 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-10-2011 14:12 | krystkon (459 punktów) | Abstrakcja = Energia
-2 na 2 | Ciekawe co z tym zrobicie  . Wyrażenie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jest jednocześnie utratą energii tego układu. Mógłbym napisać, że wyrażenie abstrakcji wymaga utraty energii, jakby to było coś odrębnego, ale to właśnie wyrażanie abstrakcji jest tą utratą energii. Kiedy mówię wprawiam w ruch atmosferę i tracę w ten sposób energię, kiedy piszę na klawiaturze wprawiam w ruch klawisze i tracę w ten sposób energię. I odwrotnie. Odebranie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jest jednocześnie uzyskaniem energii przez układ. Kiedy powietrze drga, moja błona bębenkowa odbiera energię drgań powietrza cząsteczkom powietrza. Moje siatkówki pochłaniają energię fotonów docierających do nich. Wszystkie moje receptory zmysłów pochłaniają energię otoczenia. Abstrakcja = Energia Proszę podać mi przykład jakiejkolwiek formy wyrażenia abstrakcyjnego opisu bez utraty energii? Proszę podać mi przykład jakiejkolwiek formy odebrania abstrakcyjnego opisu bez pochłonięcia energii? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | muladen (154 punktów) | > Ciekawe co z tym zrobicie .> Wyrażenie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jestJeżeli przyjmiemy, że inteligencja to zdolność do abstrakcyjnego myślenia to te wszystkie układy są inteligentne :ot logika równań Jak ja nie lubię pisać.
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | >wszystkie układy są inteligentne
to się zgadza
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | | muladen (154 punktów) | > >wszystkie układy są inteligentne> to się zgadza> Krystian Hamerlik-KonopkaTaaaaaaa a mój penis jest nieprawdopodobnych rozmiarów w świecie fizyki kwantowej Spytaj się swego komputera jak wygląda ,jak dostanę odpowiedź masz u mnie doktorat. Jak ja nie lubię pisać.
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | Taaaaaa i już - to jest twoja wypowiedź? Po prostu Ci się to w głowie nie mieści, bo sobie ubzdurałeś, że jesteś jedyny wśród narodów i z białej masy kosmicznej. A ty po prostu jesteś liczbą i to składową większej. Przecież to jest oczywiste, że świadomość nie kończy się u granic twojego mózgu, podobnie jak to, ze wypita przez Ciebie woda nie ożywa. Jak myślisz czemu najprzeróżniejsze kawałki materii mogą operować na liczbach tak samo jak i Ty? Przekazując sobie energię przekazujecie sobie liczby i wszytko się zgadza. Skała dla Ciebie liczby tak jakbyś sam to robił. Szukasz w kosmosie zielonych ludzików a być może 100m pod tobą w strukturze skały granitowej funkcjonuje inteligencja 1000 razy większa od twojej, która dba o to abyś się o niej nie dowiedział, bo z racji twoich obecnych przekonań jutro mógłbyś już ważyć się na gałęzi. Niczego w gruncie rzeczy nie wiesz tylko sobie tak zmyślasz lub powtarzam po innych ich zmyślenia. Po co Ci właściwie te działania fizyczne mózgu i czas na myślenie - przecież Ty z białej masy kosmicznej w odróżnieniu od komputerów nie zużywasz na myślenie ani energii ani czasu  Zacznij się leczyć z tego syndromu Jezusa.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | >Mógłbym napisać, że wyrażenie abstrakcji wymaga utraty energii...
Tu popełniłeś błąd. To przekazanie informacji (wyrażenie czegoś) wymaga energii. Wyszedłeś od błędnych założeń, nadal popełniając te same błędy co zwykle, polegające na użyciu sylogizmu i wyciągnięciu z niego wniosku, bez głębszej refleksji. Procesy, które opisałeś to mechanizmy przekazywania informacji, czyli na podstawie Twoich wywodów, powinno powstać znacznie bardziej ogólne równanie:
Komunikacja = przetwarzanie energii.
Abstrakcja, to składowa procesu komunikacji, proces jej tworzenia, przetwarzania i magazynowania, jak każda inna informacja, wymaga energii.
Jeśli prawdziwe jest to, co napisałeś:
Abstrakcja = energia,
to ile abstrakcja ma jedna kaloria?
|
|
 | -1 na 1 | krystkon (459 punktów) | >>Mógłbym napisać, że wyrażenie abstrakcji wymaga utraty energii... >Tu popełniłeś błąd. To przekazanie informacji (wyrażenie czegoś) wymaga energii. Wyszedłeś od błędnych założeń, nadal popełniając te same błędy co zwykle, polegające na użyciu sylogizmu i wyciągnięciu z niego wniosku, bez głębszej refleksji. Procesy, które opisałeś to mechanizmy przekazywania informacji, czyli na podstawie Twoich wywodów, powinno powstać znacznie bardziej ogólne równanie: > Komunikacja = przetwarzanie energii. >Abstrakcja, to składowa procesu komunikacji, proces jej tworzenia, przetwarzania i magazynowania, jak każda inna informacja, wymaga energii. >Jeśli prawdziwe jest to, co napisałeś: > Abstrakcja = energia, >to ile abstrakcja ma jedna kaloria? >
Zasada zachowania energii - empiryczne prawo fizyki, stwierdzające, że w układzie izolowanym suma wszystkich rodzajów energii układu jest stała (nie zmienia się w czasie). W konsekwencji, energia w układzie izolowanym nie może być ani utworzona, ani zniszczona, może jedynie zmienić się forma energii. Tak np. podczas spalania wodoru w tlenie energia chemiczna zmienia się w energię cieplną.
Potrzebujesz energii do przetwarzania informacji, powiedz gdzie ja tracisz?
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | | Przemek J. (3008 punktów) | >Potrzebujesz energii do przetwarzania informacji, powiedz gdzie ja tracisz?
Czy ja pisałem coś o traceniu energii? Zależnie od tego jak zdefiniujesz sobie układ, określając jego granice, będzie on miał stosowny bilans energetyczny. Piszesz o rzeczach oczywistych, a ja zwróciłem uwagę, że znów wyciągasz wnioski z błędnych uogólnień. Wróć do tego co napisałem ponownie i przemyśl jeszcze raz, bo nie skupiłeś się na istocie sprawy.
Jeśli chcesz pisać o tym co oczywiste, to jeśli za układ przyjąć ciało ludzkie, a przetwarzaną informacją jest ten tekst, to straty energii w człowieku są tak ogromne, że aż trudno je wszystkie wypisać, ale jeśli Ci na tym zależy, to możemy się bawić w tworzenie takich list. Tylko po co?
W odpowiedzi Fizykowi, przeczysz temu co piszesz do mnie i chyba obrażasz uczestników forum. O co Ci chodzi tym razem?
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | "przekazanie czegoś" "wyrażenie czegoś" wymaga energii - czyli jeśli dobrze rozumiem to struny głosowe wymagają energii, żeby drgać. Jeśli też dalej dobrze rozumiem to struny głosowe potrzebują tej energii, żeby ją oddać do otoczenia. Załóżmy, że struny głosowe uzyskują tą energię jednak z tego nie wynika jeszcze żadna informacja do przekazania. Musi więc być element strun głosowych pełniący rolę sterownika energią, żeby struny drgały to energia musi być kierunkowana przez sterownik. Dalej jeśli trochę zmniejszymy skalę i przyjrzymy się sterownikowi strun głosowych to okaże się, że działa na podobnej zasadzie co struny głosowe tzn. musi być zasilany energią i musi być sterowany, żeby działając sterować energią strun głosowych. Sterowanie przepływem energii to też praca i żeby ją wykonać potrzeba zużyć energię i posiadać własny sterownik. W efekcie kiedy przejdziemy przez sieć sterowników podążając za źródłem informacji pierwszego sterownika to dojdziemy w przypadku człowieka do siatkówki oka i okaże się, że pierwsza informacja "w człowieku" ma postać energii. Energii, która w złożonej strukturze współdziała z innymi energiami, które pochłonął z otoczenia człowiek. W rezultacie cała pochłonięta przez człowieka, komputer czy maszynę liczącą energia zostanie oddana do otoczenia w postaci pewnych działań
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | | Ania... (14138 punktów) | >Zasada zachowania energii - empiryczne prawo fizyki, stwierdzające, że w układzie izolowanym suma wszystkich rodzajów energii układu jest stała (nie zmienia się w czasie). W konsekwencji, energia w układzie izolowanym nie może być ani utworzona, ani zniszczona, może jedynie zmienić się forma energii. Tak np. podczas spalania wodoru w tlenie energia chemiczna zmienia się w energię cieplną. Jednak >I odwrotnie.
