak wyżej napisałem alkohol może być pomocny.

>Mieszanie substancji jest niebezpieczne, nawet jeśli chodzi o powyższe. Warto byś o tym wiedział.

Narkotyków nie potrzeba mieszać, one same z siebie są skrajnie niebezpieczne.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365