 |
Międzynarodowy spis ateistów/ statystyki Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 26-02-2014 22:29 | potomkin (23 punktów) (zablokowany) | Międzynarodowy spis ateistów/ statystyki
3 na 3 | Miedzynarodowy spis ateistów z rozróżnieniem na kraj, wiek, wykształcenie i płeć. Bardzo ciekawe statystyki, zapisujcie się na atheistcensus A tak a propos, jak myslicie dleczego w prawie każdym państwie podział na płeć wygląda tak 70% mężczyźni 30%kobiety. Czy naprawdę jest tak mało kobiet ateistek czy po prostu nie robią z tego wielkiego halo? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Dariusz Godyń (2403 punktów) | >Miedzynarodowy spis ateistów z rozróżnieniem na kraj, wiek, wykształcenie i płeć. Bardzo ciekawe >statystyki, zapisujcie się na atheistcensus >A tak a propos, jak myslicie dleczego w prawie każdym państwie podział na płeć wygląda tak 70% >mężczyźni 30%kobiety. Czy naprawdę jest tak mało kobiet ateistek czy po prostu nie robią z tego >wielkiego halo? Napisz nam gdzie takie dane uzyskałeś, oraz co z tego wynika według Ciebie? Może jakiś link do materiałów źródłowych?
|
|
 | 1 na 1 | Sygnał (4252 punktów) |
> Napisz nam gdzie takie dane uzyskałeś, oraz co z tego wynika według Ciebie?> Może jakiś link do materiałów źródłowych?Ze strony www.atheistcensus.com/ .
|
|
|  | | Dariusz Godyń (2403 punktów) | |
|
| |  | | Rafał Poniecki (7132 punktów) | > >Jak przeglądnę to dam znać co o tym myślę. <<A tak wygląda ten ranking po przeliczeniu na %% populacji. US 85704/ 317.6mln/ 0.0269% UK 18655/ 63.7mln/ 0.0292% BRASIL 17802/ 201mln/ 0.00885% TURKEY 14014/ 76.7mln/ 0.0182% CANADA 11833/ 35.3mln/ 0.0335% AUSTR. 10910/ 23.4mln/ 0.0466% INDIA 5124/ 1240mln/ 0.000413 GERMANY 4213/ 80.6mln/ 0.00522% IRAN 3797/ 77.2mln/ 0.00491% ITALY 3708/ 59.9mln/ 0.00619% Nagle na pierwszym miejscu jest Australia a za nią Kanada. Ale to może być efekt "małych liczb". Może ten cenzus nie dotarł do Czech? Poczekajmy.
|
|
| Sygnał (4252 punktów) | /do usunięcia
|
|
1 na 1 | radzyminska (131 punktów) | >Miedzynarodowy spis ateistów z rozróżnieniem na kraj, wiek, wykształcenie i płeć. Bardzo ciekawe >statystyki, zapisujcie się na atheistcensus >A tak a propos, jak myslicie dleczego w prawie każdym państwie podział na płeć wygląda tak 70% >mężczyźni 30%kobiety. Czy naprawdę jest tak mało kobiet ateistek czy po prostu nie robią z tego >wielkiego halo? Wydaje mi się, że kobiety były i są dotychczas inaczej wychowywane niż mężczyźni - słynny gender - a przede wszystkim możliwości ich kształcenia pojawiły się tak naprawdę dopiero 100 lat temu. Kształcenie i myślenie wymagane było od mężczyzn a kobiety były kapłankami tradycji. Znacie stereotypowe pytanie do dzieci: "jak cię matka wychowała?". Rolą (i wymogiem w stosunku do) kobiety było kultywowanie tradycji przodków a nigdy rozmyślanie, czy ta tradycja ma sens - kwestionowanie jej. Kobiety nie miały myśleć jeno wykonywać. A mężczyźni? Za to od mężczyzn, nawet tych najgłupszych, oczekiwano roli przywódczej i dominującej i kształcono ich w tym kierunku. Niewielu bo niewielu (będę, przez chwilę, seksistką), ale zdarzyło się, w tym procesie wytrenować swoje mózgi do myślenia. Zadawania pytań i tym samym kwestionowania tradycji. A nawet, jak już posłano dziewczęta/kobiety do szkól, to nadal było to kształcenie w celu uprzyjemniania życia i służenia mężczyznom i rodzinie. Doskonalenie się w spełnianiu roli służebnej i pomocniczej; sekretarki, pielęgniarki, nauczycielki itp. Tak naprawdę to dopiero druga połowa XX wieku przyniosła nam świadomość i postrzeganie kobiety jako równowartościowego Człowieka. A szczególnie jako nosiciela równowartościowej masy mózgowej. I tak historycznie uwarunkowywała się zachowawczość kobiet. Nie myśleć, nie pytać, nie kwestionować! Gender się kłania. Poza tym, czy z tych statystyk nie wyłania się korelacja między wykształceniem a wiarą w byty nadprzyrodzone? Nie na darmo religie bazują na prostocie umysłowej swych wiernych - do nich głównie są adresowane dogmaty. Co o tym myślisz?