>Odebranie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jest jednocześnie uzyskaniem energii przez układ.
No i tu gigantyczny błąd. Bo utrata energii nie oznacza jednocześnie, że ta porcja energii będzie "do odebrania" w tej samej formie. I tak może ulec przemianie w ciepło, zostać zmagazynowana w postaci związku chemicznego itd.
Dlatego, o ile prawdziwe jest, że przetwarzając informacje lub wyrażając abstrakcję tracimy energię, o tyle dalszy tok rozumowania jest nieprawdziwy. Ta energia zmienia swoją formę na "nieużyteczną" dalej. W każdym piętrze piramidy pokarmowej pozostaje zaledwie ok. 10% energii użytecznej dla kolejnych pięter. A gdzie reszta? Rozprasza się w formie ciepła i innych form.
A więc nie możemy przejść z tezy o wydatku energetycznym przy wyrażaniu abstrakcji, do tezy o pozyskaniu energii z odbioru abstrakcji.
|
|
5 na 5 | Fizyk (17637 punktów) | > Wyrażenie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jest jednocześnie utratą energii tego układu.Nie pisz bzdur. Wszelkie przetwarzanie informacji, włącznie z wyrażaniem abstrakcji, można wykonać bez utraty energii. Tylko wymazywanie informacji wymaga jej zużycia. pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Landauera> Ciekawe co z tym zrobicie .Moderator wiedział co z tym zrobić.
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | > > Wyrażenie abstrakcji, przez dowolny układ fizyczny (człowieka, komputer, maszynę liczącą itd.) jest jednocześnie utratą energii tego układu.> Nie pisz bzdur. Wszelkie przetwarzanie informacji, włącznie z wyrażaniem abstrakcji, można wykonać bez utraty energii. Tylko wymazywanie informacji wymaga jej zużycia. pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_Landauera> > Ciekawe co z tym zrobicie .> Moderator wiedział co z tym zrobić.  > Ciekawe po co więc zasilamy komputery i nadajniki skoro to działa jak mówisz. Zasada Landauera mówi, że wymazanie jednego bitu informacji w otoczeniu o temperaturze T wymaga straty (dysypacji) energii (lub wydzielenia ciepła) o wartości co najmniej kT ln 2, gdzie k - stała Boltzmanna równa 1.38 × 10-23 J/K. Inaczej mówiąc zasada stwierdza, że wymazywanie informacji pociąga wzrost entropii otoczenia o kB ln2 na bit, a więc dyssypację energii. No i nie domyśliłeś się, że to wymazanie bitu to jest w rezultacie oddanie tego bitu do otoczenia. Jak pisałem - każdy ubytek energii przez układ jest jednocześnie wyrażeniem abstrakcji lub też przekazaniem informacji. Z łatwością odebrałbyś informację o wzroście temperatury układu.
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Wszelkie przetwarzanie informacji, włącznie z wyrażaniem abstrakcji, można wykonać bez utraty energii. Czy "bez utraty energii" oznacza "bez dostarczania energii"? Jakoś nie potrafię skojarzyć działania, które nie wymaga dostarczenia energii, zaś "przetwarzanie informacji bez utraty energii (dostarczania energii)" brzmi dla mnie jak perpetuum mobile.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
|  | | muladen (154 punktów) | > r]> Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)Powyżej z penisem zawarłem test na inteligencję.Czekam na odpowiedź prawidłowe odpowiedzi są punktowane + nieprawidłowe - Jak ja nie lubię pisać.
|
|
|  | 2 na 2 | Fizyk (17637 punktów) | > > Wszelkie przetwarzanie informacji, włącznie z wyrażaniem abstrakcji, można wykonać bez utraty energii.> Czy "bez utraty energii" oznacza "bez dostarczania energii"?To jest wtórny efekt. Pierwotnie chodzi o to, że energia swobodna nie jest przetwarzana na ciepło. > Jakoś nie potrafię skojarzyć działania, które nie wymaga dostarczenia energii, zaś "przetwarzanie informacji bez utraty energii (dostarczania energii)" brzmi dla mnie jak perpetuum mobile.Najprościej jest sobie uzmysłowić możliwość takiego przetwarzania informacji na przykładzie mechanicznej maszyny liczącej (tzw. kręciołek), w której wyeliminowanio tarcie. Podobnym przykładem jest komputer zbudowany z doskonale sprężystych kul bilardowych. en.wikipedia.org/wiki/Billiard-Ball_ComputerA tutaj masz już mniej abstrakcyjne urządzenia:  Teoretycznie można zbudować komputer na poziomie kwantowym, który pobiera energię tylko do wymazania wyników pośrednich (np. gdy zmieniasz wartość zmiennych lub je kasujesz). Obecnie jeszcze do tego daleko. Obecnie przymierzam się do zakupu komputera, który z sieci będzie ciągnął półtora kilowata. W lecie będę musiał otwierać okno.
|
|
| |  | 1 na 1 kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > Obecnie przymierzam się do zakupu komputera, który z sieci będzie ciągnął półtora kilowata. W lecie będę musiał otwierać okno.Zamontuj chłodzenie wodne, cicho i efektywne, niestety nie jest tanie  np. www.xs-pc.com/
|
|
| | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > > Obecnie przymierzam się do zakupu komputera, który z sieci będzie ciągnął półtora kilowata. W lecie będę musiał otwierać okno.> Zamontuj chłodzenie wodne, cicho i efektywne, niestety nie jest tanie  > np. www.xs-pc.com/Chłodzenie wodne będzie, ale w pokoju nie mam wody, więc chłodnica i tak będzie grzała pokój. W zimie to nawet dobrze bo mam w pokoju za chłodno.
|
|
| | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
>Chłodzenie wodne będzie, ale w pokoju nie mam wody, więc chłodnica i tak będzie grzała pokój. W zimie to nawet dobrze bo mam w pokoju za chłodno.
