deser.pl/d(*)e__Mierzyla_az_____WIDEO_.htmlW Portugalii człowiek "dosiadł" największej fali, na jakiej kiedykolwiek ślizgał się surfer.
Mam jednak poważne wątpliwości. Pominę denną jakość pracy dziennikarzy, którzy gładko łykają sformułowania typu
Cytat:Tym razem doszło jednak do niecodziennego zdarzenia. na płycie tektonicznej, a dzięki temu, że na dnie oceanu nie ma praktycznie żadnych przeszkód, mogła się uformować ogromna fala. McNamara, który na swoim koncie ma między innymi surfowanie na tsunami na Alasce, musiał dosiąść ją z helikoptera.
...to skąd wiedział, gdzie i kiedy powstanie ta fala (nie jest to powiedziane wprost, ale wynika z tego, że to była tsunami) a do tego miał do dyspozycji helikopter...
HORRENDALNA BZDURA, którą powtarzają wszystkie agencje, dowodząc jakości pracujących w nich dziennikarzy.
EDIT
www.youtub(*)?v=Ij8bnov8vl4&feature=relatedSzkoda, że nie wiadomo, gdzie podział się surfer, mam nadzieję, że przeżył

Dziennikarze nie przejmują się meritum przekazywanych wiadomości, więc po szybkim śledztwie wszystko stało się jasne - nie chodzi tu o żadne "płyty tektoniczne" tylko o ukształtowanie morskiego dna nieopodal Nazare w Portugalii, które sprawia, że podmorski kanion dochodzi niemal do samego brzegu przecinając szelf kontynentalny: takie ukształtowanie podłoża powoduje w pewnych okolicznościach lokalne spiętrzanie fal, które rzeczywiście, na niewielkim odcinku (kilkaset metrów) mogą uzyskiwać takie wysokości.