<"Mój pogląd odnośnie religii jest taki jak Lukrecjusza. Uważam ją za chorobę zrodzoną ze strachu i za źródło niewypowiedzianego nieszczęścia rodzaju ludzkiego" - Bertrand Russell>
|
|
 | potomkin (23 punktów) (zablokowany) |
> Poza tym, czy z tych statystyk nie wyłania się korelacja między wykształceniem a wiarą w byty nadprzyrodzone? Nie na darmo religie bazują na prostocie umysłowej swych wiernych - do nich głównie są adresowane dogmaty. Co o tym myślisz?To, że ateiści (itd) to ludzie wykształceni to nie tajemnica  z tych statystyk wynika że 80% ma wyższe a pomyśl, że jakaś część tej reszty nie ma wyższego bo jeszcze jest po prostu za młoda. Były jeszcze jakieś inne badania, które mówiły, że w 2040 religia zniknie z krajów wysokorozwinietych, jak znajdę to dam linka. Fascynują mnie takie statystyki:D
|
|
|  | | hamp (3461 punktów) | > Były jeszcze jakieś inne badania, które mówiły, że w 2040 religia zniknie z krajów wysokorozwinietychTak optymistyczne, że zakrawa na naiwność. Zresztą o tym czemu religia nie powinna zaniknąć (na pewno nie w tak krótkim czasie), przypomina najnowszy artykuł z głównej strony: Jaka jest i dalej będzie rola religii?. [offtop] Ja zacytuję jeszcze samego siebie - nie wszystkich stać na racjonalizm. To, czy ktoś określa się jako ateista, agnostyk albo deista mnie nie obchodzi, bo te poglądy są niefalsyfikowalne, zatem można je uznać za równie poprawne. Za to teizm jest zupełnie bzdurny i nie mogę się nadziwić, że to właśnie religie teistyczne są tymi największymi. Przypuszczam, że to ludzka skłonność do antropomorfizacji oraz życzeniowe myślenie (np. wiara w życie wieczne wywołana chęcią życia po śmierci) doprowadziły do tego - jedynie religie niosące wizję kochającego i sprawiedliwego boga ingerującego w życie swych istot oferują te wspaniałe obietnice.
Nawet rugując wpływ indoktrynacji, tradycji, religijnego otoczenia, część ludzi wierzyłaby w takiego osobowego boga, bo tak jest najprościej, bo taka doktryna daje gotowe odpowiedzi na najtrudniejsze pytania, bo świat staje się wtedy sprawiedliwy poprzez tę obietnicę wiecznej radości. Dla ludzi biednych albo chorych to lepiej, że jest religia. Dla władzy też jest to na rękę, cytować Marksa nie trzeba...
To, o co musimy się starać, to zmienianie tych religii w twory mniej dogmatyczne a bardziej humanistyczne.[/offtop] ------------ edycja 23:27 Przepraszam, przeczytałem swoją wypowiedź ponownie i okazała się być strasznym offtopem.
|
|
| mayolina (2278 punktów) | trudno dyskutować, gdy nie wie się jak wygląda zasięg akcji. Fascynujące jest to, że w krajach tak skatolizycowanych jak Polska i Włochy, więcej kobiet deklaruje się jako ateistki niż w krajach zlaicyzowanych (Holandia, Belgia, kraje skandynawskie).
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|