Chłodzenie nazywa się wodne, ale chłodziwem jest specjalny płyn krążący w obiegu zamkniętym, podczas renderingu w aplikacjach 3d, temperatura ośmiowatkowego procesora nie przekracza 45 stopni, i nawet w cieple dni jest to nieodczuwalne.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Fizyk (17637 punktów) | > Chłodzenie nazywa się wodne, ale chłodziwem jest specjalny płyn krążący w obiegu zamkniętym, podczas renderingu w aplikacjach 3d, temperatura ośmiowatkowego procesora nie przekracza 45 stopni, i nawet w cieple dni jest to nieodczuwalne.No ale ciepła nie da się unicestwić; można je tylko gdzieś odprowadzić. Te półtora kilowata mocy zasilającej komputer tak czy owak jest zamieniane na ciepło, które grzeje pokój. A łączna moc samych procesorów przekroczy 700 W (2x Intel Xeon X5690 + 2x NVIDIA Tesla C2075). www.nvidia.com/docs/IO/43395/NV-DS-Tesla-C2075.pdf
|
|
| | | | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > A łączna moc samych procesorów przekroczy 700 W (2x Intel Xeon X5690 + 2x NVIDIA Tesla C2075). www.nvidia.com/docs/IO/43395/NV-DS-Tesla-C2075.pdfMyślałem o takiej konfiguracji, płyta serwerowa, dwa xeony i dwie profesjonalne karty graficzne, ale jak składałem swój zestaw to program którego używam nie miał jeszcze wsparcia kart graficznych do liczenia renderów 3d. Wyzwaniem jest zaprojektowanie i wykonanie chłodzenia cieczą dla dla takiego systemu, nastepnym sfinansowanie tegoz. Oczywiscie ze ciepla sie nie da sie unicestwic, roznica jest w wydajnosci i efektywnosci, jak chlodzilem powietrzem w lecie, pracowalo szesc wentylatorow komputer promieniowal cieplem i halas byl nie do zniesienia, teraz mam cztery ale tylko dwa podlaczone i cisza, prawie. Polecam : www.xtreme(*)4835102&highlight=#post4835102
|
|
| | |  | | setarkos (10757 punktów) |
> .. chłodzenie wodne, cicho i efektywne, niestety nie jest tanie  Pewnie byłoby efektywniejsze, gdyby jednocześnie grzało ciepłą wodę dla łazienki i kuchni. [1,5 kW w ciągu ośmiu godzin wystarcza do podgrzania o 40 o sporej wanny wody.]
|
|
| | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) | > >.. chłodzenie wodne, cicho i efektywne, niestety nie jest tanie  > Pewnie byłoby efektywniejsze, gdyby jednocześnie grzało ciepłą wodę dla łazienki i kuchni.> [1,5 kW w ciągu ośmiu godzin wystarcza do podgrzania o 40o sporej wanny wody.]Oczywiscie, do sklepu po dwa piwa mozesz isc piechota, albo pojechac Bentleyem.
|
|
| | | | |  | | setarkos (10757 punktów) | > .. do sklepu po dwa piwa możesz iść piechotą, albo pojechać Bentleyem.Jasne  ale trzeba być bardzo zapracowanym, by nie mieć czasu na luksus spaceru.
|
|
| | | | | |  | kiryl (2975 punktów) (zablokowany) |
> Jasne ale trzeba być bardzo zapracowanym, by nie mieć czasu na luksus spaceru.Moi szefowie nie maja nawet czasu na prace
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Najprościej jest sobie uzmysłowić możliwość takiego przetwarzania informacji na przykładzie mechanicznej maszyny liczącej (tzw. kręciołek), w której wyeliminowano tarcie. Podobnym przykładem jest komputer zbudowany z doskonale sprężystych kul bilardowych. Kręciołek bez tarcia i doskonale sprężyste kule nie istnieją, więc - tak jak przypuszczałem - jest to ściema.
Ten człowiek zamiast rozumu ma dwukapuścian grochu we łbie. (Internet)
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | Bezsilność czuję.
Co za różnica czy komputer jest w doskonałych ruchach mechanicznych, oddziaływaniach sprężystych, przewodnictwie elektrycznym - czy dziwnie przez Ciebie rozumianym PRZEWODNICTWEM CIEPLNYM. Oddanie energii na zewnątrz układu jest jednocześnie wyrażeniem informacji przez układ.
Z łatwością można byłoby stworzyć komputer, który wymazywałby bity jednocześnie pochłaniając temperaturę z otoczenia. Wystarczy, że pochłoniętą energię w temperaturze i utraconą w wymazywaniu bitów odda na zewnątrz np. w ruchu mechanicznym, wyświeci, wzbudzi przepływ elektryczny - obojętnie.
Jak wyobrażasz sobie wyrażenie informacji bez utraty energii przez układ? Jakbyś się przyjrzał to każdy detektor "coś" co może w ogóle informację odebrać z innego układu jest zawsze pochłaniaczem energii.
Moje wypowiadanie się jest bez sensu. Jak można nie rozumieć tak podstawowych kwestii.
Masz dwa całkowicie idealnie izolowane układy A i B. Izolowane od wszystkiego - w próżni bez żadnych oddziaływań innych niż tylko pochodzących od tych dwóch układów. Jakim kosmicznym cudem chciałbyś przekazać informację z układu A do układu B jednocześnie nie tracąc energii w układzie A i nie zyskując energii w układzie B ?
Wyrażenie informacji przez izolowany układ i odebranie informacji przez drugi izolowany układ bez przekazania energii pomiędzy układami to BZDURA. To oczywista BZDURA. To wręcz wkurzająca BZDURA.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Przykład 1. Mam cudowny układ. Wisi w przestrzeni kosmicznej i działa przetwarzając informacje. Nic z niego nie wychodzi na zewnątrz. Jest w całkowitej ciemności. Nie traci energii. Strzelam do niego fotonami z dwóch przeciwnych kierunków. Fotony odbijają się sprężyście i dają mi informacje o zewnątrznym wyglądzie. Zewnętrzny wygląd zmienia się pod wpływem wewnętrznej pracy układu, skąd mogę zmienić ten wygląd na potrzebną mi informację.
Przykład 2. Własności kwantów, które dyskontują informację "idąc wszystkimi ścieżkami na raz" - klasyczny double-slit experiment.
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
 | | krystkon (459 punktów) | Domniemam, że układ który oświetlasz nigdy nie był wzbogacony energią fotonów jak również nigdy jej nie utracił. Choćby to trwało z twojej perspektywy tyle co nic.
Teraz sobie wyobraźmy układ idealnie izolowany, nigdy żadnej energii nie otrzymuje od Ciebie w żadnej postaci i nigdy w żadnej postaci jej do Ciebie nie emituje. Co o nim wiesz?
Nawet nie masz pojęcia, że istnieje.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
|  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Domniemam, że układ który oświetlasz nigdy nie był wzbogacony energią fotonów jak również nigdy jej nie utracił. Choćby to trwało z twojej perspektywy tyle co nic. >Teraz sobie wyobraźmy układ idealnie izolowany, nigdy żadnej energii nie otrzymuje od Ciebie w żadnej postaci i nigdy w żadnej postaci jej do Ciebie nie emituje. Co o nim wiesz? >Nawet nie masz pojęcia, że istnieje. Pewnie, że nie wiem, ale nie o tym jest kwestia! Wysłałem fotony o pewnej energii! Dostałem fotony o tej samej energii! Koniec końców mimo zmiany mojej informacji nie zmieniła się energia (porównując stan początkowy - przed wysłaniem fotonów i końcowy - po otrzymaniu fotonów)! Informacja sprawia, że JA się zmieniam, nawet jeśli nie zmienia się moja całkowita sumaryczna energia.
Poboczne pytanie. Co jest bardziej informacyjnie skomplikowane - płatek śniegu czy odpowiadająca mu kropla wody?
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| |  | | krystkon (459 punktów) | > Pewnie, że nie wiem, ale nie o tym jest kwestia!> Wysłałem fotony o pewnej energii! Dostałem fotony o tej samej energii! Koniec końców mimo zmiany mojej informacji nie zmieniła się energia (porównując stan początkowy - przed wysłaniem fotonów i końcowy - po otrzymaniu fotonów)!> Informacja sprawia, że JA się zmieniam, nawet jeśli nie zmienia się moja całkowita sumaryczna energia.Po pierwsze gdybyś nie wyemitował fotonów, również zmieniałbyś się wewnętrznie, osiągając po pewnym czasie określony stan. Jeśli emitujesz fotony pozbywając się na pewien czas energii, to w czasie kiedy tej energii nie masz zmieniasz się inaczej niż wówczas gdybyś ją zachował. Odbiór energii również Cię zmienia. Do tego część energii w odbiciu zmienia kierunki i do Ciebie nie powraca (ale załóżmy, że powraca wszystko w jakiś idealnych warunkach). Koniec końców, jesteś w zupełnie innym stanie wewnętrznym z emisją energii niż byłbyś bez emisji. Twój zmieniony stan po emisji jest wiedzą o innym układzie. Zapominasz, że stan układu również jest formą energii. Nie możesz sobie po prostu liczyć wartości wszystkich energii w układzie. Możliwość oddania lub absorpcji energii w z układu jest ograniczona stanem układu. Na tą chwilę nie wyjaśniam jaka forma energii, w jakim stanie układu jaką jest treścią informacji. Na tą chwilę twierdzę, że energia jest informacją i informacja energią. Sam to zresztą dostrzegasz pisząc, że niczego się nie dowiesz jak nie pochłoniesz energii. Wiesz co nie znam naprawdę wszystkich detektorów, rejestratorów świata - ale idę o zakład, że każdy z nich pochłania energię. > Poboczne pytanie. Co jest bardziej informacyjnie skomplikowane - płatek śniegu czy odpowiadająca mu kropla wody?Chcesz, żebym opisał związki pomiędzy materią, stanem układu, ruchem, zbiorem, relacjami, i działaniami? 8 miesięcy się tym zajmuję z poziomu wiedzy licealisty musisz jeszcze poczekać. Na pewno stan układu jest liczbą i na pewno działanie fizyczne jest jednocześnie działaniem logicznym w operatorach logicznych. Jak to dokładnie działa - to się jeszcze okaże  Pozdrawiam
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Zapominasz, że stan układu również jest formą energii. Nie możesz sobie po prostu liczyć wartości wszystkich energii w układzie. Energia jest wartością skalarną. Można dobrać wiele różnych układów, które będą miały tę samą energię. Natomiast informacja dla każdego różniącego się układu jest różna, nawet jeśli mają tę samą energię.
Stąd też moja zabawa z kroplą wody i płatkiem śniegu. Możesz dobierać dowolnie duży/mały płatek śniegu i dowolnie dużą/małą kroplę wody. Przy odpowiednich proporcjach będą one posiadać tę samą ilość informacji. Natomiast będą różnić się kształtem, stanem skupienia, objętością i rozłożeniem w przestrzeni. Jakbyś powiedział, że mają tę samą energię i jednocześnie informację, to próbowałbyś mi wmówić, że one sie nie różnią - a one SIĘ RÓŻNIĄ. Energia NIE równa się abstrakcji, bo co innego one opisują. Jedno jest jak kubek (abstrakcja), a drugie jak ilość płynu wypełniającego kubek (energia). Dodatkowo kubek jest zawsze do pełna wypełniony! O tyle masz rację, że zmiany ilości płynu KONIECZNIE zmieniają też kształt kubka.
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | |  | | krystkon (459 punktów) | >Stąd też moja zabawa z kroplą wody i płatkiem śniegu. Możesz dobierać dowolnie duży/mały płatek śniegu i dowolnie dużą/małą kroplę wody. Przy odpowiednich proporcjach będą one posiadać tę samą ilość informacji. Natomiast będą różnić się kształtem, stanem skupienia, objętością i rozłożeniem w przestrzeni.
Nieprawda, że mają tą samą ilość informacji. Upadek zwykłego płatka śniegu i powiedzmy metrowego nie znaczy dla nas bynajmniej to samo. Gdyby było jak mówisz nie badalibyśmy niczego w większej lub mniejszej skali. Jedna skala wyrażałby wszystkie skale. A wiadomo, że tak nie jest.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Dobierz wielkość płatka do ilości wody w płynie, by miały tyle samo informacji w sobie. Czy będą tym samym?
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Właściwie to nie rozumiem o co Ci w tym miejscu chodzi.
Kształt płatka śniegu to jedna cecha - informacja. Dwa płatki o różnej wielkości zawierają w sobie tą samą cechę.
Inne cechy tych płatków to np. masa, długość, objętość, przejrzystość, czas topnienia w danej temperaturze, przewodnictwo drgań, twardość, sprężystość, zdolność do zablokowania przepływu w przewodzie, zdolność do połączenia elektrod.
Jakaż to jedna informacja?
Jeśli stan układu jest liczbą (a jest) - to kształt płatka - informacja, którą Ty uznałeś za pełną dla obu układów (co jest nieprawdą) jest tylko elementem informacji układu - dzielnikiem. Liczby złożone mają dzielniki. Każda liczba złożona ma w sobie informację o jej podzielnikach. I ty właśnie taki podzielnik - element wspólny dla dwóch różnych liczb złożonych, które są zupełnie rożną informacją - uznajesz za pełną informację.
Przekonasz się, że mam rację - bo to jest po prostu oczywiste. Ja w ogóle nie mogę zrozumieć jak można tego nie dostrzegać w obliczu tak wielu rodzajów maszyn liczących - gdzie każda działa w innej formie energii i w różnych stanach układów.
Ruchy elektronów wyrażają kolor farby jaki powstanie po wymieszaniu barwników w pewnych proporcjach. I to nikogo nie dziwi i nie zastanawia? Szok. Równie dobrze można byłoby skonstruować procesor w w zmianach barw i wyrażać w zmianie barw jaki będzie wynik w ruchach elektronów. Choć muszę przyznać, że bramki logiczne w mieszaniu barw nie byłby łatwe do zaprojektowania - a może łatwe? Chemik w parę godzin uwinąłby się.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odpowiedź na moje pytanie z poprzedniego posta jest możliwa w trzech wariantach: 1. Tak 2. Nie 3. Nie wiem Wybierz jeden wariant zamiast produkować ogromne odpowiedzi.
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Nie rozumiem twojego pytania. Nie wiem o jaką ilość i wielkość Ci chodzi.
W określonych warunkach energetycznych wskutek pobierania z otoczenia i oddawania do otoczenia energii powstaje struktura płatka śniegu w określonej liczbie cząsteczek wody. Każdy kto widzi ten płatek może wnioskować o warunkach energetycznych na ziemi. Wie, że ten płatem w centrum słońca nie powstał. To jest po prostu informacja o energii.
Popatrz starasz się poszukiwać jakiegoś zaprzeczenia - czy sama trudność w znalezieniu jej nie jest dla Ciebie wymowna?
Układy przekazują sobie energię a przy okazji informacje, z tym, że nie wiesz co jest informacją. Powiem Ci co jest informacją. Informacją jest "to" co zmienia działanie drugiego układu a działanie drugiego układu zmienia dosłownie energia. Ilość i forma energii jest informacją.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Powiem Ci co jest informacją. Informacją jest "to" co zmienia działanie drugiego układu a działanie drugiego układu zmienia dosłownie energia. Ty i dobrany do Ciebie kamień mają tyle samo energii. Czy kamień potrafi zmienić drugi układ (na przykład drugim układem jestem ja) w ten sam sposób, co Ty? Nie, nie potrafi - jest pasywny.
> Ilość i forma energii jest informacją. A więc zacząłeś rozróżniać, że nie sama ilość energii jest ważna, ale też jest ważna forma. Doszedłeś do starego zagadnienia treści i formy, skalara i wektora, ilości i jakości. Jeśli forma energii jest energią, to czy można zsumować te dwie energie (w sensowny sposób)?
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | >Ty i dobrany do Ciebie kamień mają tyle samo energii. Czy kamień potrafi zmienić drugi układ (na przykład drugim układem jestem ja) w ten sam sposób, co Ty? Nie, nie potrafi - jest pasywny.
Przecież to oczywiste, że nie miałem na myśli ilości energii ale jej formę. Mowa była o tym, że to jest energia. Zresztą jeśli ktoś potrafi zliczyć wszystkie energie to jest chyba mistrzem świata. Tego nie da się zliczyć - można policzyć tylko urywki w porównaniu ze sobą samym.
>A więc zacząłeś rozróżniać, że nie sama ilość energii jest ważna, ale też jest ważna forma. Doszedłeś do starego zagadnienia treści i formy, skalara i wektora, ilości i jakości.
Nie przesadzaj już, że to trzeba wyraźnie zaznaczać. Od początku mi chodzi o to, że informacja jest energię i odwrotnie. Nie znaczyło to, że 3 kalorie to stój bo będę strzelał. To jest raczej oczywiste.
>Jeśli forma energii jest energią, to czy można zsumować te dwie energie (w sensowny sposób)?
Może odpowiem tak:
Tempo czasu Uznaje się, że czas biegnie wolniej w silnym polu grawitacyjnym. Wg mnie nie grawitacja ma znaczenie ale odległość zegara od innej materii.
Działający zegar, który zachowuje swoją energię, jeśli zostanie zbliżony do innej materii utraci energię w odległości i zamieni ją na energię w czasie. Każdy zegar po zbliżeniu się do innej materii po prostu przyśpieszy. Wówczas aby działał jednakowo z zegarem bardziej odległym - będziemy musieli go zwolnić sądząc, że czas biegnie wolniej a w rzeczywistości zegar zachował tylko swój poziom energii.
Jak zwolnimy zegar? Odbierając mu energię. Wówczas dwa jednakowe zegary ten w pobliżu materii i odległy od materii będą chodzić w jednakowym tempie, jednak z racji odległości poziom energetyczny odległego zegara będzie wyższy.
Nie znam działania wszystkich zegarów ale jestem przekonany, że każdy układ zegara (wahadłowy, hydrauliczny, elektroniczny) zadziała w taki sposób:
Mamy identyczne i działające zegary A i B w tej samej odległości od materii wskazujące dokładnie tą samą godzinę. Jeśli zegar B oddalimy od materii natychmiast zacznie działać wolniej i jeśli w zegarze B będziemy chcieli wyrównać czas do zegara A to zawsze będziemy musieli dodać do zegara B energii, której mu brakuje.
I odwrotnie.
Jeśli zegar B zbliżmy do materii a zegar A pozostanie oddalony - to zegar B natychmiast przyśpieszy i żeby wyrównać zegar B do godziny A zawsze będziemy musieli odebrać mu energię.
Łatwo to sprawdzić. Kiedy zegar oddalmy od materii - to - zawsze musimy dodać energii dla wyrównania czasu. Kiedy zegar zbliżamy do materii - to zawsze musimy odebrać mu energię dla wyrównania czasu.
Czas i droga są formami energii. Uprzejmie proszę mi udowodnić, że się mylę i wskazać jakikolwiek zegar, który nie zwolni po wyniesieniu na orbitę. Do którego, nie trzeba będzie dodać energii aby wyrównać czas z zegarem na ziemi. Te same dwa zegary na ziemi i na orbicie działają tak samo pod warunkiem, że zegar na orbicie nakręcamy mocniej od tego na ziemi.
Wracając jeszcze do grawitacji. Wszystkich dziwi grawitacja a mało kogo opór. Ciekawe czemu? Opór wg nie jest odpowiednikiem grawitacji.
Materia i wszystkie układy w materii tracą energię, która znika, zużywa się. Skutkiem utraty energii przez materię jest zmniejszanie się odległości (grawitacja) i zwalnianie czasu (opór). Czy ktoś już wyjaśnił w pełni źródło oporu? Czy nie jest przypadkiem tak, że w izolowanym układzie, który nie oddaje energii na zewnątrz ruch będzie nieznacznie zwalniał?
Jeśli będzie to dlatego, że opór jest tym samym dla czasu co grawitacja dla odległości.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Odpadłem. Dopóki nie nauczysz się odpowiadać na pytania zamknięte - możliwe odpowiedzi to tak/nie/nie wiem - w ogólnie przyjety sposób, to nie widzę sensu dyskusji.
Dziekuję za dyskusję.
Pozdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | |  | -1 na 1 | krystkon (459 punktów) | Ja też odpadam kiedy ktoś zadaje takie pytania:
>Jeśli forma energii jest energią, to czy można zsumować te dwie energie (w sensowny sposób)?
Dziwię się czemu nie napisałeś o iloczynie - czy można to pomnożyć w sensowny sposób.
Wówczas mógłbym Ci odpowiedzieć - TAK zgadza się - można pomnożyć w sensowny sposób gałąź drzewa z powierzchnią krateru. Wpierw się zastanów o co pytasz a jak już zapytasz to nie oczekuj prostych odpowiedzi. Gdyby to było proste wszyscy już dawno połapaliby się o co tu chodzi.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Energia ze swojej zasady jest czymś, co się sumuje. Jest skalarem pl.wikipedia.org/wiki/Skalar_(fizyka) . Abstrakcje się nie sumują. Taka sama ilość energii może przekazywać różne ilości informacji. POzdrawiam
Gdyby ludzie rozmawiali tylko o tym, co rozumieją... nad światem zapadłaby wielka cisza. A.Einstein
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | > Energia ze swojej zasady jest czymś, co się sumuje. Jest skalarem pl.wikipedia.org/wiki/Skalar_(fizyka) .> Abstrakcje się nie sumują. Taka sama ilość energii może przekazywać różne ilości informacji.Jeśli abstrakcja się nie sumuje to czym jest matematyka i sumowanie liczb? Jeśli Ty nie potrafisz zsumować widzianych nóg od stołu to nie dałbyś rady tego stołu zbudować. Zacząłem Ci tłumaczyć, że wg mnie droga S (odległość) i czas t - są formami energii, z których jedna przechodzi w drugą. Wg mnie znane nam formy energii zawierają się w energii w drodze i w czasie. To wyda Ci się niezrozumiałe więc przeczytaj mój wcześniejszy post - jak wyniesiemy nakręcony zegar na orbitę to ten zegar na orbicie zwolni i żeby go przyśpieszyć aby chodził tak jak te zegary na ziemi będziemy musieli mu dodać energii. Jak ten sam zegar przywieziemy z powrotem to będzie chodził za szybko i będziemy musieli mu odebrać energię, żeby zwolnił. Zwiększysz ciśnienie, zmniejszysz objętość - nie odbierzesz energii - wszystko przyśpieszy. Zmniejszysz przekrój - nie odbierzesz energii - wszystko przyśpieszy. Skrócisz wahadło - nie odbierzesz energii - wszystko przyśpieszy. Cokolwiek zmniejszysz - nie odbierając energii - to po prostu zacznie pracować szybciej bo energia układu zawierająca się w odległości zamieni się tempo czasu. I to jest wstęp do bramek logicznych i operatorów logicznych.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Ponieważ się mijamy kończe mój udział w dyskusji. Poszukaj skrótowego opisu dowodu dla twierdzeń Goedla, powinien być odpowiedni dla Twoich rozważań. W każdym razie usunąć z nich słowo "energia".
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Oczekujesz prostych zależności.
To ja Cię zapytam powiedz mi czym jest w rzeczywistości suma energii a czym iloczyn energii i jaka jest między nimi różnica? Dodaj jeszcze opis czym jest negacja energii i odpowiedz tak w dwóch zdaniach.
Wyjaśnij mi takie dwie proste rzeczy. Czym na poziomie energetycznym jest furtka w ogródku? Czym na poziomie energetycznym jest zamknięcie i otwarcie furtki w ogródku?
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Wyjaśnij mi takie dwie proste rzeczy. >Czym na poziomie energetycznym jest furtka w ogródku? Z punktu widzenia kury kawałkiem ogrodzenia.
>Czym na poziomie energetycznym jest zamknięcie i otwarcie furtki w ogródku? Praca jest równa zmianie położenia razy działająca siła. Koniec końców jest energetycznym zerem.
Pewnie chodziło Ci o określoną perspektywę, punkt widzenia, ale nie umieściłeś tej informacji w poście wyżej. Może więc uściślisz.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Nie mów, że furtką niczego nie blokujesz. Blokujesz działanie - a działanie to energia. W efekcie furtką blokujesz napływ niechcianej energii, która może Ci wszystko zepsuć w twoim małym energetycznym układzie.
A ścianą nie blokujesz czasem utraty energii z twojego małego układu energetycznego?
A jak można zablokować energię lub zmienić jej kierunek? Tylko inną energią w rzeczywistym iloczynie - koniunkcji.
Co oznacza iloczyn w energiach? Przecięcie się wektorów.
Nie wejdziesz przez zamknięte drzwi bo energia, którą jesteś zderzy się z energię skierowaną przeciwnie. Pochłaniając energię wyemitowaną przez zamknięte drzwi w odbiciu fotonów w rzeczywistości rozpoznajesz potencjał energetyczny tego kierunku. Odbierasz energię, która Cię blokuje.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | >Nie mów, że furtką niczego nie blokujesz. Niczego nie blokuję. Kury już się przyzwyczaiły i nie próbują bić głowami w furtkę. W tym momencie nie ma żadnego obiektu, któremu furtka by przeszkadzała. Jakby może taki obiekt był, to pewnie by przeszkadzała, ale jako, że nie ma, to nie ma.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | No ale co to jest bicie głową w przeszkodę na poziomie lokalnych oddziaływań atomów? Co to jest wybór miejsca, w którym jest zamontowana furtka do przejścia na poziomie lokalnych oddziaływań atomów? Co to jest wiedza o tym, że przez zamkniętą furtkę się nie wydostaniesz również na poziomie lokalnych oddziaływań atomów? Zresztą po co tą furtkę montujesz skoro ona nie spełnia żadnej fizycznej roli? Bo jeśli ona w całości spełnia jakąś rolę to jej pojedyncze atomy także pełnią jakąś rolę.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Prócz bramki potrzebuję kogoś, kto sprawdza, czy przez bramkę coś przechodzi (nie przechodzi) lub może przejść i powyższe informacje przesyła dalej. A ten ktoś może mieć problemy ze wzrokiem i na przykład nie widzieć, gdy przelatuje przez bramkę coś małego, albo coś czerwonego. Nawet gdybyś napisał, że to kolejna bramka, to musisz powiedzieć, co jest na końcu takiego ciągu bramek. Najpewniej się zgodzimy, że ciąg bramek nie ma końca.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Jeśli jest "ktoś" w skali człowieka to musi być "ktoś" w skali jednego atomu - inaczej to nie ma sensu. Byt zawiera się w przemianach energetycznych. Widziany obraz zawiera się w przemianach energetycznych.
Powiedz mi jak działa dostrzeganie obrazu na poziomie oddziaływań lokalnych atomów? Przecież to jest to samo w małej skali co w większej. Więc jak mogłaby siebie wzajemnie dostrzegać masa metalowych kulek?
Powiem Ci jak - tylko i wyłącznie poprzez przekazywanie sobie energii. Tylko w ten sposób materia może postrzegać sama siebie.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Poziom atomów: double- slit experiment en.wikipedia.org/wiki/Double-slit_experimentOn dowodzi, że cząstka lub foton rozmawia "sam ze sobą" bez przekazu energii. Dalej, elektrony wyczuwają pole, a nawet sam tylko potencjał elektryczny. Ale nawet zakładając, że odrzucasz świat kwantów i fizykę kwantową nadal masz nieusuwalny problem: Jeśli materia kontaktuje się ze sobą za pomocą energii, to materia nie jest czymś pierwotnym, bo musi, a tworem złożonym - złożenie różnych elementów tworzy bramkę logiczną. Zakładając, że ciąg złożenia musi być skończony, to jaki byłby najprostszy element i czy byłby on bramką logiczną. I od razu drugie pytanie: z czego składa się energia, czy nie jest złożeniem bramek logicznych? Czy to energia przelatuje przez bramki? Itd, itp. Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | > Poziom atomów:> double- slit experiment en.wikipedia.org/wiki/Double-slit_experiment> On dowodzi, że cząstka lub foton rozmawia "sam ze sobą" bez przekazu energii.Tyle, że ten foton rozmawia z tym co tworzy szczelinę - nie tylko sam ze sobą. > Dalej, elektrony wyczuwają pole, a nawet sam tylko potencjał elektryczny.Naprawdę nie znam się na wszystkich oddziaływaniach ale pola raczej nie istnieją w oderwaniu od wszelkiej materii. W efekcie jest to rodzaj oddziaływania pomiędzy materią. > Ale nawet zakładając, że odrzucasz świat kwantów i fizykę kwantową nadal masz nieusuwalny problem:> Jeśli materia kontaktuje się ze sobą za pomocą energii, to materia nie jest czymś pierwotnym, bo musi, a tworem złożonym - złożenie różnych elementów tworzy bramkę logiczną. Zakładając, że ciąg złożenia musi być skończony, to jaki byłby najprostszy element i czy byłby on bramką logiczną.Nie umiem jeszcze odpowiedzieć na to pytanie - nie wiem czy sam na nie odpowiem - ale wiem, że to jest prawidłowy kierunek. Po pierwsze materia jest energią. Mamy więc tylko energię w różnej formie, zależnościach i oddziaływaniach. Już kiedyś Ci pisałem ale Ty uznałeś to za pozbawione sensu, że ruch przechodzi w materię a materia przechodzi w ruch. Kiedy określona materia się rozpada, znika to pozostała materia wokół zostaje poruszona - więc to jest przejście materii w ruch. A z drugiej strony promieniowanie elektromagnetyczne można uznać za formę ruchu - oddziaływania miedzy cząsteczkami materii - w końcu stwierdzamy istnienie promieniowania tylko i wyłącznie na podstawie poruszeń materii? Więc ten ruch przeistacza się w materię. Wątpię, żeby istniało coś takiego jak podstawa, początek, najmniejszy element lub największy. Wg mnie podążając w tym kierunku zawsze natkniemy się na coś kolejnego aż wreszcie zorientujemy się, że kręcimy się w kółko. Jestem przekonany, że bramki logiczne operują w każdej skali. Obecnie stawiam na wektory sił jako podstawę bramek logicznych. Ich prostopadłość lub równoległość i idący za tym wynik w układzie energetycznym. Nie mam odpowiedzi na to pytanie. Przypuszczam, że można jej szukać analizując przekształcenia energetyczne w bramkach logicznych. Przy czym nie można zwracać uwagi tylko na same czynniki i wynik - ale trzeba zwrócić uwagę na: odległości wszystkich cząsteczek od siebie, drogę jaką pokonują, czas w którym się to dzieje, rozkład sił w każdym miejscu i czasie, bilanse energetyczne w każdym miejscu i czasie. Z tego wg mnie można będzie wnioskować na czym opiera się dana operacja logiczna i będzie można poszukiwać tych samych operacji logicznych w naszej rzeczywistości. Sam tego nie zrobię - ale to jest na pewno prawidłowy kierunek. W tym właśnie zawierają się liczby i działania matematyczne. > I od razu drugie pytanie: z czego składa się energia, czy nie jest złożeniem bramek logicznych? Czy to energia przelatuje przez bramki?Bramka logiczna - to przemiana energetyczna - zmiana rozmieszczenia się energii w przestrzeni i czasie Wg mnie każdy układ ma swój czas i zapewne swoją przestrzeń. Kiedy coś jest zamarznięte - bez ruchu - to w tym układzie czas stoi. Czas dzieje się tylko tam gdzie jest ruch i zależy od tempa ruchu. Im więcej energii tym szybsze ruchy - tym szybszy czas. Jestem przekonany, że dla ludzi czas biegnie względnie jednakowo dlatego, że mają mniej więcej ten sam rozmiar i poziom wewnętrznej energii. Pozdrawiam I dodaję - to jest na pewno prawidłowy kierunek ale droga jest niezmiernie kręta, wyboista i wyłącznie pod górę.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) |
>Wątpię, żeby istniało coś takiego jak podstawa, początek, najmniejszy element lub największy. Wg mnie podążając w tym kierunku zawsze natkniemy się na coś kolejnego aż wreszcie zorientujemy się, że kręcimy się w kółko. Jeśli nie ma najmniejszego elementu, to mamy problem. Nie ma powodu, byśmy istnieli.
Pozdrawiam
Grądy, łęgi, olsy, bory i buczyny.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Koniec teorii Wg mojej teorii wszystko opiera się na operatorach logicznych zawierających się w przemianach energetycznych. Jak dokładnie to działa tego oczywiście jak każdy inny nie wiem jednak moje wyobrażenie na ten temat staram się przedstawić na załączonym rysunku.  To nie jest bynajmniej dobrze opisana teoria - ale wg mnie to dobry kierunek dla wyjaśnienia liczb i działań w naszych umysłach a także wszędzie poza nimi. Kończę z braku zainteresowania. Życzę wszystkim braku zastanowienia się nad tym, że wszyscy sobie coś tam liczmy. Pozdrawiam
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | Tylko, że przyjęta przez Ciebie definicja informacji jest mało przydatna. Np. skoro wprowadzasz do definicji energię (moim zdaniem informacja nadmiarowa, bo nic nie wnosi), to jak teraz wykazać, jak wartość informacji zależy od ilości energii?
Pustosłowie, to zazwyczaj spory wydatek energetyczny, a jako wartość jest znikoma. Jeśli przyjąć, że 2 osoby to 2 układy, to mamy: piszący bzdury napracuje się, czyli wydatkuje całkiem sporo energii. Czytający, nie znajdzie w tym nic wartościowego, potraktuje przekaz, jak każdy inny obraz, który jego umysł obiera a nie zawiera on istotnych treści, czyli nie zmieni nam się wydatek energetyczny tego drugiego.
Na poziomie interfejsów mamy, określony przez procesy fizyczne, bilans energetyczny związany z pisaniem i czytaniem. Na poziomie świadomości, ten bilans wygląda już zupełnie inaczej. Dopiero na poziomie świadomości istotnym staje się abstrakt, o którym pisałeś w pierwszym poście.
Oczywiście, przekazanie energii to przekazanie informacji, ale co z tego wynika, o czym mamy tutaj dyskutować?
Wydaje mi się, że w trakcie tej wymiany postów, zmieniłeś swoje zdanie względem pierwotnego, ale pewności nie mam. Dla jasności dyskusji, proponuję żebyś czytelniej komunikował taką zmianę, bo teraz nie wiem, czy już nie uważasz, że abstrakcja=energia, czy tylko ja źle interpretuję Twoje wypowiedzi.
|
|
| | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Kto tu bardziej zmienia zdanie?
Przejrzyj sobie definicję informacji na wiki - widzisz tam gdzieś na początku wyraźnie napisane, że informacja zawiera się w przekazanej energii?
Tu na chwilę zapominam o tym, że dosłownie jest energią i opisuję to "zawiera się w przekazanej energii". Nagle zdajesz sobie sprawę z tego, że zawiera się w przekazanej energii, nie przeszkadza Ci, ze nikt wcześniej wyraźnie tego nie określił i jest do dla Ciebie pustosłowiem.
A co do bilansów energetycznych to się grubo mylisz. Jakbyś się przyjrzał bramkom logicznym to widziałbyś jak się bilanse energetyczne realizują w rzeczywistości. Nie pochłaniasz jedynie energii ciśnienia. Pochłaniasz wiele form energii w różnych oddziaływaniach jednocześnie. Bilans energetyczny w twoim ciele realizuje się sam - a twoja świadomość pokazuje tylko jak to przebiega.
Twoje myśli są w rzeczywistości pochłoniętą energią. Czujesz ciepło, ciśnienie, smak, słyszysz dźwięki, widzisz obraz bo ta energia została pochłonięta przez twoje receptory. I ta energia musi z Ciebie wyjść bo inaczej musiałbyś eksplodować jak bomba wodorowa. Wiec wychodzi w mechanicznych ruchach twojego ciała, kiedy kopiesz kartofle. Jakbyś jednak tych kartofli nie zobaczył to nie miałbyś o nich pojęcia i bynajmniej nie wykopywałbyś ich z ziemi. Tylko dlatego, że oddały Ci swoją energię, wykopujesz je z ziemi. Z całą pewnością do wykopania ich z ziemi wykorzystujesz także tą samą energię, którą one Ci oddały w odbiciu fotonów.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Przemek J. (3008 punktów) | Definicję z Wikipedii znam i stąd moje pytania, bo ja po prostu nie rozumiem tego, co Ty piszesz. Jak zwykle piszesz chaotycznie i nie wiem kiedy "nagle zdajesz sobie sprawę" a kiedy "na chwilę zapominasz". Chciałem to zrozumieć ale już mi przeszło (foch)  > Jakbyś się przyjrzał bramkom logicznym...Nie rozumiem tej wypowiedzi. Jakie ciśnienie, jakie bramki (nie widzę związku ciśnienia z bramkami logicznymi)? > Bilans energetyczny w twoim ciele realizuje się sam - a twoja świadomość pokazuje tylko jak to przebiega.Moja świadomość nic nie mówi na temat tego jak przebiegają procesy energetyczne mojego ciała, nie mam pojęcia na jakiej podstawie wysnuwasz taki postulat. Nie działa to również w drugą stronę, bo tyle samo energii (np. cieplnej) mogę wypromieniować w długotrwałym procesie myślowym, co podczas kilku minut spaceru. > I ta energia musi z Ciebie wyjść bo inaczej musiałbyś eksplodować jak bomba wodorowa. Wiec wychodzi w mechanicznych ruchach twojego ciała, kiedy kopiesz kartofle.Hawking ziemniaków to raczej nie kopie, a jakoś do tej pory nie eksplodował pomimo jego teoretycznego wkładu w rozwój fizyki. Wydaje mi się, że nazbyt ogólnie rozpatrujesz energię, bo większość z tej powstałej w procesach myślowych, to jest raczej odprowadzana z organizmu w postaci ciepła, ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i mogę się mylić. > Z całą pewnością do wykopania ich z ziemi wykorzystujesz także tą samą energię, którą one Ci oddały w odbiciu fotonów.Postulujesz, że gdybym zamknął oczy, to zabrakłoby mi energii do wykopania tych ziemniaków? Bo nie wiem jak to rozumieć.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | > Nie rozumiem tej wypowiedzi. Jakie ciśnienie, jakie bramki (nie widzę związku ciśnienia z bramkami logicznymi)?Może zaprezentuję Ci bramkę w przepływie wody:  Załóżmy że tam są zawory ciśnieniowe które umożliwiają lub blokują przepływ. > Moja świadomość nic nie mówi na temat tego jak przebiegają procesy energetyczne mojego ciała, nie mam pojęcia na jakiej podstawie wysnuwasz taki postulat.Ale, że co nie czujesz się głodny, zmęczony, najedzony, wypoczęty, słaby, silny ? > Nie działa to również w drugą stronę, bo tyle samo energii (np. cieplnej) mogę wypromieniować w długotrwałym procesie myślowym, co podczas kilku minut spaceru.Ale, że jak nie masz świadomości kiedy tracisz energię? Nie masz świadomości kiedy energię pozyskujesz? Nie czujesz jak marzniesz? Nie czujesz jak się ogrzewasz? Przecież to właśnie pochłanianie energii cieplnej jest między innym procesami w twoim ciele także twoją myślą o tym, że się ogrzewasz. > Wydaje mi się, że nazbyt ogólnie rozpatrujesz energię, bo większość z tej powstałej w procesach myślowych, to jest raczej odprowadzana z organizmu w postaci ciepła, ale nie jestem ekspertem w tej dziedzinie i mogę się mylić.Tu się myślisz - energię mózgu oddajesz w pracy sterowników rozproszonym w całym ciele. Sterowników, które sterują większymi energiami. Niemniej twój ruch ręką jest także w niewielkim stopniu utratą energii wychodzącej wprost z twojego mózgu i będącej myślą o sterowaniu ręką. > Postulujesz, że gdybym zamknął oczy, to zabrakłoby mi energii do wykopania tych ziemniaków? Bo nie wiem jak to rozumieć.Postuluję, że gdybyś zamknął oczy to zabrakłoby energii na pracę wielu sterowników w twoim ciele, które sterują znacznie większymi energiami. Gdybyś przyjrzał się komputerowi to zauważyłbyś, że kamera, mysz, klawiatura to są pochłaniacze energii. Ta energia wchodzi w złożone działania z energią elektryczną - nie zanika. To właśnie energia mechanicznych ruchów klawiszy w bardzo złożonej strukturze przemian energetycznych wpływa na wynik energetyczny - na działanie na wyjściu. Możesz sobie nawet zmierzyć opór klawiszy i policzyć tą energię. Ta energia daje swój upust w wyniku w tym co Ci się wyświetla na ekranie. Kiedy prześledzisz dowolny układ cyfrowy - weźmiesz pod uwagę wynik - informację na wyjściu i zaczniesz poszukiwać źródła tej informacji wyjściowej przechodzą poprzez kolejne sterowniki energią - to okaże się, że źródłem informacji na wejściu była energia uzyskana przez ten układ. Tylko wydaje się, że układy cyfrowe są zasilane wyłącznie energią elektryczną. One są także są zasilane kamerą, klawiaturą myszą i każdym innym urządzeniem służącym do wprowadzenia danych. Nie tylko energia z klawiatury steruje energią elektryczną w osiąganiu wyniku. Tak samo energia elektryczna steruje energią pochodzącą z klawiatury. Gdybyś swój post pisał jak zawsze a zasilanie elektryczne zmieniałby swoje napięcie czy natężenie - wynik działania komputera byłby inny niż ten którego oczekujesz. Tamta energia jednak jest stałą i Ty sterujesz nią poprzez specyficzną utratę własnej energii.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Przemek J. (3008 punktów) | >Ale, że co nie czujesz się głodny, zmęczony, najedzony, wypoczęty, słaby, silny ?
Niestety dla Twojej teorii, niezależnie od tego co czuję, nadal nie mam pojęcia jak przebiegają procesy w moim ciele i jaki jest ich bilans energetyczny, nie mówiąc już o szczegółach przepływu energii itd.
>Nie masz świadomości kiedy energię pozyskujesz?
Raczej nie mam, cały proces pozyskiwania energii dzieje się poza moją świadomością, zdaje się że w największej mierze na poziomie komórkowym. Nie mam pojęcia co poszczególne komórki mojego ciała obecnie robią. Nawet nie wiem ile ich jest, a Ty masz świadomość każdej komórki? (Pytanie retoryczne).
>Przecież to właśnie pochłanianie energii cieplnej jest między innym procesami w twoim ciele także twoją myślą o tym, że się ogrzewasz.
Nie do końca tak działa, jako ssaki jesteśmy zwierzętami stałocieplnymi, czyli pewne wahania temperatury nie mają dla nas znaczenia, bo mamy wewnętrzne źródło energii cieplnej i system jej dystrybucji.
>Tu się myślisz...
Będę się upierał, ale z tego co pamiętam z biologii, to energia która jest wykorzystywana do sterowania ciałem (przekazywania impulsów), jest tylko ułamkiem tej przetwarzanej na ciepło, więc raczej to Ty się mylisz. Jak chcesz ciągnąć ten temat, to poszukaj dowodów, że masz rację. Dodatkowo mieszasz myśl (w domyśle chyba świadomą) z impulsem nerwowym.
>Postuluję, że gdybyś zamknął oczy to zabrakłoby energii na pracę wielu sterowników w twoim ciele, które sterują znacznie większymi energiami.
Dziwne, że ludziom niewidomym udaje się jakoś przeżyć, czasem utrzymując większą sprawność niż niejeden widzący. Kolejny błędy domysł wyssany z palca i nieprzemyślany.
>Gdybyś przyjrzał się komputerowi...
Nie mam sił. Zmów mieszasz pojęcia i wyciągasz błędne wnioski lub piszesz zbyt ogólnikowo, żeby zrozumieć o co Ci naprawdę chodzi. Ja nie mam już ochoty tego czytać i próbować zrozumieć.
Ponieważ widzę, że dyskusja z Tobą nie ma sensu, nie oczekuję Twojej odpowiedzi. Napisałem powyższego posta, żeby po raz kolejny pokazać Ci, że popełniasz w koło te same błędy, głównie pisząc o rzeczach, na których się nie znasz. Jednak z doświadczenia wnioskuję, że Ty i tak zwracasz uwagę na to, co jest zgodne z Twoimi założeniami, resztę ignorując. Ja już nie mam ochoty na dalszą taką zabawę.
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | krystkon (459 punktów) | Ja też nie mam siły na dyskutowanie z takimi argumentami. To raczej Ty kompletnie wszystko ignorujesz.
Co z tego, że energia sterowania ma znikomą wartość w porównaniu z innymi energiami skoro to ona ma decydujący wpływ na wynik. Co z tego, że energia niezbędna do otwarcia kaloryfera jest znikoma w porównaniu z energią emitowaną przez kaloryfer skoro energia jaką ma pomieszczenie w nagrzaniu zależy od niej tak samo jak i od energii jaką niesie ze sobą działanie kaloryfera.
To Ty wciąż wszystko upraszasz z braku zrozumienia.
Powiedz mi co jest informacją dla wszystkich urządzeń sterujących jeśli nie energia? Co jest informacją dla kaloryfera o tym, że ma uruchomić lub zablokować przepływ energii.
To jest oczywiste, że jest tym inna energia. Zwykłe wsadzenie klocków pod koła wymagające znikomego wysiłku zablokuje staczanie się samochodu z ogromnej góry i zablokuje w efekcie znaczącą przemianę energetyczną. Tak się właśnie steruje i to są właśnie narzędzia. Używasz znikomej energii do tego, żeby ukształtować dużą energię z twojego pt. widzenia.
Do tego Ty jeszcze nawet nie odczuwasz głodu ani chłodu? Czym są te uczucia jeśli nie złożoną do kupy potrzebą jednej komórki w połączeniu z potrzebami innych komórek?
Mi też jest szkoda czasu. Weź tylko jedno pod rozwagę. To Ty nie rozumiesz a ja rozumiem to lepiej od Ciebie.
Mała energia w sieci bramek logicznych może zablokować nie tylko dużą energię - ale cały skomplikowany układ dużych energii, lub może je odblokować.
A gdzie jest źródło energii sterowania - tej znikomej - której Ty w ogóle nie uznajesz za coś istotnego a która decyduje o wszystkim?
Pochłaniasz tą energię siatkówkami, bębenkami, receptorami na skórze, na języku, w nosi - to jest źródło energii sterowania w twoim ciele.
Krystian Hamerlik-Konopka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|